Ardel napisał(a):
artykuł napisał(a):
Wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" i "wolności religijnej uczniów".
Cóż. Może się z tego ciekawa dyskusja wywiązać, ale osobiście uważam tę decyzję za kretynizm (wybaczcie słowo) w najczystszej postaci.
Decyzja ta miała pomóc w wolności wyznania, a zamiast tego zabroniła jej katolikom, w pewnym aspekcie. Nie sądzicie, że lepiej byłoby, gdyby przykładowo zezwolić na wywieszanie dowolnych symboli religijnych niż zakazywać niektórych?
Bo wg mnie godzi to w wolność, do której dążymy.
Chciałabym zauważyć, że podobno w niusie pojawiło się przekłamanie. Wyrok nie polegał na zabronieniu wieszania krzyży w klasach. Chodziło o to, że we Włoszech OBOWIĄZKOWO trzeba było wieszać krzyż. W każdej klasie. Nie można było mieć świeckiej szkoły. I to właśnie uznano za naruszenie praw j/w.
Źródło:
http://wo.blox.pl/2009/11/Migalski-w-ob ... rzyza.htmli dalej za tym artykułem:
http://cmiskp.echr.coe.int/tkp197/view. ... 6DEA398649Warto przeczytać dział "Decision of the court" (ew. mogę przetłumaczyć jeśli ktoś potrzebuje).
Poza tym wolnośc wyznania wolnością wyznania. Niestety różne wyznania wchodzą ze sobą w konflikt zasadami i wtedy zawsze wygra silniejsze. (Na przykład: niewątpliwym symbolem wiary pogańskiej jest olbrzymi fallus lub figura z takowym, np. Frej - a spróbuj taką figurkę postawić w klasie!)
Wiele przykładów na to co się dzieje, gdy pozwala się każdej (teoretycznie) religii brać udział w sferze publicznej idzie ze Stanów Zjednoczonych. Tam chrześcijanie stawiają na gruncie państwowym pomniki z 10 przykazaniami ale uparcie niszczą wystawki z pentaklami postawione w tym samym miejscu. A postawieni (po wygranym przez wiccan procesie sądowym) przed perspektywą: chrześcijańska ORAZ wiccańska modlitwa przed obradami samorządu - wolą zamiast tego, by żadnej modlitwy nie było. Wystarczy poczytać archiwum niusów na Witchvoxie, albo raporty z bloga Wild Hunt.
Pozdrawiam,
_3Jane