Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 16 grudnia 2019, 06:08

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: ?więto Miłości
PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2008, 13:31 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Zastanawia mnie czy obchodzicie swieto milosci podczas Beltaine czy podczas przesilenia czerwcowego. Ja sam jestem bardzo przywiazany do najkrotszej nocy w roku, pomimo tego, ze raczej nie jestem rodzimowierca. Szczerze mowiac troche nie rozumiem wiekszych Sabatow, wole naturalne daty, przesilenia i rownonoce. Jak Wy obchodzicie to swieto (tylko bez szczegolow ;)) i dlaczego w takim a nie innym dniu?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: [OT] Większe sabaty, różne daty
PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2008, 19:58 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Hello,

Hajdamaka napisał(a):
Zastanawia mnie czy obchodzicie swieto milosci podczas Beltaine czy podczas przesilenia czerwcowego. Ja sam jestem bardzo przywiazany do najkrotszej nocy w roku, pomimo tego, ze raczej nie jestem rodzimowierca. Szczerze mowiac troche nie rozumiem wiekszych Sabatow, wole naturalne daty, przesilenia i rownonoce. Jak Wy obchodzicie to swieto (tylko bez szczegolow ;)) i dlaczego w takim a nie innym dniu?


ja ci odpiszę zupełnie nie na temat ;)

Po pierwsze Większe Sabaty są jak najbardziej naturalne. Jeśli obchodzi cię ruch Słońca na niebie (przesilenia, równonoce), to Większe Sabaty wyznacza moment, kiedy Słońce wchodzi w bodajże piętnasty stopień odpowiedniego znaku zodiaku (myślę, że Rawimir może na ten temat powiedzieć więcej :).

Jeśli natomiast nad ruch Słońca na niebie przedkładasz obserwację tego, co się dzieje wokół ciebie, jak zmienia się Ziemia, to rzeczywiście okazuje się, że Większe Sabaty są troszkę... "kopnięte". Tak o miesiąc, dwa. Wynika to z tego, że ich standardowe znaczenia ustaliły się w klimacie Wysp Brytyjskich, gdzie klimat jest zupełnie inny niż w Polsce. Bardziej umiarkowany (bo morski). Zima przychodzi później, wiosna robi się wcześniej (stąd Imbolc jako początek wiosny, często kojarzony z przebiśniegami, kiedy u nas jest środek najsroższej zimy, a przebiśniegi pojawiają się dopiero w marcu).

(Dlatego wg mnie religię natury należy adaptować do swoich potrzeb obserwując naturę wokół siebie, a nie próbować na pałę wciskać kwadratowe klocki do okrągłych dziurek.)

Zresztą oprócz Wianków/Sobótki mamy też tradycję święta miłości w Zielone ?wiątki, a zatem w maju. Długosz pisał:

„bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się oraz miłosne pienia, klaskanie i uczynki przy równoczesnym przywoływaniu (...) bogów i bogiń z zachowaniem rytuału. Obrządek tych igrzysk, raczej niektóre jego szczątki [istnieją] u Polaków aż do naszych czasów (...), powtarzane są co roku na Zielone ?więta i przypominają dawne zabobony pogańskie dorocznym igrzyskiem, zwanym po polsku „Stado”, co tłumaczy się po łacinie grex, kiedy to stada narodu zbierają się na nie i podzieliwszy się na gromady, czyli stadka w podnieceniu i rozjątrzeniu umysłu odprawiają igrzyska, skłonni do rozpusty, gnuśności i pijatyki”

(Cytat pochodzi z tej strony: http://rodman.most.org.pl/PS/JWS3a.htm bo akurat dostępne online Roczniki Długosza nijak mi nie chcą odpalić)

Ponadto w niektórych regionach Polski (na sieci znalazłam, że w Małopolsce zachodniej, a zatem w miejscu gdzie jest ciepło i, o ile pamiętam, szwędali się Celtowie) Sobótkę obchodzi się właśnie podczas Zielonych ?wiątek, a nie w noc świętojańską.

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [OT] Większe sabaty, różne daty
PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2008, 20:44 
Można oczywiście większe sabaty wyznaczać astronomicznie. Sam tak kiedyś robiłem. Istnieją dwa sposoby. Pierwszy polega na wyznaczeniu dnia dokładnie w połowie pomiedzy sabatami mniejszymi a drugi na ustaleniu dnia w którym słończe wchodzi w 15 stopień znaku Wodnika (Imbolc), Byka (Baltaine), Lwa (Lammas) i Skorpiona (Samhain).
Co do adekwatności tych dat, albo też dat uznanych przez tradycje, które się trochę różnią, to jak dla mnie Baltaine, Lammas i Smhain sa jak najbardziej adekwatne. Nawet w polskim klimacie.

Baltaine – pamiętacie stara piosenkę „Zakochani czekają na maj”. Czy sądzicie, ze w przyrodzie w tym czasie w Polsce nic się takiego nie dzieje, żeby nie było można mówić o ?więcie miłości, a raczej płodności.

Lammas – nawet polska nazwa miesiąca, który zaczyna się tym świętem, sugeruje to, o co chodzi. Czas żniw. Może nie zakończenie ale początek na pewno. Sierpy idą w ruch. Można wypiec pierwszy chleb z pierwszej mąki.

Samhain – To święto jest tak polskie jak rzadko które. Wszyscy je odczuwamy i obchodzimy. Nawet chrześcijanie.

Imbolc – z tym świętem miałem największy kłopot. Teraz je odczuwam ale dotarło to do mnie najpóźniej. Co nie znaczy, że energia tego święta nie jest odczuwalna. Parę lat temu przeżyłem szok, kiedy dokładnie w Imbolc, podczas trzaskającego mrozu, mój syn stwierdził: ale czuje wiosnę. Widać mimo, że sam tego nie poczułem, wibracje były obecne. W ubiegłym roku na Imbolc pojechałem do Anglii. Paradoksalnie tam była ładna słoneczna, wyżowa pogoda z temperatura –1 – 0 stopni a w Polsce + 10. Bywa i tak ;)

Kluczem dla zrozumienia większych sabatów jest to, że przedstawiają one cykl ziemski. Cykl przyrody. ?cisłe wyznaczanie dat nie jest konieczne. Raczej należy wczuć się w to co się dzieje dokoła. Nie stanie się żadna tragedia jeśli to święto będziemy obchodzili trochę wcześniej czy trochę później. ?więta te związane są z rolnictwem. Rolnik nie obserwuje ruchu gwiazd i nie stosuje kalendarza. Obserwuje zmiany w przyrodzie. I do nich dostosowuje rytm swojej pracy. Nawiasem Imbolc w Polsce to okres szacowania jakie są szanse na przetrwanie ozimin. I przygotowanie się do ewentualnych prac z tym związanych.

Sabaty mniejsze reprezentują cykl kosmiczny. Ukazują one nie tyle to co się w przyrodzie dzieje tylko to co się dzieje w kosmosie do którego przynależy i ziemia. Zmiany te są ścisłe. Na ich podstawie opracowano kalendarz. Oczywiście nie pozostają one bez wpływu na to, co się dzieje w przyrodzie ale tak naprawdę są sygnałem, kosmiczna zapowiedzią. Ziemska realizacja następuje podczas Większych sabatów.

W kole roku jedne i drugie sabaty się ściśle uzupełniają. Porządek kosmosu i porządek Ziemi. Razem opowiadają nam historię narodzin, rozwoju, śmierci i ponownych narodzin.

Oczywiście jak w każdym symbolicznym obrazie są tam i inne symboliczne i magiczne warstwy.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2008, 21:16 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Raz - wielkie dzieki za wytlumaczenie, jak widac mam jeszcze duuuze braki w rozumieniu pewnych spraw.
Dwa - przekonaliscie mnie, a to sztuka ;)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [OT] Większe sabaty, różne daty
PostNapisane: niedziela, 6 stycznia 2008, 23:23 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
rawimir napisał(a):
Kluczem dla zrozumienia większych sabatów jest to, że przedstawiają one cykl ziemski. (..) ?więta te związane są z rolnictwem. (..)

Sabaty mniejsze reprezentują cykl kosmiczny. Ukazują one nie tyle to co się w przyrodzie dzieje tylko to co się dzieje w kosmosie do którego przynależy i ziemia.


A to nie było aby na odwyrtkę? Większe Sabaty to nie były święta hodowców zwierząt? Związane z wypędzaniem na pastwiska i powrotem z nich? A Mniejsze to nie były właśnie rolnicze? A zresztą teraz to i tak wszystko mity i zgadywanki...

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: [OT] Większe sabaty, różne daty
PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2008, 00:12 
3Jane napisał(a):
A to nie było aby na odwyrtkę? Większe Sabaty to nie były święta hodowców zwierząt? Związane z wypędzaniem na pastwiska i powrotem z nich? A Mniejsze to nie były właśnie rolnicze? A zresztą teraz to i tak wszystko mity i zgadywanki...


Teraz prawdy nie dojdziemy. Astronomia zaczęła się prawdopodobnie z powodu astrologii ale takze z powodu chęci przewidywania dat wylewów rzek. Zaczęto więc obserwowac naturalne cykle kosmiczne.

To sie wszystko gmatwa, bo było tysiące lat temu (lekko licząc 4-5 tysiecy lat).

Natomiast z hodowcami zwierząt kojarzy mi się Imbolc tyle, że u nas owieczki nie były zbyt popularne. No chyba, że w górach ale tam to chyba w innym rytmie. jak przeczytałem w wikipedii w polskich górach okres wypasu owiec zaczyna się 23 kwietnia i trwa do 29 września, czyli od Baltaine do kilka dni po równonocy jesiennej. Ale to w górach. U nas w ceprownii (ceper jestem jakby co) pewnie byłoby inaczej. Choćby dlatego, że moich stronach hoduje sie głównie krowy i świnie i to w oborach oraz chlewniach. Cykle przyrody raczej dotycza prac polowych.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2008, 00:26 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
To u Was hoduja krowy i swinie? Myslalem, ze Niemcy Wam przysylaja :P Sorry Raw ;)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2008, 01:16 
Hajdamaka napisał(a):
To u Was hoduja krowy i swinie? Myslalem, ze Niemcy Wam przysylaja :P Sorry Raw ;)


Taki nasz los, ze najpierw wysyłalismy Niemcom a teraz Mazowszanom :P. Oj pomarlibyście z głodu bez nas, pomarlibyście :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 stycznia 2008, 01:50 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
No ba, trybut placic trzeba 8)

Koniec offtopa, moj Ty poznanski Przyjacielu :wink:

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2008, 16:06 
A ja lubie swietowac swieto milosci caly rok na okraglo:-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 25 lipca 2008, 18:07 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
W tak eklektycznej kulturze duchowej, w jakiej się obracamy, rzeczywiście sztuką jest uporządkowanie świąt Koła Roku, które należałoby świętować.

Co zaś się tyczy święta miłości - czy jest to Beltaine czy Noc Kupalna. Jak kto woli :D Dla mnie są to dwa różne święta, obchodzę jedno i drugie, i - oba jako święta miłości.

Czy to znaczy, że się powtarzam? ;-) Niekoniecznie.
W Beltaine świętuję inny aspekt miłości. To w Beltaine kwitnie miłość, z której poczyna się dziecko. Jest tu większy nacisk na Ogień.
W przesilenie letnie czczę Ogień i Wodę - skaczę przez ognisko i zażywam oczyszczającej kąpieli. Daję wyraz miłości, która sprawia, że dusza dziecka, uświęcona Ogniem, zaczyna oblekać się ciałem, Wodą.

To oczywiście moja osobista interpretacja, bardzo kobieca, ale bardzo prawdziwa, jak mi się wydaje.

Jeśli łączyć też tradycję celtycką ze słowiańską - a przynajmniej ja muszę tak robić - to jest jeszcze jeden powód takiej interpretacji: w Beltaine Ogień lubi wystawiać niektórych na próbę. Czy jej podołasz, czy nie, to inna kwestia, ale jedno jest pewne - w Kupałę możesz oczyścić się Wodą i tym sposobem zamknąć próbę Ognia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 25 lipca 2008, 18:50 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Tin - bardzo ladnie to opisalas. Ja obchodze je moze nieco bardziej "po mesku", ale faktycznie, subtelna roznice w energiach tych dni da sie wyczuc. Chociaz z drugiej strony moze to byc tez spowodowane czynnikami kulturowymi i asocjacjami jakie te dni wywoluja.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Udanej i wesołej Kupały!
PostNapisane: sobota, 20 czerwca 2009, 21:03 
Hej!

Ponieważ moja nadzwyczajna pracowitość nie pozwala mi na przeczytanie poprzednich postów w tym wątku tudzież założenia nowego, napiszę to tutaj:

Udanej, Ciepłej, Wesołej Nocy Kupały Wszystkim Życzę!!!!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 21 czerwca 2009, 13:54 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
hehe, no dzięki była udana :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 22 czerwca 2009, 12:05 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Fenrir napisał(a):
hehe, no dzięki była udana :D
Chyba zeszłoroczna? :D
Na tę jeszcze czekamy, - dopiero nadchodzi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 22 czerwca 2009, 14:34 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Poświst napisał(a):
Fenrir napisał(a):
hehe, no dzięki była udana :D
Chyba zeszłoroczna? :D
Na tę jeszcze czekamy, - dopiero nadchodzi


Jeśli z Ciebie taki astronomiczny purysta, to masz rację, ale ja tam już świętowałem ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 22 czerwca 2009, 16:43 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
A kiedy, Poświst, według Twoich informacji wypada u nas tegoroczne Letnie Przesilenie? Ciekawi mnie, serio, tak jak pisałam w innym wątku, ta rozbieżność dat, wynikająca zapewne ze złych obliczeń astronomicznych. Może by tak przeforsować pogańską astronomię jako przedmiot obowiązkowy na maturze... skoro katolicy mają religię ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 22 czerwca 2009, 21:52 
Tin napisał(a):
A kiedy, Poświst, według Twoich informacji wypada u nas tegoroczne Letnie Przesilenie?


Popełnię egzegezę: Poświst odnosił się do wypowiedzi na temat Kupały, nie Letniego Przesilenia.

Noc Świętojańska czyli Kupała to noc z 23 na 24 czerwca.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 22 czerwca 2009, 22:46 
1. Zapytam, dlaczego kiedy wchodzę na poprzednią stronę tego wątku włącza mi się system zabezpieczeń? Ktoś tam wirusa zainstalował?

2. Noc Kupały generalnie odnosi się do letniego przesilenia. To ewidentnie nie jest chrześcijańska nazwa. Zrobienie z tego święta Nocy Świętojańskiej dwa dni później widocznie miało jakieś znaczenie, podobnie jak inne święta - typu Gody (Yule).


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 czerwca 2009, 00:05 
Świętosław napisał(a):
1. Zapytam, dlaczego kiedy wchodzę na poprzednią stronę tego wątku włącza mi się system zabezpieczeń? Ktoś tam wirusa zainstalował?


Dziwne, mi nic się nie dzieje :?:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 czerwca 2009, 08:41 
Świętosław napisał(a):
2. Noc Kupały generalnie odnosi się do letniego przesilenia. To ewidentnie nie jest chrześcijańska nazwa. Zrobienie z tego święta Nocy Świętojańskiej dwa dni później widocznie miało jakieś znaczenie, podobnie jak inne święta - typu Gody (Yule).


Niekoniecznie. Po pierwsze nazwa Kupała może odnosić się do chrztu w wodzie. Nie bez powodu Noc Świętojańska to noc Jana Chrzciciela. Osobiście uważam, że Jan Chrzciciel został dany jako patron świętu "oswojenia" wody dlatego, że ta idea już wcześniej u Słowian istniała, jednak nazwa Kupała niekoniecznie jest nazwą pogańską.

Po drugie, przeniesienie święta o dzień - dwa niekoniecznie ma znaczenie w sytuacji, kiedy święto jest stare, kalendarze zmieniają się po drodze (jak kalendarz juliański), daty astronomiczne i tak nie do końca odpowiadają kalendarzowym. To wszystko jest umowne.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 czerwca 2009, 09:25 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
Hakken napisał(a):
Poświst napisał(a):
Fenrir napisał(a):
hehe, no dzięki była udana :D
Chyba zeszłoroczna? :D
Na tę jeszcze czekamy, - dopiero nadchodzi


Jeśli z Ciebie taki astronomiczny purysta, to masz rację, ale ja tam już świętowałem ;)


Nie podam źródła( bo chwilowo nie pamiętam) ale skądinąd dowiedziałem się że Kupała w tym roku przypadała między 19-21 czerwca :( . Wypada jednak stwierdzić że nie tylko j zostałem wprowadzony w błąd, w knajpie w któej się bawiliśmy wokalista też nieśmiało stwierdził że " nie wiem czy wiecie ale mamy dziś Noc Kupały? "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 czerwca 2009, 10:37 
Cytuj:
Nie podam źródła( bo chwilowo nie pamiętam) ale skądinąd dowiedziałem się że Kupała w tym roku przypadała między 19-21 czerwca :( . Wypada jednak stwierdzić że nie tylko j zostałem wprowadzony w błąd, w knajpie w któej się bawiliśmy wokalista też nieśmiało stwierdził że " nie wiem czy wiecie ale mamy dziś Noc Kupały? "


RKP świętowało Kupałę w weekend 19-21 czerwca. 20 czerwca w sobotę w Warszawie były wianki, czyli koncert. Przesilenie Letnie w tym roku astronomicznie wypadło 21 czerwca. Noc Świętojańska wypada sztywno z 23 na 24 czerwca. To wszystko jedno święto.

Są daty: tradycyjna (23 na 24 czerwca), astronomiczna umowna, przyjmowana jako tradycyjna przez współczesnych pogan (21 czerwca), astronomiczna, zmieniająca się co roku (w tym roku 21 czerwca), oraz data weekendu najbliższego dacie tradycyjnej (w tym roku 19 czerwca to piątek, 20 czerwca sobota, 21 czerwca niedziela).


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 23 czerwca 2009, 11:57 
1. Teraz wchodzę na pierwszą stronę wątku i wszystko działa normalnie. Już sam nic nie wiem... Wczoraj za nic nie mogłem.

2. Ad Kupała. Jak pisze Gieysztor etymologia ludowa na Białorusi wiąże to imię z wodą i kąpielą. Jak podaje Strzelczyk, źródłosłów słowa (od kopati "kąpać"), poświadczone zostało w źródłach po raz pierwszy w XIII wieku na Rusi w formie mnogiej (Kupały) i oznaczało wigilię św. Jana Chrzciciela ... Dopiero w XVII w. w niektórych źródłach ruskich Kupała przekształcił się w bóstwo. Polacy zapożyczyli to słowo od Ukraińców bądź Białorusinów. Trudno to więc stwierdzić! Tak też może być jak podaje Enenna.

A co do tych dat ... Ja też co roku mam problem z wyznaczeniem terminów świąt! Najgorzej z kwadrami księżyca...


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 24 czerwca 2009, 18:46 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Świętosław napisał(a):
A co do tych dat ... Ja też co roku mam problem z wyznaczeniem terminów świąt! Najgorzej z kwadrami księżyca...
Przesilenie letnie wypadło 21.06 o 7.43. To astronomiczny początek lata.
A kiedy powinny być obchody? Z tym jest pewien problem wynikający z przekłamania. Z jednej strony obchodzi się astronomiczne terminy ale z drugiej błąka się po publikacjach informacja o obchodach w wigilię święta. Na stałe weszło to do słownika świąt w przypadku chrześcijańskiego Bożego narodzenia. Gdzie tu przekłamanie? – otóż obecnie mamy tendencję wiązania całości imprezki z dniem bo tak liczymy czas. Słowianie, ale i inni mieszkańcy barbaricum, stosowali mieszaną rachubę czasu, astronomiczno słoneczną z księżycową, nie przywiązując się do pory dziennej. Czas zaczynał się od wschodu słońca, jednak by go ujrzeć należało czekać nocą. Stąd prawie wszystkie obchody (imprezki raczej) miały nocny charakter (lubię to, lubię), po których następowała chwila sakrum – ukazanie się Słońca. My Polacy zachowaliśmy ten obyczaj imprezując w wigilię Bożego narodzenia gdy w rzeczywistości święto obejmuje dwa następne dni. Jednak sama imprezka powinna się odbywać nie tyle w przeddzień co od pierwszej gwiazdki, czyli w noc oczekiwania. Podobnie z resztą słowiańskich, germańskich i bałtyckich świąt. Święto w dzień najbliższy astronomicznego wyznacznika, chwila sakrum to świt a imprezka, jak to w zwyczaju u nas pogan barbarzyńców, w czas oczekiwania, nocą (mylnie interpretowaną jako obchody w przeddzień).
Rawimir napisał(a):
z hodowcami zwierząt kojarzy mi się Imbolc tyle, że u nas owieczki nie były zbyt popularne. No chyba, że w górach ale tam to chyba w innym rytmie
Owce były popularne prawie wszędzie. Świadczą o tym rasy owiec: olkuska (na Jurze), śląska (wysokomleczna), wielkopolska, pomorska, polska owca nizinna a z prymitywnych wrzosówka i krukówka. W górach oczywiście owca górska i cakiel którego geny i w górskiej się znalazły. To rodzime owce a przecież stada należące do dworów miały i zagraniczne rasy w tym merynosy. Ciekawie wygląda rozkład nazwiska Baran odzwierciedlający ponoć tereny intensywnej hodowli: http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/baran.html Toponomastyka pokrywa się z rozkładem nazwisk.
Świętosław napisał(a):
Ad Kupała. Jak pisze Gieysztor etymologia ludowa na Białorusi wiąże to imię z wodą i kąpielą. Jak podaje Strzelczyk, źródłosłów słowa (od kopati "kąpać"), poświadczone zostało w źródłach po raz pierwszy w XIII wieku na Rusi w formie mnogiej (Kupały) i oznaczało wigilię św. Jana Chrzciciela ... Dopiero w XVII w. w niektórych źródłach ruskich Kupała przekształcił się w bóstwo. Polacy zapożyczyli to słowo od Ukraińców bądź Białorusinów. Tak też może być jak podaje Enenna
Dodam, że Andrzej Kempiński w Encyklopedii mitologii ludów indoeuropejskich. Iskry, W-wa 2001 wywodzi Kupałę od indoeuropejskiego *kup- pożądać. Ten nastawił się głównie na miłość, filut jeden :D
To wywody są najczęściej przywoływane. Tytułem wzniecenia fermentu intelektualnego zaproponuję coś własnego.
We wczesnym średniowieczu na terenie całego barbaricum istniała trójszczeblowa (niestała) organizacja. Wioska czy sioło – najczęściej od trzech do siedmiu dymów (ale również jednodworcze lub kilkunastodymowe) tworzyła małą jednostkę gospodarczą, czasami krewniaczą. Wyżej „małe plemię” zwane u Sasów go, u Fryzów i Franków z łacińska centina (później duże plemię i ew. związek plemienny). Owe małe plemię mieściło się mniej więcej w systemie setkowym do którego odnoszą się norweskie i duńskie haerad, w Svealandzie i Alemanów hundare (wg. Tacyta hundari).
Na terenach polańskich (Wielkopolska i Śląsk] były to opola a na wschodzie kopy (z dokumentów wynika, że była kopa 15 wiosek po średnio 4 dymy co dawało liczbę 60 nazywaną kopa do dziś). Z zachodnich praw wiemy, że były to wspólnoty wieców i sądów. Nazewnictwo miejsc godingów, hundar, herad, wieców opolnych i sądów kopnych, oraz niektóre wykopaliska świadczą, że zwykłe odbywały się w miejscach kultu. Można byłoby powiedzieć, że były to wspólnoty wieców, sądów i kultu. Wspomniane nazwy zachowały się w dokumentach zatwierdzających prawa tych zgromadzeń jak: Lex Almanorum z VIII w, Kapitularz Saxoński Karola Wielkiego z 797r, potwierdzenia nadań Karlomana z 770 r. we Fryzji i Ludwika Niemca, u nas z dokumentów rozsądzających spory terytorialne i hagiografia świętych. Powiązanie wieców opolnych (a zatem na wschodzie analogicznych kopnych) z kultem jest widoczne w relacji św. Herborda i wystąpieniu w Szczecinie św. Ottona z Bambergu, szwedzkiej misji Angsara w 852 r, opowieść Kosmasa o wyniesieniu Lanczona na biskupstwo praskie (1068), relacja Helmolda o gaju Prowe. Wg. Adama Bremeńskiego anglosaski misjonarz Wolfred zginął w Szwecji za to, że porąbał toporem „idola tego ludu stojącego na placu wiecowym pogan”.
Wracając do Kupały. Uznałem, że spotkanie wiecowo-sądowo-kultowe w określonym miejscu, często na jakimś uroczysku, to na wschodzie Kopa. Samo słowo to termin techniczny - zbierać się w kręgu sąsiedzkim (Czerkaskij za Iwanem Sprogisem kopa od staroruskiego czasownika kopiti, kopiti sa - gromadzić się). Moje wątpliwości czy można wymienić „o” na „u” by powstało Kupalne Święto rozwiały zapisy prawa Kopy Gorącej tj. obowiązku ścigania przestępcy przez ludność kopną (opolną) w razie jawnego, widocznego przestępstwa (czyli bez sądu kopnego/opolnego). Otóż później mówiono o ściganiu kupą aż do barokowego kupą mości panowie co wskazuje na możliwą wymianę głosek. Zresztą może pierwotnie była to koopa czyli kópa. Mamy więc na wschodzie Kopę (Kopalne Święto)/Kupę (Kupalne Święto). Teraz czas. Germański thing wywodził brzmienie z indoeuropejskiego tenkos – czas. Słowiańska wyrocznia, roki sądowe (dziś wyroki), rokowania to opowieść o czasie, w tym o skutkach (w czasie) decyzji sądowych. W przypadku sądów, wieców i świąt problemem był czas. Wszyscy wiedzieli gdzie się zjawić (znali miejsce) ale jak to zrobić by spotkać się w jednym czasie, wszyscy? Wykorzystywano astronomię. Nasi przodkowie bez trudności wyznaczali dni przesileń i równonocy. Dotyczyło to całego barbaricum o czym Tacyt a u nas najdawniejszy spis prawa polskiego z ok. 1270 r. Na zachodzie, w tym zachodzie słowiańszczyzny, wiece stałe odbywały się częściej. Wiemy o tym z zabawnej pomyłki Helmolda. Zapisał, że Wagrowie spotykali się gaju Boga Prowe w każdy poniedziałek z tym, że przecież Słowianie nie mieli tygodniowej rachuby czasu. Otóż Helmold usłyszał, że wiece w świętym gaju odbywają się w każdy dzień księżyca (w pełnię) co, będąc Niemcem, automatycznie odebrał i przetłumaczył na ojczysty jako Montag a zapisał po łacinie omni secunda feria. Rzecz w tym, że na wschodzie była pewna różnica - wiece kopne, poza kultowymi w najważniejsze święta (!), nie odbywały się regularnie lecz były zwoływane o czym statuty litewskie z 1529, 1566 i 1588 r. Przy tym nie chodzi o instytucje sensu stricte litewskie bo ostatni z wymienionych nakazuje utworzyć sądy kopne w Litwie właściwej na wzór istniejących kop na ziemiach ruskich Wielkiego Księstwa Litewskiego. W przypadku wschodniej nieregularności Kopalnym/Kupalnym Świętem można było nazwać tylko te stałe, astronomiczne, i związane z kultem. Moim zdaniem nazwa ostała się przy najważniejszym z nich (może przy najsympatyczniejszym :D ).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL