Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest piątek, 18 października 2019, 08:16

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 00:27 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:35
Posty: 133
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Przyglądam się dyskusji i wydaje mi się, że kluczową sprawą jest w niej to jak rozumiemy naturę bogów, co o niej sądzimy

Zgadzam się zdecydowanie, aczkolwiek z nieco innego punktu widzenia ;) Mam wrażenie, że Accolon i Szerszeń mają kompletnie inny pogląd na to czym są bogowie i stąd cała dyskusja. Jeśli uznać, że bogowie, to bardzo konkretne istniejące obiektywnie "na stałe" istoty, które mają swoje imiona i reagują na nie na zasadzie "Hej Maryna!" (i Maryna się obraca ;) ) to owszem, Odyn będzie zawsze tym samym Odynem niezależnie od tego kto go wzywa. Natomiast co, jeśli przyjąć, że bogowie są wzywanymi na bieżąco aspektami jednej całości - rzeczywistości wogóle? I imiona to tylko metki na podobne wyodrębnienia tych aspektów rzeczywistości przez wyznawców? I za każdym razem Odyn to inny "zestaw" aspektów? Czyli za każdym razem Odyn jest w pewnym sensie kimś trochę innym. Wtedy faktycznie Odyn przyzywany w wiccańskim rytuale, umieszczony w innym kontekście, przyzywany z towarzyszącymi mu innymi intencjami i wyobrażeniami, inną potrzebą itd. jest innym Odynem IMHO odpowiedź zależy od tego co myśli się o naturze bogów w tym sensie. A kwestia tego jaka jest natura bogów jest rzecz jasna, póki co, i raczej ogólnie, nierozwiązywalna.

_________________
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 02:00 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
3Jane napisał(a):
Szerszen napisał(a):
Skoro tak bronisz "indywidualizmu" Bogow Wicca nawet w zakresie jej bardziej lub mniej eklektycznych odmian


Allo, allo, Szerszeń, teraz ty zaczynasz.


Przyjmij jedynie ze nie wytrzymalem i wszedlem na poziom Accolona, za co przepraszam. Juz nie bede rozwalal glowa muru neofity.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 12:12 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Amvaradel napisał(a):
Wiele wskazuje na to, że bóstwa ewoluują razem ze swymi wyznawcami, trudniej postawić granicę, od którego momentu to już jest nowy byt, nowa jakość.


Mam dokładnie takie same przemyślenia jak Ty Amvaradel. ?wiat się zmienia, ludzie się zmieniają, zmieniają się też Bogowie. Mars był kiedyś Bogiem plonów, by w pewnym momencie stać się Bogiem wojny utożsamionym z greckim Aresem. A to przecież tylko jeden z wielu takich przypadków.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 12:28 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:24
Posty: 93
Lokalizacja: Hannover
Szerszen napisał(a):
Przyjmij jedynie ze nie wytrzymalem i wszedlem na poziom Accolona, za co przepraszam. Juz nie bede rozwalal glowa muru neofity.


A co to znaczy "poziom Accolona"?
Pamiętam, że od lat toczy się dyskusja nt Wicca i możliwości stosowania tego terminu do odłamów eklektycznych. I wydaje mi się, że mimo iż Buckland miał więcej z Wicca wspólnego niż Cunningham to i tak stosowanie tego wyrazu w ich nazwie jest nadużyciem i najprawdopodobniej chwytem reklamowym.
Sprawa zatem wydaje się jasna.
Jest Czarostwo/Czarownictwo i osoby eklektyczne bazujące w jakiejś części na tej ścieżce. Bo jak wiemy, nie ma tak naprawdę rzetelnych źródeł dostarczających nam wiedzy o ich rytuałach. Możemy tylko mniemać, że coś jest okołowiccańskie.
A "Wicca" Bucklanda jest tym samym co Wicca Scotta: systemem stworzonym przez autora od A do Z. Gotowym do samotnego praktykowania "od zaraz".
Ktoś tu wspomniał o Reiki i symbolach. I co z tego, że są dostępne w necie, skoro nie rozumiem ich znaczenia?
Tak się składa, że jestem Reikowcem i gdyby nie to, że byłam inicjowana nie wiedziałabym jak się "tworzy" podstawowy symbol, jakie ma on znaczenie, po co się to robi.
Oprócz wizualnych i słownych przekazów ważne są też gesty.

Natomiast jeśli chodzi o Bogów Wicca. Nie rozumiem dlaczego aż tak zażarta dyskusja się wywiązała.
Skoro nie poznamy ich dopóki nie będziemy inicjowani to koniec tematu moim zdaniem.
Inicjuj się- poznasz Bogów.EOT, czyż nie?

_________________
Jeżeli w ciągu ostatnich kilku lat nie zmieniłeś opinii o żadnej z istotnych kwestii, zbadaj sobie puls. Być może jesteś martwy./ G. Burgess


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 12:29 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Drakonaria napisał(a):
Natomiast co, jeśli przyjąć, że bogowie są wzywanymi na bieżąco aspektami jednej całości - rzeczywistości wogóle? I imiona to tylko metki na podobne wyodrębnienia tych aspektów rzeczywistości przez wyznawców? I za każdym razem Odyn to inny "zestaw" aspektów? Czyli za każdym razem Odyn jest w pewnym sensie kimś trochę innym. Wtedy faktycznie Odyn przyzywany w wiccańskim rytuale, umieszczony w innym kontekście, przyzywany z towarzyszącymi mu innymi intencjami i wyobrażeniami, inną potrzebą itd. jest innym Odynem IMHO odpowiedź zależy od tego co myśli się o naturze bogów w tym sensie.


Jeśli Twoją analogię pociągnąć zaledwie ciut dalej okazało by się dla każdego wyznawcy jakiś Bóg czy Bogini jest kimś zupełnie innym. Czy Maryna jest dla Ciebie taką samą osobą co dla swojej mamy Zdzisławy? Która z Was zna ją lepiej? Która poznała tę prawdziwą twarz Maryny? Czy Maryna ma w ogóle tę jedyną prawdziwą twarz? To bardzo ciekawa dyskusja, ale dotyczy spraw tak delikatnych i złożonych, że bałbym się zaangażować. Wydaje mi się, że zbyt mało wiemy na temat tego czym jest właściwie rzeczywistość i na ile kształtują ją nasze subiektywne odczucia, a na ile jesteśmy w stanie poznać ją w sposób obiektywny.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 12:32 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Szerszen napisał(a):
Przyjmij jedynie ze nie wytrzymalem i wszedlem na poziom Accolona, za co przepraszam. Juz nie bede rozwalal glowa muru neofity.


Rozumiem, że skoro zabrakło Ci argumentów przeszedłeś do osobistych wycieczek. Agresywne wypowiedzi nie są jednak żadnym argumentem w dyskusji i jedynie wystawiają niechlubne świadectwo osobie, która się nimi posługuje. Wicca to niesłychanie wymagająca ścieżka i ludzie podążający nią kilkanaście, ba, nawet kilkadziesiąt lat wciąż uważają się za neofitów. Nigdy nie przestajemy się uczyć i rozwijać. Twoja uwaga na mój temat była więc w pewnym sensie wyjątkowo celna.

Pozdrawiam,
Accolon.


Ostatnio edytowano środa, 31 października 2007, 14:26 przez Jelonek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 14:04 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:35
Posty: 133
Lokalizacja: Kraków
Accolon napisał(a):
Jeśli Twoją analogię pociągnąć zaledwie ciut dalej okazało by się dla każdego wyznawcy jakiś Bóg czy Bogini jest kimś zupełnie innym. Czy Maryna jest dla Ciebie taką samą osobą co dla swojej mamy Zdzisławy? Która z Was zna ją lepiej? Która poznała tę prawdziwą twarz Maryny? Czy Maryna ma w ogóle tę jedyną prawdziwą twarz? To bardzo ciekawa dyskusja, ale dotyczy spraw tak delikatnych i złożonych, że bałbym się zaangażować. Wydaje mi się, że zbyt mało wiemy na temat tego czym jest właściwie rzeczywistość i na ile kształtują ją nasze subiektywne odczucia, a na ile jesteśmy w stanie poznać ją w sposób obiektywny.

Ja wychodzę z założenia, że nawet o rzeczach nierozstrzygalnych warto dyskutować - choćby po to, żeby zdać sobie sprawę z ich nierozstrzygalności i uświadomić sobie jak dużym wachlarzem możliwych opcji dysponujemy. Moje prywatne odpowiedzi na przytoczone przez Ciebie pytania to :
1) nie, nie jest taką samą osobą (jak w normalnym życiu, z ludźmi),
2)skoro znamy ją od innej strony to ciężko mówić o tym kto zna ją lepiej,
3) Prawdziwa twarz - jak wyżej - każda poznała po prostu pewien aspekt - "fragment" prawdziwej twarzy
4) Myślę, że tak, prawdziwa twarz istnieje, ale my zawsze poznajemy ją cząstkowo (właśnie przez akurat ten aspekt z którym my się kontaktujemy) i przez pryzmat samych siebie, a więc w pewnym sensie nie bezpośrednio - zawsze za pośrednictwem swojego ciała, umysłu itd. Zresztą ja zawsze byłam zwolenniczką, można by rzecz, interakcjonizmu - wszystko poznajemy w sposób zapośredniczony w sobie samym i jednocześnie w drugim elemencie interakcji - tak więc wracając do tego co napisałeś, zgadzam się z pierwszym zdaniem, które napisałeś jako konkluzję mojego rozumowania : "Jeśli Twoją analogię pociągnąć zaledwie ciut dalej okazało by się dla każdego wyznawcy jakiś Bóg czy Bogini jest kimś zupełnie innym" Być może dodałabym jedynie, że słowo "zupełnie" jest za mocne, ale to tyle. To wszystko, to po prostu moje prywatne odpowiedzi na te pytania, które, przypuszczam, prawie każdy z nas kiedyś sobie zadał/zada.
Natomiast ogólnie dyskusja nadaje się na inny wątek, więc z góry przepraszam za offtopowanie ;)

_________________
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni


Ostatnio edytowano środa, 31 października 2007, 17:28 przez Drakonaria, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 31 października 2007, 14:25 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Z ogromną przyjemnością przeczytałem Twoją wypowiedź. Właściwie nie napisałaś niczego z czym mógł bym się nie zgodzić. Niemniej jednak ostatnio nie zadaję sobie tych wszystkich egzystencjalnych pytań. Po prostu czerpię radość ze swoich doświadczeń. Nie wnikam w naturę Bogów. Po prostu przebywam z Nimi, korzystam z Ich pomocy, oddaję Im cześć. Być może ci Bogowie są tylko wygenerowani przez odpowiednio stymulowany w trakcie rytuałów mózg. Być może istnieją na podobnych zasadach jak Ty czy ja. Po prostu na tym etapie nie ma to dla mnie znaczenia.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 2 listopada 2007, 22:42 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Accolon napisał(a):
Szerszen napisał(a):
Przyjmij jedynie ze nie wytrzymalem i wszedlem na poziom Accolona, za co przepraszam. Juz nie bede rozwalal glowa muru neofity.


Rozumiem, że skoro zabrakło Ci argumentów przeszedłeś do osobistych wycieczek. Agresywne wypowiedzi nie są jednak żadnym argumentem w dyskusji i jedynie wystawiają niechlubne świadectwo osobie, która się nimi posługuje. Wicca to niesłychanie wymagająca ścieżka i ludzie podążający nią kilkanaście, ba, nawet kilkadziesiąt lat wciąż uważają się za neofitów. Nigdy nie przestajemy się uczyć i rozwijać. Twoja uwaga na mój temat była więc w pewnym sensie wyjątkowo celna.

Pozdrawiam,
Accolon.


Na pewnym etapie naszej dyskusji odnioslem wrazenie ze usilujesz z Wicca - i to tego tradycyjnego zrobic religie posiadajaca klucz uniwersalny do wszystkich Bogow i Bogin, kultur, panteonow i religii.

Jesli bylo to mylne wrazenie przepraszam.
Jesli prawidlowe, to sie z tym nie moge zgodzic - IMHO taki klucz nie istnieje.

Co do ujecia natury Bogow - czyli czy sa oni bytami zewnetrznymi, czy jedynie wytworami naszego umyslu - to zadziwiajace, ale sie z Toba zgadzam w pelni, nie mozemy tego rozstrzygnac, wiec pozostaje koszytac z tego co mozemy z ich pomoca osiagnac - skladajacim ofiary, w zamian otrzymujac ich laski, pomoc i dary.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 3 listopada 2007, 01:29 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Szerszen napisał(a):
Na pewnym etapie naszej dyskusji odnioslem wrazenie ze usilujesz z Wicca - i to tego tradycyjnego zrobic religie posiadajaca klucz uniwersalny do wszystkich Bogow i Bogin, kultur, panteonow i religii.

Jesli bylo to mylne wrazenie przepraszam.
Jesli prawidlowe, to sie z tym nie moge zgodzic - IMHO taki klucz nie istnieje.

Co do ujecia natury Bogow - czyli czy sa oni bytami zewnetrznymi, czy jedynie wytworami naszego umyslu - to zadziwiajace, ale sie z Toba zgadzam w pelni, nie mozemy tego rozstrzygnac, wiec pozostaje koszytac z tego co mozemy z ich pomoca osiagnac - skladajacim ofiary, w zamian otrzymujac ich laski, pomoc i dary.


Inicjacja do Wicca to rytuał, który wtajemnicza w misteria Bogów Wicca – bardzo konkretnej pary Bóstw. Z doświadczenia wiem jednak, że nawiązanie kontaktu z Nimi ułatwia też kontakt z innymi Bogami. Ci Wiccanie, których znam często zapraszają do Kręgu innych Bogów poza Boginią i Bogiem Czarownic. Nie oznacza to bynajmniej, że wszyscy Bogowie pozwolą się do Kręgu zaprosić. Nie oznacza to też, że Wiccanie mają monopol na kontakt z Bogami. Z wyjątkiem Boga i Bogini Czarownic oczywiście.
Cieszę się, że zgadzamy się w pozostałych kwestiach. Od pewnego już czasu podejrzewałem, że więcej nas łączy niż dzieli. Choćby podobny temperament.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 listopada 2007, 22:47 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Accolon napisał(a):

Inicjacja do Wicca to rytuał, który wtajemnicza w misteria Bogów Wicca – bardzo konkretnej pary Bóstw. Z doświadczenia wiem jednak, że nawiązanie kontaktu z Nimi ułatwia też kontakt z innymi Bogami. Ci Wiccanie, których znam często zapraszają do Kręgu innych Bogów poza Boginią i Bogiem Czarownic. Nie oznacza to bynajmniej, że wszyscy Bogowie pozwolą się do Kręgu zaprosić. Nie oznacza to też, że Wiccanie mają monopol na kontakt z Bogami. Z wyjątkiem Boga i Bogini Czarownic oczywiście.
Cieszę się, że zgadzamy się w pozostałych kwestiach. Od pewnego już czasu podejrzewałem, że więcej nas łączy niż dzieli. Choćby podobny temperament.

Pozdrawiam,
Accolon.


Jesli podejdziemy do tego technicznie, to jestem sklonny sie zgodzic, ze inicjowany Wiccanin, po szkoleniu ma podstawy do umiejetnej komunikacji z bytami "wyzszymi". Nie jestem tylko pewien na ile roszczac sobie wylaczne prawo do "swojej" pary Bogow (wlacznie z wykluczaniem z mozliwosci komunikowania sie z nimi wiccan z tradycji eklektycznych), chcesz z tego korzystac do Bogow "pozawiccanskich".
Albo rybka albo akwarium.
- Albo "klucz", ktory macie zrobiony jest na tyle ogolny, ze tak naprawde kazdy moze sie polaczyc i z Waszymi Bogami.
- Albo jest "tak szczegolowy", ze nie bedzie pasowal tak naprawde do zadnego innego zamka a owi "inni" Bogowie sa tak naprawde Waszymi Bogami, ktorym nie przeszkadza ze zawolacie ich innym imieniem, bo wiedza wtedy zwyczajnie ze potrzebujecie ich innego aspektu.
- (W gre jeszcze wchodzi "wiele kluczy" ale warto sie zastanowic IMHO wtedy czy jest sie Wiccaninem, czy po prostu urzadza sie "wycieczki krajoznawcze" po panteonach - tym samym te opcje opuszczam)

Za opcja pierwsza przemawia publicznie znana czesc historii Wicca i zyciorys oraz znajomosci i potencjalne umiejetnosci G. Gardnera.
Za opcja druga, mam jedynie wlasne doswiadczenie (potwiedzone po czesci rowniez doswiadczeniem paru innych osob), ze nie zawsze cos co sie przedstawia jako xyz, jest xyz - i byty "wyzsze" winny podlegac weryfikacji.

Co do temperamentu... tak chyba bedziemy sie zarli, bo obaj mamy podobny ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 4 listopada 2007, 23:27 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Hm... pomijając wszystkie watpliwości dotyczące natury bogów (tj. ich obiektywnego istnienia, tudzież posiadania przez nich osobowości, cech charakteru etc.) czy możemy się zgodzić co do tego, że istnieć może nieskończenie wielu bogów? Przy czym prawdopodobnie większość stanowią bogowie, którzy nie mają już wyznawców... ach te zapomniane kulty :wink: No i teraz zasadnicza sprawa: jeśli istnieje - załóżmy - 10-ciu różnych bogów wojny, kilkanaście bogiń miłości i kilkaset bóstw ogólnie pojętego dostatku, zdrowia i pomyślności - to czy można jakoś bogów podzielić na lepszych i gorszych? :twisted:
Żartuję oczywiście, ale jakoś tak jest, że i tak człowiek znajdzie uzasadnienie dla tego, w co wierzy. Ba, nawet potwierdzą to zjawiska na planie fizycznym np. cuda. Interesujące jest to, że cuda zdarzają się w różnych religiach: katolickie posagi płaczą krwią i łzami, hinduskie spływają mlekiem... zdaje się, że ma to związek z oczekiwaniami wyznawców. Nie słyszałam jeszcze o cudach w wicca, ale pewno takie też się zdarzają albo to tylko kwestia czasu.
Czy bogowie w tradycyjnym wicca a bogowie w wicca eklektycznym to zupełnie odrębne byty czy też po prostu różne aspekty tego samego, trochę inaczej udekorowane, tak jak katolickie Maryje z różnych sanktuariów?
A może wszyscy bogowie są aspektami Jednego?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 00:15 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Odpowiem tak. Posiadam za sobą relatywnie długą praktykę „wiccańską” i o wiele krótszą wiccańską. Bogowie Wiccańscy to nie są ci sami Bogowie, których przyzywałem do swojego „wiccańskiego” Kręgu. Nie wykluczam jednak, że są Wiccanie obdarzeni szczególnymi łaskami przez naszych Bogów, że Ci ukazali się im jeszcze przed inicjacją. Osobiście nigdy o czymś takim nie słyszałem, ale nie sposób tego wykluczyć. Co do wiccan z tradycji eklektycznych, jak Ty określasz „Wiccan”, to mają takie same szanse na kontakt z Bogami Wiccan jak gorliwi chrześcijanie, czy muzułmanie. Nie są to szanse zbyt wielkie. Przywołanie Bogów Wicca wymaga bowiem wiedzy kim są, jak się nazywają i jak ich przywołać. Żaden element tej wiedzy nie jest dostępny osobom nie inicjowanym.
Wiccanie nie przyzywają innych Bogów w taki sam sposób w jaki przyzywają Bogów Wicca, aczkolwiek niektóre z technik, którymi dysponujemy bywają przydatne przy przywołaniu innych Bóstw. Pod tym względem Wiccanie mają jednak dość podobne szanse jak nie inicjowani. Niemniej jednak kontakt z parą naszych Bogów generalnie pomaga nam łatwiej nawiązywać kontakty z innymi Bogami. Nie ze wszystkimi bynajmniej, ale z niektórymi jak najbardziej. Dlaczego tak się dzieje? Sam nie wiem. Może to jest po prostu kwestia obycia i pewności siebie, które zdobywamy podczas naszych rytuałów.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 00:41 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Amvaradel napisał(a):
Nie słyszałam jeszcze o cudach w wicca, ale pewno takie też się zdarzają albo to tylko kwestia czasu.
Czy bogowie w tradycyjnym wicca a bogowie w wicca eklektycznym to zupełnie odrębne byty czy też po prostu różne aspekty tego samego, trochę inaczej udekorowane, tak jak katolickie Maryje z różnych sanktuariów?
A może wszyscy bogowie są aspektami Jednego?


W Wicca cuda raczej się nie zdarzają. Nie jesteśmy religią cudów. No chyba, że uznamy za cud możliwość kontaktu z naszymi Bogami, radość, którą daje nam celebrowanie naszych świąt, czy umiejętność rzucania zaklęć. Dla nas nie są to jednak cuda. To po prostu rzeczywistość, w której funkcjonujemy.

Nawet jeśli założymy, czego bynajmniej nie wykluczam, że, jak to mawiała świętej pamięci Dion Fortune, „Wszyscy Bogowie są jednym Bogiem, a wszystkie Boginie jedną Boginią i istnieje tylko jeden Inicjator” to nie będzie oznaczać, że przyzywając Odyna przyzywamy jednocześnie Jezusa Chrystusa, czy Krysznę.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 02:41 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Accolon napisał(a):

Nawet jeśli założymy, czego bynajmniej nie wykluczam, że, jak to mawiała świętej pamięci Dion Fortune, „Wszyscy Bogowie są jednym Bogiem, a wszystkie Boginie jedną Boginią i istnieje tylko jeden Inicjator” to nie będzie oznaczać, że przyzywając Odyna przyzywamy jednocześnie Jezusa Chrystusa, czy Krysznę.


Cos sie dzieje niedobrego, znow musze sie zgodzic.
Mimo iz i Odyn i Zeus i Perun byli zwiazani z burza/piorunami, ba piastowali prawdopodobnie zblizone miejsce w hierarchii swoich panteonow, to zdecydowanie sie roznili i tym samym wzywajac Zeusa nie wzywasz "innej postaci" Odyna (to w sumie moja odpowiedz dla Amvaradel z cytatem Accolona).

A co do cudow, wydaje mi sie ze w religiach poganskich bliskosc/lacznosc z Bogami jest na tyle bliska, ze ich ingerencja jest traktowana jako cos normalnego - tym samym pojecie "cudu" przestaje byc potrzebne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 09:45 
Accolon napisał(a):
Bogowie Wiccańscy to nie są ci sami Bogowie, których przyzywałem do swojego „wiccańskiego” Kręgu. Nie wykluczam jednak, że są Wiccanie obdarzeni szczególnymi łaskami przez naszych Bogów, że Ci ukazali się im jeszcze przed inicjacją. Osobiście nigdy o czymś takim nie słyszałem, ale nie sposób tego wykluczyć.


Hihihi. Nie czytałeś chyba postu Boann. Pisała, że miała kontakt z tymi samymi Bogami "przed" i "po". Ja też uważam, że miałam kontakt z tymi samymi Bogami przed inicjacją. Na zdrowy rozum, jak mógłby mnie wzywać ktoś, kogo nie znam? W swoim czasie moi Starsi tłumaczyli to też znanemu nam obojgu Endiemu, więc głosów mówiących o nieinicjowanych kontaktujących się z bogami wicca jest sporo.

Oczywiście, to nie znaczy, że absolutnie każdy kontaktuje się z bogami wicca. To znaczy, że nieinicjowani też mogą. Tyle, że trzeba inicjacji, żeby stwierdzić, czy to to samo "przed" i "po".


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 09:46 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
W Wicca cuda raczej się nie zdarzają. Nie jesteśmy religią cudów. No chyba, że uznamy za cud możliwość kontaktu z naszymi Bogami, radość, którą daje nam celebrowanie naszych świąt, czy umiejętność rzucania zaklęć. Dla nas nie są to jednak cuda. To po prostu rzeczywistość, w której funkcjonujemy.
Zgadzam się. W sumie magię można uznać za sztukę wywoływania takich "cudów". Jednak chodziło mi o coś innego: mianowicie fakt, że wyznawcy różnych, nawet sprzecznych ze soba religii, zwykle z łatwością mogą przytoczyć doświadczenia, które tą wiarę potwierdzają. Co więcej, dysponują nie tylko subiektywnymi doświadczeniami uzyskiwania łask od swoich bogów, ale też faktami ze świata obiektywnego - cudami. Być może jest tak, że wiara - niezależnie w co/ kogo - rzeczywiście czyni cuda. Z tego punktu widzenia interesuje mnie raczej sam mechanizm wierzenia w coś nadprzyrodzonego niż to, w co ktoś konkretnie wierzy.
Szerszen napisał:
Cytuj:
Mimo iz i Odyn i Zeus i Perun byli zwiazani z burza/piorunami, ba piastowali prawdopodobnie zblizone miejsce w hierarchii swoich panteonow, to zdecydowanie sie roznili i tym samym wzywajac Zeusa nie wzywasz "innej postaci" Odyna
Zdaję sobie sprawę z różnic miedzy tymi bogami. Załóżmy jednak, że wierzę w nich w równym stopniu i mam problem z ustaleniem, który z nich jest odpowiedzialny za te pioruny... :wink: Bo to tak trochę głupio wyglada, jeśli trzech bogow ma ciskać jednym piorunem :D No chyba że dzielą się jakoś terytorialnie i na północy Europy robi to Odyn, na południu Zeus a u nas Perun. Plemienni bogowie w czasach globalizacji muszą jakoś podzielić się obowiązkami. Żarty żartami, ale chciałam pokazać pewien paradoks: mamy jeden świat, jedną planetę, a do rządzenia/kierowania nią całe mnóstwo bogów (przy czym ci pogańscy są na tyle mili, że nie uznają się za jedynych prawdziwych, to już coś). Więc ja chyba wolę uznawać różnych bogów za aspekty jednej boskiej/ duchowej rzeczywistości, a wybór konkretnego panteonu uznaję za kwestię gustu, indywidualnych upodobań. W sumie nie jest dla mnie istotne, w co kto wierzy (bo każda wiara może czynić cuda), tylko co robi w życiu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 10:36 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Wydaje mi sie, ale subiektywnie ze w panteonach naturalnych nawet tam, gdzie burze i wiatry byly na porzadku dziennym, nie bylo potrzeby "tworzenia" wiecej niz jednego "Boga piorunow" (podobnie z innymi elementami swiata). Co wiecej znane sa z ewolucji religii zarowno "rozdzialy przez paczkowanie" - jesli trzeba bylo rozdzielic niektore funkcje, jak i "laczenie sie w jedno", jesli prerogatywy zaczynaly sie nakladac.

Panteony tworzone "sztucznie" na moj gust w trakcie swego istnienia samoistnie rowniez musza przejsc taka ewolucje, bo skladanie podziekowan/ofiar na raz 3 Bogom od tego samego moze byc zwyczajnie powaznym naruszeniem kieszeni wierzacego. Przyczyny praktyczne same reguluja takie "szalenstwa" ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 11:49 
Starożytni druidzi w podróży podobno czcili tych bogów, co miejscowa ludność.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 12:36 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Enenna napisał(a):
Hihihi. Nie czytałeś chyba postu Boann. Pisała, że miała kontakt z tymi samymi Bogami "przed" i "po". Ja też uważam, że miałam kontakt z tymi samymi Bogami przed inicjacją. Na zdrowy rozum, jak mógłby mnie wzywać ktoś, kogo nie znam? W swoim czasie moi Starsi tłumaczyli to też znanemu nam obojgu Endiemu, więc głosów mówiących o nieinicjowanych kontaktujących się z bogami wicca jest sporo.

Oczywiście, to nie znaczy, że absolutnie każdy kontaktuje się z bogami wicca. To znaczy, że nieinicjowani też mogą. Tyle, że trzeba inicjacji, żeby stwierdzić, czy to to samo "przed" i "po".


Cieszę się, że Wy z Boann macie takie doświadczenia. Nie neguję ich po prostu mam inne. Powtórzę raz jeszcze: Bogowie, których czciłem przed inicjacją to zdecydowanie inni Bogowie, niż Bogowie Wicca. Ja nie znałem Bogów Wicca przed inicjacją, ale oni najwyraźniej już zdążyli poznać mnie i zdecydowali się uczynić mnie swoim Kapłanem. U mnie w kowenie przed inicjacją zawsze pyta się Bogów, czy dana osoba nadaje się na Ich Kapłana. To ostatecznie zawsze Ich decyzja - nie Arcykapłanki czy Arcykapłana.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 12:44 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
O Druidach nie bardzo mamy zrodla pisane ;-) , ale Rzymianie dokooptowywali Bogow zewnetrznych do swojego panteonu dosc swobodnie, co nie powinno dziwic zwazywszy na wielonarodowa armie - juz nie wspomne o tym iz celowali wlasnie w analogiach miedzy "swoimi" a zewnetrznymi... przykladowo Tacyt przyrownuje Odyna do Mercurego, podobnie zreszta czyni poemat Marserburski miedzy Salomonem i Saturnem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 12:45 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Szerszen napisał(a):
- Albo "klucz", ktory macie zrobiony jest na tyle ogolny, ze tak naprawde kazdy moze sie polaczyc i z Waszymi Bogami.
- Albo jest "tak szczegolowy", ze nie bedzie pasowal tak naprawde do zadnego innego zamka a owi "inni" Bogowie sa tak naprawde Waszymi Bogami, ktorym nie przeszkadza ze zawolacie ich innym imieniem, bo wiedza wtedy zwyczajnie ze potrzebujecie ich innego aspektu.
- (W gre jeszcze wchodzi "wiele kluczy" ale warto sie zastanowic IMHO wtedy czy jest sie Wiccaninem, czy po prostu urzadza sie "wycieczki krajoznawcze" po panteonach - tym samym te opcje opuszczam)


Szerszeniu, ale przeciez innych bogow nie bedzie sie przyzywalo tak samo jak bogow Wicca. "Klucz" bedzie inny.

Poza tym nie wiem czemu czczenie innych bogow OPROCZ bogow Wicca mialoby powodowac, ze ktos przestaje byc Wiccaninen. Wicca to czarostwo, czarostwo to rzemioslo, tak? Jesli zajmuje sie kowalstwem, ale takze robie koronki, to nie czyni mnie to mniej kowalem: po prostu zajmuje sie dwoma rzeczami, jestem kowalem a takze koronczarka.

Podchodzac z drugiej strony, Wicca to kaplanstwo poswiecone dwom konkretnym bostwom, ale nikt nie mowi ze te dwa bostwa to WSZYSTKO co istnieje. To tak, jakby zawodowa kaplanka Apollina szla od czasu do czasu zlozyc ofiare, dajmy na to, Atenie, bo tego wymagaja zwyczaje spoleczne (w Grecji religia to byla sprawa spoleczna), albo dlatego ze akurat ma do tej bogini interes. Nie czyni jej to mniej kaplanka Apollina. Jest ona po prostu kaplanka Apollina zyjaca w spoleczenstwie wymagajacym skladania ofiar Atenie i/lub majaca do Ateny prywatny interes.

Byc moze dlatego wlasnie Gardner pisal, ze nie widzi problemu w tym, zeby czarownice chodzily do kosciola. Zyly one za jego czasow w spoleczenstwie, ktore chodzenia do kosciola wymagalo, byla to rzecz spoleczna. Czarownice mialy sluzyc bogom Wicca, w bardzo konkretny, przekazany tradycja sposob, a poza tym mogly sobie robic co im sie zywnie podobalo. I z tego co wiem, dalej tak jest.

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 13:05 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Amvaradel napisał(a):
Zdaję sobie sprawę z różnic miedzy tymi bogami. Załóżmy jednak, że wierzę w nich w równym stopniu i mam problem z ustaleniem, który z nich jest odpowiedzialny za te pioruny... :wink: Bo to tak trochę głupio wyglada, jeśli trzech bogow ma ciskać jednym piorunem :D No chyba że dzielą się jakoś terytorialnie i na północy Europy robi to Odyn, na południu Zeus a u nas Perun. Plemienni bogowie w czasach globalizacji muszą jakoś podzielić się obowiązkami.


To podobne pytanie jak "a jak to jest, ze reinkarnacja dziala, a ludzi jest coraz wiecej, dusz przybywa czy jak?" ewentualnie "a ile aniolow zatanczy na koncu szpilki". Nie te kategorie myslowe, tak sie nie da analizowac uogolnionego modelu rzeczywistosci. Model ma to do siebie, ze celowo pomija pewne szczegoly, zeby inne byly lepiej widoczne.

Ja, zasadniczo, nie wnikam w to, jak bogowie dziela sie obowiazkami i czy sa jedni czy wielu. Byc moze sa jednym, ale niekoniecznie bezpiecznie jest mowic im to w twarz ;)

Rozmawiam z tymi, z ktorymi odczuwam zwiazek. Aby to zrobic, zwracam sie do danego boga w taki sposob, do jakiego jest przyzwyczajony (obejmuje to m.in. nauczenie sie choc troche jezyka jego kultury, jego hymnow, przeczytanie mitologii z nim zwiazanej i dowiedzenie sie wiecej o kulturze z ktorej pochodzi/l i jaka role w niej pelni/l). Wszystko to jest tworzeniem w nas samych tego "klucza" za pomoca ktorego mozemy nawiazac kontakt. To jest wstepna, i wedlug mnie konieczna, faza tworzenia obopolnego zwiazku. Jest to tez dla mnie oznaka dobrego wychowania - mysle nie tylko o tym, co jest wygodne i przyjemne dla mnie, ale tez o swoim gosciu, ktorego akurat zapraszam.

O tym zreszta wczesniej mowil Szerszen a potem powtarzalam ja. Jesli nie stworzymy w sobie tego "klucza", to nie bedziemy rozmawiac z Odynem (tym, ktorego czczono w kulturze polnocnej), tylko z jakims wytworem wlasnej wiary i wyobrazni, ktorego akurat spodobalo sie nam nazwac "Odyn". Uzywanie tego samego imienia i sfery odpowiedzialnosci nie gwarantuje kontaktu z ta sama istota - niejednemu psu lancuchowemu na imie jest Burek, uzywajac przyziemnego porownania. (Dlatego, byc moze, jednym udaje sie skontaktowac z bostwami Wicca przed inicjacja, a innym nie. Po prostu jedni przypadkiem trafiaja na odpowiedni "klucz", a inni tworza sobie cos nowego.)

Na polnocy Europy piorunami ciska Thor, nie Odyn, nawiasem mowiac.

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 14:14 
3Jane napisał(a):
Jesli nie stworzymy w sobie tego "klucza", to nie bedziemy rozmawiac z Odynem (tym, ktorego czczono w kulturze polnocnej), tylko z jakims wytworem wlasnej wiary i wyobrazni, ktorego akurat spodobalo sie nam nazwac "Odyn"


Zgadzam się z tym co pisałaś o metodzie odpowiedniego klucza. Jednak mam pewną wątpliwość, z której zdałem sobie sprawę dopiero wówczas, kiedy ją przeczytałem. Piszesz o stworzeniu sobie odpowiedniego klucza, który rozumiem jest określonym zbiorem informacji. Więc to stworzenie go jest przyswojeniem informacji o określonym chrakterze. Jeśli taki klucz również jest wytworem wiary i wyobraźni przodków (przynajmniej tak zakładam), to nie ma tu żadnego stwarzania, tylko mechaniczne przyswojenie, które daje przekonanie.
Więc jeśli nabędę wiedzę i doświadczenia z kręgu Odyna, to zbuduję w sobie pewność, że mogę kontaktować się z Odynem, a nie z Perunem. To by oznaczało mały udział własny w jakości takiego kontaktu. Jeśli ktoś różnicuje doznania przed i po inicjacji, to chyba następuje tu jakiś osobisty wpływ, może pod wpływem określonych doznań podczas inicjacji.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 18:48 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
3Jane napisał(a):

Na polnocy Europy piorunami ciska Thor, nie Odyn, nawiasem mowiac.



Nawiasem mowiac, nie tyle piorunami co mlotem - ale masz racje. ;-)
Wsadzilem Odyna bardziej ze wzgledu na "ogolnie uznana wiodaca role", mimo ze bardziej on od wichrow i zmarlych. Ale niewatpliwie tak - zwlaszcza na Islandii moznaby mocno dyskutowac, ktory tak naprawde z nich odgrywal wieksza role.
Swoja droga podobnie jak Thor jest tlumaczony jako piorun, przy czym jego "walka z olbrzymami" jest tlumaczona po czesci wlasnie grzmotami o tyle jedno z imion Odyna (Fjorgynn) rowniez ma to znaczenie.
Ale uciekamy z tematu...

Co do mozliwosci chodzenia do kosciola... mam wrazenie ze czym innym jest chodzenie i bycie podczas obrzedow, a czym innym czynne w nich uczestnictwo. Tak, moze byc to tolerowane ze wzgledow spolecznych, chociaz budzic to moze tez skojarzenia ze zwykla hipokryzja. W okresie Gardnera warto tez wziasc poprawke wlasnie na "uklad spoleczny" i fakt, ze inne zachowanie niz "ogolu" w owczesnie chyba dosc purytanskiej Anglii mogloby delikatnie rzecz ujmujac zaowocowac "szybkim" koncem Wicca.

Apollin i Atena to chyba ten sam Panteon... ;) (a co oddam Ci za tego Thora), a my dyskutujemy tu bardziej sytuacje gdy kaplanka Ateny... poszlaby np. skladac ofiare Freyi, majac jednoczesnie do dyspozycji otwarty caly panteon swoich greckich Bogow. Taka sytuacja juz moglaby budzic zastanowienie... czyz nie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 5 listopada 2007, 21:18 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:24
Posty: 93
Lokalizacja: Hannover
To ja w takim razie zadam przekorne pytanie :>
Skoro Wiccanie zapraszają do kręgu innych Bogów, tzn. że Bogowie Wiccan nie są wystarczający?:>

_________________
Jeżeli w ciągu ostatnich kilku lat nie zmieniłeś opinii o żadnej z istotnych kwestii, zbadaj sobie puls. Być może jesteś martwy./ G. Burgess


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 listopada 2007, 10:06 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Szerszen napisał(a):
Apollin i Atena to chyba ten sam Panteon... ;) (a co oddam Ci za tego Thora), a my dyskutujemy tu bardziej sytuacje gdy kaplanka Ateny... poszlaby np. skladac ofiare Freyi, majac jednoczesnie do dyspozycji otwarty caly panteon swoich greckich Bogow. Taka sytuacja juz moglaby budzic zastanowienie... czyz nie?


Było by to raczej dziwne, ale to z takiej racji, że owa kapłanka nie miała by raczej szansy usłyszeć o Freji. Z historii wiemy jednak, że często zdarzało się iż Poganie czcili Bóstwa nie tylko ze swoich „plemiennych” panteonów. Afrodyta chociażby nie jest rdzennie helleńską Boginią. Jej kult pochodzi, o ile pamiętam, z Bliskiego Wschodu. Poganie z natury rzeczy byli chyba dość eklektyczni. To my być może nadal jesteśmy „skarzeni” monoteizmem i uważamy, że jeśli czcimy Bogów z jednego panteonu, nie powinniśmy czcić Bogów z innych. Kiedyś Poganie chyba nie mieli najwyraźniej takich oporów.

Pozdrawiam,
Accolon.


Ostatnio edytowano wtorek, 6 listopada 2007, 11:44 przez Jelonek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 listopada 2007, 10:07 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Ilia napisał(a):
To ja w takim razie zadam przekorne pytanie :>
Skoro Wiccanie zapraszają do kręgu innych Bogów, tzn. że Bogowie Wiccan nie są wystarczający?:>


Bóg i Bogini Wiccan są trochę jak ojciec i matka wobec swoich wyznawców (aczkolwiek owa relacja nie jest aż tak jednoznaczna). Ale oprócz ojca i matki zazwyczaj ma się ciocie, wujków, z którymi rodzice nie zabraniają nam kontaktów. Wręcz przeciwnie – czasem do nich wręcz zachęcają. To nie jest być może najbardziej fortunna analogia, ale lepsza na razie nie przychodzi mi do głowy.

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 listopada 2007, 11:25 
Ilia napisał(a):
To ja w takim razie zadam przekorne pytanie :>
Skoro Wiccanie zapraszają do kręgu innych Bogów, tzn. że Bogowie Wiccan nie są wystarczający?:>


Pouczenie Bogini daje tu do myślenia.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 6 listopada 2007, 11:49 
Offline
Adwokat diabła

Dołączył(a): wtorek, 18 września 2007, 12:47
Posty: 197
Ilia napisał(a):
To ja w takim razie zadam przekorne pytanie :>
Skoro Wiccanie zapraszają do kręgu innych Bogów, tzn. że Bogowie Wiccan nie są wystarczający?:>


To bardzo dobre pytanie. Mnie się wydaje że nie są.

Wicca to nie jest religia w tym samym znaczeniu słowa co chrześcijaństwo czy pogaństwo greckie. Na pierwszy rzut oka widać, że jest to szczątek. Mniej więcej tak samo by to wyglądało, gdyby z pogaństwa greckiego przechowały się tylko misteria eleuzyńskie. Brak elementów społecznych chociaż, brak elementów dla nieinicjowanych.

Z tego braku wzięło się właśnie wiccapodobne neopogaństwo, które wypełnia tę dziurę, dopisuje rzeczy takie jak śluby, błogosławieństwa noworodków i rytuały publiczne. Natura nie znosi próżni. Wiccapodobne neopogaństwo wciąż się tworzy, a jego mitologia wygląda w uproszczeniu tak: "kiedyś byliśmy my (neolit, bóg polowania, bogini matka)... potem zróżnicowaliśmy się na odmiany regionalne i wzbogaciliśmy o różne ozdóbki (dawne religie pogańskie)... a potem przyszli chrześcijanie... dlatego wszystkie bóstwa pogańskie nasze są, bo wyrosły z nas."

Dlatego właśnie nie ma oporów przed robieniem "Egipskiego Wicca", "Nordyckiego Wicca" czy "Celtyckiego Wicca", a są spore opory przeciwko "Chrześcijańskiemu Wicca" (przy czym przez "Wicca" mam tu na myśli wiccapodobne neopogaństwo, Wicca Eklektyczne). To tylko chrześcijaństwo (plus pewnie judaizm i islam, ale w naszej kulturze nie są one tak ważne) jest postrzegane jako "ci inni, niepasujący, odmienni, wrodzy". Zwraca się wielką uwagę na różnice programowe między chrześcijaństwem a Wicca (Eklektycznym). Tymczasem między tymże Wicca a, powiedzmy, dawną religią nordycką też było sporo różnic programowych, tylko to się olewa, bo "poganie - wiadomo - to my".

Zresztą nie każda religia ma bogów od wszystkiego. No bo do kogo zwracają się ludzie o pomoc dla chorującego kota? Mamy Bastet, być może Freję, i kogo jeszcze?

pp,
_3Jane

_________________
You can set the controls for the heart or the knees
And the meek will inherit what they damned well please
Get ahead, go figure, go ahead and pull the trigger
Everything under the gun.
- Sisters of Mercy, "Under the Gun"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL