Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 21 sierpnia 2019, 08:58

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Asatru a magia
PostNapisane: środa, 8 grudnia 2010, 23:15 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Frapuje mnie ostatnio jedna kwestia. Rozmawiając z poganami innych ścieżek często słyszę "bo ta Wasza magia runiczna" (na forum też było już sporo o runach śmierci, zabójczych włóczniach wysyłanych mailem i.t.p.) i często zdarza mi się dementować, że nie nasza i nie magia (jak z tymi samochodami co je rozdają na Placu Czerwonym). Nie bardzo rozumiem skąd - wobec wielu źródeł mówiących, że magią i runami zajmowali się tylko niektórzy bogowie (Jednooki i Freja) - utożsamianie religii z magią runiczną, bądź traktowanie magii jako nieodłącznej części tej religii. Owszem, niektórzy asatryjczycy zajmują się magią i runami, ale dla mnie religia i magia to zupełnie inna para kaloszy. Zwłaszcza, że o ile wiem w źródłach nie ma nic na temat "magicznego" zastosowania run (niestety twórca tej dyscypliny wiedzy nie pozostawił nam żadnych notatek :wink: ) i wszystko co dziś na ten temat się pisze, to w zasadzie współczesne wymysły "na motywach". Czy ktoś mnie oświeci, skąd się to wzięło i jak wy widzicie to zjawisko?

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: środa, 8 grudnia 2010, 23:27 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Bo kto by nie chciał być czarodziejem/czarownicą?? :wink: Chyba każdy choć raz w życiu chciał komuś zobić coś takiego jak na tym teledysku :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=fZbucSuf ... re=related

Może powodem jest też pogląd że jak poganin to nie wypada się na magii nie znać...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 00:00 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Oj powiem Vikingu, że nie raz :lol: gorzej gdy "ofiara" okaże się większą / silniejszą wiedźmą :p

A to się zdarzyło.
Swoją drogą fajny teledysk. :)

Ale to prawda, KozioU! masz rację, wystarczy popatrzeć na ezo-chłamo-książki o magii run. Co autor to inne działanie, nazwa nawet. Podobnie jest z kamieniami szlachetnymi, kadzidłami itd. Większość to autorskie wariacje na temat ;)

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 00:12 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Viking napisał(a):
Może powodem jest też pogląd że jak poganin to nie wypada się na magii nie znać...


Tak, myślę, że ten stereotyp jest powszechny nawet wśród samych pogan. Próbuję z nim walczyć właściwie od kiedy się pojawiłam, wskazując na fakt, że nie każdy, kto choćby korzysta z metod dywinacyjnych od razu uprawia magię. Nie każdy też rytuał jest działalnością magiczną. Ale to, jak zwykle, cholera, wszystko się rozbija o nieszczęsną definicję magii - a o tym nie chce mi się tutaj rozwodzić.

Ale to prawda, że wiele osób nawet wśród pogan odnosi wrażenie, przynajmniej początkowo, że pogaństwo jest jakoś nierozerwalnie związane z rozwojem duchowym, i że to z kolei jest nierozerwalnie związane z rozwijaniem w sobie zdolności magicznych czy paranormalnych. Cóż na to powiedzieć? Be careful what you wish for... jak dla mnie to zwykła projekcja oczekiwań, zamiast głębokiego przeżycia religijnego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 00:23 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Im dłużej jestem pewna, że pogaństwo germańskie to moja ścieżka, a nie żadne new age akcje ani magia chaosu, tym rzadziej używam magii. Runy to dla mnie dobra mapa i pismo przede wszystkim.
Mam zaufanie do bogów. Znają mnie dobrze, czasem więc zaskoczą jakimś okolicznościowym prezentem (mężczyzna od Freyi na Vetrablot, dofinansowanie badań w Indiach w żniwa, wystawa Anselma Kiefera podczas rozmyślań nad germańskim duchem, nowa jakość rozwoju w jeden bardzo intensywny weekend, akurat w miesiącu gdy mam mało czasu na praktykę, najlepszy seks w życiu na pocieszenie przed miesiącem celibatu. Dziękuję :):):) ). Takie prezenty są fajne, bo są akurat tym czego w danym momencie mi trzeba, ale pojawiają się zanim sobie uświadomię ich brak i zacznę robić coś desperackiego.
Zawsze kiedy mam ochotę uciec się do magii nawiedza mnie myśl w rodzaju "przecież jak kopnę się w mój własny tyłek to osiągnę to samo, po co zawracać im tyłeczki?" i dopóki nie wymyślę naprawdę dobrego powodu to tego nie robię. Cóż się w końcu może stać jeśli moje życie popłynie kawałek bez dopingu? Wezmę tylko tyle na ile faktycznie mnie stać? To chyba dość.
Z rzadka interwencja okazuje się konieczna, ale tylko w celu zniwelowania obcych wpływów. Może kiedyś będę w gorszej sytuacji, ale na razie wsio gra, czego potrzebuję mam skąd wziąć.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 01:11 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Luiza napisał(a):
Mam zaufanie do bogów. (...) Zawsze kiedy mam ochotę uciec się do magii nawiedza mnie myśl w rodzaju "przecież jak kopnę się w mój własny tyłek to osiągnę to samo, po co zawracać im tyłeczki?"


Tylko, że to o czym piszesz to nie magia. Magia zakłada, że to ty zmieniasz rzeczywistość, a nie bogowie.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 01:33 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
To zależy od podejścia do magii... jeśli podejdziesz na sposób ezo-mezo - to tak.
Jeśli na sposób religijno-magiczny, to bywa iż prosisz bogów a oni czynią magię niejako za ciebie.

A jak chodzi o magię i germańców (jak ich nie zwał) to w wypadku starej wiary nie ma obowiązku być wielkim runemagosuperguru. Każdy sam plecie losy swego życia.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 02:07 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
To się nie dogadaliśmy definicyjnie. Co rozumiesz przez magię?
Bo np. definicja PWNowska mówi o odwołaniu do sił nadprzyrodzonych, i stosunek do takowej wyraziłam.

magia [łac. < gr.], ogół wierzeń i praktyk opartych na przekonaniu o istnieniu sił nadprzyrodzonych, które można opanować dzięki odpowiednim zaklęciom i czynnościom wykonywanym w określony sposób i przez określone osoby.

A jeśli chodzi o dokonywanie zmian samemu to jak mogłabym żyć nie robiąc tego? Umarłabym z głodu, ot co.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 02:53 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
No właśnie w definicji jaką przytoczyłaś jest jedno ważne zdanie: siły nadprzyrodzone, które można opanować dzięki odpowiednim zaklęciom i czynnościom wykonywanym w określony sposób.

Może i to jest ezo-mezo, jak nazwał to Szerszeń, ale wskazuje na zasadniczą IMO różnicę. W religii się modlisz i składasz ofiary, a bóg, bogowie, duchy (czy coś tam jeszcze innego) coś dla Ciebie zrobią albo i nie, jeśli im się nie zachce (nie masz wpływu na rezultat). W magii to ty za pomocą określonych rytualnych czynności (plucie przez ramię, runy śmierci, kadzidełka, bębny i grzechotki) zmieniasz rzeczywistość w nieprzypadkowy i powtarzalny sposób.

Mam nadzieję, że teraz jaśniej.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 03:18 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
No właśnie w definicji jaką przytoczyłaś jest jedno ważne zdanie: siły nadprzyrodzone, które można opanować dzięki odpowiednim zaklęciom i czynnościom wykonywanym w określony sposób.

Uważasz, że uprawiając magię "opanowuje się" dane siły? Zwaliłam to określenie na zwykły punkt widzenia twórcy definicji, który za neutralny uważa ateizm. Można inaczej, fakt. W takim razie nie mam zielonego pojęcia o magii - potrafię skłonić ku sobie pewne siły, przekonać je do czegoś etc. ale nie opanować i kontrolować w pełni i na stałe. Jeśli bym potrafiła to raczej nie byłyby to niezależnie ode mnie istniejące byty, prawda? Czyli działałabym na planie "przyrodzonym", babrając się we własnej psychice.
Cytuj:
Może i to jest ezo-mezo, jak nazwał to Szerszeń, ale wskazuje na zasadniczą IMO różnicę.

Zgadzam się z Szerszeniem. Kojarzy mi się to z takim instrumentalnym traktowaniem bytów duchowych, charakterystycznym dla ludzi, którzy używają pojęcia "godform" i przyzywających służalcze demony.
Cytuj:
W religii się modlisz i składasz ofiary, a bóg, bogowie, duchy (czy coś tam jeszcze innego) coś dla Ciebie zrobią albo i nie, jeśli im się nie zachce (nie masz wpływu na rezultat).

Jakiś tam wpływ mam. Moja wiedza na temat tych bytów pozwoli mi zyskać sobie ich sympatię jeśli będzie mi potrzebna, albo też po prostu zwracać się do nich w odpowiedni sposób, przemawiać tym samym językiem. Raczej nie poproszę o pomoc kogoś kto byłby nieprzychylny mojemu działaniu.
Cytuj:
W magii to ty za pomocą określonych rytualnych czynności (plucie przez ramię, runy śmierci, kadzidełka, bębny i grzechotki) zmieniasz rzeczywistość w nieprzypadkowy i powtarzalny sposób.

Kiedy Bogowie raczą dla mnie coś uczynić bądź wskazać mi jak to zrobić to też jest to nieprzypadkowe i powtarzalne. Chyba, że się nie wierzy w bogów, ale tak to raczej nie da się być poganinem. Kadzidełka, bębny i grzechotki pozwalają mi zmienić rzeczywistość tak, by skomunikować się ze światem sił nadprzyrodzonych. Do tego zresztą niespecjalnie potrzebuję narzędzi. Rzeczy, które są mi potrzebne w świecie przyrodzonym mogę wziąć ze świata przyrodzonego.
Moje podejście zawsze zgadzało się z podejściem hmm... Pratchettowskim w wydaniu babci Weatherwax. Bogowie istnieją, to wiadomo, ale to nie znaczy, że trzeba im od razu oddawać cześć. Jak już są do czegoś konieczni albo mamy taką potrzebę albo po prostu tak nakazuje dobre wychowanie to się z nimi komunikujemy.
Cała magia opiera się na tym żeby wiedzieć co jest prawdziwe, co nie jest prawdziwe i znać różnicę. Dlatego jak coś mogę załatwić bez odwołań do świata nadprzyrodzonego to głupotą jest to robić - ten świat istnieje, jest prawdziwy i każda z nim interakcja wywołuje skutki - tak jak każda moja rozmowa z innym człowiekiem, którego przecież też nie potrafię całkowicie opanować. Cała reszta świata przyrodzonego to tworzywo, w którym mogę wprowadzać zmiany. Możesz to sobie nazywać magią, ale po co? Działanie to lepsze słowo.

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 04:01 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Zgadzam sie z Luiza ale widze to po swojemu...

Dla mnie magia to nic innego jak wydatkowanie energii w sposob nadprzyrodzony, robienie czegos co teoretycznie normalnie nie jest mozliwe. Ale to jest ENERGIA a jak wiadomo energia rzadzi sie swoimi prawami.
Kilka z nich: techniczne pojecie mocy czyli ilosci energi w jednostce czasu, obciazalnosc systemu czyli maksymalna moc jaka mozna wykozystac bez zniszczenia urzadzen zasilajacych, zasada samoczynnego wylaczania mocy czyli popularny "bezpiecznik automatyczny" i zasada zachowania ilosci energii.
Krodko mowiac - w magii obowiazuja te same zasady co w elektryce, pobor wiekszej mocy niz pozwala instalacja w koncu doprowadzi do jej zniszczenia, tak samo nie da sie nalac z pustego wiec ta energie wczesniej trzeba zgromadzic w jakims odpowiedniku akumulatora i tak jak z systemem energetycznym statku kosmicznego czy lodzi podwodnej - trzeba zostawic dosc energii na prace systemow podtrzymywania zycia.

A konsekwencje ignorancji: w najlepszym razie omdlenie, w najgorszym smierc. Ale nie smierc tylko jednej istoty ale calej zalogi takiego istnienia jakim jest CZLOWIEK.

Dlatego do walki lepiej jest uzywac topora czy karabinu plazmowego, do leczenia ziol i lekow, do rozpalania ognia zapalek. Wplywac na to magia jednak mozna, mozna pomoc sobie ale glowne dzialanie, wydatkowanie energii musi byc zawsze w swiecie materi. To jest bezpieczne i to jest to czego nauczyla mnie Innana.

A prosby, modlitwy? To nic nadzwyczajnego, tak jak mawiala kolezanka to jest jezyk w ktorym rozmawiaja pewne istoty. Moga o ile chca tez wysluchac innych sposobow, innych jezykow, wazne jest ze TY materialna istota chcesz tego. I wazne jest ze takie dzialanie prowadzi do rozwoju. Duchowego, materialnego, naukowego... Do budowania czegos a nie niszczenia bezmyslnoscia i glupota.
Tyle Innana

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 04:08 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Luiza napisał(a):
Uważasz, że uprawiając magię "opanowuje się" dane siły?

To był akurat cytat z przytoczonej przez Ciebie definicji, więc dyskutujesz tu sama ze sobą.

Cytuj:
Kojarzy mi się to z takim instrumentalnym traktowaniem bytów duchowych, charakterystycznym dla ludzi, którzy używają pojęcia "godform" i przyzywających służalcze demony.

Nie potrafię się odnieść do tego, bo żadnych godformów ani demonów służalczych nie przyzywam.

Cytuj:
Jakiś tam wpływ mam. Moja wiedza na temat tych bytów pozwoli mi zyskać sobie ich sympatię jeśli będzie mi potrzebna, albo też po prostu zwracać się do nich w odpowiedni sposób, przemawiać tym samym językiem. Raczej nie poproszę o pomoc kogoś kto byłby nieprzychylny mojemu działaniu.

Jakiś może i masz, ale końcowy efekt jest nieprzewidywalny i zależy od drugiej strony. Ty możesz tylko próbować zwiększyć prawdopodobieństwo.

Cytuj:
Kiedy Bogowie raczą dla mnie coś uczynić bądź wskazać mi jak to zrobić to też jest to nieprzypadkowe i powtarzalne.

Rezultat powtarzalny byłby wtedy gdyby Twoja modlitwa zawsze działała i wywoływała ten sam rezultat. A bogowie to nie maszynki do spełniania życzeń i tak to nie działa.

Cytuj:
Bogowie istnieją, to wiadomo, ale to nie znaczy, że trzeba im od razu oddawać cześć. Jak już są do czegoś konieczni albo mamy taką potrzebę albo po prostu tak nakazuje dobre wychowanie to się z nimi komunikujemy.

No i tu się różnimy, bo ja nie komunikuję się z bogami tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebuję.

Cytuj:
Możesz to sobie nazywać magią, ale po co?

No właśnie cały ten wątek jest o tym, że komunikacja z bogami nie jest dla mnie magią. Nadal nie widzisz różnicy?

@ Neri - wybacz, ale nie rozumiem o czym piszesz i jak to się ma do tematu.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 04:38 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
No to napisze to waszym jezykiem bo widze ze tego ktorym sie posluguje nie rozumiecie...

W kontaktach z innymi istotami, z nadswiadomoscia, boginia nastepuje wymiana informacji i energii. Oni cos z tego maja, na przyklad moje uczucia i miejsce gdzie zawsze moga poprosic o troche niezbednej im energi. Za to ja mam przyjaciol i wsparcie w sprawach ktorymi sie zajmuje. Nawet jak calym wsparciem jest po prostu rozmowa, mozliwosc powstania dyskusji.

To religia? Magia? Cos innego?

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 08:56 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Bardzo fajny tekst o różnicy między magią a religią, z tym, że doprawiony chrześcijańskim komentarzem
kiedy religia staje się magią

@Neri
To co napisałaś kojarzy mi się z energetycznym modelem magii. To podejście obecnie popularne, też go czasem używam.
Ciekawy wątek o energiach w magii Rodzaje energii wykorzystywane w Magii.
O modelach magii, w tym o modelu energetycznym było w wątku Modele magii

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: czwartek, 9 grudnia 2010, 09:31 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Koźle drogi, przeczytaj jeszcze raz to, co napisałam. Późno było.
KozioU! napisał(a):
Luiza napisał(a):
Uważasz, że uprawiając magię "opanowuje się" dane siły?

To był akurat cytat z przytoczonej przez Ciebie definicji, więc dyskutujesz tu sama ze sobą.

1. Tak, był, i napisałam dlaczego ta część mi się nie podoba. Najprościej - jeśli coś jest siłą ponadnaturalną i wyższą ode mnie to jak ja niby mam to kontrolować? Naturalne siły rzadko są kontrolowalne, a ich kontrolowanie zazwyczaj załatwia wszystko czego człowiek może chcieć, więc po co i jak kontrolować siły nadnaturalne?
2. Nie dyskutuję tylko pytam jak Ty uważasz. Nie odpowiedziałeś.
Cytuj:
Jakiś może i masz, ale końcowy efekt jest nieprzewidywalny i zależy od drugiej strony. Ty możesz tylko próbować zwiększyć prawdopodobieństwo.

Chyba nie istnieją rzeczy, które są w 100% przewidywalne. Wg. Ciebie magia taka jest?
Cytuj:
Rezultat powtarzalny byłby wtedy gdyby Twoja modlitwa zawsze działała i wywoływała ten sam rezultat. A bogowie to nie maszynki do spełniania życzeń i tak to nie działa.

Jeśli o coś proszę i uda mi się dogadać to to dostaję. Zawsze. Zwykle przy modlitwie mam świadomość wiadomości zwrotnej.
Cytuj:
Cytuj:
Bogowie istnieją, to wiadomo, ale to nie znaczy, że trzeba im od razu oddawać cześć. Jak już są do czegoś konieczni albo mamy taką potrzebę albo po prostu tak nakazuje dobre wychowanie to się z nimi komunikujemy.

No i tu się różnimy, bo ja nie komunikuję się z bogami tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebuję.

Yyyyy? Przeczytaj jeszcze raz. Wymieniłam trzy powody, dla których ja inicjuję komunikację i tylko jeden jest związany z moją potrzebą. Nawet w tym powodzie nie mam też na myśli tylko potrzeby typu "muszą coś dla mnie zrobić". W tych trzech kategoriach mieści się bardzo dużo. Pozostają jeszcze sytuacje kiedy to nie ja inicjuję kontakt. Tak czy tak żaden z powodów nie jest obligatoryjny tylko dlatego, że bogowie istnieją.
Cytuj:
Cytuj:
Możesz to sobie nazywać magią, ale po co?

No właśnie cały ten wątek jest o tym, że komunikacja z bogami nie jest dla mnie magią. Nadal nie widzisz różnicy?

Odniesienie do nazywania czegoś magią nie dotyczyło komunikacji z bogami, ale innych działań. Dla mnie praca z rzeczami, które ode mnie zależą w dużym stopniu jest tego samego rodzaju czy chodzi o ugotowanie jajka czy oddziałanie na moją podświadomość i stany świadomości. Można to sobie nazywać magią jak się bardzo chce, ale to zwykłe działanie z naturalnym porządkiem rzeczy. Żadne siły nadprzyrodzone, jak najbardziej mi przyrodzone ciała i dusze różnej prowieniencji zależnie od przyjętej ontologii. Głowologia i tyle ;)

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 01:07 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 3 maja 2010, 23:55
Posty: 149
Lokalizacja: skądinąd
W magii według mnie jest coś ze zmieniania rzeczywistości samemu i coś z działania Bogów. Opanować pewnych sił ta stałe się nie da, człowiek jest po prostu na to zbyt słaby, można próbować zmienić strumień przepływającej energii, ale trzeba mierzyć siły na zamiary, inaczej spalą się bezpieczniki.
Chociaż po ostatnich moich doświadczeniach, stwierdzić muszę że człowiek jest w stanie wytrzymać dość duże obciążenie.

_________________
Córa Odyna staje do walki.
gg 7424151


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 02:22 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Luiza napisał(a):
Nie dyskutuję tylko pytam jak Ty uważasz. Nie odpowiedziałeś.

Nie odpowiedziałem, bo nie wiem co i jak się opanowuje uprawiając magię. Ja magii nie uprawiam, czasem tylko ogródek.

Cytuj:
Jeśli o coś proszę i uda mi się dogadać to to dostaję. Zawsze.

Przeczysz sobie, bo piszesz z jednej strony że zawsze, a z drugiej że pod pewnym warunkiem (jeśli uda Ci się dogadać).
To tak jakby pisać, że w rzucie monetą zawsze wypada reszka, jeśli tylko wypadnie reszka.

Cytuj:
Yyyyy? Przeczytaj jeszcze raz.

Yyyyy, może precyzyjniej zatem wyrażaj myśli, bo czytać mogę tylko to co tu piszesz, tego "co poeta chciał powiedzieć" nie mogę i nie zamierzam zgadywać.

Kończę tę mało twórczą wymianę zdań, bo mocno odbiegliśmy od tematów, które mnie interesują i na temat których chciałbym dyskutować.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 14:07 
KozioU! napisał(a):
Frapuje mnie ostatnio jedna kwestia. Rozmawiając z poganami innych ścieżek często słyszę "bo ta Wasza magia runiczna" (na forum też było już sporo o runach śmierci, zabójczych włóczniach wysyłanych mailem i.t.p.) i często zdarza mi się dementować, że nie nasza i nie magia (jak z tymi samochodami co je rozdają na Placu Czerwonym). Nie bardzo rozumiem skąd - wobec wielu źródeł mówiących, że magią i runami zajmowali się tylko niektórzy bogowie (Jednooki i Freja) - utożsamianie religii z magią runiczną, bądź traktowanie magii jako nieodłącznej części tej religii. Owszem, niektórzy asatryjczycy zajmują się magią i runami, ale dla mnie religia i magia to zupełnie inna para kaloszy. Zwłaszcza, że o ile wiem w źródłach nie ma nic na temat "magicznego" zastosowania run (niestety twórca tej dyscypliny wiedzy nie pozostawił nam żadnych notatek :wink: ) i wszystko co dziś na ten temat się pisze, to w zasadzie współczesne wymysły "na motywach". Czy ktoś mnie oświeci, skąd się to wzięło i jak wy widzicie to zjawisko?


O, Viking doskonale to podsumował i to od razu. Ja dodam tylko, ze swojego doświadczenia, że nie zajmuję się magią runiczną per se. Runy mogę tylko i wyłącznie hmmm... zaklinać? Nie wiem jak to nazwać. Nie korzystam z nich w przypadku dywinacji, używam run kiedy trzeba coś zrobić na pewnym przedmiocie i z przedmiotem - ludzkie ciało included. Moi bogowie postawili jasno linię, której nie przekraczam. ;) Ale też zajmowanie się takimi sprawami wynika ze specyfikacji mojej ścieżki, więc nie do końca jestem dobrym przykładem.

Mnie też bawi ten wieczny syndrom kapłana/ki, ale myślę że wynika po części z tego, że w Polsce o pogaństwie zaczęłó się mówić w kontekście czarownic i - potem - wicca. A tam, jak wiesz, nie ma laikatu, tylko kler. Mnie to śmieszy, że każdy chce być szamanem/czarownicą/kapłanem wszelakiej maści, bo jeśli ktoś tego chce to najczęściej nie wie z jakimi obowiązkami i odpowiedzialnością, najczęściej za cudze życie i zdrowie (czasem jego brak ;>) się to wiąże.

No, ale co ja tam wiem.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 16:59 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Chimku, ale ta różnica w przypadku pogaństwa germańskiego jest inna niż tylko kler vs. laikat. Tu nawet kapłan nie zajmuje się magią. Godi ma prowadzić uroczystość i reprezentować grupę w kontakcie z bogami, nie musi przepowiadać przy tym pogody i puszczać pupą tęczy. Może wicca utożsamia kapłaństwo z czarostwem, ale dla mnie są to zupełnie różne bajki i po prostu dziwnie się czuję z tym, że moje podejście okazuje się niszowe.

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 18:14 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Ale ono nie jest niszowe - po prostu to normalne i zwyczajne.

...Bukowe są runy, narodzin są runy,
wszystkie runy napoju,
runy mocy są też;
Kto je pozna poprawnie i prawdziwie odczyta,
temu runy pomogą;

Zawsze pomagają
Póki Bogowie istnieją.


Nic więcej, nic mniej. I nie musisz być inicjowany w IX kręgu tajnej loży przy udziale 50 akolitów i najwyższego kapłana.

Godi może sprawować obrzędy mając głęboko w d... magię runiczną i runy jako takie. "Zwykły" wyznawca może stosować runy nie uzyskując z tego tytułu niczego poza własną sławą/chwałą jeśli umie to zrobić dobrze.

A Ci co widzą to inaczej, zazwyczaj nie zadali sobie trudu aby poznać (nie przeczytać - poznać) źródła.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: piątek, 10 grudnia 2010, 19:36 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
A ja dzisiaj sobie pomyślałam, że może należałoby mówić nie tyle o magii, co o myśleniu magicznym. Jest taki termin, i myślę, że nie tak znowu z pupy go naukowcy wzięli, tylko właśnie po to, aby opisać proces duchowy, który dzieje się podczas rytuału religijnego. W tym sensie - co zresztą wielu z nas lubi powtarzać, zauważyłam - nawet kapłan chrześcijański podczas eucharystii uprawia magię. Nie tyle sam zaklina rzeczywistość, co przywołuje moc swojego boga, aby zmienił stan rzeczy. Podczas dowolnego rytuału agrarnego w kulturach pogańskich, choćby na przesilenie zimowe, uczestnicy wykonują czynności "magii sympatycznej" - rozpalają ogień, aby wzmocnić Słońce, odgrywają sceny z mitologii, w mikrokosmicznym rytuale odzwierciedlają makrokosmos. Każdy etnolog powie, że to magia, bo i ludzka pierwotna duchowość zasadzała się (i wciąż to czyni, IMHO) na myśleniu magicznym (termin naukowy).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: sobota, 11 grudnia 2010, 13:45 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Pełna zgoda... ale to nie jest magia runiczna. Czyli myślenie magiczne/ czynności religijno-magiczne nie implikują w wypadku heitini użycia magii runicznej.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru a magia
PostNapisane: sobota, 11 grudnia 2010, 18:18 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Szerszen napisał(a):
Pełna zgoda... ale to nie jest magia runiczna. Czyli myślenie magiczne/ czynności religijno-magiczne nie implikują w wypadku heitini użycia magii runicznej.


Pewnie, że nie. Ale temat nie dotyczył wyłącznie magii runicznej.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL