Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 22 lipca 2019, 09:36

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2010, 20:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Wywiązała się ostatnio w środowisku pogańskim krótka, ale dość zażarta internetowa dyskusja na temat inicjatywy „Faszyzm nie przejdzie”, czyli blokowania marszu, który w Święto Niepodległości urządzają w Warszawie nacjonaliści i faszyści. Podstawowe pytanie brzmiało czy robić „kontrburdę i awanturę na granicy prawa”, czy lepiej zostawić ich samym sobie i poczekać na policję, która zareaguje na przypadki łamania przez nich prawa.

Moje stanowisko w tej sprawie jest bardzo proste: należy z całą stanowczością sprzeciwiać się tym ludziom i ich chorej wizji świata. Widzę ku temu przynajmniej kilka powodów.

Po pierwsze, powinniśmy z całą mocą odciąć się od podejrzeń o nacjonalizm, ciągnących się za środowiskiem pogan, a taka manifestacja jest do tego doskonałą okazją. Tego typu zarzuty dotyczą najczęściej pogaństwa germańskiego, ale także rodzimowierstwo słowiańskie nie jest od nich wolne (http://wyborcza.pl/1,75478,8615022,W_bl ... hodni.html) i niestety to właśnie na nas spada udowadnianie, że nie jesteśmy wielbłądem.

Po drugie, jako obywatel RP czuję obowiązek pokazania prawicowym ekstremistom, że ich poglądy, wizja świata i patriotyzmu nie ma prawa bytu we współczesnym świecie. Nawet jeśli mój głos będzie słyszany przez niewielu, to nie zwalnia mnie to z obowiązku przeciwstawienia się ich próbom zawłaszczenia Święta Niepodległości i wykorzystania go do głoszenia swojej ideologii.

Po trzecie i najważniejsze, ideologia faszystów i nacjonalistów, polegająca na szerzeniu nienawiści i przemocy wobec mniejszości społecznych (imigrantów, homoseksualistów, niekatolików i.t.d.) stoi w wyraźnej sprzeczności z tym, co uważane jest za słuszne i prawe w Asatru. Jako osoba identyfikująca się z tą etyką i wartościami, nie mogę stać obojętnie wobec tego, co robią w moim mieście agresywne nacjonalistyczne bojówki. Skoro mamy obowiązek brać odpowiedzialność na swoje czyny i kształtować swoje wyrd, taka sama odpowiedzialność spoczywa na nas jeśli wybierzemy bierność i poddanie się biegowi wydarzeń. A ja nie chcę być współodpowiedzialny za ich działania, przez to, że milcząco na nie pozwalam. Poza tym walka w obronie wartości jest dla mnie ważnym obowiązkiem. Ktoś kiedyś zapytał na jakimś pogańskim spotkaniu, jak to teraz współcześnie jest z tym dostaniem się do Walhalli, przecież już prawie nikt nie walczy i nie umiera z bronią w ręku. Otóż według mnie, dziś też okazji do walki nie brakuje i chociaż jest to walka innego rodzaju, to przeciwnik pozostał ten sam – jötnar, olbrzymy, które symbolizują nieprawość, słabość, tchórzostwo, kłamstwo, czyli wszystko to, co sprzeczne z wartościami, w które wierzymy, a z czym przychodzi nam się zmagać na co dzień. W czwartek 11 listopada też będziemy walczyć o Mannaheim, świat ludzi z reprezentującymi wszystko, co nam obce i wrogie jötnar – spadkobiercami ideologii, która już raz zawładnęła Europą na kilka lat i przez którą zginęły i cierpiały miliony ludzi. I choć to właśnie ludzie, którzy wtedy nieśli te idee mieli na klamrach pasów napis „Gott mit uns”, to wiem, że w najbliższy czwartek asatryjscy bogowie będą po naszej stronie!

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2010, 21:08 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
A moim zdaniem lepsza i słuszniejsza jest droga, którą wybrało rodzimowierstwo - vide ich artykuł, m. in. propagowany na facebooku.

Znacznie lepiej jest IMHO popełnić kilka wyraźnych tekstów (a słowo to dziś straszna broń jak wiemy), na stronach znajdujących się w naszym zasięgu (a w wypadku PFI jako organizacji ogólnopogańskiej nawet do dzienników, jak to sugerował Picus), jasno informujących, że nie wszyscy poganie to naziści niż wdawać się w burdę.

Problem jest podwójny (zresztą dyskutowałem sobie jak raz o tym dziś z Ulfem na rozstajach, część z niej tu powtórzę) - bo z jednej strony mamy nazistów ale jednocześnie kombatantów AK, którzy mają prawo do świętowania - w końcu to oni walczyli o nasz kraj. Nie da się demonstracji zatrzymać "częściowo" a zatrzymywanie tych ludzi, uważam za niesłuszne. To w większości są ludzie w podeszłym wieku, których naprawdę łatwo jest podejść machając im przed nosem flagą narodową z orłem i krzyżem.

W drugą stronę, zatrzymywać barykadę będą również środowiska, z którymi nie chciałbym być jako poganin identyfikowany - mówię tu o środowiskach homoseksualnych, wołających do równości między związkami homoseksualnymi i heteroseksualnymi.

Ani równość poganin = nazista, ani poganin = homoseksualista mi nie odpowiada, zaś stojąc patriotycznie obok żołnierzy AK a przeciwko nazizmowi, po prostu zostanę zagryziony.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: niedziela, 7 listopada 2010, 21:13 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 01:27
Posty: 139
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Całkowicie zgadzam się z Tobą, że wizja świata "brunatnych" jest chora; za Tolkienem mogę powtórzyć, że w Duchu Północy wypacza i niszczy wszystko to, co jest mi drogie -jakby nie patrzeć, Słowiańszczyzna to także głównie Północ, a i Słowianie Południowi (Bałkany itd) pochodzą z naszych rejonów. Dlatego zgadzam się z samą ideą sprzeciwu wobec takich działań.
ALE - co również jest dla mnie bardzo istotne - jako państwowiec nie czuję się uprawniony do występowania przeciw prawu mojego Kraju nawet w słusznej sprawie; poza tym nie podoba mi się idea bratania się z anarchistami i antifą, która na swoim koncie - przynajmniej w Warszawie - ma równie poważne nadużycia, co "faszyści". To działacze antify pobili parę lat temu na Cmentarzu Powązkowskim sympatyków i działaczy Niklota, którzy składali wieniec na grobie Jana Stachniuka, twórcy przedwojennej Zadrugi. Niklot to bardzo spokojni i kulturalni ludzie, przeważnie dobrze wykształceni - np. Tomasz Szczepański jest doktorem historii; organizacja ta nie ma nic wspólnego z faszyzmem, a mimo to jest przez antifę znienawidzona, więc napaść ta nie była przypadkowa - wystarczy spojrzeć, co piszą tutaj:
http://decentrum.bzzz.net/antifa/index. ... 2&Itemid=1

Cytuj:
Czy są to nazi skinheadzi, „elita” z Blood&Honour, polscy faszyści w stylu NOP czy ONR, prawicowe szumowiny z Młodzieży Wszechpolskiej, poganie z „Niklota” czy też innego rodzaju skrajnie prawicowe, homofobiczne lub rasistowskie grupy – wszyscy oni są wrogami, wszyscy oni są celem.


W czasie tej napaści pobito także niepełnosprawnego chłopaka na wózku i parę osób, ktore znam, w tym przynajmniej jedną kobietę. Poza tym jeśli antifa uważa się za obrońców praworządności w Polsce, to powinna współpracować z Policją, a zobaczmy, co piszą na tej samej stronie, którą podałem:

Cytuj:
- ABSOLUTNIE żadnej współpracy z policją i tajnymi służbami – te instytucje zawsze są naszym wrogiem, nie można dać się zmylić, kiedy w danym momencie aresztują nazistów, bo już następnego dnia możemy to być my.


Po tym wpisie widać, że nie o praworządność tu chodzi, a o anarchię. Nie bronię nikomu bycia anarchistą, sam znam i szanuję parę takich osób, tak samo jak nie bronię nikomu posiadania poglądów hmmm "brunatnych". Granicą mojej tolerancji jest jednak przestrzeganie prawa i jeśli ktoś deklaruje otwarcie, że nie będzie współpracował ze służbami państwowymi w obronie prawa, to nie wierzę w szczerość jego intencji. Co gorsza, ci ludzie otwarcie deklarują, że prawo łamią i będą łamać i nie chodzi tu bynajmniej o mało groźne sprawy typu unikanie podatków czy piractwo komputerowe, a o poważne kwestie, jak branie udziału w bójkach i pobiciach

Cytuj:
- Obrona swoich ludzi przed represjami – bojowy antyfaszyzm to nie zabawa. Wiele z naszych działań przekracza granice legalności i trzeba się liczyć z konsekwencjami prawnymi. Każda osoba biorąca udział w akcjach musi wiedzieć, że gwarantowana jest jej bezwarunkowa solidarność i pomoc w przypadku problemów z prawem.


Podsumowując: TAK, jestem przeciwny ideologii faszystowskiej i skrajnemu nacjonalizmowi, niezgodnemu ze zdrowymi zadrużnymi zasadami i szerzącemu nienawiść. TAK, uważam, że trzeba się temu przeciwstawiać - ale są do tego inne metody, niż łamanie prawa lub solidaryzowanie się z osobami łamiącymi prawo. Wiele musi być zrobione na gruncie ideowym, gruncie walki o wolność i szacunek dla drugiego człowieka. Wiele powinno być też pewnie zrobione na gruncie prawnym, zwłaszcza w przypadkach skrajnych - winni publicznego wznoszenia haseł typu "Żydzi do gazu" czy "zrobimy z wami co Hitler zrobił z Żydami" powinni SIEDZIEĆ. Dlatego jeśli chcesz iść na ten kontrmarsz - bardzo dobrze, ale weź kamerę i nagrywaj przypadki łamania prawa. Jak nie masz, to pożycz od kogoś. W ten sposób znacznie lepiej się przysłużysz Praworządności i sprawie walki z fanatyzmem niż wspierając drugą stronę, która wyraźnie rwie się do awantury.
Pozdrawiam!!
w.

_________________
"Czcimy Swaroga, Świętowita,
Czcimy zasadę czynną Świata,
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata" (A. Wacyk)

gg: 571717


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: poniedziałek, 8 listopada 2010, 02:38 
Ja generalnie składam podpis pod postem Szerszenia.

Po pierwsze, 11 listopada nie będzie uhonorowaniem Niepodległości, ludzi, którzy przelali krew za ten polaczkowaty grajdołek oraz takich rodzimych Einherjer tylko starciem dwóch wersji hołoty. Hołota brunatna i hołota czerwona. Podobnie jak ujął to Szerszeń - ludziom starszym czasem ktoś machnie paroma formułkami, które dla nich były życiem, a teraz są jakby troszkę brukane. Stąd nie zamierzam stawać naprzeciw kombatantom.

Po drugie, w żaden sposób nie czuję się częścią grupy która stanie naprzeciw brunatnym. Nie mam zamiaru stać w jednym szeregu z organizacjami feministycznymi, ekstremalnym lewactwem*, bojówkami anarchistycznymi czy innym libertariańskim motłochem, który w squatach chciał robić imprezy z okazji niedawnej katastrofy.

Po trzecie, 11 listopada stanie się po raz kolejny narzędziem walki medialnej. Z jednej stroni będą źli "faszyści" jak to określa GW i inne podmioty medialne. Z drugiej ludzie pokroju Biedronia czy inne nazifemi krzykaczki. Widziałem już powielany na Facebooku filmik reklamujący (idealny dobór słowa) 11 listopada - przepraszam, ale rzygać mi się zachciało. Nadęte komunały o tym, że w obronie Idei walczą ludzie na co dzień zajęci czymś innym można sobie wsadzić, bo myślę że wszyscy wiemy o co chodzi.

Po czwarte, jako poganin niekoniecznie chcę być wpisany w nurt Zadrugi czy innych glacy. Ale nie chcę też być wpisany w homoseksualne grupy wsparcia.

Będę sobie stał z boku i patrzył jak - odwołując się do kontekstu którym zaczęto ten temat - dwie bandy olbrzymów machają piąstkami. A bidoki z Midgardu jak zwykle pośrodku.

---
*jako człowiek o serduszku mimo wszystko lekko po lewej stronie jestem całkowicie uprawniony do używania tego słowa - takie są jego korzenie.

A.: Wycięłam jedno zdanie - szczegóły na priva. I prosiłabym o wyższą kulturę wypowiedzi.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: poniedziałek, 8 listopada 2010, 22:40 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
wiecie co? mi się wydaje, że to miała być akcja naziści kontra "reszta świata", a nie "geje, feministki i komuchy łączcie się". tak, jak napisał KozioU, powinniśmy się stanowczo odcinać od tamtych innych pogan biorących udział w marszu. to, że kombatanci biorą w nim udział, jest, jak już ktoś wcześniej napisał w innym wątku, wielkim nieporozumieniem. ktoś ich wprowadził w błąd, nie mówiąc, że przemarsz ogranizują bojówki propagujące ideologię, z którą AK poniekąd walczyła. to też im trzeba pokazać (moim zdaniem), może następnym razem sprawdzą, z kim będą iść ramię w ramię, zanim zdecydują się wziąć udział w takim wydarzeniu.

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 00:36 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Moja odpowiedź:
http://runy.net.pl/?q=node/118

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 05:06 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Szerszen napisał(a):
zatrzymywać barykadę będą również środowiska, z którymi nie chciałbym być jako poganin identyfikowany - mówię tu o środowiskach homoseksualnych, wołających do równości między związkami homoseksualnymi i heteroseksualnymi.


Szerszeniu - jaka identyfikacja ze środowiskiem homoseksualnym? A czy jak jedziesz jednym tramwajem z orkiestrą dętą, to się obawiasz że Cię wezmą za trębacza??

Własnowierco - Twoje argumenty są z serii "a u was biją Murzynów". Czy naprawdę uważasz, że kilka chuligańskich wybryków członków jakiegoś ruchu jest powodem, żeby źle oceniać całą tę inicjatywę, w którą zaangażowanych jest mnóstwo innych ludzi? W takim razie argumentując podobnie powinno się natychmiast rozwiązać PFI, bo kilku pogan - nazistów kogoś pobiło, albo namalowało swastykę na żydowskim cmentarzu.

Chimku - studiowałeś w Krakowie, a ja w ostoi lewactwa UW, u Hołówki i Środy, więc chyba faktycznie dla Ciebie jestem lewakiem i feministką (a nawet cyberfeministką).

A tak zwane "środowiska homoseksualne" albo raczej szerzej LGBT i ich walkę o równouprawnienie popieram od dawna i na ich parady chodzę od wielu lat. Jeśli chodzi o to z kim wolę stać, to stanowczo wolę gejów, lewaków i feministki, niż NOP, ONR, MW czy B&H. Zresztą, tak jak pisze Kallisto, szukacie skrajności pomijając milczeniem resztę. W akcji bierze udział Fundacja MaMa, związki zawodowe, organizacje zajmujące się sztuką i kulturą, bębniarze, organizacje żydowskie i cała rzesza zupełnie zwyczajnych zjadaczy razowego pieczywa, których będzie zapewne więcej, niż członków partii i organizacji.

A jeśli chodzi o weteranów, których tak żałujecie, to zwróćcie uwagę, że wbrew temu co piszecie to nie będą członkowie AK tylko NSZ. A akurat ich nie podejrzewam, żeby nie wiedzieli co to ONR i z kim oraz po co idą na spacer.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 09:18 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
KozioU! napisał(a):
Szerszen napisał(a):
zatrzymywać barykadę będą również środowiska, z którymi nie chciałbym być jako poganin identyfikowany - mówię tu o środowiskach homoseksualnych, wołających do równości między związkami homoseksualnymi i heteroseksualnymi.


Szerszeniu - jaka identyfikacja ze środowiskiem homoseksualnym? A czy jak jedziesz jednym tramwajem z orkiestrą dętą, to się obawiasz że Cię wezmą za trębacza??



Skoro, jeśli propagują nazizm, używając symboli m.in. mojej wiary, są brani za pogan to czemu ma to nie działać w drugą stronę? Wszak na czole nie mam napisane "poganin", za to mam długie włosy :twisted: :twisted:

Zresztą jako wychowankowi UW, wpojono mi poszanowanie dla prawa. Skoro uważasz, że robisz słusznie - rób. Ja zrobiłem, to co uważam za słuszne.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 12:43 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Szerszen napisał(a):
Zresztą jako wychowankowi UW, wpojono mi poszanowanie dla prawa.


Różnie bywa na różnych wydziałach, my mieliśmy widać dodatkowe zajęcia z nieposłuszeństwa obywatelskiego ;-)

A prawa nikt łamać nie zamierza, bo o ile wiem kontrmanifestacja (a w zasadzie, ze względów logistycznych kontrmanifestacje) jest zgłoszona do odpowiednich urzędów.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 13:27 
KozioU! napisał(a):
Chimku - studiowałeś w Krakowie, a ja w ostoi lewactwa UW, u Hołówki i Środy, więc chyba faktycznie dla Ciebie jestem lewakiem i feministką (a nawet cyberfeministką).


No, akurat IFUJ był dość liberalny i nikt mnie za zamiłowanie do JPS nie mordował. ;)

Cytuj:
A tak zwane "środowiska homoseksualne" albo raczej szerzej LGBT i ich walkę o równouprawnienie popieram od dawna i na ich parady chodzę od wielu lat. Jeśli chodzi o to z kim wolę stać, to stanowczo wolę gejów, lewaków i feministki, niż NOP, ONR, MW czy B&H. Zresztą, tak jak pisze Kallisto, szukacie skrajności pomijając milczeniem resztę. W akcji bierze udział Fundacja MaMa, związki zawodowe, organizacje zajmujące się sztuką i kulturą, bębniarze, organizacje żydowskie i cała rzesza zupełnie zwyczajnych zjadaczy razowego pieczywa, których będzie zapewne więcej, niż członków partii i organizacji.


Zdajesz sobie sprawę, że gdy finał tych "manifestacji" opisany będzie w mediach, to nie będzie tam tej retoryki, którą tu wciskasz? :)
Kallisto naturalnie ma racje, że nie wspomina się o szarakach. Ale nie wspomina się nie bez powodu - bo to nie szaraki potem będą wymieniane jako demonstranci, ale wszelakie rozwrzeszczane "arafatki", Biedronie, ONRy i inne takie ciekawostki. ;)

Światem rządzą media, a ja (my? za innych się nie wypowiadam) celowo pomijam Kowalskiego spod warzywniaka na Gocławiu, bo on tam naprawdę nie ma znaczenia. Znaczenie i ostateczny feedback wywoła zaangażowanie takich a nie innych grup. Inaczej - po co wstawiać te wszystkie antifopodobne grupki w "koalicję"? :) Nie wsadzi się tam Pana Mirka i Pani Jadzi, bo to nie będzie nadawać odpowiedniego rozgłosu.

I takim oto sposobem dochodzimy do clou całej sytuacji. Nie chodzi o bycie "antyfaszystą", nie chodzi o zatrzymanie "faszyzmu", idzie li i jedynie o to, że jedni kolesie i drudzy kolesie chcą sobie podąć, pomachać piąstkami, a potem ugrać nieco rozgłosu medialnego. I dotyczy to obu stron, które tak naprawdę w społeczeństwie są zmarginalizowane - NOP i ONR nawet razem z MW niewiele są w stanie zdziałać. Ale jeśli zrobi się o nich głośno w mediach, to gwarantuję wam że są ludzie, którzy stwierdzą "o, to dobrze, że są ludzie z którymi się mogę bratać". To samo dotyczy wszelkich alter-
To jest czysto piarowa sprawa i nie ma NIC wspólnego z honorowaniem Dnia Niepodległości.


...Nieważne jak mówią, byle mówili.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 13:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 28 grudnia 2009, 13:28
Posty: 401
Lokalizacja: z spod Gdańska
Obrazek

Obrazek

_________________
Picus (łac. dzięcioł)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 14:16 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Chimaira napisał(a):
[...] nie wspomina się o szarakach. Ale nie wspomina się nie bez powodu - bo to nie szaraki potem będą wymieniane jako demonstranci, ale wszelakie rozwrzeszczane "arafatki", Biedronie, ONRy i inne takie ciekawostki. ;)

aż mi się normalnie zachciało wyjść przed tłum z wielkim białym transparentem głoszącym: "nie jestem gejem, nie jestem feministką, ale też jestem na NIE" albo coś w tym stylu. na zrócenie na siebie uwagi mediów też miałabym kilka pomysłów ^^

Szerszeniu, całkiem zgrabna Ci ta odpowiedź wyszła.
Picusie, fajne grafiki, tylko w tej pierwszej trochę za szybko się napisy zmieniają (dla mnie przynajmniej :oops: )

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: wtorek, 9 listopada 2010, 14:30 
...Nie mówiąc o tym, że dobór kolorystyki i czcionki sprawił, że obejrzałem banner trzy razy zanim się doczytałem o co kaman. :P


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 01:08 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 28 grudnia 2009, 13:28
Posty: 401
Lokalizacja: z spod Gdańska
robione na szybko :P przed wyjsciem z domu ;) poprawić można bez problemu ;)

Obrazek

nie umiem niestety dobrze zrobić tych swastyk :( wiec jesli ktos chce moge mu podrzucic w pds lub niech bawi sie sam chodzi o sam koncept ;)

_________________
Picus (łac. dzięcioł)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 02:49 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Chimku, pewnie masz rację z mediami, większość dziennikarzy wie już dziś co ich gazety napiszą w piątek i na evencie będzie szukać tylko odpowiednich ujęć, jako potwierdzenie założonej wcześniej tezy. Ale ja nie idę tam z wyrachowania, po to żeby coś osiągnąć. Mimo, że należę do tych szaraków spod warzywniaka (na Grochowie, nie na Gocławiu!) to idę, bo czuję, że po prostu należy tam być. A Biedronia będę zawsze miło wspominał, za to jak strasznie pojechał naszego wspólnego znajomego S.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 14:33 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Picus, ja mam takie pytanie trochę oderwane: co symbolizują te kozy? :oops:

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 15:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
To kozły Tanngrisnir i Tanngnjóstr, które ciągną wóz Thora a wieczorem służą mu za pokarm.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 20:49 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Dobrze, że o tym gadamy, bo coś trzeba robić. Tak jak wiele osób z różnych środowisk pogańskich powiedziało, wiele można mediom odpuścić, ale takich akcji po prostu NIE.

Dziś, razem z RKP, wysłaliśmy pismo w tej sprawie do "GW": więcej TUTAJ.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 21:34 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
GW nigdy nie była wzorcem rzetelności dziennikarskiej, więc nie zamierzam dać się podpuścić i w tym wypadku. Z daleka śmierdzi to prowokacją po dotychczasowej linii gazety.
Pod waszym pismem podpisuję się oboma rękoma, i sądzę, że mam podstawy aby twierdzić, iż wyrażam tu stanowisko całego środowiska pantheionu (niestety post factum). Należy reagować szybko i stanowczo, bo gdy klisza się utrwali za kilka lat będziemy mieli zalew jak z "polskimi obozami zagłady". Może, w przypadku braku reakcji by warto dać ten list na http://petycje.pl/?

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 22:18 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... iasta.html

Uważasz, że to jest prowokacja Gazety? No cóż, mnie widać sprowokowali, będę jutro gwizdał. Podobnie jak wiele osób, które znam.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 22:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 28 grudnia 2009, 13:28
Posty: 401
Lokalizacja: z spod Gdańska
Wybacz ale jesteśmy za małym środowiskiem by prowokowanie nas miało sens :P

Natomiast szkoda ze nie będe mógł być w Wawie jutro :( niestety koszty i odległość robi swoje ) całym sercem jednak z wami !

_________________
Picus (łac. dzięcioł)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: środa, 10 listopada 2010, 22:43 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 26 listopada 2009, 00:28
Posty: 172
Lokalizacja: Katowice
Cytuj:
gdy klisza się utrwali za kilka lat będziemy mieli zalew


O ile już nie zaczyna przenikać do świadomości przeciętnych obywateli.
http://www.freha.pl/index.php?s=&showto ... t&p=289276 (czwarty akapit)

_________________
"Wystarczy być mężnym i wyruszyć w drogę."

"I am a wind across the sea, I am a flood across the plain
I am the roar of the tides, I am a stag of seven tines
I am a dewdrop let fall by the sun, I am the ferociousness of boars"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2010, 00:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
@Picus Ależ ja nie twierdziłem, że to prowokacja specjalnie wymierzona w nas. Właśnie o to chodzi, że wiele z ruchów wymienionych w artykule miałoby takie same jak my powody do oburzenia z powodu zaliczenia ich do nazistów i antysemitów (mniej lub bardziej szczerego oburzenia dodajmy dla porządku). Od dłuższego czasu GW stara się zohydzić pojęcie patriotyzmu (pisywali nieraz o "demonach patriotyzmu"). Swoją droga uważam, że ideologia komunistyczna jest tak samo zbrodnicza i nielegalna jak faszystowska, anarchistyczna nawet bardziej, choć dzięki Bogom nie miała okazji się wykazać, tak więc gdy po jednej stronie stają jedni, po drugiej drudzy, to dziękuję, nie zamierzam się w to mieszać, bo to jak leczenie dżumy cholerą.
W wolnej chwili polecam tekst Ziemkiewiczana ten temat

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2010, 13:47 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Rutilius napisał(a):
@Picus Swoją droga uważam, że ideologia komunistyczna jest tak samo zbrodnicza i nielegalna jak faszystowska, anarchistyczna nawet bardziej, choć dzięki Bogom nie miała okazji się wykazać,...


Eee... wiesz miała okazję... Dzierżyński, Stalin... to tylko tak dla przypomnienia...

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2010, 14:40 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Nie wiedziałem, że Stalin i Dzierżyński byli anarchistami ;)
Tak, wiem piszę za długie zdania:
Rutilius napisał(a):
Swoją droga uważam, że ideologia komunistyczna jest tak samo zbrodnicza i nielegalna jak faszystowska,
anarchistyczna nawet bardziej, choć dzięki Bogom nie miała okazji się wykazać

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2010, 16:01 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
ok, mi się komunistyczna rzuciła w oczy... sorry my fault. Co innego zaskoczyło a co innego autor miał na myśli.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2010, 20:17 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Rutilius napisał(a):
W wolnej chwili polecam tekst Ziemkiewiczana ten temat


Chodzi Ci o tego Ziemkiewicza, który z Korwinem - Mikke, Pospieszalskim i innymi szedl w pochodzie nazioli? Faktycznie, bardzo obiektywne i godne polecenia źródło informacji.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: czwartek, 11 listopada 2010, 23:06 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Wybacz, ale 1) nie traktuję felietonisty jako źródła informacji, a inspirację do myślenia samodzielnego. Sama informacja do myślenia nie prowokuje, jednoznaczna, jednostronna opinia owszem. 2) obiektywizm (zgodność z rzeczywistością) nie zawsze oznacza bezstronność, nie zawsze racja leży po środku, czasem po jednej ze stron. Stronniczość więc nie jest czymś co z automatu dyskwalifikuje, przynajmniej dopóki nie padną kontrargumenty.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: piątek, 17 grudnia 2010, 19:51 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 01:27
Posty: 139
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Rutilius napisał(a):
Nie wiedziałem, że Stalin i Dzierżyński byli anarchistami ;)


Hehe :) swoją drogą ta ideologia "wykazuje się" teraz w Grecji, Anglii i paru innych krajach. Demolowanie sklepów i barów i idące za tym niszczenie czyichś miejsc pracy i pozbawianie ludzi źródła utrzymania - super walka o wolność, o jakiej można tylko marzyć :D Jeszcze parę takich przypadków i właściciele knajpek i sklepów pokażą pałami, łomami i bronią palną anarchistom, co myślą o ich "wolności". "Wykazała się" też w Hiszpanii w czasie Wojny Domowej, gdy oddziały anarchistyczne do spółki z komunistami mordowały ludzi za przekonania religijne, w tym księży i zakonnice. Niezależnie od tego, co myślę o chrześcijaństwie, dla mnie to zwykły bandytyzm i zbrodnie. W Rosji z kolei anarchiści przyłączyli się do bolszewików, a potem byli przez nich tępieni i mordowani. Wiwat naiwność:D

Oczywiście nie każdy anarchista jest chuliganem ulicznym, sam znam anarchistów-intelektualistów, ale niestety, "czarny blok" rozrabiaczy jest głośny i widoczny; jego działania mogą doprowadzić nawet do tego, że w końcu władze państw europejskich zmienią zasady organizowania demonstracji i zakażą protestów masowych - protestować będzie mogli jedynie przedstawiciele danej grupy. Na pewno takie wydarzenia prowadzą do zwiększenia uprawnień policji i przyzwolenia na jej większą brutalność, co jest niedobre. Tak czy inaczej, już teraz np. związkowcy nie chcą demonstrować razem z czarnym blokiem i w czasie protestów oddalają się od tego drugiego, aby policja się do nich nie czepiała i aby mogła okrążyć i spacyfikować "blokowców".

_________________
"Czcimy Swaroga, Świętowita,
Czcimy zasadę czynną Świata,
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata" (A. Wacyk)

gg: 571717


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Jötunn nie przejdzie, czyli asatryjska etyka w praktyce
PostNapisane: niedziela, 19 grudnia 2010, 21:00 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
wlasnowierca napisał(a):
Hehe :) swoją drogą ta ideologia "wykazuje się" teraz w Grecji, Anglii i paru innych krajach. Demolowanie sklepów i barów i idące za tym niszczenie czyichś miejsc pracy i pozbawianie ludzi źródła utrzymania - super walka o wolność, o jakiej można tylko marzyć :D

Agreed. Po prostu ten sposób myślenia zbyt dobrze pasuje do ludzi młodych i zbuntowanych, nastoletnich. Smutne jest natomiast to, że większość z tych nastolatków jak przekroczy dwudziestkę, to potem traktuje to jak pryszcze. Się wyrasta. No że z tego się wyrasta, to akurat, subiektywnie powiem, bardzo szkoda. Mniej byłoby palonych sklepów, a i świat byłby lepszy, jakby "się nie wyrastało".
wlasnowierca napisał(a):
"Wykazała się" też w Hiszpanii w czasie Wojny Domowej, gdy oddziały anarchistyczne do spółki z komunistami mordowały ludzi za przekonania religijne, w tym księży i zakonnice.

Takie pytanie tylko w ramach prowokacji, bo ja się nie znam:
za przekonania czy za realizację tych przekonań w ramach współpracy z drugim obozem?

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL