Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest niedziela, 25 sierpnia 2019, 10:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 26 lutego 2010, 15:24 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Amvaradel napisał(a):
Musiałabym zobaczyć naprawdę mocne dowody, żeby zmienić zdanie.


Na całe szczęście nikt tu nie chce Cię przekonywać. Nie wierzysz? Twoja sprawa i nic mi do tego.

Jedyne o co Cię proszę to o to samo o czym Ty tutaj tyle mówisz, czyli nie mieszanie terminologii. Pomijając już tego nieszczęsnego Ockhama i jego brzytwę proszę Cię byś nie mieszała szamanizmu z używaniem technik szamańskich (tzw. core szamanizm). Nie są one tożsame i kiedy je stosujesz nie oznacza to, że praktykujesz szamanizm (a wręcz można założyć, ze praktykując core szamanizm nie praktykuje się szamanizmu jako takiego). Jako, że przemawiają do Ciebie argumenty naukowe pozwolę się sobie powołać na to, że są to terminy używane przez antropologów, którzy w ten sposób rozróżniają te praktyki.

Nie mam nic przeciw core szamanizmowi i jego praktykom, ale dla klarowności przyszłych dyskusji uznajmy, że to jednak nie jest to samo so bardziej "klasyczny" szamanizm.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 26 lutego 2010, 22:29 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Mogę się zgodzić na core-szamanizm i etno-szamanizm, natomiast szamanizm jest kategorią szerszą, zawierającą dwie poprzednie (a także sporo innych podkategorii).

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: wtorek, 30 marca 2010, 17:41 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:04
Posty: 24
Lokalizacja: Poznań
Uff, dluga ta dyskusja, tyle mądrych słów, popisy erudycji i wspaniałych odniesień.
Wielki szacunek dla MANA FAKA, przyznaję Ci rację, jesteśmy kulturowymi kundlami.
A duchy istnieją :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: poniedziałek, 6 czerwca 2011, 20:12 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 17 kwietnia 2011, 12:48
Posty: 24
Dorze więc tak sobie gadacie o tych zwierzątkach idt...
A czy morze ktoś z was wie jak wygląda symbol bądź totem ćmy???
Chciał bym jej podziękować i umieścić ja na ołtarzu, ale nie wiem gdzie uzyskać info na temat wyglądu ów symbolu... ;/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: poniedziałek, 6 czerwca 2011, 20:49 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
A jakiego gatunku ćmy? :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: wtorek, 7 czerwca 2011, 13:26 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 17 kwietnia 2011, 12:48
Posty: 24
znaczy nie pamiętam... taka brązowa było :lol: a ma to jakieś większe znaczenie...

... pewnie ma... :P


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: wtorek, 7 czerwca 2011, 20:16 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ćma jako "bliżej nieokreślony, typowy gatunek ćmy" funkcjonuje jako pewien symbol w kulturze, więc można pozostać na tym ogólnym poziomie. Zerknij do tekstu Ćma jako totem
Jednak, gdy wgłębić się w szczegóły, taka zmierzchnica trupia główka będzie miała zupełnie inną wymowę niż np. jedwabnik albo Actias luna :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: wtorek, 7 czerwca 2011, 21:48 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Dziwnym trafem pasuje to tez do mnie i kolezanki. Thx Amvaradel

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: środa, 8 czerwca 2011, 11:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
no skoro przy ćmach jesteśmy:
ostatnio zlatują do mnie ćmy. takie białe, wielkości ok 2 cm. to nawet ciekawe jest :))


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: środa, 8 czerwca 2011, 14:06 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 17 kwietnia 2011, 12:48
Posty: 24
Już czytałem :) i właściwie chodzi mi o jej znak/symbol. Nie będę trzymał żywej ćmy na jedwabnej nici w pokoju, dlatego potrzebny jest mi ona w innej postaci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: środa, 8 czerwca 2011, 14:49 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
z martwej ćmy też możesz sobie fetysz zrobić :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 10 czerwca 2011, 21:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
A skoro rozmowa zeszla na totemy, co powiecie o czlowieku-kocie?

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2011, 12:07 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Neri napisał(a):
A skoro rozmowa zeszla na totemy, co powiecie o czlowieku-kocie?


Jest różnica między totemem (patronem klanu, sojusznikiem przodków) a osobistym zwierzęciem mocy. Zastanawiam się ile osób weszło kiedykolwiek w kontakt ze swoim rodzinnym totemem - czy struktury rodzinne zbyt mocno się współcześnie rozeszły, w związku z czym trudniej jest o totem?

Ciężko mi sobie wyobrazić totem rodzinny będący człowiekiem-kotem. A jeśli faktycznie jest totemem, to trochę boję się pomyśleć co by to mogło oznaczać. :shock:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2011, 12:26 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Hmm wyjasnij poczatkujacej, jak widzisz roznice miedzy totemem a zwierzeciem, symbolem mocy.

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2011, 13:11 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Myślę, że zwierzę mocy to duch, którego spotykasz sama, sojusznik, z którym osobiście układasz się dla osiągnięcia indywidualnego celu w swoim własnym życiu. Totem to duch, który patronuje Twoim przodkom, a więc także Tobie, z którym układ został zawarty już dawno temu - może być obrońcą, nauczycielem, może pomóc w kontakcie z przodkami. Generalnie uosabia to, co najlepszego otrzymujesz od przodków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2011, 13:25 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Ciekawe... jezeli sie zastanowic to zwierzeciem mocy jest dla mnie kot. A totemem... tego odnalesc nie potrafie jezeli szukam tylko w obrebie tradycji duchowych. Czuje ze najblizszym wyobrazeniem mojego totemu, symbolu moich przodkow jest jakas maszyna. Tylko ze to oznacza ze nie jestem z tej planety...

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 24 czerwca 2011, 02:33 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1124
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Neri napisał(a):
Tylko ze to oznacza ze nie jestem z tej planety...
Lokomotywy są z tej planety. I ponoć mają duszę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 24 czerwca 2011, 13:59 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Poświst napisał(a):
Neri napisał(a):
Tylko ze to oznacza ze nie jestem z tej planety...
Lokomotywy są z tej planety. I ponoć mają duszę.

Podobno tylko parowozy a ja wole stonke manewrowa [dla nieobeznanych - spalinowka sm42 :lol: ]

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 24 czerwca 2011, 21:25 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 lutego 2011, 13:09
Posty: 39
Lokalizacja: Polska - wschód
Przeczytałem ten wątek z uwagą ponieważ nie ukrywam, że mnie temat wielce zaintrygował z dwóch powodów, tak szamanizm jak i animizm jest mi bliski. Po drugie dyskusja jaka się rozwinęła okazała się tyleż pouczająca co frapująca. Starałem się w jej analizie być jak najbardziej obiektywny co nasunęło mi na myśl kilka wniosków. I tak, moim zdaniem świetle badań naukowych, które zajmują się omawianą tu materią oraz z wypowiedzi szamanów z różnych kręgów kulturowych jasno wynika, że oddzielanie szamanizmu od animizmu wydaje się bezcelowe, żeby nie powiedzieć zupełnie pozbawione sensu. Szamanizm i animizm są ze sobą nierozerwalnie stopione w jeden system i można by tu użyć, wzmiankowanej gdzieś wyżej analogii ryby i wody. Jeżeli szaman jest rybą to animizm jest jego naturalnym środowiskiem działania, a nawet bytu jak woda dla ryby.

Kolejną ważną sprawą, jak wydaje się zacni dyskutanci zapomnieli to niezwykłe zdolności adaptacyjne szamanizmu. Wspomnę tu tylko tybetańska odmianę buddyzmu bon po , gdzie buddyzm rozpuścił sie w pierwotnym szamanizmie, co moim zdaniem twórczo wpłynęło na oba nurty religijne.
Kwestią dość zawiłą jest też posiadanie duszy przez wszystkie przedmioty, ten pogląd wydaje mi się mocno naciągany. Według mnie chodzi tu o byty Naturalne te żywe i te nieożywione czyli to co stworzyła Natura mocą kreatywnej Energii. Z lektury książek traktujących, dla jasności wywodu nazwijmy go, ortodoksyjnym szamanizmie można wnioskować iż twory cywilizacji technicznej duszy nie posiadają, co nie oznacza że nie mogą być opanowywane w dobrych lub złych celach. Być może ten brak duszy dotyczy też przedmiotów codziennego użytku wyrabianych metodami tradycyjnymi. Oczywiście brak duszy nie dotyczy rytualnego instrumentarium jakim posługują się szamani.
Jasną sprawą jest też to, że ortodoksyjny szamanizm na naszym poletku stechnicyzowanej tzw. kultury Zachodu nie istnieje z przyczyn oczywistych:
- brak kultury zbieracko-łowieckiej,
- typowego klanowego pasterstwa,
- społeczeństwo zachodnie w wysokim stopniu jest zatomizowane, a konsekwencją tego są dość luźne więzi rodzinne, które w klasycznym szamanizmie są bardzo ważne.
Natomiast nie zgadzam się z poglądem, że szamani w naszym kregu kulturowym nie mogą zaistnieć. Skoro powiedziało się A przeszczepiając na nasz grunt techniki szamańskie wraz z jego instrumentarium z jego macierzystych kręgów to należy wypowiedzieć B i redefiniować pojęcie szamana i animizmu. Zresztą osobiście uważam, że współczesny zachodni typ szamana istnieje. Jest samotnym podróżnikiem po energetycznym wymiarze Metawszechświata, ma inne cele i zadania. W moim rozumieniu aspekt społeczny tak ważny w szamanizmie ortodoksyjnym uległ radykalnemu przesunięciu w kierunku zdobywania wiedzy i rozwoju własnej duchowości. Techniki jednak pozostały te same. Co do inicjacji przeprowadzanej przez duchy ona istnieje tylko w kieracie współczesności nie mamy czasu, aby do niej dojrzeć, a w konsekwencji ja uzyskać.
Kto z nas ma czas na roczną- dosłownie 365 dni i nocy na nieustanne ćwiczenia i zdobywanie szamańskiej wiedzy z samego źródła czyli od Duchów? A przecież z wiarygodnych przekazów wiadomo, że nauka mogła trwać nawet dłużej. Ktoś napisał jesteśmy kulturowymi kundlami, zgoda, ale na nasze własne życzenie. To uproszczenie, zgoda, bo istnieje czynników takiego stanu rzeczy powierzchowność przeżyć, lenistwo czy blokady mentalne. Jak trudno wyzwolić się z zaklętego kręgu niemożności znam z autopsji, ale pracuję nad poprawą. Wybaczcie, ale obowiązki wzywają tak więc dokończę jutro. Pozdrawiam!

_________________
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.
Pieśń o stworzeniu Ea
[Ursula K. Le Guin - Czarnoksiężnik z Archipelagu]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: niedziela, 26 czerwca 2011, 13:27 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1124
Lokalizacja: Z Łysych Gór
MorAmarth napisał(a):
Natomiast nie zgadzam się z poglądem, że szamani w naszym kregu kulturowym nie mogą zaistnieć
Myślę, że mogą istnieć bo istnieli. Podejrzewa się, że wołchwowie na wschodzie byli bliżsi szamanom niż kapłanom. Również elementy praktyki wiedźm, szeptuch, mają wiele wspólnego z szamanizmem (kontaktowanie się z duchami, trans, wspomagacze, zamawiania, praktyki magiczne, odwoływanie się do natury - zioła, magiczne artefakty i miejsca).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: poniedziałek, 27 czerwca 2011, 10:24 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
co do wątku o możliwości zaistnienia szamana w naszym kręgu kulturowym: przypomina mi się moja rozmowa z Kara Ool'em naczelnym szamanem Stowarzyszenia Duch Niedźwiedzia w Tuwie. zapytałem go czy w/g niego możliwe jest aby na naszej ziemi duchy powoływały szamanow . szamanów- a nie czarowników, czy zaklinaczy. i on powiedział, ( najpierw pół żartem) że oczywiście, przecież armia Dżinigis Chana dotarła i tutaj a armii towarzyszyli szamani, którzy tez tu zostali( pewnie chodziło mu o kości w ziemi raczej) ale potem powiedział jeszcze coś. opowiedział o pewnym Niemcu, który ostatnio do niego przyjechał. i przyjechał jako szaman już. i nawet mi powiedział z imienia kto tego Niemca wezwał na szamana. czyli możliwe. i się dzieje.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: poniedziałek, 27 czerwca 2011, 16:54 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1124
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Jeśli podejść etnicznie do szamanów u nas to warto wskazać na:

- kontakty z Finami
a) badania genetyczne Rurykowiczów wskazały, że ten przywódca wareskiej drużyny był Finem
b) nazwa Jomsborg pozostawała nieodszyfrowana do chwili oddzielenia miasta Wolin od garnizonu z flotą operacyjną (im starsze źródło tym mniejszą) właśnie Jomsborga. Jom/ Jomm to w ówczesnym fińskim piaszczysta łacha, wydma oblana morzem, oddzielona od mierzei wysepka. To tłumaczy również legendę o zalaniu Jomsborga w czasie sztormu.
Te przykłady wskazują na kontakty i współdziałanie;

- kontakty, czy nawet substrat chazarski. Kaganat chazarski miał monoteistyczną religię panującą ale zakładał daleko posuniętą tolerancję. Stąd odrębni sędziowie dla chrześcijan, muzułmanów, i dla pogan, których było chyba dość dużo (dwaj sędziowie, inne wyznania po jednym). Po odejściu Polan kijowskich do Wielkopolski (z zajęciem grodów czerwieńskich, Przemyśla i Sandomierza po drodze - Witold Chrzanowski, "Kronika Słowian" wyd. Elgis 2008, - tom II "Polanie"), prawdopodobnie zabrali się większą ekipą w skład której wchodzili współpracujący Waredzy i Chazarzy. O pozycji i związkach Chazarsko Rusińskich w tomie III "Ruś kijowska w czasach pierwszych Rurykowiczów". Pojedyncze informacje dot. Chazarów również w tomie I "Rzesza Wielkomorawska i kraj Wiślan" (przy okazji operacji węgierskich).
Na Chazarską obecność w Wielkopolsce mogą wskazywać szłomy w typie chazarskim, wcześniej będące typem hełmu ludów stepowych. Liczba znalezisk opublikowana czy dyskutowana w internecie imponująca. Nawiasem mówiąc, przydałaby się ponowna weryfikacja znalezisk z naszych ziem określanych dotąd jak staromadziarskie. Być może chodzi o innych stepowców, np. Chazarów. Gdyby jednak pozostać przy wersji staromadziarskiej to nadal jesteśmy przy stepowej części ludów ugrofińskich, w dodatku mających często przywódców turkijskich (pewnie Chazarskich http://www.historycy.org/index.php?act= ... t&id=10285 ), dodatkowo włączających w swe szeregi całe grupy Chazarów (Kabarów).

Zarówno azjatyccy stepowcy jak i Finowie mieli szamanów. Być może ze względu na kontakty fińskie z Rusami (Rhosami) i plemionami słowiańskimi właśnie na Rusi pojawili się Wołchwowie. Na tym terenie infiltracja Słowian na tereny zamieszkałe wcześniej przez ludy fińskie miała miejsce i wcześniej. Nie bez przyczyny Tadeusz Moszyński w "Kulturze ludowej Słowian" często odnosi się do artefaktów i etymologii fińskiej. Lapońscy szamani (określani przez nacje środkowo europejskie po prostu jako czarownicy) przez stulecia towarzyszyli armii szwedzkiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: poniedziałek, 27 czerwca 2011, 17:36 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): niedziela, 29 maja 2011, 10:04
Posty: 76
Lokalizacja: u zbiegu woj. Łódzkiego / Opolskiego / Wielkopolskiego... chatka pod lasem
Poświst napisał(a):
Lapońscy szamani (określani przez nacje środkowo europejskie po prostu jako czarownicy) przez stulecia towarzyszyli armii szwedzkiej.


coś więcej na ten temat?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 10:54 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 lutego 2011, 13:09
Posty: 39
Lokalizacja: Polska - wschód
Przepraszam miało być "jutro', no ale wiecie jak jest ha,ha.ha... . Za to cieszy mnie, że się wątek z powrotem trochę rozkołysał.
Ale do rzeczy spróbuję wrócić do mojego wywodu.
Co bardziej konserwatywni wyznawcy szamanizmu, będą kręcić nosem, ale ja osobiście uważam, że nie ma nic złego w redefiniowaniu wiekowych pojęć, aby nie wywracając ich zbyt głęboko dopasować do potrzeb i realiów współczesności tej dzisiejszej, czy też tej która nastąpi po eonach. Dla mnie to Rozwój, a według moich koncepcji budowy Metwszechświata Rozwój jest jednym z najwyższych priorytetów Nim sterującym. Jasne jest też to, iż przyglądając się kulturom pierwotnym/których niestety coraz mniej na tym paskudnie stechnicyzowanym i komercyjnym świecie/ dochodzimy do wniosku. że jet tam zapotrzebowanie na szamanizm ortodoksyjny. I dobrze! Tamtejsze społeczności go potrzebują. Nasz krąg kulturowy jest inny i tego nie zmienimy, zatraciliśmy swoją pierwotność i raczej jej nie odzyskamy. Wobec tego potrzeby są inne i cele inne, a więc forma szamanizmu też będzie inna i jak napisałem wyżej nie widzę w tym nic złego. Pozwólcie na parę marginaliów - otóż piszę "pierwotne" gdyż uważam za uwłaczające dla tych ludzi kiedy autor choćby i bardzo uczony pisze o ich kulturze "prymitywna". Prymitywny może być tylko człowiek tzw. cywilizowany w formie Zachodniej w stanie głębokiego regresu np. psycho-mentalnego połączonego z awersją do edukacji. Gwarantuję, że tu gdzie mieszkam takich ludzkich indywiduów obojga płci jest multum. To samo dotyczy utraty naszej pierwotności, chodzi mnie tylko o sferę psycho-mentalną, nic złego nie widzę w zdobyczach cywilizacyjnych jak choćby w sferze higieny. Tyle marginaliów przytoczyłem je, aby być dobrze zrozumianym.
Wróćmy do wątku, nie jestem przekonany czy terminologia naukowa jest adekwatna do opisu szamanistycznej materii na tym forum. Naukowiec ma inne zadania i cele, on omawiane zjawisko bada, opisuje i na tych podstawach wyciąga wnioski. Jest człowiekiem z zewnątrz i na zewnętrzu tego świata pozostaje. Język jakim operuje jest skierowany do kolegi specjalisty bądź czytelnika, który interesuje się tym zagadnieniem, ale jak naukowiec pozostaje na zewnątrz. Człowiek praktykujący jest w zgoła odmiennej sytuacji, On znajduje sie wewnątrz kręgu. U niego na plan pierwszy wyłania się przeżywanie, zaangażowanie emocjonalne, poświęcenie w wymiarze religijnym wręcz ekstaza. Jego język i opis będzie inny bo przefiltrowany przez bezpośrednie dotknięcie sacrum. W skrócie można orzec, iż naukowiec i szaman działają na całkiem odmiennych planach chociaż dotykają tej samej materii.
W pewnym momencie moim skromnym zdaniem Amvaradel popełniła błąd. Po pierwsze w Świecie Duchów, ja wolę określenie Świat Świadomej Energii, percepcja jest zupełnie inna. Zróżnicowanie to też jedna z fundamentalnych cech Metawszechswiata. Kot widząc ducha psa niekoniecznie musi odczuwać zagrożenie jakie niewątpliwie płynie dla niego od psa fizykalnego. Również mam kota i jego zachowanie nieraz jest dla mnie zagadka ponieważ czasami zrywa się właśnie i ucieka jakby zobaczył ducha tylko czy to duch psa nie wiem mój Kot zapewne wie. Po drugie zgodnie z szamańską koncepcją stosunków panujących w świecie Energii poszczególne Duchy maja swoje zadania i swoje cele, a więc kontakt z duchem kota[bądź jakiegokolwiek innego bytu naturalnego], wcale nie musi zajść zwłaszcza jesli druga strona tego sobie nie życzy. Trzeba pamiętać, że są to byty autonomiczne z wszelkimi, tej autonomii prerogatywami. Świat Energii to dla nas ludzi fizykalnych wciąż stanowi tajemnice przez duże T nawet w wymiarze naukowym. To że ktoś do tej pory takiej możliwości nie odkrył to nie jest dowodem na brak jej istnienia. W moim głębokim przekonaniu jestesmy dopiero na początku tej fascynującej drogi, ale nie mam cienia wątpliwości, że człowiek i tę granice przekroczy.
Ostatecznie wiele rzeczy, które dziś sa uznane przez tzw. racjonalną naukę w przeszłości należało do sfery magii/chociaż jak się głębiej zastanowić to wszystko jest magia tylko ślepcy tego nie chcą bądź nie potrafią zauważyć/, zabobonu lub nie możności. Jeden z takich przykładów - jeszcze nie tak dawno twierdzono, że nieprzekraczalną barierą prędkości jest 40km/h z różnych względów, a dotyczyło to maszyn zbudowanych ludzka ręką. Co ciekawe w większości były to głosy ludzi religijnych, żeby nie powiedzieć fanatyków. Teraz czasami mam wrażenie, że niektórzy ludzie nauki przedzierzgnęli się właśnie w takich fanatycznych id...ów i zatracili najważniejsza cechę naukowca - [b]CIEKAWOŚĆ[/b].
To tyle moich wypocin w tej materii. Serdecznie wszystkich Pozdrawiam! Niech Moce Natury Wam sprzyjają!

_________________
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.
Pieśń o stworzeniu Ea
[Ursula K. Le Guin - Czarnoksiężnik z Archipelagu]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: wtorek, 28 czerwca 2011, 15:01 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1124
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Gostomysł napisał(a):
Poświst napisał(a):
Lapońscy szamani (określani przez nacje środkowo europejskie po prostu jako czarownicy) przez stulecia towarzyszyli armii szwedzkiej.
coś więcej na ten temat?
Teraz nie pomnę ale wiem gdzie szukać. W literaturoznawstwie. Rzecz opisano w księdze traktującej o źródłach, z których czerpali piszący beletrystykę, w tym przypadku Sienkiewicz dla Potopu. Jest tam (w Potopie) opisany moment, gdy Kmicic (chyba on, nie pamiętam dokładnie) podjeżdża konno do grupy dziwnych małych ludzi towarzyszących wojskom szwedzkim - lapońskich czarowników, dowiadując się od towarzyszy któż oni zacz. Objaśniony łapie jednego z kark, podnosi jak szczeniaka żeby sobie obejrzeć i odstawia na miejsce. Później dyskutują, że można by skórę z takiego uwędzić i zakonserwowaną powiesić w kościele jako dziwowisko, jako że i kości olbrzymów tam wieszają.
W opracowaniu, o które mi chodzi, były omawiane faktograficznie motywy i źródła z którymi mógł się autor zetknąć. No i właśnie stamtąd zapamiętałem informację. Nie pamiętam ani tytułu, ani autora. Dziełko dotyczyło nie tylko Sienkiewicza.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: czwartek, 30 czerwca 2011, 17:36 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
-> MorAmarth
Wybacz mam mało czasu, więc nie będę cytował i wypisze w punktach.

1. O tym w jaki sposób animizmy (bo ciężko pisać o jednym) się adaptują pisaliśmy tu nie raz. Choć być może nie akurat w tym wątku ;) Innym dobrym tego przykładem jest choćby santeria, czyli połączenie afrykańskiego animizmu z chrześcijaństwem (o zgrozo! :P )
2. Co do szamanizmu i animizmu sprawa jest dość prosta: każdy szaman jest animistą, nie każdy animista musi być szamanem. To jak te prostokąty i kwadraty ;) Od razu zaznaczam, że Core Szamanizm to dla mnie zupełnie osobna kategoria.
3. Co do duchów przedmiotów. Tego typu rozmowy prowadziłem już bardzo wiele razy, więc wybacz ale odpowiem w skrócie: Nie bądźmy świętsi od papieża ( ;) ). Dwie najliczniejsze spójne grupa animistów na świecie, czyli shintoiści i tzw. konglomerat voudoun, wierzą w duchy maszyn przedmiotów a nawet rzeczy tak ulotnych jak chmury, emocje i choroby. Z tego co pamiętam wyznawcy Orisha również, ale musiałbym to sprawdzić. Koronnym tego przykładem są Kami telefonii komórkowej i Kami anime w Japonii. Przejawem tego są święte kamienie, instrumenty magiczne itp, etc. To nie jest naciągana teoria, to sama esencja animizmu. Powątpiewanie w to współczesnych wynika z XIX wiecznego konfliktu natura-kultura, ale dla animistów on istnieć nie powinien, wszystko co istnieje jest naturalne. Wytwory naszych rąk niczym tak naprawdę nie różnią się od kopców termitów.

edit: wczoraj bardzo się śpieszyłem pisząc to i zjadłem dość ważne pół zdania, już poprawiłem, przepraszam

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Ostatnio edytowano piątek, 1 lipca 2011, 12:06 przez Hakken, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: czwartek, 30 czerwca 2011, 18:15 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
KONIECZNIE ale tokoniecznie! przy użytkowniku musi być button "beer"
Hakken, masz u mnie 2:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 1 lipca 2011, 16:26 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 lutego 2011, 13:09
Posty: 39
Lokalizacja: Polska - wschód
Z całym szacunkiem Hakkenie, ale jeśli uważasz, że kopiec termitów i syntetyki to jedno i to samo, wybacz ale wobec tego żyjemy w dwóch odmiennych światach ja pośród drzew ty w plastykowych "termitierach". A co do reszty to dowodzi tylko, że animizm jest bardziej zróżnicowany niż mi sie do tej pory wydawało. Wiele pierwotnych plemion Ameryki pd uważanych za animistów nie obdarza duchowością tworów naszej cywilizacji. Zapewne zaraz zapytasz o źródła jak znajdę w swoim archiwum artykuł dotyczący tej materii ze Świata Nauki niezwłocznie Cię o tym powiadomię. Pozdrawiam!
Ps. O ile pamiętam to pisałem, że wszelkie akcesoria szamańsko-magiczne posiadają duszę, a co do kamienia wedle mojej wiedzy jest materiałem naturalnym, a więc odpowiedź nasuwa się sama. /Chyba, że masz dowody, że kamienie zsyntetyzował jakiś Szalony Naukowiec w swoim laboratorium w Posępnym Zamku./

_________________
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.
Pieśń o stworzeniu Ea
[Ursula K. Le Guin - Czarnoksiężnik z Archipelagu]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 1 lipca 2011, 16:37 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
ja tylko wtrącę, że jeśli zbuduję maszynę, to ona będzie miała ducha. zupełnie innego od ducha drzew, kamieni, zwierząt czy rzek. ale jednak ducha. nie pracuję z duchami mechanizmów zbyt często, ale nie zapomnę, jak udało mi się pogadać z serem mojego komputera. i zaczął działać. dodam, że nic nie gmerałem przy nim informatycznie, czy mechanicznie, bo najzwyczajniej w świecie się na tym nie znam. przyłożyłem dlonie do procesora i zaczałem pracę tak jak pracuję z innymi duchami. serce zaczelo bić. ja się nie chcę wdawać w antropologiczne dewagacje. nie jestem antropologiem. wiem po prostu co działa a co nie. tyla :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Animizm a szamanizm
PostNapisane: piątek, 1 lipca 2011, 17:18 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Co do duchow maszynowych to mysle ze WSZYSTKO zalezy od tego kto maszyne zbudowal, wzlglednie kto i w jaki sposob jej uzywa.
Dzialajac w dowolny sposob w swiecie materialnym przekazujemy wlasna energie i jezeli np mam komputer ktory sluzy mi dlugie lata, czesto cos przy nim grzebie, naprawiam co moge sama to predzej czy pozniej ten sprzet nasiaknie moja energia i w ten sposob zyska "ducha". Mysle ze w podobny sposob swoje pojazdy traktowali kolejarze starej daty, niektorzy piloci i marynarze i stad sie wziely potem Covalusowe opowiesci o pociagach z dusza... Swoja droga polecam - http://covalus.prv.pl

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 125 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL