rawimir napisał(a):
Hakkenie, masz rację jeśli dokonujesz analizy dawnych mitów z punktu widzenia osoby z zewnątrz.
Nie masz racji, jeśli dany mit jest elementem twojego własnego sposobu widzenia świata.
Jestem post strukturalistą i nie wierzę, ze można cokolwiek analizować z zewnątrz. Już w samym momencie analizy znajdujesz się wewnątrz zagadnienia, dlaczego więc udawać, ze twoje sądy nie mają znaczenia dla analizy?
Poza tym to co piszę jest tym w co wierzę. Ja naprawdę traktuję mity poważnie i wierzę nawet chrześcijanom w te 6 dni, raj i całą resztę. Tylko, że to nie jest opis Big Bang (zresztą poproście Asusa by opowiedział Wam mit o BB

) a powstanie ich części zaświatów.
Pomijając już inne kwestie, zauważyłem, że takie podejście jest naprawdę pomocne, bo pozwala mi się nie kłócić z wyznawcami innych religii

Rutilius napisał(a):
Tak czy inaczej rozumiem dlaczego odrzucasz pierwszą koncepcję. Bardzo mnie ciekawi, dlaczego drugą?
Hmm, myslałem, ze to jest akurat oczywiste. Jak już napisałem jestem tradycjonalistą i człowiekiem bogobojnym

A na poważnie, to mimo, że lubię Prachetta to jego wizja bogów nigdy nie przypadła mi do gustu i po krótkim zastanowieniu zdała się mocno absurdalna. Pomysł, że człowiek stworzył bogów jest już tak bardzo antropocentryczny, że dla mnie wręcz absurdalny. Mimo sporej wiary w potencjał swojego gatunku (choć zupełnym braku wiary w ludzi

) nie wierzę byśmy to my stwarzali bogów. Bogowie stworzeni przez człowieka mogli by być co najwyżej na tyle potężni na ile jest człowiek, czyli niezbyt.
Już prędzej dopuszczam do siebie myśl, że bogowie przyjęli kształty takie by jak najlepiej trafić do ludzi i to, ze zarówno wierni mają wpływ na nich (choć nie pojedynczy, patrz temat o woli) jak i odwrotnie.
Jeszcze inną teorią o której mógłbym myśleć poważnie jest to, że bogowie kiedyś byli ludźmi, tylko stali się z tych czy innych powodów bogami. Mało prawdopodobne, ale dla mnie dopuszczalne.
Rutilius napisał(a):
Chodzi mi o slowo 'bogobojny'. Czy ono zaklada ze wierzymy w cos i czcimy to cos bo sie tego boimy?
Nie do końca, a przynajmniej nie w taki sposób w jaki o tym piszesz. Tak, odczuwamy lęk przed wyrokami boskimi co oznacza przede wszystkim, że przestrzegamy ich praw. Słowo "bogobojny" oznacza współcześnie mniej więcej tyle co "religijny".