Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 19 czerwca 2019, 12:58

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 20 stycznia 2009, 23:05 
Na razie Shadow nie będzie więcej pisał. Zablokowałem jego konto. Podjąłem taką decyzję, ze względu na obawę o poziom wypowiedzi na forum Federacji.

Poważnie zastanawiam się, czy nie zostałem wprowadzony w błąd, co do tożsamości i wieku Shadowa. Do czasu wyjaśnienia tej kwestii jego konto jest nieaktywne. Dlatego prosiłbym o nie kontynuwanie z nim dyskusji.

Przy okazji zwracam się z apelem do wszystkich użytkowników o utrzymywanie poziomu wypowiedzi zarówno pod względem formy jak i treści. Nie jestem przesadnie wrażliwy na błędy popełniane przez użytkowników. Rozumiem, że ludzie maja różne problemy z językiem pisanym. Sam je miewam, ale odrobina staranności byłaby wskazana.

Pozdrawiam

Radmin


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 stycznia 2009, 12:13 
A mnie szkoda ze zablokowales Shadow - wreszcie byl ktos kto robil wiecej bykow niz ja. Chociaz on mial dobry powod bedac wychowanym w Azji. Mni epozostaje sie ukryc pod koldra ze wstydu. Uwierzyl by ktos ze te 15 lat temu nie robilam tylu bledow?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 stycznia 2009, 12:55 
agni napisał(a):
A mnie szkoda ze zablokowales Shadow - wreszcie byl ktos kto robil wiecej bykow niz ja. Chociaz on mial dobry powod bedac wychowanym w Azji. Mni epozostaje sie ukryc pod koldra ze wstydu. Uwierzyl by ktos ze te 15 lat temu nie robilam tylu bledow?


Tak uwierzyłbym. Jeszcze w III klasie liceum byłem gnębiony dyktandami a w pierwszej miałem nawet poprawkę z j. polskiego z powodu ortografii. Kryteria mielismy jasne i ostre. Jeśli tekst wypracowania był dobry a nawet bardzo dobry, to i tak za 3 błędy ortograficzne dostawało sie dwóję (czyli niedostateczny). O dysortografii, którą mam i tym podobnych wynalazkach nikt nie słyszał.

Edytory ze słownikiem ortograficznym, to dla mnie zbawienie :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 stycznia 2009, 13:29 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Poświst napisał(a):
MM napisał(a):
odwołania do słowiańszczyzny i słowiańskich bóstw to pobożne życzenia, albo praktyki dość późne, i wprowadzone na wieś przez przybyszów z miasta, inteligentów

Do głównych Bogów oczywiście tak. Natomiast w zaklęciach, w zamawianiach, pojawiają się Bóstwa zdegradowane do roli demonów, najczęściej złych jak np. upiór czyli Mara (upiór i wampir to kiedyś jedno). Przy tym istotę upiora odczytuje się dokładnie tak jak za czasów dawnych Słowian lokując jednak ją w warstwie folkloru.

Jasne, że tak. Polska demonologia ludowa jest bardzo rozbudowana (polecam np. pozycję Leonarda Pełki pod tym właśnie tytułem - "Polska demonologia ludowa" - chyba najlepszą książkę dotyczącą tej tematyki, dotychczas napisaną), zaludniona przez mnóstwo najróżniejszych ciekawych i mniej ciekawych typków, co ciekawe - z ogromnym zróżnicowaniem regionalnym. Część tych postaci powstawała oczywiście w wyobraźni ludzi na dokładnie takiej samej zasadzie, na jakiej powstają dzisiejsze urban legends, jak ta o czarnej wołdze - chłop zasnął na polu, dostał udaru słonecznego - to ewidentnie dlatego, że spotkał się z południcami. Znaleziono zamarznięte zwłoki górala z błogim uśmiechem na twarzy (podobno śmierć przez zamarznięcie jest bardzo przyjemna, umiera się w sennej euforii) - na pewno tańczył z Lodowymi Pannami, i tak dalej, część z pewnością ma korzenie dawniejsze, choć odwołanie do owego dawnego czasu nie następuje wprost, pewne postacie są po prostu zakodowane w ludowej wyobraźni, jednak z czasem ewoluują.

Poświst napisał(a):
żywa tradycja religijna została przerwana. Funkcjonują jednak jej pozostałości w warstwie folkloru a przede wszystkim w warstwie obyczajów i tzw. zabobonów. Rolą współczesnych pogan słowiańskich (pewnie germańskich i bałtyjskich również) jest odczytanie i ponowne tchnięcie życia w rytuały zachowane (tzw. zabobony i niektóre obyczaje) oraz przywrócenie z niepamięci zapomnianych.

Z tym się jak najbardziej zgadzam, dodatkowo przydałoby się odarcie ich z chrześcijańskiej naleciałości i rekonstrukcja pierwotnego sensu/celu. Dlatego dziwi mnie oburzenie rodzimowierców, gdy są nazywani rekonstrukcjonistami ;)

Poświst napisał(a):
Co do przekazywania odległej tradycji to znam miejsce praktyk magicznych lecz już nie sposób sprawdzić jak daleko w przeszłość przekaz sięgał (200 lat minimum ale ile więcej? I czy więcej?) bo grupa się w latach siedemdziesiątych rozpadła.

Czy była to grupa zajmująca się przekazywaniem praktyk magicznych, czy także pewnych przekonań religijnych? I skoro tradycja sięga co najmniej 200 lat wstecz, czy jest to pewne, że jest pochodzenia chłopskiego, czy została zaszczepiona przez ekscentrycznych państwa ze dworu? Wbrew pozorom to ma znaczenie. Pochodzenie chłopskie wskazywałoby na przetrwanie czegoś starszego, pochodzenie "ze dworu", szlacheckie - na stworzenie czegoś na bazie urywków wiedzy, kronik, z którymi szlachcic mógł się zapoznać i zafascynować nimi i powtórne zaszczepienie wśród ludu - pewną wtórność (co oczywiście nie ujmuje niczego samej tradycji, jeśli jest skuteczna). W sumie na Kielecczyźnie właśnie silne są i legendy diabelskie rozmaite i sporo było po wsiach Mądrych Bab, a i mężczyźni od działań magicznych nie stronili.

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 21 stycznia 2009, 13:37 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Przepraszam, że tak post po poście, ale się w oftopik wtrącę ;)

Rawimir napisał(a):
Agni napisał(a):
Uwierzyl by ktos ze te 15 lat temu nie robilam tylu bledow?

Tak uwierzyłbym. Jeszcze w III klasie liceum byłem gnębiony dyktandami a w pierwszej miałem nawet poprawkę z j. polskiego z powodu ortografii. Kryteria mielismy jasne i ostre. Jeśli tekst wypracowania był dobry a nawet bardzo dobry, to i tak za 3 błędy ortograficzne dostawało sie dwóję (czyli niedostateczny). O dysortografii, którą mam i tym podobnych wynalazkach nikt nie słyszał.


Ja też jak najbardziej wierzę. Klawiatura nie sprzyja poprawnemu pisaniu, jeśli na co dzień bardziej używa się innego języka, poprawność też więdnie ;)

Ja w liceum i na początku studiów, dorabiałam sobie, pracując z dziećmi dysortograficznymi/dysgraficznymi. Jest na to schorzenie jedna rada - praca, praca, praca. Po prostu w pewnym momencie następuje mechaniczne zapamiętanie zapisu danego słowa, taka fotografia w głowie, i napisane źle, się "nie zgadza". Po przepisaniu "Hobbita" i prawie całego "Władcy Pierścieni", łapką własną, moja podopieczna zamiast dwój na dyktandach zaczęła dostawać przyzwoite oceny, a przy okazji w czwartej klasie podstawówki wyrobiła sobie fantastyczny charakter pisma, teraz dorabia sobie jako kaligraf wpisujący ręcznie dane na różnych dyplomach i certyfikatach, za czasu papierowych dowodów miała też fuchę w Urzędzie Miasta - wypełnianie dowodów osobistych ;)

No, ale to kosztowało ją z półtora roku pracy - codziennego, z wakacjami włącznie, półtoragodzinnego tkwienia nad książką i zeszytem i dzielnego ściubienia. I oczywiście nie skutkowało wobec słów, których w przepisywanych książkach nie było, albo występowały rzadko.

(koniec oftopika :P)

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 06:02 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Marta Małgorzata napisał(a):
Poświst napisał(a):
znam miejsce praktyk magicznych lecz już nie sposób sprawdzić jak daleko w przeszłość przekaz sięgał
Czy była to grupa zajmująca się przekazywaniem praktyk magicznych, czy także pewnych przekonań religijnych? I skoro tradycja sięga co najmniej 200 lat wstecz, czy jest to pewne, że jest pochodzenia chłopskiego, czy została zaszczepiona przez ekscentrycznych państwa ze dworu?
Badacz, krajoznawca, dotarł do zapisków o znalezieniu przez innego naukowca i krajoznawcę w okresie międzywojennym szczątków glinianych figurek, śladów ognisk plus ślady toponomastyczne. Autor zapisków przeprowadził kwerendę w okolicy, w czasie której okazało się, że rozmawia z uczestniczkami rytuałów. Współczesny krajoznawca powtórzył poszukiwania i także dotarł do uczestniczek (wręcz twórczyń owych figurek). Z porównania dat kwerend, wieku rozmówczyń i ich nauczycielek wynika wspomniane 200 lat minimum. Niestety, krajoznawcy byli tak zaskoczeni współczesnymi zabiegami magicznymi, że nie dopytali o ich charakter. Pewnie jako katolicy uważali, że dogłębna wiedza na ich temat nie jest istotna. Prócz tego istnieje jeszcze jeden ślad z tej miejscowości ale muszę go sprawdzić.
W okolicach nie było na pewno dworu. Czy był folwark ? Sprawdzę, ale chyba nie. Tradycja wygląda na chłopską.

Rawimirze - mam identyczne doświadczenia z czymś obecnie zwanym dysleksją :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 12:41 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Brzmi bardzo ciekawie. Istnieją jakieś spisane wyniki tych badań? Bardzo chętnie bym się z nimi zapoznała... ;)

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 18:08 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Marta Małgorzata napisał(a):
Poświst napisał(a):
żywa tradycja religijna została przerwana. Funkcjonują jednak jej pozostałości w warstwie folkloru a przede wszystkim w warstwie obyczajów i tzw. zabobonów. Rolą współczesnych pogan słowiańskich (pewnie germańskich i bałtyjskich również) jest odczytanie i ponowne tchnięcie życia w rytuały zachowane (tzw. zabobony i niektóre obyczaje) oraz przywrócenie z niepamięci zapomnianych
Z tym się jak najbardziej zgadzam, dodatkowo przydałoby się odarcie ich z chrześcijańskiej naleciałości i rekonstrukcja pierwotnego sensu/celu. Dlatego dziwi mnie oburzenie rodzimowierców, gdy są nazywani rekonstrukcjonistami Wink
Myślę, że to z tego powodu, że istnieją religie w pełni rekonstruowane a rodzimowierstwo słowiańskie bazuje na żywym obyczaju i zachowanych obrzędach, choć z zagubionym częściowo znaczeniem. Inaczej mówiąc są tu żywe, pielęgnowane fragmenty - ten aspekt jest szczególnie ważny bo stanowi żywą, a nie rekonstruowaną tradycję. Pozwala wręcz powołać na istnienie owej tradycji. Oczywiście i warstwa znaczeniowa (częściowo) i inne ważne z punktu religii fakty są rekonstruowane. Jednak tożsamość pogan słowiańskich buduje powołanie się z jednej strony na rodzimość etniczną bądź geograficzną, z drugiej na zachowane fragmenty tradycji. W tej części nie jest to rekonstrukcjonizm.
Mnie osobiście jest obojętne określenie innych. Sam preferuję: pogaństwo słowiańskie i przyjemnie mi gdy w kontaktach ze mną takie jest używane (bądź rodzimowierstwo), jednak samo określenie nie ma większego znaczenia. Rozumiem zarówno tych, którzy określają pogaństwo słowiańskie jako rekonstrukcjonizm jak i tych którzy się na takie określenie oburzają. Obie strony maja podstawy do swych określeń.

Marta Małgorzata napisał(a):
Brzmi bardzo ciekawie. Istnieją jakieś spisane wyniki tych badań? Bardzo chętnie bym się z nimi zapoznała... Wink

Zdarzenie
Natknąłem się na opis bardziej krajoznawczy niż naukowy. Autor o wielkiej kulturze słowa pisanego, zarazem krajoznawca - pasjonat tego co robi, kiedyś pisał w miejscowej gazecie (5 miejsce w Polsce) na ostatniej stronie w regionaliach (druga pod względem poczytności po pierwszej). Zebrał te publikacje i wydał w kilkunastu wydawnictwach zwartych, maleńkich prawdę powiedziawszy.

Człowiek
Napisał wiele prac o charakterze naukowym, wiele wspólnie z żona bo sam nie miał tytułu naukowego. Bardzo poważany przez fachowców w dwóch dziedzinach - geologii i krajoznawstwie. Powszechna opinia osób znających go potwierdza wartość tego co zapisał. Znajomość regionu niebywała, nie wiem czy nie największa ze wszystkich. Myślę, że w pełni wiarygodny.
Osoba która pierwsza natknęła się na obrzędowe miejsce, na którą się powołuje, a której zapiski go natchnęły do zajęcia się tematem, to jedna ze sław okresu międzywojennego. Parający się głównie geologią ale znany również jako krajoznawca. Dobra szkoła XIX wieczna i z początku XX w. Także w pełni wiarygodny.

Opis
Niestety powierzchowny. O ile można wierzyć każdemu zapisanemu słowu to ich ilość znikoma. Relacja wspomina o: podaniach określających miejsce sabatów, jego opisu (na górze wielki kamień z zagłębieniem - leżem diabła?), konotacji nazw, spostrzeżeń pierwszego z krajoznawców, rozmów z informatorką a zarazem uczestniczką praktyk magicznych. Również informacja o odnalezieniu węgli po ogniskach i potłuczonych szczątków glinianych figurek użytych do magicznych zabiegów (znaleziska obu krajoznawców w odstępie chyba 40 - 50 lat). Respondentka drugiego z badaczy potwierdziła uczestnictwo w rytuałach i współautorstwo części figurek. Bliższych szczegółów brak.
Inny ślad, o którym wspomniałem to notatka dotycząca zaklęcia zacytowanego przez 90-letnią wiedźmę reporterowi z Kielc. Ten umieścił owe zaklęcie w swym artykule w prasie regionalnej, w roku 1938 lub 1939. Nie wiadomo czego dotyczyło zaklęcie, jego treść jest niezrozumiała, nie znane są odniesienia. Symptomatyczne jest miejsce pochodzenia wiedźmy - ta sama miejscowość.

Plany
Na wiosnę (późną) odszukać miejsce, oznaczyć wg koordynat satelitarnych (GPS), spróbować znaleźć pozostałości magicznych zabiegów. Odnaleźć w archiwum notkę o zaklęciu (znam treść zaklęcia ale nic poza tym). Może przeprowadzić parę rozmów, może wywiad z drugim z krajoznawców (starszy pan, chyba jeszcze żyje?). Dokonać kwerendy podań z tego miejsca (nic nie słyszałem do tej pory).

Ps. Nie wiem czy nie robi się off-topik, to raczej nie dotyczy innych nurtów wicca. Może przeniesiemy do rodzimowierstwa? Wspominałem tam już o swych planach na rok 2009, w których uwzględniłem przeszukanie tego interesującego miejsca. Chcę to połączyć w większy, powiązany, projekt dotyczący ustalania danych o miejscach kultu lub praktyk magicznych i zebrania ich w jednym miejscu w postaci krytycznych opracowań.


Ostatnio edytowano czwartek, 22 stycznia 2009, 18:37 przez Poświst, łącznie edytowano 5 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 18:24 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Brzmi naprawdę fascynująco. Jak rozumiem szczegółów nie zdradzasz by Cię ktoś nie ubiegł, ale mam nadzieję, że zrobisz z tej wyprawy jakiś mały fotoreportaż zanim się zajmiesz naukowymi opracowaniami. Najfajniejszy byłby taki w miarę na bieżąco uzupełniany w trakcie wyprawy.
A tak z ciekawości mógłbyś przytoczyć to zaklęcie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 19:18 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Przyłączam się do Hakkena - proszę wrzuć zaklęcie jeśli oczywiscie nie jest to ównież objęte tajemnicą - a no i czy nie pokrzyżuje ci planów jeśli wrzucisz kikoma nazwiskami owych badaczy - bo wtedy będzie to weryfikowalne - jeśli to prawda (a w sumie nie mam podstaw ci nie wierzyć) to byłaby generalna sensacja w pogańsko-magicznym świecie.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 19:28 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Jezeli wszystko sie potwierdzi to Polska wyjdzie na prowadzenie w rankingu krajow z tradycjami czarowniczymi :D

Trzymam kciuki.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 22 stycznia 2009, 19:54 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
O jej, zaraz sensacja - potwierdzenie faktu istnienia i pozostałości to mym zdaniem mało. Brak szerszego kontekstu (jest bardzo skromny).
Podaję autorów:
Badający w latach siedemdziesiątych - Jerzy Fijałkowski. Sprawę potraktował raczej publicystycznie jednak jest wiarygodny w sferze publikacji (jest i inna sfera w której traktuje rzeczywistość dość zabawnie - bliska geologii ale to nie tyczy się tematu).
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,47262,4673756.html
Publikacje w gazecie - dzienniku regionalnym to ostatnia strona w "Słowie Ludu" (tytuł zlikwidowany po połączeniu z drugim regionalnym - "Echem dnia", wtedy dziennik 5 wielkości wśród polskich regionalnych; miał mutację tarnobrzeską i radomską).
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /923047056
W tym artykule zwróćcie uwagę na: księgozbiór regionalny 1500 książek, 2500 fotografii (często unikalnych), i na ten zapis: "Jerzy Fijałkowski jest znany także jako niestrudzony popularyzator wiedzy o Kielecczyźnie, autor kilkunastu książek ze świętokrzyskimi opowieściami i kilkuset artykułów publikowanych na łamach:"Słowa Ludu” w niezwykle popularnym cyklu "Między Wisłą a Pilicą” (to z czasów zanim zawłaszczył ten tytuł dla swej serii krajoznawczej Uniwersytet Jana Kochanowskiego). To wynik studiów krajoznawczych, dodam, realizowanych prawie wyłącznie w terenie.

Starszy badający to Jan Czarnocki. Powszechnie znane są jego prace geologiczne - notka o nim:
Jan Czarnocki syn Jarosława i Jadwigi urodził się 24 maja 1889 roku w Kielcach. Jako uczeń szkoły średniej odbywał liczne wycieczki, czynił obserwacje w terenie i gromadził zbiory geologiczne. Studia geologiczne odbył na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie i na UJ w Krakowie. J.Czarnocki prowadził badania na całym profilu stratygraficznym, przedstawił jego nowy podział, poszerzał zainteresowania również na obrzeżenie Gór Świętokrzyskich i zapadlisko przedkarpackie. Poświęcał dużo uwagi zagadnieniom geologii surowcowej. Dla potrzeb zbadania głębszego podłoża paleozoicznego Gór Świętokrzyskich był pionierem praktycznego zastosowania i rozszerzenia badań geofizycznych w związku z zagadnieniami poszukiwania karbonu produktywnego, soli cechsztyńskich i ropy naftowej. W 1916 w wyniku wielu poszukiwań odkrył w Górach Świętokrzyskich utwory karbonu. W 1919 został mianowany asystentem przy Katedrze Geologii na UW oraz przeszedł do pracy w PIG z całą Pracownią Geologiczną Muzeum Przemysłu i Rolnictwa.
W PIG początkowo pełnił funkcję geologa i kustosza Muzeum. Podstawowa praca na temat "Stratygrafia i tektonika Gór Świętokrzyskich" oraz "Mapa geologiczna środkowej części Gór Świętokrzyskich w skali 1 : 100 000" stały się głównym programem zorganizowanego przez J.Czarnockiego pierwszego Zjazdu PTG w Kielcach (1921). W latach 1928/29 przewodniczy Warszawskiemu Oddziałowi PTG. 19 lipca 1938 zostaje mianowany wicedyrektorem PIG. Na 1 września 1939 r wyznaczony był termin XIX Zjazdu PTG w Kielcach, którego tematem i podstawową ilustracją miała być mapa geologiczna ark. Kielce 1: 100 000 wynik wieloletniej pracy J.Czarnockiego, wydana drukiem w 1938r. W dniu tym wybuchła II Wojna Światowa i planowany Zjazd PTG odbył się dopiero w 1947 r. Po wyzwoleniu J.Czarnocki organizuje w Kielcach Instytut Badań Regionalnych i obejmuje tam stanowisko dyrektora. W 1947 r. zostaje mianowany dyrektorem PIG, a na XX Zjeździe PTG w Kielcach zostaje wybrany wiceprzewodniczącym PTG.
W 1948 pod kierunkiem J.Czarnockiego powstaje pierwszy, ogólnopaństwowy plan badań geologicznych w Polsce.
Członek Warszawskiego Towarzystwa Naukowego i członkiem korespondentem PAN. Opublikował sto kilkadziesiąt prac, z których większość stanowiła opracowania poświęcone Górom Świętokrzyskim.
J. Czarnocki otrzymał Nagrodę Państwową I stopnia "Za dorobek naukowy w Polsce Ludowej" oraz pośmiertnie odznaczony został Orderem Polonia Restituta II klasy. Zmarł 16 grudnia 1951 r. i został pochowany w Alei Zasłużonych na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
No wiecie - wtedy geolog łaził z młotkiem w terenie a nie siedział przy google map i archiwach w jakiejś piwnicy. Stąd zainteresowania krajoznawcze, działalność w PTK a po zjednoczeniu w PTTK. http://www.pgi.gov.pl/muzeum/poczet/Jan ... nocki.html

Zaklęcie to:
hasarapasa – milaparila – kośminder, kośmifinder, kominder, - milaparila
wsłuchajcie się w słowa warstwy dźwiękowej intro: http://www.milaparila.pl/

Oj muszę iść, dokończę później
Już jestem.
Konkretnego tytułu publikacji zapomniałem ale wiem, że została wydana przez Staszowskie Towarzystwo Kulturalne (130 książek od 1981 r.) http://www.staszow.upow.gov.pl/i_stk.htm
Co do zdjęć i sprawozdania – oczywiście zamieszczę. I tak wcześniej pojawią się dwie rzeczy: notka z badań przebiegu wałów kultowych na Łysej Górze przy pomocy GPS (plus wrażenia odniesione przy pomiarach wykonywanych w ramach projektu badań zarejestrowanych w dyrekcji Świętokrzyskiego Parku Narodowego) oraz notka z obserwacji podczas ponownego wejście na Wały Mokoszy. Te drugie zapewne z Kniaziówną :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 stycznia 2009, 13:36 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2008, 14:33
Posty: 84
Lokalizacja: świętokrzyskie
Poświst napisał(a):
Te drugie zapewne z Kniaziówną :)


Nie zapomnijcie o mnie!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 stycznia 2009, 15:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Na pewno. Jutro zaczynam umawiać termin.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 104 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL