Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

Samotna ?cieżka
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=9&t=395
Strona 2 z 3

Autor:  Tenebrael [ piątek, 17 września 2010, 22:36 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Jelonek:

Jako że jestem nowy na forum, a temat już "popłynął", nieco wrócę do jego korzeni i odpowiem...

Co mnie motywuje, co inspiruje? Wszystko po trochu. Zauważyłem, że każda nowa wiedza, doświadczenie, zrozumienie, przewartościowanie - przychodzą do mnie same, w odpowiednim do tego czasie. Książki czytam, owszem. Filmy oglądam, owszem. Przemyślenia mam - a jakże. Ale czasami w najmniej spodziewanej chwili przychodzi coś, co nazwałbym "wizją" (z braku lepszego określenia). Wizją, która zmienia wszystko, która mnóstwo niespójnych, dziwacznych, zastanawiających kawałków, które wyciągnąłem z różnych źródeł i z którymi nie miałem specjalnie czego zrobić, w jednej chwili spaja w całość, która jarzy się tak klarownie, że śmieszy mnie później dawniejszy brak zrozumienia.

Czasami bodźcami do takich wizji są najprostsze rzeczy - jakaś oderwana od czegokolwiek koncepcja, która idealnie wpasowuje się w całość, jakaś luźna, pojawiająca się ni stąd ni zowąd myśl. Trudno to określić.

Ale cała moja ścieżka ukształtowała się w ten sposób.

Autor:  Piottr [ piątek, 17 września 2010, 23:13 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Tenebrael napisał(a):
Ale czasami w najmniej spodziewanej chwili przychodzi coś, co nazwałbym "wizją" (z braku lepszego określenia). Wizją, która zmienia wszystko, która mnóstwo niespójnych, dziwacznych, zastanawiających kawałków, które wyciągnąłem z różnych źródeł i z którymi nie miałem specjalnie czego zrobić, w jednej chwili spaja w całość, która jarzy się tak klarownie, że śmieszy mnie później dawniejszy brak zrozumienia.

Też tak miewam. Że nagle różne kawałki zaczynają mi się same-z-siebie układać w całość.
Że rachunek prawdopodobieństwa się na mnie dawno wypiął, ponieważ w niebywały sposób spotykam odpowiednie osoby w bardzo nieodpowiednich miejscach, np. wczoraj w przychodni z dzieckiem żonę znajomego (oboje są poganami).

Nie nie pracuję z żadnym systemem magicznym, powoli poznaję różne, najbliższy mentalnie jest mi Wiccanizm, ale również w naukach Crowleya byłbym w stanie coś dla siebie odnaleźć.

Autor:  valpin [ czwartek, 18 listopada 2010, 01:37 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Witam ja nie jestem Wiccaninem CHYBA Uprawiam czarostwo i mam nauczycielkę
Moje wierzenia to w wiara w siłę wyższą mój bóg niema imienia otacza mnie i jest we wszystkim co mnie otacza .I na razie nie popadam w rutynę 
Pozdrawiam serdecznie

Autor:  Picus [ czwartek, 18 listopada 2010, 12:13 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

co znaczy chyba ? chyba sie inicjowałeś ? :P

bo tu sprawa jest prosta - żeby być wiccaninem musisz być inicjowany ;)
Jeśli nie jesteś, określenie Withc będzie jak najbardziej na miejscu jeśli tą ścieżką się inspirujesz/ jest ci bliska (or both)

Autor:  Sek'ach [ czwartek, 18 listopada 2010, 13:59 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Picus napisał(a):
co znaczy chyba ? chyba sie inicjowałeś ? :P


Na studiach mieliśmy takie dziewczę, które twierdziło, że jest trochę w ciąży. :twisted:

Niemniej Picus uciekło Ci słówko "nie" w poście wyżej.

Autor:  Poszukiwacz [ czwartek, 18 listopada 2010, 15:31 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Driada napisał(a):
Picus napisał(a):
co znaczy chyba ? chyba sie inicjowałeś ? :P


Na studiach mieliśmy takie dziewczę, które twierdziło, że jest trochę w ciąży. :twisted:

Niemniej Picus uciekło Ci słówko "nie" w poście wyżej.


Z całym szacunkiem Driado ale nie uciekło mu żadne słówko ;)

Autor:  Sek'ach [ czwartek, 18 listopada 2010, 16:26 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

valpin napisał(a):
Witam ja nie jestem Wiccaninem

Autor:  Poszukiwacz [ czwartek, 18 listopada 2010, 16:58 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Cytuj:
Witam ja nie jestem Wiccaninem CHYBA


Tzn że chodziło mu że nie wie czy jest z takimi poglądami czy czymkolwiek. A Picus żartobliwie zapytał
"chyba się inicjowałeś?" wychodząc z założenia, że wiccaninem jest się tylko po inicjacji.

Autor:  Sek'ach [ czwartek, 18 listopada 2010, 17:06 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

No gdyby mu nie uciekło to zapytałby: "chyba się nie inicjowałeś?" bądź "umknęła ci twoja inicjacja?".
No ok, ale teraz to nawet na mój zdeprawowany gust za daleko w offtop poszliśmy. 8)

Autor:  Poszukiwacz [ czwartek, 18 listopada 2010, 17:24 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Driada napisał(a):
No gdyby mu nie uciekło to zapytałby: "chyba się nie inicjowałeś?" bądź "umknęła ci twoja inicjacja?".
No ok, ale teraz to nawet na mój zdeprawowany gust za daleko w offtop poszliśmy. 8)


O właśnie coś w ten drugi deseń chociaż jeszcze nie do końca "umknęła ci twoja inicjacja?" ;) no dobra, to koniec offtopu na ten topic.. (chodź gdzie indziej :P )

Autor:  Picus [ czwartek, 18 listopada 2010, 17:46 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Nie będe odpowiadał na twego posta driado bo wymagało by to odemnie dalszej krytyki postu Valpina.

Zamiast tego wolę się spytać dlaczego chyba ?

ps. co wy wszyscy z tą krytyką rutyny ;) jakby to było zakazane słowo - ja rutynowo spoglądam w jedno i drugą stronę gdy przechodzę przez ulice i nikomu z tego powodu głowy nie urywam ;)

Rutyna (w pewnych aspektach) jest nawet wskazana - np. tzw. BHP magicznym - tak przynajmniej uważam ja ...

Autor:  valpin [ czwartek, 18 listopada 2010, 18:47 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

.
Tak jestem inicjowany ale nie jako wiccanin Nie należĘ do żadnego kowenu krocze obecnie swoją drogą z moją nauczycielką. Znam kilka czarownic mieszkają w Bergen i żadna nie jest w kowenie a ma prawo inicjować. Wiedza tu jest przekazywana na wybraną osobę i wywodzi sie z tradycji pokoleniowej. A moje stwierdzenie "chyba nie jestem wiccaninem " wynika z tego że czarostwo ma bardzo dużo wspólnego z wiccą.
Fajnie sie tak z kogoś naśmiewać nie? Z czyjejś niewiedzy nie?
MYŚLAŁEM ŻE TO FORUM JEST DLA POGAN I MOZNA SIE POGLADAMI WYMIENIAĆ I BRAĆ POD UWAGĘ CZYJEŚ POGLĄDY.
Język norweski posiada kilka dziesiąt dialektów i gwarantuje że w żadnym dialekcie nie występuje słowo wicca.
Nie jest łatwo zapytać sie Norwerzki ,czy my jesteśmy wiccanami ? Ona nie zna tego słowa czarownica to HEKS ALBO TROLLE DAME. czarostwo Witchcraft - czy to wicca ? Nie wiem
Pozdrawiam

Autor:  Sek'ach [ czwartek, 18 listopada 2010, 19:03 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Eeee ok, postu valpina nie ogarniam, kto obraża, gdzie obraża i czemu krzyczy?

Picus jaka rutyna? Kto, gdzie pisze o rutynie? (swoją drogą ładny temat na offtop, co nie Poszukiwacz?) Nie, ja dziś jednak nie ogarniam, idę spać. :wink:

Autor:  Michiru [ czwartek, 18 listopada 2010, 19:04 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Kochani nie offtopujemy ;) Tylko, że jesteście grzeczni, więc nie muszę Was upominać, aczkolwiek to lubię :P

Ja widzę temat w ten sposób ;)
Każdy jest indywidualnością, niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju.
Samotna ścieżka to właściwie coś, co jest jakgdyby nieodłączną częścią większości pogan na samym początku przygody z pogaństwem. Z reguły zaczyna się wszystko od własnych wyobrażeń, własnych koncepcji i "autorskich"praktyk. Dalej jeśli człowiek jest zainteresowany (czuje, że t jego droga jego wiara a nie zabawa) zaczyna szukać wiedzy: książki, internet, czasopisma, ludzie. Jego poglądy się krystalizują i łączą w większą całość w miarę zdobywania doświadczenia. Po poznaniu różnych ścieżek, następuje decyzja:
* zostaje się przy swoim własnym systemie nic w nim nie zmieniając,
* pozostaje się przy swoim systemie ale modyfikuje go, przejmując niektóre elementy innych ścieżek.
* przechodzi się do nowej ścieżki ale z jakichś powodów praktyka prowadzona jest samotnie (czasem, to wyklucza właściwie z danej ścieżki).
* przechodzi się do nowej ścieżki i jest chęć wspołpracy z innymi.

Wszytko jest zależne od wielu czyników. Jedni są samotnikami, a inni ludźmi "stadnymi".
Jedni wolą swoją indywidualną praktykę, bo w każdej chwili mogą się przestawić na coś innego, drudzy wolą coś, co jest sprawdzone i w jakimś stopniu, bardziej lub mniej określone.

@Picuś.
Rutyna jest ważna, i masz rację wskazana ( powiedziałbym: nie czasem a zazwyczaj :p) aczkolwie powinno się pamiętać, aby wyjść od czasu do czasu poza utarte schematy. ;)

Autor:  Picus [ czwartek, 18 listopada 2010, 19:18 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

valpin napisał(a):
.
Tak jestem inicjowany ale nie jako wiccanin Nie należĘ do żadnego kowenu krocze obecnie swoją drogą z moją nauczycielką. Znam kilka czarownic mieszkają w Bergen i żadna nie jest w kowenie a ma prawo inicjować. Wiedza tu jest przekazywana na wybraną osobę i wywodzi sie z tradycji pokoleniowej. A moje stwierdzenie "chyba nie jestem wiccaninem " wynika z tego że czarostwo ma bardzo dużo wspólnego z wiccą.
Fajnie sie tak z kogoś naśmiewać nie? Z czyjejś niewiedzy nie?
MYŚLAŁEM ŻE TO FORUM JEST DLA POGAN I MOZNA SIE POGLADAMI WYMIENIAĆ I BRAĆ POD UWAGĘ CZYJEŚ POGLĄDY.
Język norweski posiada kilkadziesiąt dialektów i gwarantuje że w żadnym dialekcie nie występuje słowo wicca.
Nie jest łatwo zapytać sie Norwerzki ,czy my jesteśmy wiccanami ? Ona nie zna tego słowa czarownica to HEKS ALBO TROLLE DAME. czarostwo Witchcraft - czy to wicca ? Nie wiem
Pozdrawiam


Wyluzuj ;) tu są ludzie o naprawde momentami skrajnych poglądach, a mimo to potrafiących się dogadać - ja akurat jestem złym cynikiem i ie mogłem przepuścić okazji i przepraszam, acz nie mówie że się poprawie ;)

Co do merytorycznej części wypowiedzi - tak ma dużo wspólnego, ale mimo, że każdy wiccanin jest czarownicą, nie każda czarownica jest wiccanką i do tego piłem.
Co do wspomnianych pań - ostatnio mieliśmy mała wojenke o inicjowanie i prawo do inicjacji i bycia nauczycielem i powiem ci ze to temat śliśki. Wiccanie są bardzo rygorystycznie pod tym względem i uwielbiają się bawić w genealogie inicjacyjną + wykluczanie ludzi z grona wiccan (do wszystkich wiccan , bo zaraz mi na łeb spadną - tak przerysowuje) bo ten kto inicjował tego co inicjował incjowanego gdzieś tam był inicjowany przez kogoś kogo inicjował ktoś kto nie powinien.

Natomiast do spraw jezykowych sie nie pcham :P niech ci co w norwegii mieszkają/ znają język się wypowiadają.

Więc kończąc - troche więcej luzu ;) jakbyśmy tu wszyscy byli grzeczni i ułożeni było by nudno jak diabli :P

ps. Kochana ejty :
valpin napisał(a):
I na razie nie popadam w rutynę 
Pozdrawiam serdecznie

Autor:  valpin [ czwartek, 18 listopada 2010, 19:44 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Dzięki Picus już wyluzowałem Ale chciał bym zapoznać się z poglądami i dowiedzieć się więcej co sądzicie na temat podobnych ścieżek i wymienić się poglądami .Nieraz napisze coś szybko to co czuje i myślę niezbyt precyzyjnie .Sam się z tego śmiałem przez chwilę miło że tyle osób zwróciło uwagę na mój post .
Pozdrawiam

Autor:  Picus [ czwartek, 18 listopada 2010, 21:02 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Więc odpowiem ci jak to u mnie wygląda.

Nie nie jestem wiccaninem - lubie i szanuje ich, ale napatrzyłem się chyba już dość by nie chcieć się inicjować (na pewno teraz , za to co będzie w przyszłości nie odpowiadam ;) )

Jestem politeistą i animistą (acz rozdzielam bogów od duchów). Bogów / duchy mam na około ale uważam ze widzenie ich wszędzie już za drobną przesadę.

Co do rutyny już się wypowiedziałem ;)

(odwołuję sie do twego poprzedniego posta)

Autor:  Agni [ czwartek, 18 listopada 2010, 22:47 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

valpin napisał(a):
Tak jestem inicjowany ale nie jako wiccanin Nie należĘ do żadnego kowenu krocze obecnie swoją drogą z moją nauczycielką. Znam kilka czarownic mieszkają w Bergen i żadna nie jest w kowenie a ma prawo inicjować. Wiedza tu jest przekazywana na wybraną osobę i wywodzi sie z tradycji pokoleniowej. A moje stwierdzenie "chyba nie jestem wiccaninem " wynika z tego że czarostwo ma bardzo dużo wspólnego z wiccą. (...) Język norweski posiada kilka dziesiąt dialektów i gwarantuje że w żadnym dialekcie nie występuje słowo wicca. Nie jest łatwo zapytać sie Norwerzki ,czy my jesteśmy wiccanami ? Ona nie zna tego słowa czarownica to HEKS ALBO TROLLE DAME. czarostwo Witchcraft - czy to wicca ? Nie wiem

Ja tez znam sporo carownic w Bergen ale wszyscy sa wiccanami, przez jednego z nich nawet bylam inicjowana na pierwszy stopien. Bergen to najwieksze skupisko norweskich wiccan, o tamtejszym kowenie byl nawet dziwny program w telewizji. Wiccanie sie udzielaja w roznych poganskich przedsiewzieciach, niektorzy blisko wspopracuja z innymi sciezkami poganskimi jak na przyklad Asatru i robia wspolne imprezy wiec jesli twoja nauczycielka jest czescia poganskiego swiatka to o wiccanach na pewno slyszla i zna takie slowo. Zaciekawiles mnie tym swoim postem, popytam sie przyjaciol czy znaja jakies nie wiccanskie czrownice w swoim miescie.

Autor:  valpin [ czwartek, 18 listopada 2010, 23:15 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Miło mi Picus myślę że mamy sporo wspólnego .Ja od dziecka byłem zafascynowany możliwościami człowieka w sensie para normalnym .Potrafiłem poruszyć firanką tylko na nią patrząc .zmusić człowieka idącego przede mną żeby się obejrzał .To było dziecinne i zabawne w tamtym czasie ,Na studiach poznałem koleżankę wróżyła z tarota a ja wróżyłem z kart ,mieliśmy w akademiku sporo wielbicieli było fajnie. Potrafiłem w tali .pokazać dowolną kartę dziwne ale „byłem szatańsko pewny tego co robie” Może dom rodzina kłopoty „samo życie” odsunęły na dalszy tor fascynację moimi hobby .Czytałem kiedyś książkę o Norwegii i zacząłem się fascynować tym krajem starymi wierzeniami .Wpadł mi w ręce tym czasie pewien artykuł „ Ostatnie czarownice w Norwegii”
Gdy nadarzyła się okazja wyjechałem do pracy „ jestem programistą i operatorem CNC”
W Bergen zacząłem szukać tych czarownic ,nie było łatwo .Słaba znajomość języka była na początku barierą prawie nie do przejścia. A gdy już potrafiłem być dość komunikatywnym
Moja obecna nauczycielka. Odprawiła mnie żądając żebym jej udowodnił jak bardzo chciał bym uczyć się od niej czarostwa. Chyba byłem dość natrętny bo zgodziła się z czasem pod warunkiem że nauczę się spostrzegać aurę .No i minęło z pół roku zanim przy pomocy tylko Internetu wszelkich portali niekiedy bzdurnych, zrozumiałem i zacząłem widzieć aurę .
Sporo mnie kosztowało udowodnienie i opisywanie jak spostrzegam aure długie spacery i rozmowy .
No i się udało Astrid obecnie jest wspaniałą przyjaciółką „starsza, emerytka ,wesoła i beztroska kobieta”
W lutym mamy zaproszenie do Szwecji w Jokkmokk będziemy uczestniczyć w jednym z większych i najstarszych targów Samów w Skandynawii.
To tak ogólnie o mojej „ samotnej drodze”

Agni niewinem z jakiego języka pochodzi słowo wicca może to to samo co Witchcraft pytałem się Astrid czy jest wiccanką stwierdziła że nie i nie zna tego słowa .
Wicca to jest ścisła społeczność ja się nie spotkałem z wiccą w Norwegii zanim poznałem Astrid a później nie szukałem tu żadnych pogan .To nie Polska że większość na ulicy to katolicy a jak ktoś nie jest to ateista albo poganin, tu jest tyle religii i obco krajowców że aż nie wypada się pytać bo to bez sensu gdy w około tak kolorowo. Wiem na pewno że młodzież spora ich liczba jest w różnych sektach. A mi kontakty z nimi nie potrzebne bo nie wiadomo „ na jaką wicce się trafi” to był żart sorki
POZDRAWIAM SERDECZNIE,

Autor:  Picus [ czwartek, 18 listopada 2010, 23:43 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Żem tak zadam takie pytanie : co masz na myśli pisząc
Cytuj:
Wiem na pewno że młodzież spora ich liczba jest w różnych sektach
- masz na mysli wiccan ? bo się chyba zgubiłem ;)

Co do nazwy - pochodzi on z wysp z tego co pamiętam obecnie chyba dosyć powszechnie się przyjmuję ze od słowa zacytuje tutaj z czarostwa belladony (wiem wiem mozna było dokopać się do lepszego źródła, ale mam lepsze zajęcia:P )

Cytuj:
Termin Wicca wywodzi się prawdopodobnie od indoeuropejskiego słowa "weik" od którego pochodzi wiele innych, zawsze związanych z magią, bądź religią słów, np. "wikk" oznacza magię, germańskie "widden" przepowiadać, przewidywać, a staro angielskie "wicce" lub "wicca" mądrą kobietę lub mężczyznę o zdolnościach magicznych.


Co do mnie :P No widzisz - ja od dziecka zafascynowany nie jestem ;) ba jestem po szkole "cięzkiego" ateizmu, z którym nomem omen dalej czuje się związany poniekąd. Nie przypominam sobie też żebym robił jakies triki, poza czasem małym glimpse of future ;P więc na wogle z innego miotu ;)

Co do twojej nauczycielki to niech agni (lub inny wiccanin ) się wypowiada - ja absolutnie nie jestem kompetentny

Autor:  valpin [ piątek, 19 listopada 2010, 00:03 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

.



Nie nie mam na myśli wiicca mówiąc sekta po prostu z tego co wiem tu jest sporo sekt.
Ja myślę że wicca to jest nic innego jak religia i to całkiem młoda tylko że próbuje kontynuować stare tradycje które dla mnie są dość mgliste jak cała historia świata.
Z tym słowem "wicca" w zasadzie spotkałem sie niedawno o nie miałem pojęcia co znaczy .i niewielu ludzi do dziś wie .
Za to czarostwo .czarownice tak i to słowo zna każdy człowiek.
Nie będę tu bronił swojej nauczysielki dlaczego jest taka nie oświecona.
Ale co do norwegów nie dziwie się miałem kiedyś doświadczenie ze zwykłym słowem "czerwony" pokazywałem poszczególnym norwegom wskazując na ten kolor jak się to wymawia i pisze i naprawdę żaden nie napisał tak samo a co nie którzy nawet wymawiali inaczej.

Autor:  Picus [ piątek, 19 listopada 2010, 00:52 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

To ja ci powiem ze ja mam wręcz odwrotnie :P ja właśnie jako z pierwszą religią pogańska to się właśnei z wicca spotkałem ;) i tak juz zostało ze gdzieś tam na obrzeżach się znajduje moich zainteresowań.

Btw moze to lepiej ze wicca nie słowem zdeczka mniej znanym ;) nie jest tak obciązony skojarzeniami jako slowo czarownica ...

Autor:  Amvaradel [ środa, 24 listopada 2010, 22:35 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Posty o Gardnerze, O.T.O. i wicca wydzieliłam w osobny wątek tutaj

Autor:  valpin [ czwartek, 25 listopada 2010, 22:38 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Agni
Z tego co się zorientowałem wicca to też religia . Więc jak mogę się nazwać wiccaninem skoro moja religia jest diametralnie inna wszelkie praktyki wiccańskie odbywają się w grupie.(chyba że się myle) Astrid jest zielarką i czarownicą wraz ze zmarłym mężem i kilkoma małżeństwami (Samskimi) zaczeli prowadzić osiadły tryb życie 24 lata temu do tamtej pory prowadzili wędrowny tryb wraz z całym plemieniem Samów .Do dziś to plemię jest wędrowne z wszelkimi tradycjami.
Szaman i czarownica zielarka (uzdrowicielka) ,oraz rada starszych.
Uczę się od Astrid i zawsze będzie mnie wspierać ale nasze drogi to samotne ścieżki .
Rytuał i wszelkie obrzędy odbywają się bez wsparcia innych czarownic.
Są wyjątki których nie opiszę ,wtedy szaman korzysta ze wsparcia zielarki.
Tak przynajmniej jest w społeczności samów.
Jeśli mam coś wspólnego z wicca to proszę wytłumacz mi to.
Pozdrawiam serdecznie.

Autor:  Szerszen [ czwartek, 25 listopada 2010, 22:58 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Valpinie, nie masz nic wspólnego... i nie musisz nazywać się Wicca. Powiem Ci to nawet jako laik w stosunku do wicca.

Autor:  valpin [ czwartek, 25 listopada 2010, 23:15 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Też tak myślę Szerszeniu :)

Autor:  Kallisto [ piątek, 26 listopada 2010, 00:10 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

valpin napisał(a):
Agni
Z tego co się zorientowałem wicca to też religia . Więc jak mogę się nazwać wiccaninem skoro moja religia jest diametralnie inna wszelkie praktyki wiccańskie odbywają się w grupie.[...]
Jeśli mam coś wspólnego z wicca to proszę wytłumacz mi to.
Pozdrawiam serdecznie.

wydaje mi się, że Agni już w swoim pytaniu zawarła odpowiedź na Twoje pytanie. poza tym napisałeś o swojej ścieżce w dziale pod tytułem "inne nurty wicca", wspomniałeś, że zostałeś inicjowany i masz nauczyciela - stąd, jak mi się wydaje, pytanie Agni.
swoją drogą, zaciekawiło mnie to plemię, ale to chyba nie jest temat na ten wątek.

Autor:  Agni [ piątek, 26 listopada 2010, 00:13 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Luiza napisał(a):
Ja ta strone okreslam jako w prawo i do gory, najlepiej po spirali, ale niekoniecznie wszyscy wiedza o co chodzi ;)

Wiem o co chodzi. Byc moze masz racje, zawsze latwiej jesli ktos moze doradzic i pomoc, mozna wtedy uniknac wielu bledow.

@Valipn - ja ci nic nie mowie, a na pewno juz nie mowie ci ze jestes wiccaninem. Zapytalam sie jedynie czy twoja sciezka jest samotna czy tez jednak sa w niej inni ludzie i system inicjacyjny co by z niej zrobilo wicco-podobna sciezke. Wicco-podobna nie rowna sie wicca. Znam jednego Szamana Sami. Trudno sie z nim skontaktowac bo czesc roku ciagle spedza koczowniczo na dalekiej polnocy ale w Bergen tez bywa. Jestem ciekawa czy szamani Sami znaja sie miedzy soba.

Autor:  Tin [ piątek, 26 listopada 2010, 01:55 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

Kallisto napisał(a):
\
wydaje mi się, że Agni już w swoim pytaniu zawarła odpowiedź na Twoje pytanie. poza tym napisałeś o swojej ścieżce w dziale pod tytułem "inne nurty wicca", wspomniałeś, że zostałeś inicjowany i masz nauczyciela - stąd, jak mi się wydaje, pytanie Agni.


Może wynika to z faktu, że na forum nie ma osobnego działu pt. "czarostwo"? Gdy forum było zakładane, te kilka lat temu, widocznie nie było potrzeby zakładać działu o tradycyjnym czarostwie. Termin "czarostwo" (mam na myśli angielskie "witchcraft") przyjęło się współcześnie kojarzyć głównie właśnie z nurtami pogaństwa luźno inspirującymi się wicca. Ta rozmowa najlepiej pokazuje, że na tych nurtach świat się nie kończy, i istnieją tradycje czarownicze, które do wicca nawet nie wypada odnosić. Jeśli jest potrzeba, stworzę dodatkowy dział. Z Waszą pomocą uporządkujemy wiedzę z tego zakresu.

Autor:  Kallisto [ piątek, 26 listopada 2010, 02:05 ]
Tytuł:  Re: Samotna ?cieżka

może faktycznie by się przydał, tak jak na Rozstajach, gdzie jest bardziej ogólny dział "Czarownictwo"... a może wystarczyłoby tylko zmienić nazwę tego działu? ;)

Strona 2 z 3 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/