Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 20 maja 2019, 14:43

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: wtorek, 17 sierpnia 2010, 00:34 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,

Jak już wspomniałem bardzo mnie Wasze wszystkie wypowiedzi cieszą. Publicznie się konfrontujecie z plotkami. Cieszę się, że i ja przy okazji mogłem coś tutaj ugrać i ustosunkować się publicznie do pomówień, które krążą na mój temat. Oczywiście za moimi plecami. Dzięki Driado. Piszę to bez cienia ironii. :) Za to, że miałaś okazję publicznie się ustosunkować do plotek na swój temat jeszcze mi podziękujesz. Jak emocje opadną. Podobnie Ty Michale.

Generalnie jestem za tym, żeby jak pisał Lucky Enenna i Agni wróciły na forum. Niepotrzebnie zamknęły się w geccie.

Co do reszty złośliwości to są one zrozumiałe przy takiej eskalacji emocji. ;) Były wliczone w koszty. :P

Pozdrawiam,
Jelonek.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: wtorek, 17 sierpnia 2010, 01:09 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Pozwolę sobie spuentować tę dzisiejszą wymianę zdań - daje ona bardzo zły obraz wicca dla osoby zainteresowanej tą ścieżką, w szczególności świeżo przybyłej. Być może jakaś moderacja była by na miejscu, choć trudno powiedzieć jak radykalna.

T: Mam nadzieję, że wykonana dziś moderacja wystarczy. Przypominam, że istnieje coś takiego jak administracyjne zgłoszenie naruszenia zasad, zachęcam do korzystania zamiast wyładowywania napięć na forum.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: wtorek, 17 sierpnia 2010, 01:19 
Jelonek napisał(a):

A ja myślałem, że Wicca już Ciebie nie interesuje? Że to dla Ciebie pieśń przeszłości? Wiesz Mojmiro sama inicjacja może i czyni z Ciebie Wiccankę, ale bez dalszego treningu jest naprawdę niewiele warta. Bardzo niewiele. :P

Jelonek


Pomimo że dajesz sobą kierować jak marionetką i wysłuchujesz plotek bez prób ich weryfikacji, to widzę, że jednak jesteś słabo doinformowany, Jelonku.


Ostatnio edytowano piątek, 31 grudnia 2010, 15:23 przez Mojmira, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: wtorek, 17 sierpnia 2010, 09:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Wszyscy już chyba jesteśmy zmęczeni tą dyskusją, niemniej jednak muszę powiedzieć jeszcze kilka rzeczy. Publicznie.
Mojmira napisał(a):
A to, że Ty uczysz się od lat i nadal masz ten sam stopień, co ja, samo świadczy o sobie.

Mojmiro, to co napisałaś pokazuje, że, co zresztą sama przyznałaś, masz blade pojęcie jak wygląda wiccański trening. Nie dziwi mnie to, gdyż skończył się on, zanim się zaczął, podobnie jak było w przypadku innych wymienionych przeze mnie osób. W mojej linii trening na Drugi i Trzeci stopień trwa latami. To nie wyścig o tytuły. Pisząc takie rzeczy sama wystawiasz sobie świadectwo o co tak naprawdę Tobie w tym wszystkim chodzi. Mam nadzieję, że spotkasz nauczycieli, którzy będą w stanie unaocznić Tobie błędy, które popełniasz.
Chciałem też powiedzieć jedną rzecz. Sposób w jaki wymienieni przeze mnie Wiccanie wyrażają się o swojej byłej Arcykapłance, która wprowadziła ich do Rzemiosła jest absolutnie niedopuszczalny. Rzeczą normalną w Wicca jest, że ludzie opuszczają jeden coven i „migrują” do drugiego. Niemniej jednak sytuacja, w której Arcykapłanka od długich miesięcy jest obiektem drwin i żartów swoich byłych uczniów jest niedopuszczalna. Nawet w tej rozmowie pozwalacie sobie na pomawianie jej. Jestem tym faktem oburzony. Nie interesuje mnie kto w tej sytuacji zawinił. Nie interesuje mnie dlaczego wewnętrzne sprawy jednego covenu stały się dobrem publicznym. Tematem śmichów , chichów, fotokomiksów i niewybrednych żartów. Arcykapłance należy się szacunek jej uczniów. Byłych i obecnych. Jeśli nie odpowiada uczniom styl nauczania w dawnym covenie mówią „do widzenia” a nie dworują sobie ze swoich byłych nauczycieli, nie zachowują się wobec nich chamsko i protekcjonalnie.
Nie żyję dobrze z Polskim środowiskiem Wiccan. Nie ma mnie na zamkniętych forach dla Wiccan i wielbicieli tematu oraz na otwartych neopogańskich spotkankach. Od lat mam swoją grupę zaufanych znajomych i przyjaciół, którzy, po mimo zainteresowania Wicca wolą uniknąć tych wszystkich przetasowań towarzyskich. Liczy się dla mnie szacunek jaki mam w swoim covenie i w swojej tradycji, nie poklask ze strony ludzi, których sympatie i antypatie wobec siebie nawzajem zmieniają się z szybkością światła.
Plotki na mój temat, które według jej byłych uczniów rozpowszechniała na mój temat Agni ni cholery mnie nie obchodzą. Nie muszę być przyjacielem Agni, Enenny, Boann, czy jakiejkolwiek innej Arcykapłanki, żeby stanąć w jej obronie, gdy jest przez długie miesiące publicznie szkalowana przez swoich byłych uczniów. Na tym polega bycie wiccańskim kapłanem Moheganie. Mam nadzieję, że Twoi przyszli nauczyciele tego Ciebie nauczą. I Ciebie Driado. I Ciebie Mojmiro.
Nie mam z Agni takich bliskich stosunków, żeby mnie mogła nakręcić na kogokolwiek z Was. To niestety Wasze publiczne zachowanie zwróciło moją uwagę. Pisałem o tym już na początku.
Przeproście Agni. Wyjaśnijcie sobie nawzajem wszystkie wasze żale. Na tym etapie naprawdę nie jest ważne kto zawinił. Liczy się szacunek dla nauczyciela, który powinniście okazać niezależnie od tego jakie jest Wasze prywatne zdanie na jego temat. Ten szacunek obowiązuje zawsze. Niezależnie od tego, czy ktoś jest w covenie, czy nie.
Pozdrawiam,
Jelonek.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: wtorek, 17 sierpnia 2010, 11:21 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Drogi Jelonku proszę byś zajął sie swoim kowenem i treningiem, skoro masz o nim tak wielkie pojęcie. Poniewaz jak widzę nie masz pojęcia żadnego o zaistniałej sytuacji proszę Cię byś zamknął swój pyszczek. Nie rozmawiałeś ani ze mną ani jak mniemam z żadnym z nas o zaistniałej sytuacji - można więc śmiało powiedzieć że jesteś daleki od prawa oceny czegokolwiek i kogokolwiek. Skąd więc dochodzą do Ciebie informacje o szkalowniu jak nie z plotek?

Z moich obecnych doświadczeń wynika że ta sprawa nigdy się nie skończy bo kiedy zająłem się sobą i swoimi sprawami, to ciągle napływają kolejne ataki, kłamstwa oraz pouczenia udowadniając mi że po drugiej stronie cały czas wrze i bulgoce.

Miło by było gdyby Twoj trening obejmował także czytanie ze zrozumieniem bo nie dostrzegłem jeszcze nigdzie fotokomiksów z udziałem arcykapłanek. zarzuć linkiem jak takowe znalazłeś. Czy gdzieś na tym forum szkalowaliśmy agni? Coś się stało tutaj na forum co sprowokowało Cię do ataku?
Nikt chyba też nie powiedział że te plotki rozpowszechnia na Twoj temat Agni, czy wiesz coś o czym my nie wiemy? Ponawiam prośbę o naukę czytania ze zrozumieniem.

Przepraszam, ale jakie publiczne zachowanie zwróciło Twoją uwagę, Jelonku? Przecież to Twoje skandaliczne publiczne zachowanie zwróciło naszą uwagę a nie na odwrót. Wyjaśnisz mi to? Czy teraz też chodzi o coś w stylu facebookowej aplikacji? Zresztą jeśli tak dbasz o to kto może uczyć, to polecam byś przejżał swoją własną stronę pod kontem tego kogo wymieniasz na niej jako inicjowanych wiccan, a potem szukał na innych forach;)

Swoimi wypowiedziami pokazałeś mi na czym według Ciebie polega Wiccański szacunek. Twoje czyny i słowa świadczą o Tobie i mam nadzieję że tylko o Tobie. Właśnie nie dość że ośmieszyłeś Wicca wyciągając swoje brudy na publiczne forum i drąc szaty o coś czego nawet nie zgłębiłeś, bez nawet próby pogadania prywatnie, otworzyłeś kolejnego flejma na forum ogólnopogańskim pokazując że wiccanie umieją tylko rzucać błotem i lansować się latami doświadczenia i treningu, to jeszcze obraziłeś ludzi z którymi nie rozmawiałeś od ponad roku, w tym samym poście pisząc że ich lubisz :lol:
Od obecnej chwili, będę darzył Cię takim samym szacunkiem jakim Ty obdarzyłeś mnie.

Z mojej perspektywy wygląda to tak że to Ty właśnie szukasz u kogoś poklasku i mam nadzieje że dostaniesz go z nawiązką. Zasłużyłeś na to pięknym stylem i dojrzałością, wrzucając granat do szamba.

Ale pocieszę Cię, to żadna nowość i nie zrobiłeś nic nowego bo tak od lat robią ludzie w naszym środowisku. Można więc powiedzieć że pięknie podtrzymujesz tradycję.
Miłych pięciu minut sławy:) Enjoy

PS: A driada prosiła o ucięcie tego syfu przed himalajami accolona...
Proszę ponownie o to, bo jak widzę kiedy wyczerpał się temat kto kogo naucza, albo i nie i nie było satysfakcjonującego lansowego zwycięstwa - pojawia sie następny pretekst do siania smrodu. No chyba ze te walki gladiatorów mają przyciągnąć więcej ludzi przed monitory?

T: Wątek został zmoderowany, zgodnie z prośbą uczestników i zasadami forum.

I wogóle to gdzie jest krzyż?! :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: wtorek, 17 sierpnia 2010, 11:47 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
T: Wątek został zmoderowany. Zostawiam go zamkniętego na tydzień, i proszę uczestników tej dyskusji, aby przez ten czas pomyśleli nad napisaniem jednego postu rozjaśniającego zasady nauczania Wicca tradycyjnej tak, jak zostało to im przekazane. Należy się to osobom, które zaczęły wątek konstruktywnie, chcąc rozjaśnić temat, a nie go zaciemnić.


Wątek odblokowuje - minął tydzień - prosimy o wzięcie pod uwagi tego co napisała Tin - Picus


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 15:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,

Podsumowując temat poszukiwania nauczyciela Wicca Tradycyjnego chciałem napisać, że tak naprawdę obowiązują tutaj takie same zasady jak przy zawieraniu każdej znajomości. Najpierw należy sprawdzić, czy ów nauczyciel jest tym za kogo się podaje. W Polsce było wiele przypadków osób, które podawały się za Wiccan, ale okazywało się, że nimi nie byli. Dlatego, jak pisał wcześniej Velkan, warto, żeby sprawdzić taką osobę u któregoś z działających publicznie Wiccan, których wiarygodność została już stwierdzona, czyli do Enenny, Rawimira, Agni no i mojej (nie)skromnej osoby. :P Następnie należy dać sobie czas na poznanie potencjalnego nauczyciela, a jemu na zapoznanie się z nami. Decyzji o wiccańskim treningu i inicjacji nie należy podejmować pochopnie. To są realne zobowiązania wobec ludzi i Bogów Wicca. Należy zadać sobie pytanie, czy znajdziemy czas na rytuały, czy mamy możliwości finansowe, żeby regularnie odwiedzać coven (w przypadku, gdy znajduje się on w innym mieście, albo w innym kraju). W niektórych liniach oferowany jest tak zwany stopień Neofity, który nie jest inicjacją, a jednak pomaga uczniowi na częściowe uczestnictwo w działalności covenu. W innych trening jest bardziej zindywidualizowany, jeszcze w innych nie ma go w ogóle. Warto podpytać potencjalnego nauczyciela także pod tym kątem. ;) No i właśnie doszliśmy do pytań i to jest chyba clue całej sprawy. Jak już poznamy potencjalnego nauczyciela pytajmy go jak najwięcej. Żadne pytanie nie jest niewłaściwe. Czasami możemy nieświadomie zapytać o rzeczy, które dotyczą spraw objętych Przysięgą Milczenia, ale w najgorszym przypadku po prostu nie otrzymamy oczekiwanej odpowiedzi. I wtedy należy taki stan rzeczy uszanować. Samo jednak zadanie podobnego pytanie nie jest jednak żadnym nietaktem. Jeśli nauczyciel sprawia wrażenie, jakby drażniły go pytania to taka reakcja nie stawia go w najlepszym świetle. Z drugiej strony jeśli podczas przykładowej wymiany emaili na odpowiedź czekacie dłużej niż byście chcieli to też nie powinno być powodem do zdenerwowania. Należy pamiętać, że podobnie jak uczeń nauczyciel zapewne pracuje, ma rodzinę i inne zobowiązania niż korespondencja z potencjalnym uczniem. Szacunek i wzajemne zrozumienie są bardzo ważne w relacji nauczyciel – uczeń i warto starać się, żeby wcielić je w życie już na pierwszym etapie znajomości. ;)

Pozdrawiam,
Jelonek.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 15:40 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Zastanawiam się z czego wynika moje silne wrażenie, że po raz kolejny usilnie usiłujesz się stawiać na równi z osobami stojącymi znacznie wyżej od ciebie w hierarchii wiccańskiej, jednocześnie marginalizując równych sobie...

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 16:44 
Offline
Murderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 września 2007, 21:30
Posty: 124
Lokalizacja: Warszawa
Mam nadzieję, że nie włożę kija w mrowisko, jeśli dodam jeszcze kilka słów od siebie.

1. Unikajcie nauczyciela, który źle znosi krytykę.
2. Unikajcie nauczyciela, który się obraża.
3. Unikajcie nauczyciela, który nie pozostawia wam choćby minimalnej dowolności interpretacyjnej. Tradycja nie oznacza ortodoksji.
4. Unikajcie nauczyciela, który ma problemy z odpisywaniem na maile/oddzwanianiem (z wyjątkiem pewnych uzasadnionych życiowo sytuacji)
5. Unikajcie nauczyciela, z którym w innej, bardziej prywatnej, a mniej "służbowej" sytuacji nie chcielibyście się spotykać, przyjaźnić, pić piwa itd.

Warto też wprowadzić dodatkowe rozróżnienie - szkolenie + inicjacja ORAZ szkolenie w kowenie + inicjacja do kowenu. To pierwsze zapewne czasami wystarcza. Wszystko zależy od człowieka. Ale IMHO tak naprawdę świeczki warte jest tylko to drugie. Ale to już chyba trochę wykracza poza temat.

p.s. Wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób, które mogły się znaleźć w treści powyższej wiadomości, są całkowicie przypadkowe. Albowiem nie lubię aluzji i uważam, że są największą zmorą polskiego pogaństwa.

_________________
- Gdyby twój dom się palił, co byś z niego wyniosła?
- Ogień.

Jean Cocteau


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 17:36 
Ja się zastanawiam jakie są relacje z nauczycielami w Anglii? Czy Anglicy są otwarci na cudzoziemców (takich jak my) czy raczej nie mają względem nas zaufania?

No i jeszcze pytanie innej rangi - mówicie o nauczycielach w Anglii, a jak jest w przypadku innych krajów (lub subkrajów takich jak Szkocja) czy tam wszyscy dokładnie się znają?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 18:09 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Lucky napisał(a):
Zastanawiam się z czego wynika moje silne wrażenie, że po raz kolejny usilnie usiłujesz się stawiać na równi z osobami stojącymi znacznie wyżej od ciebie w hierarchii wiccańskiej

Lucky, od razu widać, że nie jesteś Wiccaninem i masz niewielkie pojęcie jak to wszystko w naszej religii funkcjonuje. Ale skoro pytanie padło nie pozostaje mi nic innego jak wystawić sobie kolejną laurkę. To akurat bardzo lubię robić, więc dziękuję Tobie za taką możliwość.
Tak jak pisałem wcześniej jestem jednym z pierwszych inicjowanych Wiccan – Polaków. Przynajmniej tych udzielających się obecnie publicznie. Pierwsza była Agni, która była inicjowana… dość dawno temu. Potem była Enenna. No i zaraz potem ja. Po drodze pojawiały się osoby, które twierdziły, że są Wiccanami, ale nie potrafiły one nigdy jednoznacznie udowodnić, czy była to prawda, czy nie. Jestem zatem osobą praktykującą Wicca najdłużej na tym forum. Co stawia mnie niejako w pozycji autorytetu, nie sądzisz?
Co do tego, że nie mam Drugiego i Trzeciego Stopnia Wtajemniczenia, to nie jest sekretem, że w mojej linii dawane są one razem. Zupełnie inaczej zatem wygląda tutaj trening, niż chociażby w liniach, z których pochodzą Agni i Enenna, gdzie obydwa te stopnia dawane są rozdzielnie i w nieco innym kontekście. :P W mojej linii nauczanie innych i prowadzenie grupy uczniów, oczywiście pod nadzorem Arcykapłana i Arcykapłanki jest praktykowane. Powstałe w ten sposób grupy zamieniają się w coveny, w momencie kiedy prowadzący je nauczyciele zdobywają Drugi i Trzeci Stopień. Oprócz doświadczenia jako wiccański kapłan mam też zatem doświadczenie jako nauczyciel Wicca, w związku z czym czuję się dodatkowo upoważniony, żeby zabierać udział w tego typu dyskusjach i wypowiadać się w nich z pozycji, jak ja lubię to określenie, autorytetu.
Lucky napisał(a):
jednocześnie marginalizując równych sobie...

Jak już ustaliliśmy na tym forum nie ma osoby bardziej kompetentnej i doświadczonej jeśli chodzi o Wicca Tradycyjne niż ja. Nie bardzo więc wiem kto tutaj miałby się czuć marginalizowany? Z pewnością nie Wiccanie, którzy mają pierwszy stopień i ciężko pracując w swoich covenach nad własnym duchowym rozwojem zdążyli już zrozumieć, że inne wiedzę i doświadczenie ma kapłan świeżo po inicjacji, po kilku zaledwie rytuałach, a inną kapłan kilka lat po inicjacji, który uczestniczył w kilkudziesięciu rytuałach i jest przygotowywany do Drugiego (i Trzeciego) Stopnia.
Nie wspomniałem tutaj oczywiście o takich swoich przymiotach, jak ogromna erudycja i wrodzona inteligencja, które dodatkowo predestynują mnie do roli… autorytetu.
Pozdrawiam,
Jelonek.

Hej Morven,
morven napisał(a):
Mam nadzieję, że nie włożę kija w mrowisko, jeśli dodam jeszcze kilka słów od siebie.

Wiesz Morven, od takich rzeczy to teraz jestem ja. Twoje czasy wkładania kija w mrowisko to już od dawna pieśń przeszłości. :P Musisz się z tym pogodzić. Generalnie podoba mi się, co tutaj napisałaś, mam jednak kilka uwag.
morven napisał(a):
1. Unikajcie nauczyciela, który źle znosi krytykę.

Warto pamiętać jednak, że pomiędzy krytyką i krytykanctwem jest bardzo cienka linia. Można krytykować swoich nauczycieli, jednak kiedy ma się ochotę krytykować ich zbyt często warto pomyśleć o zmianie covenu. Bo generalnie w Wicca jest tak, że to nauczyciel jest od krytykowania uczniów, a nie na odwrót. Osoby źle znoszące krytykę nie powinny się zatem w ogóle za Wicca brać. Bo i tak zazwyczaj do Drugiego i Trzeciego Stopnia nie dotrwają. Ci, którzy dotrwają zazwyczaj są twardzi i szybko się na krytykę, konstruktywną, nie obrażają.
morven napisał(a):
2. Unikajcie nauczyciela, który się obraża .

Ja bym raczej napisał, że obrażanie nauczyciela nie jest dobrym pomysłem. Jeśli ktoś lubi śmiać się z nauczycieli polecam oglądania kreskówek w stylu „South Park”, czy „Władcy móch”, a nie szukanie wiccańskiego covenu.
morven napisał(a):
3. Unikajcie nauczyciela, który nie pozostawia wam choćby minimalnej dowolności interpretacyjnej. Tradycja nie oznacza ortodoksji.

Zgoda.
morven napisał(a):
4. Unikajcie nauczyciela, który ma problemy z odpisywaniem na maile/oddzwanianiem (z wyjątkiem pewnych uzasadnionych życiowo sytuacji)

I znowu się nie zgadzam. No bo w Wicca nie o pisanie emaili i dzwonienie chodzi, ale o uczestnictwo w rytuałach. Nauczyciel, to nie znajomy, z którym można pogadać o każdej porze dnia i nocy. Są i tacy nauczyciele, ale są też tacy, którzy szkolenie prowadzą tylko o określonym miejscu i czasie. I po za owym miejscem i czasem nie wchodzą z uczniami w zbytnią interakcję. Nie należy odnieść wrażenia, że Twoi Arcykapłan i Arcykapłanka powinni być na każde nasze wezwanie. W Wicca jest dokładnie na odwrót. ;)
morven napisał(a):
5. Unikajcie nauczyciela, z którym w innej, bardziej prywatnej, a mniej "służbowej" sytuacji nie chcielibyście się spotykać, przyjaźnić, pić piwa itd.

Nauczyciel Wicca to nie przyjaciel, znajomek, czy substytut starszego brata, czy siostry. Wielu nauczycieli trzyma uczniów na dystans i po rytuale nie chodzi z nimi na piwo. Przede wszystkim ważne jest, żeby nauczyciela szanować i mu ufać. Jeśli nauczyciel sprawia wrażenie fajnego kumpla na piwo, ale nie czujecie, że mógłby być dla Was autorytetem, to ja odradzam wybór takiego nauczyciela.
morven napisał(a):
Warto też wprowadzić dodatkowe rozróżnienie - szkolenie + inicjacja ORAZ szkolenie w kowenie + inicjacja do kowenu. To pierwsze zapewne czasami wystarcza. Wszystko zależy od człowieka. Ale IMHO tak naprawdę świeczki warte jest tylko to drugie. Ale to już chyba trochę wykracza poza temat.

Zgadzam się. Inicjacja sama w sobie ma na dłuższą metę niezbyt dużą wartość jeśli nie stoją za nią lata żmudnego treningu.
morven napisał(a):
p.s. Wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób, które mogły się znaleźć w treści powyższej wiadomości, są całkowicie przypadkowe. Albowiem nie lubię aluzji i uważam, że są największą zmorą polskiego pogaństwa.

Co byś nie napisała to i tak, ktoś się jakiejś aluzji dopatrzy. Nie pisałaś nic o wybitnych, fantastycznych wiccańskich nauczycielach, więc ja się akurat aluzji do siebie nie dopatrzyłem.
Pozdrawiam,
Jelonek.

Świętosławie,

Swietoslaw napisał(a):
Ja się zastanawiam jakie są relacje z nauczycielami w Anglii? Czy Anglicy są otwarci na cudzoziemców (takich jak my) czy raczej nie mają względem nas zaufania? ?


Z mojego przebogatego doświadczenia wynika, że są bardzo otwarci. Znam wielu Wiccan w Wielkiej Brytanii i nigdy nie czułem się niezręcznie pośród nich z powodu, że jestem Polakiem. Myślę, że Velkan potwierdzi tę moją obserwację, w końcu jest jednym z kilku polskich Wiccan, którzy obecnie uczą się w brytyjskich covenach.

Swietoslaw napisał(a):
No i jeszcze pytanie innej rangi - mówicie o nauczycielach w Anglii, a jak jest w przypadku innych krajów (lub subkrajów takich jak Szkocja) czy tam wszyscy dokładnie się znają?


Wiccan Tradycyjnych nie ma wcale na świecie, aż tak wielu. ;) Zazwyczaj dość łatwo jest ustalić, kto jest wiarygodnym nauczycielem, a kto nie, jeśli o to pytasz. :)

Pozdrawiam,
Jelonek.

Drogi Jelonku - niech raczej czyny świadczą o twym wspomnianym tu autorytecie niż słowa. Autorytetem jest się ogłaszanym, a nie się ogłasza ;) Mam nadzieję, że temat nie będzie znowu blokowany z spowodu przepychanek personalnych - Picus

Nie rozumiem tej uwagi Szanownego Moderatora. Jeśli Szanowny Moderator chce wziąść udział w dyskusji, to niech napisze post, a nie dzieli się w ten sposób swoimi przemyśleniami na temat "autorytetu" wogóle.

A tak na marginesie Picusie, to chyba nie zwróciłeś uwagi, że sarkastyczny ton mojej wypowiedzi został podyktowany dość zaczepnym postem Lucky'ego. ;)

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano środa, 25 sierpnia 2010, 22:12 przez Jelonek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 22:01 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Moja porada:

-Nie spieszcie się, ludzi poznaje się po dłuższym czasie, nie kilku spotkaniach. Oceniajcie ich po tym jak radzą sobie z problemami i w jaki sposób odnosza się do innych
-Nie wszystko złoto co się świeci, nie zawsze to co najgłośniejsze i najbardziej błyszczące jest najlepsze dla Ciebie. Warto czasem sprawdzić czy gdzieś w cieniu nie siedzi ktoś kto będzie dla Ciebie wartościowym nauczycielem.
-Wiedza i doświadczenie powinna przemawiać sama za potencjalnego nauczyciela, bez potrzeby chwalenia się nią.
-Na wszystko przychodzi czas i jeszcze raz, naprawdę nie należy robić nic pochopnie. Świat się nie zawali jeśli trafisz tam gdzie nie pasujesz (no poza trafireniem na listy flejmowych forumowych i plotkarskich przebojów co jakiś czas)... ale rozstania jak grzeczne by nie były zawsze są rozstaniami.
-Z przekazywanej mi od nie jednego Wiccanina wiedzy wynika że uczeń uczy się od nauczyciela, ale tak samo nauczyciel uczy się od ucznia dzieki zadawanym przez niego pytaniom na które trzeba znaleść odpowiedź.
-nie każdy Wiccanin zakłada swój kowen. Nie każdy podejmuje ten trud, bo nie każdy uznaje ze jest gotów sprostać tego typu działalności, co nie umniejsza jego zdolności magicznych ani wiedzy.

O inicjację powinno prosić się osoby które mają conajmniej drugą inicjacje za sobą, chociaż im większy staż tym większa szansa na to że nauczyciel potrafi radzić sobie dobrze z problemami nauczania. Wiedza magiczna to nie to samo co umiejętność nauczania. Mądrość życiowa nauczyciela również jest bardzo wazna, a tę nabywa się z wiekiem. Warto czasem spojrzeć na to czy nauczyciel dobrze radzi sobie z życiem i czy znalazł w nim szczęście.
Oczywiście nie wszystko musi być regułą.

Bycie ścisłą częścią grupy takiej jak coven nie jest proste. Im podobniejsze cele, dążenia i sposób patrzenia na życie członków tym większa szansa na powodzenie. Bardzo ważne jest zaufanie do tych z którymi tworzy się grupę. Gdy zaufanie upadnie - nie ma czego zbierać.

Koweny są indywidualnymi jednostkami, nie ma czegoś takiego jak "papież wicca". Koweny się różnią w poglądach, podejściu do różnych spraw i w energii jaką budują. Najlepszym tego przykładem jest podział na tradycje Aleksandryjską(Aleksandriańską? obie nazwy są dzielnie bronione i stosowane przez jej członków) i Gardneriańską,. Aleks Sanders nieźle namieszał by stworzyć swoją odnogę Wicca i można by rzec - sprzeciwił się ówczesnym autorytetom. Ale to już do działu historia Wicca by się nadawało:)

Pozdrawiam

PS: Niejaka Sol (skoro już jesteśmy przy ostrzeżeniach, a wytykanie palcami ksywek uznane zostało tu za coś w dobrym guście) nigdy nie była Wiccanką co zostało ustalone przez osoby kompetentne już dawno. Pamiętajcie że to co jest napisane w sieci również nie zawsze musi być prawdą. Osobę podającą się za Wiccanina można łatwo sprawdzić badajac jego linię inicjacyjną.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 23:10 
A może łatwiej byłoby odwrócić temat wątku i zapytać - jaki potencjalnie uczeń spodoba się nauczycielowi? Co powinno go charakteryzować?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 23:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
To zależy od nauczyciela, ale na pewno cierpliwość, na pewno upór w dążeniu do wiedzy i umiejętność trzymania dla siebie wiedzy o której nie powinno się rozpowiadać. Bycie szczerym i czyste intencje napewno pomagają. :)

Słyszałem o nauczycielach którzy wymagają dużo starań i zabiegów na dowodód uporu i wytrwałości zanim Cię przyjmą, a są i tacy do których niezbyt trudno się dostać.

Każdy wiccanin ponadto jest człowiekiem, a jak sądzę każdy miał doświadczenia z ludźmi do których poczuł antypatię od pierwszego spojrzenia, jak i z takimi że po pierwszej rozmowie zdawali się od dawna znanymi przyjaciółmi.

To wszystko jest troche jak zaloty :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 23:33 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 22 sierpnia 2008, 18:47
Posty: 140
Lokalizacja: Krasnystaw/Gloucester
Swietoslaw napisał(a):
Ja się zastanawiam jakie są relacje z nauczycielami w Anglii? Czy Anglicy są otwarci na cudzoziemców (takich jak my) czy raczej nie mają względem nas zaufania?

Od jakiegoś czasu już obracam się w towarzystwie angielskich pogan i muszę stwierdzić, że mam bardzo pozytywne doświadczenia. Nigdy nie czułem różnicy z powodu tego, że jestem Polakiem. Anglicy są bardzo otwarci pod tym względem. Moi znajomi z innych kowenów potwierdzają te obserwacje.
Cytuj:
No i jeszcze pytanie innej rangi - mówicie o nauczycielach w Anglii, a jak jest w przypadku innych krajów (lub subkrajów takich jak Szkocja) czy tam wszyscy dokładnie się znają?

Nie powiedział bym, że wszyscy dokładnie się znają ale pewnie mają wspólnych znajomych, chodź zapewne nie jest to regułą. Ogólnie wiccanie są bardzo towarzyscy :D Np. W Anglii wielu z nich spotyka się na konferencjach organizowanych przez PF lub inne organizacje lub grupy oraz otwartych rytuałach. Istnieją także grupy które stronią od kontaktów z innymi kowenami i trzymają się swojej grupy.
Swietoslaw napisał(a):
A może łatwiej byłoby odwrócić temat wątku i zapytać - jaki potencjalnie uczeń spodoba się nauczycielowi? Co powinno go charakteryzować?
Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od nauczyciela. Myślę, że kandydat powinien mieć w miarę ustabilizowaną sytuację życiową, powinien wiedzieć czego chce, oraz skończone 18 lat a najlepiej 21.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: czwartek, 26 sierpnia 2010, 12:44 
Offline
Murderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 września 2007, 21:30
Posty: 124
Lokalizacja: Warszawa
Jeszcze mały suplement... :-)

Jelonek napisał(a):
Wiesz Morven, od takich rzeczy to teraz jestem ja. Twoje czasy wkładania kija w mrowisko to już od dawna pieśń przeszłości. :P Musisz się z tym pogodzić.


Tak, to prawda, nauczyłam się działać tak, żeby zjednywać sobie ludzi, a nie nastawiać ich przeciwko sobie. A u Ciebie jak zwykle zero pokory ;-) Na początku to zabawne, na dłuższą metę męczące, ale trudno.

morven napisał(a):
2. Unikajcie nauczyciela, który się obraża .

Jelonek napisał(a):
Ja bym raczej napisał, że obrażanie nauczyciela nie jest dobrym pomysłem. Jeśli ktoś lubi śmiać się z nauczycieli polecam oglądania kreskówek w stylu „South Park”, czy „Władcy móch”, a nie szukanie wiccańskiego kowenu.


Przepraszam, źle się wyraziłam. Lepszą wersją byłoby "Unikajcie nauczyciela, który jest zbyt drażliwy". Jest na to dobre angielskie słowo: overreacting.

morven napisał(a):
4. Unikajcie nauczyciela, który ma problemy z odpisywaniem na maile/oddzwanianiem (z wyjątkiem pewnych uzasadnionych życiowo sytuacji)

Jelonek napisał(a):
I znowu się nie zgadzam. No bo w Wicca nie o pisanie emaili i dzwonienie chodzi, ale o uczestnictwo w rytuałach. Nauczyciel, to nie znajomy, z którym można pogadać o każdej porze dnia i nocy. Są i tacy nauczyciele, ale są też tacy, którzy szkolenie prowadzą tylko o określonym miejscu i czasie. I po za owym miejscem i czasem nie wchodzą z uczniami w zbytnią interakcję. Nie należy odnieść wrażenia, że Twoi Arcykapłan i Arcykapłanka powinni być na każde nasze wezwanie. W Wicca jest dokładnie na odwrót. ;)


W Wicca nie chodzi o maile, a nauczyciel to nie penpal, oczywiście. Ale na samym początku dobry kontakt jest bardzo ważny. A o ile sobie przypominam temat dyskusji to z grubsza "Szukanie nauczyciela". Nie "szkolenie i funkcjonowanie w kowenie", tylko szukanie. Żeby się nawzajem poznać, trzeba dać sobie na to szanse, i to dotyczy obu stron.

Co do bycia na każde wezwanie - w żadnym razie nie miałam tego na myśli. Nadinterpretujesz. To oczywiste, że postawa roszczeniowa w każdej dziedzinie życia jest niedobra.

morven napisał(a):
p.s. Wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób, które mogły się znaleźć w treści powyższej wiadomości, są całkowicie przypadkowe. Albowiem nie lubię aluzji i uważam, że są największą zmorą polskiego pogaństwa.

Jelonek napisał(a):
Co byś nie napisała to i tak, ktoś się jakiejś aluzji dopatrzy.


Być może. Ale ja mimo wszystko wierzę w ludzką inteligencję i wiarę w czystość intencji.

_________________
- Gdyby twój dom się palił, co byś z niego wyniosła?
- Ogień.

Jean Cocteau


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: czwartek, 26 sierpnia 2010, 17:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,
Swietoslaw napisał(a):
A może łatwiej byłoby odwrócić temat wątku i zapytać - jaki potencjalnie uczeń spodoba się nauczycielowi? Co powinno go charakteryzować?

To bardzo dobre pytanie. Taki uczeń powinien mieć skończone 21 lat i mieć ustabilizowaną sytuację życiową, a to oznacza poukładane życie osobiste, stałą pracę bądź studia. Uczeń powinien być dojrzały, wytrwały, ambitny, ale i pokorny. Powinien być w stanie obdarzyć swojego nauczyciela ogromnym kredytem zaufania pamiętając jednocześnie, że i on takim go obdarza powierzając mu tajemnice czarownictwa.
Potencjalny uczeń powinien też wiedzieć, że rolą kapłana jest przede wszystkim posługa Bogom Wicca. Miłość do tych Bogów powinna stanowić podstawę jego działań. Nie chęć zdobycia tytułów, czy poklasku.
Uczeń musi być też gotowy na ciężką pracę. Zarówno podczas spotkań covenu, jak i po za nimi. Kapłanem jest się dwadzieścia cztery godziny na dobę. To, co się wydarzy w Kręgu wpływa na nasze codzienne życie. I na odwrót. Uczeń powinien zdawać sobie z tego sprawę.
Wicca to nie jest hobby, które możemy uprawiać od czasu do czasu, bądź uczyć się tylko takich aspektów, które aktualnie nas interesują, ignorując pozostałe. Uczeń musi być osobą, która jest tego świadoma, jest w stanie to zrozumieć i udźwignąć.

Hej Morven,
morven napisał(a):
Jeszcze mały suplement... :-)

No zrobił Ci się z tego całkiem spory suplement. Cieszę się, że go napisałaś, bo wychodzi na to, że zgadzasz się ze mną niemal we wszystkim.
morven napisał(a):
Jelonek napisał(a):
Wiesz Morven, od takich rzeczy to teraz jestem ja. Twoje czasy wkładania kija w mrowisko to już od dawna pieśń przeszłości. :P Musisz się z tym pogodzić.

Tak, to prawda, nauczyłam się działać tak, żeby zjednywać sobie ludzi, a nie nastawiać ich przeciwko sobie. A u Ciebie jak zwykle zero pokory ;-) Na początku to zabawne, na dłuższą metę męczące, ale trudno.

No teraz to widzę, że jednak dyskutuję z dobrą starą Morven. Widać tylko na zdjęciach wyglądasz jak stateczna, zażywna matrona. Temperamentna nadal jesteś jak kilka lat temu. Bardzo mnie to cieszy. :)
morven napisał(a):
W Wicca nie chodzi o maile, a nauczyciel to nie penpal, oczywiście. Ale na samym początku dobry kontakt jest bardzo ważny. A o ile sobie przypominam temat dyskusji to z grubsza "Szukanie nauczyciela". Nie "szkolenie i funkcjonowanie w kowenie", tylko szukanie. Żeby się nawzajem poznać, trzeba dać sobie na to szanse, i to dotyczy obu stron.

No i tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. Moje wcześniejsze uwagi dotyczyły jak najbardziej etapu poszukiwania nauczyciela. Potencjalny nauczyciel nie jest w obowiązku odpowiadać regularnie na nasze emaile, czy odbierać bez przerwy naszych telefonów. Jeśli email kilka dni pozostaje bez odpowiedzi, a potencjalny nauczyciel raz, czy drugi nie odebrał telefonu trzeba to zrozumieć. W końcu to nam powinno przede wszystkim zależeć na zaprezentowaniu się z jak najlepszej strony i pokazaniu jak bardzo jesteśmy cierpliwi i zdeterminowani. ;)
Nauczyciel Wicca to nie kolega, bądź koleżanka. A coven nie jest demokratyczną strukturą i nie ma co się łudzić, że wszyscy członkowie covenu mają równy status. Nauczycielowi należy się szacunek uczniów. Nie musi o nich zabiegać, czy ich zabawiać. To uczniowie powinni strać się przekonać do siebie nauczyciela i stale udowadniać mu, że są warci czasu i zaangażowania, które im poświęca.
morven napisał(a):
Co do bycia na każde wezwanie - w żadnym razie nie miałam tego na myśli. Nadinterpretujesz. To oczywiste, że postawa roszczeniowa w każdej dziedzinie życia jest niedobra.

Bardzo się cieszę, że jeszcze raz to podkreśliłaś. To niezwykle ważne, by podczas poszukiwań nauczyciela nie wykazywać postawy roszczeniowej. ;) Nie oznacza to oczywiście, że powinniśmy prosić o inicjację i naukę pierwszego Arcykapłana, czy Arcykapłankę, których spotkamy. Niemniej jednak jeśli trafimy na osobę, która nas z jakichś powodów zaintryguje to nie powinniśmy oczekiwać, że nagle dostosuje się ona do wszystkich naszych wyobrażeń na temat idealnego nauczyciela. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że często jest tak, że osoba, która wydaje się dla nas najmniej odpowiednim nauczycielem może okazać się tak naprawdę najlepszym. Czasami osobista sympatia nie jest najlepszym doradcą przy poszukiwaniu nauczyciela. Warto zwracać uwagę przede wszystkim na wiedzę, doświadczenie.
morven napisał(a):
p.s. Wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób, które mogły się znaleźć w treści powyższej wiadomości, są całkowicie przypadkowe. Albowiem nie lubię aluzji i uważam, że są największą zmorą polskiego pogaństwa.
Jelonek napisał(a):
Co byś nie napisała to i tak, ktoś się jakiejś aluzji dopatrzy.

Być może. Ale ja mimo wszystko wierzę w ludzką inteligencję i wiarę w czystość intencji.

A ze mnie jest już taki niedowiarek. ;)

Pozdrawiam,
Jelonek.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: czwartek, 26 sierpnia 2010, 19:04 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Hmm...co racja, to racja Jelonku :)

Uczen musi byc gotowy i w pelni swiadomy, ze wybiera droge zyciowa, sciezke rozwoju duchowego, ze wybiera kaplanstwo a nie rozrywke na nudne wieczory ;)

Ale nie do konca zgodze sie z taka opinia, ze uczen powinien wykazywac sie prawie,ze nadgorliwoscia, ze powinien ciagle dawac dowod swojego zaangazowania i potencjalnemu nauczycielowi "wlazic wrecz w tylek".

Jak wyznawali stoicy - najwazniejszy jest zloty srodek :!:

Nauczyciel to osoba, ktora ma ogromna wiedze, doswiadczenie i nierzadko moc. Ale nalezy pamietac o tym, ze wszystko co nauczyciel (i wogole kazdy/a kaplan/ka) robi jest w sluzbie Pani i Pana (badz innych bogow/bogin wg sciezki) a nie dla jego/jej podniesienia wlasnej wartosci w oczach ludzi.

Nie sadzicie Moi Drodzy, ze kaplanstwo oprocz frajdy przebywania z bogami, oprocz radosci z rytualow, oprocz dzialajacej magii to przede wszystkim posluga dla bogow :?:

I poczucie wlasnej wartosci jest jak najbardziej na miejscu u nauczyciela, w koncu przez wiele lat ciezko sie uczyl, zdobywal wiedze i doswiadczenie, uwazam jednak, ze mimo wszystko nie powinien sie wywyzszac (chocby tylko w swoich myslach) w stylu: "zabiegajcie o mnie marne zuczki-uczniowie, poznajcie moja madrosc, ktora laskawie sie z wami podziele" 8)

Zdaje sobie sprawe, ze nauczyciel tez tylko czlowiek, moze miec swoje slabosci. Aczkolwiek powinien nad nimi pracowac :p

I oczywiscie nie musi byc na kazde zawolanie ucznia, bo ma swoje zycie przeciez :) ale ta zasada dziala i w druga strone. Nie musi odpisac od razu na maila, na sms, czy odebrac telefonu (byle nie specjalnie - "bo nie") wiadomo kazdy ma swoje zajecia.
Ta sama zasada dotyczy ucznia!

Uczen natomiast nie powinien z kazda pierdola dzwonic jak szalony do nauczyciela
(np. uczen dostal zadanie, medytowac nad kolorem zielonym, a jakos mu nie lezy i woli turkusowy i pisze maila oraz sms do nauczyciela z zapytaniem czy moze sobie zmienic.
Nie dostaje przez godz.odp. zaczyna wydzwaniac do nauczyciela. A nauczyciel nie odb.a w koncu wylacza tel. - tu sie nie dziwie nauczycielowi, pewnie robil cos waznego i nawet nie czytal maila czy sms).

Tutaj uwaga do potencjalnych uczniow cierpliwosc to podstawa, pokazanie, ze wam zalezy na nauce, poza tym nachalnosc jest niekulturalna :!:

A uwaga do nauczycieli odpowiedz na kazdy mail czy sms ucznia. To wyraz szacunku i kultury osobistej, pokazanie, ze nauczanie drogi bogow jest dla was wazne jesli juz sie tego zadanie podjeliscie.

Uczen powinien czuc wdziecznosc do bogow, ze go wezwali i, ze postawili na na jego drodze nauczyciela. I do nauczyciela, ze podjal sie tego zadania. Nie kazdy przeciez musi. ;)

Nauczyciel powinien czuc wdziecznosc do bogow, ze go wezwali, ze moze ich doswiadczac i, ze postawili na jego drodze ucznia, ktoremu moze przekazac wiedze swoja i madrosc bogow. I do ucznia za to, ze slucha jego rad, ze daje mu mozliwosc dlaszego rozwoju tym razem jako "przekazujacego wiedze" ;) Nie kazdy chce sie uczyc ;)

Zatem zaznacze raz jeszcze, uwazam, ze obowiazuje kazdego z nas, niezaleznie od wiedzy, umiejetnosci czy pozycji szacunek dla innych ludzi.

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: czwartek, 26 sierpnia 2010, 23:45 
Michiru napisał(a):

(np. uczen dostal zadanie, medytowac nad kolorem zielonym, a jakos mu nie lezy i woli turkusowy i pisze maila oraz sms do nauczyciela z zapytaniem czy moze sobie zmienic.
Nie dostaje przez godz.odp. zaczyna wydzwaniac do nauczyciela. A nauczyciel nie odb.a w koncu wylacza tel. - tu sie nie dziwie nauczycielowi, pewnie robil cos waznego i nawet nie czytal maila czy sms).


Jeśli to tylko takie problemy są to ... :-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 00:39 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Swietoslaw napisał(a):
Michiru napisał(a):

(np. uczen dostal zadanie, medytowac nad kolorem zielonym, a jakos mu nie lezy i woli turkusowy i pisze maila oraz sms do nauczyciela z zapytaniem czy moze sobie zmienic.
Nie dostaje przez godz.odp. zaczyna wydzwaniac do nauczyciela. A nauczyciel nie odb.a w koncu wylacza tel. - tu sie nie dziwie nauczycielowi, pewnie robil cos waznego i nawet nie czytal maila czy sms).


Jeśli to tylko takie problemy są to ... :-)



Hehe ;)
napewno duzo duzo powazniejsze sprawy ;)

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 02:17 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Cytując Vivian Crowley "Lidership is a matter of group facilitation rather than authoritatian dictates" czyli Przywództwo jest sprawą bardziej zajmowania się/opiekowania się grupą niż autorytarnej/despotycznej dyktatury.

Jak widać po poprzednich wpisach, w różnych kowenach bywa różnie. Niektórzy opiekują się grupą, inni wymagają bezwzględnego posłuszeństwa i uległości,.

Do dziś jednak pamiętam pewnego doświadczonego Wiccanina który ze śmiertelną powagą zbeształ bliską mi osobę za to że choćby próbowała się przed nim pokłonić..

Wicca to ścieżka pracy nad sobą i rozwoju i to jest w moim odczuciu jej najistotniejsza część. Nasi Bogowie nie są tacy jak bóg chrześcijański wymagający bezwzględnego posłuszeństwa i służby. Nie niesiemy słowa bożego, nie nawracamy. Nie mamy przykazań poza poradą Bogini. Bogowie są częścią nas a my jesteśmy częścią Bogów.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 11:04 
Mohegan napisał(a):
Cytując Vivian Crowley "Lidership is a matter of group facilitation rather than authoritatian dictates" czyli Przywództwo jest sprawą bardziej zajmowania się/opiekowania się grupą niż autorytarnej/despotycznej dyktatury.


Hmmm ... Kiedy oglądam "The Occult Experience" i widzę Janet Farrar z pejczem przemawiającą "stanowczo" do swojego ucznia to mi ciarki po plecach przechodzą. :shock: Fikcja ekranowa? :lol:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 11:36 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Chyba nie sądzisz że tajemnice rzemiosła są ogólnodostępne na filmach ^^
Czasem można tam znaleść pewne podobieństwa, ale co jest prawdą, a co ubarwieniem tak naprawdę dowiadujesz się dopiero jak zostaniesz dopuszczony do tajemnicy;)

Ale o pejczach i władczości u Aleksandrian (lub ich braku) napewno więcej może powiedzieć ktoś z czysto Aleksandryjskiej/Aleksandriańskiej tradycji jak - odpowiednio - Rawimir/Accolon.
Ja tylko pokazuje że nie wszystko jest jednolite i zaznaczam że to co ja mówię i co mówi Vivianne nie przeczy doświadczeniom Accolona ani innych Wiccan. Zależy jaki kowen i kto go prowadzi. Dlatego ważne jest poznanie nauczyciela i sprawdzenie czy Jego sposób nauczania współgra z Twoim sposobem uczenia się.

Na pewno niektórym odpowiada dawanie stanowczych pejczy, innym ich przyjmowanie więc niewykluczone że i to co jest na filmie w pewnych przypadkach może być prawdą. Tylko nie odbierz tego jako istnienia tradycji sado-maso i dominacja wicca, o niczym takim oficjalnie nie wiem :lol: :wink:

ale w końcu wszystko jest dla ludzi

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 12:01 
Mohegan napisał(a):
Chyba nie sądzisz że tajemnice rzemiosła są ogólnodostępne na filmach ^^


:D :lol:

Mohegan napisał(a):
Ale o pejczach i władczości u Aleksandrian (lub ich braku) napewno więcej może powiedzieć ktoś z czysto Aleksandryjskiej/Aleksandriańskiej tradycji jak - odpowiednio - Rawimir/Accolon.


A to mnie dziwi. Myślałem, że te elementy wprowadził Gerald Gardner, więc automatycznie i u Gardnerian tak jest. :?


Mohegan napisał(a):
Na pewno niektórym odpowiada dawanie stanowczych pejczy, innym ich przyjmowanie więc niewykluczone że i to co jest na filmie w pewnych przypadkach może być prawdą. Tylko nie odbierz tego jako istnienia tradycji sado-maso i dominacja wicca, o niczym takim oficjalnie nie wiem :lol: :wink:

ale w końcu wszystko jest dla ludzi

Od czasu kiedy na paganspace.net znalazłem forum "BDSM Pagans" to już mnie nic nie zdziwi. W życiu trzeba wszystkiego spróbować :evil:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 13:10 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Swietoslaw napisał(a):
Mohegan napisał(a):
Ale o pejczach i władczości u Aleksandrian (lub ich braku) napewno więcej może powiedzieć ktoś z czysto Aleksandryjskiej/Aleksandriańskiej tradycji jak - odpowiednio - Rawimir/Accolon.


A to mnie dziwi. Myślałem, że te elementy wprowadził Gerald Gardner, więc automatycznie i u Gardnerian tak jest. :?



odniosłeś się do pani Farrar (Aleksandrianki/Aleksandryjki), więc dlatego odsyłam do Aleksandrian/Aleksandryjczyków, bo nie jestem specjalistą od tego jak u nich jest z takimi sprawami. Nie twierdze że bicz nie istnieje u Gardnerian, ale bicz to nie zawsze to samo i nie zawsze musi się wiązać z dominacją czy dyktaturą w kowenie :wink: Napewno natomiast posiada swoją symbolikę w obu tradycjach.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: piątek, 27 sierpnia 2010, 15:34 
Mohegan napisał(a):

odniosłeś się do pani Farrar (Aleksandrianki/Aleksandryjki), więc dlatego odsyłam do Aleksandrian/Aleksandryjczyków, bo nie jestem specjalistą od tego jak u nich jest z takimi sprawami. Nie twierdze że bicz nie istnieje u Gardnerian, ale bicz to nie zawsze to samo i nie zawsze musi się wiązać z dominacją czy dyktaturą w kowenie :wink: Napewno natomiast posiada swoją symbolikę w obu tradycjach.


Ła ... Nie skojarzyłem, że to o to chodzi. Wszystko już jasne (tyłek boli na samą myśl). ;-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: środa, 1 września 2010, 13:01 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Hej,

Michiru napisał(a):
Hmm...co racja, to racja Jelonku

Uczen musi byc gotowy i w pelni swiadomy, ze wybiera droge zyciowa, sciezke rozwoju duchowego, ze wybiera kaplanstwo a nie rozrywke na nudne wieczory


Dokładnie. Bardzo dobrze, że to ująłeś.

Michiru napisał(a):
Ale nie do konca zgodze sie z taka opinia, ze uczen powinien wykazywac sie prawie,ze nadgorliwoscia, ze powinien ciagle dawac dowod swojego zaangazowania i potencjalnemu nauczycielowi "wlazic wrecz w tylek".


No, ale nikt przecież o tym nie pisał. Faktem jest jednak, że uczeń powinien wykazywać się zaangażowaniem i udowodnić nauczycielowi, że Wicca jest dla niego naprawdę bardzo ważna. Należy jednocześnie pamiętać, że nauczyciel bardzo dużo daje z siebie podczas treningu. Ja jestem na takim etapie, że swój czas i zaangażowanie wolę zdecydowanie poświęcać zdeterminowanym uczniom, a nie takim, którzy nie do końca wiedzą, czego chcą. ;)

Michiru napisał(a):
Jak wyznawali stoicy - najwazniejszy jest zloty srodek


Jeszcze raz powtórzę. To, że uczeń jest zaangażowany i zabiega o to, żeby jak najwięcej się od nauczyciela dowiedzieć nie oznacza, że musi być nadgorliwy, czy uciekać się do pochlebstw. ;)

Michiru napisał(a):
Nauczyciel to osoba, ktora ma ogromna wiedze, doswiadczenie i nierzadko moc. Ale nalezy pamietac o tym, ze wszystko co nauczyciel (i wogole kazdy/a kaplan/ka) robi jest w sluzbie Pani i Pana (badz innych bogow/bogin wg sciezki) a nie dla jego/jej podniesienia wlasnej wartosci w oczach ludzi.


To prawda. Cały czas piszę o tym, że nauczyciel wiedzę i doświadczenie zdobywał latami wykazując zazwyczaj nie mniejsze determinację i zaangażowanie niż te, których obecnie wymaga od swoich uczniów.

Michiru napisał(a):
Nie sadzicie Moi Drodzy, ze kaplanstwo oprocz frajdy przebywania z bogami, oprocz radosci z rytualow, oprocz dzialajacej magii to przede wszystkim posluga dla bogow :?:


Dokładnie.

Michiru napisał(a):
I poczucie wlasnej wartosci jest jak najbardziej na miejscu u nauczyciela, w koncu przez wiele lat ciezko sie uczyl, zdobywal wiedze i doswiadczenie, uwazam jednak, ze mimo wszystko nie powinien sie wywyzszac (chocby tylko w swoich myslach) w stylu: "zabiegajcie o mnie marne zuczki-uczniowie, poznajcie moja madrosc, ktora laskawie sie z wami podziele"


I masz rację i jej nie masz. Nie znam wiccańskich nauczycieli, którym zalerzało by specjalnie na brylowaniu przed swoimi (potencjalnymi) uczniami, dla samej tylko satysfakcji poczucia się ważniejszym. Niemniej jednak to uczeń powinien udowodnić nauczycielowi, że jest osobą wartą jego zainteresowania. Nauczyciel nie ma obowiązku nikogo nauczać. To uczeń musi się starać, żeby potencjalnego nauczyciela do siebie przekonać. Nigdy nie powinno być na odwrót.

Michiru napisał(a):
Zdaje sobie sprawe, ze nauczyciel tez tylko czlowiek, moze miec swoje slabosci. Aczkolwiek powinien nad nimi pracowac :p


Nauczyciel Wicca to zwykły człowiek. Ma takie same słabości jak każdy. Jeśli ktoś w swoim nauczycielu szuka ideału, wzoru cnót wszelkich wcześniej, czy później gorzko się zawiedzie. ;)

Michiru napisał(a):
I oczywiscie nie musi byc na kazde zawolanie ucznia, bo ma swoje zycie przeciez ale ta zasada dziala i w druga strone. Nie musi odpisac od razu na maila, na sms, czy odebrac telefonu (byle nie specjalnie - "bo nie") wiadomo kazdy ma swoje zajecia.
Ta sama zasada dotyczy ucznia!


I znowu nie jest tak do końca. To uczeń jest tym, który musi się w tym układzie wykazać. ;) Jeśli z jakiś powodów uzna, że nauczyciel nie jest wart zachodu wtedy może zrezygnować z nauki. Ale jeśli uzna, że chce się uczyć u jakiegoś konkretnego nauczyciela, to ten nauczyciel ustala zasady, a nie na odwrót.

W covenie wiccańskim nie jest tak, że uczeń ma takie same prawa jak nauczyciel.

Michiru napisał(a):
Uczen natomiast nie powinien z kazda pierdola dzwonic jak szalony do nauczyciela
(np. uczen dostal zadanie, medytowac nad kolorem zielonym, a jakos mu nie lezy i woli turkusowy i pisze maila oraz sms do nauczyciela z zapytaniem czy moze sobie zmienic.
Nie dostaje przez godz.odp. zaczyna wydzwaniac do nauczyciela. A nauczyciel nie odb.a w koncu wylacza tel. - tu sie nie dziwie nauczycielowi, pewnie robil cos waznego i nawet nie czytal maila czy sms).


Jak napisała bodajże Morven postawa roszczeniowa nie jest w Wicca mile widziana. ;)

Michiru napisał(a):
Tutaj uwaga do potencjalnych uczniow cierpliwosc to podstawa, pokazanie, ze wam zalezy na nauce, poza tym nachalnosc jest niekulturalna


Dokładnie. :P

Michiru napisał(a):
A uwaga do nauczycieli odpowiedz na kazdy mail czy sms ucznia. To wyraz szacunku i kultury osobistej, pokazanie, ze nauczanie drogi bogow jest dla was wazne jesli juz sie tego zadanie podjeliscie.


Jeśli nauczyciel podejmuje się kogoś uczyć to zazwyczaj zdaje sobie sprawę, że oznacza to zobowiązanie wobec potencjalnego ucznia.

Michiru napisał(a):
Uczen powinien czuc wdziecznosc do bogow, ze go wezwali i, ze postawili na na jego drodze nauczyciela. I do nauczyciela, ze podjal sie tego zadania. Nie kazdy przeciez musi.


No właśnie.

Michiru napisał(a):
Nauczyciel powinien czuc wdziecznosc do bogow, ze go wezwali, ze moze ich doswiadczac i, ze postawili na jego drodze ucznia, ktoremu moze przekazac wiedze swoja i madrosc bogow. I do ucznia za to, ze slucha jego rad, ze daje mu mozliwosc dlaszego rozwoju tym razem jako "przekazujacego wiedze" Nie kazdy chce sie uczyc


Nie sądzę, że to działa dokładnie w ten sposób. ;) Oczywiście każdy obiecujący, wartościowy uczeń jest dla nauczyciela skarbem i jest wart szacunku. Niemniej jednak fakt, że uczeń słucha wskazówek nauczyciela nie wydaje mi się jakimś szczególnym powodem do wdzięczności. :P
Michiru napisał(a):
Zatem zaznacze raz jeszcze, uwazam, ze obowiazuje kazdego z nas, niezaleznie od wiedzy, umiejetnosci czy pozycji szacunek dla innych ludzi.


Trudno mi się z tym nie zgodzić.

Pozdrawiam,
Jelonek.

A.: Wydzieliłam wątek Posługa dla Bogów


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: niedziela, 5 września 2010, 04:24 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 maja 2008, 01:58
Posty: 81
Lokalizacja: Warszawa
Hm, znam się na wicca jeno teoretycznie, ale kwestia nauczania jest podobna w wielu ścieżkach i dziedzinach.

Jak widać po powyższej dyskusji chyba jedną z najważniejszych kwestii jest jakaś nić porozumienia w kwestii czego uczeń szuka i co nauczyciel chce dać uczniowi.

Jak widać po powyższym przykładzie istnieją różne rozumienia wicca, roli jaką pełnią w niej bogowie, a tym samym samej natury bogów, a co za tym idzie natury własnej praktyki. Jeden uczeń szuka kapłaństwa i tej "posługi", inny szuka doświadczenia Absolutu - i nauczyciel, aby być dobrym nauczycielem, musi już na wstępie wiedzieć, czy jego sposób nauczania pozwoli ten cel zaspokoić czy też niespecjalnie. Jeżeli nastąpi rozdźwięk, to nastąpi obustronna frustracja - uczeń uzna, że nauczyciel próbuje go urobić na swoją modłę, a nauczyciel sfrustruje się, że "rzuca perły przed wieprze". Wtedy jest (nie będę używać brzydkich słów ;), każda ze stron straciła czas i nerwy, nie zyskując niczego w zamian.

Jeżeli uczeń i nauczyciel mają taki sam cel, tylko nauczyciel ma więcej wiedzy i doświadczenia, to korzyści są obustronne - uczeń zyskuje wiedzę, a nauczyciel zyskuje potencjalnego partnera. Oczywiście korzyść ucznia jest większa, w związku z tym to on musi udowodnić, że jest godny nauki i że swoją osobą wynagrodzi nauczycielowi poświęcony mu czas. To jest sytuacja idealna, w której każda ze stron coś na tym procesie zyskała i do takiej sytuacji powinien dążyć każdy uczeń i każdy nauczyciel.

Dlatego też uczeń i nauczyciel muszą się na tyle poznać, aby zaufać, że rzeczywiście chodzi im o to samo i że żadna ze stron nie będzie oszukiwać - uczeń nie ściemnia ze swoją wizją, aby tylko dostać techniki, które potem wykorzysta w innym celu, a nauczyciel nie bierze ucznia mając w planie modyfikację jego hierarchii wartości. Wszystko się sprowadza do zwykłej szczerości i jawności intencji. Ludzie idą do czarownictwa z różnych przyczyn i jest to naturalne i jeżeli nauczyciel nie zrozumie i nie zaakceptuje w pełni celów ucznia, to nie pomoże mu wybrać takiej drogi, która doń poprowadzi.

_________________
Aili Mirage vel Ailinon
it's all just smoke and mirrors

Rozstaje (forum) - Reaktywacja.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Nauczyciel
PostNapisane: poniedziałek, 6 września 2010, 01:39 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): wtorek, 4 maja 2010, 22:12
Posty: 89
Lokalizacja: Willanów
A ja , jako jeden z "szukających drogi" chciałbym podkreślić, że uważna lektura tego wątku od deski do deski, niezależnie od poruszenia gdzieś tak w 3/4 tematu schizmy któa nastapiła, dała mi dużo do myślenia. Bardzo dużo.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL