Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 25 maja 2019, 13:03

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: wtorek, 3 listopada 2009, 22:37 
Lucky napisał(a):
Podkreśliłem jedynie, że te dwie zdrady stanowią różne kategorie. Przyjaciela nie możesz zdadzić ani fizycznie ani emocjonalnie - co już z kobietą jest możliwe. Wynika to z elementów wyłączności w relacjach damsko męskich.
----------------
Nie, potrafię kochać dwie kobiety jednocześnie i jest to dla mnie zupełnie niesprzeczne - sytuacja swojego czasu przerabiana

Wyczuwam tu pewna sprzecznosc, lub inaczej ? pewna ryse w prezentowanym przez Ciebie monolicie etyczno-moralnym. Czyzby jednak jakis relatywizm? Cos w stylu slynnej filozofii Kalego? Z jednej strony wylacznasc, z drugiej dwie kobiety. Ciekawe czy im nie przeszkadzala, w tym wypadku niewylacznosc. Ewentualnie czy Tobie nie przeszkadzalaby niewylacznosc Twojej zony, naprzyklad? Hmmm...

Lucky napisał(a):
Owszem - czuję się w mocy mówić, że czyjeś obyczaje są złe, jeżeli wiążą się z nieuzasadnionym sprawianiem cierpienia.

O ile dobrze pamietam chrzescjanie maja takie jakies przyslowie o zdzble i belce chyba.
To co piszesz tutaj zakrawa juz na hipokryzje w swietle tego co prezentujesz w dwu przytoczonych przeze mnie powyzej wypowiedziach...

Lucky napisał(a):
Być może po części fascynacja Asatru wynika z warunków, w jakich się żyje. Sam mieszkam na osiedlu, na którym współczynnik przestępczości wynosi 0.00, a ogólnopolskie gazety piszą, że o 3 w nocy można na nim spotkać spacerujące staruszki którym nie dzieje się żadna krzywda, co jest ewenementem w skali kraju. Pewnie dlatego mimo że mam pozwolenie na broń ( efekt pracy w agencji ochrony - bynajmniej nie jako ochroniarz, ale jak każdy musiałem przejść odpowiednie testy psychologiczne ) nigdy nie przyszło mki do głowy się w nią zaopatrywać - po prostu nie mam do kogo strzelać.

Mylisz sie drogi przyjacielu, fascynacja Asatru, jak to ladnie okreslasz ? wynika z czegos zupelnie innego. Zreszta wydaje mi sie ze mylisz fascynacje z wiara w bogow. Ale potrafie zrozumiec skad sie u Ciebie bierze to skrzywione spojrzenie ? i ten brak rozroznienia miedzy kultem a religia...
Jak juz pisalem w innym watku Asatru nie jest tylko religia ale i sposobem na zycie.
We wspolczesnym anonimowym, zindywidualizowanym, zrelatywizowanym moralnie swiecie gdzie pieniadz i przyjemnosc wyalienowanej jednostki sa dobrem samym w sobie, Asatru stanowi alternatywe bazujaca na tradycyjnym pojmowaniu wartosci takich jak rodzina, przyjazn, honor, obowiazek. Nie twierdze ze alternatywe dla kazdego ? jako ze nie kazdy jest w stanie sprostac asatryjskim normom etycznym. Nie twierdze rowniez ze jest jedyna alternatywa. Ale napewno jest mozliwoscia godnego,prawego i spelnionego zycia w ?towarzystwie? nordyckich bogow.

I na koniec powtorze moze pytanie ktore zadala Oxa ? bo pominales je milczeniem.
Oxa napisał(a):
No cóż, ja też nie zamierzam nikogo truć czy zarzynać dźgając sztyletem w plecy. Chyba, że w znaczeniu przenośnym. Pytanie do Ciebie : czy naprawdę i konsekwentnie postępowałbyś uczciwie i honorowo wobec osoby, która nadużyła Twojego zaufania? Czy nie odpłaciłbyś nieprzyjaźnią? A może i zdradą?...


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: wtorek, 3 listopada 2009, 23:00 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Ulf napisał(a):
Lucky napisał(a):
Podkreśliłem jedynie, że te dwie zdrady stanowią różne kategorie. Przyjaciela nie możesz zdadzić ani fizycznie ani emocjonalnie - co już z kobietą jest możliwe. Wynika to z elementów wyłączności w relacjach damsko męskich.
----------------
Nie, potrafię kochać dwie kobiety jednocześnie i jest to dla mnie zupełnie niesprzeczne - sytuacja swojego czasu przerabiana

Wyczuwam tu pewna sprzecznosc, lub inaczej ? pewna ryse w prezentowanym przez Ciebie monolicie etyczno-moralnym. Czyzby jednak jakis relatywizm? Cos w stylu slynnej filozofii Kalego? Z jednej strony wylacznasc, z drugiej dwie kobiety. Ciekawe czy im nie przeszkadzala, w tym wypadku niewylacznosc. Ewentualnie czy Tobie nie przeszkadzalaby niewylacznosc Twojej zony, naprzyklad? Hmmm...


Nie jestem obiektem tej dyskusji. W żadnym razie nie jest to dowód na relatywizm etyki, a raczej potwierdzenie braku uwarunkowań kulturowych.

Ulf napisał(a):
Lucky napisał(a):
Owszem - czuję się w mocy mówić, że czyjeś obyczaje są złe, jeżeli wiążą się z nieuzasadnionym sprawianiem cierpienia.

O ile dobrze pamietam chrzescjanie maja takie jakies przyslowie o zdzble i belce chyba.
To co piszesz tutaj zakrawa juz na hipokryzje w swietle tego co prezentujesz w dwu przytoczonych przeze mnie powyzej wypowiedziach...


Nie kojarzę tego przysłowia. Nie zawsze prezentujesz coś, co uważasz za bezwzględnie słuszne. Ulfie - jesteś doskonały?

Ulf napisał(a):
Mylisz sie drogi przyjacielu, fascynacja Asatru, jak to ladnie okreslasz ? wynika z czegos zupelnie innego. Zreszta wydaje mi sie ze mylisz fascynacje z wiara w bogow. Ale potrafie zrozumiec skad sie u Ciebie bierze to skrzywione spojrzenie ? i ten brak rozroznienia miedzy kultem a religia...
Jak juz pisalem w innym watku Asatru nie jest tylko religia ale i sposobem na zycie.
We wspolczesnym anonimowym, zindywidualizowanym, zrelatywizowanym moralnie swiecie gdzie pieniadz i przyjemnosc wyalienowanej jednostki sa dobrem samym w sobie, Asatru stanowi alternatywe bazujaca na tradycyjnym pojmowaniu wartosci takich jak rodzina, przyjazn, honor, obowiazek. Nie twierdze ze alternatywe dla kazdego ? jako ze nie kazdy jest w stanie sprostac asatryjskim normom etycznym. Nie twierdze rowniez ze jest jedyna alternatywa. Ale napewno jest mozliwoscia godnego,prawego i spelnionego zycia w ?towarzystwie? nordyckich bogow.


Częściowo rozumiem - nie mówię, że w pełni. Część z tego, o czym piszesz może być postrzegana jako wartościowa. Niestety odnoszę silne wrażenie, że z filozofii Asatru wynika dążenie do konfrontacji z kim popadnie i hmmm... sprawdzenie się w boju. Po "przygodzie" z Agni w innym wątku tego forum mam takie właśnie odczucia. A w tym już niema niczego godnego pochwały.

Ulf napisał(a):
I na koniec powtorze moze pytanie ktore zadala Oxa ? bo pominales je milczeniem.
Oxa napisał(a):
No cóż, ja też nie zamierzam nikogo truć czy zarzynać dźgając sztyletem w plecy. Chyba, że w znaczeniu przenośnym. Pytanie do Ciebie : czy naprawdę i konsekwentnie postępowałbyś uczciwie i honorowo wobec osoby, która nadużyła Twojego zaufania? Czy nie odpłaciłbyś nieprzyjaźnią? A może i zdradą?...


Odpłaciłbym nieprzyjaźnią, ale już nie zdradą, bo uważam ją za niegodną. Wiesz - źle bym się z tym czuł - mimo wszystko.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: wtorek, 3 listopada 2009, 23:59 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ulf, poligamia/ poliandria nie musi oznaczać zdrady :wink: Może być akceptowana przez wszystkie strony :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 00:06 
Oxa napisał(a):
rawimir napisał(a):
Czy nie sadzisz, ze takie rozumienie związku jest anachroniczne.


Nie. Nie sądzę. Ale dziękuję uprzejmie? właśnie w sposób pośredni zdefiniowałeś mnie i mój związek małżeński. Jestem, jesteśmy z moim Mężem, żywym anachronizmem. :-]

Jeśli pobraliście się, ponieważ wasze rodziny ustaliły, że należy połączyć wasze majatki to tak, ale nie sadzę, żebyś to miała na myśli. Anachronizm = niezgodny z czasem. Ja pisałem o dawnych Germanach a nie o współczesności. I w tym kontekscie przenoszenie współczesnego punktu widzenia na dawne zachowanie jest anachronizmem. Rozumiem teraz, ze Twoja wypowiedź, która zacytowałem odnosiła się do Twojego stosunku do małżeństwa w dzisiejszych czasach. Dla mnie to nie było wcześniej oczywiste.

Oxa napisał(a):
Nie Ty będziesz mi mówić, co w sferze mojego prywatnego życia jest właściwe, a co nie.

O czym Ty piszesz?!? :shock:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 00:12 
Lucky napisał(a):
Nie jestem obiektem tej dyskusji. W żadnym razie nie jest to dowód na relatywizm etyki, a raczej potwierdzenie braku uwarunkowań kulturowych.

OK. Rozumiem

Lucky napisał(a):
Nie kojarzę tego przysłowia. Nie zawsze prezentujesz coś, co uważasz za bezwzględnie słuszne. Ulfie - jesteś doskonały?

hihi...jasne ze nie jestem. To by bylo zbyt nudne :P Zreszta nikt ode mnie tego nie wymaga - moi bogowie tez nie sa doskonali...i chwala im za to :)


Lucky napisał(a):
Częściowo rozumiem - nie mówię, że w pełni. Część z tego, o czym piszesz może być postrzegana jako wartościowa. Niestety odnoszę silne wrażenie, że z filozofii Asatru wynika dążenie do konfrontacji z kim popadnie i hmmm... sprawdzenie się w boju. Po "przygodzie" z Agni w innym wątku tego forum mam takie właśnie odczucia. A w tym już niema niczego godnego pochwały.

Asatru jak wiesz, nie wyklucza konfrontacji i walki - ale nigdy nie jest to agresja, zawsze obrona. A czy bardziej lub mniej agresywna to zalezy juz od charakteru czlowieka a nie od jego sciezki religijnej. Zas uogolnienia bywaja z reguly nieprawdziwe i krzywdzace

Lucky napisał(a):
Ulf napisał(a):
I na koniec powtorze moze pytanie ktore zadala Oxa ? bo pominales je milczeniem.
Oxa napisał(a):
.Pytanie do Ciebie [Lucky]: czy naprawdę i konsekwentnie postępowałbyś uczciwie i honorowo wobec osoby, która nadużyła Twojego zaufania? Czy nie odpłaciłbyś nieprzyjaźnią? A może i zdradą?...


Odpłaciłbym nieprzyjaźnią, ale już nie zdradą, bo uważam ją za niegodną. Wiesz - źle bym się z tym czuł - mimo wszystko.


Teoria teorią ale ja jestem zdania ze do wyobrazni bardziej przemawiaja przyklady.
Ciekaw jestem Twojej reakcji Lucky, etycznego i uczciwego czlowieka, o pryncypialnej moralnosci, w przypadku, gdyby w nocy przyszli spalic Ci dom, na Twoich oczach zgwalciliby a potem poderzneli gardlo Twojej matke i zonie, 5 letniej corce rozbili glowe o sciane, 3 miesiecznego syna poprostu rozdeptali, a ojca wykastrowali i przybili do drzwi domu. I po jakims czasie ktorys ze sprawcow wpadlby w Twoje rece. Rowniez wtedy odplacilbys tylko nieprzyjaznia? Czy moze czyms wiecej?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 00:51 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Ulf napisał(a):
Asatru jak wiesz, nie wyklucza konfrontacji i walki - ale nigdy nie jest to agresja, zawsze obrona. A czy bardziej lub mniej agresywna to zalezy juz od charakteru czlowieka a nie od jego sciezki religijnej. Zas uogolnienia bywaja z reguly nieprawdziwe i krzywdzace


Wiesz, ja też nie wykluczam. Natomiast to ostateczność, a nie forma w jakiej muszę sobie i całemu światu dowodzić czegokolwiek.

Ulf napisał(a):
Teoria teorią ale ja jestem zdania ze do wyobrazni bardziej przemawiaja przyklady.
Ciekaw jestem Twojej reakcji Lucky, etycznego i uczciwego czlowieka, o pryncypialnej moralnosci, w przypadku, gdyby w nocy przyszli spalic Ci dom, na Twoich oczach zgwalciliby a potem poderzneli gardlo Twojej matke i zonie, 5 letniej corce rozbili glowe o sciane, 3 miesiecznego syna poprostu rozdeptali, a ojca wykastrowali i przybili do drzwi domu. I po jakims czasie ktorys ze sprawcow wpadlby w Twoje rece. Rowniez wtedy odplacilbys tylko nieprzyjaznia? Czy moze czyms wiecej?


Raczej ocknął bym się "po wszystkim" przemoknięty ich krwią. Chyba nie miałbym głowy do knucia zdrady w takiej sytuacji.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 01:01 
Nie chodzilo tu o knucie zdrady - lecz o odplacenie pieknym za nadobne czyli okrucienstwem za okrucienstwo. Ewentualnie mozna to bylo zrobic w jakis bardziej cywilizowany sposob...no nie wiem - oddac w rece "sprawiedliwosci" albo jakos tak - nie wiem, nie znam sie na tym :D
Ty obudziles sie w kaluzy krwi...
Dziekuje za odpowiedz :)


Ostatnio edytowano środa, 4 listopada 2009, 01:03 przez Ulf, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 01:03 
Lucky napisał(a):
Raczej ocknął bym się "po wszystkim" przemoknięty ich krwią. Chyba nie miałbym głowy do knucia zdrady w takiej sytuacji.

Zdrady czy zemsty?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 01:05 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
agni napisał(a):
Lucky napisał(a):
Raczej ocknął bym się "po wszystkim" przemoknięty ich krwią. Chyba nie miałbym głowy do knucia zdrady w takiej sytuacji.

Zdrady czy zemsty?


Nie sądzę, żebym miał głowę do knucia jakichś intryg w takiej sytuacji. No zemsty, zemsty - raczej tak trzeba to nazwać.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 09:06 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Ciekaw jestem Twojej reakcji Lucky, etycznego i uczciwego czlowieka, o pryncypialnej moralnosci, w przypadku, gdyby w nocy przyszli spalic Ci dom, na Twoich oczach zgwalciliby a potem poderzneli gardlo Twojej matke i zonie, 5 letniej corce rozbili glowe o sciane, 3 miesiecznego syna poprostu rozdeptali, a ojca wykastrowali i przybili do drzwi domu. I po jakims czasie ktorys ze sprawcow wpadlby w Twoje rece. Rowniez wtedy odplacilbys tylko nieprzyjaznia? Czy moze czyms wiecej?

W takiej sytuacji to ja proponuję prewencyjne użycie głowicy nuklearnej :lol:

Zabawne jak od "nadużycia zaufania" i "zdrady kompana" przeszliśmy do masowych mordów :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 09:13 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Amvaradel napisał(a):
Zabawne jak od "nadużycia zaufania" i "zdrady kompana" przeszliśmy do masowych mordów :lol:


I to ja jestem ich sprawcą... tak się kończy zadawanie się z wojownikami :D

Amvaradel napisał(a):
W takiej sytuacji to ja proponuję prewencyjne użycie głowicy nuklearnej



If the radiance of thousand suns were to burst at once into the sky, that would be like the splendor of the Mighty One
I am become Death, the Shatterer of Words.


/J. Robert Oppenheimer quoting "The Bhagavad Gita"/

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 11:03 
Cytuj:
Oxa napisał(a):
RZyciowej. Nie ? życiowej. :-]

Agni napisała:
O jakiej definicji RZyciowej mowisz?


Chodzi o to, że "prawda jest jak rzyć" :> wyjaśnienie


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 11:42 
Vrede napisał(a):
Chodzi o to, że "prawda jest jak rzyć" :> wyjaśnienie

Czyli jesli dobrze rozumiem chcecie sparafrazowac powiedzenie o honorze ktory jest jak .... Prawda tez jest jak ....
Czyli jednak relatywizm. :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 12:47 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Amvaradel napisał(a):
Wtrącę się na temat psychologiczny.
Empatia to umiejętność wczucia się w drugą istotę, w to, co ona czuje. (...)
A więc osoba, która ma rozwiniętą empatię, może wczuć się również w osobę z innej kultury, a także przedstawicieli innych gatunków - ważne jest tutaj istnienie jakiejś "części wspólnej", istnienie uczuć, których doświadczać mogą obie strony.


Ach wszystko przez te moje skróty myślowe. Oczywiście, ze człowiek jest wstanie wczuć się w osobę z innej kultury, czy nawet w przedstawiciela innego (choć w miarę podobnego) gatunku, jednak już odbiór emocji filtrowany jest przez uwarunkowania kulturowe. Np, zadawanie bólu uznajemy za negatywne ponieważ strach przed bólem wynika ze strachu przed śmiercią a żyjemy w kulturze, której największym strachem jest lęk przed śmiercią. Jednak gdybyśmy urodzili się np. wśród łowców głów to mimo tego, że potrafilibyśmy sobie wyobrazić, ze innego człowieka coś boli to nie kojarzyło by nam się to tak negatywnie, gdyż sami nie bali byśmy się ani bólu ani śmierci.

rawimir napisał(a):
O czym Ty piszesz?!? :shock:


Myślę, że o tym:

rawimir napisał(a):
Oxa napisał(a):
Nie. Dla mnie - zdrada to zdrada. ?W kontaktach damsko-męskich? ma być niby traktowana bardziej ulgowo? Dlaczego? Czy partner nie jest nie tylko kochankiem, najbliższą osobą, ale i przyjacielem, druhem, powiernikiem, na którego można liczyć w każdej sytuacji? Czy jest tylko wymienialnym i dowolnie zastępowalnym ?mięsem?, z którym można się jedynie pobawić w ?ciało-ciało, ciao-ciao??...

Czy nie sadzisz, ze takie rozumienie związku jest anachroniczne.


Kiedy to przeczytałem chciałem zapytać dokładnie jak ty później: "O czym Ty piszesz?", ale doszedłem do tego, że zły fragment zacytowałeś. Jeżeli jednak naprawdę myślisz, ze to myślenie anachroniczne, to ja chcę dołączyć do tego anachronicznego klubu ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 13:22 
Lucky napisał(a):
Niech Ci będzie ;)

Relatywizm! Oooo! Relatyyyyywizm!! :-D

Lucky napisał(a):
Forum is not a proper place, but every girl - specially Wicca or Asatru one - is welcome on my pm to ask every question that she wants to express :)

Especially Wicca or Asatru one? What about many, many others?... Every girl? What about every human being? Are you sending your messages only to the happy few?... Life is selection?... If we add some relativism to a little bit of discrimination you?ve just slightly mentioned (:-D), and if we stir it very vigorously, it will explose. :-O Even on your very secret pm. :-D :-D :-D

agni napisał(a):
A co sie stanie jesli mamy dwa sprzeczne ze soba fakty historyczne. Wiem, albo mamy doczynienia z roznymi interpretacjami a wiadomo kto historie pisze albo tylko jeden z tych faktow jest faktem.

Właśnie sama sobie odpowiedziałaś na zadane przez Ciebie pytanie. :-)

Lucky napisał(a):
Niestety odnoszę silne wrażenie, że z filozofii Asatru wynika dążenie do konfrontacji z kim popadnie i hmmm... sprawdzenie się w boju.

Wrażenia, projekcje, impresje... Może najpierw przemyśl sobie to wszystko na spokojnie?... Bo w tej chwili ja z kolei nie mogę oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny potwierdza się przysłowie : każdy widzi to, co chce widzieć i nic ponad to.

Lucky napisał(a):
Odpłaciłbym nieprzyjaźnią, ale już nie zdradą, bo uważam ją za niegodną. Wiesz - źle bym się z tym czuł - mimo wszystko.

Czyli jednak bezradne oszołomienie? Tak przynajmniej wnoszę z Twojej odpowiedzi na hiperboliczny przykład Massenmordu podany przez Ulfa. No cóż, niech będzie. Zresztą to bardzo częsta i bardzo ludzka, zwyczajna reakcja. Chociaż nie do końca jestem pewna, czy nie zaświtałaby w Twojej głowie jakakolwiek chęć wyrównania rachunków.

rawimir napisał(a):
O czym Ty piszesz?!? :shock:

Po naszej dyskusji na prv już chyba wszystko zostało wyjaśnione. Przynajmniej taką mam nadzieję. :-)

Amvaradel napisał(a):
Zabawne jak od "nadużycia zaufania" i "zdrady kompana" przeszliśmy do masowych mordów :lol:

Zabawne w dyskusji i przy teoretyzowaniu, owszem. W realu ? już nie takie śmieszne. Jak sobie przypomnę, co nie tak dawno działo się w byłej Jugosławii, albo urocze opowieści babki mojego Męża pochodzącej z Kresów o tym, co zastała w domu po powrocie z wizyty u dalszej rodziny, to ogólnie mówiąc ? jakoś mi nie do śmiechu. :-/
Poza tym przecież dyskusja w tym wątku toczy się i tak wieloodcinkowo/ wielotematowo, jest to więc po prostu kolejny meander rzeczny. :-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 13:28 
Oxa napisał(a):
agni napisał(a):
A co sie stanie jesli mamy dwa sprzeczne ze soba fakty historyczne. Wiem, albo mamy doczynienia z roznymi interpretacjami a wiadomo kto historie pisze albo tylko jeden z tych faktow jest faktem.

Właśnie sama sobie odpowiedziałaś na zadane przez Ciebie pytanie. :-)

Niezupelnie. Mnie raczej chodzilo o to ze mozna miec dwa sprzeczne ze soba fakty historyczne i jesli mowimy o zamierzchlej historii nie zawsze mozna zweryfikowac ktory jest prawdziwy a ktory nie. Co wtedy?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 14:02 
agni napisał(a):
dwa sprzeczne ze sobą fakty historyczne (...)

Jeżeli historia jest nauką (a tak się składa, ze jest), zatem możemy przyjąć, że fakt historyczny jest faktem naukowym. Zgodnie ze "Słownikiem Języka Polskiego" PWN, "fakt naukowy" to : "stwierdzenie konkretnego stanu rzeczy lub zdarzenia w określonym czasie i przestrzeni".
W tym kontekście chyba nie chodzi Ci o konkretne zdarzenie sprzeczne samo ze sobą i rozdwojone w sobie, niczym bohater poezji Sępa-Szarzyńskiego?...
Do czego zmierzam? Fakt jest faktem. Fakt naukowy dodatkowo jest potwierdzony przez specjalistów w danej dziedzinie. Faktem jest, że II wojna światowa wybuchła 1.09.1939. Można to jednoznacznie udowodnić, czy też może można podać inne, alternatywne i zweryfikowane propozycje?...

agni napisał(a):
nie zawsze mozna zweryfikowac ktory jest prawdziwy a ktory nie. Co wtedy?

Niezweryfikowany = nienaukowy. Co wtedy? Czekamy na weryfikację, na odkrycie nowych dokumentów z epoki, na przekonujące dowody. Żeby sobie czas oczekiwania skrócić i umilić, możemy ewentualnie podyskutować na temat tego, która hipoteza wydaje nam się prawdopodobniejsza. :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 14:29 
Nauka to nie tylko zbiór faktów a ściślej zdań faktach. Nauka, to także interpretacja, czyli zbiór zdań logicznie wynikających ze zdań o faktach, z zastosowaniem dodatkowych założeń. Np.:
1 wrzesnia 1939 r. Niemcy zaatakowały Polskę - fakt
3 września 1939 r. W odpowiedzi na atak Niemiec na Polskę, Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę - fakt
Niemcy pozostawały w stanie wojny od 1 września 1939 do 8 maja 1945 - fakt
Niemcy zaatakowały Rosję 22 czerwca 1941 r. - fakt
Rosja pozostawała w stanie wojny z Niemcami od 22 czerwca 1941 r. do 9 maja 1945 r. - fakt
Japonia zaatakowała USA 7 grudnia 1941 r. - fakt
Stany zjednoczone pozostawały w stanie wojny od 7 grudnia 1941 r do 2 września 1945 - fakt
Jeśli za początek II wojny światowej przyjąć date ataku Niemiec na Polskę, co rozpoczęło zaangażowanie wojenne Niemiec, to można uznać, ze własnie 1 września 1939 r. wybuchła II Wojna Światowa. - interpretacja faktów
Można tez uznać, że pomiędzy 1 września 1939 r. a 3 wrzesnia 1939 r. Wojna miedzy Polska a Niemcami była konfliktem lokalnym, który jedynie doprowadził do wybuchu II wojny Światowej w dniu... no właśnie w jakim? Możliwości interpretacji faktów jest wiele.

Interpretacja faktów ma jeszcze jedną właściwość. Na jej potrzeby tworzy sie teorie, które w sposób logiczny maja wyjaśnić znane fakty. Jednak od czasu do czasu pojawiają się nowe fakty. Jeśli dadzą się wytłumaczyć na gruncie istniejących teorii, wzmacniają je. Czasem jednak nie dają się wyjaśnić w ten sposób. Wówczas trzeba stworzyć nową teorię, która wyjaśni wszystkie znane fakty, zarówno te wcześniejsze, jak i te, niewyjaśnione, które sa pozornie sprzeczne z innymi. Ale musimy pamiętać, ze teoria nie jest faktem ale ich interpretacją.

A jak pokazuje zarówno zycie jak i historia nauki, największe spory dotyczą nie faktów a ich interpretacji. Moze dlatego, ze jesteśmy z nimi emocjonalnie związani, bo włożyliśmy pewien wysiłek w tworzenie teorii mającej dać nam zrozumienie faktów?

=> edit: http://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa
Albo tu: http://en.wikipedia.org/wiki/World_War_II
The start of the war is generally held to be September 1, 1939 with the German invasion of Poland; Britain and France declared war two days later. Other dates for the beginning of war include the Japanese invasion of Manchuria on September 13, 1931,[19][20] the start of the Second Sino-Japanese War on July 7, 1937,[21][22] or one of several other events. Other sources follow A. J. P. Taylor, who holds that there was a simultaneous Sino-Japanese War in East Asia, and a Second European War in Europe and her colonies, but they did not become a World War until they merged in 1941; at which point the war continued until 1945. This article uses the conventional dating.[23] Other important events that happened at the dawn of the war include the Second Italo-Abyssinian War between Ethiopia and Italy on October 1935 that led to the collapse of the League of Nations.[24]

The end of the War also has several dates. Some sources state that it ended at the armistice of August 14, 1945, rather than the formal surrender of Japan (September 2, 1945); in some European histories, it ended on V-E Day (May 8, 1945). The Treaty of Peace with Japan was not signed until 1951.[25]


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 14:39 
rawimir napisał(a):
Nauka to nie tylko zbiór faktów a ściślej zdań faktach. Nauka, to także interpretacja.(...) Możliwości interpretacji faktów jest wiele.

Właśnie. Tego bynajmniej nie podważam. :-)

rawimir napisał(a):
największe spory dotyczą nie faktów a ich interpretacji.

FAKT. :-P


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 16:55 
Oxa napisał(a):
Do czego zmierzam? Fakt jest faktem. Fakt naukowy dodatkowo jest potwierdzony przez specjalistów w danej dziedzinie. Faktem jest, że II wojna światowa wybuchła 1.09.1939. Można to jednoznacznie udowodnić, czy też może można podać inne, alternatywne i zweryfikowane propozycje?...


Zauwaz ze caly czas podkreslalam ze mowilam o historii duzo gorzej udokumentowanej niz historia wspolczesna gdzie fakty historyczne mozna dosyc dobrze zweryfikowac. Kiedy mowa o wieku V naszej ery albo 2000 przed nasza era - o taka weryfikacje jest juz duzo trudniej i tak, mozna miec dwa sprzeczne ze soba zdazenia i oba przez roznych ludzi beda traktowane jako fakty, nie mowiac juz o roznych interpretacjach tych samych faktow.

A jesli moge sie czegos czepiac to faktem jest ze 1ego wrzesnia 1939 Niemcy najechaly na Polske, dla nas Polakow to poczatek wojny. I generalnie tak sie przyjelo na calym swiecie ale dla niektorych 1wszy wrzesnia to tylko prekursor i glowny powod wojny ale sama wojna zaczela sie od 3ego wrzesnia kiedy to Francja i Anglia wypowiedzialy Niemcom wojne a jeszcze inni uwazaja ze nawet wtedy byl to konflikt europejski a swiatowa wojna zaczela sie dopiero kiedy do tego konfliktu przylaczyly sie USA, Japonia i inne kraje na swiecie. Co do faktu najazdu na Polsce wszyscy moga sie zgodzic, co do faktu kiedy rozpoczela sie wojna swiatowa opinie moga sie juz roznic.

agni napisał(a):
Co wtedy? Czekamy na weryfikację, na odkrycie nowych dokumentów z epoki, na przekonujące dowody. Żeby sobie czas oczekiwania skrócić i umilić, możemy ewentualnie podyskutować na temat tego, która hipoteza wydaje nam się prawdopodobniejsza. :)

I o to mi chodzilo kiedy pisalam ze znajomi Asatryjczycy zastanawiali sie 'ile moze w tym byc prawdy'.


Ostatnio edytowano środa, 4 listopada 2009, 17:04 przez agni, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 17:00 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
I o to mi chodzilo kiedy pisalam ze znajomi Asatryjczycy zastanawiali sie 'ile moze w tym byc prawdy'.


Hmm, tak, ale w przypadku bogów raczej trudno o weryfikację, bo nie słyną z masowych objawień na których, niczym na konferencjach prasowych, wygłaszają prawdy na swój temat...

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 17:10 
Hakken napisał(a):
Hmm, tak, ale w przypadku bogów raczej trudno o weryfikację, bo nie słyną z masowych objawień na których, niczym na konferencjach prasowych, wygłaszają prawdy na swój temat...


Wiedzialam ze ktos zrobi taka uwage. Tyle ze ja nie mowie o samych bogach a o teoriach na ich temat. Jesli ktos wysunal jakas teorie w XI czy ktoryms tam wieku i mamy na to dowod to jest to fakt historyczny. I teraz mozna sie zastanawiac czy ta teoria byla wymyslona przez jednego czlowieka czy tez byla odzwierciedleniem wierzen wiekszej ilosci ludzi, czyli jak moglo to wygladac historycznie.

Na posta Oxy odpowiedzialm zaraz po przeczytaniu i w rezultacie ne widzialam wtedy jescze posta Rawimira. Sorry za powielanie.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 17:26 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Tyle ze ja nie mowie o samych bogach a o teoriach na ich temat.


Ok, czyli tobie cały czas chodzi nie o to, czy bogowie są ubóstwionymi przodkami/bohaterami a o to czy ludzie w tym XI wieku tak uważali? Jeśli tak to jestem głupi bo przez tyle miesięcy nie rozumiałem co do mnie mówisz...

Co do takiej teorii, to, ok można o niej dyskutować, choć jak dla mnie jest ona wyjątkowo mało prawdopodobna.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 17:30 
agni napisał(a):
I teraz mozna sie zastanawiac czy ta teoria byla wymyslona przez jednego czlowieka czy tez byla odzwierciedleniem wierzen wiekszej ilosci ludzi, czyli jak moglo to wygladac historycznie.


Jak najbardziej przez jednego. Zyl na przelomie IV / III wieku p.n.e , byl grekiem i nazywal sie- Euhemeros


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 17:34 
Hakken napisał(a):
Ok, czyli tobie cały czas chodzi nie o to, czy bogowie są ubóstwionymi przodkami/bohaterami a o to czy ludzie w tym XI wieku tak uważali? Jeśli tak to jestem głupi bo przez tyle miesięcy nie rozumiałem co do mnie mówisz...
Co do takiej teorii, to, ok można o niej dyskutować, choć jak dla mnie jest ona wyjątkowo mało prawdopodobna.

Juz za pierwszym razem napisalam przeciez ze ja nie podpisuje sie pod ta teoria i wydaje mi sie malo prawdopodobna choc moge dopuscic ze byly wybitne pod pewnymi wzgledami jednostki ktore w pamieci ludzkiej zlaly sie w jedno z bogami. Pisalam przeciez tez gdzie indziej ze ja nie uwazam zeby czlowiek mogl sie stac bogiem w ten sposob co ty to opisywales. Nawet nie wierze w boskosc Jezusa. Caly czas chodzi mi o to ze teaoria istniala w XI wieku i czy mogla byc oparta na tym ze kiedys ludzie tak wierzyli. W koncu ty tez wierzysz ze czlowiek moze stac sie bogiem wiec czemu ludzie 10 wiekow temu mieliby tak nie myslec. O to caly czas mi chodzi - sorry myslalam ze to bylo jasne.


Ulf napisał(a):
Jak najbardziej przez jednego. Zyl na przelomie IV / III wieku p.n.e , byl grekiem i nazywal sie- Euhemeros

I myslisz ze on byl jedynym ktory tak myslal? A moze po prostu byl jedynym ktory taki poglad wyrazil w pismie podczas gdy inni tak wierzyli ale nie dane im bylo swoich pogladow zapisac.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 18:16 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Juz za pierwszym razem napisalam przeciez ze ja nie podpisuje sie pod ta teoria i wydaje mi sie malo prawdopodobna (...)


To akurat zrozumiałem :)
Ja głupi myślałem, że ci asatryjczycy o których mówisz poważnie zastanawiają się nad tym czy bogowie byli najpierw ludźmi czy nie.
Wydało mi się to totalnie absurdalne z dwóch powodów, ponieważ tak to zastanawiać się może antropolog a nie wyznawca a po drugie asatru jest rekonstruktywistyczną religią a nie ma żadnych przesłanek (poza nieszczęsnym chrzescijaninem Snorrim) aby tak uważano. Zazwyczaj w religiach takich rzeczy się nie kryje co widać choćby po greckim kulcie bohaterów czy też kulcie władców tu i ówdzie na całym świecie.
No, ale teraz już wszystko jasne :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 19:49 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Hakken napisał(a):
Ach wszystko przez te moje skróty myślowe. Oczywiście, ze człowiek jest wstanie wczuć się w osobę z innej kultury, czy nawet w przedstawiciela innego (choć w miarę podobnego) gatunku, jednak już odbiór emocji filtrowany jest przez uwarunkowania kulturowe. Np, zadawanie bólu uznajemy za negatywne ponieważ strach przed bólem wynika ze strachu przed śmiercią a żyjemy w kulturze, której największym strachem jest lęk przed śmiercią. Jednak gdybyśmy urodzili się np. wśród łowców głów to mimo tego, że potrafilibyśmy sobie wyobrazić, ze innego człowieka coś boli to nie kojarzyło by nam się to tak negatywnie, gdyż sami nie bali byśmy się ani bólu ani śmierci.


Każdy żywy organizm na tej planecie posiada dwie cechy. Pierwsza to taka, że się rozmnaża, drua jest taka, że się broni. Niektórzy podają to nawet jako uproszczoną definicję życia pomijając odżywianie. Obrona jest cechą zaprogramowaną biologicznie, wspólną dla wszystkich organizmów i dotyczy niechęci do odczuwania bólu i organicznego strachu przed śmiercią. Mechanizmy te - na ogół - zapewniają przetrwanie na poziomie jednostki i w konsekwencji całego gatunku. Nawet 100 letni człowiek przykłutu do wózka, ślepy, głuchy i głęboko przekonany, że po śmierci trafi na łąki edenu lub będzie tarzał siię w rui z hordą hurys i tak nie jest w stanie zapanować nad tym podprogowym mechanizmem i ciągle chronicznie boi się śmierci. Bo tak jest zaprogramowany. Nie ma tu nic do rzeczy kultura, w której dany człowiek żyje ani nie działają żadne filtry z nią związane - każdy organizm reaguje na określone bodźce w dokładnie w taki sam sposób. Jeżeli utrzymujesz, że Eskimos, murzyn i typowy Europejczyk inaczej reagują na obcięcie im ręki bo żyją w innych kulturach, to wybacz Hakkenie, ale po raz kolejny muszę się z tobą nie zgodzić i podsumować, że twoja wiara we wpływ kultury jest stanowczo zbyt wielka.

Oxa napisał(a):
Relatywizm! Oooo! Relatyyyyywizm!! :-D


Wczoraj Ulf był łaskaw wspomnieć o genezie zostawania przedstawicielem Asatru. Wspomniał o kulcie i o kontakcie z Bogami. Jak rozumiem zasada działania jest podobna do analogicznej w Wicca. W związku z tym chcę napisać, że diametralnie zmienił się mój stosunek do Asatru - teraz rozumiem Was i szanuję. Jednocześnie chcę przeprosić za stwierdzenia oscylujące na granicy dobrego smaku w rozmowach z przedstawicielami Asatru poza forum - wynikało to z niezrozumienia, solennie obiecuję, że nic takiego więcej nie będzie miało miejsca. Wiecie, jestem jeszcze świeżym poganiątkiem, takim n00bem, do którego czasem trzeba mówić dużymi literami i który nie wie rzeczy, które dla innych mogą wydawać się oczywiste. Byłem przekonany, że bycie Asatru wynika z pełnej akceptacji zasad o których pisaliście, nie rozumiałem o co w tym chodzi.

Oxa napisał(a):
Especially Wicca or Asatru one? What about many, many others?... Every girl? What about every human being? Are you sending your messages only to the happy few?... Life is selection?... If we add some relativism to a little bit of discrimination you?ve just slightly mentioned (:-D), and if we stir it very vigorously, it will explose. :-O Even on your very secret pm. :-D :-D :-D


I just know what's hot, cute and full of magick :D

Oxa napisał(a):
Wrażenia, projekcje, impresje... Może najpierw przemyśl sobie to wszystko na spokojnie?... Bo w tej chwili ja z kolei nie mogę oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny potwierdza się przysłowie : każdy widzi to, co chce widzieć i nic ponad to.


Przemyślałem i przyznałem się do błędu.

Oxa napisał(a):
Czyli jednak bezradne oszołomienie? Tak przynajmniej wnoszę z Twojej odpowiedzi na hiperboliczny przykład Massenmordu podany przez Ulfa. No cóż, niech będzie. Zresztą to bardzo częsta i bardzo ludzka, zwyczajna reakcja. Chociaż nie do końca jestem pewna, czy nie zaświtałaby w Twojej głowie jakakolwiek chęć wyrównania rachunków.


Nie przepadam za sytuacjami, w których tracę nad sobą kontrolę. Oczywiście każdy ma jakąś granicę tolerancji, moja znajduje się dość wysoko, jednak w sytuacji opisanej przez Ulfa nie mam złudzeń jak by to wszystko wyglądało.

rawimir napisał(a):
A jak pokazuje zarówno zycie jak i historia nauki, największe spory dotyczą nie faktów a ich interpretacji. Moze dlatego, ze jesteśmy z nimi emocjonalnie związani, bo włożyliśmy pewien wysiłek w tworzenie teorii mającej dać nam zrozumienie faktów?


Dlatego należy zawsze podkreślać co jest faktem a co interpretacją. Interpretacje są zresztą raczej typowe dla nauk humanistycznych. Sprawia to, że nauki te nie są jednoznaczne. Tworzenie teorii jest typowe dla nauki i myślenia analitycznego, jednak nie uważam że można mieć emocjonalny stosunek do teorii i traktować ją w sposób analogiczny do hmm.. naszego dziecka :)
Teorie z samego założenia budowane są na bieżąco i w oparciu o posiadane dane.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 20:50 
Ulf napisał(a):

Asatru jak wiesz, nie wyklucza konfrontacji i walki - ale nigdy nie jest to agresja, zawsze obrona. A czy bardziej lub mniej agresywna to zalezy juz od charakteru czlowieka a nie od jego sciezki religijnej. Zas uogolnienia bywaja z reguly nieprawdziwe i krzywdzace


Nie rozumiem tylko, czy odnosisz to tylko do kwestii obrony religii, czy do kwestii walki w szerokim tego słowa rozumieniu? Zastanawia mnie to o tyle, że przecież wzorujecie się na postawie Wikingów - napady, rabunki były wówczas normą. Z zupełnie innej strony patrząc na to, czy dziś wyprawa wojenna oceniana byłaby źle, gdyby wynikała z jakiejś konieczności? Np. uczestnictwo w operacji wojskowej w innym kraju.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 20:58 
Lucky napisał(a):
Dlatego należy zawsze podkreślać co jest faktem a co interpretacją. Interpretacje są zresztą raczej typowe dla nauk humanistycznych. Sprawia to, że nauki te nie są jednoznaczne. Tworzenie teorii jest typowe dla nauki i myślenia analitycznego, jednak nie uważam że można mieć emocjonalny stosunek do teorii i traktować ją w sposób analogiczny do hmm.. naszego dziecka :)
Teorie z samego założenia budowane są na bieżąco i w oparciu o posiadane dane.

Lucky, znów błądzisz po bezdrożach metodologii :).
Po pierwsze, właściwe oddzielenie interpretacji od faktu bywa trudne. Ludzie maja skłonność, z pozoru oczywiste interpretacje traktować jak fakty. Po drugie, mechanizm wyjaśniania faktów prze kolejne teorie (we wczesnym stadium zwanymi hipotezami) opisałem mając w pamięci przygody fizyki XIX i XX wieku. Powinieneś o tym wiedzieć. Tak właśnie dokonało się przejście od mechaniki Newtona do Teorii względności a później do fizyki kwantowej, odkrywanie budowy atomu, tajemnice budowy wszechświata.
W naukach humanistycznych proces jest podobny, choć o jednoznaczne określenie, co jest faktem a co interpretacją jeszcze trudniej i chyba częściej interpretacje podawane są jako fakty.

W przypadku pytania Agni, fakt jest tylko jeden. Pewien Szwed, chrześcijanin, twierdził, że jemu współcześni Skandynawowie wierzyli, że ich bogowie byli kiedyś ludźmi. Z tego faktu nie wiadomo, czy mówił prawdę czy nie i raczej nie ma możliwości sie tego dowiedzieć, skoro nie ma innych świadectw. Ani potwierdzających ani wprost falsyfikujących jego słowa. Wiadomo jedynie, ze powiedział, co powiedział :D. Zatem, zgodnie z tezą 7 Wittgensteina zawartą w jego Traktacie logiczno-filozoficznym, o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć. A w tym przypadku z powodu braku innych danych, nic powiedzieć nie można, więc trzeba milczeć w tej sprawie.

Oczywiście sami asatryjczycy maja prawo sie wyowiadać w tej sprawie jako, ze dotyczy ona przedmiotu ich wiary. Jednak ich zdanie, nie będzie zdaniem antropologa, religioznawcy, czy historyka, lecz przekonaniem wynikającym z ich wiary.

Z metodologicznym pozdrowieniem ;)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: 9 cnót asatru
PostNapisane: środa, 4 listopada 2009, 22:04 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
rawimir napisał(a):
W przypadku pytania Agni, fakt jest tylko jeden. Pewien Szwed, chrześcijanin, twierdził, że jemu współcześni Skandynawowie wierzyli, że ich bogowie byli kiedyś ludźmi.

Rzeczywiście pisał o współczesnych sobie Szwedach? Snoriego znam tylko z cytatów z Dumezila i tam raczej pisze w innym stylu: "W tym pałacu żył wódz, który nazywał się Odyn" itp. Zresztą u Dumezila ładna krytyka tego euhemerystycznego podejścia (które on nazywa historyzującym).

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 213 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL