Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 22 kwietnia 2026, 13:27

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "straszliwe" pogaństwo
PostNapisane: czwartek, 18 grudnia 2008, 18:42 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2008, 14:33
Posty: 84
Lokalizacja: świętokrzyskie
Przed kilkoma minutami stałam się żywą "ofiarą" krążących w Polsce stereotypów dotyczących słowa, jakim jest straszne, przerażające słowo POGAŃSTWO :lol:
Koleżanka chciała się dowiedzieć, na czym polegają moje zainteresowania, więc, żeby jej to w skrócie przybliżyć, wysłałam jej linka do definicji pogaństwa ze strony MFP. Reakcja byłą mniej więcej taka:
ona:O dżizys! zostałaś poganką?
ja: najpierw przeczytaj o co w tym w ogóle chodzi, a dopiero dżizysy wzywaj
ona: no to ja już spadam do domu. cześć.
Typowe podejście. A jak było w Waszym przypadku? jak u Was wyglądało "uświadamianie" najbliższego otoczenia?
Ja przez długi czas obywałam się bez konieczności uświadamiania kogokolwiek, ale jak już ktoś chce koniecznie wiedzieć, to niech ma :twisted:
Zdaję mi się że już ten temat był gdzieś poruszony, jeżeli tak, to proszę o przeniesienie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 grudnia 2008, 19:23 
Jak zostawalam wiccanka nie mialam zadnego problemu z powiadomieniem tych osob ktore powinny byly wiedziec a innym nic do tego wiec ne mowilam. Moje najblizsze otoczenie przyjelo ten akt zupelnie normalnie ale samo bylo dosyc poganskie. Z pierwsza dziwna reakcja na wiadomosc ze jestem poganka spotkalam sie dopiero stosunkowo niedawno.

Kilka miesiecy temu pojawilam sie na naszej klasie i znalazl sie chlopak z ktorym w wieku 14 lat bylismy przez chwile czyms w rodzaju pary na odleglosc. W swoim emailu nazwal mnie wielka miloscia swojego zycia (co mnie niepomiernie zdziwilo bo poznalismy sie na zimowisku gdzie spedzilismy dwa tygodnie, potem byly listy i nastepne dwa tygodnie na zimowisku nastepnego roku, kilka nastepnych listow i jedno dodatkowe spotkanie - wsio) i widac bylo ze bardzo chcialby odnowic znajomosc. Kilka emaili pozniej zapytal co robie zawodowo i czy jestem z tego zadowolona. Powiedzialam ze praca mi odpowiada bo zostawia duzo czasu na realizowanie swoich prawdziwych zainteresowan. Nieuchronnie padlo nastepne pytanie - jakich zainteresowan? No i jak przewidzialam - napisalam ze jestem poganka i juz wiecej od niego nie slyszalam. :roll:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 grudnia 2008, 19:43 
Jesli chodzi o znajomych czy o ludzi, z którymi ja mam kontakt, to nikt nigdy chyba nie zareagował jakoś negatywnie słysząć słowo "poganka". Poprostu pytają wtedy z zaciekawieniem, z czym to się je. Ja więc zaczynam opowiadać, mówię, mówię, mówię aż w pewnym momencie pojawia się słowo "rutuał". Wówcza na twarzach rozmówców pojawia się bladość i przerażenie. Zaczynają się nieświadomie cofać i niemal od razu przypominają sobie o jakieś niecierpiącej zwłoki sprawie. :lol:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 grudnia 2008, 20:22 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 października 2007, 19:29
Posty: 92
Lokalizacja: ze snu
To się wypowiem.
Poznałam negatywne i pozytywne sposoby reakcji co mnie nie dziwi. Jedni byli zafascynowani pytali o rózne dziwne szalone rzeczy
np:
"Czy to prawda że w astralu można rzucać fireballem?"

Inni bali się mnie przeokrutnie zapewne myśląc:
"Wiedźma, czarownica, baba jaga, rzuci na mnie klątwę!"

Inni też lubili żartować ponuro:
"Na śmigus dyngus dziewczyny polewamy wodą a Nefre benzyną" to było najzabawniejsze dla mnie.:D

Przebywam wśród różnych ludzi, tych typowych i tych naprawde zainteresowanych duchową stroną człowieka. Teraz spotykam się z pozytywnym zainteresowaniem, ludzie rozpoczynając od nieśmiałego pytania "ale nie jesteś szatanistką?" po dłuższych opowieściach sami zaczynają mi opowiadać o snach, sami zgadzają się z pewnymi stwierdzeniami, doświadczeniami, przeżyciami. Niby tak daleko a jednak tak blisko.

Przypomniała mi się pewna sytułacja, otóż od dziecka księża nie przepadali za mną, ba zachowywali się arogancko i agresywnie. Nie byłam wtedy uświadomiona w mojej duchowości, podążałam intuicyjnie. Troche męczył mnie fakt problemów w komunikowaniu się z księżami, bardzo chętna byłam do rozmowy jednak gdy dyskusja staczała się na tor odgrażania i braku zrozumienia oraz tolerancji rezygnowałam.
Mimo wszystko z wielką fascynacją i tak samo wielkim szacunkiem wspominam duchownego którego spotkałam w moim technikum. Mogłam rozmawiać z nim na wszystkie tematy, był w pełni świadom ze jestem poganką, nie patrzył na mnie krzywym okiem wręcz z sympatią ze względu na duże zainteresowanie religią i psychologią. Z miłą chęcią rozmawiałam z nim przez całe lekcje, nie słyszałam żadnych pogróżek ("zginiesz w piekle", "grzech śmiertelny popełniłaś" etc etc). Sam ksiądz w obliczu dość osobliwych kawałów moich kolegów stawał w pozycji obronnej, stało sie tak przykładowo na sam koniec mojej nauki w momencie wystawienia ocen.
Otóż miałam dostać 6 z religi :D pomimo że nie uczestniczyłam w rekolekcjach ani do kościoła nie chodziłam. Jeden z złośliwych znajomych odezwał się:
"Jak ksiądz wstawi czarownicy 6 piszę do papieża!"
A ksiądz z wielkim uśmiechem jednym zamachnięciem wpisał...6 :D jestem ciekawa teraz czy list dotarł.

Patrząc, wspominając to wszystkie(aktualnie zabawne dla mnie jednak niegdyś niezbyt przyjemne) zdarzenia stwierdzam że przydało mi się to wszystko.

_________________
Słychać szepty Błękitnego Nieba. Ziemia śpiewa...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 grudnia 2008, 20:31 
To prawda, że ci którzy nie uciekają i nie zrywają kontaktu, z czasem zaczynaja sie wręcz pogaństwem interesować. Szczególnie chodzi o ludzi, którzy mnie już trochę znają. Przechodzi im ten pierwszy szok, dochodzą do wniosku, że skoro wcześniej nie zauważyli jakiś starsznych objawów u mnie, to może nie jest tak źle. Zaczynają podpytywać, opowiadać o swoich doświadczeniach. Ludzie najzwyczajniej reagują merwowo czy wręcz agresywnie w kontakcie z tym czego nie znają. Kiedy uda im się to oswoić dane zjawisko, zmieniają do niego nastawienie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 18 grudnia 2008, 21:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Ja jakoś nie miałam przeżyć negatywnych. Osoby, którym decydowałam się powiedzieć o swoim pogaństwie reagowały uprzejmym, acz żywym zainteresowaniem. Żeby uniknąć nieporozumień w pierwszej rozmowie staram się nie używać słowa "rytuał", jako, że brzmi strasznościowo. Wspominam raczej o różnych "świętach które się się świętuje", albo "obrzędach".
Po pierwszej rozmowie zwykle następują kolejne, bo nie zwykłam się zwierzać obcym, co najwyżej bliskim znajomym i przyjaciołom. Moja przyjaciółka z roku, która jest wierzącą i prawdziwie praktykującą katoliczką lubi, zdaje mi się, podpytywać mnie, jak taki rytuał wygląda, z czym się je, porównywać je w pewnym stopniu do mszy. Dziś na ten przykład spytała, czy "liturgia" rytuału jest stała, czy słowa za każdym razem są inne.
Prawdę mówiąc to strasznie miłe jest, kiedy można tak sobie z katoliczką na temat natury "tego, co na górze" pogdybać, przy założeniu, że każda droga do "tego, co na górze" jest dobra :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 00:20 
Wydaje mi się, że obrzęd i rytuał to to samo :)
Nie trzeba więc używac slowa rytuał, jesli wywołuje negatywne skojarzenia.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 00:50 
Czuję się objechana, aczkolwiek mam gorączkę więc mogę zbyt emocjnalnie podchodzić do Twojej wypowiedzi, Rawimirze :?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 01:17 
Mojmira napisał(a):
Czuję się objechana, aczkolwiek mam gorączkę więc mogę zbyt emocjnalnie podchodzić do Twojej wypowiedzi, Rawimirze :?


Hej, Mojmiro ;) Nie czuj się objechana. To była tylko porada jak wybrnąć z kłopotu związanego ze słowem rytuał :).

Inna sprawa, ze zauważyłem, że chetnie używamy słowa rytuał, czy tez ryt zapominając o swojskim słowie obrzęd. Definicyjnie sa tożsame.

Myślę, ze spokojnie mozna mówić o obrzedach wiccańskich czy ogólniej pogańskich :)

Życze szybkiego powrotu do zdrowia. Ciepłe mleko, czosnek i miód szybko postawią Cie na nogi :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 02:46 
Dziękuję Rawimirze :) Mam nadzieję, że na warsztaty będę zdrowa jak ryba :)

Łyknęłam dwie polopiryny i widzę nieco jaśniej :D Powiedzmy, że rozważę propozycję zamiany słownej :wink: A tymczasem idę spać, bo korzystając z wolnego w pracy przesiedziałam przed komputerem ponad 12h i ledwo na oczy widzę :?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 13:13 
Ech, pogański coming out... *łezka w oku* Ja chyba nigdy nie miałem problemów. Raz, że trzeba sobie wspólnie i umiejętnie znajdować znajomości, dwa - to, co z tych znajomości wynika. Nigdy nie spotkałem się z odrzuceniem etc.
Właściwie jedyny taki przypadek to część mojej rodziny mianowicie matrix i babcia, które to są raczej negatywnie do rzeczy nastawione. Babcia wprost powiedziała mi kiedyś "czy ja się zamierzam przechrzcić na diabła?!", zatem - you do the math. Ojciec zapytał tylko - to już było kilka lat temu - czy to jakaś sekta (chodziło o OBOD) i jak powiedziałem, że nie, to tylko kiwnął głową.

All in all, ja jakoś nie mam z tym problemów. Bardziej bawi mnie mówienie o innej należącej do mojej osoby rzeczy/stanu (pozdrowienia dla Tin i Elwingi :D), bo wtedy ludzie z reguły ciekawiej reagują.

Tak czy inaczej, złych wspomnień nie mam. Księdza i tak do domu nie wpuszczam, kościoły omijam szerokim łukiem, zaś jeśli chodzi o znajomych katolików/chrześcijan, to są to najczęściej ludzie na bardzo wysokim poziomie i możemy sobie pogadać o sacrum, a nie panie bucku i, excuse le mot, ruchaniu drzewek.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 20:39 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
W moim przypadku spodkałem się z dwiema reakcjami, co do moich poglądów. Może dlatego, że o moim pogaństwie wiedzą raptem dwie osoby i są to moje przyjaciółki. Jedna poganka, a druga mająca wcześniej do czynienia z okultyzmem i satanizmem (teraz jest głęboko religijna w stosunku do chrześcijaństwa). Pierwsza na wiadomość o tym, że jestem poganem zareagowała pozytywnie. Natomiast druga zapytała się: "Oszalałeś??"

Gdy oświadczyłem mojej matronie, że już nie wierze w Jezusa :-) nie potraktowała mnie powarznie, więc nie poruszałem więcej tego tematu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 19 grudnia 2008, 21:03 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 marca 2008, 09:35
Posty: 114
Lokalizacja: Przemyśl
U mnie trochę jak Miadwel, też mam dwie psiapsiółki, które akceptują to kim jestem i w co wierzę. Moja dziewczyna jak zwykle sie odgraża (przyzwyczaiłem się;) Natomiast w środowisku pracy w jakim się obracam muszę trzymać język za zębami (urzędnik państwowy powiązany z konserwatystami chrześcijańskimi) bo moja posada jest niepewna, jak to w polityce bywa, do kościoła czasem musze iść na "służbowy pogrzeb" to i grać nauczyłem się wiernego katolika :D

_________________
Wybieraj, śmiałku z obcych stron:
Uderz w ten dzwon
I czekaj na niebezpieczeństwa
Lub do szaleństwa
Łam sobie głowę, co byś przeżył,
Gdybyś uderzył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 20 grudnia 2008, 01:14 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Miadwel napisał(a):

Gdy oświadczyłem mojej matronie, że już nie wierze w Jezusa :-) nie potraktowała mnie powarznie, więc nie poruszałem więcej tego tematu.


Mozna spytac kim jest Twoja matrona? Moj historyk w liceum zawsze zachwalal bycie utrzymankiem starszych pan, a na pytanie "czy nie myslal pan, aby miec dzieci" odpowiadal "myslalem, jak ich nie miec" :D

Chyba, ze chodzilo Ci o Twoja mater ;)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 20 grudnia 2008, 14:47 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
Już skrobię sprostowanie.

Matrona = Mater

Nie gustuje w "dużo starszych" Paniach, a już na pewno nie będę utrzymankiem żadnej, nawet młodszej.

Kiedyś było inaczej, bo chcąc nie chcac musiałem jako dzieciak byc na utrzymaniu mojej mamusi :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 20 grudnia 2008, 22:04 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ja planuje byc utrzymankiem, chociaz niekoniecznie starszej :P

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 21 grudnia 2008, 02:06 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Hajdamaka napisał(a):
Ja planuje byc utrzymankiem, chociaz niekoniecznie starszej :P


:o :shock: :?: Coś więcej? :wink:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 21 grudnia 2008, 02:07 
Widzisz, Driaduś, jakich rzezcyz mozna się na forum dowiedzieć :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:15 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
No właśnie widzę. :lol: Czasem niebezpiecznie jest zaglądać na forum.
Interesują mnie szczególnie 2 punkty w Kociej wypowiedzi:
- co to znaczy 'utrzymankiem'
- i (co jeszcze bardziej interesujące) co to znaczy "niekoniecznie starszej"?
Oj bo Gwiazdor rózgę przyniesie. :twisted:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 19 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 132 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL