Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 18 września 2019, 06:49

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Samotna ?cieżka
PostNapisane: wtorek, 29 lipca 2008, 15:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Nie jest tajemnicą, że przytłaczająca większość Czarownic w Polsce nie jest Wiccanami. Sam podążałem samotną ścieżką na długo przed swoją Inicjacją. Nadal pielęgnuję zresztą własną samotną ścieżkę – po części z sentymentu, po części dlatego, że samotna praktyka ma zupełnie inny posmak niż praca w covenie. Mam takie pytanie: co inspiruje Was na Waszych czarowniczych ścieżkach? Książki poświęcone Czarownictwu? A może jakieś inne rodzaje literatury? Filmy? Muzyka? Przyroda? Inne Czarownice? W jaki sposób? Zadaję te pytania bo ostatnio brakuje mi kontaktu z innymi polskimi Czarownicami. Tak bardzo skupiłem się na Wicca, że dopiero niedawno dostrzegłem, że w swoich samotnych praktykach zacząłem popadać rutynę. Stanowczo brakuje mi jakiejś konstruktywnej burzy mózgów. Jak to jest z Wami?

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 sierpnia 2008, 21:51 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): wtorek, 5 sierpnia 2008, 19:33
Posty: 26
Lokalizacja: Toruń
Cytuj:
co inspiruje Was na Waszych czarowniczych ścieżkach?


kontakt z przyrodą, obserwacja świata natury i ludzkich zachowań

Cytuj:
Książki poświęcone Czarownictwu?


lubie czytań książki (nawet bardzo), przyznam, że tego typu lektury mogą wpłynąć na czarostwo, lecz moim zdaniem każdą książkową porade należy odnieść do siebie, nie przyjmować bezkrytycznie

Cytuj:
swoich samotnych praktykach zacząłem popadać rutynę.


tak czasem bywa, kiedy mnie ogarnia rutyna to wybieram sie na długi spacer po lesie lub nad rzeke, próbuje oczyścić umysł z wszystkich codziennych zmartwień, wsłuchuje sie w swoją dusze i staram sie zrozumieć co tak naprawde jest mi potrzebne i czego pragne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 sierpnia 2008, 10:55 
mnie rutyna całkowicie rozkłada na łopatki do tego stopnia, że całkowicie tracę zainteresowanie takim tematem. Dlatego by nie dopuścić do tego stanu, przeskakuję na jakiś inny ożywczy mentalnie teren. Aktualnie wciągam się w pranajamę (jogę oddechu) i przeczuwam napływ nowych inspiracji.
Może spróbuj czegoś nowego czego jeszcze nie robiłeś Accolon, możesz tylko zyskać, po takich zmianach zupełnie inaczej wstaje się rano z łóżka :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 11:57 
Offline
Nadmilczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 10:49
Posty: 26
Lokalizacja: Warszawa
Accolon napisał(a):
Nie jest tajemnicą, że przytłaczająca większość Czarownic w Polsce nie jest Wiccanami.


na jednym blogu przeczytałam "Solitary Wicca nazywa się samodzielnych ludzi, którzy nie są związani z żadną tradycją i podążają ścieżką Wicca adaptując podstawowe zasady wiccańskiej struktury wierzeń, różne elementy mitologiczne i praktyki według potrzeb. Samodzielna Wicca jest obecnie jedną z najpopularniejszych form kultu Wicca i choć zakłada możliwość wspólnego odprawiania niektórych ceremonii, to pomyślana jest raczej jako zbiór nauk i praktyk dla indywidualnych Wiccan. "

bardzo Ci zazdroszczę że masz "swój" coven. Też bardzo bym chciała taki znaleść. Niestety, póki co muszę zadowolić się Solitary Wicca

_________________
"Zapytałam dziecko niosące świeczkę: - Skąd pochodzi to światło? Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. - Powiedz mi, dokąd teraz odeszło - odparł. - Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi." J. Carrol


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 12:15 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 listopada 2007, 20:03
Posty: 83
Lokalizacja: Kraków | Warszawa
Alanna napisał(a):
bardzo Ci zazdroszczę że masz "swój" coven. Też bardzo bym chciała taki znaleść. Niestety, póki co muszę zadowolić się Solitary Wicca

Nie marnuj tego czasu ;)

_________________
"You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 12:23 
Offline
Nadmilczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 10:49
Posty: 26
Lokalizacja: Warszawa
Keira napisał(a):
Nie marnuj tego czasu ;)



nie zamierzam, to najpiękniejsze chwile w moim życiu kiedy mogę w samotności oddać się mojej drugiej miłości :)

_________________
"Zapytałam dziecko niosące świeczkę: - Skąd pochodzi to światło? Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. - Powiedz mi, dokąd teraz odeszło - odparł. - Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi." J. Carrol


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 17:54 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Witam,

Alanna napisał(a):
na jednym blogu przeczytałam "Solitary Wicca nazywa się samodzielnych ludzi, którzy nie są związani z żadną tradycją i podążają ścieżką Wicca adaptując podstawowe zasady wiccańskiej struktury wierzeń, różne elementy mitologiczne i praktyki według potrzeb. Samodzielna Wicca jest obecnie jedną z najpopularniejszych form kultu Wicca i choć zakłada możliwość wspólnego odprawiania niektórych ceremonii, to pomyślana jest raczej jako zbiór nauk i praktyk dla indywidualnych Wiccan. "


Nie jest tajemnicą, że nie zgadzam się z tego typu podejściem. Przede wszystkim rytuałów Wiccańskich nie można odprawiać samotnie, po drugie wszelkie praktyki wiccańskie, rytuały są objęte przysięgą milczenia, czyli nie są dostępne dla osób, które nie przeszły inicjacji. Nie oznacza to jednak, że uważam samotne czarownicze praktyki jako gorsze od wiccańskich. Sam na co dzień praktykuję samotnie i nie uważam, żeby moja praktyka była w jakikolwiek sposób mniej ważna od tego co robię z covenem. To po prostu coś innego.

Alanna napisał(a):
bardzo Ci zazdroszczę że masz "swój" coven. Też bardzo bym chciała taki znaleść. Niestety, póki co muszę zadowolić się Solitary Wicca


Nie traktuj tego w ten sposób. Ja po inicjacji nie zarzuciłem tych praktyk, które przeprowadzałem samotnie. Dla mnie mają one ciągle ogromną wartość, nie tylko z racji sentymentu.

Pozdrawiam serdecznie,
Accolon.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 15 grudnia 2008, 12:24 przez Jelonek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 12 grudnia 2008, 19:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Nie jestem wiccanką, jestem samotną guślarką, która w swojej praktyce korzysta z pewnych rytualnych elementów druidyzmu i traktuje druidyzm jako nakładkę religijno-filozoficzną, rodzaj "nadbudowy" (że ucieknę się do nomenklatury ekonomii politycznej :D ) na "bazie" własnych czarowniczych praktyk, wywodzących się między innymi z rzeczy, których nauczyłam się od mojej niani, z pochodzenia podlaskiej szeptuchy, niestety zbyt wcześnie i w zbyt młodym wieku, bym mogła to odpowiednio docenić. Druidyzm komponuje się z nimi znakomicie i świetnie je uzupełnia, wiele rzeczy, których zasadności wcześniej nie rozumiałam mi się dzięki niemu wyjaśniło.

Ale nie o tym miało być. Tym przydługim wstępem chciałam tylko zaznaczyć, że jako niewiccanka i osoba w sumie zainteresowana przede wszystkim skuteczną praktyką i działającymi metodami, przekładaną na praktykę wiedzą, przy której wszelka religijna nadbudowa jest sprawą wtórną, oczywiście mogę nie mieć racji, ale wydaje mi się, że rdzeniem wicca jest praktyka grupowa. Kowen wspólnie praktykujący w rytuale staje się jednością i nawet przy ewentualnym dostępie do (objętych przysięgą) skryptów rytualnych, samotne odtworzenie wiccańskiego rytuału jest niemożliwe. Tak mi się wydaje - w kwestii wicca absolutnemu laikowi (chociaż nie odrzucam możliwości szkolenia i w tej ścieżce - kiedyś, o ile jakiś kowen zechciałby mnie przyjąć i o ile nie jestem na to za stara, zresztą na terenach, z którymi mam styczność, silny jest druidyzm, a kowenów wiccańskich o ile wiem, w Irlandii jest niewiele - jeśli na jakiś trafię kiedyś, zapewne spróbuję wejść z nim w kontakt).

uff, chyba naplątałam. Przepracowanie, przepraszam.

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 3 stycznia 2009, 04:25 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 30 grudnia 2008, 02:06
Posty: 64
Lokalizacja: Bryf
Podziwiam samotne czrownice za wytrzymalość na swojej drodze duchowej . Od zawsze w pogańskiej drodze towarzyszyła mi Mama, aż do jej śmierci, teraz są ze mną dorastające dzieci, i grono bliskich przyjaciół. Wydaje mi się, że zawsze było mi łatwiej starać się rozwijać swoją droge duchową i praktyczną przy pełnym poparciu ze strony właśnie najbliższej osoby w moim życiu, niż tym wszystkim co wybrali wicce , czy poprostu pogańską drogę, pochodząc z np. katolickiej rodziny. Czasami i ja mantykuje coś samotnie,jeśli czuję taką potrzebe, ale nie ma to jak spotkanie w grupie , możność podzielenia się tym co się przeżywa. To jest właśnie ( moim skromnym zdaniem :)" wspaniała sprawa, z jednej strony móc prowadzić samotną ścieżkę , a zdrugiej mieć ludzi o tych samych lub bardzo zbliżonych poglądach, w najbliższym otoczeniu.

_________________
widzisz to czego inni nie widzą , słyszysz to czego inni nie słyszą ......./ gg 2086343


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 3 stycznia 2009, 23:14 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 września 2007, 22:29
Posty: 407
Lokalizacja: Gdynia
Bezpośredni kontakt z Bogami oczywiście.
Inspiruje mnie każda następna ceremonia, każdy kontakt.
Inspiruje mnie magia dnia codziennego
Inspirują mnie rytuały odprawione wspólnie z przyjaciółmi
Ceremonia tańca napełnia mnie spokojem

I morze. Mam to szczęście mieszkać nad morzem.

I ta insiracja pcha mnie do poznawania wiedzy i czytania ksiazek z których niektóre mnie inspirują ;)

_________________
One string to rule them all
One string to find them
One string to bring them all
and in the music bind them


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 stycznia 2009, 00:23 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 30 grudnia 2008, 02:06
Posty: 64
Lokalizacja: Bryf
morze jest najpiękniejsze zimą, w lecie już nie ma dla mnie takiego piękna :)

_________________
widzisz to czego inni nie widzą , słyszysz to czego inni nie słyszą ......./ gg 2086343


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 stycznia 2009, 19:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
A wg mnie morze najpiękniejsze jest w czasie pełni księżyca - czy zimną, czy latem, czy jesienią, czy wiosną. Miałam wiele razy tę przyjemność, by usiąść na plaży z dala od ludzi na małym, starym pomoście (albo klifie) i podziwiać.

Pozdrawiam,
Yuriko

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 21:03 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Witam jestem nowy na forum wiec moze sie przedstawie:) moje imie to Giedymin , jestem ze szczecina.
Wicca i czarostwem interesuje sie od niedawna aczkolwiek Bogini i Bóg od zawsze byli w moim zyciu, natura jest czescia mnie a raczej ja jestem czescia natury ,intersuje sie kowalstwem, literaturą ,lasem. Magia towazyszy mi codziennie i choc nigdy jej nie zglebialem to zawsze dostregalem, stalem z boku i obserwowalem napawalem sie nia i jest ona dla mnie jak najbardziej realna rzecza w swiecie w ktorym żyjemy - tak czesto składającego sie wyłącznie z pozorów, z poliuretanu i politerftalanu i reszty plastykowych smieci :)

dziwne (albo i nie) ale zawsze byłem sam i nie mialem sie z kim podzielic swoimi spostrzezeniami i emocjami, chyba w zasadzie myslalem ze jestem sam w tym wszystkim ...
na strony o tematyce wicca wchodzilem nie raz ale zawsze tylko w poszukiwaniu informacji o Bogini i Rogatym Bogu i jakos nigdy nie przyszlo mi do glowy zeby zobaczyc czego wiecej z takich stron moge sie dowiedziec i kogo moge poznac wiec moze poprostu nie potrzebowalem towarzystwa lub wydawalo mi sie ze nie potrzebuje....:)

Ale ostatnio cos sie zmienilo i nie wiem dokladnie co i nie wiem jak to sie stalo (w moim przypadku niewiedza jest olbrzymia na kazdej płaszczyznie chyba a tuz za nia kroczy glupota najczesciej za reke z lenistwem:) ) ale podczas kolejnego czytania jednej ze stron a raczej jej urywków cos pchnęło mnie do przeczytania wszystkiego i jak juz zaczalem czytac tak nie skonczylem i pewnie juz nie skoncze:)

w kazdym razie byłoby milo nawiązać jakies kontakty dowiedziec sie wiecej kto wie moze porzyczyc jakies ksiazki ( na kupno na razie mnie nei stac a nie wszystko jest w mojej bibliotece:)

Z tego co widze z inicjacja jest problem ( zwiazany z iloscia inicjowanych w polsce i pewnie z wieloma innymi przyczynami)
zreszta do samej inicjacji trzeba nabyc wiedzy i dojrzec znalezc własny konven w którym odnalezlibysmy sie, wiec postanowilem chwilowo podazac "samotna sciezką" co nie oznacza ze zupelnie samotna....
oraz - poznawac ludzi interesujacych sie wicca i czarostwem by nauczyc sie czegos a moze kiedys znalezc wlasny konwen lub podazyc inna droga :)

PS morze faktycznie zimą jest piekne a najpiekniejsze zimą podczas pełni ;)

PPS to moja pierwsza wypowiedz na jakimkolwiek forum wiec przepraszam za bledy ortograficzno 0gramatyczno- merytoryczno ...... ogolnie za błedy - bądzcie wyrozumiali

edit ---> a zapomnialem powiedziec ze troche rysuje
chetnie pokazalbym kilka swoich rysunkow ale nie moge sie zebrac zeby zeskanowac
moze jak ktos by chcial zobaczyc to byloby dla mnie motywacja jakas :)

edit ---> a co do pytania co inspiruje hmmm ......
moze to dziwne ale wydaje mi sie ze wszystko moze inspirowac a najlepsze jest to ze nawet najmniejszy akt wlasnej kreatywnosci ciagnie za soba nastepny i sam w sobie jest inspiracja do tworzenia nastepnego (przynajmniej ja tam mam jesli chodzi o rysunki czy metaloplastyke mam nadzieje ze podobnie bedize z wicca) wydaje mi sie ze w kazdym drzemia poklady inspiracji i nie czerpiemy jej tak naprawde z zewnatrz tylko z samych siebie, musimy tylko tam zajrzec co niestety jest dosc ciezkie czasem a i zmusic sie ciezko bo akt kreacji chociaz wyzwalajacy to i wyczerpujacy jest


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 21:18 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Po pierwsze nie piz posta pod postem, tylko je edytuj, bo RAdmin będzie krzyczał ;)

Cytuj:
Z tego co widze z inicjacja jest problem ( zwiazany z iloscia inicjowanych w polsce i pewnie z wieloma innymi przyczynami)
zreszta do samej inicjacji trzeba nabyc wiedzy i dojrzec znalezc własny konven w którym odnalezlibysmy sie...

Masz rację z tym, że trzeba dojrzeć do znalezienia swojego kowenu, takiego, w którym się będziesz dobrze czuł. Ale z tego, co wiem, do nauki w kowenie nie trzeba jakiejś strasznej ilości wiedzy. Z wejściem w kowen wiąże się na początku - no właśnie - nauka.

A jeśli chodzi o inicjację... Z samą nauką i inicjacją problemu nie ma, jeśli się bardzo, bardzo tego chce. Z inicjacją w Polsce jest trochę gorzej, no ale bez przesady...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 28 maja 2009, 21:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Dzieki za rade bede edytował:) )nie chce żeby na mnie krzyczno szczegolnie od poczatku mojego pobytu na forum....
Co do samej inicjacji napewno masz racje wiem o tym ze jak sie bardzo chce to sie uda napewno... ale wlasnie po to mi wiedza i rozmowa potrzebna zeby sie dowiedziec czy napewno tego chce i czy to moja droga bo lepiej zadnych decyzji nie podejmowac pochopnie hehehe chyba ze spontanicznie albo kierujac sie intuicja czyli ogolnie czesto tez pochopnie:)))


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 30 maja 2009, 08:17 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ciąg dalszy dyskusji dotyczący kowalstwa został umieszczony w dziale Sztuka: http://forum.paganfederation.pl/viewtopic.php?t=924

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: inne nurty wicca
PostNapisane: sobota, 18 lipca 2009, 19:10 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 17 lipca 2009, 11:22
Posty: 24
Lokalizacja: mazury
samotna praktyka u mnie...tu gdzie mieszkam, nie znam pogan,nie słyszałam tez o żadnym kowenie...wicca zainteresowałam się szukając właśnie swojej ścieżki,a raczej określenia na to, co w głębi mojego serca drzemie...przede wszystkim wyciszający mnie i `nakręcający` kontakt z przyrodą itd. Na tym forum jestem od kilku dni.Bardzo dużo dzięki wam dowiedziałam się. Powoli raczkuję;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 września 2009, 14:38 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
No właśnie, bo zaczynałem już brudzić w innym temacie, czy ktoś może mi jednoznaczeni powiedzieć, czy można być wiccaninem bez kowenu, bo czytałem, że jest się nim dopiero po inicjacji;
więc w końcu jak to jest, bo mam ciągłe wrażenie, że w tym wypadku wicca jest tylko za przyjętych, a nie dla każdego.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 11:06 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Po raz milon pięćsetny - wiccaninem jest siię dopiero po pierwszej inicjacji w jedną z tradycji (gardneriańskiej, aleksandryjskiej lub łączonej). Nie ma innego wyjścia i nie da się zostać wiccaninem bez kowenu. "Wicca eklektyczna" to nie wicca a czarownictwo. Można być czarownicą a nie wiccaninem, tyle.

I żeby nie było - nie, nie jestem wiccaninem (nawet czarownicą nie jestem).

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 14 września 2009, 13:18 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 września 2009, 03:16
Posty: 46
Dzięki, ten raz wystarczy mi. :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re:
PostNapisane: niedziela, 20 września 2009, 22:46 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Softon napisał(a):
więc w końcu jak to jest, bo mam ciągłe wrażenie, że w tym wypadku wicca jest tylko za przyjętych, a nie dla każdego.

W dodatku do tego, co napisał Asus Wicca, owszem, jest tylko dla przyjętych, ale każdy może zostać przyjęty ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Re:
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:50 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,

Sheila napisał(a):
W dodatku do tego, co napisał Asus Wicca, owszem, jest tylko dla przyjętych, ale każdy może zostać przyjęty ;)


Teoretycznie każdy. Praktyka jednak często się rozmija z teorią.

Pozdrawiam,
Accolon.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:55 
Masz racje Accolonie.
Prosilem kiedys grzecznie Sheile o inicjacje ( wiccanska oczywiscie - rozne inne mam juz poza soba ;) ) a ona sie wykrecala...
Przyznaje ze poczulem sie zawiedziony.

:D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 13:19 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,

Ulf napisał(a):
Masz racje Accolonie.
Prosilem kiedys grzecznie Sheile o inicjacje ( wiccanska oczywiscie - rozne inne mam juz poza soba ;) ) a ona sie wykrecala...
Przyznaje ze poczulem sie zawiedziony.

:D


Wykręcała się? Nie może być. :twisted:

Pozdrawiam,
Accolon.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: niedziela, 8 listopada 2009, 20:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Witaj.

Accolon napisał(a):
Stanowczo brakuje mi jakiejś konstruktywnej burzy mózgów. Jak to jest z Wami?


Powiem Ci jak to jest ze mna Accolonie.Otoz od klilunastu lat zajmuje sie Magia,i caly czas jest to samotna sciezka,polegajaca caly czas na zaglebianiu sie w techniki Magii szczegolnie rytualnej.Trwa to nadal,nie popadam w rutyne,dalej czytam ksiazki magiczne,odkrywam nowe,wprowadzam korekty w niektorych rytualach.Temat rzeka,nie ma czasu na nude pytanie rodzi pytanie,i powiem Ci ze nie ma czasu na rutyne. :wink:

Accolon napisał(a):
Sam podążałem samotną ścieżką na długo przed swoją Inicjacją. Nadal pielęgnuję zresztą własną samotną ścieżkę ? po części z sentymentu, po części dlatego, że samotna praktyka ma zupełnie inny posmak niż praca w kowenie.


Napewno,ja niestety nigdy nie pracowalem w kowenie,ujme to inaczej,jak potrzebowalem dodatkowej energii(wiecej ludzi) w rytuale,zawsze znajdowaly sie osoby ktore chcialy zobaczyc co to jest magia,poczuc dreszczyk emocji,lub ludzie ktorzy uwazali ze po przeczytaniu kilka ksiazek staly sie magami.Jednak bylo to za bardzo nieistotne dla mnie,po prostu robilem swoje,osiagalem swoje,osiagalem cel zamierzony.I dalej samotna sciezka.Mam do Ciebie pytanie:Jaki posmak jest dla Ciebie lepszy,praca w kowenie czy rytualy indywidualne.Oczywiscie nie wiem jaka sciezka podazales wczesniej,samotnie,wiec czy moglbys nam ja przyblizyc.

Accolon napisał(a):
Tak bardzo skupiłem się na Wicca, że dopiero niedawno dostrzegłem, że w swoich samotnych praktykach zacząłem popadać rutynę.


Nie zostaje nic innego jak to zmienic.Tylko co kosztem czego? :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: poniedziałek, 9 listopada 2009, 13:57 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Mr.Magick napisał(a):
Witaj.
Accolon napisał(a):
Stanowczo brakuje mi jakiejś konstruktywnej burzy mózgów. Jak to jest z Wami?

Powiem Ci jak to jest ze mna Accolonie.Otoz od klilunastu lat zajmuje sie Magia,i caly czas jest to samotna sciezka,polegajaca caly czas na zaglebianiu sie w techniki Magii szczegolnie rytualnej.

Czyli właściwie jakiej?
Mr.Magick napisał(a):
Trwa to nadal,nie popadam w rutyne,dalej czytam ksiazki magiczne,odkrywam nowe,wprowadzam korekty w niektorych rytualach.Temat rzeka,nie ma czasu na nude pytanie rodzi pytanie,i powiem Ci ze nie ma czasu na rutyne. :wink:

Ja też tak robiłem przez długi czas. Ale potem trafiłem na przysłowiową ścianę. I dopiero praca w kowenie pozwoliła mi wprowadzić do moich rytuałów, również samotnych, nową jakość. Inna spraw, że moje rytuały nigdy nie były klasycznymi rytuałami Magii Ceremonialnej. Zawsze odnosiły się do różnych form współczesnego Czarownictwa: od Reclaiming po Cultus Sabbati.
Mr.Magick napisał(a):
Napewno,ja niestety nigdy nie pracowalem w kowenie,ujme to inaczej,jak potrzebowalem dodatkowej energii(wiecej ludzi) w rytuale,zawsze znajdowaly sie osoby ktore chcialy zobaczyc co to jest magia,poczuc dreszczyk emocji,lub ludzie ktorzy uwazali ze po przeczytaniu kilka ksiazek staly sie magami. Jednak bylo to za bardzo nieistotne dla mnie,po prostu robilem swoje,osiagalem swoje,osiagalem cel zamierzony. I dalej samotna sciezka.

Dodatkowa energia w rytuale to tylko jeden z profitów pracy w kowenie. Kowen to coś więcej niż loża magiczna. Na pewno nie jest tak, że w kowenie Arcykapłanka i Arcykapłan wykorzystują energię mało doświadczonych Adeptów. Wręcz przeciwnie. Proces szkolenia zaczyna się wraz z Inicjacją. My, Wiccanie, dążymy do tego by uczniowie jak najszybciej przerastali mistrzów. Wszyscy uczymy się od siebie nawzajem. Starsi w Rzemiośle wnoszą do rytuałów swoje doświadczenie i wiedzę, młodsi kreatywność i świeżość spojrzenia.
To co napisałeś brzmi troszeczkę, wybacz jeśli się mylę, jakbyś instrumentalnie traktował osoby, z którymi współdziałasz magicznie. W Wicca Tradycyjnym taka postawa jest nie do zaakceptowania.
Mr.Magick napisał(a):
Mam do Ciebie pytanie:Jaki posmak jest dla Ciebie lepszy,praca w kowenie czy rytualy indywidualne.Oczywiscie nie wiem jaka sciezka podazales wczesniej,samotnie,wiec czy moglbys nam ja przyblizyc.

Na tym etapie obydwie praktyki cenię na równi. Są takie aspekty Czarownictwa, które badam samotnie, a których nie chciałbym badać w kowenie. Mam tutaj na myśli praktykę bliższą Tradycyjnemu Czarownictwu, rytuały o bardziej szamanistycznej naturze, a więc siłą rzeczy wysoce zindywidualizowane. Nawet jednak podczas nich wykorzystuję wiedzę i doświadczenia zdobyte w kowenie.


Mr.Magick napisał(a):
Accolon napisał(a):
Tak bardzo skupiłem się na Wicca, że dopiero niedawno dostrzegłem, że w swoich samotnych praktykach zacząłem popadać rutynę.

Nie zostaje nic innego jak to zmienic.Tylko co kosztem czego? :)

Na szczęści ostatni rok udowodnił mi, że moja samotna praktyka nie musi odbywać się kosztem mojej pracy z kowenem. I vice versa.
Pozdrawiam,
Accolon.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: wtorek, 10 listopada 2009, 21:29 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Accolon napisał(a):
Czyli właściwie jakiej?

RYTUALNEJ!Ja sie nie rozdrabniam w rodzaje magii.Mechanizmy dzialan,i zachodzenie interakcji w kazdym rodzaju Magii sa takie same.mozesz wymyslic nawet jeszcze kilka innych systemow,myslisz wtedy ze to cos zmieni?Nie sadze?

Accolon napisał(a):
To co napisałeś brzmi troszeczkę, wybacz jeśli się mylę, jakbyś instrumentalnie traktował osoby, z którymi współdziałasz magicznie. W Wicca Tradycyjnym taka postawa jest nie do zaakceptowania.


Nie,nie mylisz sie Accolonie.Kazdy czlowiek w swoim zyciu zdobywa pewne doswiadczenia i rozwija wiedze,w moim przypadku jest to wiedza magiczna.Na przestrzeni lat wyrabia sie cos takiego jak intuicja magiczna,wyczuwasz ludzi ich prawdziwe zamiary,nie chodzi o to co mowia ,chodzi o to co mysla. :!: Chodzi o to ze jak ktos przychodzi do Ciebie i mowi ze chce poznawac Magie,a tak na prawde chodzi ,,zeby zobaczyc co bedzie"zeby miec co opowiadac,nie zostawia mi to wiekszego wyboru,jak potraktowac kogos takiego instrumentalnie.Ja mam z tego energie,ktos ciekawe doznania.Chyba nie uwazasz ze to zly uklad,prawda?Cos za cos,znasz ta zasade w Magii?Nie wiem jaka postawa w wicca jest do zaakceptowania a jaka nie,nie jestem i nie bede wiccaninem ale ogolnie nic do Was nie mam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 12:37 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Mr.Magick napisał(a):
Accolon napisał(a):
Czyli właściwie jakiej?

RYTUALNEJ!Ja sie nie rozdrabniam w rodzaje magii.Mechanizmy dzialan,i zachodzenie interakcji w kazdym rodzaju Magii sa takie same.mozesz wymyslic nawet jeszcze kilka innych systemow,myslisz wtedy ze to cos zmieni?Nie sadze?

Dal mnie nie są takie same. Magia enochiańska chociażby różni się dla mnie od magii wiccańskiej. Być może na pewnym poziomie abstrakcji w każdym systemie działają podobne procesy i można zaobserwować podobne prawidłowości. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że pewne systemy dobrze się łączą, a inne nie.
Mr.Magick napisał(a):
Nie,nie mylisz sie Accolonie.

Uprzejmie proszę o częstsze stosowanie tego zwrotu. Wszystkich. :P
Mr.Magick napisał(a):
Kazdy czlowiek w swoim zyciu zdobywa pewne doswiadczenia i rozwija wiedze,w moim przypadku jest to wiedza magiczna.Na przestrzeni lat wyrabia sie cos takiego jak intuicja magiczna,wyczuwasz ludzi ich prawdziwe zamiary,nie chodzi o to co mowia ,chodzi o to co mysla. :!: Chodzi o to ze jak ktos przychodzi do Ciebie i mowi ze chce poznawac Magie,a tak na prawde chodzi ,,zeby zobaczyc co bedzie"zeby miec co opowiadac,nie zostawia mi to wiekszego wyboru,jak potraktowac kogos takiego instrumentalnie.Ja mam z tego energie,ktos ciekawe doznania.Chyba nie uwazasz ze to zly uklad,prawda?

Pewnie to niepotrzebna uwaga, ale ja nigdy nie poszedłbym na taki układ. Jak dotąd miałem szczęście uczestniczyć w rytuałach z osobami, które lubię i szanuję. A także z takimi, którzy w rytuale chcą osiągnąć coś więcej niż po prostu dobrze się bawić. Ale to po prostu kwestia moich osobistych preferencji. Nie jakaś wiccańska zasada. ;)
Mr.Magick napisał(a):
Cos za cos,znasz ta zasade w Magii?

Nie w takim kontekście. Chociaż pewnie wygodnie jest sobie właśnie tak pewne rzeczy tłumaczyć.
Mr.Magick napisał(a):
Nie wiem jaka postawa w wicca jest do zaakceptowania a jaka nie,nie jestem i nie bede wiccaninem ale ogolnie nic do Was nie mam.

Bardzo mnie to cieszy.
Pozdrawiam,
Accolon.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 13:38 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Accolon napisał(a):
Być może na pewnym poziomie abstrakcji w każdym systemie działają podobne procesy i można zaobserwować podobne prawidłowości.


Zapewniam Cie ze tak jest.Wiesz skad wynikaja te roznice?Z tego ze kazdy,,rodzaj" Magii odnosi sie do innych swiatow(astralny,mentalny,duchowy),co nie zmienia faktu ze dalej jest to ta sama Magia.Inne sa zabiegi magiczne stosowane przy wchodzeniu w interakcje z kazdym z tych swiatow,stad roznice.Jednak mechanizmy,sa takie same,niezmienne.

Accolon napisał(a):
Mr.Magick napisał(a):
Cos za cos,znasz ta zasade w Magii?

Nie w takim kontekście. Chociaż pewnie wygodnie jest sobie właśnie tak pewne rzeczy tłumaczyć.

COS ZA COS-zasada magiczna w ktorej nie ma zadnych kontekstow Acollonie,ani dyskusji.wymiana musi byc zawsze.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Samotna ?cieżka
PostNapisane: czwartek, 12 listopada 2009, 14:27 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Mr.Magick napisał(a):
Zapewniam Cie ze tak jest.Wiesz skad wynikaja te roznice?Z tego ze kazdy,,rodzaj" Magii odnosi sie do innych swiatow(astralny,mentalny,duchowy),co nie zmienia faktu ze dalej jest to ta sama Magia.Inne sa zabiegi magiczne stosowane przy wchodzeniu w interakcje z kazdym z tych swiatow,stad roznice.Jednak mechanizmy,sa takie same,niezmienne.

Być może masz rację, chociaż ja postrzegam te rzeczy inaczej. Być może brakuje mi jednak wystarczająco szerokiego spojrzenia na pewne sprawy. Przede wszystkim obracam się pośród różnych denominacji Tradycyjnego Czarownictwa. Być może to zawęża radykalnie moje spojrzenie na to czym jest magia i w jaki sposób działa.
Mr.Magick napisał(a):
COS ZA COS-zasada magiczna w ktorej nie ma zadnych kontekstow Acollonie,ani dyskusji.wymiana musi byc zawsze.

W niektórych formach magii, chociażby goeckiej, to zapewne reguła. W innych ja osobiście nie zauważyłem takiej prawidłowości. No chyba, że masz na myśli, że każdy rytuał zmienia nas w pewnym stopniu, czy coś w tym rodzaju.
Pozdrawiam,
Accolon.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL