Artykuł
Gen religii, przedruk za The New York Times.
Autor dowodzi, że religijność nosi cechy zjawiska będącego skutkiem ewolucji, co oznacza, że utrwaliła się, ponieważ sprzyjała jej naturalna selekcja.
Cytuj:
Archeologowie Joyce Marcus i Kent Flannery dokonali w dolinie Oaxaca w Meksyku odkrycia, które wiele mówi o pochodzeniu religii. W ciągu 15 lat wykopalisk odnaleźli nie tylko monumentalną świątynię, ale także dowody na ewolucję praktyk religijnych w czasie. Zaczęło się od prostego parkietu tanecznego, areny wspólnych rytualnych tańców łowców-zbieraczy około 7 tysięcy lat przed Chrystusem. Później przekształcił się on w kaplice kultu przodków, które pojawiły się około 1500 roku przed naszą erą po przejściu na rolnictwo oparte na uprawie kukurydzy; wreszcie, w 30 roku naszej ery powstały zaawansowane świątynie wczesnego, archaicznego państwa, będące zarazem obserwatoriami astronomicznymi.
Cytuj:
Ateiści raczej nie będą zachwyceni konkluzją, że religia ewoluowała i dzięki temu przynosiła kluczowe korzyści pierwotnym społecznościom ludzkim i ich potomkom. Jeżeli religia jest kołem ratunkowym, to trudno określać ją mianem bezużytecznej.
Dla osób wierzących zaś niepokojąca może być koncepcja, że ludzki mózg został genetycznie zaprogramowany, by wierzyć w bogów, ponieważ wówczas trudniej dowieść, że istota najwyższa naprawdę istnieje.
Ale ewolucyjne podejście do religii nie musi przeczyć centralnym założeniom żadnego z tych światopoglądów. To, że dobór naturalny sprzyjał praktykom religijnym, nie jest dowodem ani na istnienie, ani na nieistnienie bogów.
Cytuj:
Czy ewolucyjna perspektywa w religioznawstwie mogłaby przyczynić się do ocieplenia stosunków między religią a nauką? Wielu biologów oraz ateistów ma dużo szacunku dla teorii ewolucji i jej tez, gdyby więc zaczęli postrzegać praktyki religijne jako ewoluujący instynkt, mogliby przychylniej spojrzeć na wiarę, lub przynajmniej uznać jej konstruktywną rolę. Religię często oskarża się o straszliwe nadużycia, na przykład propagowanie wojen i prześladowań, rzadziej za to docenia się jej fundamentalną funkcję jednoczenia i naprawy moralnej struktury społeczeństwa. Ale być może religia nie zasługuje ani na pogardę, ani na pochwały. Jeżeli traktujemy ją jako środek prowadzący do spójności społecznej, to jedynie społeczeństwo i jego przywódcy mogą wykorzystać tę spójność w dobrych lub złych celach.