Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 17 lipca 2019, 10:32

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: piątek, 10 września 2010, 00:17 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): wtorek, 4 maja 2010, 22:12
Posty: 89
Lokalizacja: Willanów
Jelonek napisał(a):
Wszyscy znamy mocnych w gębie okultystów, którzy z trudem wiążą koniec z końcem, tkwią w toksycznych związkach, na marnych posadkach z kiepską pensją (albo na bezrobociu), są uzależnieni od alkoholu i narkotyków. Z jakiegoś powodu jednak twierdzą, że są władcami wszechświata.

Oj trafiłeś, trafiłeś, choć nie siedzę w temacie głęboko, a bardzo pobieżnie, spotkałem kilka takich osób. I zastanawiało mnie, skoro są tak dobre i mają tak ogromną wiedzę, to dlaczego mają tak ch...owe życie?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: piątek, 10 września 2010, 08:26 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Driada napisał(a):
Skoro już jesteśmy chwilowo w kabalistycznym klimacie odpowiem kabalistycnie. W kabale wyróżnia się pięć części duszy. Skupienie się na ego umieściłabym w Nefesz - zwierzęcej części duszy. Ma ona skłonność do gubienia się w swojej niespójności. Jej uwaga skupiona jest na unikaniu bólu i szukaniu przyjemności. Z reguły tych najłatwiejszych. Poza tą częścią mamy też inne. Jednak skupienie na tej jednej nie pozwala dostrzec pozostałych. Tak więc im bardziej stemperujemy Nefesz i poddamy ją kontroli wyższych części, tym dla tych części będzie więcej miejsca. Uważam, że warto. Wg kabały najwyższą częścią duszy jest Jechida, iskra boża wiążąca nas z każdym innym elementem wszechświata, pozwalająca odkryć miłość i piękno w każdym elemencie, każdym zdarzeniu, każdej istocie. Dobrze wypasione ego nam ten idylliczny obrazek przesłania. :wink:


Czyli wskakujemy znów w "magiczny krąg", gdy "moja Jechida jest bardziej rozwinięta niż Twoja, a mojej Nefesz prawie nie ma, więc jestem lepiej rozwinięty duchowo"...
Co złego jest w unikaniu bólu lub szukaniu przyjemności? - pytam, bo jedno z założeń Asatru to właśnie życie pełnią życia (radosne i pełne doznań życie). No i (niby można stwierdzić, że to "tylko nazewnictwo", ale nie jestem przekonany) jak ma się to do "szamanizmów", poszukiwania właśnie swego zwierzaka/zrozumienia swej zwierzęcej natury, zamiast jej "wpychania do kąta aby te bardziej uduchowione części duszy były bardziej rozwinięte".
Nie mogę się jakoś oprzeć wrażeniu, że to trochę... nienaturalne gdy dajemy jednym elementom więcej miejsca a innym mniej... na podstawie... w sumie jedynie oceny moralnej.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: piątek, 10 września 2010, 10:10 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 18 czerwca 2010, 13:20
Posty: 22
Lokalizacja: Łódź
@Szerszeń: Według mnie Driadzie chodziło o to, że zwykle Nefesz zajmuje najwięcej miejsca i to jest nienaturalne, a pożądane jest dążenie do zachowania równowagi względem wszystkich części.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: piątek, 10 września 2010, 10:23 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Szerszen napisał(a):
Czyli wskakujemy znów w "magiczny krąg", gdy "moja Jechida jest bardziej rozwinięta niż Twoja, a mojej Nefesz prawie nie ma, więc jestem lepiej rozwinięty duchowo"...


Był (podobno) kiedyś taki dość mądry człowiek, który mówił o dostrzeganiu drzazgi w oku bliźniego a niedostrzeganiu belki w swoim. Po co porównywać swoje "rozwinięcie duchowe" z czyimś? Nie lepiej skupić się na własnym rozwoju?


Szerszen napisał(a):
Co złego jest w unikaniu bólu lub szukaniu przyjemności? - pytam, bo jedno z założeń Asatru to właśnie życie pełnią życia (radosne i pełne doznań życie).


Nie ma nic złego w życiu pełnią życia. Nie ma absolutnie nic złego w pełnym doznań życiu. Jednak mam wrażenie, że próbując unikać bólu zamykamy się właśnie na pełne spektrum doznań. Szukając łatwych przyjemności rozleniwiamy się i nie szukamy głębiej.
Przykład: joga. Ileż szalonej radości może dać poczucie zjednoczenia z przedmiotem medytacji, a wymaga długich godzin siedzenia w bolesnej pozycji i uporczywego ukierunkowywania myśli. Drugi przykład, może bardziej życiowy: ile radości daje spojrzenie na świat ze szczytu, na który się samodzielnie weszło. Wymagało mnóstwo treningu, potu, łez...


Szerszen napisał(a):
No i (niby można stwierdzić, że to "tylko nazewnictwo", ale nie jestem przekonany) jak ma się to do "szamanizmów", poszukiwania właśnie swego zwierzaka/zrozumienia swej zwierzęcej natury, zamiast jej "wpychania do kąta aby te bardziej uduchowione części duszy były bardziej rozwinięte".


Pojęcia nie mam jak to się ma do "szamanizmów" i zwierząt mocy. To nie moja działka. Przydałaby się Amvaradel jako psycholog pracująca ze zwierzętami mocy. Myślę, że mogłaby nam tu sporo wiedzy wnieść.
Ja ze swojego małego ogródka powiedziałabym, że tu nie chodzi o tłamszenie tej zwierzęcej natury, ile o przepracowanie jej, rozłożenie na kawałki i poddanie kontroli, żeby tzw "wyższe ja" miało władzę nad instynktami a nie odwrotnie.


Szerszen napisał(a):
Nie mogę się jakoś oprzeć wrażeniu, że to trochę... nienaturalne gdy dajemy jednym elementom więcej miejsca a innym mniej... na podstawie... w sumie jedynie oceny moralnej.


Oczywiście wynika to z pierwotnie przyjętych założeń i hierarchii wartości. Jednak wydaje mi się, choć mogę się oczywiście mylić, że każdy z nas tak robi. Nie rzucasz się chyba na każdą kobietę, która Ci się podoba? :mrgreen: Chociaż miałbyś może ochotę. Moralność (pod moralność rozumiem system zasad życia społecznego minimalizujący wchodzenie w sferę wolności drugiej jednostki) ma tu chyba coś do rzeczy. Mówiąc po psychoanalitycznemu, gdyby superego nie miało więcej miejsca, niż id, mielibyśmy jeden wielki bajzer a nie społeczeństwo. To samo można odnieść do jednostki. Samokontrola pozwala nam się rozwijać w wybranym kierunku, nie zaś w tym w którym w danej chwili jest najłatwiej.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: piątek, 10 września 2010, 12:32 
Piottr napisał(a):
Jelonek napisał(a):
Wszyscy znamy mocnych w gębie okultystów, którzy z trudem wiążą koniec z końcem, tkwią w toksycznych związkach, na marnych posadkach z kiepską pensją (albo na bezrobociu), są uzależnieni od alkoholu i narkotyków. Z jakiegoś powodu jednak twierdzą, że są władcami wszechświata.

Oj trafiłeś, trafiłeś, choć nie siedzę w temacie głęboko, a bardzo pobieżnie, spotkałem kilka takich osób. I zastanawiało mnie, skoro są tak dobre i mają tak ogromną wiedzę, to dlaczego mają tak ch...owe życie?

Hmmm ... Też jest to dla mnie przedmiotem nieustannych myśli. Z jednej strony można to usprawiedliwić faktem, że Ci ludzie po prostu nie przywiązują wagi do pewnych rzeczy (wygląd, stan mieszkania, dobrobyt ogólny), lecz z drugiej strony wchodzimy w temat typu co było pierwsze "magia czy czarownik"? Zastanawiam się czy Ci ludzie nie zgrywają wielkich okultystów, bo wyleczyć swoje życiowe kompleksy, a magami są przeciętnymi. :?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: piątek, 10 września 2010, 14:38 
Właśnie przyszło mi do głowy że odpowiednikiem prawa Godwina (czyli tego, że prawdopodobieństwo porównania kogoś do Hitlera/nazizmu dąży do 1 wraz z postępem w dyskusji) w pogańskiej nomenklaturze powinno być prawo Fireballa. Analogia chyba prosta do rozszyfrowania...


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: sobota, 11 września 2010, 13:37 
Swietoslaw napisał(a):
Zastanawiam się czy Ci ludzie nie zgrywają wielkich okultystów, bo wyleczyć swoje życiowe kompleksy, a magami są przeciętnymi. :?

pfffff...hihi.
Albo zadnymi.

Przypomina mi to odrazu pewna dyskusje, ktora na forum rozpoczal Dusz, a ktora jak mozna bylo sie spodziewac, nie doprowadzila do ZADNEGO konkretu i jak zwykle w takich przypadkach, rozmyla sie w ogolnikach :D

http://www.paganfederation.org/forum-pl ... f=3&t=1685


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: sobota, 11 września 2010, 14:36 
Cóż, ja też lekko narzekam na spadek kondycji w porównaniu do lat ubiegłych (choć znam już przyczyny problemów, nie mogę do końca ich rozwiązać). Czasem to jest jak z artystami, na początku robią dobrą robotę, z czasem kończy im się talent i stają się komercyjni do bólu, z czego żyją najlepiej. Niemniej nie mam wielu uwag do znanych, medialnych okultystów.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: sobota, 11 września 2010, 15:57 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
A nie przydałoby się wydzielić wątku? To, o czym teraz piszemy, raczej nie dotyczy bezpośrednio posługi dla Bogów :wink:

Piotrr:
Cytuj:
Oj trafiłeś, trafiłeś, choć nie siedzę w temacie głęboko, a bardzo pobieżnie, spotkałem kilka takich osób. I zastanawiało mnie, skoro są tak dobre i mają tak ogromną wiedzę, to dlaczego mają tak ch...owe życie?

To bardzo dobre pytanie. I myślę, że odpowiedzi jest przynajmniej kilka.
Ja zauważyłam, że samo podejście do magii jest różne: jedni traktują ją wąsko, jako jedną z dziedzin, jaką zajmują się w życiu (analogicznie jak uprawianie jakiejś dyscypliny sportu albo sztuki). Inni natomiast mają podejście szersze: magia jako styl życia obejmujący wszystkie jego aspekty. O ile łatwo wyobrazić sobie kogoś, kto jest świetny w jednej dziedzinie (magii/piłce nożnej/rzeźbie), ale ma problemy w innych (np. nieudane związki, konflikty rodzinne etc.), o tyle przy tym szerszym podejściu jest to sytuacja niedopuszczalna.

Szerszeń:
Cytuj:
Co złego jest w unikaniu bólu lub szukaniu przyjemności? - pytam, bo jedno z założeń Asatru to właśnie życie pełnią życia (radosne i pełne doznań życie).

Zaryzykuję cytując Liber AL II,70:
70. Istnieje pomoc i nadzieja w innych zaklęciach. Mądrość mówi: bądź silny! Udźwigniesz wówczas więcej radości. Nie bądź zwierzęciem; oczyść swe uniesienie! Jeśli pijesz, pij podług ośmiu i dziewięćdziesięciu prawideł sztuki: jeśli kochasz, prześcigaj się we wrażliwości; a jeśli czynisz coś radosnego, niechaj będzie w tym subtelność!
Cytuj:
No i (niby można stwierdzić, że to "tylko nazewnictwo", ale nie jestem przekonany) jak ma się to do "szamanizmów", poszukiwania właśnie swego zwierzaka/zrozumienia swej zwierzęcej natury, zamiast jej "wpychania do kąta aby te bardziej uduchowione części duszy były bardziej rozwinięte".

Tak jak napisała Driada: nie chodzi o tłumienie zwierzęcej natury, tylko o jej pełniejszą integrację. I także nauczenie tego naszego zwierzęcia życia według prawideł obowiązujących w rozwiniętej i stale przyśpieszającej cywilizacji technicznej. To dość ciężki proces, bo nasza "wewnętrzna małpa" ma zakodowane wiele zachowań, które wprawdzie kiedyś zapewniały przeżycie, ale dziś są dla nas szkodliwe. Przykład: silna tendencja do dzielenia ludzi na "swoich i obcych" oraz wrogiego nastawienia do "obcych", nawet na podstawie całkowicie absurdalnych kryteriów typu: ja kibicuję drużynie X, a Ty drużynie Y.
Cytuj:
Nie mogę się jakoś oprzeć wrażeniu, że to trochę... nienaturalne gdy dajemy jednym elementom więcej miejsca a innym mniej... na podstawie... w sumie jedynie oceny moralnej.

Co do "jedynie oceny moralnej" - a do czego służą cnoty asatru jak nie do dokonywania oceny moralnej? Jeśli stwierdzasz, że te cnoty są kluczowe dla asatru, to tym samym stwierdzasz, że dokonywanie ocen moralnych jest kluczowe. Czy to jest nienaturalne?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: sobota, 11 września 2010, 16:49 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Good, chciałem doprecyzować pewne sformułowania. Już mam jasność w temacie.

Cnoty Asatru są wskazówkami a nie nakazami. To różnica - oczywiście można je wykorzystać do prób oceny moralnej (co zresztą nie tak dawno miało i tu miejsce), ale one się nie poddają schematowi typu "jest jeden Bóg". Nie bardzo też dają się ułożyć w ścieżkę... są ważne jako całość i jako preferowany styl życia a nie jako "etapy rozwoju duchowego"/"drogi ku oświeceniu" etc. - zresztą nie jestem pewien czy u nas w ogóle można mówić o jakiejś drodze ku oświeceniu... czy rozwoju duchowym.

Nie są też przypisane jedynie do Asatru - Siła jest siłą, bez względu na to czy reprezentuje ją Buddysta, Chrześcijanin, Wiccanin, Asatryjczyk czy ktokolwiek inny. Podobnie z radością i całą resztą. To nie jest wyróżnik typu "tylko dla Asatru".

Nie jestem kabalistą, dlatego chcę wiedzieć, co autor miał na myśli - stąd pytania i siłą rzeczy porównania z mojego punktu widzenia.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: sobota, 11 września 2010, 17:12 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Amvaradel napisał(a):
Zaryzykuję cytując Liber AL II,70:
70. Istnieje pomoc i nadzieja w innych zaklęciach. Mądrość mówi: bądź silny! Udźwigniesz wówczas więcej radości. Nie bądź zwierzęciem; oczyść swe uniesienie! Jeśli pijesz, pij podług ośmiu i dziewięćdziesięciu prawideł sztuki: jeśli kochasz, prześcigaj się we wrażliwości; a jeśli czynisz coś radosnego, niechaj będzie w tym subtelność!


Dokładnie ten sam fragment (choć w nieco innym tłumaczeniu) przyszedł mi na myśl, gdy odpisywałam na posta. :mrgreen:

Szerszen napisał(a):
Siła jest siłą, bez względu na to czy reprezentuje ją Buddysta, Chrześcijanin, Wiccanin, Asatryjczyk czy ktokolwiek inny. Podobnie z radością i całą resztą. To nie jest wyróżnik typu "tylko dla Asatru".


A tu z kolei przychodzi mi na myśl ten fragment:
Niech głupcy nie pojmą opacznie miłości, albowiem jest miłość i miłość. Jest gołębica i jest wąż. AL I:57

Mam wrażenie, że z siłą i radością może być podobnie. Siła buddysty może mieć inne źródło, inne uwarunkowania i inne uzewnętrznienie, niż siła asatryjczyka. Ale to już offtop offtopa. :wink:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: niedziela, 12 września 2010, 11:51 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
I znów się zbliżamy do "nasz honor jest inny niż wasz/nasza miłość jest inna niż wasza". Swego czasu na takiej postawie powstał właśnie "naród wybrany" i reszta - traktowana na innych zasadach.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: niedziela, 12 września 2010, 13:29 
Szerszen napisał(a):
są ważne jako całość i jako preferowany styl życia a nie jako "etapy rozwoju duchowego"/"drogi ku oświeceniu" etc. - zresztą nie jestem pewien czy u nas w ogóle można mówić o jakiejś drodze ku oświeceniu... czy rozwoju duchowym.

oswiecenie duchowe zostawmy lepiej mistykom i innym takim... ;P

[wyboldowanie w cytacie z Szerszenia jest moje]


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: niedziela, 12 września 2010, 17:27 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Szerszen napisał(a):
I znów się zbliżamy do "nasz honor jest inny niż wasz/nasza miłość jest inna niż wasza". Swego czasu na takiej postawie powstał właśnie "naród wybrany" i reszta - traktowana na innych zasadach.


Nie. Naród wybrany powstał na zasadzie "lepszy" a nie "inny". To ździebko różnica. :P
A to, że "swoich" traktuje się na innych zasadach, niż "obcych" to też, wydaje mi się oczywista oczywistość". Czy asatryjczyk nie będzie traktował inaczej asatryjczyka niż dajmy na to... wiccanina? :twisted:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Posługa dla Bogów
PostNapisane: niedziela, 12 września 2010, 20:32 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Z mojej strony nie - natomiast jest spora szansa, że inaczej moją wypowiedź odbierze asatryjczyk a inaczej wiccanin.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL