Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 16 grudnia 2019, 02:04

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zabobony
PostNapisane: piątek, 23 stycznia 2009, 19:40 
No wlasnie. Ostatnio w jakims watku Poswist i MM wspominali o zabobonach, o tym, ze sa one polaczone z tradycja chrzescijanska i ze wielowiekowy wplyw tejze tradycji spowodowal, ze wiedzmy (z naszego kraju) swoje zabiegi magiczne wykonuja w oparciu o religie chrzescijanska a nie stare wierzenia Slowian. Takich praktyk jest sporo, mozna je spotkac na wsi w rodzinach, gdzie magia i religia ida w parze i sie wzajemnie wspieraja. Pewnie kazdy z Was slyszal o "rytuale" przepuszczanie prosiat (na ktore ktos rzucil urok) przez nogawke od poswieconch spodni od garnituru (od slubu). Moje pytanie brzmi: czy jest mozliwe odarcie tych praktyk magicznych z chrzescijanskiej otoczki i oddtworzenie dawnych obrzedow? Czy tego tupu magia ludowa nie jest po prostu odzielna tradycja, ktora w wyniku trwania przez setki lat przesiakla chrzescijanstwem do szpiku i niemozliwy jest juz powrot do Starego?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 stycznia 2009, 20:42 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 18:43
Posty: 90
Lokalizacja: Łódź
Albruna napisał(a):
Moje pytanie brzmi: czy jest mozliwe odarcie tych praktyk magicznych z chrzescijanskiej otoczki i oddtworzenie dawnych obrzedow? Czy tego tupu magia ludowa nie jest po prostu odzielna tradycja, ktora w wyniku trwania przez setki lat przesiakla chrzescijanstwem do szpiku i niemozliwy jest juz powrot do Starego?


Sądzę, że "odarcie tych praktyk magicznych z chrześcijańskiej otoczki" jest możliwe, ale napewno bardzo trudne. Wszystko co jest powtarzane przez wiele lat wpisuje się w daną kulturę i trudno to zmienić. W czasach gdy chrześcijaństwo wypierało stare wierzenia, niektórzy ulegali i zmieniali wiarę, a niektórzy trzymali się wpajanych im od dziecka prawd i choć w tajemnicy kontynuowali swoje zwyczaje jeszcze przez wiele lat. Co jakiś czas zdarzają się jednak buntownicy, którym obecny porządek nie odpowiada i postanawiają wpłynąć na jego zmianę.

Co się tyczy przytoczonego przepuszczania prosiąt przez nogawkę spodni od garnituru, to według mnie można poświęcone spodnie zastąpić spodniami pobłogosławionymi pogańskim (starym) rytuałem. Mnie by to wystarczyło, ale nie należę do kultury wiejskiej (bo jak się domyślam jest to zwyczaj wiejski), w której praktyka ta jest zakorzeniona w tradycji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 23 stycznia 2009, 22:32 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Moim zdaniem z jednej strony jest tu zakorzenienie w zastanej tradycji chrześcijańskiej, ale z drugiej - magia sobie a religia sobie. Imiona świętych wzywane są w działaniach m.in. leczniczych, ale de facto nie jest to odwołanie do jakiegoś świętego, jakiejś konkretnej postaci (podobnie jak znak krzyża nie jest odwołaniem do bóstwa), a zaklęciem czy (w wypadku znaku krzyża) gestem magicznym. Dwukrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem "ja się do Pana Boga nie mieszam, niech i on nie miesza się do mojej roboty". Stwierdzenie to powtarza też prawosławna szeptucha, od której uczy się mój znajomy. Zamiast znaku krzyża równie dobrze można użyć "przegwieżdżenia się" (termin zapożyczony z książki "Moskwa 2060", autora nie pamiętam), czyli nakreśleniem na sobie czy obiekcie działania magicznego, pięcioramiennej gwiady, w podobny sposób, w jaki robi się znak krzyża "żegna" się siebie, czy kogoś. W wypadku kreślenia znaku na innej osobie, pentagram powinien być dla niej znaczącym symbolem, uznawanym za ochronny. Bo gest ma działać na psychikę.

Nasza, polska magia ludowa, to tylko craft, sztuka, fach, rzemiosło. Bez odwołania do religii i bez znamion religijnych. Odwołanie, które występuje, jest zewnętrzne i płytkie, służy do tworzenia zaklęć (np. znane "święta Zofia trzy córki miała, jedna przędła, druga motała, a trzecia świętym pańskim uroki odczyniała" - taka sobie gadka, równie dobrze można byłoby powiedzieć cokolwiek - istotne tu są gesty, to co dzieje się w głowie wiedźmy i użycie węgla, chleba i wody, nie to, co się mówi). Tyle, że jest zakorzeniona w chrześcijańskiej tradycji i używa czasem chrześcijańskich słów, imion i gestów. Moim zdaniem mają one służyć przede wszystkim wprowadzeniu i czarownicy i "pacjenta", "petenta" w odpowiedni stan umysłu. Bo tak naprawdę - działa tu głowa czarownicy.

Natomiast podkreśleniem tego, że Pan Bozia sobie, a szeptucha sobie są używane przy różnych praktykach modlitwy odmawiane wspak.

Otoczka to tylko otoczka, metoda wprowadzenia się w odpowiedni stan umysłu. Kiedyś zastosowałam szeptuchowy sposób na ból korzonków (rwa kulszowa) na samej sobie. Tylko zamiast kilku zdrowasiek (bo uparłam się, że nie), odmówiłam "Deszcz jesienny" Staffa. Rytmiczny wiersz o swoistym klimacie, zresztą pierwszy, który przyszedł mi do głowy. Zadziałało. Mimo że oprócz użycia innego "zaklęcia" w charakterze bieżącej wody (rzeczki, strugi, strumienia), w której należało spławić pewne użyte w tym czarze elementy - użyłam... muszli klozetowej.

Otoczka religijna to moim zdaniem w wypadku szeptuchowej magii tylko dodatek. Można go zastąpić otoczką pogańską, lub jakąkolwiek, byle działało. Jeśli ktoś został nauczony jakiejś techniki, to to, co będzie przy tym robił czy mówił, to, jakiego użyje przedmiotu (spodnie ślubne albo od matury na przykład) ma znaczenie kompletnie wtórne.

Nie zawsze trzeba mieszać magię z religią, nie zawsze są to naczynia połączona.

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 00:03 
Marta Małgorzata napisał(a):

Nasza, polska magia ludowa, to tylko craft, sztuka, fach, rzemiosło. Bez odwołania do religii i bez znamion religijnych. Odwołanie, które występuje, jest zewnętrzne i płytkie, służy do tworzenia zaklęć (np. znane "święta Zofia trzy córki miała, jedna przędła, druga motała, a trzecia świętym pańskim uroki odczyniała" - taka sobie gadka, równie dobrze można byłoby powiedzieć cokolwiek - istotne tu są gesty, to co dzieje się w głowie wiedźmy i użycie węgla, chleba i wody, nie to, co się mówi). Tyle, że jest zakorzeniona w chrześcijańskiej tradycji i używa czasem chrześcijańskich słów, imion i gestów. Moim zdaniem mają one służyć przede wszystkim wprowadzeniu i czarownicy i "pacjenta", "petenta" w odpowiedni stan umysłu. Bo tak naprawdę - działa tu głowa czarownicy.



Kobiety zajmujace sie magia ludowa, ktore spotkalm, wszystko robily w oparciu o religie chrzescijanska. Jednak prawdopodobnie jest tak jak mowisz, ze ich religijnosc byla nie tyle gleboka co stanowila zestaw wezwan, modlitw i symboli, ktore mialy wywolac okreslony efekt. Czasem trudno to odroznic od religijnosci, zwlasza, ze te osoby ktore znam nigdy glosno nie mowily, ze nie sa religijne.
Sluchajac formulek uzdrawiajacych (chocby takich na zazegnanie rozy), w ktorych co 3 slowo to Jezus odnosisz wzazenie, ze to wszystko wynika z glebokiej poboznosci. A moze to po prostu sprawa indywidualna kazdej wiedzmy?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 02:11 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
To z czym się spotkałem u "zamawiających" kobiet trudno było odnieść do religii chrześcijańskiej. Natomiast one same się do niej odwoływały. Nie znałem przepuszczania prosiaczka przez nogawkę spodni. Jednak rozważmy to. Spodnie mają być szczególne, poświęcone. Dzisiaj brak możliwości (powszechnie) innego poświęcenia niż w kościele np. podczas ślubu. Tak czy siak chodzi o spodnie szczególne, poświęcone, nie zaś o rolę kościoła. Jak w ogóle powiązać spodnie i prosię w nich z chrześcijaństwem, co ma piernik do wiatraka?
Wspominając o zabobonach nie wyjaśniłem co właściwie mam na myśli wprowadzając trochę w błąd. Podam przykład: wiele osób uważa, że przed wyjściem z domu powinno się na chwilę siąść. A już obowiązkowo jeśli się na chwilę zawróciło z drogi do domu. Trzeba przysiąść i dopiero później ruszyć w drogę. Najpopularniejsze jest takie postępowanie na Mazowszu ale spotykane również i w innych regionach. Pytałem dziesiątki osób: dlaczego należy siąść? Odpowiedzi to:
- zawsze tak robiono, należy tak robić (to właściwie umknięcie od odpowiedzi)
- należy tak robić bo spotka człowieka coś złego, będzie miał pecha
- należy tak robić by się źle nie działo.
Na pytania uściślające typu: czy zawsze będzie się działo źle czy tylko po wyjściu z domu większość twierdziła, że jak kogoś dopadnie pech to tak łatwo nie puści (trwałość niepowodzenia); mniejszość twierdziła, że wydarzy się coś złego co może mieć trwałe skutki. Mała ilość osób twierdziła, że zło spotka dom i jego mieszkańców.
Spotkaliście się z obyczajem siadania przed ruszeniem w drogę?
Zabobon.
Kiedyś chodziło o to, że domowe duchy mogłyby nie zdążyć się odczepić od nóg gospodarza (może od jego ubrań, kieszeni itp.). Wyniesione na zewnątrz jak nic by się pogubiły w wojażach. Dom bez opiekuńczych duchów? To klęska, pech, niepowodzenie, nieszczęście domowi i jego mieszkańcom.

A odpukujecie w niemalowane drewno? Albo słyszeliście o tym?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 02:19 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Poswist, tak, ja siadam jak zawroce sie do domu, bo czegos zapomnialem. No, chyba, ze sie bardzo spiesze. Ale nie wiedzialem po co to robie, dzieki ;)

W drewno nie odpukuje, czasami spluwam. Ale robie to wlasnie z czystego zabobonu (dmuchanie na zimne) niz z jakiejs konkretnej wiedzy :oops:

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 14:48 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 28 grudnia 2008, 23:49
Posty: 23
Poświst napisał(a):
A odpukujecie w niemalowane drewno? Albo słyszeliście o tym?


Slyszec slyszalam, ale nie wiem czemu to ma sluzyc. Moze podzielisz sie wiedza?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 15:17 
Poświst napisał(a):
A odpukujecie w niemalowane drewno? Albo słyszeliście o tym?


Jasne, i slyszałem i widziałem i sam to robię. Siadam przed wyjsciem, kiedy sie cofnę do domu, oraz odczyniam na widok zakonnicy ;). Chwytam sie za guzik na widok kominiarza szukając wzrokiem kobiety w okularach. Cieszę się, gdy się tłucze szkło itd.

To wszystko ma służyc zapewnieniu sobie szczęścia bądź osobistej ochronie.

Pomijając genezę tych wszystkich dziwnych zachowań, wykonywanie ich w połączeniu z przekonaniem o ich skuteczności, działa jak magia. Wysyłam w swiat wiadomość, że oczekuję powdzenia bądź ochrony.

O pozostawieniu domowych duszków w domu slyszałem. Jaka jest geneza innych zwyczajów, nie mam pojęcia. :)


Ostatnio edytowano sobota, 24 stycznia 2009, 16:40 przez rawimir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 15:29 
Poświst napisał(a):
To z czym się spotkałem u "zamawiających" kobiet trudno było odnieść do religii chrześcijańskiej. Natomiast one same się do niej odwoływały.


Dobrze powiedziane. Tak jak juz wspomnialam, te ktore mialam okazje spotkac uwazaly sie za religijne i uzywaly w swojej pracy symboli chrzescijanskich. Osobiscie wydaje mi sie jednak, ze one zachowywaly duzy dystans do religii, bo to co czesto praktykowaly bylo calkowicie sprzeczne z naukami kosciola i nigdy nie moglam zrozumniec jak im sie to wszystko udawalo polaczyc.


Poświst napisał(a):
...wiele osób uważa, że przed wyjściem z domu powinno się na chwilę siąść. A już obowiązkowo jeśli się na chwilę zawróciło z drogi do domu. Trzeba przysiąść i dopiero później ruszyć w drogę...
Spotkaliście się z obyczajem siadania przed ruszeniem w drogę?
A odpukujecie w niemalowane drewno? Albo słyszeliście o tym?


Lubie zabobony, bo uwazam, ze to czesc ludowej kultury. Oczywiscie, ze slyszlam o siadaniu kiedy sie wraca po cos do domu, nawet to praktykuje (chociaz niekoniecznie musze w to wierzyc :). W drewno tez odpukuje, tak na wszelki wypadek ;)
A kto wierzy w czarnego kota, ktory przecinajac nam droge przynosi pecha? Albo w pechowa 13?
Te dwa ostatnie wyjatkowo lubie, wiec sa dla mnie szczesliwe. A dla Was?


Ostatnio edytowano sobota, 24 stycznia 2009, 17:41 przez Albruna, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 17:08 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Pukamy w drewno by obudzić tam mieszkającego z dwóch powodów: albo chcemy go na świadka (zobowiązanie, przysięga itp), albo rozbudzamy, żeby mu (być może półśniącemu) się nie poplątało i nie wziął żartu, groteski, przenośni, metafory za nasze prawdziwe życzenie czy opinię. Bo jeszcze nam pomoże i wyjdzie głupio (bo z niezrozumienia ale jednak na nasze życzenie).
Rytuały pozostają, znaczenie pozostaje (!), ginie kontekst wyznaniowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 19:08 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
rawimir napisał(a):

Chwytam sie za guzik na widok kominiarza szukając wzrokiem kobiety w okularach. Cieszę się, gdy się tłucze szkło itd.


O, ciekawe, w Warszawie trzyma sie poki nie zobaczy sie lysego w okularach :)

Co do "pechowych" zabononow (czarne koty, pekniete lustra itd, trzynastki) to slyszalem teorie, ze staly sie pechowe wlasnie ze wzgledu na powiazania z czarownicami. Wiec dla nas sa chyba ok ;)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 24 stycznia 2009, 20:02 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 28 grudnia 2008, 23:49
Posty: 23
Co do pechowych zabobonow czy tez przesadow - jak okresla sie to w moich stronach - nie wierze w nie.
To tak jak rawimir napisal:
Cytuj:
Pomijając genezę tych wszystkich dziwnych zachowań, wykonywanie ich w połączeniu z przekonaniem o ich skuteczności, działa jak magia. Wysyłam w swiat wiadomość, że oczekuję powdzenia bądź ochrony.

Jesli uwierze ze cos przynosi przyslowiowego pecha to tak jakbym sama zaprosila go do siebie, bo taka wiadomosc wlasnie wysle.
A ja wole zyc w cukierkowym lukierkowym swiecie gdzie wszystko mi sie udaje :D
"Magiczne myslenie" jak okresla to wspolczesna psychologia mam opanowane do perfekcji: "mi to sie nie stanie", "mnie to nie dotyczy" :wink:
A na serio wymagalo to troche pracy i samozaparcia by wyzbyc sie tych wszystkich "pechowych" przesadow z glowy. I nie znaczy to ze ich nie znam. Po prostu nie daje im mocy.
Mam za to kolezanke, ktora jest w tym specjalistka. Jesli np. czarny kot przebiegnie jej droge moze spokojnie wracac do domu bo nic juz nie zalatwi. Urzad ktory pracuje normalnie do 17 w tym dniu ma wyjatkowo skrocone godziny i ona nie zdarza, w sklepie nagle jest awaria kas i nie jest w stanie kupic chocby chleba itp itd.
Gdyby wszyscy z taka moca wierzyli w swoje w szczescie, z jaka ona wierzy w swojego pecha bylibysmy najszczesliwszymi ludzmi pod sloncem

Zas co do pytania kierowanego do Poswista - geneza tych wszystkich obyczajow jest bardzo ciekawa :-)
Zachecam do dzielenia sie wiedza.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 02:44 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 21 września 2007, 02:14
Posty: 23
Zasłyszane i wyczytane znane mi znaczenia:

czarne koty, jak już tu wspomniano, byly mocno kojarzone z czarownicami. Bliskie towarzystwo kota świadczyło o tym, że gdzieś w pobliżu jest czarownica, której się bano i nie darzono sympatią.

Przechodzenie pod drabinami czy slupami- slyszałam, że nie czyni się tak, ze względu na powiązanie kształtu trójkąta do Trojcy świętej. Przechodzenie pod drabiną jest więc czymś w rodzaju profanacji.

13 piatek- o ile mi wiadomo, tej nocy byla krwawa noc św. Bartłomieja.

sypanie solą za lewe(?) ramię- przekonanie, że za tym ramieniem siedzi diabeł. Sypnięcie mu solą w twarz powodowało, że nie czepiały się nas zle uroki.

nie moge sobie przypomniec więcej;p


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 03:14 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Evidriell napisał(a):
13 piatek- o ile mi wiadomo, tej nocy byla krwawa noc św. Bartłomieja.



Rzez hugenotow wydarzyla sie 23 sierpnia (a wlasciwie w nocy z 23 na 24). Poza tym jakos nie sadze, aby prosty lud w Polsce slyszal duzo o tej rzezi, a nawet jak, to same dobre rzeczy (rzez byla oficjalnie poparta przez Kosciol katolicki).

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 11:48 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): poniedziałek, 29 grudnia 2008, 08:24
Posty: 14
Lokalizacja: Upper Silesia
13 w piątek była inna rzeź- templariuszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 13:55 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 21 września 2007, 02:14
Posty: 23
ok, mój błąd, przepraszam:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 14:02 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Podrzucam link w temacie zabobonów
http://www.makbet.pl/artykul/323/czy-jestesmy-zabobonni

Przy okazji, jak się robi, żeby ten link "schować" pod jakimś słowem np. tutaj? Niektórzy to tak elegancko robią, a ja nie mam pojęcia jak.

_________________
Obrazek


Ostatnio edytowano niedziela, 25 stycznia 2009, 20:30 przez Amvaradel, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 15:09 
Amvaradel napisał(a):
Przy okazji, jak się robi, żeby ten link "schować" pod jakimś słowem np. tutaj? Niektórzy to tak elegancko robią, a ja nie mam pojęcia jak.


Trzeba użyć funkcji URL, która sie wyświetla się w pasku narzżedzi u góry, kiedy jesteś w trybie edycji. Po najechaniu na okienko URL, ponizej wyswietla sie postać jak nalezy korzystać z tego narzędzia, czyli cos takiego: Wstaw adres: "url]http://adres[/url" or "url=http://adres]Tekst adresu[/url". Ciebie interesuje ta druga opcja, pokazana po "or". Oczywiście polecenie url trzeba otworzyć i zamknąć nawiasem kwadratowym, czego w powyższych instrukcjach nie ma, bo inaczej system potraktowałby ten zapis jako instrukcje do wykonania i nie byloby nic widać.

Miłej zabawy :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 stycznia 2009, 19:49 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Piątek, z tego co mi wiadomo, był dniem pechowym, ponieważ był to dzień śmierci Jezusa.
Trzynastka z kolei miała oznaczać samego Jezusa (12 apostołów + 13sty Jezus), który, jak wiadomo, skończył mało dlań szczęśliwie. Inna wersja mówiła, że trzynastym w tym gronie był, niewiele mniej pechowy Judasz.
Połączenie dwóch powyższych faktów może już tylko same nieszczęścia zwiastować. Myślę, że takie wyjaśnienie może już być bliższe "prostemu ludowi w Polsce" niż rzeź templariuszy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 02:32 
Sheila napisał(a):
Piątek, z tego co mi wiadomo, był dniem pechowym, ponieważ był to dzień śmierci Jezusa.


Tyle tylko, że w świecie chrzescijańskim nie zawsze piątek był uznawany za pechowy. W Hiszpanii, a zapewne i w innych krajach, w czasach Kolumba uważano, że piątek to doskonały dzień na rozpoczęcie różnych przedsięwzięć. Kolumb własnie w piatek wyruszył na wyprawę, której rezultatem bylo odkrycie Nowego Świata.

Co do związku 13 z Judaszem, też mi to przyszło do głowy.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 26 stycznia 2009, 13:26 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Słyszałem jeszcze 2 genezy pukania w niemalowane
1. Pukało się, by zagłuszyć swe słowa i aby bogowie ich nie usłyszeli (jak wiadomo bywają złośliwi)
2. początkowo pukało się w święte drzewo by odczynić urok

Sypanie solą ogólnie odpędza duchy nie tylko te złe a diabeł to już późniejszy dodatek. Jeśli chodzi o lewe ramię to jest to te bliższe serca a zarazem bardziej magiczne.

Czarny kot to chowaniec wiedźm, więc jego obecność sygnalizuje kłopoty.

Lustra po śmierci zasłania się po to by dusze nie zechciały wrócić a poza tym aby nie zobaczyć samej śmierci.

Czerwona włóczka chroni przed złym okiem i złymi duchami

Tak jak najbardziej korzystam z wielu praktyk magicznych, zresztą to logiczne czemu nie dać sobie większych szans na powodzenie? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 12:19 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 16 stycznia 2008, 14:33
Posty: 84
Lokalizacja: świętokrzyskie
artykuł na Onecie o zabobonach
http://magia.onet.pl/1533073,4891,1,poczytaj.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 13:38 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Cytuj:
W XXI wieku nadal istnieją plemiona, które tańcem i czarami przywołują deszcz, urodzaj, proszą o zdrowie.

Fajnie się poczułam... Tak... plemiennie :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 13:49 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Ja tam się zawsze czuje plemiennie a czasem nawet wręcz stadnie ;P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 15:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
He, he - pamiętam jak posłowie, chyba ZHN, zwoływali się w kaplicy sejmowej na modły o deszcz. Poseł sprawozdawca odczytując wezwanie pytał się czy to żart. Wytłumaczono mu, że nie. Nie tylko plemiona...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 17:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Dlugo nie moglam sie pozbyc strachu przed trzynastka, ale niedawno udalo mi sie to przeswiadczenie wrecz odwrocic.
Szukajac roznych imbolcowych urozmaicen znalazlam opis tworzenia kregu z trzynastu wlasnie swiec. Z pewnymi oporami, ale jednak postanowilam sprobowac, a poniewaz nie mam tylu swiecznikow, zastapilam wysokie swieczki bialymi podgrzewaczami. Dopiero, gdy je rozlozylam i zapalilam, dotarl do mnie oczywisty fakt: w roku mamy 13 pelni ksiezyca. Co wiecej, kazdy kwartal (a wiec pora roku, a wiec odleglosc miedzy kolejnymi Wielkimi i kolejnymi Mniejszymi Sabatami) trwa 13 tygodni.
Moze ta poczciwa trzynastka to szczesliwa liczba czarownic? :)

Odnosnie do artykulu z onetu, podoba mi sie to zestawienie przypuszczalnych zrodel roznych zabobonow. Osobiscie inaczej tlumaczylam np. podkowe. Poniewaz w przeszlosci byl to przedmiot cenny, a konie podkuwali jedynie ludzie zamozni (przynajmniej tak twierdzil jeden z moich wykladowcow), znalezienie zgubionej podkowy juz samo w sobie bylo otrzymaniem bogactwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 17:48 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Shirotka napisał(a):
Poniewaz w przeszlosci byl to przedmiot cenny, a konie podkuwali jedynie ludzie zamozni (przynajmniej tak twierdzil jeden z moich wykladowcow), znalezienie zgubionej podkowy juz samo w sobie bylo otrzymaniem bogactwa.


Istnieje również teoria mówiąca (niestety nie pamiętam źródła) o tym, że Chrobry i jego najlepsi woje podkuwali konie srebrnymi podkowami, więc znalezienie takiej podkowy faktycznie było bardzo szczęśliwe dla znalazcy.
Z całą pewnością podobny wybieg zastosowała szlachta polska w Paryżu jadąc po Walezego.
Z drugiej strony powszechna była wiara, że żelazo chroni przed nawiami i innymi niemiłymi stworzeniami (zresztą może i chroni), wiec trzymanie nad drzwiami kawałka żelaza chroniło domostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 18:37 
Shirotka napisał(a):
Moze ta poczciwa trzynastka to szczesliwa liczba czarownic? :)


Trafilas w trzynastke Shirotko. Co do podkowy to wydaje mi si eze Pratchett fajnie o tym pisal.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 19:08 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Hakken napisał(a):
Z drugiej strony powszechna była wiara, że żelazo chroni przed nawiami i innymi niemiłymi stworzeniami (zresztą może i chroni), wiec trzymanie nad drzwiami kawałka żelaza chroniło domostwo.


Na zachodzie (nie wiem czy to jeszcze Celtowie czy juz Germanie) wierzyli w to samo, tylko z faerie ;) Widac, cos w tym jest :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 21:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Nie tyle chroni. Po prostu Lud nie lubi żelaza. Więc jeśli ktoś włącza w swoją praktykę kontakt z nim, powinien unikać żelaza w jakichkolwiek stosowanych narzędziach.

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL