Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 23 października 2019, 03:58

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 listopada 2007, 11:57 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Accolon napisał(a):
Było by to raczej dziwne, ale to z takiej racji, że owa kapłanka nie miała by raczej szansy usłyszeć o Freji. Z historii wiemy jednak, że często zdarzało się iż Poganie czcili Bóstwa nie tylko ze swoich „plemiennych” panteonów. Afrodyta chociażby nie jest rdzennie helleńską Boginią. Jej kult pochodzi, o ile pamiętam, z Bliskiego Wschodu. Poganie z natury rzeczy byli chyba dość eklektyczni. To my być może nadal jesteśmy „skarzeni” monoteizmem i uważamy, że jeśli czcimy Bogów z jednego panteonu, nie powinniśmy czcić Bogów z innych. Kiedyś Poganie chyba nie mieli najwyraźniej takich oporów.


Nie "chyba eklektyczni" tylko "na pewno eklektyczni". Politeiści mieli czasem odruch łapania wszystkiego, co nie ucieka za szybko. I oczywiście że nie mieli przy tym oporów. Zapożyczone były też Selene i Hekate, a później Kybele i Izyda (kim był Apulejusz? Grekiem przecież). Cała mitologia rzymska jest historią zapożyczeń, to samo było na Bliskim Wschodzie, a już jak się popatrzy na to, co się dzieje w obecnej Japonii albo w religiach diaspory afrykańskiej...

Jeszcze ciekawszym motywem jest to, jak Ruś przechodziła na chrześcijaństwo. (Tu piszę z pamięci, więc ktoś bardziej znający się na rzeczy pewnie mnie poprawi, całość jest zdaje się w Łowmiańskim). Otóż Słowianie na wschodzie stwierdzili że chrześcijanom jakoś tak lepiej się dzieje. Czyli? Ich bóg lepiej się nimi opiekuje. Czyli? Trzeba go zaadoptować! Ale tylko pod warunkiem, że będzie odchodził też kult dawnych bogów, bo a nuż się pogniewają, przestaną się opiekować i ześlą na nas sraczkę i czerwonkę. I tak sobie przez jakiś czas odchodził na Rusi kult Chrystusa i dawnych bogów na raz, z dwoma osobnymi grupami kapłanów, co było ściśle zastrzeżone przez ówczesnego władcę zanim zgodził się wziąć chrzest.

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 7 listopada 2007, 01:54 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
I znow wsadze od siebie Accolon... ze tak - jesli przesledzic to co wiemy o Odynie, to byc moze i on byl "doadaptowany" - w tej czesci od poezji, kaplanstwa i ofiarnictwa "z zewnatrz".

Ale wracamy idac Twoim rytmem znow w zapetlenie... bo gdzies dla tych Bogow ludow indoeuropejskich jest zazwyczaj "wspolny" przodek - czy zatem czczac juz przewoluowanego Odyna od germancow czcimy Jego, czy Jego przodka, czy jednoczesnie cala "familie", ktora z tego przodka wyewoluowala?

3Jane... sadze ze Freya by sie chorym kotem nie martwila... posiadanie "atrybutu zwierzecego" jako kota nie oznacza ze jest sie Boginia od chorych zwierzakow ;-)
Zwazywszy na przekonanie iz choroby sa rowniez dzielem olbrzymow, sadze ze predzej by sie zwrocili albo do Thora jako ich zabojcy, a najpewniej do ktoregos z "przydomowych" pomniejszych bostw gospodarskich... - i zastosowali ziolka ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 sierpnia 2008, 14:54 
Offline
Milczek

Dołączył(a): środa, 18 czerwca 2008, 16:55
Posty: 2
Starożytne Rzymianki jakoś nie miały problemów z odwiedzaniem świątyni Izydy... Politeizm bardzo ułatwiał sprawę, jak się zdaje. Tylko ze juz wówczas można było zadac pytanie, czy "ich" Izyda była tą samą, którą czciły Egipcjanki, czy też może "ich" Izyda nabierała "rzymskiego" zabarwienia i nie była tą samą Boginią, co egipska.

Myśle, ze w kontakcie z Bogami mniej ważna jest forma rytuału, a bardziej intencja. Tak mi wychodzi na bazie skromnego własnego doświadczenia. Nie jestem inicjowana, a wiec należę do eklektycznych "wiccan", wiec nie mam prawa wypowiadac sie o inicjowanych, moze u Was jest inaczej. W kazdym razie sądzę, ze jeśli naprawdę pragnie się kontaktu z Bogami, Bogowie mogą się pojawić. Pytanie, czy będzie to ten sam Bog, co Bóg wiccan tradycyjnych, czy też moze zupełnie inny Bóg - nie da sie rozstrzygnąc, bo człowiek nie jest w stanie przeniknąć natury Bogów. Ty również, Accolonie, nie mozesz byc chyba tak do końca pewien, czy to rzeczywiscie byli inni Bogowie po inicjacji, czy też może ten sam Bóg objawił Ci sie w innej formie (z jakiegoś znanego sobie powodu). Takich rzeczy nie da sie wiedzieć na pewno.

Accolonie, z Twoch postów wynika, że tylko wiccanie tradycyjni, inicjowani, mają "klucz" do nawiązania kontaktu z Bogiem i Boginią wicccan. A co z wolą samych Bogów? nie są Oni zależni od nas, i podejrzewam, że Bógowie wiccan mogą, jeśli mają akurat taki kaprys, ukazać sie nie-wiccaninowi, który tego szczerze pragnie. Wydaje mi sie, ze Twoje podejście zupełnie eliminuje ten aspekt.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich Użytkownikow forum, jako że po raz pierwszy się tu dziś pojawiłam :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 sierpnia 2008, 21:31 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): wtorek, 5 sierpnia 2008, 19:33
Posty: 26
Lokalizacja: Toruń
wg mnie każdy człowiek ma zdolność do kontaktowania się z Bogiem i Boginią, nie zależnie czy przeszedł od inicjacje czy nie; jest to natomiast zależne od samego człowieka, czy tego chce czy nie (ale tak szczerze)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 13:26 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 16 listopada 2007, 13:02
Posty: 9
Lokalizacja: Warszawa
Nurtuje mnie jedna kwestia którą mam nadzieję pomożecie mi zrozumieć i ewentualnie wyjaśnicie mi sprawę jeśli coś błednie pojmuję.
Otóż o ile dobrze rozumiem bogowie wzywani w wicca eklektycznym są bogami powiedzmy powszechnie znanymi- czyli na przykład zapraszam do kręgu Hekate i Odyna bo akurat tą parę bogów lubię i "rozumiem". Są to bogowie w pewien sposób starożytni w znaczeniu takim że ich istnienie jest znane w kulturze i historii od wieków.
Jak powiedział Accolon bogowie wicca tradycyjnego ukazują się osobom inicjowanym ( pomijam przykłady o których pisała Enenna że ci sami bogowie mogą pojawić się osobom przed inicjacją) i są znani praktycznie tylko im.
Moje pytanie skupia się w zasadzie na tym czy bogowie wicca tradycyjnego istnieli przed powstaniem wicca czyli czy są bogami istniejącymi wcześniej a jedynie ujawnili się wiccanom którzy znaleźli do nich klucz czy tez bogowie ci zostali niejako powołani do życia przez pierwszych wiccan?
I czy jest trochę tak że wicca tradycyjne ma monopol na tych właśnie bogów ( odwołuję sie znów do tego co pisał Accolon że jest to bardzo konkretna para bogów) i jednocześnie bogowie ci mają w pewien sposób monopol na swoich wyznawców skoro właściwie dają się poznać tylko im podczas inicjacji.
Czy bogowie wicca tradycyjnego znaleźli ludzi którzy potrafią ich usłyszeć (po raz pierwszy w historii czy też kolejny po latach zapomnienia zakładając że są odwieczni) czy też to ludzie powołali tych bogów do życia swoją wiarą?
Chciałabym zrozumieć czy bogów wicca tradycyjnego mogę uważać i rozumieć (oczywiście teoretycznie jako osoba nieinicjowana) jako bogów "odwiecznych" "archaicznych" "starożytnych"aczkolwiek znanych tylko wąskiemu gronu ludzi czy też jako "młodych", "nowych" "współczesnych" bogów stosunkowo młodej religii przy czym nadal pozostających w dość wąskim kręgu wyznawców?[/i]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 22:56 
Uff - temat rzeka. Czytalam ta dyskusje jak zapisalam sie na forum, czyli dosyc dawno i wtedy nie wydawalo mi sie zebym musiala cos dodawac. Teraz chyba jako inicjowana wiccanka powinnam. Przeczytalam wiec cala dyskusje od poczatku zeby wszystko sobie przypomniec i zdalam sobie sprawe ze nie sposob na tym etapie odniesc sie do wszystkiego co czytalam a chcialabym skomentowac.

Chyba wyjede od tego ze wszyscy mimo roznic w pogladach moglibyscie byc inicjowanymi wiccanami. Wicca z natury jest religia anarchistyczna. Nie ma madrej ksiegi, ktorej trzeba sluchac, nie ma lidera (ani tego starozytnego ktory dal poczatek religii ani zadnego wspolczesnego) ktorego trzeba sluchac. Nie ma dogmatow, w ktore trzeba slepo wierzyc. Wiccanie zbieraja sie w kowenach i mimo ze magia i rytual ich laczy pozostaje wiele miejsca na indywidualizm odczuc i wierzen. Mimo ze wiekszosc wiccan inicjowanych wierzy podobnie to jednak nie wierza oni tak samo bo do kazdej osoby bogowie przemawiaja inaczej, inaczej daja sie doswiadczyc i poznac. Czesto zartujemy ze jesli posadzisz w pokoju troje wiccan okaze sie ze maja oni cztery inne opinie na kazdy temat. Ale mimo to jestesmy silnie polaczeni w kowenie i w wicca.

Wiekszosc wiccan wierzy ze wielka bogini ma wiele twarzy i aspektow, to samo dotyczy boga. Nie bede przytaczac cytatu z Dion Fortune bo juz ktos to wczesniej zrobil. Ulubionym aspektem wican jesli chodzi o boginie jest Pani Ksiezyca ktora czesto pojawia sie w potrojnej postaci. Ale aspekt bogini jako matki ziemi tez jest niesamowicie wazny. Ulubionym przez wiccan aspektem boga jest Rogaty Bog ale bog siatla i ciemnosci to tez niezwykle wazne aspekty.Zostaly one opisane w ksiazkach wiec nie sa zadna tajemnica. Tych aspektow czyli poszczegolnych bogin i bogow jest duzo a kazdy z nich jest ze tak powiem wyspecjalizowany. Wiara w wiele 'odrebnych' bogin a zarazem w jedna wielka boginie nie jest wcale paradoksem. Kiedys wymyslilam powiedzenie (choc pewnie inni tez je wymyslili) 'wielosc w jednosci, jednosc w wielosci'. Ja tak wlasnie widze bogow wicca.

W takim pojeciu bogowie wicca sa eklektyczni i tolerancyjni, wicca nie ma tez na nich monopolu. Byli czczeni w starozytnosci przez uwczesnych pogan oraz w roznych czesciach swiata przez lokalne plemiona itp. Dzis trzcimy tych samych bogow - te same moce choc byc moze tak jak caly swiat, ewaluowaly i one (w koncu my tez z wiekiem sie zmieniamy ale ciagle jestesmy tymi samymi osobami choc innymi) no i pewnie dzis patrzymy na nie przez pryzmat naszej kultury wiec ich doswiadczenie moze byc inne.

Co wiec jest innego w bogach wicca - tych ktorzy ciagle pozostaja tajemnica. Otoz wiccanie maja swoja specjalna pare bogow ktorych imion sie nie wspomina wsrod nieinicjowanych. Ci bogini i bog sa patronami i szczegolnymi opiekunami wiccan. To wcale nie oznacza ze nie istnieli przed wiccanami. Istnieli i bardzo mozliwe ze niektorzy z was slyszeli o nich ale dopuki nie bedzie sie inicjowanym nie pozna sie ich imion i natury, po prostu nie bedzie sie wiedzialo ze to ci.

To nie znaczy ze nie mozna sie z nimi skontaktowac przed inicjacja. Jak najbardziej - wystarczy sie na nich otworzyc i ich uslyszec. Zdaniem wiekszosci wiccan nie tylko my wybieramy w ktorych bogow wierzymy ale takze oni wybieraja nas. Oni nas wolaja a jelsi slyszymy to wolanie bedziemy chcieli stac sie wiccanami. W tym sensie wicca to powolanie. Co zmienia sie po inicjacji. Mysle ze dzieki rytualowi inicjacji a takze innym rytualom w ktorych stosuje sie pewna technike kontaktu z bogami mozna ten kontakt poglebic, a tym samym doswiadczyc bogini i boga inaczej, pelniej niz przed inicjacia. Ale piszac to wiezre ze osoba nieinicjowana uzywajac innych technik tez moze wejsc w bliski kontakt z bogami.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 23:41 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Badzo fajnie Agni, ze jestes na tym forum. Naprawde, masz dar uczenia ludzi (i Kotow) czym jest wicca :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 23:44 
Zgadzam się z Hajdamaką w 100% :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 00:37 
Ten Twój ostatni post, Agni, nasunął mi po chwili pytanie, na które - choć przeczytałam dyskusję od samego jej początku - nie znalazłam odpowiedzi.

Agni napisał(a):
Co wiec jest innego w bogach wicca - tych ktorzy ciagle pozostaja tajemnica. Otoz wiccanie maja swoja specjalna pare bogow ktorych imion sie nie wspomina wsrod nieinicjowanych. Ci bogini i bog sa patronami i szczegolnymi opiekunami wiccan. To wcale nie oznacza ze nie istnieli przed wiccanami. Istnieli i bardzo mozliwe ze niektorzy z was slyszeli o nich ale dopuki nie bedzie sie inicjowanym nie pozna sie ich imion i natury, po prostu nie bedzie sie wiedzialo ze to ci.


Skoro bogowie wicca istnieli już przed wiccanami, co więcej, skoro część z nas mogła o nich słyszeć, jaki jest więc sens w ukrywaniu, kim oni są? Dlaczego trzeba czekać aż do inicjacji, by poznać ich imiona i dowiedzieć się, czy to właśnie z nimi miało się kontakt wcześniej? Czy Ty i inne inicjowane osoby - patrząc z perspektywy wtajemniczonych - widzą w tym faktycznie sens czy jest to odgórny nakaz utrzymania tajemnicy jedynie dla niej samej?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 10:15 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 16 listopada 2007, 13:02
Posty: 9
Lokalizacja: Warszawa
Agni bardzo dziękuję że odpowiedziałaś tak wyczerpująco- część rzeczy mi się rozjaśniło w głowie :)

Po przeczytaniu Twojej odpowiedzi nasuwało mi się kolejne pytanie- ale ubiegła mnie Mojmira :D więc pozwolę sobie przyłączyć się do niego.

_________________
Gdybym poznała odpowiedzi na wszystkie pytania które mam to musiałabym je zadawać od początku...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 11:29 
Hajdamako, MOjmiro - Bogini zaplac za dobre slowa :P Co do pytania - znow trudno jest odpowiedziec na nie krotko a jestem w pracy i walsciwe nie powinnam teraz nic pisac. Po pracy zaraz wyjezdzam na weekend w miejsce gdzie 21 wiek jeszcze nie dotarl i nie ma internetu. Jelsi nikt mnie nie ubiegnie odpowiem w poniedzialek zaraz po powrocie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 21:23 
Spokojnie, spokojnie, poczekamy :D A nawet jak by Cię ktoś ubiegł, to i tak ciekawi jesteśmy Twojego zdania :D

Ps. Wiem, że tak nieładnie mówić za innych, ale wydaje mi się, że reszta moje zdanie podziela :oops:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 19:46 
No i nie mialo byc internetu a jednak jest. Okazalo sie ze wczesniej nie bylo bo nastoletnia corka niecne rzeczy na roznych stronkach wyprawiala. Teraz wyprowadzila sie z domu i nie ma niebezpieczenstwa. Tak wiec moge odpowiedziec szybciej.

Powody dla ktorych imiona bogini i boga a takze kilka innych rzeczy sa ciagle tajemnica mozna chyba podzielisc na trzy grupy: tradycja, psychologia i religia.

1. Tradycja: Nie powinnismy zapominac ze kiedy wicca powstala wiekszosc wspolczesnych pogan wierzyla w teze M. Murray mowiaca ze czarownice palone na stosach byly wyznawczyniami starej religii. Ta religia byla tak sprzeczna z ogolnie obowiazujacym chrzescijanstwem ze oczywistym bylo zachowac jej w tajemnicy. Historyczne czarownice byly traktowane jako bohaterki: umieraly za swoja religie i przekonania czesto nie zdradzajac tajemnicy. Wspolczesna wicca miala byc kontynuacja tej religii i swoje sekrety traktowala podobnie. Na poczatku duzo wiecej rzeczy pozostawalo tajemnica. Nawet 14 lat temu jak przechodzilam inicjacje duzo mniej mowilo sie na temat wicca niz teraz. Dzis juz nikt nie wierzy w teze M. Murray i to ze na poczatku wiccanie nie mowili duzo na temat swojej religii moze sie wydawac dziwne. Ale nie mozna zapominac ze Gerald odnalazl kowen w latach 30ych czyli juz wtedy byli ludzie, ktorzy choc moze nie wiccanie we wspolczesnym sensie, to jednak cos podobnego praktykowali, a magia i czarostwo bylo nielegalne az do roku 1952. Zachownie tajemnicy bylo wiec jak najbardziej sensowne. Wicca byla tajemna sciezka pelna para. W dzisiajeszych czasach duzo sekretow wiccanskich zostalo udostepnionych nieinicjowanym ale mimo to wiccanie strzega niektorych sekretow.

2. Psychologia: Wicca to nie tylko religia i rzemioslo. To takze sciezka duchowego samorozwoju. 'Sciezka' - czyli trzeba gdzies isc, cos zrobic, dokonac wyborow, uczyc sie i odkrywac prawdy ktore uczynia nasz zycie tym czym chcemy zeby ono bylo. Jelsi chcemy odkryc jakas prawde musimy wlozyc w to troche pracy, jesli chcemy zeby cos zostalo nam objawione musimy stac sie na takie objawienie gotowi. To oznacza ze zeby posiasc jakos wiedze musimy cos w tym kierunku zrobic. Jelsi cala wiedza zostanie nam juz na poczatku podana gotowa na talerzu nie bedziemy musieli sie rozwijac. Nie bedziemy miec celow do ktorych mozemy dazyc. Najwieksze, najwazniejesze sekrety wicca pozostaja wiec sekretami. Jest tez cala psychologia zwiazana z procesem inicjacji - o tym pewnie psychologowie na forum moga napisac duzo lepiej niz ja.

3. Religia: Przed inicjacja czujesz calym swoim sercem, cialem, dusza ze wicca to twoja sciezka. Moze przeczytales cos na ten temat moze poznales innych wiccan. Moze wiesz na temat wicca tylko troche a moze bardzo duzo. Zdajesz sobie tez sprawe ze nie wiesz wszystkiego. Wiesz ze wicca nie odkryla jeszcze wszystkich kart, ciagle istnieje tajemnica. Ale jest to obojetne, w glebi serca i tak wiezysz ze jestes wiccaninem. Slyszysz jak bogini ciebie wola. Daje ci ona objetnice tego ze mozesz zdobyc madrosc, posiasc wiedze, poznac ja lepiej i rozwijac sie a ona ci w tym pomoze. Ale musisz jej dowiesc ze jestes tego godny. Postanawiasz ze chcesz zostac inicjowanym wiccaninem. Prosisz o inicjacje. Twoje zycie przechodzi transformacje, wkraczasz w nieznane. Inicjacja to miedzy innymi akt dedykacji tej bogini i bogu ktorych slyszysz, z ktorymi juz rozmawiasz ale ktorych w pelni jeszcze nie znasz. Ale mimo tego ufasz im i ufasz tym ktorzy juz ja wyznaja. Dedykacja/inicjacja wymaga odwagi. Skladasz objetnice bogini i bogu. Jak Odyn ktory wisial na drzewie 9 dni i oddal oko za wiedze o runach tak i ty zgadzasz sie poniesc ofiare za wiedze i doswiadczenia ktore bogini moze ci ofiarowac. Ofiarowujesz jej siebie. Jesli zrobisz ten krok stajesz sie godna tego zeby bogini odslonila przed toba swoje oblicze, zeby zdradzila tobie swoje imie.

W ostatecznosci decyzja co do tego czy jest sens w trzymaniu imion bogini i boga w tajemnicy czy tez nie ma sensu nalezy do kazdego z nas inicjowanych wiccan. I rozni wiccanie maja na to rozne poglady ale nawet ci ktorzy uwazaja ze nie ma sensu, nie zdradza tajemnicy. Po piersze zlozyli przysiege. Po drugie kiedy ktos zgodzil sie nas inicjowac, ten ktos wraz z cala wiccanska spolecznoscia obdarzyl nas zaufaniem. Zaufanie w wicca jest jenda z najwazniejszych cnot i nikt nie chce tego zaufania zawiesc.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 22:44 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
A propos tajemnych imion Bogów przypomina mi się sposób traktowania imion Boga w tradycji judaistycznej, który - za pośrednictwem kabały, zagościł także w magii ceremonialnej. Chodzi o to, że uważano, że imię Boga ma niezwykłą moc, także magiczną. Ten, kto prawidłowo by je wypowiedział, miałby boską moc. Wypowiadanie imienia bożego stanowiło tabu.
Myślę, że ma to związek z głęboko zakorzenionym, magicznym przekonaniem, że znajomość "prawdziwego" imienia jakiejś rzeczy/ zjawiska/ osoby daje jakiś rodzaj władzy nad tym nazwanym. Ten wątek "prawdziwych" nazw/ imion rzeczy i osób, przewija się w wielu religiach, mitach, baśniach.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 23 sierpnia 2008, 23:45 
Innym przykladem moze byc Isis (Izyda), ktora poznala imie najwyzszego boga Egiptu .


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 sierpnia 2008, 03:00 
Wielkie dzięki Agni :D Warto było troszkę poczekać na odpowiedź :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 26 sierpnia 2008, 13:15 
Offline
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 16 listopada 2007, 13:02
Posty: 9
Lokalizacja: Warszawa
Agni przyłączam sie do podziękowań :)

Twoja odpowiedź uzmysłowiła mi że zawsze należy patrzeć na rzeczy w szerszym kontekście a nie tylko wybiórczo oraz że powiazanie kilku aspektów tworzy nagle bardzo harmonijną i sensowną całość. Z tej perspektywy którą naświetliłaś tajemnica ma faktycznie duże znaczenie i jej zachowanie oraz stopniowe odkrywanie jest miarą naszego zaangażowania, przygotowania i dojrzałości do kolejnego etapu rozwoju. :wink:

_________________
Gdybym poznała odpowiedzi na wszystkie pytania które mam to musiałabym je zadawać od początku...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 29 października 2008, 13:06 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,

Właśnie przeczytałem końcówkę naszej długiej i burzliwej dyskusji i chciałem bardzo podziękować Agni. Przyznam się szczerze, że bardzo się wzruszyłem czytając Twoje posty. Naprawdę ujęłaś w nich samo sedno sprawy, a nie jest to wcale takie proste, o czym świadczą moje nieporadne próby wytłumaczenia problemu. Co więcej Twoje posty są nie tylko mądre, ale też wyważone i napisane z prawdziwą pasją. To wielkie szczęście dla wszystkich członków tego forum, że możemy czerpać z Twojej wiedzy i doświadczenia.Dla mnie osobiście są one wielką inspiracją.

Pozdrawiam serdecznie,
Accolon.

P.S.: Masz gorące pozdrowienia od Christiny z Treadwell’s.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 31 października 2008, 06:14 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Myślę Agni, że Twa wypowiedź jest bardzo ważna nie tylko dla wiccan. To materiał do głębokiej analizy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 16 listopada 2008, 05:39 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Pozwole sobie zadac pytanie, gdyz chce sie upewnic czy dobrze zrozumialam. Kieruje je glownie do Agni, gdyz to do jej wypowiedzi sie ono odnosi.
Czy "aspektowosc" Bogow (to, ze Bogini jest zarowno Potrojna Boginia, jak i Boginia Ziemi, a Bog to Rogate Bostwo i Bog Zycia i Smierci) nalezy rozumiec tak samo jak to, ze jedna kobieta moze byc rownoczesnie wnuczka (swojej babki), corka (swojej matki), matka (swojego dziecka), zona i, dajmy na to, pisarka? Czy moze to raczej cos na ksztalt chrzescijanskiej Trojcy Swietej (straszliwa doktryna, ktorej nigdy nie bylam w stanie pojac; moze dlatego mam problem z aspektami)?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 16 listopada 2008, 18:12 
Shirotka napisał(a):
Czy "aspektowosc" Bogow (...) nalezy rozumiec tak samo jak to, ze jedna kobieta moze byc rownoczesnie wnuczka (swojej babki), corka (swojej matki), matka (swojego dziecka), zona i, dajmy na to, pisarka? Czy moze to raczej cos na ksztalt chrzescijanskiej Trojcy Swietej


Ja ci nie moge powiedziec jak 'nalezy' rozumiec aspektowosc bogow. Na takie pytania kazdy z nas powinien odpowiedziec sam sobie. To co ja mysle/czuje jesli chodzi o ich istote moze byc inne od tego co ty myslisz/czujesz, a za razem obie mozemy miec racje.

Jelsi chodzi o mnie to aspektowosc objawia mi sie jeszcze inaczej niz to opisalas. Nie potrafie tego okreslic lepiej niz juz to zrobilam wczesniej - jako 'jednosc w wielosci' i 'wielosc w jednosci'. Bogowie sa oddzielnymi wyspecjalizowanymi bytami, energiami, archetypami ale zarazem sa jednoscia. Jednoscia ktorej nie moglibysmy ogarnac gdybysmy nie mogli jej doswiadczac poprzez te rozne aspekty. Bardzo podoba mi sie kabalistyczny obraz boga/bogini choc tez pewnie interpretuje go przez pryzmat swoich odczuc. Bogowie sa immanentni i transacendentni (talni?) ale nie przeprowadzilabym znaku rownania pomiedzy roznymi aspektami bogini a roznymi aspektami siebie samej. To nie tyle ze ja jestem matka dla mojego syna, zona dla mojego meza i corka dla moich rodzicow ale raczej matka we mnie moze sie poprzez aspekt bogini matki we mnie polaczyc z 'matkowoscia' calego swiata.

Jelsi chodzi o trojce swieta w chrzescijanstiwe - nie wiem na ile to co mysle jest podobne do niej bo nigdy sie tak na prawde nia nie interesowalam. Nie uwazalam na religii i nie wiem jak jest interpretowana przez chrzescijan. Troche blizsza mi sie stala kiedy dowiedzialam sie ze duch swiety to bogini. Shekhina jest mi bardzo bliska ale tez moze byc interpretowana jako 1. bogini, 2. obecnosc boga, 3. chmurka nad arka przymierza itp. Jakby mi ktos powiedzial jak trojce widza chrzescijanie to moze byloby mi latwiej odpowiedziec na to czy to co ja czuje jest jakos podobne.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 16 listopada 2008, 18:47 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Cytuj:
Bogowie sa immanentni i transacendentni (talni?)
- jak to rozumiesz? :) Bo ostatnio bardzo mnie zagadnienie transcendentnosci i immanentnosci interesuje. Zadalem pytanie teologowi jak to jest mozliwe u Jahwe, ze jest zarazem immanentny i transcendentny (dwa wykluczajace sie w sumie terminy) i dostalem odpowiedz na 3 strony worda, ale nie do konca mnie ona przekonuje.

Cytuj:
Jakby mi ktos powiedzial jak trojce widza chrzescijanie to moze byloby mi latwiej odpowiedziec na to czy to co ja czuje jest jakos podobne.
- chrzescijanie czy katolicy? :) Trojca swieta byla chyba przyczyna najwiekszej ilosci sporow i herezji :)

Calkiem niezle tlumaczy to wikipedia:
Cytuj:
Zgodnie z nicejskim wyznaniem wiary trójosobowy, trójjedyny Bóg objawia się człowiekowi jako Ojciec, Syn Boży i Duch Święty, jednak każda z tych osób jest tym samym, jednym Bogiem. Bóg jest wszechmocny, wieczny i nieskończony. Poszczególne Osoby są tożsame co do natury i substancji (są jednym i tym samym Bogiem), ale są oddzielnymi bytami, różniącymi się pochodzeniem i wzajemnymi relacjami: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo, Syn Boży został zrodzony (a nie stworzony) przez Ojca, Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna (katolicyzm, protestantyzm) lub tylko od Ojca przez Syna (prawosławie); różnica między tymi dwoma wyznaniami określana jest terminem filioque.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 16 listopada 2008, 20:13 
Hajdamaka napisał(a):
Cytuj:
Bogowie sa immanentni i transacendentni (talni?)
- jak to rozumiesz?


Uff - nie dziwie sie ze dostales caly referat na ten temat bo tez zastanawiam sie jak to co czuje wyjasnic bez wdawania sie w dyskusje typu: czy my stowrzylismy bogow czy oni nas, czy tworca moze byc doswiadczony przez swoje stowrzenie - obojetne w ktora strone to stworzenie idzie itp.

Chyba najlatwiej mi to wytlumaczyc na przykladzie nieodzownego znaku Ying/Yang. Zaluzmy ze my ludzie to ta ciemna polowka a bogowie to ta jasna polowka. Jelsi ktos woli moze byc na odwrot. Tak jak w ciemnej polowce jest jasna kropka tak i bogowie sa w nas i tak jak na jasnej polowce jest ciemna kropka tak tez i my jestesmy w nich. Kawalek bogini i boga jest we mnie a kawalek mnie jest w nich, jestesmy oddzielnymi bytami ale przenikamy sie nawzajem. Ten kawalek ich we mnie jest jak wtyczka z kabelkiem dzieki ktorej moge sie z nimi skontaktowac. Ten kawalek mnie w nich umozliwia im kontakt ze mna.

Cytuj:
(...) Bóg objawia się człowiekowi jako Ojciec, Syn Boży i Duch Święty, jednak każda z tych osób jest tym samym, jednym Bogiem. Bóg jest wszechmocny, wieczny i nieskończony. Poszczególne Osoby są tożsame co do natury i substancji (są jednym i tym samym Bogiem), ale są oddzielnymi bytami, różniącymi się pochodzeniem i wzajemnymi relacjami: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo, Syn Boży został zrodzony (...)


Jak wczesniej mowilam interpretacja trojcy bogini i roznych aspektow boskich jest sprawa indywidualna i nie chce narzucac tutaj moich wlasnych przemyslen. Jesli mialabym odniesc to co czuje na temat moich poganskich bogow do tego co napisales to oczywiscie pomijajac najistotniejsza roznice zupelnie innych osob na trojce sie skladajacych wygladaloby to mniej wiecej tak:

1. Ojciec, syn bozy i duch swiety mimo ze napisano ze sa oddzielnymi bytami to jednak sa tym samym jedynym bogiem - aspekty bogin sa oddzielne i skladaja sie na wielka boginie ale zaden aspekt sam w sobie wielka boginia nie jest.
2. Poszczególne Osoby są tożsame co do natury i substancji (są jednym i tym samym Bogiem), ale są oddzielnymi bytami, różniącymi się pochodzeniem i wzajemnymi relacjami - poszczegolne aspekty bogini sa rozne co do natury (dlatego sa odmiennymi aspektami) i substancji??? (nie jestem pewna o co chodzi z ta substancja). Jesli mowa o potrojnej bogini to nie wydaje mi sie zeby roznily sie pochodzeniem - przynajmniej nie w tym sensie jak w trojcy chrzescijanskiej. Jesli chodzi o rozne mitologiczne boginie to oczywiscie w mitologi Kora jest corka Demeter itp.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 16 listopada 2008, 21:00 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz, Agni.
Zaczne moze od tego, ze bynajmniej nie mialam zamiaru zmieniac swoich pogladow "bo tak powiedziala inicjowana wiccanka". Juz predzej doszlabym do wniosku "wicca jest nie dla mnie" (zrobilam skrot myslowy piszac "nalezy rozumiec" - mialam na mysli "czy Twoje slowa nalezy rozumiec").
Mowiac o matkach, wnuczkach itd. chodzilo mi o to, ze jedna osoba ma w sobie rozne zespoly cech. Teraz juz widze, ze w przypadku Bogow jest to kwestia bardziej zlozona.

Wiem, ze rozumienie Bogow zalezy od indywidualnego postrzegania, jednak wydaje mi sie, ze jesli jest okazja, zawsze warto porownac swoje spostrzezenia z cudzymi. Lubie takie teologiczne rozwazania nawet, jesli nie prowadza one do "jedynej prawdy".

Szczerze powiedziawszy, nadal gubie sie w tej "jednosci w wielosci". Wspomnialas o archetypach. Jesli rozumiemy bostwa jako archetypy to gdzie miejsce na oddzielne byty, jak chociazby wspomniany juz Odyn? Czy moze konkretni bogowie sa emanacjami archetypow, tak jak kazda matka stanowi emanacje archetypu macierzynstwa?

Caly czas widze sprzecznosc - jedna wersja mowi, ze wszystkie boginie to jedna Bogini, a wszyscy bogowie to jeden Bog, druga zas, ze bogowie wicca to konkretna para bostw, a poza nimi wiccanie moga zapraszac do kregu innych bogow (ergo - "inni" bogowie =/= bogowie wicca). A moze Bogini wiccan jest wlasnie tym archetypem (zbiorem archetypow?), ktorego emanacjami sa poszczegolne boginie?
Czy gdy wiccanin kontaktuje sie z Bogiem Swiatla i Ciemnosci, spotyka ta sama istote, ktora jest Rogatym Bogiem?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 17 listopada 2008, 01:31 
Ja mam nadzieje ze ani ty ani nikt inny nie zmieni swoich pogladow 'bo tak powiedziala inicjowana wiccanka'. Juz wczesniej nie raz pisalam ze nie ma jednego wiccanskeigo sposobu pojmowania bogow. Kazdy wyrabia sobie swoj wlasny. Co prawda sa wsrod wiccan jednostki ktore beda uczyc ze masz myslec i postepowac tak jak oni mowia bo ... oni tak mowia, ale na szczescie jest ich bardzo malo. Wiekszoc wiccan wierzy ze nalezy myslec i decydowac za samego siebie, pod kazdym wzgledem.

O Bogach zawsze trudno jest mowic bo raczej poznajemy ich poprzez odczuwanie niz przez nasz intelekt. Moje okreslenie wielosc w jednosci i jednosc w wielosci pasuje mi i jest dla mnie jasne ale to nie znaczy ze ty bedziesz tak to odczowac. Mozesz odkryc duzo wspnialszy sposob odczowania bogow. Wicca to sciezka tajemna. Oto wlasnie jedna z jej tajemnic. Nie da sie tego wyczytac jej w ksiazkach i nikt ci nie powie jak masz rozumiec bogow.

Sprzecznosci i niepewnosci sa normalne jelsi chodzi o bogow - nasz umysl stara sie ogarnac cos co jest raczej trudne do ogarniecia. Juz w starozytnosci ciezko bylo wprowadzic jakis pozadek pomiedzy poszczegolne triady, oktady itp. Sami Egipcjanie podobno sie gubili w swoim panteonie. W wicca kiedy kazdy wiccanin podchodzi do bogow indywidualnie bedzie tyle rozumien boga i bogini ilu wiccan. Jeden wiccanin uzna ze bog swiatla i ciemnosci to to samo co Ragaty Bog a inny uzna ze nie tylko sa oni rozni ale tez ze bog swiatla jest innym bogiem niz bog ciemnosci zamiast widziec ich jako dwa aspekty tego samego boga.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 listopada 2008, 01:13 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Accolon napisał(a):
chciałem bardzo podziękować Agni. Twoje posty są nie tylko mądre, ale też wyważone i napisane z prawdziwą pasją. To wielkie szczęście dla wszystkich członków tego forum, że możemy czerpać z Twojej wiedzy i doświadczenia.Dla mnie osobiście są one wielką inspiracją.


Ja bardzo popieram. :) Zaczyna mnie nawet kusić, żeby zebrać wszystkie posty Agni, pogrupować, załączyć tytuły i - podręcznik jak się patrzy :wink: (A potem zamknąć go głęboko w piwnicy i nie wyjmować na światło dzienne, i strzec pilnie przed wszystkimi, żeby nikt, nikt, nikt mi tego nie zabrał! :D )

Pozdrawiam,
Yuriko

Ps. Ale na poważnie mnie kusi ;P

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 24 listopada 2008, 19:04 
Yuriko napisał(a):
Zaczyna mnie nawet kusić, żeby zebrać wszystkie posty Agni, pogrupować, załączyć tytuły i - podręcznik jak się patrzy.


Strasznie sie ciesze ze na cos sie te moje posty przydaja. Prawde mowiac juz pytano mnie czy napisze ksiazke o wicca po polsku. Nawet pomyslalam ze to nie glupi pomysl i zaczelam cos niecos pisac ale czasu troche mi malo. Potem Michas stwierdzil ze jakbym wszystkie swoje posty na forum i prywatne emaile do kupy zebrala to pol ksiazki bym juz miala. No ale nawet na to ciezko mi czas znalesc - jesli wiec nadal cie bedzie kusilo i nie zdolasz sie oprzec, Yuriko, to jak najbardziej zbierz te wszystkie posty (a potem mi przeslij plik z nimi zebym mogla to w ksiazke zamienic).


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 listopada 2008, 21:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
agni napisał(a):
jesli wiec nadal cie bedzie kusilo i nie zdolasz sie oprzec, Yuriko, to jak najbardziej zbierz te wszystkie posty (a potem mi przeslij plik z nimi zebym mogla to w ksiazke zamienic)

Myślę, że do końca grudnia powinnam się wyrobić. Chyba, że jest tego jeszcze więcej niż się spodziewam, albo pisanie sztuki zajmie dłużej niż przewiduję i nie będę miała czasu. Ale skuszę się prędzej, czy później, a wtedy z pewnością ci to wyślę. :D

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 listopada 2008, 22:44 
Yuriko napisał(a):
Ale skuszę się prędzej, czy później, a wtedy z pewnością ci to wyślę. :D


Tylk jesli bedziesz miec czas i ochote. Wielkie dzieki za propozycje. A jaka sztuke piszesz?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 listopada 2008, 01:06 
Yuriko napisał(a):
Myślę, że do końca grudnia powinnam się wyrobić. Chyba, że jest tego jeszcze więcej niż się spodziewam, ...


Ile jest postów, to dokładnie widać po liczbie pod nickiem ;)
Jesli chodzi o przeszukiwanie treści, to po wybraniu danego delikwenta z zakładk "Użytkownicy", trzeba wybrać zakładkę "pokasz wszystkie posty użytkownika" i a stamtąd juz łatwo skopiować. Bułka z masłem :D


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL