Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 17 czerwca 2019, 22:50

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Asatru Bogowie i Boginie
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 02:15 
Cenimy uczucie które jest połaczeniem pomiędzy Bogami i Boginiami .Które mogą pochodzić z pięknego łona naszej Natury .Nasze bóstwa działąją poprzez naturalne prawa ,zatem pracując z naturą możemy stać się nauczycielami wraz z Bogami.Nasze nastawienie usuwa sprzeciw pomiędzy Bogami a siłami nadprzyrodzonymi.
Oraz między religią i nauką .Dla Asatru pójście przez wiarę Natury oznacza iż jesteśmy jej częścią. Możemy być Bogami ale także jesteśmy członkami zwierzęcego królestwa. Dlatego też nasi przodkowie ,oraz ich poprzednicy zwyciężali przez miliardy lat by dokonywać czynów Bohaterskich gdzie towarzyszyła również i groza ,którą ukazywali Bogowie. MIty -Mity są historiami o Boginiach i Bogach Asatru i możemy powiedzięć że zawierają prawdę o Boskiej mądrości naszej własnej natury i relacjami między dwoma .Nie twierdzimy że są dosłownie prawdziwe ,również jako
historia. ,
Czy Bogowie są prawdziwi?
Oczywiście że są prawdziwi ,jednak nie myślimy podobnie jak chrześcijanie czy dany Bóg czy Boginie siedzą na tronie . NIe ! .Bogowie żyją w Nas.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Asatru Bogowie i Boginie
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 09:12 
Gythia's Hildr napisał(a):
Czy Bogowie są prawdziwi?
Oczywiście że są prawdziwi ,jednak nie myślimy podobnie jak chrześcijanie czy dany Bóg czy Boginie siedzą na tronie . NIe ! .Bogowie żyją w Nas.


Możesz rozwinąć twierdzenie o bogach żyjących w nas. Mam wrażenie, że do tej pory była mowa o bogach, jako bytach zewnętrznych w stosunku do człowieka. Moje osobiste doświadczenie (oczywiście subiektywne i nie sprawdzalne intersubiektywnie ;) ) mówi mi, że bogowie, przynajmniej zachodniosłowiańscy) żyją sobie niezależnie od tego, czy są w kimś czy nie. Podobnie odbieram też bogów wiccańskich. Mam natomiast przekonanie, że w każdym z nas jest pierwiastek boski. Ale to co innego.
No i z tymi przodkami sprzed miliardów lat, to chyba poetycka przesada. Zdaje się, że miliardy lat temu, nasi przodkowie żyli w norach i walczyli o korzonki a światem rządziły wielkie gady :D. Chyba, że jest tu jakieś ukryte znaczenie, którego nie rozumiem.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 16:58 
Wierzymy w nurt boskiej istoty ,ale nie jesteśmy poniżej czy też nad nimi .Wierzymy że duchowa rzeczywistość , która jest wzajemnie zależna znami .Że dotykamy ich a Oni dotykaja Nas.Wierzymy także że te duchowe istoty pokazuja się w formie Boga lub Bogni . A same historie są pewnego rodzaju tajemnym językiem przez która Boska istota mówi do Nas.NIgdy też nie oddajemy naszej woli Bóstwom .POnieważ jesteśmy z nimi spokrewnionymi ,a nie ich własnością.Także nie błagamy ich ani nie argumentujemy .Jednakże obcujemy z nimi zaszczycamy ich kiedy chcemy od nich błogosławieństwa poprzez formalne obrządki ,rytuały czy też medytacje różnego rodzaju.Nasze życie polega na pełni szczęścia , oraz cnoty .Nasza wiara powinna istnieć w każdej częsci naszego życia.A nie na skrawku .


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Asatru Bogowie i Boginie
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 17:00 
rawimir napisał(a):
Gythia's Hildr napisał(a):
Czy Bogowie są prawdziwi?
Oczywiście że są prawdziwi ,jednak nie myślimy podobnie jak chrześcijanie czy dany Bóg czy Boginie siedzą na tronie . NIe ! .Bogowie żyją w Nas.


Możesz rozwinąć twierdzenie o bogach żyjących w nas. Mam wrażenie, że do tej pory była mowa o bogach, jako bytach zewnętrznych w stosunku do człowieka. Moje osobiste doświadczenie (oczywiście subiektywne i nie sprawdzalne intersubiektywnie ;) ) mówi mi, że bogowie, przynajmniej zachodniosłowiańscy) żyją sobie niezależnie od tego, czy są w kimś czy nie. Podobnie odbieram też bogów wiccańskich. Mam natomiast przekonanie, że w każdym z nas jest pierwiastek boski. Ale to co innego.
No i z tymi przodkami sprzed miliardów lat, to chyba poetycka przesada. Zdaje się, że miliardy lat temu, nasi przodkowie żyli w norach i walczyli o korzonki a światem rządziły wielkie gady :D. Chyba, że jest tu jakieś ukryte znaczenie, którego nie rozumiem.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 17:09 
Dla mnie bogowie tez sa za razem immanentni i transcendentni, tez nie uwazam ze pochodzimy z jednego zrodla i jestesmy spokrewnieni a nie nizsi od nich, tez uwazam ze wola nasza nie jest ich woli podpozadkowana. To co napisalas bardzo pasuje do mojej wiary choc moze niektore rzeczy bym wyrazila troche inaczej. Mam jednak wrazenie ze to bylby tylko roznice semantyczne.

Piszesz 'wierzymy' - co to za 'my'. Do tej pory wiazalam cie z Asatru a kiedy jakis czas temu wypowiedzialam swoje bardzo do twojego podobne zdane to asatryjczycy jednak zaoponowali przynajmniej co do immanentnosci.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 17:17 
Mówiąć "wierzymy" mówie za siebie i Asirów z mojego kindredu .Chociaż nie sądze by inni Asirowie mieli przeciwne zdanie .


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 17:34 
Odpowiadam rawimirowi .
Asatru jest o tysiące lat starsze ,jego początki zaginęły w prehistori ,wiemy że napewno jest starsze od Chrześcijanizmu ,Islamu ,Buddyzmu ,lub jakich kolwiek innych religii .Duchowe impulsy są tak samo starożytne jak ludy europejskie .Przynajmniej 40 000 lat i być może starsze.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 20:36 
agni napisał(a):
Dla mnie bogowie tez sa za razem immanentni i transcendentni,/ <CUT>/a kiedy jakis czas temu wypowiedzialam swoje bardzo do twojego podobne zdane to asatryjczycy jednak zaoponowali przynajmniej co do immanentnosci.


No to jacy w koncu oni sa Agni? I tacy i tacy? Znaczy wszystko przenikajacy? To sie zgadza byc moze z pogladami Wicca ale nie moimi.
Tak jak wspominasz, rozmawialismy juz o tym i wiesz ze nasze zdania sie roznia. Nie uwazam abysmy byli przeniknieci boskim jestestwem, nie uwazam abym byl jednoscia z bogami i nie usiluje "rozplynac" sie w ich istocie i istocie wszechswiata - tak jak Ty to opisywalas przy swoich mistycznych przezyciach. Uwazam ze posiadamy w sobie tylko ( i az ) boski pierwiastek ale jestesmy oddzielnymi i samodzielnymi bytami.
Poza tym zostalem ostatnio uswiadomiony przez jednego z wiccan, ze wicca jest kultem a nie swiatopogladem, i ze jej istota jest kult a nie to jak sie widzi bogow.
W zwiazku z powyzszym nie widze tu zadnych podobienstw pomiedzy Wicca i Asatru - a nawet powiem wiecej, widze zasadnicze roznice.

Ulf


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 21:19 
Ulf napisał(a):
No to jacy w koncu oni sa Agni? I tacy i tacy? Znaczy wszystko przenikajacy? To sie zgadza byc moze z pogladami Wicca ale nie moimi.


I immanentni i transcendentni. Jedno drugiego zupelne nie wyklucza i tak, wszystko przenikaja. Pisalam ze to podobne do tego co napisala Gythia's Hildr bo tak mi sie zdawalo. Gythia (czy mozna tak skrocic twojego nicka czy jest to niegrzeczne? Jesli to niegrzeczne to powiedz i nastepnym razem bede pisac calosc) pisala ze bogowie zyja w nas (immanentnosc) ze pochodza z pieknego lona natury i przez nie dzialaja (transcendentnosc) oraz ze my ich dotykamy a oni nas (wzajemne przenikanie). Kiedy w naszej dyskusji o ile sie nie myle napisalam ze bogowie sa w nas a my w bogach. Mnie sie to wydaje podobne do tego co pisala Gythia ale jesli sie myle to przepraszam.

Ulf napisał(a):
Tak jak wspominasz, rozmawialismy juz o tym i wiesz ze nasze zdania sie roznia.


Wiem ze ty Ulf sie nie zgadzasz i ze Viking tez raczej nie - az za dobrze pamietam ze jeden z was na moje zdanie ze nosze bogow w swoim sercu obruszyl sie i powiedzial ze to brzmi jak noszenie boga w sercu a miecza w dloni i ze wy definitywnie nei macie bogow w sobie. No i wiemy czym tamta dyskusja sie skonczyla wiec nie chce wszczynac nowej. Nie to zebym sie bala ale po prostu ne mam ochoty na tego rodzaju klotnie tym bardziej ze udalo nam sie pogodzic.

Gythia's Hildr - wspominalas ze watek o poszukiwaniu Odynisty jest zamkniety. To prawda ale to tylko oznacza ze nie mozna w nim pisac, za to mozna go czytac. To na wypadek jakbys tak jak ja jak bylam nowa zalozyla ze jak zamkniety to nie mozan w niego wejsc w ogole.

Ulf napisał(a):
Nie uwazam abysmy byli przeniknieci boskim jestestwem, nie uwazam abym byl jednoscia z bogami i nie usiluje "rozplynac" sie w ich istocie i istocie wszechswiata - tak jak Ty to opisywalas przy swoich mistycznych przezyciach. Uwazam ze posiadamy w sobie tylko ( i az ) boski pierwiastek ale jestesmy oddzielnymi i samodzielnymi bytami.


Ja tez na codzien nie usiluje sie rozplynac ale ogolnie w czasie mistycznych przezyc doceniam taki stan, nawet bardziej niz doceniam. Ja tez uwazam ze jestemy oddzielnymi i samodzielnymi bytami, mamy swoja swiadomosc, swojego ducha i swoja wlasna wole ktora jest wolna i nie musi byc poddana woli bogow. To na prawde nie przeszkadza czuc sie jednoscia z bogami bo ta jednosc oparta jest na partnerstwie. Zreszta tumaczylam juz to w innym watku.

Ulf napisał(a):
Poza tym zostalem ostatnio uswiadomiony przez jednego z wiccan, ze wicca jest kultem a nie swiatopogladem, i ze jej istota jest kult a nie to jak sie widzi bogow. W zwiazku z powyzszym nie widze tu zadnych podobienstw pomiedzy Wicca i Asatru - a nawet powiem wiecej, widze zasadnicze roznice..


Wicca jest wieloma rzeczami dla wielu ludzi. To ze nie ma jednego obowiazujacego spojrzenia na bogow i boginie to fakt i tym jak najbardziej wicca rozni sie od Asatru. Choc z drugiej strony wiem ze i wsrod Asatryjczykow poglady na nature bogow sie rozna, jak chocby te wspomniane przez moich przyjaciol z Bifrosta, ale o tym chyba nie powinnismy rozmawiac zeby znowu nie skonczyc jak poprzednio. Mam nadzieje ze kiedys piwa sie z toba napije i to w atmosferze milej i przyjaznej.

Ulf - ja nie mowie ze Wicca i Asatru sa we wszystkim podobne. Tez widze roznice. Po prostu to co napisala Gythia wydalo mi sie podobne.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 23:28 
Agni napisał(a):
...ze bogowie zyja w nas (immanentnosc) ze pochodza z pieknego lona natury i przez nie dzialaja (transcendentnosc) oraz ze my ich dotykamy a oni nas (wzajemne przenikanie). Kiedy w naszej dyskusji o ile sie nie myle napisalam ze bogowie sa w nas a my w bogach

Czy to znaczy w takim razie, wg Ciebie, jeśli bogowie są w nas i w nas zyja, jeśli my umrzemy to również umra nasi bogowie? Nie sadze zeby tak było, także ta immanentnosc kluje mnie caly czas w oczy.
Poza tym dotykanie a przenikanie to są dla mnie 2 rozne sprawy. Dotykanie implikuje przez definicje istnienie jakiejs granicy, zas przenikanie jej brak. Hmmm...czyzbys uwazala, ze gdybym naprzyklad ja Ciebie dotknal, oznaczaloby to ze Cie tym samam przenikam? Jak dla mnie- dość karkolomna konstukcja myslowa...

Agni napisał(a):
Mam nadzieje ze kiedys piwa sie z toba napije i to w atmosferze milej i przyjaznej.
Tez mam taka nadzieje. Zaproszenie przyjete ;)

Agni napisał(a):
Ulf - ja nie mowie ze Wicca i Asatru sa we wszystkim podobne. Tez widze roznice.
Okazuje się ze w niektorych kwestiach zgadzamy się bezproblemowo. :)

Pozdrawiam ...i chyba zycze juz dobrej nocy...
Ulf:)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 23:55 
Widze że nowa dyskusja się rozwija bardzo podobna do starej :wink: Niestety nie mam siły się tu wypowiedzieć- własnie wróciłem z koncertu Sabatonu a że było naprawde ostro to napisze coś kiedy indziej :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 września 2009, 23:56 
Gythia's Hildr napisał(a):
Odpowiadam rawimirowi .
Asatru jest o tysiące lat starsze ,jego początki zaginęły w prehistori ,wiemy że napewno jest starsze od Chrześcijanizmu ,Islamu ,Buddyzmu ,lub jakich kolwiek innych religii .Duchowe impulsy są tak samo starożytne jak ludy europejskie .Przynajmniej 40 000 lat i być może starsze.


Mówisz o wicca? ;)

Nie jestem znawca asatru ale mam wystarczająco sporo wiedzy historycznej oraz językoznawczej z uwzględnieniem historii języków indoeuropejskich, żeby wiedzieć, że 40 tysięcy lat temu nie było Germanów. Ba, nie było ich nawet 5000 a nawet 4000 lat temu, bo wówczas ludy indoeuropejskie zapewne stanowiły jedność.
Sadząc po danych językowych, etnos germański wytworzył sie ze zmieszania substratu staroeuropejskiego i plemion indoeuropejskich (szacuje się, że ok 1/3 słowinctwa germańskiego nie jest pochodzenia indoeuropejskiego. Mozna dedukować, że religia Germanów nawiązywała w jakimś zakresie zarówno do wierzeń indoeuropejskich jak i do wierzeń staroeuropejskich. W tym sensie Asatru może WYWODZIĆ SIE (a nie po prostu BYĆ) z religii ludów żyjących 40 tys lat temu. Tyle, że na tej samej zasadzie równie stare korzenie ma religia Słowian, Greków, Rzymian, Celtów i wszystkich ludów żyjących w Europie. I oczywiście wicca też ma takie odniesienia do kultów dawnej Europy. Wszak genetycznie w 3/4 jestesmy potomkami stroeuropejczyków a tylko w 1/4 indoeuropejczyków.

Na tej samej zasadzie chrześcijaństwo, wywodzące sie z judaizmu wywodzącego się z dawnych wierzeń plemion semickich i protosemickich itd. może uznać, że jest równie stare. Oczywiści nie zrobi tego, bo mit założycielski chrześcijaństwa odnosi sie do Jeszuy z Nazaretu a ten żył 2000 lat temu. Ale już judaizm sięga o wiele dalej w przeszłość.

Oczywiście dywagcje historyczne sa marginalne. Odniosłem się po prostu do podanej liczby, która wydała mi się czytsą "licentia poetica" a nie stwierdzeniem historycznego faktu.

Tak naprawde, zaciekawił mnie wątek bogów w nas i nie doczekałem się wyjaśnienia. Dotąd sądziłem, że Asatryjczycy uważają bogów za byty zewnętrze w stosunku do ludzi. Stąd prośba o wyjasnienie, co masz na myśli.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Asatru Bogowie i Boginie
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 00:17 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
rawimir napisał(a):
No i z tymi przodkami sprzed miliardów lat, to chyba poetycka przesada. Zdaje się, że miliardy lat temu, nasi przodkowie żyli w norach i walczyli o korzonki a światem rządziły wielkie gady :D. Chyba, że jest tu jakieś ukryte znaczenie, którego nie rozumiem.
Hi, hi - miliard lat temu to żyły jamochłony i gąbki. I podobne do dżdżownic robale. Pierwsze stawonogi może ryły nory ale w dnie morza. Mam wrażenie, że na lądach nie było nawet roślin. Wiciowce i krasnorosty do tej pory żyją w wodzie a zielenice co najwyżej zdobyły nadmorskie skały w linii przyboju. Tak, że ukryte znaczenie nieco się, hmm, rozwodniło :D A miliardy lat temu, np. pięć, lataliśmy sobie jako pył.
Co do Bogów w nas - my to my. Nie jestem Bogiem! mówię gdy mnie przymuszają do zbyt wielu rzeczy na raz. Za to mamy dusze, przy czym moja dusza ledwo dyszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru Bogowie i Boginie
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 00:44 
Poświst napisał(a):
]Hi, hi - miliard lat temu to żyły jamochłony i gąbki. I podobne do dżdżownic robale. Pierwsze stawonogi może ryły nory ale w dnie morza. Mam wrażenie, że na lądach nie było nawet roślin. Wiciowce i krasnorosty do tej pory żyją w wodzie a zielenice co najwyżej zdobyły nadmorskie skały w linii przyboju. Tak, że ukryte znaczenie nieco się, hmm, rozwodniło :D A miliardy lat temu, np. pięć, lataliśmy sobie jako pył.

Jesli przyjmiemy ze nie zostalismy przez bogow stworzeni z gliny, z blota, czy innych ciekawych substancji ale ze jestesmy z nimi spokrewnieni i od nich pochodzimy, to wlasnie sami bogowie sa naszymi przodkami.
I skoro Ty, Poswiscie, latales miliardy lat temu jako pyl, potem byles robalem podobnym do dzdzownicy oraz gabka i jamochlonem :D to Twoja sprawa i Twoj punkt widzenia :P
Ja sie pod tym w kazdym razie nie podpisuje...i nie rozumiem dlaczego mialbym to robic

PS.
Tylko nie pisz mi prosze ani co uwaza wiekszosc ani o darwinowskiej ewolucji. Bo to co uwaza wiekszosc nie jest zadnym argumentem a TEORIA ewolucji jest tak dziurawa jak ser szwajcarski -

:)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 01:54 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Jako Poświst pewnie latałem, ale jako pył... nie pamiętam.
Na pewno nie pomieszałeś, dwóch części mojej wypowiedzi? Tej dotyczącej miliardowej poetyckiej przesady z tą o Bogach jako bytach odrębnych?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Asatru Bogowie i Boginie
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 08:13 
Poświst napisał(a):
rawimir napisał(a):
No i z tymi przodkami sprzed miliardów lat, to chyba poetycka przesada. Zdaje się, że miliardy lat temu, nasi przodkowie żyli w norach i walczyli o korzonki a światem rządziły wielkie gady :D. Chyba, że jest tu jakieś ukryte znaczenie, którego nie rozumiem.
Hi, hi - miliard lat temu to żyły jamochłony i gąbki. I podobne do dżdżownic robale. Pierwsze stawonogi może ryły nory ale w dnie morza.

Masz rację. Nie sprawdziłem. Ale to pokazuje jak mało czujemy takie interwały czasowe jak milion, czy miliard lat. O to mi w gruncie rzeczy chodziło. :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 23:48 
Czy kto kolwiek z Was czytał stworzenie świata ?? Nie mówie o chrześcijańskim lecz o Norweskim albo Germańskim? Co było napoczątku robaczki ? czy roślinki???Amoże coś innego ,coś co jest powszechnie nazywane Ginnungagap? z czego został stworzony świat ? :) i jak został stworzony ? bez obrazy Panowie:D I tak Ulf ma racje pisząc o Bogach .

"Jesli przyjmiemy ze nie zostalismy przez bogow stworzeni z gliny, z blota, czy innych ciekawych substancji ale ze jestesmy z nimi spokrewnieni i od nich pochodzimy, to wlasnie sami bogowie sa naszymi przodkami.
I skoro Ty, Poświcie, latales miliardy lat temu jako pyl, potem byles robalem podobnym do dzdzownicy oraz gabka i jamochlonem to Twoja sprawa i Twoj punkt widzenia
Ja sie pod tym w kazdym razie nie podpisuje...i nie rozumiem dlaczego mialbym to robic

PS.
Tylko nie pisz mi prosze ani co uwaza wiekszosc ani o darwinowskiej ewolucji. Bo to co uwaza wiekszosc nie jest zadnym argumentem a TEORIA ewolucji jest tak dziurawa jak ser szwajcarski - "

Nie uznaje ewolucji chrześcijańskiej , jakiś naukowych bredni o ostworzeniu świata . Urodziłam się w swojej wierze i tego się będe trzymać, a w co inni wierzą to nie moja sprawa .
Mówiąc miliardy czy miliony czy też jeszcze dalej ,powtarzam : Wszystko zaczęło się o wiele wiele wcześniej . Ktoś kto nie urodził się poganinem może tego nie zrozumieć ,dlatego proponowała bym Panowie mówie do Rewimira ;POświta przeczytać Edde od początku stworzenia świata .
-Rawimirze I najprościej rzecz ujmując nie ,nie mówie o Wicca .
Nie poruszałam tego tematu i poruszać nie będe , nie wiem skąd ten pomysł ? Znajomości są jednym ,a bycie Wiccaninem to drugie .
Nie znam Was i nie wiem kto kim jest jeszcze .I proszę mi nie w mawiać teori Darwina . Proszę też o cierpliwość jestem czasami poza zasięgiem internetu .I muszę wywiązać się z obowiązków.
Nie obrażam się bez powodu ,albo jeszcze inaczej wogóle się nie obrażam bo niby dlaczego miała bym to robić :D:Gythia to nazwa (kapłanki) , już nie mówie po norwesku ,ani w nowym ani w starym którego najczęsciej używam i w dalszym ciągu się ucze :). A wiem że były by problemy podczas rozmowy :).


Ostatnio edytowano niedziela, 6 września 2009, 00:14 przez Gythia's Hildr, łącznie edytowano 2 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 5 września 2009, 23:56 
Teoria Darwina jak sama nazwa wskazuje to tylko teoria :twisted:
Czytałem Edde a także wiele mitów napisanych na jej podstawie, niestety z powodu bariery językowej zawsze to były przekłady na język polski albo angielski choć nie sądze aby to aż tak wiele zmieniało :) ja Poganinem się nie urodziłem (choć chyba w głębi duszy zawsze nim byłem) ale dobrze rozumiem o co chodzi, myśle że to bardziej kwestia sposobu myślenia a może jednego i drugiego po trochu:)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:08 
Ulf napisał(a):
Czy to znaczy w takim razie, wg Ciebie, jeśli bogowie są w nas i w nas zyja, jeśli my umrzemy to również umra nasi bogowie? Nie sadze zeby tak było, także ta immanentnosc kluje mnie caly czas w oczy.


Umiera twoje cialo i czesc twojego ducha, no chyba ze z toba jest inaczej. Inna czesc twojego ducha zyje nawet po smierci - to ta czesc w ktorej sa bogowie. Osobiscie nie chce i nie umiem siebie rozpatrywac jako istoty ktora umiera - umiera tylko moje obecne, tymczasowe ja. Poza tym bogowie sa i immanentni i transcendentni wiec sila rzeczy nie moga umrzec.

Mysle ze trudno zaakceptowac immanentnosc bogow jesli sie ich postrzega jako byty czysto zewnetrzne, odrebne i podobne do ludzi. Jak wiesz ja mam zupelnie inne zdanie co do natury bogow i dlatego sprawa immanentnosci jest dla mnie nie tylko latwa ale i oczywista. Ja nie widze bogow w sposob doslowny i tylko taki - jako brodatych mezczyzn siedzacych na tronie na jakiejs swietej gorze ktora znajduje sie we mnie a jak ja umre to i oni przestana istniec. Dla mnie bogowie to duchy, archetypy, sily i energie a te w rozny sposob sa w nas wszystkich.

Kiedys bardzo ciekawa dyskusja na ten temat przebiegala w watku o naturze bogow jesli sie nie myle. Tam wyjasnialam moj sposob postrzegania bogow obszerniej, pamietam tez ze poslurzylam sie symbolem Yin and Yang, na wypadek gdyby nie chcialo ci sie szukac tego przytocze to jeszcze raz.

Nie wiem czy wierzysz ze w kazdym mezczyznie jest pierwiastek kobiecy a w kazdej kobiecie jest pierwiastek meski. Dobrze to ilustruje Taiji symbol - ponizej. No wiec dla mnie podobnie jest z bogami i ludzmi - jest czastka boskosci w nas a w nich czastka ludzkosci.

Obrazek

Ulf napisał(a):
Poza tym dotykanie a przenikanie to są dla mnie 2 rozne sprawy. Dotykanie implikuje przez definicje istnienie jakiejs granicy, zas przenikanie jej brak. Hmmm...czyzbys uwazala, ze gdybym naprzyklad ja Ciebie dotknal, oznaczaloby to ze Cie tym samam przenikam? Jak dla mnie- dość karkolomna konstukcja myslowa...


To zalezy jak mnie dotkniesz. Czy na przyklad jesli poczuje sie dotknieta przez cos co napisales to uwazasz ze nie dotkales mojego wnetrza. A jesli dotkniesz sedna to nie dojdziesz do centum a zatrzymasz sie na zewnetrznej powloce zjawiska. A duch - czy jesli chcesz go dotknac to nie znaczy ze go nie przenikniesz. Dotykanie w sensie fizycznym moze oznaczac dotykanie tylko zewnetrznej warstwy ale w innym sensie juz nie musi. Ale jak zwal tak zwal - jesli dotykanie ci nie pasuje to moge napisac przenikanie. Ciagle nie wiem wiec czy Gythia miala na mysli ze bogowie dotykaja naszej zewnetrznej powloki czy raczej przenikaja do naszego wnetrza.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:25 
Gythia's Hildr, z przykrością stwierdzam, że nie odpowiadasz na pytanie. Ponawiam pytanie i prośbę o wyjaśnienie, co masz na myśli pisząc o bogach w nas.

Odsyłasz do lektur a ja proszę o kilka zdań wyjaśnienia. To nie jest forum o książkach. Jak rozumiem, mówiąc o miliardach lat masz na myśli jakiś mit asatryjski. Nie musze go znać. Jeśli ma znaczenie, to go opisz. Inaczej nie będzie dialogu, tylko rozmowa ślepego z głuchym o kolorach.

Oczywiście wiem, że nie mówiłaś o wicca, dlatego postawiłem emotke mrugnięcia okiem. Ale wypowiedziałaś się tak ogólnie o korzeniach religii, że i wicca pasuje. A ja prosze o konkrety.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:28 
Gythia's Hildr napisał(a):
Czy kto kolwiek z Was czytał stworzenie świata ?? Nie mówie o chrześcijańskim lecz o Norweskim albo Germańskim? Co było napoczątku robaczki ? czy roślinki???Amoże coś innego ,coś co jest powszechnie nazywane Ginnungagap? z czego został stworzony świat ? :) i jak został stworzony ? bez obrazy Panowie:D I tak Ulf ma racje pisząc o Bogach .


Wczesniej nie czytalam ale wlasnie przejzalam internet i zapoznalam sie z germanskim mitem stworzenia. Chcialabym wiec wiedziec jak go tlumaczycie, czy bierzecie go doslownie czy raczej olbrzymi i tym podobne postaci symbolizuja jakis sily, czyli jednym slowem w jezyku wspolczesnego czlowieka czy moglibyscie mi powiedziec jak mam rozumiec ten mit.

Moze byloby dobrze przeniesc to do topiku o ewolucjionizmie vs kreacjionizmie ktory zalozyl Dusz zamiast robic off topa w tym watku.

Gythia - rozumiem ze jak pisalas masz ograniczony dostep do internetu ale bardzo mi zalezy zebys napisala jak rozumiesz to ze bogowie zyja w nas, to o co pytal Rawimir i ja, ze nas dotykaja itp bo nie wiem czy cytajac to co pisalas zrozumialam cie dobrze czy raczej zupelnie zle.


Ostatnio edytowano niedziela, 6 września 2009, 20:27 przez agni, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:30 
,,Skandynawska koncepcja naszych związków z Bogami jest bardzo ważną rzeczą pomagającą zrozumieć naturę poświęcenia.
W Asatru wierzymy iż jesteśmy nie tylko wyznawcami Bogów, lecz także duchowo i fizycznie z nimi związani.
Eddy mówią o Bogu, Rig (utożsamianym z Heimdallem), który udawał się do różnych ludzkich siedlisk i ojcował rasie ludzi.
Symbolicznie, postrzegamy siebie jako spokrewnionych z Bogami.
Na bardziej ezoterycznych poziomach, ludzkość jest obdarzona "ond" lub darem ekstazy.
Ond jest mocą pochodzącą od Bogów.
Jest nią to wszystko, co czyni ludzi odmiennymi od innych stworzeń żyjących na świecie.
Jako stworzenia z tym darem, jesteśmy bezpośrednio połączeni z Bogami.
Jesteśmy częścią ich plemienia, ich krewniakami."

Myśle że ten cytat jest włąsciwą odpowiedzią na pytanie Rawimira. Jeśli się myle Gythia's Hildr prosze popraw mnie :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:43 
Viking napisał(a):
W Asatru wierzymy iż jesteśmy nie tylko wyznawcami Bogów, lecz także duchowo i fizycznie z nimi związani.
Eddy mówią o Bogu, Rig (utożsamianym z Heimdallem), który udawał się do różnych ludzkich siedlisk i ojcował rasie ludzi.
Symbolicznie, postrzegamy siebie jako spokrewnionych z Bogami.
Na bardziej ezoterycznych poziomach, ludzkość jest obdarzona "ond" lub darem ekstazy.
Ond jest mocą pochodzącą od Bogów.
Jest nią to wszystko, co czyni ludzi odmiennymi od innych stworzeń żyjących na świecie.
Jako stworzenia z tym darem, jesteśmy bezpośrednio połączeni z Bogami. Jesteśmy częścią ich plemienia, ich krewniakami."


Poniewaz wasze wypowiedzi czasami uwazam sa bardzo podobne do tego w co wierza wiccanie (choc te wierzenia nie koniecznie musza byc dokladnie takie same) ale jak ja napisze o tych podobienstwach to sie ze mna stanowczo nie zgadzacie chcialbym zadac kilka pytan ktore pomoga mi zrozumiec co macie na mysli.

Co to znaczy ze jestescie duchowo i fizycznie zwiazani z bogami? Czy duchowo tylko przez Ond a fizycznie tylko dlatego ze bogowie przybrali postac ludzka i chodzili od chalupy do chalupy i plodzili dzieci. Czy jestescie spokrewnieni tylko przez te wiezy krwi czy moze tez przez to ze macie wspolny poczatek, wywodzicie sie ze wspolnego zrodla.

Kiedys prosilam o wytlumaczenie mi tego Ond ale nie doczekalam sie satysfakcjionujacego wyjasnienia a na internecie znalazlam kilka roznych czasami sprzecznych ze soba wyjasnien jak na przykald ze zwierzeta tez to maja albo ze nie maja itp. Czym dla was jest dar ekstazy, dlaczego wyroznia ludzi a zwierzeta nie moga tego dostapic itp jak przejawia sie moc, czy mozna to zdefiniowac innymi slowami. Prosze powiedzcie mi co to takiego to Ond wedlug was i czy wszyscy Asatryjczycy na tym forum sie zgadzaja ze soba co do tego czym ono jest.


Ostatnio edytowano niedziela, 6 września 2009, 20:29 przez agni, łącznie edytowano 2 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:49 
Tak Ragnarze :) Masz racje :) i tą rozmowe można by ciągnąc w nieskończoność .Mamy wiele wspólnego z naszymi Bogami ba ...bardzo wiele :) . Nie są rozłączni pomiedzy nami a nimi samymi .Dobrze to ująłeś.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 00:54 
Gythia's Hildr napisał(a):
Mamy wiele wspólnego z naszymi Bogami ba ...bardzo wiele :) . Nie są rozłączni pomiedzy nami a nimi samymi .Dobrze to ująłeś.


No dobrze ale ja ciagle nie rozumiem jak to sie rozni z tym co ja napisalam. Dlaczego kiedy pisze ze bogowie sa w nas wy mowicie ze tak nie jest choc Gythia tez pisala ze sa. Jak to sie rozni od tego co ja napisalam o tym ze sa takze w przyrodzie i jak to sie rozni od tego co ja napisalam ze sie nawzajem przenikamy/dotykamy.


Ostatnio edytowano niedziela, 6 września 2009, 20:30 przez agni, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 01:10 
Być właśnie dlatego że twierdzisz iż; nie musisz jej znać nie masz pojęcia oczym mówie . Linia .Na tej samej lini czyli jak pisałam nie niżej nie wyżej ale równi z Nimi. To nas czyni Bogami ( częściowo) .
"Jest nią to wszystko, co czyni ludzi odmiennymi od innych stworzeń żyjących na świecie.
Jako stworzenia z tym darem, jesteśmy bezpośrednio połączeni z Bogami. Jesteśmy częścią ich plemienia, ich krewniakami."

Lub też jak pisałam w pierwszym poście możemy być bogami ,
ale także jesteśmy członkami zwierzęcego królestwa.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 01:19 
Viking napisał(a):
Myśle że ten cytat jest włąsciwą odpowiedzią na pytanie Rawimira. Jeśli się myle Gythia's Hildr prosze popraw mnie :)

Tak, to dla mnie jasna odpowiedź.
Choć nadal nie rozumiem, dlaczego, kiedy powiedziałem, że wikingowie swoich bogów mieli w sercu, zdaje się Ulf zaprotestował i od tego zaczęła się cała dyskusja w wątku o poszukiwaniu Odynisty. A przecież mogę mieć w sercu swoich bogów, tak jak mogę mieć swoich bliskich. Biorąc pod uwagę, wyjaśnienia Vikinga potwierdzone przez Gythia's Hildr (jak to odmieniac po polsku?) można tak powiedzieć.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 01:22 
Gythia's Hildr napisał(a):
Linia .Na tej samej lini czyli jak pisałam nie niżej nie wyżej ale równi z Nimi. To nas czyni Bogami ( częściowo). (...) "Jest nią to wszystko, co czyni ludzi odmiennymi od innych stworzeń żyjących na świecie. Jako stworzenia z tym darem, jesteśmy bezpośrednio połączeni z Bogami. Jesteśmy częścią ich plemienia, ich krewniakami."


OK - jeszcze raz moze poprosze. Ja tez ciagle pisze ze jestesmy na rowni z bogami, ja tez pisze ze jestesmy polaczeni z bogami, kiedys w innym poscie w innym watku napisalam ze wywodzimy sie z jednego zrodlai jestesmy rodzina itp. Jednak ciagle mi chlopaki mowia ze to nie to samo. Prosze Gythia przeczytaj moje posty w tym topiku i powiedz z czym sie nie zgadzasz.

'To nas czyni bogami' - to jeden ze sposobow w jaki mozna sie satc bogiem ktory mialam na mysli piszac ze wierze ze mozna byc bogiem 'choc nie w tym samym sensie' w czasie dyskusji z Hakkenem. Oczywiscie sa inne sposoby stania sie bogiem ale o tym cicho sza zeby nie wydac sekretow.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 01:28 
A rozmawiałeś kiedykolwiek z wojownikiem? bo ja tak .Jedni mają bogów w sobie drudzy nie , prawda jest też taka skoro my jesteśmy spokrewnieni z Bogami na tej samej lini to chyba wystarczające wytłumaczenie dlaczego ,nie musisz nosić ich w sercu :) ;) .Kiedyś Ci to wytłumacze na dziś kończe .Życze spokojnej nocy.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 6 września 2009, 01:33 
Gythia's Hildr napisał(a):
A rozmawiałeś kiedykolwiek z wojownikiem? bo ja tak .


Ja tez - zapraszam do watku o poszukiwaniu odynisty po szczegoly.

Gythia's Hildr napisał(a):
Jedni mają bogów w sobie drudzy nie , prawda jest też taka skoro my jesteśmy spokrewnieni z Bogami na tej samej lini to chyba wystarczające wytłumaczenie dlaczego ,nie musisz nosić ich w sercu :) ;)


A gdzie nosza bogow ci ktorzy nie nosza ich w sercu i gdzie maja bogow ci ktorzy w ogole nie maja ich w sobie?

Czy chcesz powiedziec ze wojownicy a przynajmniej niektorzy nie maja bogow w sobie. Czy jesli ja rozumiem ze Ond jest tym pierwiastkiem bogow w nas ktory pozwala nam mowic ze bogowie sa w nas to znaczy to ze niektorzy wojownicy nie maja Ond?


Ostatnio edytowano niedziela, 6 września 2009, 20:32 przez agni, łącznie edytowano 2 razy

Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL