Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 21 listopada 2019, 21:29

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: O agresywnych ateistach
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 21:17 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 11:43
Posty: 83
Lokalizacja: Poznań
Witam,

Mam wrażenie, ze taki wątek był już gdzieś, nawet niejednokrotnie poruszany. Choć może tylko poruszał się w okolicach samego zagadnienia niechęci czy nienawiści. Wiem, że wielokrotnie były prowadzone rozmowy dotyczące niechęci ze strony wyznawców innych religi, szczególnie monoteistycznych powszechnie uznawanych za "religie" nie zaś jak pozostałe - za "sekty". Wieki panowania dały im przekonanie o własnej wyjątkowości i nadrzędności ich "plemienia". Chyba nawet nie mam do nich ogromnego żalu w końcu każdy ma prawo być ignorantem jeśli tylko sobie tego życzy.
Rozmowy z agresywymi, niechętnymi, wątpiącymi w jakąkolwiek wartość szeroko pojmowanego pogaństwa wyznawcami, szczególnie przeróżnych odłamów chrześcijaństwa, są w zasadzie na porządku dziennym. Mnie one nie dziwią i podejmuję je już z niejakim znużeniem ponieważ wiem mniej wiecej co będzie nam zarzucane. Często jednak po dłuższej i spokojnej dyskusji z takimi osobami udaje się dojść do jakiegoś porozumienia, szczególnie kiedy pokaże się im irracjonalność ich wiary. Myślę, że ładnie przedstawia wynik takiej konfrontacji popularny napis obecny na pogańskich koszulkach: "My God carried a hammer, your God was nailed to a cross. Any questions?" W najgorszym wypadku kończy się na machnięciu ręką i stwierdzeniu "i tak się nie dogadamy". No dobrze w najgorszym przypadku, jego/jej koledzy spotykają nas wieczorem w ciemnej ulicy, ale to raczej ekstremum.;)

A co kiedy na widok, powiedzmy dyskretnie noszonego księżyca, pentagramu, czy niewielkiego znaku (nie mówię tu o koszulce z napisem "I am pagan and I am proud of it") sugerującego jakikolwiek związek z naturą, czarownictwem, szamanizmem i innymi poglądami dosyć powszechnie uznawanymi za irracjonalne, spotykamy się z reakcją nie tylko niechętną ale i agresywną. Kiedy, właściwie na poziomie licealnym wyraża się swoją pogardę i brak szacunku dla jakiejkolwiek wiary a już szczególnie takiej, która nawiązuje do "sekciarskich" ugrupowań. Bo przecież jeszcze chrześcijaństwo, które zakorzeniło się w Europie, można krytykować, ale nie można kwestionować, jego wpływ na kulturę. Natomiast o pogaństwie z tego punktu widzenia mówi się jako o zupełnie bezwartościowym new age'u. Choć oczywiście można spokojnie wykazać, że takie wpływy były i to biorąc pod uwagę wpływ pogaństwa na chrześcijaństwo,być może o wiele większe.
Można zacząć od pokazania takiej osobie, że chrześcijaństwo ma pogańskie korzenie a ta tradycja bardzo wrosła we współczesne monoteistyczne tradycje. Ale na rozmowę musi być czas.
A mówię szczerze powiedziawszy o czymś bardziej przyziemnym i szybkim. O zwykłej zaczepce z cyklu "Jesteś jakimś wiccaninem/wiccanką?" "A Ty co Naturę czcisz?" wypowiadane z punktu widzenia człowieka dla którego jedyną wartość mają osiągnięcia nauki. Religia to opium dla mas i nawet psychologia to jakieś "czary-mary".
Czas na rozmowy przychodzi później.

Oczywiście wiem, że można próbować wybrnąć z tego asertywnie i też przychodzi mi do głowy kilka pomysłów, natomiast zastanawia się czy mieliście kiedyś spotkania z agresywnymi ateistami i jak sobie z nimi radziliście? Zawsze jakimś argumentem jest stwierdzenie, że wiara nie wymaga dowodów bo z samej swojej definicji nie na nich sie opiera. Że to prywatna sprawa każdego człowieka w co wierzy i nic nikomu do tego. A co jeśli podważa się wypowiedzi dotyczące bardziej "naukowych" kwestii argumentami dotyczącymi wiary? Być może należałoby odnieść to do jakichkolwiek elementów życia prywatnego.

Chętnie natomiast usłyszę jakie jest Wasze zdanie.


Być może ten wątek pojawił się już gdzieś wcześniej, ale nie mogłam do niego dotrzeć.Jeśli tak to przepraszam.

_________________
"Kiedy wszystkie skomplikowane rachunki okazują się fałszywe, kiedy nawet filozofowie nie mają nam już nic do powiedzenia, można bez wyrzutów sumienia zwrócić się w stronę przypadkowego szczebiotania ptaków albo w stronę odległej przeciwwagi gwiazd"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 21:26 
Ludzie mawiają, że z "mądrym idiotą się nie dyskutuje" - po co mi dialog z kimś, kto nie wierzy w magię, a kiedy poruszę kwestię skuteczności magii, wyśmieje mnie podwójnie. Tutaj jednak wiara się na czymś opiera.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 21:30 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Cytuj:
Myślę, że ładnie przedstawia wynik takiej konfrontacji popularny napis obecny na pogańskich koszulkach: "My God carried a hammer, your God was nailed to a cross. Any questions?"


Wyjatkowo nie lubie tego hasla, jak widze kogos kto posluguje sie takim haslem od razu go skreslam. Jest to ewidentny przyklad ignorancji, tylko ze strony poganina. Poza tym nigdy nie ufalem ludziom, ktorzy wybieraja sobie bogow pod wzgledem sily przebicia. Miedzy innymi tak rozprzestrzenilo sie chrzescijanstwo - "pod tym znakiem zwyciezysz" itd.

A co do wojujacych ateistow - nimi sie najmniej przejmuje. Nauka wielu rzeczy nie potrafi wyjasnic, moze opierac sie tylko na spekulacjach. Wspolczesna nauka ma to do siebie, ze jak czegos nie moze ogarnac to usilnie stara sie tego nie zauwazac. Widze tu analogie do zachowania spoleczenstwa, ktore w roznych okreasch udawalo, ze nie istnieje prostytucja/bieda/bezdomnosc/narkomania/...

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 21:46 
Hajdamaka napisał(a):
Wyjatkowo nie lubie tego hasla, jak widze kogos kto posluguje sie takim haslem od razu go skreslam. Jest to ewidentny przyklad ignorancji, tylko ze strony poganina. Poza tym nigdy nie ufalem ludziom, ktorzy wybieraja sobie bogow pod wzgledem sily przebicia. Miedzy innymi tak rozprzestrzenilo sie chrzescijanstwo - "pod tym znakiem zwyciezysz" itd.

Kocie nie masz pojecia jak sie ciesze ze ty tez tak to haslo odbierasz. Po tej dyskusji o plakacie z tym haslem mialam wrazenie ze to tylko ja tak czuje. :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 23:36 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Agni napisała:
Cytuj:
Po tej dyskusji o plakacie z tym haslem mialam wrazenie ze to tylko ja tak czuje. :D

http://forum.paganfederation.pl/viewtopic.php?f=16&t=1183
Nie tylko tobie sie to nie podoba :wink:

A wojującym ateistą bywa mój ojciec :lol: Na szczęście znajdujemy wiele innych płaszczyzn porozumienia :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 12:02 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Poza tym nigdy nie ufalem ludziom, ktorzy wybieraja sobie bogow pod wzgledem sily przebicia


Kocie, stwierdzenie "siła przebicia" w kontekscie tego hasła które krytykujesz nabiera zupęłnie nowego znaczenia :D

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 12:05 
Asus napisał(a):
Kocie, stwierdzenie "siła przebicia" w kontekscie tego hasła które krytykujesz nabiera zupęłnie nowego znaczenia :D

Moj najukochanszy szamanie - nie pisz takich rzeczy kiedy ja pije. Moja klawiatura nie lubi herbaty. :lol:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 14:53 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 13:30
Posty: 151
Lokalizacja: Warszawa ->Tarchomin
Głos w sprawie wojujących ateistów zabrałem już na swoim blogu więc nie będę się powtarzał. Wklejam jedynie linka:

http://w-szawa.alterblog.pl/?p=327

A żeby nie było tak pusto - dokładam zbiorek myśli Alberta Einstiena:

Obrazek

Kiedy ktoś uparcie stawia naukę w opozycji do ducha - lubię przypomnieć mu co na ten temat myślał uczony :)

_________________
Między "Szamanem" a "Szatanem" jest tylko literka różnicy.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 16:11 
Fantastyczne te cytaty i blog super. Wielkie dzieki Pomian.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 16:58 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Thrish napisał(a):
Oczywiście wiem, że można próbować wybrnąć z tego asertywnie i też przychodzi mi do głowy kilka pomysłów, natomiast zastanawia się czy mieliście kiedyś spotkania z agresywnymi ateistami i jak sobie z nimi radziliście?


Wychowałem się wśród nich :) Z doświadczenia mam jedną metode, która jak dotąd zawsze się sprawdza i niezmiernie mnie bawi. Otóż tego typu ludzie mają tendencję do sprowadzenia rozmowy ad absurdum i wyśmiewania oponenta (bo argumentów w tej dyskusji tak naprawdę nie ma). Wystarczy zrobić to samo, ja mówię, że oni czcza naukę z jaj kapłanami i dogmatami, zaczynają się pieklić i krzyczeć, przeczekuję to z uśmiechem grzecznie popierając swoje twierdzenie kolejnymi argumentami logicznymi (choć zdawkowo) i albo wybuch przejdzie i można z nimi normalnie porozmawiać, albo też obrażają się i nie chcą dalej gadać co i tak jest dobrym wyjściem :)

Hajdamaka napisał(a):
Wyjatkowo nie lubie tego hasla, jak widze kogos kto posluguje sie takim haslem od razu go skreslam.


O proszę, a ja osobiście je lubię i uważam za zabawne, czyli jak rozumiem jestem u Ciebie skreślony?

Pomian: touche :D

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 17:27 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Hakken - co prawda chodzilo mi o wersje jaka ja znam, a ktora brzmi "moj Bog dierzy mlot, twoj umarl na krzyzu. Jakies pytania?". I jezeli przemawia do Ciebie ta wersja to owszem, uwazam, ze jestes takim samym ignorantem jak niektorzy katolicy czy ateisci odnosnie poganstwa.
Poza tym wyjatkowo nie ufam ludziom, ktorzy buduja swoje poganstwo w opozycji do chrzescijanstwa.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 18:10 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Hajdamaka napisał(a):
I jezeli przemawia do Ciebie ta wersja to owszem, uwazam, ze jestes takim samym ignorantem jak niektorzy katolicy czy ateisci odnosnie poganstwa.
Poza tym wyjatkowo nie ufam ludziom, ktorzy buduja swoje poganstwo w opozycji do chrzescijanstwa.


rotfl
To wręcz niesamowite, tylko dlatego, ze bawi mnie ten żart rysunkowy Ty od razu zarzucasz mi ignorancję i jakby tego było mało twierdzisz, że buduję swoje pogaństwo w opozycji do chrześcijaństwa ( :shock: :lol: rotfl)? Nie sadzisz, że jest to pewne nadużycie semantyczne? Poczucie humoru bywa różne, widać moje jest mniej wysublimowane niż Twoje, ale ciężko po nim wydawać sady na temat moich poglądów (zwłaszcza tak absurdalne jak z tą opozycją ;) ). Czilałt men 8)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 18:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 13:30
Posty: 151
Lokalizacja: Warszawa ->Tarchomin
Hajdamaka napisał(a):
Hakken - co prawda chodzilo mi o wersje jaka ja znam, a ktora brzmi "moj Bog dierzy mlot, twoj umarl na krzyzu. Jakies pytania?". I jezeli przemawia do Ciebie ta wersja to owszem, uwazam, ze jestes takim samym ignorantem jak niektorzy katolicy czy ateisci odnosnie poganstwa.


A skąd niby ktokolwiek miałby się domyślić o jaką wersję tobie chodziło. Wersja angielska i mi wydaje się zabawna - lubię taki humor, na nim zbudowany jest mój kochany "Żywot Briana" :-D
Polska wersja - czy raczej polska wersja o która TOBIE chodziło nie jest ani zabawna ani mądra ani nawet specjalnie sensowna.

Widziałem ostatnio taki znaczek, z podpisem "pagan pride":
Obrazek
uśmiałem się z niego solidnie. Ale gdyby potraktować go poważnie, no... to wtedy jego przesłanie jest paskudne. Jedna rzecz to docenić dowcip, druga rzecz zapomnieć, że był żartem i zacząć się z nim identyfikować.

Hajdamaka napisał(a):
Poza tym wyjatkowo nie ufam ludziom, ktorzy buduja swoje poganstwo w opozycji do chrzescijanstwa.


Zabawne - dokładnie o tym rozmawialiśmy wczoraj z Hakkenem przy piwie w knajpie. Użyliśmy niemal dokładnie takiego samego sformułowania: "ludzie, którzy swoje pogaństwo budują na opozycji do chrześcijaństwa stanowią problem dla naszej społeczności".

Nie zakładaj za dużo, Kocie. A już w szczególności nie zakładaj, że ludzie są idiotami - daj im to najpierw udowodnić :)

EDIT: Żeby uniknąć nieporozumień (bo już zdążyły zajść na privie) Ja _nigdzie_ nie nawiązuję do tego plakatu, czy tam koszulek - de facto nigdy takich nie widziałem, a pierwsze zetknięcie z tym hasłem zaliczyłem dziś - w poście Thrishy. Nawiązuję _jedynie_ do hasła, które w wersji anglojęzycznej jest IMHO naprawdę dość zabawne.

A czemu się kojarzy mi się z filmem Pythonów? Bo podchodzi humorystycznie do tematu ukrzyżowania. "Ukrzyżowanko? Jeden krzyżyk dla osoby, drzwi po lewej stronie. Następny proszę". Jasne - dowcip hasła "My God carried a hammer, your God was nailed to a cross. Any questions?" należy do kategorii cięższych, ale bawi mnie dokładnie w ten sam sposób.

Proszę o czytanie ze zrozumieniem i nie dorabianie p***e uszu.

_________________
Między "Szamanem" a "Szatanem" jest tylko literka różnicy.
Obrazek


Ostatnio edytowano piątek, 13 listopada 2009, 19:22 przez Pomian, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 18:35 
Hakkenie, nie przejmuj się, mnie również to bawi, tak samo jak bawi mnie czteroobrazkowa historyjka z Vargiem, a także jakieś 80-90% rzeczy z 4chan. Ale ja nigdy nie ukrywałem że mam prymitywne poczucie humoru, ty niestety musiałeś wyjść z szafy. :P


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: piątek, 13 listopada 2009, 21:07 
Pomian napisał(a):
A żeby nie było tak pusto - dokładam zbiorek myśli Alberta Einstiena:

[...]

Kiedy ktoś uparcie stawia naukę w opozycji do ducha - lubię przypomnieć mu co na ten temat myślał uczony :)


Interesujące, że w "Bogu urojonym" czołowy ateista, Richard Dawkins, podaje cytaty z Einsteina świadczące o tym, że Boga traktował jako metaforę sił natury, i że był racjonalistą - agnostykiem, o ile nie ateistą. Widać ten wielki umysł nie poddaje się łatwej klasyfikacji.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 00:16 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 13:30
Posty: 151
Lokalizacja: Warszawa ->Tarchomin
Enenna napisał(a):
Pomian napisał(a):
A żeby nie było tak pusto - dokładam zbiorek myśli Alberta Einstiena:

[...]

Kiedy ktoś uparcie stawia naukę w opozycji do ducha - lubię przypomnieć mu co na ten temat myślał uczony :)


Interesujące, że w "Bogu urojonym" czołowy ateista, Richard Dawkins, podaje cytaty z Einsteina świadczące o tym, że Boga traktował jako metaforę sił natury, i że był racjonalistą - agnostykiem, o ile nie ateistą. Widać ten wielki umysł nie poddaje się łatwej klasyfikacji.


Myślę, że to nie tak. :) To chyba raczej kwestia tego, że Einstein nie był krową. I jako nie-krowa miał pełne prawo na pewnym etapie swojego życia i pracy naukowej zmienić poglądy. Może Dawkins cytuje po prostu innego Einsteina? Einsteina młodszego i bardziej aroganckiego wobec tajemnicy wszechświata.

_________________
Między "Szamanem" a "Szatanem" jest tylko literka różnicy.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 00:52 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Hakken, Pomian - widac zle zrozumialem slowo "bawi". Jezeli uznajecie to za zart, to smiejcie sie na zdrowie. Ja mowilem o ludziach, ktorzy biora to na powaznie.
Ja w swoim pierwszym poscie nie pisalem nic o tym, ze dla kogos to moze byc zart. Przyjalem wiec, ze Hakken uzyl slowa "bawi" w przenosnym sensie.

W zart mozna obrocic wszystko, tylko wtedy konczy sie dyskusja. Jezeli chcecie sprowadzac argumenty do absurdu to prosze bardzo, ale beze mnie. Po co robic dym prowokowaniem "nie podoba ci sie moje poczucue humoru". Chyba, ze naprawde nie zauwazyliscie tego, ze ja nie pisalem o zartach, co wynika z kontekstu calego posta.

Ale wtedy to Wam radze czytac ze zrozumieniem i
Cytuj:
nie dorabiac p**e uszu

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 01:14 
Pomian napisał(a):

Myślę, że to nie tak. :) To chyba raczej kwestia tego, że Einstein nie był krową. I jako nie-krowa miał pełne prawo na pewnym etapie swojego życia i pracy naukowej zmienić poglądy. Może Dawkins cytuje po prostu innego Einsteina? Einsteina młodszego i bardziej aroganckiego wobec tajemnicy wszechświata.


Myślę, że to nie tak. :)

Myślę, że nawet datowanie cytatów (Dawkins cytuje jak pamiętam przynajmniej w niektórych przypadkach Einsteina z późniejszego okresu jego życia, z Ameryki) nie jest drogą do dojścia do prawdy.

Uważam, że interpretacja różni się zależnie od tego, co kto chce usłyszeć. Einstein był umysłem niebanalnym, podobno również niezmiernie mądrym życiowo i ciepłym, jak wynika z czytanych kiedyś przeze mnie wspomnień Leopolda Infelda (acz niektórzy mają na temat dobroci Einsteina inne zdanie). Nie sądzę, żeby tę postać dało się zdefiniować kilkoma odpowiednio dobranymi cytatami.

Myślę, że słowa Einsteina o sobie: "jestem głęboko wierzącym ateistą" dobrze pasują na podsumowanie.

Dla rozluźnienia: Dawkins cytuje list jakiegoś Amerykanina, który oburzony jakoby anychrześcijańską postawą Einsteina, pisał do niego mniej więcej tak: niech pan nie zatruwa nimi kraju, który pana przyjął i zabiera swoje żydowskie bluźnierstwa i teorię ewolucji z powrotem. :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 01:16 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 marca 2008, 02:13
Posty: 135
Lokalizacja: Kraków
Ej! Ej!
Pax pagana! ;)

Nie żreć się, bo z tego, co widzę, jedyne o co tu się można żreć, to niezrozumienie konkretnych sformułowań.
Kocie, wiesz, jak Cie uwielbiam, ale stroszysz ogon trochę niepotrzebnie ;) Jakoś mam dziwne wrażenie, że do wszystkich, których ten tekst bawi, "przemawia" on jako żart. I jakoś w tej chwili nie widzę na tym forum NIKOGO, kto mógłby takie teksty brać naprawdę serio.

Nota bene- ja też uważam, że jest to niezły żart- i tylko żart, nie żadne "hasło wojenne", na wszystkich Bogów o.O

_________________
O żaglach, książkach i innych sprawach
A tu można na mnie głosować, celem wysłania na Antypody ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 01:25 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Racja Elwus. Pax. Moze faktycznie na moj odbior tego hasla mial fakt, ze znam je ze stron NS metalowych, na ktorych nie jest ono zartem, tylko deklaracja swiatopogladu i kultu sily. "Peruna mlot obali krzyz" itd.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 01:25 
Zgadzam się z Elwen, nie traktujmy tego hasła jako świętego symbolu. Na pewno na młodszych ludziach robi większe wrażenie niż na starszych.

Kocie, jak już to "Peruna molot obali krzyż"!


Góra
  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 01:40 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 6 października 2009, 13:30
Posty: 151
Lokalizacja: Warszawa ->Tarchomin
Enenna napisał(a):
Pomian napisał(a):
Myślę, że słowa Einsteina o sobie: "jestem głęboko wierzącym ateistą" dobrze pasują na podsumowanie.

Dla rozluźnienia: Dawkins cytuje list jakiegoś Amerykanina, który oburzony jakoby anychrześcijańską postawą Einsteina, pisał do niego mniej więcej tak: niech pan nie zatruwa nimi kraju, który pana przyjął i zabiera swoje żydowskie bluźnierstwa i teorię ewolucji z powrotem. :D


Piękne :-D

Z cytatami już w ogóle niestety jest tak, że bardzo często mają się nijak do tego, co oryginalny ich wypowiadacz miał w głowie czy w sercu. Ja też całkiem świadomie pisząc swój post na blogu i dobierając cytaty do obrazka zmanipulowałem i posłużyłem się postacią jednego z wielkich by osiągnąć efekt, jaki sobie założyłem.

@Hajdamaka:

Problem widzę tu w fakcie, że nie miałem pojęcia o intencji twórców hasła. Podchodzę do takich rzeczy z dystansem, więc mnie po prostu to rozbawiło - nie przyszło mi do głowy, że ktoś może traktować je poważniej niż ponury, trochę zaczepny dowcip. A pisząc swoją pierwszą uwagę w tym temacie nie nawiązywałem zresztą bezpośrednio do Twojego pierwszego posta - z którym nota bene zgadzam się (za wyjątkiem oświadczenia: "jak widze kogos kto posluguje sie takim haslem od razu go skreslam"). Pisałem już w odniesieniu do Twojej wymiany zdań z Hakkenem.

Swoją drogą... wiele razy już słyszałem jak członkowie PFI przekręcają nazwę swojej organizacji zamieniając ją w grę półsłówek. "Fagan Pederation" też można by uznać za potworną potwarz, ale wszystko zależy od kontekstu. Mnie to bawi. Bawi to również te osoby. A przecież do instytucji federacji podchodzimy na co dzień bardzo poważnie. (Tak, tak... nie jestem JESZCZE w PFI). Myślę, że sprowadza się to do prostego rozróżnienia - na co w jakim gronie można sobie pozwolić. Największym ryzykiem jest zawsze to, że nasz ciężki dowcip ktoś weźmie poważnie. Tu jesteśmy w takim gronie, że raczej nie widzę takiego ryzyka.

_________________
Między "Szamanem" a "Szatanem" jest tylko literka różnicy.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: O agresywnych ateistach
PostNapisane: sobota, 14 listopada 2009, 01:44 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Pomian - oczywiscie. Ja pisalem ogolnie, tak jak ja znam to haslo. Niestety, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Wiesz, jeszcze nikogo nie oskarzylem o ignorancje z powodu zartu. Zdarzalo mi sie to jednak z powodow swiatopogladu. Przyjalem, ze Hakken domysli sie tego. Jezeli nie, wyszlo faux pas.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL