Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 7 grudnia 2019, 18:11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 13:45 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Wszystko zależy od tego komu ją posłano w jakich okolicznościach (np zemsta itd) ale tak samo możesz zapytać czy zadanie ciosmu mieczem jest honorowe nie w samoobronie to to samo... A co do posyłania to rune jak i nóż można rzucić żeby komuś pomóc albo rzucić żeby zranić/zabić - ten do kogo rzucają powinien to rozpoznać i wiedzieć najlepiej...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 14:45 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
agni napisał(a):
Ja wlasnie mialam nadzieje na merytoryczna dyskusje i odpowiedz na to czy przesylanie run smierci (nie w samoobronie) jest honorowe czy nie.


Gungnir nia nie jest, wiec sprawy nie ma. Zadna pojedyncza runa nie jest runa smierci. Kazda w sobie zawiera i elementy pozytywne i negatywne - ich umiejetne laczenie jest wlasnie sztuka.
Gungnir wyslany w prezencie na urodziny, ma zdecydowanie charakter daru i okazania szacunku (w koncu wlocznia to bron oznaczajaca rowniez pozycje wladcy).
Jesli Twoi doradcy Cie zwiedli, to miej pretensje do nich, nie do darczyncow.

"przeslac runy smierci" mozna i z samej zemsty, za otrzymane zlo i zdrade - vide Egil Skallagrimson, stawiajacy nidstaga. Jak i czemu - odsylam do zrodel, zdecydwanie sagi lepiej ucza niz watpliwej jakosci ksiazki ezoterrorystyczne a ze chlamu i o runach jest duzo, to nie wszystkiemu mozna i nalezy wierzyc.

Konstrukt swiatopogladowy, jaki towarzyszy Asatru powoduje iz wolimy pisac wprost niz robic podchody wokol. zauwazylem natomiast iz osoby ze sciezek "mieszanych" bywaja rozne.
Oczywiscie, ma to wade - mniej u nas gladkich slowek a wiecej tego co z serca.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 15:43 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 01:27
Posty: 139
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Ulf napisał(a):
uuuuuooooo matko boska zydowska ! - jeszcze tylko Ciebie brakowalo w tym watku, Krzysiu :)
Drżę na sama mysl jaki "ogon" mogles tu za soba przyciagnac... :D
A tak powazniej juz troche, to witaj :) Mialem nadzieje ze po ostatnich wydarzeniach Twoj intelekt
wzial gore nad emocjami i ,ze tak to okresle, przejrzales na oczy, ale najwyrazniej potrzeba na to jednak wiecej czasu.
W kazdym razie ciesze sie ze widze Cie znowu w dobrym zdrowiu i dziekuje za wyjasnienia.

Ja również Cię witam, Ulfie i cieszę się, że i Ty jesteś zdrów, jak również dlatego, że i u Ciebie zdrowy rozsądek i intelekt wziął górę nad emocjami, które np. kazały Ci się wypisać z tego forum czy źle myśleć o niektórych osobach, choć one wcale nie życzą Ci źle. Ale cóż - wszyscy jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy i naprawiamy je - oby jak najszybciej.

Ulf napisał(a):
Przyjmuje wiec, a przynajmniej staram sie sie to robic, na podstawie Twoich slow, ze biedny Olaf
jest rzeczywista osoba, a nie kolejnym internetowym wcieleniem, czyjegos alter ego :P
Szwed ktory chce poglebiac Asatru dzieki polskiej grupie :D To tak, jakbym ja, po przepis na bigos wybral sie do Szwecji ;)
Z drugiej strony Twoja znajomosc z nim, jak i zapewne z kilkoma innymi osobami, ktorych
przez wrodzona grzecznosc nie chce wymieniac na publicznym forym, jest dla mnie wyraznym
znakiem ze cala oszczercza kampania prowadzona swego czasu w necie nie byla przypadkiem
i prawie jednoczesnie pojawienie tych wszystkich osob na naszych stronach, nie bylo niczym innym
jak szyta grubymi nicmi prowokacja :P Tym bardziej ze siedzac, ze tak powiem, u zrodla wszelkiej
slusznej asatryjskiej wiedzy,i majac z nim kontakt, mialy one mozliwosc czerpac z niego swe wiadomosci, bez
wprowadzania dodatkowego zamieszania w naszym malym swiatku :P

Nadal jednak niepotrzebnie widzisz spiski i kampanie tam, gdzie ich po prostu NIE MA! Całe zamieszanie wynikło stąd, że jedna osoba chciała zadać na Twojej szanownej Grupie pytanie, a skoro zostało ono usunięte, kolejne- znające ją od dawna - chciały spróbować. Niepotrzebna była cała późniejsza wściekłość i złość z ich strony, choć trwała ona krótko. Nie będe też wspominał o pewnym wątku prywatnym, bo wyjaśniliśmy sobie to już i na Facebooku, i prywatnie, więc nie warto do tego wracać. Jeśli chodzi niemniej o pytania - z jednej strony nie rozumiem zajadłości, w którą początkowo wpadł Olaf - ale cóż, taka jego natura - a z drugiej niechęci do odpowiedzi na parę prostych pytań. Ja np. nie uważam się za żaden wielki autorytet w dziedzinie rodzimowierstwa, wiarą tą zajmuję się od ok. 4 lat; niemniej gdyby ktoś zadał Mi pytanie na temat mojej wiary i religii, czy prywatnie, czy na forum, czułbym się zobligowany do udzielenia odpowiedzi.

Jeśli bym jej nie znał - wszak nikt nie wie wszystkiego, a mądrością godną Starożytnych jest formuła "wiem, że nie wiem" - postarałbym się skierować go do osoby, która wie więcej i nie uważałbym tego za dyshonor dla Mnie. Ale cóż- Olaf dostał ochrzan i za to, że wypytuje się o takie rzeczy młodej, dość nowej grupy Asatru, zamiast pytać tych, którzy istnieją od dziesięcioleci. Gdybym natomiast podejrzewał, że ktoś zadaje te pytania, aby rozpocząć prowokację, to pozwoliłbym na pytanie i odpowiedź, zaś wycinał dopiero późniejsze wpisy, gdyby były one złośliwe i nie zawierały wdzięczności za udzieloną odpowiedź. Wtedy złośliwy pytający zdemaskowałby się sam, nie narażając odpowiadającego na zarzut, że niewiele wie i co gorsza, nie chce się dowiedzieć, skoro nie chce odpowiadać.

Niemniej warto również wiedzieć, jak krętymi ścieżkami zmierza czasem duch ludzki na drodze do POZNANIA (i nie chodzi Mi o piękne miasto o tej nazwie :). Ja sam np. parę ciekawych szczegółów dotyczących Bitwy Warszawskiej dowiedziałem się od Amerykanina, Irlandczyka mieszkającego w Wielkiej Brytanii (a więc odciętego od swojej kultury np. w szkole) nauczyłem podstaw języka gaelickiego (które sam znam w stopniu hmmm bardzo ograniczonym, zwłaszcza że od sporego czasu nie odświeżałem tej wiedzy), pomagałem znajomej swoją wiedzą z geologii (teraz takich rzeczy uczą w szkołach średnich zamiast miast, rzek i krajów - masakra), choć nigdy zbyt dobry z tego przedmiotu nie byłem. Nie powinno być zatem niczym dziwnym, iż Skandynaw (Szwed, którego rodzice wyjechali do Norwegii) przebywający czasowo w Polsce na kontrakcie, o Asatru chciał się dowiedzieć od Polaków. Mówił, że zawsze szanował i szanuje nasz Naród. Zresztą to nie jest tak, że w Norwegii czy Szwecji na każdym rogu stoi Asatryjczyk, gotowy wręczyć przechodniowi ulotki na temat podstaw wiary :) - coś takiego robią przedstawiciele innego, wcale nie pogańskiego, wyznania :) - i czasem ciężko trafić na grupę, od której można by się czegoś dowiedzieć.

Ulf napisał(a):
Ciesze sie rowniez ze niczym innym jak plotkami okazaly tez wiesci o klopotach zdrowotnych
zwiazanych z nieumiejetnym stosowaniem magii seidhr.

Problem plotek bardzo Mnie martwi, Ulfie. W środowiskach pogańskich, szczególnie wśród rekonstrukcjonistów, nie powinno być miejsca na plotki, zwłaszcza, że wszelkie nieporozumienia można wyjaśnić z osobą zainteresowaną - czy to przez internet, czy przez telefon, czy też na żywo, w cztery oczy. Do tego zawsze namawiałem, namawiam i będę namawiał osoby, które znam. Plotki nie przynoszą nikomu chwały i - nawet gdyby były prawdą - obciążają plotkarza mianem niehonorowego i niegodnego. A że są nieprawdą, więc powodują wprowadzenie w błąd odbiorcy, np. Ciebie. Powodują także ripostę i "obieg wtórny" - osoba, do której dotarły plotki, zrobi często wszystko, aby obgadać plotkarza, gdzie się da, choćby informując innych, że jest plotkarzem. Zawsze je tępiłem, tępię i będę tępił. Jak Ci już napisałem - gdybym znał plotki o Tobie, dałbym Ci znać. Dlatego cieszę się,że nie dajesz już wiary plotkom, które do Ciebie dotarły i jeszcze raz doradzam Ci, abyś nie traktował poważnie takich bzdur, jeśli kiedyś znowu je otrzymasz, bo szkoda na to Twojego zdrowia, szczególnie jeśli powodują one w Tobie zmartwienie. Lepiej od razu przekaż je osobie, której dotyczą, aby mogła je sprostować albo po prostu wyrzuć do kosza. Osoby, które takowe Ci przekazują, nie życzą dobrze ani Tobie, ani Mi, ani innym Osobom. Ich zamierzeniem jest wprowadzenie odbiorcy w błąd i ośmieszenie go w ten sposób w oczach innych ludzi, jeśli podzieli się on z nimi plotkami. Ostatnio wśród pogan zauważyłem pozytywny trend w kierunku pojednania i zgody, mam więc nadzieję, że będzie on się dalej rozwijał. A wspomnienia ze Ślęży, jak najbardziej, były miłe. Nie wiem, czy dam radę przyjechać w tym roku, bo mam bardzo dużo pracy...

Pozdrawiam!!
w.

_________________
"Czcimy Swaroga, Świętowita,
Czcimy zasadę czynną Świata,
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata" (A. Wacyk)

gg: 571717


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 16:33 
W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak jeszcze raz napisac , ze sie ciesze - tym razem z tego, ze wiele spraw widzimy podobnie i w wielu rzeczach sie zgadzamy, Krzysztofie :)

z asatryjskim pozdrowieniem -Ar ok Fridhr! ,
Ulf :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 18:55 
Szerszen napisał(a):
Gungnir nia nie jest, wiec sprawy nie ma. Zadna pojedyncza runa nie jest runa smierci. Kazda w sobie zawiera i elementy pozytywne i negatywne - ich umiejetne laczenie jest wlasnie sztuka.
Gungnir wyslany w prezencie na urodziny, ma zdecydowanie charakter daru i okazania szacunku (w koncu wlocznia to bron oznaczajaca rowniez pozycje wladcy). Jesli Twoi doradcy Cie zwiedli, to miej pretensje do nich, nie do darczyncow..

No wlasnie wszystko ma dwie strony. Poniewaz publicznie asatryjczycy oglosili ze nie maja do mnie szacunku to chyba gungira nie mozna jednak potraktowac jako okazania szacunku. :lol: Bylabym w stanie sie zgodzic z toba gdybym nie znala sytuacji ale trzeba ten prezent umiescic w odpowiednim kontekscie. Wtedy wszystko staje sie jasne. Ale nie ma sensu ciagnac na ten temat dyskusji. Nie jest moim celem przekonywywanie wszystkich do swoich racji. Tez mowie wprost i dlatego zapytalam sie otwarcie o to. Odpowiedzi ciagle jeszcze wlasciwie nie dostalam (chyba ze przegapilam bo czytam i pisze posty w pospiechu) ale to tez pewnego rodzaju odpowiedz.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: poniedziałek, 31 maja 2010, 20:38 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Szerszeń:
Cytuj:
To teraz zwróć łaskawie uwagę, z jakim przyjęciem się spotkało od Ulfa (tak wiem, że tu i inne relacje wchodzą w grę) i ode mnie nastawienie antychrześcijańskie jakie wybijało z tez stawianych przez Asatru Śląsk.

Nie zamierzam w tym miejscu dyskutować o tym, co robisz Ty czy Ulf czy ktokolwiek inny. Rozmawiam o zasadach i wartościach w sposób ogólny, dlatego w przykładach posłużę się swoją osobą, żeby nikt nie mógł mieć pretensji.
Cytuj:
To się wcale nie kłóci z tym co napisał Ulf. Nie implikuje też uniwersalizmu.

Wręcz przeciwnie :wink:
Cytuj:
To ja oceniam czy moje postępowanie będzie właściwe i honorowe - i to jest pierwszy próg oceny.
Ocenia to również najbliższa mi grupa, pod kątem skutków dla niej - i to jest kolejny próg oceny.
Ale oceniają to i... pozostałe grupy - pod kątem skutków dla nich.

A co w przypadku, gdy ja i moja grupa uważamy nazizm za honorowy, a większość innych ludzi jest odmiennego zdania?
W jaki sposób ustalić, kto ma rację i jak należy postępować?
Cytuj:
Świat nie jest czarno-biały i życie pokazuje, że czasami wybiera się wręcz między rozwiązaniem bardziej lub mnie honorowym a nie jedynie honorowym i niehonorowym

Z tym się zgadzam, ale w dyskusji łatwiej nam będzie zastosować pewne uproszczenia. Dlatego też wybrałam przykład z nazizmem, bo jest wyraźny.

Ulf:

Cytuj:
Nie wiem co oznacza pojecie "rzeczywiscie honorowe" . To co TY uznajesz za honorowe?

Na potrzeby tej dyskusji mogę przyjąć uproszczoną definicję, którą podałeś na początku tego wątku:

HONOR - jest podstawowa wartością w życiu - przede wszystkim rozumiany jako godność osobista.i dobre imię. (...) Każdy powinien szanować godność drugiej osoby, ale jednocześnie dbać o własny honor i dobre imię.

Jak dla mnie brzmi to uniwersalistycznie. Szczególnie słowa: każdy powinien szanować godność drugiej osoby. Jak każdy to każdy. Jak szanować godność drugiej osoby, to każdej drugiej osoby, a nie tylko ze swojej grupy.

Cytuj:
Bo jesli jestes neonazistka i uwazasz ze tepienie parchow i pedalow jest sluszne i chwalebne - to wlasnie tak wtedy jest. Dla Ciebie i Twojej grupy.

:shock: Zatem mogę tępić innych ludzi i uznasz mnie za osobę honorową? Nie będzie Ci przeszkadzać, że znęcam się nad niewinnymi?
Cytuj:
Niektore pojecia moga sie pokrywac np. odpowiedzialnosc za slowa i czyny, a niektore byc zupelnie przeciwstawne np. uzywanie przemocy.

Jeśli mamy się dogadać ( a do tego generalnie służy ludziom język), to musimy w sposób zbliżony interpretować różne pojęcia. Oczywiście będą między nami różnice, ale nie mogą przekroczyć pewnego progu krytycznego np. gościnnością można nazwać poczęstowanie gościa herbatą z krakersem albo poczęstowanie go obiadem, ale nie można uznać za gościnność zatrzaśnięcia przed kimś drzwi.
Tak więc zanim będziemy rozmawiać o honorze, gościnności etc. musimy ustalić przynajmniej zarys wspólnej definicji i jej się trzymać. Bo jeśli Ty masz inna definicję tego słowa niż ja, to żadne porozumienie nie jest możliwe, tak jak nie dogadają się osoby mówiące dwoma zupełnie różnymi językami.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 14:04 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Szerszen napisał(a):
Ale zapewne Wiccanie mają swoją pokrętną logikę. To też o nich co nieco mówi.


Mozesz rozwinac te mysl? Poczulem sie dotkniety, szczegolnie, ze wypowiadasz sie na temat o ktorego kontekscie masz nikle pojecie z tego co wiem. Na przyszlosc byloby dobrze, gdyby na tym forum nie padaly takie slowa, niezaleznie od sciezki.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 14:21 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 01:27
Posty: 139
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Hajdamaka napisał(a):
Szerszen napisał(a):
Ale zapewne Wiccanie mają swoją pokrętną logikę. To też o nich co nieco mówi.


Mozesz rozwinac te mysl? Poczulem sie dotkniety, szczegolnie, ze wypowiadasz sie na temat o ktorego kontekscie masz nikle pojecie z tego co wiem. Na przyszlosc byloby dobrze, gdyby na tym forum nie padaly takie slowa, niezaleznie od sciezki.


Ja również uważam to stwierdzenie za obraźliwe, choć Wiccaninem NIE jestem; szanuję wszystkie wyznania i nie podoba Mi się, gdy któreś jest obrażane. Nawet islamu nie obrażam, choć nie jestem szczególnie tolerancyjny wobec tej religii (z wyjątkiem odmiany tatarskiej i pokrewnych, więc alewitów itp., które są umiarkowane i rozsądne). Wypowiedź Szerszenia to typowe "ad personam" w stylu "a Wy wszyscy jesteście głupi i macie wszy jak ruskie czołgi", tyle że z użyciem łagodniejszych słów. Słowo "zapewne" niczego tutaj nie zmienia, kontekst jest oczywisty; chodzi o zdegradowanie wiccańskich poglądów, wiary i sposobu myślenia poprzez określenie ich jako "pokrętne".
Oczywiście Szerszeniowi może się nie podobać logika Wiccan, ale niech to jakoś rozsądnie uzasadni, a nie atakuje w taki sposób.

_________________
"Czcimy Swaroga, Świętowita,
Czcimy zasadę czynną Świata,
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata" (A. Wacyk)

gg: 571717


Ostatnio edytowano wtorek, 1 czerwca 2010, 14:23 przez wlasnowierca, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 14:21 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Popieram Kota, myślę że bardzo częstą przyczyną eskalacji konfliktów są uogólnienia od konkretnych osób do całych grup które nie uczestniczą w dyskusji ;)

Poprostu dobra rada, nie robić tak bo po co :mrgreen:

A jesli już przy włóczniach jesteśmy i dochodzeniu co to być może mogło znaczyć to wiecie.. bo ten.. włócznia to symbol falliczny.. ja nie wiem co Ulf chciał w ten sposób Agni zaproponowac, albo jakie uczucia wyrazić, ale dociekać można długo ;)
Proponuje przestać zanim nas poniesie fantazja na błękitny przestwór oceanu :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 17:33 
Mohegan napisał(a):
Popieram Kota, myślę że bardzo częstą przyczyną eskalacji konfliktów są uogólnienia od konkretnych osób do całych grup które nie uczestniczą w dyskusji ;)

Ja sie juz przyzwyczailam do tego ze niektorzy jada po Wicca i nawet nie zwracam na to uwagi. bylo tego swego czasu tak duzo ze chyba sie uodpornilam.

Mohegan napisał(a):
A jesli już przy włóczniach jesteśmy i dochodzeniu co to być może mogło znaczyć to wiecie.. bo ten.. włócznia to symbol falliczny.. ja nie wiem co Ulf chciał w ten sposób Agni zaproponowac, albo jakie uczucia wyrazić, ale dociekać można długo ;)

:lol: Dzieki Moheganie za to. Mamy juz trzy mozliwe interpretacje. Chwala bogom ze do tego pojedynku w kisielu nigdy nie doszlo. :lol:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 19:31 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Przepraszam za zbyt ogólną wypowiedź o Wiccanach. Wynikła ona z dość ogólnej a również obraźliwej, bo poddającej w wątpliwość nasze stosowanie się do zasad honorowych przynajmniej w moim odczuciu wypowiedzi Agni o Asatryjczykach.

agni napisał(a):
Poruszylam ten temat bo ciekawa bylam jak to sie ma do sprawy honoru asatryjskiego. W pewien pokretny sposob dowiedzialm sie tego czego chcialam sie dowiedziec i mysle ze nie ma sensu tego przedluzac.


Ponieważ Agni sama się przyznaje do pokrętnych sposobów, a jest przedstawicielką Wiccan ... Jeśli poczuliście się obrażeni/urażeni, przepraszam. Użyłem w istocie zbyt ogólnego pojęcia, a powinienem skierować te słowa ad persona a nie ad religio.

Amvaradel napisał(a):
Cytuj:
Cytuj:
Bo jesli jestes neonazistka i uwazasz ze tepienie parchow i pedalow jest sluszne i chwalebne - to wlasnie tak wtedy jest. Dla Ciebie i Twojej grupy.

:shock: Zatem mogę tępić innych ludzi i uznasz mnie za osobę honorową? Nie będzie Ci przeszkadzać, że znęcam się nad niewinnymi?


Odpowiem nieco za Ulfa
Będzie, bo moje postrzeganie honoru jest inne i zareaguję zgodnie z nim.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 21:59 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
Wątek nazwany Asatru FAQ, nie wiedzieć kiedy przerodził się w Asatru F..k U. Z początku ciekawa i merytoryczna dyskusja przerodziła się w potok bzdur, nie mający nic wspólnego z tematem, pranie brudów i ogólnie jeden wielki syf.
Nie zliczę ile razy już to widziałem na tym forum.

_________________
Wiedz że mając przyjaciela, często go odwiedzać należy: droga zielskiem i drzewem zarośnie , jeśli ustawnie chodzić nie będziesz.

Havamal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 22:08 
Q.E.D

:mrgreen:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 22:12 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
Popieram Fenrira. Również mi niezbyt podoba się to, co dzieje się w tym temacie.

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 23:03 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
A więc wróćmy do meritum :wink:

Szerszeń:
Cytuj:
Odpowiem nieco za Ulfa
Będzie, bo moje postrzeganie honoru jest inne i zareaguję zgodnie z nim.

Ok, zakładam, że Ulf się z Tobą zgadza :wink:
Zatem będzie Wam przeszkadzać mój nazizm. Bardzo mnie to cieszy*, tylko że nie pasuje to nijak do głoszonego wcześniej relatywizmu moralnego. Czyżbyś chciał mi narzucać Swoje poglądy? :wink:

* W tym wątku mam pewne rozdwojenie jaźni :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 23:48 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
Amvaradel napisał(a):
.
Czyli jeśli należę do grupy neonazistowskiej, która zgadza się co do tego, że czynem chwalebnym i honorowym jest tępienie Żydów i homoseksualistów, to takie działanie jest rzeczywiście honorowe?



to, że ktoś uważa swoje czyny za honorowe, nie oznacza iż takie w istocie są. Jeżeli ktoś postępuje honorowo i godnie, trudno mu zarzucić iż tak nie jest. Bynajmniej nie uczyni tego osoba honorowa, obojętnie do jakiej grupy będzie należała.

Jak widzisz , choć każdy ma swoją definicję honoru, istnieje on jako ponad czasowa, uniwersalna wartość, którą ciężko zamykać w sztywne ramy pojęciowe, natomiast jest ona wykrywalna empirycznie i niemal bezbłędnie rozpoznawalna.

Amvaradel napisał(a):
. Zatem będzie Wam przeszkadzać mój nazizm. Bardzo mnie to cieszy*, tylko że nie pasuje to nijak do głoszonego wcześniej relatywizmu moralnego. Czyżbyś chciał mi narzucać Swoje poglądy?


Jako że to ode mnie wyszło w tej dyskusji pojęcie relatywizmu moralnego w Asatru, już spieszą by sprostować.

Nie chodziło mi bynajmniej by ów relatywizm odnosić tylko do wartości jaką jest honor, lecz raczej do całej północnej moralności. Przytoczone na początku dziewięć cnót pełnią funkcję raczej intuicyjną, nie zaś nakazową. Innymi słowy nie mówią one , którą drogą należy pójść, tylko pozwalają się domyślać,którą, dokąd zajedziemy, pozostawiając nam wybór. Stąd wspomniany relatywizm - z braku jasno określonego dobra i zła. To co w jednej sytuacji może być dobre w innej wcale nie musi i na odwrót. Ów relatywizm jest cechą wielu dawnych religii i kultur, nie tylko Europejskich.

teraz uważaj ; dziewięć cnót nie jest nakazem boskim, nie ma przeciwwskazań by ich nie przestrzegać, nigdzie nie jest powiedziane że łamiąc je człowiek naraża się "bozi" i " bozia" się gniewa ( aczkolwiek "historia" zna takie przypadki ) Lecz jednocześnie , żyjąc zgodnie z tymi zasadami , zbliżamy się do bogów, oddajemy im cześć , zaś przede wszystkim zyskujemy uznanie i pochwałę współczesnych i potomnych.

_________________
Wiedz że mając przyjaciela, często go odwiedzać należy: droga zielskiem i drzewem zarośnie , jeśli ustawnie chodzić nie będziesz.

Havamal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 00:11 
Szerszen napisał(a):
Przepraszam za zbyt ogólną wypowiedź o Wiccanach. Wynikła ona z dość ogólnej a również obraźliwej, bo poddającej w wątpliwość nasze stosowanie się do zasad honorowych przynajmniej w moim odczuciu wypowiedzi Agni o Asatryjczykach.

Nie byla to ogolnikowa wypowiedz. Najpierw zapytalam sie jak sie wszyscy asatryjczycy i nie tylko asatryjczycy odnosza do zjawiska o ktorym pisalam i honoru a potem zadalam to pytanie tylko Ulfowi. Spodziewalam sie roznych odpowiedzi bo zakladam ze asatryjczycy tez moga miec swoje zdanie i nie musza wszyscy ze soba sie zgadzac. Jak widzisz zupelnie nie uogolniam a tym samym obrazanie wszystkich asatryjczykow wcale nie bylo moja intencja. Zreszta nawet obrazanie tych ktorzy bardzo mocno mnie obrazali sewgo czasu, nie bylo moja intencja - jak juz powiedzialm moje pytanie wynika z ciekawosci. Jakos nie wkladalam ciebie do tej pory do tego samego worka co innych asatryjczykow z czescia ktorych sie swietnie dogaduje a z czescia ktorych nie dogaduje sie zupelnie.

Szerszen napisał(a):
Ponieważ Agni sama się przyznaje do pokrętnych sposobów, a jest przedstawicielką Wiccan ... Jeśli poczuliście się obrażeni/urażeni, przepraszam. Użyłem w istocie zbyt ogólnego pojęcia, a powinienem skierować te słowa ad persona a nie ad religio.

Nie zrozumiales mnie. Mialam na mysli ze to wy w bardzo pokretny sposob daliscie mi odpowiedz. BTW, pisze 'wy' ale ciagle nie wkladam wszystkich asatryjczykow do tego samego worka.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 00:15 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): poniedziałek, 5 października 2009, 01:27
Posty: 139
Lokalizacja: Warszawa/Gdańsk
Fenrir napisał(a):
Nie chodziło mi bynajmniej by ów relatywizm odnosić tylko do wartości jaką jest honor, lecz raczej do całej północnej moralności. Przytoczone na początku dziewięć cnót pełnią funkcję raczej intuicyjną, nie zaś nakazową. Innymi słowy nie mówią one , którą drogą należy pójść, tylko pozwalają się domyślać,którą, dokąd zajedziemy, pozostawiając nam wybór. Stąd wspomniany relatywizm - z braku jasno określonego dobra i zła. To co w jednej sytuacji może być dobre w innej wcale nie musi i na odwrót. Ów relatywizm jest cechą wielu dawnych religii i kultur, nie tylko Europejskich.


Ale to nie jest relatywizm. Relatywizm to stwierdzenie, że nie ma wartości słusznych i niesłusznych, albo że każda jest dobra, czy że zależy to od indywidualnej oceny. Jeśli mamy natomiast WSKAZÓWKI, które pokazują nam CEL, do którego możemy, choć nie musimy dojść - to nie jest to relatywizm, tylko raczej aprioryczna metoda dotarcia do _obiektywnej_ (przynajmniej w sensie kulturowym) wiedzy na temat etyki. Etyka nie musi być wyłożona jak w Dekalogu, może być zamieszczona w postaci wskazówek sugerujących, co jest dobre, a co nie. Jesli juz, to możemy mówić o relatywizmie kulturowym, czyli: co jest słuszne dla asatryjczyków, niekoniecznie musi być dla chrześcijan, muzułmanów czy konfucjanistów i vice versa. Ale poruszając się na płaszczyźnie kultury nordyckiej nie można tu stwierdzić relatywizmu, a w każdym razie Ja go nie widzę; kultura ta miała pewnie - obiektywne dla należących do niej jednostek - wartości, które były wyrażane i propagowane za pomocą hmmm sag uświadamiających i wyjaśniających sens, a nie nakazów na zasadzie "rób tak i tak, bo Bóg Ci każe". Przyznam, że z tego właśnie powodu wolę Havamal niż Dekalog- bo Havamal wyjaśnia, co i dlaczego należy robić, zamaist posługiwać się wyłącznie Bojaźnią Bożą, co ma miejsce w Dekalogu.
Jeśli chodzi o nakazy boskie - to z tego co się orientuję - a Eddę czytałem wiele razy - np. w Grimnismal zostało pokazane, co spotyka tych, którzy nie przestrzegają zasady gościnności (skutkiem niegościnności był tam gniew Odyna i kara śmierci wymierzona złoczyńcy, który porywał i torturował swoich gości). W Havamal zostało to również ujęte w wielu miejscach.
Pozdrawiam,
w.

_________________
"Czcimy Swaroga, Świętowita,
Czcimy zasadę czynną Świata,
Co w mózgu mędrca, w ziarnku żyta,
W jądrze atomu, w pyłku kwiata" (A. Wacyk)

gg: 571717


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 01:48 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
wlasnowierca napisał(a):
Ale to nie jest relatywizm. Relatywizm to stwierdzenie, że nie ma wartości słusznych i niesłusznych, albo że każda jest dobra, czy że zależy to od indywidualnej oceny.


Niestety nie mogę się z tobą zgodzić, bynajmniej do końca. Relatywizm nie wyklucza pojęcia dobra i zła, bynajmniej. Prawie każdy czyn może być zarówno dobry jak i zły w zależności od sytuacji w jakiej go dokonujemy. indywidualna ocena nie ma tu nic do rzeczy, gdyż odnosimy się tu do kultury w jakiej żyjemy. Gdyby ktoś uznał iż nie ma hierarchii wartości a pojęcie dobra i zła zależy od jego indywidualnej oceny, uznał bym go za jednostkę niedorozwinięta do życia w społeczeństwie, w najlepszym przypadku przechodzącą bunt młodzieńczy w najgorszym za psychopatę.

Kultury nordyckiej już nie ma jako takiej, nie zamierzam jej wskrzeszać za pomocą sag czy pieśni a jedynie rekonstruować pewien system wartości i wierzeń po to by przenieść go w dzisiejsze realia. Surowe i silne wartości północy trzeba pogodzić z obecną rzeczywistością, zamiast zapuszczać brodę i marzyć o ubiciu Fafnira ;)


wlasnowierca napisał(a):
Jeśli chodzi o nakazy boskie - to z tego co się orientuję - a Eddę czytałem wiele razy - np. w Grimnismal zostało pokazane, co spotyka tych, którzy nie przestrzegają zasady gościnności (skutkiem niegościnności był tam gniew Odyna i kara śmierci wymierzona złoczyńcy, który porywał i torturował swoich gości). W Havamal zostało to również ujęte w wielu miejscach.
Pozdrawiam,
w.

Skoro znasz Grimnismal, na pewno uda Ci się, przypomniawszy ją sobie w całości, zrozumieć na czym polega relatywizm moralny północy.

_________________
Wiedz że mając przyjaciela, często go odwiedzać należy: droga zielskiem i drzewem zarośnie , jeśli ustawnie chodzić nie będziesz.

Havamal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 09:55 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
O ile w wypadku nazizmu czy torturowania gości, jakość etyczna takiego czynu jest dość prosta do określenia, o tyle są sytuacje, które nie będąc skrajnymi wymagają samodzielnych decyzji.

Błędem jest rozpatrywanie całego zbioru zachowań jedynie na podstawie obserwacji "warunków brzegowych" a jak do tej pory jedynie te Was interesują.

Przykładowo - żebrak prosi o datek, ja nie dam
- jedna osoba stwierdzi, że jest to niewłaściwe, bo mam możliwość i posiadam więcej niż on, a wszak hojność też jest zalecana
- inna stwierdzi, że jest to słuszne, bo dbam o swój majątek i mojej rodziny a on pewnie wyda na alkohol lub narkotyki

Oba argumenty stoją w zgodzie z zaleceniami eddaicznymi (bo nie tylko Grimnismal się tu liczy)

Oczywiście może być jeszcze kilka argumentów zarówno za jak i przeciw danemu postępowaniu.
To dość prosty przykład, ale mniej więcej "ze środka" spektrum i pokazuje nawet nie tyle relatywizm samego postępowania (mój wybór jest dla mnie słuszny i nie podlega dla mnie dyskusji) ile relatywizm jego odbioru przez inne osoby.

Fenrirze... idę zgolić brodę. :lol: :lol: :lol: ale marzenia zostaną.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 12:15 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Ulf, Fenrir, Szerszeń, ja jeszcze do tego nazizmu który poruszyła Amvaradel wrócę. co prawda to tylko przykład, ale chciałbym żebyście mnie sprostowali czy dobrze rozumuję.

Mamy więc dwie grupy:
1. Łysych nazioli hailujących do Odyna, palących swastyki i śpiewających piosenki o mordownaiu pedałów i paleniu Żydów.
2. Rozgarniętą bardziej rodzinę, kóra trzymając czystosc swojej wiary i oddając czesc nordyckim bogom pozostaje sam w sobie tolerancyjna i z szacunkiem podchodzi do innych ścieżek.

Dla grupy nr 1 honorowym postępownaiem i godnym pochwąły będzie napierd...enie kolesi wychodzących z pedalskiego klubu.

Dla grupy nr 2 takie zachowanie będzie oznaką dyshonoru i będzie godne potępienia.

To ogarniam, tylko teraz tak:
Rozumiem że uważacie, że każda grupa ma swoje podejście do honoru i etyki. I że dla nazioli takie zachowanie jest honorowe, a dla grupy normalnej nie jest. Jednak honor grupy normalnej wymaga by takim zachowaniom przeciwdziałać, co nie zmienia faktu że dalej uznajecie, że naziole postępują (według swoich norm) honorowo.

Czy dobrze rozumiem że relatywizm moralny własnie lezy tutaj? Uznajecie że każda grupa ma dla siebie swój zestaw zachowań i norm etycznych, i że one sa dla niej prawdziwe, ale jeśli bezpośrednio wchodza wam że tak powiem w drogę to przeciwdziałacie im (jesli wam się wpierdziela w że tak powiem "kompetencje honorowe).

Mam nadzieję że nie zamotałem za bardzo i że mnie można zrozumieć.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 12:32 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Asus - w Twoim podejsciu jest blad. Nie wiem czy Ty sie mylisz, czy ja po prostu nie ogarniam takiego relatywizmu honoru. Bo jezeli przyjac definicje ktora Ty podales, to wszystko jest honorowe o ile dana grupa to uzna - np. mordowanie ludzi we snie, okradanie, gwalcenie dzieci czy chociazby napadanie na jednego "pedala" w pieciu i kopanie go do nieprzytomnosci. Jezeli uznamy, ze dana grupa moze nazywac takie zachowania honorowymi to zaprzeczymy tym samym istnieniu honoru, ktory wyroznia sie tym, ze w danej cywilizacji stanowi w miare stabilny kodeks, nieznacznie zmieniajacy sie wraz ze zmiana cywilizacji (np. odchodzenie od pojedynkow, za to rozciaganie pojecia honoru na kobiety w naszym kregu kulturowym).
Mozna uznac, ze taki relatywizm ma prawo istniec w odrebnych kregach kulturowych (np. dla pewnych spolecznosci honorowe jest spalenie twarzy kobiety, dla naszego kregu kulturowego nie miesci sie to w definicji kodeksu honorowego), ale na bogow, nie w jednym kregu kulturowym.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 12:37 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Asus napisał(a):
Mamy więc dwie grupy:
1. Łysych nazioli hailujących do Odyna, palących swastyki i śpiewających piosenki o mordownaiu pedałów i paleniu Żydów.
2. Rozgarniętą bardziej rodzinę, kóra trzymając czystosc swojej wiary i oddając czesc nordyckim bogom pozostaje sam w sobie tolerancyjna i z szacunkiem podchodzi do innych ścieżek.

Dla grupy nr 1 honorowym postępownaiem i godnym pochwąły będzie napierd...enie kolesi wychodzących z pedalskiego klubu.

Dla grupy nr 2 takie zachowanie będzie oznaką dyshonoru i będzie godne potępienia.

To ogarniam, tylko teraz tak:
Rozumiem że uważacie, że każda grupa ma swoje podejście do honoru i etyki. I że dla nazioli takie zachowanie jest honorowe, a dla grupy normalnej nie jest. Jednak honor grupy normalnej wymaga by takim zachowaniom przeciwdziałać, co nie zmienia faktu że dalej uznajecie, że naziole postępują (według swoich norm) honorowo.

Czy dobrze rozumiem że relatywizm moralny własnie lezy tutaj? Uznajecie że każda grupa ma dla siebie swój zestaw zachowań i norm etycznych, i że one sa dla niej prawdziwe, ale jeśli bezpośrednio wchodza wam że tak powiem w drogę to przeciwdziałacie im (jesli wam się wpierdziela w że tak powiem "kompetencje honorowe).

Mam nadzieję że nie zamotałem za bardzo i że mnie można zrozumieć.


Mniej więcej tak. Przeciwdziałamy również jeśli nie wchodzą bezpośrednio - vide choćby dyskusja o antychrześcijańskich sformułowaniach w wypadku statutu Asatru Śląsk. Po prostu są zachowania, które są przeze mnie (mimo wszystko jestem osobnym bytem niż grupa Ulfa), negowane jako niezgodne z pewnym etosem i zasadami jakimi powinno się cechować Asatru. Są grupy, które widzą to inaczej - ale to włąśnie jest relatywizm.
Ja nie chcę aby Asatru było kojarzone z neonazistowskimi brunatnymi koszulkami. Są niestety grupy, które chcą się pod Asatru podpinać, mając takie przekonania. Dla mnie nie są, bo zwyczajnie nie zachowują podstwowej zasady - wolności ścieżki życia. Jak ktoś chce być chrześcijaninem, homo, etc. niech będzie. Póki mi nie każe wierzyć, że jego droga jest lepsiejsza, ma wolność - chyba, że robi coś moim zdaniem źle - wtedy mam prawo też reagować.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 13:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Hajdamaka napisał(a):
Mozna uznac, ze taki relatywizm ma prawo istniec w odrebnych kregach kulturowych (np. dla pewnych spolecznosci honorowe jest spalenie twarzy kobiety, dla naszego kregu kulturowego nie miesci sie to w definicji kodeksu honorowego), ale na bogow, nie w jednym kregu kulturowym.


A co w tym dziwnego? Przecież własnie w ten sposób między innymi z jednego kręgu kulturowego wyodrębniają się dwa inne. Przez różnicę w poglądach i interpretacji praw. Jak schizma w kościele katolickim.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 13:52 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
A w Asatru każda rodzina może być całkowicie odmienna od drugiej.

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 13:55 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ale my mowimy o blisko powiazanej grupie-o asatru, ktora dodatkowo wywodzi sie z jednego kregu kulturowego.

Niemozliwoscia jest, aby dla takiej grupy kopanie lezacego bylo zarazem honorowe i niehonorowe. Mozna mowic jedynie o odmiennej interpretacji celow, zalozen (gdyz tego kodeks honorowy nie okresla szczegolowo, a tylko bardzo ogolnie), ale nie o realizacji (gdyz kodeks honorowy tym sie zajmuje). Oczywiscie, dzis kodeks honorowy ulegl mocnemu rozluznieniu (osobiscie uwazam to za postep, tluczenie sie po twarzy za nieustapienie miejsca uwazam za glupote), ale nie zmienia to faktu, ze podstawowe reguly sa niezmiennie od wielu lat.

PS: Dla wiccanina i asatryjczyka oraz chrzescijanina europejskiego honor w gruncie rzeczy powinien oznaczac mniej wiecej to samo.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 14:27 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Hajdamaka napisał(a):
PS: Dla wiccanina i asatryjczyka oraz chrzescijanina europejskiego honor w gruncie rzeczy powinien oznaczac mniej wiecej to samo.


Już tutaj widzę rażącą niezgodność. Filozofia chrześcijańska jest daleko inna od asatryjskiej czy wiccanskiej, chociażby z tego powodu ze honorowe jest tu nadstawianie drugiego policzka, podczas gdzie indziej mogłoby to byc nazwane tchórzostwem. Gdzie tu jednolitość?

Podobnie i w covenach są duże różnice jeśli idzie o to co jest honorowe a co nie. Nawet w tematach tego o czym się mówi a o czym nie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 14:30 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
I stad pojedynki sankcjonowane w ultrakatolickich korporacjach studenckich? ;) Honor jest pojciem sztucznym, wprowadzonym przez konkretna cywilizacje i obowiazujacym na jej terytorium. Dlatego, wbrew temu co glosi chrzescijanstwo jako religia, zasady honoru dla chrzescijan Europejczykow byly takie same jak dla niechrzescijan (o ile w czasach rozkwitu idei honoru mozna bylo takich spotkac w danym kregu kulturowym).

Koweny zajmuja sie honorem wewnetrznym (cos jak mafia :P), ale nie upowaznia to ich do przenoszenia zasad wewnetrznych na zasady zewnetrzne. Tym sie charakteryzuja spolecznosci ukryte. Przykladowo - wyjawienie zbyt duzej ilosci informacji moze byc uznane za niehonorowe w ujeciu honoru wewnetrznego, ale nie zewnetrznego. Opuszczenie przyjaciol, kiedy potrzebuja wsparcia bedzie niehonorowe rowniez w ujeciu honoru zewnetrznego.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 14:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
Tak tylko w takim razie chrześcijanin nie nadstawiający policzka jest niehonorowy, bo świadomie idzie w religię której założeń nie spełnia, a to już jest fałsz nawet w pojęciu honoru obowiązującym "na danym terytorium".

Jeśli jednak to jest takie sztywne i oczywiste, to przedstaw mi proszę, Kocie jasne obowiązujące zasady honoru. Przedstaw mi te wspólne dla wszystkich europejczyków zasady honoru :)

PS: nie wiem co rozumiesz przez nie przenoszenie zasad wewnętrznych. Bo sposób postępowania wynikający z tych zasad niby wewnętrznych - własnie odnosi się do postępowania względem środowiska zewnętrznego bardzo często. i nie wiem czym to by sie miało różnić od asatru tak naprawdę, czy to sie nazywa kowen czy to sie nazywa rodzina.

no chyba ze sugerujesz ze jako wiccanie jestesmy lepsi bo mamy dwa honory :lol:

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano środa, 2 czerwca 2010, 14:40 przez Mohegan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: /Asatru FAQ / - czyli wątek informacyjny
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 14:39 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Mysle, ze mozna uznac za podpowiedz czyny, ktore wykulczaja z towarzystwa osob honorowych wg. Polskiego Kodeksu Honorowego:
Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące:

Cytuj:
1. osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości zysku lub inne, mogące danego osobnika poniżyć w opinii ogółu;

2. denuncjant i zdrajca;

3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy;

4. homoseksualista;

5. dezerter z armii polskiej;

6. nieżądający satysfakcji za ciężką zniewagę, wyrządzoną przez człowieka honorowego;

7. przekraczający zasady honorowe w czasie pojedynku lub pertraktacji honorowych;

8. odwołujący obrazę na miejscu starcia przed pierwszym złożeniem względnie pierwszą wymianą strzałów;

9. przyjmujący utrzymanie od kobiet nie będących jego najbliższymi krewnymi;

10. kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją;

11. notorycznie łamiący słowo honoru;

12.zeznający fałsz przed sądem honorowym;

13. gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym mieszkaniu;

14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających;

15. piszący anonimy;

16. oszczerca;

17. notoryczny alkoholik, o ile w stanie nietrzeźwym popełnia czyny poniżające go w opinii społecznej;

18. ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów;

19. fałszywy gracz w hazardzie;

20. lichwiarz i paskarz;

21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;

22. rozszerzający paszkwile;

23. szantażysta,

24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia;

25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;

26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp.);

27. sekundant, który naraził na szwank honor swego klienta;

28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich podtrzymania przed sądem honorowym.


Osobiscie uwazam, ze pare punktow tego kodeksu jest mocno przestarzale i samoistnie przestaly obowiazywac. Honor nie jest pojeciem sztywnym, zmienia sie wraz z kultura. Ale przy calkowitym zrelatywizowaniu honoru przestaje on istniec jako pojecie.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 162 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL