Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 27 lipca 2026, 14:22

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Correlianskie filmiki
PostNapisane: środa, 13 lutego 2008, 14:28 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 20:18
Posty: 125
A propos tych filmików z ksiezycowego wątku, chcialabym zapytac mądrzejszych, czy zaczynanie rytualu od ilustamkrotnego powtorzenia
'we are against' i snucie straszliwych wizji stosów, ofiar itd po to żeby poprawić sytuacje, ma jakikolwiek sens z magicznego punktu widzenia? Czy raczej wywoła skutek wręcz przeciwny (myślę o maltretowanych czarownicach, wiec ściągam sobie na głowę możliwość maltretowania).
Wydało mi się to raczej bez sensu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 lutego 2008, 15:47 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): wtorek, 12 lutego 2008, 00:35
Posty: 26
Lokalizacja: Warszawa
podobno podświadomość "nie rozumie" zaprzeczeń, więc kiedy wypowiadamy intencję: "niech nie x", podświadomość odbiera "niech x". przypuszczam, że w ten sposób przekaz (treść) intencji jest zakłócony. co o tym myślicie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 lutego 2008, 22:40 
Zgadzam sie z waszymi wypowiedzeniami. Dodam od siebie ze czyniac magie/zaklecie zazwyczaj nie formuluje go w sposob negatywny ale zawsze staram sie skoncentrowac na pozytywnych aspektach i wydzwieku. 'co chce' zamiast 'co nie chce'. Nie wiem jak w innych tradycjach, w naszej wiccanski rytual zaczyna sie od afirmacji zycia i naszego zwiazku ze wszechswiatem i bogami/boginiami. Ale jak pisalam w innym watku te internetowe rytualy nie maja zbyt wiele wspolnego z naszymi rytualami. Mam nadziej ze tym razem napisalam to wystarczajaco dyplomatycznie i nikt sie nie oburzy.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 lutego 2008, 23:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
podobno podświadomość "nie rozumie" zaprzeczeń, więc kiedy wypowiadamy intencję: "niech nie x", podświadomość odbiera "niech x".

Nie wiem, co to ma za związek z podświadomością, ale na pewno ma to związek z teatrem i zwyczajami na scenie. ;) Kiedyś, w teatrze w anglii, aktorzy często życzyli sobie powodzenia i istnieje legenda, która mówi, że złośliwe wróżki słysząc to, specjalnie robiły aktorom na złość. Dlatego aktorzy musieli wykazać się sprytem, ergo teraz zamiast "powodzenia" kopiemy się w tyłki i życzymy "połamania nóg". Jeśli przyjąć, że 'wróżki' mają naturę złośliwą (biedne, znudzone istotki) to przeczące słowa są tylko po to, by odciągnąć niepowodzenie, oszukać tych, którzy chcą dla nas źle (co to za zabawa ciągnąć za warczok dziewczynę, która tego chce). Intencje przecież nadal są dobre, a osobiście uważam, że to intencje, czyli wola, mają moc większą niż słowa.
Może to wyszło trochę zagmatwane... Jeśli tak, to trudno i przepraszam. ;)
Pozdrawiam,
Yuriko

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 00:19 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): wtorek, 12 lutego 2008, 00:35
Posty: 26
Lokalizacja: Warszawa
już tłumaczę o co mi chodziło z podświadomością: wydaje mi się, że życie odpowiada na wszystko, co "wysyłasz" w świat, nie tylko świadomie, ale też podświadomie, nawet w snach. stąd też ma znaczenie to, co się tam wyrabia;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 00:28 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ale do podświadomości przemawiają bardziej emocje i obrazy niż słowa, więc to na nich można się koncentrować.
Niemniej zasada pozytywnego wyrażania woli jest przydatna także w magii sigili oraz w... dobrym PR (public relations) :) Po prostu lepiej jest tworzyć pozytywne skojarzenia, niż negatywne, ale nie absolutyzowałabym tej zasady, bo mogą być od niej wyjątki.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 00:40 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Zdecydowanie popieram Amvaradel co do sigili oraz w PR. Nadal jednak będę się upierać, że emocje i intencje są ważniejsze, silniejsze niż słowa. Biorąc pod uwagę, że to emocje mają kontrolę nad słowami, a nie na odwrót (nie spotkałam się osobiście z przypadkiem, że najpierw mówimy, a potem czujemy, to raczej uczucia wywołują słowa), myślę, że moje rozumowanie ma jakąś podstawę. ;)

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 00:54 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): wtorek, 12 lutego 2008, 00:35
Posty: 26
Lokalizacja: Warszawa
ok, ale gdy mówisz, że czegoś nie chcesz, czy czasem nie czujesz strachu, niechęci przed tym czymś? takie emocje zakłócają główny przekaz (czyli to niewypowiedziane coś, co chcesz). więc wypowiadanie intencji z zaprzeczeniem to jakaś droga okrężna, tak to widzę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 02:09 
Yuriko napisał(a):
będę się upierać, że emocje i intencje są ważniejsze, silniejsze niż słowa.


Ale slowa tez maja swoja wlasna energie i moga sluzyc jako 'miecz czy sztylet' niezaleznie od intencji.

Podczas treningu na pierwszy stopien inicjacji w moim kowenie uczylam ze slowa, w rytuale maja ta sama funkcjie co narzedzia jak athame czy rozdzka. Koncentruja i przekazuja intencjie, energie. To by sie zgadzalo z tym co napisala Yuriko. Ale jak napisalam na poczatku - slowa tez maja swoje wlasna energie i trzeba byc uwaznym jaka wlasciwie intencjie one oddaja. Nie jestem pewna czy wyrazam sie jasno. Mowiac stwarzamy jakies obrazy i te obrazy jak napisala Amvaradel przemawiaja do naszej podswiadomosci. Wyobrazmy sobie wiec ze jestesmy chorzy i chcemy uczynic magie uzdrawiajaca. Jesli nasze zaklecie bedzie brzmialo 'nie jestem chora' to nasza podswiadomosc moze skoncentrowac sie na wyrazie chora i utrwalic obraz choroby tym bardziej ze mowiac nie jestem chora mamy przed soba obraz tej choroby. Jelsi natomiast zaklecie bedzie brzmialo 'jestem zdrowa' to dajemy naszej podswiadomosci wiadomosc pozytywna i eliminujemy obraz choroby. O to mi chodzilo kiedy pisalam swojego poprzedniego posta. Mam nadzieje ze jest to zrozumiale bo jestem nieziemsko zmeczona. Dobranoc.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 03:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Zrozumiałe. :) Ja mam chyba po prostu z lekka wypaczoną psychikę, za dużo się w teatrze udzielam i na temat słów i intencji mogłabym godzinami gadać zwłaszcza, że widzę, jakie to ma znaczenie w magii.
Dobranoc Agni!
Pozdrawiam,
Yuriko :)

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 14:43 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Hello,

O zasadzie "podświadomość nie rozumie 'nie'" najczęściej mówi się przy afirmacjach, a zatem wtłukiwaniu jakiegoś stwierdzenia w podświadomość, nadpisywaniu wewnętrznych negatywnych przekonań.

Ja bym to troszkę inaczej interpretowała. Nie chodzi o to, co rozumie nasza podświadomość. Mówiąc "nie chcę żeby było tak jak jest" skupiamy się na własnej frustracji obecnym stanem, na poczuciu konfliktu. Podczas zastanawiania się nad pozytywnie sformułowaną afirmacją przechodzimy natomiast przez proces ustalania konkretnego celu, takiego, który możemy sobie wyobrazić. To o wiele lepsza motywacja do działania, pomaga też w wyborze najlepszej ścieżki do osiągnięcia zmian! Ten, kto ma konkretny i osiągalny cel, prawdopodobnie szybciej przeprowadzi niezbędne zmiany, niż ten, który do końca nie wie czego tak naprawdę chce i tylko mówi (narzeka) "nie chcę żeby było tak jak teraz".

Tyle moje dwa grosze :)

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 15:18 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 20:18
Posty: 125
No i właśnie. Dla mnie całe to przemówienie pana czarodzieje miałoby sens tylko wtedy, jeśli spotkanie miało być bardziej agitacją, niż rytuałem i miało wywołać właśnie poczucie 'przynależności do zagrożonej i prześladowanej, przez co wyjątkowej grupy z misją' ;)

A co do emocji i słów, to nie wiem jak to wygląda w teatrze, ale mi się wydaje że zazwyczaj idą razem - nie umiałabym chyba mówić z przekonaniem 'życie jest pasmem katastrof i cierpień' i czuć przy tym ekstatycznej radości ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 14 lutego 2008, 15:28 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Cytuj:
A co do emocji i słów, to nie wiem jak to wygląda w teatrze, ale mi się wydaje że zazwyczaj idą razem - nie umiałabym chyba mówić z przekonaniem 'życie jest pasmem katastrof i cierpień' i czuć przy tym ekstatycznej radości Wink

No cóż, może trudno to sobie wyobrazić, bo raczej nikt nie potrzebowałby takiej skrajności w sztuce, ale z punktu widzenia "aktora" wykonanie takiego zadania, według teorii Stanisławskiego, może nie jest łatwe, ale jest caaaałkiem możliwe. Ale mówimy tu już o skrajnych przypadkach, więc w gruncie rzeczy masz rację. :)

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL