Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest niedziela, 20 października 2019, 18:32

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 22:08 
Rutiliusie, ale co chcesz przez to powiedzieć, bo nie rozumiem?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 22:37 
Snorri Sturluson

Dla mnie był i jest bardzo ważną postacią w Asatru . Pochodził ze słynnej rodziny bohatera sag, Egilla Skallagrimssona. Ojcem był Sturla, założyciel rodu Sturlungów, o którym mówi Sturlunga Saga.W 1215 r. został wybrany na głosiciela prawa do Althingu. Była to bardzo ważna funkcja, gdyż przez kilka dni recytował z pamięci przed zebranym tłumem ówczesne przepisy prawa islandzkiego. Trzy lata później został ambasadorem w Norwegii i tu znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, która zaważyła na całym jego życiu. Mianowicie syn jednego z islandzkich wielmożów utonął w Bergen, a rodzina obarczyła odpowiedzialnością za to mieszkańców miasta. Zażądała olbrzymiego odszkodowania, co spowodowało konflikt z Islandią tak wielki, że Norwegia rozpoczęła przygotowania do wojny. Snorri zdołał jednak przekonać Norwegów, że można tę sprawę załatwić w sposób pokojowy. Jest za co go chwalić. :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 23:19 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
rawimir napisał(a):
Rutiliusie, ale co chcesz przez to powiedzieć, bo nie rozumiem?

Powiedzieć? Ja tylko pytam. Są to dwa różne typy narracji: historyczna (było tak a tak) a "antropologiczna" - Szwedzi uważali (że było tak a tak).

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 23:46 
Rutilius napisał(a):
rawimir napisał(a):
Rutiliusie, ale co chcesz przez to powiedzieć, bo nie rozumiem?

Powiedzieć? Ja tylko pytam. Są to dwa różne typy narracji: historyczna (było tak a tak) a "antropologiczna" - Szwedzi uważali (że było tak a tak).


Myślę, że to fałszywe pytanie. Nie mówię o typach narracji tylko o tym, co można uznać za fakt, a co za interpretację. To poziom bardziej podstawowy. Jeśli tego nie dostrzegasz, popełniasz błąd uznania interpretacji (zarówno w tym co nazywasz narracją historyczna jak i antropologiczną) za fakty.
Fakt jest jeden. Pan X mówił to i to. Koniec. Więcej faktów nie ma.
Odpowiedź na pytanie, jak to, co mówił pan X miało się do rzeczywistości jest już interpretacją.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 23:48 
Agni, po co walkowac w kazdym temacie to samo?
viewtopic.php?f=7&t=1127&start=120
Ja rozumiem Twoja ciekawosc - ale miej litosc prosze, ile razy mozna rozpoczynac ten sam temat od nowa? To zaczyna byc meczace...


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 23:57 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
rawimir napisał(a):
Myślę, że to fałszywe pytanie. Nie mówię o typach narracji tylko o tym, co można uznać za fakt, a co za interpretację. To poziom bardziej podstawowy. Jeśli tego nie dostrzegasz, popełniasz błąd uznania interpretacji (zarówno w tym co nazywasz narracją historyczna jak i antropologiczną) za fakty.
Fakt jest jeden. Pan X mówił to i to. Koniec. Więcej faktów nie ma.
Odpowiedź na pytanie, jak to, co mówił pan X miało się do rzeczywistości jest już interpretacją.

Ja nie pytam, jak to się miało do rzeczywistości, ale co mówił pan X! To są fakty: czy a) mówi o przekonaniach Szwedów, czy b) o historii Szwecji - to nie jest kwestia interpretacji, tylko przeczytania tekstu i ewentualnie argumentacji, jeśli są fragmenty wskazujące za jedną bądź drugą opcją. Chyba nie jest problemem odróżnić wypowiedź typu "Szwedzi uważali, że rządził ten a ten" od "Szwecją rządził ten a ten".
Nie musisz mnie uczyć elementarnej metodologii, sądzę, że tu kto inny twierdził, że moga być dwa sprzeczne fakty historyczne.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 00:12 
Rutilius napisał(a):

Ja nie pytam, jak to się miało do rzeczywistości, ale co mówił pan X! To są fakty: czy a) mówi o przekonaniach Szwedów, czy b) o historii Szwecji - to nie jest kwestia interpretacji, tylko przeczytania tekstu i ewentualnie argumentacji, jeśli są fragmenty wskazujące za jedną bądź drugą opcją. Chyba nie jest problemem odróżnić wypowiedź typu "Szwedzi uważali, że rządził ten a ten" od "Szwecją rządził ten a ten".
Nie musisz mnie uczyć elementarnej metodologii, sądzę, że tu kto inny twierdził, że moga być dwa sprzeczne fakty historyczne.

To w takim razie źle dobrałeś cytat do swojego pytania, ponieważ, to o co pytasz nie ma to większego znaczenia dla mojego wywodu.
A co do dwóch sprzecznych faktów, to pytaj autora twierdzenia o istnieniu sprzecznych faktów.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 00:26 
Ulf napisał(a):
Agni, po co walkowac w kazdym temacie to samo?
viewtopic.php?f=7&t=1127&start=120
Ja rozumiem Twoja ciekawosc - ale miej litosc prosze, ile razy mozna rozpoczynac ten sam temat od nowa? To zaczyna byc meczace...

Drogi Ulfie, kiedy tamta dyskusja miala miejsce Oxy na forum nie bylo. Twoje zdanie na ten temat znam i nie ciebie sie pytalam. Pytanie skierowane bylo do Oxy. Jesli masz dosc tego tematu to po prostu sie wylacz z tej dyskusji. Jak widac byly osoby ktore jednak cos nie cos jeszcze mialy do powiedzenia. Osobiscie wszystko co chcialam osiagnac osiagnelam - poznalam zdanie Oxy na ten temat. Zauwaz tez prosze ze tematy nie raz walkowane sa w kilku topikach a rozmowcy czesto powtarzaja to co napisali kiedy indziej. czy na prawde ciagle musisz sie mnie czepiac :(


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 00:28 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
rawimir napisał(a):
To w takim razie źle dobrałeś cytat do swojego pytania, ponieważ, to o co pytasz nie ma to większego znaczenia dla mojego wywodu.
Może dla Twojego wywodu, ale w swoim wywodzie wplotłeś wypowiedź, która dla wątku ogólnego znaczenie ma. Rozumiem, że wplotłeś niefrasobliwie.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 00:44 
Rutilius napisał(a):
rawimir napisał(a):
To w takim razie źle dobrałeś cytat do swojego pytania, ponieważ, to o co pytasz nie ma to większego znaczenia dla mojego wywodu.
Może dla Twojego wywodu, ale w swoim wywodzie wplotłeś wypowiedź, która dla wątku ogólnego znaczenie ma. Rozumiem, że wplotłeś niefrasobliwie.

Oczywiście, że nie ma, bo niczego odnosnie natury bogów nie można udowodnić w ten sposób. Ale zdaje się, ze Ty koniecznie chcesz coś mi udowodnić. Kończę tę dyskusję.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:19 
Lucky napisał(a):
Obrona jest cechą zaprogramowaną biologicznie, wspólną dla wszystkich organizmów i dotyczy niechęci do odczuwania bólu i organicznego strachu przed śmiercią.

Pojęcie ?strachu?, obojętnie czy przed śmiercią, czy przed czymś/ kimś innym zakłada świadomość. Czy według Ciebie wszystkie żywe organizmy mają świadomość?...

Lucky napisał(a):
Nawet 100 letni człowiek przykłutu do wózka, ślepy, głuchy i głęboko przekonany, że po śmierci trafi na łąki edenu lub będzie tarzał siię w rui z hordą hurys i tak nie jest w stanie zapanować nad tym podprogowym mechanizmem i ciągle chronicznie boi się śmierci.

PRZYKŁUTY do wózka??? Na litość nieboską, coś Ty mu zrobił??? :-D
Zakładasz, że każdy człowiek, w każdych warunkach boi się śmierci. Moim zdaniem mylnie zakładasz. Dlaczego? Choćby dlatego, że w niektórych przypadkach śmierć jest wyzwoleniem od niekończącego się cierpienia i bólu.

Lucky napisał(a):
Bo tak jest zaprogramowany. Nie ma tu nic do rzeczy kultura, w której dany człowiek żyje ani nie działają żadne filtry z nią związane - każdy organizm reaguje na określone bodźce w dokładnie w taki sam sposób.

Uważam, że rację w tym sporze ma jednak Hakken, nie Ty. Nie jesteśmy po prostu biologicznymi maszynami, zaprogramowanymi przez kogoś / coś raz na zawsze i już. Koncepcja Kartezjusza się przeżyła, nawet w odniesieniu do zwierząt niższych. Dzisiaj już wiemy, że nie są to po prostu automaty biologiczne, małe robociki z bardzo ograniczonym spektrum zachowań i takąż możliwością uczenia się. Jeżeli minimalizujesz, albo sprowadzasz do zera wpływ kultury, popełniasz IMHO poważny błąd w Twoim rozumowaniu.

Lucky napisał(a):
Jeżeli utrzymujesz, że Eskimos, murzyn i typowy Europejczyk inaczej reagują na obcięcie im ręki

Eee... Przecież mowa była o strachu przed śmiercią, czyż nie? Tak de facto ? rozważając rzecz ?na zimno?, można się śmierci obawiać, lub też nie. Ale w sytuacji realnego zagrożenia nie masz już czasu, żeby się nad tym zastanawiać. Po pierwsze ? skoro już o funkcjach życiowych mowa ? organizm sam sobie w takim kontekście zapodaje strzał adrenaliny niezbędny do walki / ucieczki. Mózg przestaje sobie filozofować, gdybać, rozumować i skupia się na tej jedynej czynności, resztę redukując do minimum. Po drugie ? już z życia wzięte ? zdarzyło mi się nagle i niespodziewanie ?dachować? (autko poszło do kasacji, ja ? jak widać ? nie...), czy też inną razą nagle i niespodziewanie wypier...wiastkować się razem z koniem w pełnym galopie (nikt z nas na szczęście nie poszedł do kasacji...). I w takich sytuacjach miałam co najwyżej czas na to, żeby pomyśleć : ?O, [skreślone i warczące]!? :-P, po czym było już po ptokach. Jakieś emocje pojawiły się dopiero potem, ale w krytycznym, ryzykownym momencie ? nie było ich.

Lucky napisał(a):
I just know what's hot, cute and full of magick :D

Let me guess : mystery train??? :-P

Świętosław napisał(a):
przecież wzorujecie się na postawie Wikingów - napady, rabunki były wówczas normą.

Ojjj... Napady i rabunki były wówczas normą? Nie w każdej sytuacji, zwłaszcza wśród Skandynawów. W obrębie danej społeczności takie wyskoki były bardzo surowo karane. Zresztą, ogólnie Skandynawowie mieli bardzo rozbudowane prawo, którego przestrzegania pilnowano, a którego znajomość przez poszczególne jednostki była bardzo wysoko ceniona.



agni napisał(a):
Ulf napisał(a):
Agni, po co walkowac w kazdym temacie to samo?
viewtopic.php?f=7&t=1127&start=120
Ja rozumiem Twoja ciekawosc - ale miej litosc prosze, ile razy mozna rozpoczynac ten sam temat od nowa? To zaczyna byc meczace...

Drogi Ulfie, kiedy tamta dyskusja miala miejsce Oxy na forum nie bylo.


Z jednej strony ? Ulf ma rację, jeżeli ten temat był już poruszany, a jak widać był, czego zresztą można się było spodziewać. Z drugiej strony ? jest to tylko kolejny podwątek w dyskusji toczącej się w tym temacie ? pewnie nie pierwszy i nie ostatni, choć to prawda, że pytania stawiane mi przez Agni pojawiły się tak jakby ni z gruchy ni z pietruchy... :-) Z trzeciej strony ? nawet, jeżeli wątek o czymś takim już istnieje na forum, ale jest wątkiem, który śpi sobie smacznie od jakiegoś czasu, powiedzmy od pół roku ? to, ponieważ raczej nie uprawiam internetowo-forumowej nekromancji, pewnie bym się w nim i tak nie wypowiedziała. Z czwartej strony ? niektórzy już tak mają, że zżera ich ogólna i wszechstronna ciekawość świata i ludzi. :-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 12:36 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Lucky napisał(a):
Jeżeli utrzymujesz, że Eskimos, murzyn i typowy Europejczyk inaczej reagują na obcięcie im ręki bo żyją w innych kulturach, to wybacz Hakkenie, ale po raz kolejny muszę się z tobą nie zgodzić i podsumować, że twoja wiara we wpływ kultury jest stanowczo zbyt wielka.


Nie, nie utrzymuję i zupełnie nie zrozumiałeś tego co powiedziałem. Przez chwilę nawet chciałem zacząć Ci tłumaczyć jakie są różnice pomiędzy zachowaniami instynktownymi a kulturowymi, ale przecież to i tak nie ma sensu. Ponadto doszedłem do wniosku, że jednak bawi mnie to w jak rozpaczliwy sposób starasz się uciec przed kulturą i twierdzisz, ze nie ma ona na Ciebie wpływu tylko dlatego, że stałeś się poganinem i odżegnujesz się od Polskiego mainstreamu :)

Wydawało mi się zresztą, że zgodziliśmy się zakończyć ten temat, więc nie wiem po co go drążysz. Ja tylko doprecyzowałem swoje słowa z którymi i tak się wcześniej nie zgodziłeś, więc po co robić to po raz kolejny?

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 18:07 
Oxa, dobrze wiem, że gdyby tak było, to wszyscy by się tylko mordowali na przemian, nie w tym rzecz.
Mi tylko kłóci się postawa współczesnych Asatruar z obyczajami, które panowały dawniej. Tak dla porówniania przychodzą mi na myśl dawni Krzyżacy, a Ci, co się obecnie do ich tradycji odwołują. Ile obecni Krzyżacy mają wspólnego z dawnymi? Sądzę, że tutaj jest podobnie.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 19:05 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Oxa napisał(a):
Pojęcie ?strachu?, obojętnie czy przed śmiercią, czy przed czymś/ kimś innym zakłada świadomość. Czy według Ciebie wszystkie żywe organizmy mają świadomość?...


Oxa napisał(a):
Zakładasz, że każdy człowiek, w każdych warunkach boi się śmierci. Moim zdaniem mylnie zakładasz. Dlaczego? Choćby dlatego, że w niektórych przypadkach śmierć jest wyzwoleniem od niekończącego się cierpienia i bólu.


Chcąc nie chcąc muszę przyznać, że trochę mnie poniosło. Rzeczywiście świadomość śmierci wymaga myślenia abstrakcyjnego, co z kolei wymaga świadomości nieco większej niż tej posiadanej przez pantofelka. Śmierć jest skokiem w nieznane i zwykle wzbudza strach. Czytałem kiedyś artykuł o ludziach poddających się eutanazji na promach. Dość powszechnie ulegali panice, mimo że przecież sami zdecydowali się na takie rozwiązanie. Z drugiej strony fundamentaliści potrafią się wysadzać w imię religii, co z kolei wskazuje na możliwość zdominowania strachu wynikającego z niewiadomej silnym uwarunkowaniem religijnym. Problem jest więc rzeczywiście bardziej złożony niż mi się na pierwszy rzut oka wydawało.

Oxa napisał(a):
PRZYKŁUTY do wózka??? Na litość nieboską, coś Ty mu zrobił??? :-D


Nic, on tak sam :)

Oxa napisał(a):
Uważam, że rację w tym sporze ma jednak Hakken, nie Ty. Nie jesteśmy po prostu biologicznymi maszynami, zaprogramowanymi przez kogoś / coś raz na zawsze i już. Koncepcja Kartezjusza się przeżyła, nawet w odniesieniu do zwierząt niższych. Dzisiaj już wiemy, że nie są to po prostu automaty biologiczne, małe robociki z bardzo ograniczonym spektrum zachowań i takąż możliwością uczenia się. Jeżeli minimalizujesz, albo sprowadzasz do zera wpływ kultury, popełniasz IMHO poważny błąd w Twoim rozumowaniu.


O ile sprawa podejścia do śmierci jest dyskusyjna, to w przypadku unikania bólu jako cechy wspólnej wszystkich organizmów będę się upierał. Jak najbardziej spektrum zachowań może się rozszerzać, organizmy mogą się też uczyć. Jednak za sprawę unikania bólu odpowiada mechanizm związany z odruchami bezwarunkowymi. To dzięki nim oparzona ręka gwałtownie odsuwa się od źródła ciepła w sposób zupełnie niekontrolowany. Nie ma to nic wspólnego ze świadomym działaniem ani ze strachem. To jest właśnie zaprogramowany biologicznie czynnik zwiększający prawdopodobieństwo przetrwania. Rzecz jasna może się okazać, że mechanizm ten przestaje się sprawdzać, że trzeba go odpowiednio przestawić, dostosować do istniejących warunków. Jednak jest to czasami trudne.

Oxa napisał(a):
Eee... Przecież mowa była o strachu przed śmiercią, czyż nie? Tak de facto ? rozważając rzecz ?na zimno?, można się śmierci obawiać, lub też nie. Ale w sytuacji realnego zagrożenia nie masz już czasu, żeby się nad tym zastanawiać. Po pierwsze ? skoro już o funkcjach życiowych mowa ? organizm sam sobie w takim kontekście zapodaje strzał adrenaliny niezbędny do walki / ucieczki. Mózg przestaje sobie filozofować, gdybać, rozumować i skupia się na tej jedynej czynności, resztę redukując do minimum. Po drugie ? już z życia wzięte ? zdarzyło mi się nagle i niespodziewanie ?dachować? (autko poszło do kasacji, ja ? jak widać ? nie...), czy też inną razą nagle i niespodziewanie wypier...wiastkować się razem z koniem w pełnym galopie (nikt z nas na szczęście nie poszedł do kasacji...). I w takich sytuacjach miałam co najwyżej czas na to, żeby pomyśleć : ?O, [skreślone i warczące]!? :-P, po czym było już po ptokach. Jakieś emocje pojawiły się dopiero potem, ale w krytycznym, ryzykownym momencie ? nie było ich.


Akurat nie dachowałem. Uczestniczyłem w kilku wypadkach samochodowych i innych sytuacjach mogących się skończyć tragicznie. Nie zawsze jest tak, że nie masz czasu pofilozofować :)
Co do skupiania się na kalkulacji, odpowiedniego reagowania i redukcji do minimum wszelkiej innej aktywności, to tak dzieje się dopiero po kilku takich razach. Normalnie ludzie ulegają panice. Dopiero 2-gim, trzecim razie mają już umiejętność nie ulegania jej ( zaryzykuje stwierdzenie, że wynika to z pełnego uświadomienia sobie faktu, że panika to śmierć i tylko spokój może przynieść pożądany efekt ).

Oxa napisał(a):
Let me guess : mystery train??? :-P


Kind of touch of the fairy :)

Hakken napisał(a):
Nie, nie utrzymuję i zupełnie nie zrozumiałeś tego co powiedziałem. Przez chwilę nawet chciałem zacząć Ci tłumaczyć jakie są różnice pomiędzy zachowaniami instynktownymi a kulturowymi, ale przecież to i tak nie ma sensu. Ponadto doszedłem do wniosku, że jednak bawi mnie to w jak rozpaczliwy sposób starasz się uciec przed kulturą i twierdzisz, ze nie ma ona na Ciebie wpływu tylko dlatego, że stałeś się poganinem i odżegnujesz się od Polskiego mainstreamu :)

Wydawało mi się zresztą, że zgodziliśmy się zakończyć ten temat, więc nie wiem po co go drążysz. Ja tylko doprecyzowałem swoje słowa z którymi i tak się wcześniej nie zgodziłeś, więc po co robić to po raz kolejny?


Nie musisz mi tłumaczyć różnic między zachowaniami instynktownymi a kulturowymi, bo ja je doskonale rozumiem. Z buntu i odżegnywania się od mainstreamu - jakiegokolwiek - to ja już dawno temu wyrosłem. Tak samo dawno temu wyszedłem z prądu chrześcijaństwa i moje pogaństwo nie ma z żadnym buntem nic wspólnego. Nie ukrywam, że ideologia wiccańska / druidzka bardzo odpowiada mojemu spojrzeniu na świat i nie wymaga w zasadzie żadnych korekt ani dopasowywania się. Usilnie nie przyjmujesz do wiadomości, że ludzie kierują się różnymi motywami, wyznają różne wartości. Jeżeli czyjeś wartości nie pasują do schematu kulturowego, to ten schemat przestaje mieć znaczenie i wpływ na tego kogoś. Z pasją wierzysz w to, że absolutnie cała populacja tej planety kieruje się dokładnie takimi samymi wartościami jak ty, że ma dokładnie takie same cele jak ty, że myśli jak ty ( w szczególności pochodząc z tego samego kręgu kulturowego ) i że w takim samym stopniu ulega wpływowi otoczenia. Nie przyjmujesz do wiadomości, że twoje postrzeganie świata jest tylko subiektywną alternatywą pośród niezliczonej ilości innych i że pozostali nie są kopiami Hakkena tylko zupełnie innymi jednostkami podejmującymi działania z zupełnie innych powodów. Nie możesz więc wrzucać wszystkich do jednego worka i interpretować ich zachowania i sposobu myślenia przez pryzmat własnych wartości i przekonań.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: czwartek, 5 listopada 2009, 20:08 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Nie musisz mi tłumaczyć różnic między zachowaniami instynktownymi a kulturowymi, bo ja je doskonale rozumiem. Z buntu i odżegnywania się od mainstreamu - jakiegokolwiek - to ja już dawno temu wyrosłem. Tak samo dawno temu wyszedłem z prądu chrześcijaństwa i moje pogaństwo nie ma z żadnym buntem nic wspólnego. Nie ukrywam, że ideologia wiccańska / druidzka bardzo odpowiada mojemu spojrzeniu na świat i nie wymaga w zasadzie żadnych korekt ani dopasowywania się. Usilnie nie przyjmujesz do wiadomości, że ludzie kierują się różnymi motywami, wyznają różne wartości. Jeżeli czyjeś wartości nie pasują do schematu kulturowego, to ten schemat przestaje mieć znaczenie i wpływ na tego kogoś. Z pasją wierzysz w to, że absolutnie cała populacja tej planety kieruje się dokładnie takimi samymi wartościami jak ty, że ma dokładnie takie same cele jak ty, że myśli jak ty ( w szczególności pochodząc z tego samego kręgu kulturowego ) i że w takim samym stopniu ulega wpływowi otoczenia. Nie przyjmujesz do wiadomości, że twoje postrzeganie świata jest tylko subiektywną alternatywą pośród niezliczonej ilości innych i że pozostali nie są kopiami Hakkena tylko zupełnie innymi jednostkami podejmującymi działania z zupełnie innych powodów. Nie możesz więc wrzucać wszystkich do jednego worka i interpretować ich zachowania i sposobu myślenia przez pryzmat własnych wartości i przekonań.


Lucky, błagam, jaśniej! Kompletnie nie kumam o co ci w tym akapicie chodzi. Jesdzcze raz i po ludzku, plz!

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 00:39 
Świętosław napisał(a):
Oxa, dobrze wiem, że gdyby tak było, to wszyscy by się tylko mordowali na przemian, nie w tym rzecz.
Mi tylko kłóci się postawa współczesnych Asatruar z obyczajami, które panowały dawniej. Tak dla porówniania przychodzą mi na myśl dawni Krzyżacy, a Ci, co się obecnie do ich tradycji odwołują. Ile obecni Krzyżacy mają wspólnego z dawnymi? Sądzę, że tutaj jest podobnie.





Świętosławie chyba nie musze przypominać że większośc zapisków o Skandynawach ,Vikingach były przekształcane na wersje fałszywe. Tutaj chcę przypomnieć o najstarszych Thingach (Althing)zapisanych dziejach w histori Skandynawi.Gdzie Gothar uczesniczyło w naradach ,zapisywało Historie i tradycje Asatru oraz dawnych rytuałach. Pragne także przypomnieć że owy Thing był przykładem dla wielu południowych narodów. Zatem nie wiem gdzie widzisz spory pomiędzy Asatru a dawna Skandynawią? Proszę o wyjaśnienia ...


Ostatnio edytowano piątek, 6 listopada 2009, 00:44 przez Gythia's Hildr, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 00:42 
Po prostu w etosie wojownika, walczącego bronią od współczesnego Asatruar, który wojnę pojmuje w kategoriach symbolicznych.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 00:59 
Świętosław napisał(a):
Po prostu w etosie wojownika, walczącego bronią od współczesnego Asatruar, który wojnę pojmuje w kategoriach symbolicznych.

Wojownikiem jest każdy, czasy sie zmieniaja na gorsze dlatego wklejam wyjasnienia , jaki jest cel Asatru.
Przemówienie z 12 Althingu Przymierza Asatru (22-24 Maja 1992)
Mówiliśmy dużo o sytuacji Asatru w USA i na świecie i jedna sprawa stała się jasna i oczywista. Asatru dzisiaj jest w stanie wiecznej wojny domowej. Bardzo wiele czasu i energii poświęcanych jest na oskarżanie pewnych grup lub osób o "herezje" takiego, czy innego rodzaju.


Zrozumiałem, że zawsze będą ludzie, których niektórzy z nas uznawać będą za odstręczających, jednak prawdziwie wierzę, że możemy przynajmniej wytrzymać z tymi, których nie lubimy - ze względu na Asatru. Asatru dzisiaj to niewielka grupka, ze wszystkich stron otoczona przez gigantyczne, wrogie siły. Jedyną rzeczą, która jak dotąd chroniła nas przed zniszczeniem, było to, że większość naszych potencjalnych wrogów nie jest świadomych naszego istnienia. Co, jak wiemy wszyscy, może się zmienić w każdej chwili. Dla Asatru, każdy człowiek jest na wagę złota. I wszyscy potrzebni sa w jednym obozie.


Jak to mówią - "Trzymać się kupy, kupy nikt nie ruszy".


Pamiętacie zapewne, jak wspominałem o idei, którą uznaję za najważniejszą. Oto ona.


Musimy razem pracować dla dobra Asatru, przyjmując w nasze szeregi wszystkich tych, którzy przychodzą z dobrymi intencjami.


Nie zrozumcie mnie źle... sugeruję tylko, aby wszystkie grupy Asatru pracowały razem, albo przynajmniej starały się nie zniszczyć wzajemnie. Od tego są tylko dwa wyjątki:

Ludzie którzy po prostu mają złe zamiary
Ci, którzy mogliby stać się przyczyną zagrożenia naszego ruchu, gdyby fakty ich dotyczące dostały się do wiadomości publicznej. (To nie jest etyczne - ale zdecydowanie jest praktyczne.)

Jestem starym człowiekiem z artretyzmem i tylko jedną ideą którą uważam za naprawdę ważną. Dziś widzę tu przed sobą - jak wielokrotnie przedtem widziałem w swych podróżach - twarze ludzi, którzy z radością oddaliby swe życie za Asatru. Jestem z tego dumny. Jednak zginąć za Asatru nie wystarczy. Chcę, byście żyli za Asatru. A czasami może to być o wiele trudniejsze. To, o co was proszę - o co was błagam - nie będzie łatwe.



Odłóżcie na bok swoje osobiste ambicje i pychę. Proszę, byście zapomnieli dawne błędy i zniewagi, nieważne jak gorzkie by one były. Chciałbym, byście pracowali z ludźmi, których niejednokrotnie możecie nienawidzić.


Zakopcie głęboko topór wojenny wewnętrznego konfliktu, by Asatru mogło rozwijać się i prosperować na całym świecie ku chwale bogów Asgardu.

was - wszystkich - byście połączyli siły. Stary system polityczno-społeczny rozpada się w proch przed naszymi oczami. Czy coś może zająć jego miejsce?


Abrahamiczne religie, które od wieków rządziły światem teraz upadają. Tylko najbardziej fundamentalistyczne frakcje chrześcijaństwa i islamu toczą teraz desperacką walkę o przetrwanie.


Co je zastąpi? Próby z wielką "świecką religią" zwaną Komunizmem zakończyły się całkowitym niepowodzeniem. Co jeszcze pozostało? Czy ludzkie życia znajdą się we władzy tych, których rządy oparte są na strachu i terrorze?


Jakie wartości, ideały i systemy etyczne przyjmą nadchodzące pokolenia? Jaki typ "przywództwa" czeka nasze dzieci, nasz kraj i naszą planetę? Ważą się losy całego świata.


Żyjemy w czasach przełomu. Świat się zmienia - nie wiem, czy na lepszy, czy gorszy - jednak nie będzie już taki sam. Jednak nie jest to czas Ragnarok. To czas odrodzenia Asatru.


Asatru może posłużyć do utworzenia systemu zasad społeczno-moralnych dla wszystkich, którzy tego pragną i potrzebują. Nie tylko w "rozwiniętych" krajach takich jak w Ameryce Północnej czy Europie, ale też w Azji i Ameryce Łacińskiej - na przestrzeni całego Midgardu.


Jeśli wydaje się to dla was dziwnym pomysłem, zastanówcie się przez chwilę. Jeśli Asatru "działa" dla pewnych ludzi - dla nas - więc czemu nie dla innych? Czy jest w Asatru coś, co powoduje, że nie może go wybrać każdy człowiek poszukujący swojej ścieżki.


Czy ktokolwiek z was może powiedzieć, że tylko "przypadek" spowodował, że jest teraz, tutaj, z nami? Czy "przypadek" zaprowadził Asatru do waszych serc? Czy to "przypadek" dał wam coś, czego większość ludzi nie ma i nigdy nie będzie miała? Czy "przypadek" dał wam szansę, by zmienić historię na wieki?


To nie "przypadek", lecz Przeznaczenie! I każdy z was miał możliwość zaakceptowania go lub odrzucenia i powrotu do normalnego życia. Wybór pomiędzy uczynieniem czegoś naprawdę wartościowego - a po prostu pójściem na piwo...



Havamal (wers 76) mówi:


Deyr fe, deyja fraendr,
deyr sjalfr it sama;
en orthstirr deyr aldregi
hveim er ser gothan getr.


Trzoda umiera, rodzina umiera,
ty również umrzesz,
ale sława bohaterów
nie ginie nigdy


Każdy z was ma szansę na sławę, która przetrwa tysiące lat - i nie tylko na to. Każdy z was ma szansę na to, by zmienić bieg historii.


Z niepojętych powodów każdy z was ma szansę - jest przeznaczony - by zostać

jednym z bohaterów, którzy doprowadzą do odrodzenia religii. Odrodzenia Asatru. Każdy z was może pomóc w jego odbudowie i ukształtowaniu. Każdy z was ma potencjał, by zmienić historię.


Niektórzy z wa spytają "Dlaczego ja?" Inni "Czy starczy mi sił?" Nie mogę odpowiedzieć. Ale wiem, że nikt z was nie znalazł się tu przez "przypadek", ale z powodów, które przekraczają ludzkie zrozumienie.


Prawdziwym pytaniem jest "Czy spróbujesz?" I tu wracamy do kwestii podstawowej. Aby odnieść sukces, musimy razem pracować dla dobra Asatru, przyjmując w nasze szeregi wszystkich przychodzących w dobrej wierze.


Nie możemy pozwolić sobie na "luksus" pracy jedynie z tymi, którzy całkowicie podzielają nasze poglądy i których uważamy za "doskonałych". Musimy być ponad takimi podziałami, musimy być zdolni do zwalczenia animozji.


Co może być ważniejsze niż walka o świat nie tylko "bezpieczny" dla Asatru, ale rządzony tymi samymi ideałami i etyką? Świat, gdzie Midgard trwa w harmonii z Asgardem?
Oryginalny tekst : http://www.teksty.gildia.pl/kormak/asatru_1

Czas się zmiania , Świat tym bardziej nie powiem że na lepsze .Co daje wiele do myślenia .


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 01:13 
Powyższy tekst bardziej mówi o walce za wiarę, walkę o obronę wiary, znaczeniu wiary. Chyba wiem o co Wam chodzi, ale w dalszym ciągu uważam, że ideały Asatruar nie mają takiej kwintesencji jak ideały ludzi sprzed tysiąca lat. To rodzi dla mnie kolejne kwestie, np. czym jest dla was Valhalla? Choć to już się nadaje do innego wątku.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 01:29 
Świętosław napisał(a):
Powyższy tekst bardziej mówi o walce za wiarę, walkę o obronę wiary, znaczeniu wiary. Chyba wiem o co Wam chodzi, ale w dalszym ciągu uważam, że ideały Asatruar nie mają takiej kwintesencji jak ideały ludzi sprzed tysiąca lat. To rodzi dla mnie kolejne kwestie, np. czym jest dla was Valhalla? Choć to już się nadaje do innego wątku.


Właśnie pytałeś o wojowników ,w powyższym tekście również masz odpowiedz .A czym może być jeśli nie godnym miejscem dla Wojowników po Honorowej walce.Pomijając fakt na śmierć i życie.Czy tylko wojną można walczyć w pełnym tego słowa znaczeniu? czy tylko uzywając siły ? Jest wiele rozwiązań .Pozatym kiedys Gothar był przedstwicielm prawa , i teraz także . Nie mamy pełnej władzy jak kiedys dziś rządy i prawa są reprezentowane przez Króla , Królową ,lub Prezydentów .Pytanie do Ciebie ,czy zabił byś teraz znając prawa innych narodów ?używając starych zasad i praw?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 11:11 
Lucky napisał(a):
Chcąc nie chcąc muszę przyznać, że trochę mnie poniosło. (...) Problem jest więc rzeczywiście bardziej złożony niż mi się na pierwszy rzut oka wydawało.

Phi, żeby zawsze wszystkich tak ?ponosiło?... :-D A kwestia jest skomplikowana. Chcąc nie chcąc. :-)

Lucky napisał(a):
Nic, on tak sam :)

Coś tu kręcisz w zeznaniach. Jak to? Słaby staruszek wziął w trzęsące się ręce włócznię czy oszczep i własnoręcznie przybił się do wózka? :-P

Lucky napisał(a):
O ile sprawa podejścia do śmierci jest dyskusyjna, to w przypadku unikania bólu jako cechy wspólnej wszystkich organizmów będę się upierał. (...) Jednak za sprawę unikania bólu odpowiada mechanizm związany z odruchami bezwarunkowymi. (...) To jest właśnie zaprogramowany biologicznie czynnik zwiększający prawdopodobieństwo przetrwania.

Już chyba widzę, gdzie tkwi błąd rozumowania. Dla Ciebie przetrwanie = przetrwanie jednostkowego organizmu. Czas na przynajmniej dwa przykłady, które zaprzeczą Twoim twierdzeniom (znalazło by się więcej przykładów, ale czas pogania). Mrówki Camponotus saundersi w przypadku zagrożenia, kiedy ich gniazdo jest atakowane ? wybuchają, by zniszczyć przeciwnika i obronić kolonię przed atakiem. Żołnierze (a właściwie żołnierki...) innych mrówek, Pheidole dentata, w przypadku inwazji na ich gniazdo mrówek ognistych, bronią gniazda do ostatka, chociaż i tak nie mają w walce żadnych szans przeciwko wyposażonym w żądła i o wiele liczniejszym przeciwnikom. Podczas kiedy żołnierze walczą, cała kolonia zabiera potomstwo i ewakuuje się. Tylko żołnierze zostają i walczą do końca, na śmierć i życie, w opuszczonym przez siostry gnieździe. Dopiero gdy najeźdźcy opuszczają splądrowane gniazdo, kolonia ? która tylko dzięki poświęceniu żołnierzy mogła w ogóle przetrwać ?powraca do swojej siedziby. Światowej sławy myrmekolog E.O. Wilson w swojej ?Podróży w krainę mrówek? porównał to zachowanie żołnierzy Pheidole dentata do walki Spartan pod Termopilami...

Lucky napisał(a):
Co do skupiania się na kalkulacji, odpowiedniego reagowania i redukcji do minimum wszelkiej innej aktywności, to tak dzieje się dopiero po kilku takich razach. Normalnie ludzie ulegają panice. Dopiero 2-gim, trzecim razie mają już umiejętność nie ulegania jej ( zaryzykuje stwierdzenie, że wynika to z pełnego uświadomienia sobie faktu, że panika to śmierć i tylko spokój może przynieść pożądany efekt ).

Ech, hazardzista się znalazł. Zaryzykowałeś ? i przegrałeś. W chwili bezpośredniego zagrożenia mózg ludzki całkowicie przełącza się na pierwotny mózg gadzi. Nie ma miejsca na emocje. Stajesz się ?podkorowcem?. Chcąc nie chcąc. :-) Przedstawiając rzecz obrazowo ? wtedy ?mówi do Ciebie? Twoja wewnętrzna ryba*. I tylko ona.

* ?Twoja wewnętrzna ryba? ? angielski tytuł książki Neila Shubina, która w Polsce ukazała się pod tytułem ?Nasza wewnętrzna menażeria? (:-/) w serii ?Na ścieżkach nauki?. (Podtytuł książki: ?Podróż w głąb 3,5 miliarda lat naszych dziejów?). Pozostaje mi tylko zachęcić do lektury. :-)

Lucky napisał(a):
Kind of touch of the fairy :)

Your Inner Fish :-]

Asus napisał(a):
Lucky, błagam, jaśniej! Kompletnie nie kumam o co ci w tym akapicie chodzi. Jesdzcze raz i po ludzku, plz!

Hummm... A mnie się wydawało, że wszystko raczej jasne. Nie mów, że wolałbyś zdania w stylu : ?Pituicyty wydzielają taurynę ? agonistę receptorów jonotropowych glicynergicznych ? oddziałującą na neurony jądra nadwzrokowego podwzgórza.?. Ratunku!!! :-D

@Świętosław ? cóż mogę więcej dodać ponad to, co tak pięknie napisała Gythia?s Hildr ?... :-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 14:31 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Lucky napisał(a):
Usilnie nie przyjmujesz do wiadomości, że ludzie kierują się różnymi motywami, wyznają różne wartości. Jeżeli czyjeś wartości nie pasują do schematu kulturowego, to ten schemat przestaje mieć znaczenie i wpływ na tego kogoś. Z pasją wierzysz w to, że absolutnie cała populacja tej planety kieruje się dokładnie takimi samymi wartościami jak ty, że ma dokładnie takie same cele jak ty, że myśli jak ty ( w szczególności pochodząc z tego samego kręgu kulturowego ) i że w takim samym stopniu ulega wpływowi otoczenia. Nie przyjmujesz do wiadomości, że twoje postrzeganie świata jest tylko subiektywną alternatywą pośród niezliczonej ilości innych i że pozostali nie są kopiami Hakkena tylko zupełnie innymi jednostkami podejmującymi działania z zupełnie innych powodów. Nie możesz więc wrzucać wszystkich do jednego worka i interpretować ich zachowania i sposobu myślenia przez pryzmat własnych wartości i przekonań.


:shock: :shock: :shock:
Jak bogów kocham... Lucky, powiedz mi proszę, że to tylko nieudana prowokacja...
Normalnie szczęka mi opadła, wygląda na to, że nie zrozumiałeś ani słowa z tego wszystkiego co mówiłem... Czy to ja piszę tak skomplikowanie, czy po prostu nie chcesz zrozumieć? Tak tylko na marginesie i nieśmiało chciałem zaznaczyć, że to co tu napisałeś to nie są moje poglądy. To nawet nie są teorie behawioralne o których tu pisałem. Widzę tu natomiast wiele Twoich poglądów o których pisałeś a którym się sprzeciwiałem. Nie wiem czym jest ten bełkot oraz nie mam pojęcia jak mogłeś to wszystko wywnioskować z moich postów...
Tak czy inaczej jestem zdruzgotany. Totalnie.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 15:12 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Lucky, Hakken, nie jako moderator (bo nim nie jestem), ale jako uzytkownik forum - prosze, przestancie uzywac slow typu "belkot", "bzdury" itp. w odniesieniu do postow oponenta. Przestaje sie to fajnie czytac, tym bardziej, ze odnalezc teraz rzeczowe wyjasnienia Ulfa, Oxy czy Gythii na temat ich sciezki jest rzecza znacznie trudniejsza niz na poczatku tematu...

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 15:25 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Hajdamaka napisał(a):
Lucky, Hakken, nie jako moderator (bo nim nie jestem), ale jako uzytkownik forum - prosze, przestancie uzywac slow typu "belkot", "bzdury" itp. w odniesieniu do postow oponenta. Przestaje sie to fajnie czytac, tym bardziej, ze odnalezc teraz rzeczowe wyjasnienia Ulfa, Oxy czy Gythii na temat ich sciezki jest rzecza znacznie trudniejsza niz na poczatku tematu...


Masz 100% racji, juz dawno powinniśmy zostać zmoderowani a ten offtop, który staram się zakończyć, powinien być albo wydzielony, albo usunięty. Staram, się, ale jak ktoś próbuje włożyć w moje usta coś czego nie powiedziałem, to nie mogę zdzierżyć i tak, niestety zdarza mi się wtedy użyć argumentu ad persona...
Człowiekiem jeno jestem :oops:

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:21 
Gythia's Hildr napisał(a):

Właśnie pytałeś o wojowników ,w powyższym tekście również masz odpowiedz .A czym może być jeśli nie godnym miejscem dla Wojowników po Honorowej walce.Pomijając fakt na śmierć i życie.Czy tylko wojną można walczyć w pełnym tego słowa znaczeniu? czy tylko uzywając siły ? Jest wiele rozwiązań .Pozatym kiedys Gothar był przedstwicielm prawa , i teraz także . Nie mamy pełnej władzy jak kiedys dziś rządy i prawa są reprezentowane przez Króla , Królową ,lub Prezydentów .Pytanie do Ciebie ,czy zabił byś teraz znając prawa innych narodów ?używając starych zasad i praw?


Czy zabiłbym znając prawa wszystkich narodów?
Trudno powiedzieć, w jakiej sytuacji w życiu się znajdę. W chwili obecnej nie zabiłbym nikogo, podobnie jak nie zrobiłbym rzeczy, które dla dawnych wyznawców rodzimych religii były całkowicie naturalne: składanie ofiar ze zwierząt, topienie dzieci (np. z braku środków na utrzymanie). Ale, gdyby wybuchła wojna, lub zostałbym zmuszony do zabijania - zapewne bym musiał! Jak mają np. żołnierze, którzy stacjonują w obcych krajach wysłani na różne misje - "Strzelasz, lub samemu giniesz" ...
Mnie bardziej zastanawia samo nastawienie do pewnych kwestii. Dawniej człowiek ginął w boju: udowodnił swoją odwagę, warty był Walhalli. Jakie poświęcenie prezentuje współczesny Asatruar, który po prostu żyje jak przeciętny człowiek i unika tego typu walk? Czy wierzycie, że bramy Walhalli (jakkolwiek rozumiane) będą otwarte dla ludzi, którzy nie zginęli w boju?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 16:55 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Hajdamaka napisał(a):
Lucky, Hakken, nie jako moderator (bo nim nie jestem), ale jako uzytkownik forum - prosze, przestancie uzywac slow typu "belkot", "bzdury" itp. w odniesieniu do postow oponenta. Przestaje sie to fajnie czytac, tym bardziej, ze odnalezc teraz rzeczowe wyjasnienia Ulfa, Oxy czy Gythii na temat ich sciezki jest rzecza znacznie trudniejsza niz na poczatku tematu...


Przepraszam bardzo - ja nie używam terminów "bełkot" i "bzdury". Może rzeczywiście należy sobie darować ten dialog, w szczególności, że chyba wzniosłem się na zbyt wysoki poziom abstrakcji i przestałem być rozumiany.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:03 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Lucky napisał(a):
Przepraszam bardzo - ja nie używam terminów "bełkot" i "bzdury". Może rzeczywiście należy sobie darować ten dialog, w szczególności, że chyba wzniosłem się na zbyt wysoki poziom abstrakcji i przestałem być rozumiany.


:roll:
Już się przeciez przyznałem, ze to ja to zrobiłem i przeprosiłem za to...

Ale tu naprawdę nie chodzi o poziom abstrakcji, tylko o to, że włożyłeś w moje usta coś co nigdy się z nich nie wydobyło. To co napisałeś to nie sa moje poglądy i nawet nie jest temu do nich blisko. Nie wiem czemu to zrobiłeś, mam nadzieje, że dlatego, że mnie nie zrozumiałeś a nie z jakichś innych powodów...

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 17:39 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Hakken napisał(a):
Lucky napisał(a):
Przepraszam bardzo - ja nie używam terminów "bełkot" i "bzdury". Może rzeczywiście należy sobie darować ten dialog, w szczególności, że chyba wzniosłem się na zbyt wysoki poziom abstrakcji i przestałem być rozumiany.


:roll:
Już się przeciez przyznałem, ze to ja to zrobiłem i przeprosiłem za to...

Ale tu naprawdę nie chodzi o poziom abstrakcji, tylko o to, że włożyłeś w moje usta coś co nigdy się z nich nie wydobyło. To co napisałeś to nie sa moje poglądy i nawet nie jest temu do nich blisko. Nie wiem czemu to zrobiłeś, mam nadzieje, że dlatego, że mnie nie zrozumiałeś a nie z jakichś innych powodów...


Może to kwestia interpretacji. Nie uważam, że twoje poglądy są niewłaściwe ani że przekonanie o tak dużym wpływie kultury jest czymś szkodliwym. Uważam jedynie, że niepotrzebnie extrapolujesz na innych pewne sprawy. Nie uważam też, że wyrażając to cię obraziłem. Jeżeli zrozumiałeś coś więcej, to jest to nadinterpretacja. Myślę, że w tej chwili obaj rozumiemy drugą stronę.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: piątek, 6 listopada 2009, 18:01 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Lucky napisał(a):
Może to kwestia interpretacji. Nie uważam, że twoje poglądy są niewłaściwe ani że przekonanie o tak dużym wpływie kultury jest czymś szkodliwym. Uważam jedynie, że niepotrzebnie extrapolujesz na innych pewne sprawy. Nie uważam też, że wyrażając to cię obraziłem. Jeżeli zrozumiałeś coś więcej, to jest to nadinterpretacja. Myślę, że w tej chwili obaj rozumiemy drugą stronę.


Lucky...
Ja Ci bardzo proszę...
Nie wiem co tu można interpretować...
Powtórzę raz jeszcze: To co napisałeś w swoim poście to nie są moje poglądy...
Nie czuję się urażony tym, że próbujesz je podważać lub się z nimi nie zgadzać. Pomijając wszystko inne jest to jedynie teoria socjologiczno/psychologiczna, którą co prawda bardzo lubię i uważam za dobra, ale jeżeli ktoś stworzy lepszą to porzucę ją bez żalu. Nie musisz mnie za to przepraszać.
Całą kwestią jest jedynie to, że to co napisałeś w swoim poście nijak się ma ani do moich poglądów ani do behawioryzmu. Proszę Cię jedynie byś powiedział, ze rozumiesz, że to nie są moje poglądy. Nie musisz przepraszać ani nic w tym guście. Ok? Udajmy, ze całej tej długiej wymiany postów nie było. Tak będzie zdrowiej.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: sobota, 7 listopada 2009, 01:59 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Oxa napisał(a):
Phi, żeby zawsze wszystkich tak ?ponosiło?... :-D A kwestia jest skomplikowana. Chcąc nie chcąc. :-)

Mnie raczej łagodnie ponosi :)

Oxa napisał(a):
Coś tu kręcisz w zeznaniach. Jak to? Słaby staruszek wziął w trzęsące się ręce włócznię czy oszczep i własnoręcznie przybił się do wózka? :-P


Może tak lubi?

Oxa napisał(a):
Już chyba widzę, gdzie tkwi błąd rozumowania. Dla Ciebie przetrwanie = przetrwanie jednostkowego organizmu. Czas na przynajmniej dwa przykłady, które zaprzeczą Twoim twierdzeniom (znalazło by się więcej przykładów, ale czas pogania). Mrówki Camponotus saundersi w przypadku zagrożenia, kiedy ich gniazdo jest atakowane ? wybuchają, by zniszczyć przeciwnika i obronić kolonię przed atakiem. Żołnierze (a właściwie żołnierki...) innych mrówek, Pheidole dentata, w przypadku inwazji na ich gniazdo mrówek ognistych, bronią gniazda do ostatka, chociaż i tak nie mają w walce żadnych szans przeciwko wyposażonym w żądła i o wiele liczniejszym przeciwnikom. Podczas kiedy żołnierze walczą, cała kolonia zabiera potomstwo i ewakuuje się. Tylko żołnierze zostają i walczą do końca, na śmierć i życie, w opuszczonym przez siostry gnieździe. Dopiero gdy najeźdźcy opuszczają splądrowane gniazdo, kolonia ? która tylko dzięki poświęceniu żołnierzy mogła w ogóle przetrwać ?powraca do swojej siedziby. Światowej sławy myrmekolog E.O. Wilson w swojej ?Podróży w krainę mrówek? porównał to zachowanie żołnierzy Pheidole dentata do walki Spartan pod Termopilami...


Fajna historia z tymi mrówkami - nie słyszałem o tym. Tylko czego to dowodzi? Generalnie zadaniem odruchów bezwarunkowych jest przetrwanie, bardziej całego gatunku niż jednostki. Mrówki o których piszesz zapewniają przetwrwanie gatuku wręcz dzięki unicestwianianiu pewnych jednostek. Ma to sens zwłaszcza w takim kontekście, że w świetle mojej wiedzy mrówki żyją zaledwie jeden rok (sezon). Z jakiegoś powodu te mrówki - wojowniczki przypominają mi przedstawicieli Asatru :)

Oxa napisał(a):
Ech, hazardzista się znalazł. Zaryzykowałeś ? i przegrałeś. W chwili bezpośredniego zagrożenia mózg ludzki całkowicie przełącza się na pierwotny mózg gadzi. Nie ma miejsca na emocje. Stajesz się ?podkorowcem?. Chcąc nie chcąc. :-) Przedstawiając rzecz obrazowo ? wtedy ?mówi do Ciebie? Twoja wewnętrzna ryba*. I tylko ona.


Odnoszę inne wrażenie. Kiedyś jechałem z dziką prędkością i przymierzałem się do wyprzedzenia traktora ciągnącego wóz z sianem gdzieś w przemyskim. Traktor i wóz nagle skręciły w lewo w szczere pole. Udało mi się go wyminąć, przeleciałem nad rowem, poodbijałem się po zoranych muldach i ostatecznie jedyną konsekwencją był uświniony masakrycznie samochód. Jak potem zdałem sobie sprawę ile kalkulacji wykonałem przez te kilka sekund dotyczące takiego skrętu, żeby nie wpaść w poślizg i równocześnie jednak ominąć ten wóz, tego że jeśli już walnę, to w co mam celować - zastanawiałem się, czy lepiej w wóz, który choć jest bliżej jest delikatniejszy i rozsypie się po uderzeniu, czy może lepiej w traktor, czy jeśli już w traktor, to w małe koło, w duże czy w środek - ostatecznie uznałem, ze uderzając w małe może się rozprysnąć, a ja wjadę w traktor, który nie zdarzy opaść zanim pod niego z impetem wpadnę, "brzuchem" przejedzie po masce, walnie w szybę i ewentualnie mnie zmasakruje...........
Tak kalkuluje podkorowiec? :)

Oxa napisał(a):
Lucky napisał(a):
Kind of touch of the fairy :)

Your Inner Fish :-]


So all this charm is just about evolusion :)

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL