deirdre napisał(a):
Mam pytanie. Czy interesuje się ktoś tłumaczeniem snów?
Przyśnił mi się dzisiaj stół z trzynastoma krzesłami i nie mam zielonego pojęcia jak go zinterpretować...Może ma ktoś jakiś pomysł?
Mnie by taki sen ucieszył. Nie pytaj dlaczego.
Zgadzam się z przedmówcami, że to sprawa indywidualna. Zgadzam się także, ze Morwen, że najlepiej obserwować swoje sny, zapisywać. Można też polecić medytacje nad treścią snu.
Zajęło mi sporo czasu, nim dopracowałem się własnego kodu i umiejętności interpretacji. Odrzuciłem wszelkie senniki i skupiłem się na sobie, na swoich przeżyciach.
Pewnym problemem może też być oddzielenie tego, co w śnie jest reakcja na zdarzenia dnia poprzedniego, od tego, co wypływa z wnętrza śniącego i opowiada mu jego historię.
Czasem stosuje też metodę "medytacji" nad świeżo śnionym snem w półśnie przed wstaniem. Wówczas jeszcze mamy dostęp do symboliki podświadomości ale też do świadomości zarazem. Czasem w takim stanie nawet bardzo dziwne symbole staja się nagle zrozumiałe.
Technika zapisywania snów przydaje się także, bo niektóre znaczenia odkrywają się z czasem i wówczas się uczymy odczytywania snów na przyszłość. Odkrywamy własny kod.
I jeszcze jedno. Umiejętność interpretowania swoich własnych snów nabyłem po trzydziestce. Tak akurat miałem

, więc trochę to trwało. Może musiałem swoje przeżyć, żeby do tego dojść.
A i tak, lubię skonsultować swoje sny z kimś znającym lepiej tę materię

Człowiek uczy się całe życie.
Nefrestim, to, że dwukrotnie śniła Ci się śmierć i ta osoba zmarła, nie jest powodem do obaw. Nie wywołujesz tej śmierci swoim śnieniem. Nie znam treści Twojego snu i okoliczności mu towarzyszących ale powodów takich snów może być kilka, moim zdaniem.
Poza tym, czarownica (nie wiem czy czarostwo to Twoja ścieżka) powinna raczej śmierć przyjmować jako element cyklu życia i ponownych narodzin.
Czasem śmierć zapowiadają sny, które ze śmiercią nie maja nic wspólnego.