Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 20 sierpnia 2026, 01:07

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 września 2009, 17:48 
Hakken napisał(a):
:shock:
No to grubo...


Cos latwo cie zaszokowac. Dlaczego uwazasz ze grubo. Od dawna nie robie tajmnicy z tego czym dla mnie sa mity i ze ja nie moge traktowac bogow tak ludzko jak to sie robi w mitach. To ze inaczej traktujemy bogow powoduje ze nie mozemy sie porozumiec czyli wchodzi nam w parade.

Hakken napisał(a):
rawimir napisał(a):
Oczywiście, że człowiek może zostać bogiem


Zgadzam się w pełni, choć dodajmy, że nie jest to prosta czynność i częściej się nie udaje niż udaje ;)

agni napisał(a):
Chce zrozumeic dlaczego inni uwazaja ze mozna zostac bogiem


Może zatem powiedz czemu uważasz, że jest to niemożliwe.


Hihi, ja wlasciwie nigdzie nie powiedzialam ze nie uwazam zeby to bylo mozliwe. Tym bardziej ze uwazam ze owszem mozna stac sie bogiem ale w zupelnie inny sposob niz to wy to traktujecie. Znowu musielibysmy wejsc na nature bogow. Dla mnie Jezus nie jest bogiem, a nawet synem bozym byl w takim samym sensie co my wszyscy jestesmy dziecmi bozymy.

W rozmowie z Poszukiwaczem mowilismy jednak nie o ludziach a o duchach. I to nie prawda ze dopiero teraz napisalam o tym ze bog jest silnym duchem ale o wiele silniejszym i w innej lidze nawet niz duchy zywiolow. O ile dobrze pamietam to o tym pisalam juz podczas naszej dyskusji o swiatach, symbolach i zywiolakach, ktora bylo na dlugo przed dyskusja o woli. Moje zdanie sie wiec nie zmienilo.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 września 2009, 18:11 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Poszukiwacz napisał(a):
Z nadmiaru zajęć zapomniałem dopisać, że te inne gatunki homo sapiens to np neandertalczyk
E, nie. Neandertalczyk to homo neanderthalensis. Homo sapiens współczesny nazywany jest dla odróżnienia od dawnych homo sapiens sapiens ale to jeden gatunek a neandertalczyk to drugi (choć oba to gatunki ludzi - homo). W Stanach, z przyczyn poprawności politycznej (bo a nóż neandertalczyk się obrazi) czasami zalicza się go do sapiens. Jednak takie twierdzenia wynikają z daleko posuniętej poprawności politycznej publicystów i są bez sensu z następujących przyczyn:
- neandertalczyk to odrębny gatunek, wedle ostatnich badań genetycznych nie krzyżujący się z nami. Konkretnie - brak śladów genetycznych neandertalczyków w mitochondrialnym DNA, dodatkowo zmienność chromosomu X pomiędzy gatunkami jest większa niż reszty materiału. Wskazuje to duże na różnice zwłaszcza dotyczące płci (rozmnażania?). Niektórzy wyciągają wniosek, że skoro reszta jest bardziej podobna niż X to znaczy, że materiał genetyczny był wymieniany drogą Y (faceci). Dla mnie to strasznie naciągana koncepcja bo oznaczało by to, że samce neanderthal znajdowały czasami partnerki wśród sapiens a odwrotnie nie, ale i tak razem płodzili wyłącznie samce. Bo przecież mężczyzna także przekazuje chromosom X - córkom. Tak więc istnieją zaprzeczenia i co do innego materiału genetycznego spekulacje (moim zdaniem naciągane).
- neandertalczyk miał swą nazwę gatunkową wiec włączanie go na siłę do innego gatunku wywołuje jedynie bałagan
- nazwa homo neanderthaliensis nie jest ani nobilitująca, ani deprecjonująca. Wywodzi się od miejsca odkrycia więc ma charakter neutralny nie odnosząc się do jakości myślenia. Za to publicyści amerykańscy wykazują poczucie wyższości, pychę, sądząc, że skoro nasz gatunek dorobił się nazwy 'człowiek myślący' to neandertalczyk jest gorszy i trzeba go wspomagać, jak sądzą, lepszym mianem
- co do wspomnianej jakości myślenia - rzecz dyskusyjna. Neandertalczyk osiągną bardzo mało w swym rozwoju. Żył ponad 175 tys. lat a najgwałtowniejszy rozwój zanotował w miejscach zetknięcia się z homo sapiens. Dopiero po hipotetycznym zetknięciu zaczął stosować ozdobne aplikacje na ubranie, a i tak tylko okręcane dla mocowania a nie przewiercane. Narzędzia miał przez prawie cały okres rozwoju (i upadku) te same. Pochówki posypywane ochrą pojawiły się także dość późno.
Dodam, że informacje z wikipedii są w zakresie pochodzenia gatunków człowieka i ich wzajemnych związków dość bałamutne.
Poszukiwacz napisał(a):
Jak sama nazwa wskazuje mitologia tyczy się mitów- Mit (gr. μῦθος mythos - "myśl, zamysł, temat rozmowy, opowieść, baśń") – opowieść o otaczającym ludzkość świecie, opisująca historię bogów, demonów, legendarnych bohaterów oraz historię stworzenia świata i człowieka. Próbowała ona dać wyjaśnienie odwiecznych zagadnień bytu ludzkiego, mistyki, życia i śmierci, dobra i zła, jak również istnienie zjawisk przyrody (np. pory roku, piorun). Opowieści mityczne są przejawem wczesnego stadium rozwoju doktryny religijnej, tzw. etapu mitycznego ... Raczej nie dawałbym tu wiary mitom, które są raczej ludzkim spojrzeniem na bogów, niż prawdą o bogach, jeśli natomiast chcesz trzymać się mitów jako podstawy do rozmowy o naturze bogów to śmiało zignoruj ten post i nie odnoś się do tej wypowiedzi bo ja mity uważam za no cóż.. mity i zmyślone opowieści
Mitologia to religia innych w warstwie fabularnej (opowieści i przypowieści). To religia przez nas nieuznawana lub wymarła. Własne mity noszą nazwę Opowieści o Bogach lub w przypadku ich spisania Świętych Ksiąg (oczywiście odnoszę się cały czas do warstwy fabularnej).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 września 2009, 19:39 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Co do neandertalczyka przepraszam, byłem święcie przekonany że to Homo Sapiens Neanderthalensis lecz przy mitach zostaję przy swoim.
Moim zdaniem są one tylko próbą zrozumienia świata przez ludzi za to nie są wiarygodnymi historiami, na podstawie których można uznać że człowiek może stać się bogiem. Podobnie zresztą inny byt jak wspomniany już Loki.

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 11:57 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Poszukiwacz napisał(a):
Jak sama nazwa wskazuje mitologia tyczy się mitów-
Mit (gr. μῦθος mythos - "myśl, zamysł, temat rozmowy, opowieść, baśń")


Hmm, bardzo ładnie, ale następnym razem proponuję nie cytować wikipedii tylko odnieść się do bardziej wiarygodnych źródeł, np. Pwn :P

Poszukiwacz napisał(a):
Raczej nie dawałbym tu wiary mitom, które są raczej ludzkim spojrzeniem na bogów, niż prawdą o bogach


No proszę, jak widzę pozjadał Pan wszystkie rozumy i zna Pan prawdę na temat bogów? To fantastycznie, chętnie jej wysłucham :roll:

Poszukiwacz napisał(a):
bo ja mity uważam za no cóż.. mity i zmyślone opowieści.


To śmiała teoria, całe szczęście, ze większość historyków się z nią nie zgadza bo nic byśmy nie wiedzieli na temat tego jak kiedyś wyglądał świat ;)
Pomijając jednak historyczno-społeczną wartość tych "zmyślonych opowieści" to mają one dla mnie duży wymiar sakralny. Nie tylko opisują rytuały ale również przedstawiają bogów i bohaterów. Są dla mnie zebraną wiedzą na temat tego co ludzie o bogach się dowiedzieli poprzez kontakt z nimi lub historie znalezione. Być może nie wolno brać wszystkich w 100% dosłownie, bo wiele w nich metafor, ale i tak są dla nas najlepszym źródłem wiedzy o sprawach boskich.

Poszukiwacz napisał(a):
Co do Hakkenku- zawsze jak mam dobry humor to zdrabniam.


To proszę powstrzymaj się od tego zgubnego nawyku.

Poszukiwacz napisał(a):
No jak to jaka jest różnica? Jesteś ogórkiem czy masz ogórka?


Jak rozumiem chodzi Ci o to czy jesteśmy ciałem czy jesteśmy duchem. Odpowiem, że jesteśmy i jednym i drugim ale w tej parze to ciało jest zbędne choć jego utrata może być przykra. Zwłaszcza, ze nasza obecna świadomość mocno jest z ciałem związana. Oczywiście mówię tu jedynie o "nas" jako tu w tej chwili obecnie żyjących ludzi bo kiedy duch przechodzi dalej stajemy się innymi istotami.

Poszukiwacz napisał(a):
Wiesz może jaka to czynność owo zostawanie bogiem?


Tak

Poszukiwacz napisał(a):
Moim zdaniem są one tylko próbą zrozumienia świata przez ludzi za to nie są wiarygodnymi historiami, na podstawie których można uznać że człowiek może stać się bogiem.


Nie, to nie z mitów czerpię wiedzę na ten temat a w każdym bądź razie nie tylko.

agni napisał(a):
Cos latwo cie zaszokowac. Dlaczego uwazasz ze grubo.


Dlatego, że jestem tradycjonalistą i człowiekiem bogobojnym.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 12:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Hakken pisze:

Cytuj:
To śmiała teoria, całe szczęście, ze większość historyków się z nią nie zgadza bo nic byśmy nie wiedzieli na temat tego jak kiedyś wyglądał świat Wink
Pomijając jednak historyczno-społeczną wartość tych "zmyślonych opowieści" to mają one dla mnie duży wymiar sakralny. Nie tylko opisują rytuały ale również przedstawiają bogów i bohaterów. Są dla mnie zebraną wiedzą na temat tego co ludzie o bogach się dowiedzieli poprzez kontakt z nimi lub historie znalezione. Być może nie wolno brać wszystkich w 100% dosłownie, bo wiele w nich metafor, ale i tak są dla nas najlepszym źródłem wiedzy o sprawach boskich.


Jakoś nie spotkałem się z historykiem, który twierdziłby, iż bogowie rzeczywiście mieszkali na Olimpie a Perun zrzucił Welesa na dno morza błyskawicą.. Jak dla mnie w mitach doceniają oni to, że są one wspaniałymi skarbnicami wiedzy o wierzeniach i kulturze pogan a nie o tym jacy na prawdę byli czy są bogowie..
No ale jeśli Ty wierzysz, że są one prawdą w takim razie zwracam honor. Nie chciałbym kłócić się z tym w co wierzysz.

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:00 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Poszukiwacz napisał(a):
Jakoś nie spotkałem się z historykiem, który twierdziłby, iż bogowie rzeczywiście mieszkali na Olimpie a Perun zrzucił Welesa na dno morza błyskawicą.. Jak dla mnie w mitach doceniają oni to, że są one wspaniałymi skarbnicami wiedzy o wierzeniach i kulturze pogan a nie o tym jacy na prawdę byli czy są bogowie..


Och, zdziwiłbyś się jak wielu tak uważa. Ale abstrahując od ich wierzeń pisałem raczej o tym, ze to nie tylko bajeczki dla dzieci, ale również skarbnica wiedzy historycznej i jedne z najważniejszych źródeł.
Kwestii spraw sakralnych dotyczyła druga część mojej wypowiedzi.

W dalszym ciągu jestem ciekaw skąd czerpiesz wiedzę na temat bogów Poszukiwaczu?

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:06 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Poszukiwacz napisał(a):
przy mitach zostaję przy swoim. Moim zdaniem są one tylko próbą zrozumienia świata przez ludzi za to nie są wiarygodnymi historiami, na podstawie których można uznać że człowiek może stać się bogiem. Podobnie zresztą inny byt jak wspomniany już Loki
To wraz z cytatem, który zamieściłeś wcześnie jako definicję, rodzi sprzeczność.
Z cytatu: myśl, zamysł, temat rozmowy, opowieść, (dopiero później kolejna alternatywa - baśń [dopisek Poświst]) opowieść o otaczającym ludzkość świecie, opisująca historię bogów, demonów, legendarnych bohaterów oraz historię stworzenia świata i człowieka. Próbowała ona dać wyjaśnienie odwiecznych zagadnień bytu ludzkiego, mistyki, życia i śmierci, dobra i zła, jak również istnienie zjawisk przyrody (np. pory roku, piorun) koniec cyt.
Zagadnienia bytu, mistyka, dobro, zło, etyka. To są tematy dyskutowalne, przekazywane w różnej formie. Co w nich niewiarygodnego. Zjawiska przyrody wyjaśniamy często inaczej pozostawiając opis symboliczny chociaż?...
Gdy kusimy Los to daje się często skusić i walnie piorunem. Taki Los. Gdy wpływamy wolą na to by było lepiej to możesz nazwać bądź magią, bądź pozytywnym myśleniem. Mity mają warstwę fabularną przekazującą wzorce postępowania (wzorce pozytywne i negatywne). Co w tym wiarygodnego czy niewiarygodnego? Wzorzec to wzorzec. Może nam się podobać lub nie, a będą w większości politeistami, możemy odnieść swe postępowanie do tego z Bogów, który wydaje się być właściwym. A który to właściwie, na podstawie czego sądzimy, że to ten a nie inny? Na podstawie znajomości mitów bądź/i przeżycia mistycznego.
Moje rozumienie mitów nie kłóci się z Twoim. To tylko trochę inne spojrzenie. A w poście odniosłem się raczej nazwy - otóż najczęściej o mitach mówimy w odniesieniu do innych, i raczej starszych religii. O swoich mitach chrześcijanie mówią: przypowieści, ewangelie, biblia. Podobnie muzułmanie, izraelici czy buddyści. Mity są "u innych", technicznie nic to nie zmienia. Przy tym nie napisałem, że zawsze tak stosuje się tę nazwę, lecz że najczęściej bo to się w ostatnim czasie zmienia. Ja sam mówię o mitach Słowian choć to "moje" opowieści. Coś, jak deprecjonujące kiedyś określenie poganin, dzisiaj często brzmiące dumnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:19 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
No tak Poświście ja Cię rozumiem. Ale sęk w tym czy wierzysz w takie powstanie świata? Czy wiesz, że jest to metafora ludzi, którzy nie mieli środków by dowiedzieć się tego na drodze naukowego poznania?


Co do Twojego Hakkenie pytania: ja nie czerpię i nie mam takiej wiedzy. Jedynie wyraziłem swe zwątpienie co do tego, że mity mówią dokładnie o tym jak powstali bogowie. Nie twierdziłem, że ja to wiem. Ja za to jestem ciekaw skąd wiesz w jaki sposób można zostać bogiem będąc człowiekiem? I nie mam na myśli poślubienia boginii, ten sposób też znam ;)

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:46 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Poszukiwacz napisał(a):
Co do Twojego Hakkenie pytania: ja nie czerpię i nie mam takiej wiedzy.


A jednak z Twoich postów nie wynika byś był ateistą.

Poszukiwacz napisał(a):
Jedynie wyraziłem swe zwątpienie co do tego, że mity mówią dokładnie o tym jak powstali bogowie.


Ja również nie twierdzę, że mówią dokładnie. Jak już wspominałem, język mityczny pełen jest wszelkiego rodzaju metafor, ale wierzę, że oddają prawdę na tyle na ile mógł to zrozumieć człowiek te zdarzenia opisujący. Dziś opisano by je inaczej, ale rdzeń pozostał by taki sam.

Poszukiwacz napisał(a):
Nie twierdziłem, że ja to wiem. Ja za to jestem ciekaw skąd wiesz w jaki sposób można zostać bogiem będąc człowiekiem?


Ach, widzę, że ta "tajemnica" nie daje Ci spokoju. Cierpliwości, jest duża szansa, że sam ją odnajdziesz w swych poszukiwaniach ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 13:52 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Nie jestem i nie byłem, mam nadzieję, że nie będę nigdy. Wtedy nie miałbym czego na tym forum szukać a polubiłem je bardzo ;)

W takim razie mamy bardzo podobne podejście do mitów, chyba zakradło się parę misanderstendów.

Nie sądzę by kiedykolwiek mi się udało tego dowiedzieć.. Jedynie świta mi myśl.. ale na to potrzebuje wiele nauki ;)

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:44 
Hakken napisał(a):
Dlatego, że jestem tradycjonalistą i człowiekiem bogobojnym.


Wiekszosc z nas jest, ja tez. Co to ma do rzeczy. Chrzescijanie moga byc bardzo bogobojni a nie bede sie z nimi zgadzac jeszcze bardziej niz z toba i nasze inne spojrzenia beda nam przeszkadzac w porozumieniu sie na punkcie religijnym. Dlaczego mialo by to szokowac?

Dla mnie mity sa bardzo wazne i to z powodow o ktorych i ty Hakkenie i Poswist napisal ale nie mniej jednak wierze ze sa one stworzone przez ludzi i daja nam spojrzenie 'innych ludzi' na kewstie w nich poruszane. Moja religia musi byc moja wlasna na ile to tylko mozliwe. Nie moge wierzyc w to co ktos powiedzial, co komus sie zdawalo, jak ktos to zinterpretowal. Religia Ksiegi mi zupelnie nie odpowiada, tak samo jak ne wierze w interpretacje i spojrzene na boga zawarte w Biblii tak i mitow ne moge traktowac jako doslownych opisow bogow.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 18:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Poszukiwacz napisał(a):
sęk w tym czy wierzysz w takie powstanie świata? Czy wiesz, że jest to metafora ludzi, którzy nie mieli środków by dowiedzieć się tego na drodze naukowego poznania?
Och, to niesprawdzalne. Może od strony Bogów tak to właśnie wyglądało? Zapisując, zapamiętując, przedstawiając dokonujemy interpretacji. Nic nie wygląda dokładnie tak samo gdy jest zdarzeniem i gdy jest opowieścią o nim.
A nauka - no cóż, to nie mistyka. Może istnieć co najwyżej nauka o mistyce. Bogu co boskie, naukowcowi co naukowe. Przy tym nic nie stoi na przeszkodzie by naukowiec był mistykiem i by badał tę właśnie sferę.
Poszukiwacz napisał(a):
zostać bogiem ... poślubienia boginii, ten sposób też znam ;)
Mnie ten sposób jakoś diablo pociąga :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 19:00 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Ale jak wyjaśnić, że każda cywilizacja miała odmienne mity? Nawet wśród ludów indoeuropejskich są olbrzymie różnice co do genezy świata, człowieka i bogów.. czy np jeśli na początku był tylko Perun i Weles(lub jak niektórzy sądzą Białobóg/oga i Czarnobóg) to jak z perspektywy innych bogów by to wyglądało? Skoro np był tylko Chaos a po nim Uranos i Gaja? A może to ludzie gdy rozeszli się w końcu z Pierwotnej Kupy Społecznej mieli jakieś wspólne poglądy, które później się ukształtowały w czasie kilkunastu tysięcy lat ciągłych podróży, zmian środowiska itd?

Hmm sądzisz, że dałbyś jej radę w łożnicy? :D

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 19:02 
Poszukiwacz napisał(a):
Hmm sądzisz, że dałbyś jej radę w łożnicy? :D


Poswist - ja wierze w ciebie!!!!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 19:17 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
O kurcze, muszę zacząć ćwiczyć czy co :D

A Bogowie? Pojawiali się dla swych ludów,
hmm, emanacja?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 21:53 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Ale jak wyjaśnić, że każda cywilizacja miała odmienne mity?

Każda cywilizacja ma inne mity bo ma innych bogów i inne historie z nimi związane. Mity są kompletne dla władztwa bogów, kórzy są w nich opisani. We włościach perunowych mit o Perunie i Welesie jest prawdziwy, w dziedzinie Odyna mit o Ymnirze (jeśli pomerdałem imię Olbrzyma to przepraszam braci i siostry asatryjczyków :) ). Nie wiemy jak wyglądąło to wydarzenie z perspektywy bogów (o czym już brat Uoś wspominał), a mity opisują to w taki sposób, jakby widzieli to ludzie z ludzkimi zmysłami - czyli nie są metafora ani jakimś zbiorem bajeczek dla (nie)grzecznych wikingów ;) , a opisem faktycznych wydarzeń.

Cytuj:
A Bogowie? Pojawiali się dla swych ludów,
hmm, emanacja?

Nie rozumiem uzycia tu słowa emanacja, o co ci chodziło?

Ale tak, bogowie wybierali sobie ludy i się im objawiali. Każdy naród jest więc wybrany, a nie tylko Naród Wybrany :D

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 22:25 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Asus napisał(a):
Poświst napisał(a):
A Bogowie? Pojawiali się dla swych ludów, hmm, emanacja?
Nie rozumiem uzycia tu słowa emanacja, o co ci chodziło?
Może zbyt skrótowo się wyraziłem. Chodziło mi o panteon słowiański. Słońce uosabiało (było?) najwyższym Bóstwem. Rycerstwo do XV w. przysięgało na Słońce. Sądzi się, że swastyka to znak Słońca wędrującego, nie mam do tego symbolu nabożeństwa bo jest zbyt uniwersalny. Za to poszóstna rozeta jest widoczna jako znak szczęścia prawie na wszystkich sosrębach chałup do pierwszej tercji XX w.- to nasz znak Słońca. Sam noszę sześcioszprychowe Słoneczko - replikę Gotlandzkiej zawieszki sprzed 1100-1200 lat, ma jeszcze prawie niewidoczny księżyc- idealnie dla mnie. A w domu chyba ze 20 rozet.
Jakoś później pojawili się Bogowie. Dwaj. I na wodzie stworzyli ziemię. I tak dalej, i tak dalej, aż powstało wszystko. Również zastępy Bogów, Bogiń, Boginek i całkiem małych duszków. Emanacja - wielość bytów rozwijająca się z prapoczątku, z pierwszego bytu.
Chyba, że coś poplątałem :roll:
Ha! dopiero dostrzegłem wypowiedź Rutiliusa w wątku germańskim i jego link http://rutilius.pantheion.pl/?p=128
Zamieszcza tam podobny schemat.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 10:06 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Nie ma co mówić, całkiem rozsądnie autor bloga zdaje się mówić a przy okazji nie staje po żadnej "stronie". Trzaby z tego jakąś wiedzę wyciągnąć a może i doformułować? Ale to raczej nie na moją głowę, zostawiam to bardziej obeznanym ;)

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 11:38 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Pozwolę sobie tu wtrącić swoje trzy grosze. Pisałem już o tym w innym wątku, ale błędem jest patrzenie na mity w sposób zupełnie współczesny. Pamiętajmy przecież, że spisywali/opowiadali je ludzie żyjący w innych czasach i patrzący zupełnie inaczej na świat niż my.
My, przedstawiciele cywilizacji zachodnioeuropejskiej, żyjący w XXI w. postrzegamy świat globalnie. Kiedy myślimy "świat" myślimy o planecie Ziemia, być może o naszym układzie słonecznym, Drodze Mlecznej czy zupełnie abstrakcyjnie o wszechświecie tak wielkim jak tylko potrafimy sobie wyobrazić (czyli z reguły niezbyt wielkim ;) ).
Ludzie kiedyś postrzegali świat dużo bardziej lokalnie. Zwłaszcza w kulturach bardziej pierwotnych gdzie świat ograniczał się do osady i jej okolic a cała reszta była już poza światem, w chaosie, nieznanym. Kiedy mówi się o tym, że szaman w czasie swoich podróży może zniszczyć świat nie chodzi bynajmniej o destrukcję całego wszechświata a właśnie o ten lokalny ograniczony do kilkudziesięciu ludzi, stada reniferów i kilkunastu psów.
W miarę rozwoju ludzkości świat się poszerzał, ale nie na tyle by twórcy mitów myśleli o czymś więcej niż swój własny świat, świat własnego plemienia/ludu. Tak więc mityczny opis stworzenia świata nie odnosi się do wszechświata a raczej mitu założycielskiego danego ludu. Ja osobiście traktuję to jako opis zaistnienia świata duchowego tych ludzi. Rzeczywistość mityczną odnoszę raczej do zaświatów niż do naszego materialnego fragmentu rzeczywistości.

Dlatego właśnie nie mogę się zgodzić z żadną z proponowanych przez Rutiliusa koncepcji. Moim zdaniem zakładanie, że wszystkie mity odnoszą się do tych samych wydarzeń jest błędne. Dla mnie bogowie każdego panteonu to różni bogowie a stworzenie każdego ze światów to stworzenie innego świata mitycznego. Nie ma sensu próbować odnosić ich do współczesnego sposobu myślenia, zwłaszcza, że my już mamy swój własny współczesny mit założycielski wypromowany przez naukowców, czyli Big Bang.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 12:11 
Hakkenie, masz rację jeśli dokonujesz analizy dawnych mitów z punktu widzenia osoby z zewnątrz.

Nie masz racji, jeśli dany mit jest elementem twojego własnego sposobu widzenia świata.
Bez względu na to, czy żyjesz w wieku XXI czy w I, jeśli jesteś wyznawcą dowolnej religii historycznej, dla ciebie przestaje ona być historyczna a staje się współczesna. Wówczas masz prawo reinterpretować ją zgodnie z twoje obecna wiedzą. Myślę, że tak też postępowano dawniej. To dość naturalne podejście.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 12:14 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Ściśle rzecz biorąc, to nie chodziło mi o mity jako historie opowiadające wydarzenia, ale o sposób, w jaki mity przedstawiają Bogów. Wydarzenie, jego opsi, może być też sposobem mówienia o postaciach i chyba zasadniczym, jakim posługuje się mitologia. W pierwszej koncepcji zapytuję czy różne historie nie przedstawiają czase tych samych postaci (choć inaczej)
Tak czy inaczej rozumiem dlaczego odrzucasz pierwszą koncepcję. Bardzo mnie ciekawi, dlaczego drugą?

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 12:25 
Ja musze przyznac ze po mojej i Driady poprzedniej dyskusji z Rutiliusem z przyjemnoscia przeczytalam to co Rutilus teraz na swojej stronie napisal. Jakby tak jeszcze polaczyc te dwie pozornie sprzeczne ze soba procesu (od gory i od dolu) to wyjdzie cos bardzo podobnego do tego w co ja wierze.

Zgadzam sie z twoja ostatnia wypowiedzia Rawimirze.

Hakken napisał(a):
Dlatego, że jestem tradycjonalistą i człowiekiem bogobojnym.


Hmm, wczesniej napisalam ze ja tez jestem tradycjionalistka i czlowiekiem bogobojnym ale dzisiaj przyszlo mi do glowy ze moze jednak nie. Chodzi mi o slowo 'bogobojny'. Czy ono zaklada ze wierzymy w cos i czcimy to cos bo sie tego boimy? Bo jesli tak to ja musze powiedziec ze jestem gleboko wierzaca ale nie bogobojna.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 13:15 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Hakkenie, masz rację jeśli dokonujesz analizy dawnych mitów z punktu widzenia osoby z zewnątrz.

Nie masz racji, jeśli dany mit jest elementem twojego własnego sposobu widzenia świata.


Jestem post strukturalistą i nie wierzę, ze można cokolwiek analizować z zewnątrz. Już w samym momencie analizy znajdujesz się wewnątrz zagadnienia, dlaczego więc udawać, ze twoje sądy nie mają znaczenia dla analizy?
Poza tym to co piszę jest tym w co wierzę. Ja naprawdę traktuję mity poważnie i wierzę nawet chrześcijanom w te 6 dni, raj i całą resztę. Tylko, że to nie jest opis Big Bang (zresztą poproście Asusa by opowiedział Wam mit o BB ;) ) a powstanie ich części zaświatów.
Pomijając już inne kwestie, zauważyłem, że takie podejście jest naprawdę pomocne, bo pozwala mi się nie kłócić z wyznawcami innych religii ;)


Rutilius napisał(a):
Tak czy inaczej rozumiem dlaczego odrzucasz pierwszą koncepcję. Bardzo mnie ciekawi, dlaczego drugą?


Hmm, myslałem, ze to jest akurat oczywiste. Jak już napisałem jestem tradycjonalistą i człowiekiem bogobojnym ;)
A na poważnie, to mimo, że lubię Prachetta to jego wizja bogów nigdy nie przypadła mi do gustu i po krótkim zastanowieniu zdała się mocno absurdalna. Pomysł, że człowiek stworzył bogów jest już tak bardzo antropocentryczny, że dla mnie wręcz absurdalny. Mimo sporej wiary w potencjał swojego gatunku (choć zupełnym braku wiary w ludzi ;) ) nie wierzę byśmy to my stwarzali bogów. Bogowie stworzeni przez człowieka mogli by być co najwyżej na tyle potężni na ile jest człowiek, czyli niezbyt.
Już prędzej dopuszczam do siebie myśl, że bogowie przyjęli kształty takie by jak najlepiej trafić do ludzi i to, ze zarówno wierni mają wpływ na nich (choć nie pojedynczy, patrz temat o woli) jak i odwrotnie.
Jeszcze inną teorią o której mógłbym myśleć poważnie jest to, że bogowie kiedyś byli ludźmi, tylko stali się z tych czy innych powodów bogami. Mało prawdopodobne, ale dla mnie dopuszczalne.

Rutilius napisał(a):
Chodzi mi o slowo 'bogobojny'. Czy ono zaklada ze wierzymy w cos i czcimy to cos bo sie tego boimy?


Nie do końca, a przynajmniej nie w taki sposób w jaki o tym piszesz. Tak, odczuwamy lęk przed wyrokami boskimi co oznacza przede wszystkim, że przestrzegamy ich praw. Słowo "bogobojny" oznacza współcześnie mniej więcej tyle co "religijny".

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 14:20 
Hakken napisał(a):
Jestem post strukturalistą i nie wierzę, ze można cokolwiek analizować z zewnątrz. Już w samym momencie analizy znajdujesz się wewnątrz zagadnienia, dlaczego więc udawać, ze twoje sądy nie mają znaczenia dla analizy?

Wcale nie mówię, że moje sądy nie mają wpływu na analizę. Mają. I własnie o to nastawienie mi chodzi. Niezależnie od tego, czy analityk jest uznany za część problemu, czy nie, jego stosunek do zagadnienia ma znaczenie. Jeśli odnosi sie do czegoś w co wierzy inaczej postrzega przedmiot analizy niż w sytuacji, gdy bada jedynie wzajemne relacje różnych systemów, które uznaje za historyczne.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 14:27 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Wcale nie mówię, że moje sądy nie mają wpływu na analizę. Mają. I własnie o to nastawienie mi chodzi.


To się chyba nie zrozumieliśmy, bo ja nie piłem do Ciebie a do tego, że zarzuciłeś mnie inny rodzaj myślenia, więc poczułem, ze muszę się wytłumaczyć ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 23:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Hakken napisał(a):
Ad. Rutilius - błędem jest patrzenie na mity w sposób zupełnie współczesny
Mnie chodziło tylko o przykład emanacji - pojawiania się kolejnych bytów
Hakken napisał(a):
Rutilius napisał(a):
Chodzi mi o slowo 'bogobojny'. Czy ono zaklada ze wierzymy w cos i czcimy to cos bo sie tego boimy?
Nie do końca, a przynajmniej nie w taki sposób ... odczuwamy lęk przed wyrokami boskimi co oznacza przede wszystkim, że przestrzegamy ich praw
No to ja mam inaczej. Przestrzegam praw (religijnych) bo je akceptuję. Na szczęście w naszym kraju wyznanie jest sprawą prywatną ludzi więc nie ma przymusu podobnego prawom cywilnym. Wiem, wiem, dominujący związek wyznaniowy wywiera presję w wielu dziedzinach. Jednak mogę być poganinem, nie jeść ryb w piątek (jem), nie chodzić do kościoła, nie odbębniać sakramentów, nie jestem przymuszany do modłów, spowiedzi itp. I nie grozi mi śmierć za odstępstwo jak ex-muzułmanom. Mogę więc nie przestrzegać nieakceptowanych praw chrześcijańskich i przestrzegać praw mojej wiary (za dużo to ich nie ma :D ) Robię tak bo je akceptuję jako własne. A bać się zacznę koło sześćdziesiątki - siedemdziesiątki, przed nieuniknionym. Tak przynajmniej zaplanowałem ale wiecie jak to z planami. Sprawdzą się, albo nie, albo jakoś tak.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 00:25 
Hakken napisał(a):
Nie do końca, a przynajmniej nie w taki sposób w jaki o tym piszesz. Tak, odczuwamy lęk przed wyrokami boskimi co oznacza przede wszystkim, że przestrzegamy ich praw. Słowo "bogobojny" oznacza współcześnie mniej więcej tyle co "religijny".


Ja nie odczuwam, ale staram sie zyc i wierzyc tak zeby nie miec czego sie bac.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 14:21 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Hakken napisał(a):
Pomysł, że człowiek stworzył bogów jest już tak bardzo antropocentryczny, że dla mnie wręcz absurdalny. Mimo sporej wiary w potencjał swojego gatunku (choć zupełnym braku wiary w ludzi ;) ) nie wierzę byśmy to my stwarzali bogów. Bogowie stworzeni przez człowieka mogli by być co najwyżej na tyle potężni na ile jest człowiek, czyli niezbyt.[...]Jeszcze inną teorią o której mógłbym myśleć poważnie jest to, że bogowie kiedyś byli ludźmi, tylko stali się z tych czy innych powodów bogami. Mało prawdopodobne, ale dla mnie dopuszczalne.

Może nieprecyzyjnie się wyraziłem, ale właśnie o to chodziło, tj. nie tyle ludzie stwarzają Bogów, co obdarzają niektórych ludzi mocą, ludzi, którzy sami w sobie są potężni, ale jeszcze nie są Bogami. Ważne: nie człowiek, ale ludzie, ludy, plemiona, narody. Składając ofiarę przekazujesz Bogu jakąś część swojej energii. Dlaczego to absurdalne? Lud jest potężniejszy od jednostki, Bogowie mogliby więc być wyrazem, swoistym zwornikiem czy przekaźnikiem mocy.
Zaznaczam - to oczywiście tylko hipoteza. Nieco zbieżna z teorię egregorów, tyle, że egregory są bezosobowe i ich działanie ukierunkowane jest wyłącznie na pozyskanie energii (jeśli dobrze to rozumiem). Dla mnie teoria o deifikacji ludzi jest całkiem prawdopodobna, odkąd przeczytałem Mahabharatę - chodzi głównie o postać Krishny.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 17:20 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
egregory są bezosobowe i ich działanie ukierunkowane jest wyłącznie na pozyskanie energii (jeśli dobrze to rozumiem).

Egregory mogą mieć swoją osobowość, a ich działanie - oprócz pozyskiwania energii - jest ukierunkowane zwykle na jakieś cele zgodne z wolą tworzących je ludzi (egregory są niejako "zaprogramowane"). [/code]

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 7 września 2009, 16:01 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Rutilius napisał(a):
Dlaczego to absurdalne? Lud jest potężniejszy od jednostki, Bogowie mogliby więc być wyrazem, swoistym zwornikiem czy przekaźnikiem mocy.


Dlaczego co jest absurdalne. Najpierw piszesz o jednym, później piszesz o drugim, więc już kompletnie nie wiem o co mnie pytasz ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL