Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 21 sierpnia 2019, 04:55

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 13 marca 2009, 22:04 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
eMeMko, a fae to jeszcze celtyckie czy juz germanskie sa?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 15 marca 2009, 17:52 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Wiesz, mnie interesuje Lud znany w Irlandii jako Sidhe. Wcale nie jest powiedziane, że fae są tym samym, Ludek spotykany u nas, zwłaszcza tam, gdzie rośnie dziko naparstnica (wiem, że to strasznie flaficznie brzmi, ale nic na to nie poradzę) na pewno nie jest tym samym. Według mojej wiedzy, chociaż szczerze mówiąc zaczęłam interesować się tym dopiero, gdy wylazło w praktyce, fae są natywne dla Brytanii, ale nie wiem, czy rozpoznane przez Celtów, czy przez późniejszych osadników. Sidhe są za to ewidentnie rozpoznani przez Celtów.

Nasz Ludek zresztą też żelaza nie lubi ;)

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 15 marca 2009, 22:31 
A propos czarnego kota - w Anglii takowe przynosza szczescie a nie pecha. Anglicy sa totalnie stuknieci na punkcie kotow. Ktoregos razu nawet zazarotowalam ze musza byc narodem masowo zreinkarnowanych starozytnych egipcjan. Jak zobacza czarnego kota to przyspieszaja zeby byc pierwszymi ktorzy przejda ta sama ulica.

Co do podkowy i zalaza. Podkowa zawsze dla mnie stanowila nie tylko przedmiot ochronny ale takze i przede wszystkim talizman przynoszacy szczescie. Nigdy nie slyszalam zeby ktos wieszal ja koncami do dolu bo wtedy bogactwo i szczescie wysypuja sie z niej. Jak wisi koncami do gory to jak kociolek trzma w sobie dobrodziejstwo. Tez zawsze mysalam ze to dlatego ze podkowy same w sobie byly przedniotmai cennymi i magicznymi.

I jakos zawsze dziwnie sie czuje jak mi ktos mowi ze zalazne narzedzia nie powinny byc uzywane w magii bo duchy przyrody go nie lubia. Zelazo, jak podkowa jest dla mnie magiczne. Dla starozytnych ludzi tez bylo magiczne. Najbardziej magiczne bylo to zelazo ktore na ziemi znalazlo sie w naturalnej formie - z meteorytow. Ale to magicznie przetwazane z naturalnych rud nie pozostawalo daleko w tyle a kowale byli postrzegani jako potezni magowie i cieszyli sie wielkim powazaniem wsrod ludzi roznych warst spolecznych. Zelazo bylo przeciez nawet w pewnym momencie drozsze niz zloto czy jakikolwiek inny metal. Bizuteria zelazna byla bardziej ceniona niz zlota i wyrabiano z niego magiczne przyzady. Ja odpadam na punkcie zelaza a narzedzia z niego zrobione bardzo mi odpowiadaja, nie tylko jako moja ochrona.

A to ze 'fearies' nie lubia zelaza slyszalam zbyt czesto. Dla mnie to taki poganski zabobon wlasnie. Glownie wypowiadany przez ludzi ktorzy nawet sobie sprawy nie zdaja ze 'fearies' ktore oni teraz traktuja sie jako elfy i rozne inne lesne duszki kiedys bylo okresleniem ludow zamieszkiwajacych Wyspy Brytyjskie. Skoro narzedzia i bron tych lodow nie mogla sie rownac zelaznej broni uzywanej przez najezdzcow z kontynentu i bron ta stala sie przyczyna upadku tych lodow bardzo mozliwe ze nie przepadali za zelazem. Nie oznacza to jednak ze nie widzieli w nim magicznej sily - wrecz przeciwnie bardzo mozliwe ze widzieli ja, sile wieksza niz w swoich wlasnych narzedziach i broni. A jesli sie rozumie ten zabobon w taki sposob to chyba nie powinno nam, dziesiejszym wspolczesnym poganom przeszkadzac ze jakies tam ludy starozytne nie lubily zelaza.

Jesli natomiast faktycznie fearies jako duchy przyrody boja sie zelaza, sama nie zauwazylam ale nie jestem ekspertem od kontaktow z nimi, to tym bardziej warto zaopatrzytc sie w zelazo. Traktowanie rozych duchow w lesie jako kochanych, uroczych elfow z magicznymi skrzydelkami i gwiezdnym pylkien na ogonku jest strasznie new age. Wsrod duchow z ktorymi mozemy sie spotkac w lesie moga byc przyjemne stwory i rownie dobrze bardzo nieprzyjemne byty. Na wypadek spotkania z tymi ostatnimi zelazo moze sie okazac 'darem niebios'.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 15:38 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1124
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Dostałem od Derdre taki link do lokalnego dziennika (dzięki). Uznałem, że może zaciekawić.
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/ar ... /383809649

Dalej mój komentarz:
Ciekawy artykuł ale pobieżny.
1. Na grani góry Zamczysko, mniej więcej na jej środku, istnieją ślady fortyfikacji w postaci przekopu grani od wschodu i zachodu (sucha fosa) oraz coś jak piwnica wykuta (wybrana?) w kamiennym podłożu. Plus jakieś nierówności (inne piwnice?). Brak śladów murowania, brak cegieł czy jednoznacznych śladów obróbki kamienia. Nie napisali o tym w artykule ale dalej na zachód, na końcu grani, tuż przy Widełkach, są ślady mniejszej strażnicy. To kolista sucha fosa (rów nieledwie) i kopczyk po środku. Na nim pewnie stała wieża strażnicza. Zapewne obie budowle miały palisadę i były wykonane z drewna a kamień wybrano jedynie w miejscu przekopów i tworząc piwnicę. Nie był to zameczek rycerski, jak piszą w artykule, bo za mały i brak tam wody. Raczej refugium i punkt strażniczy. Rzecz archeologom znana - widziałem w ich kieleckim ośrodku grafikę - fantazję na temat domniemanego wyglądu tych obiektów.
2. Wały kamienne na górze Zamczysko są znane od dawna. Pieszy znakowany szlak niebieski prowadzi wierzchem wału rozciągającego się wzdłuż grani i przecina część tych poprzecznych. Miałem informacje, że wały były sypane w XIX w. może jeszcze na początku XX. Właśnie wtedy zagospodarowywano północny, łagodny stok góry Zamczysko. Część kamieni wykorzystywano na fundamenty domów właścicieli ziemi lecz pola na wysokiej górze były tak zakamienione, że olbrzymią ich część pozostawiono na miedzach. Wały są uważane za nowożytne. Nie mam jednak informacji czy były badane przez archeologów. A same pola do tej pory widać nawet na Google Earth, na wschód od Widełek, północ od Nowa Huta i Kozieł (na północ od najbliższego lasu czyli góry Zamczysko) ślady pól i miedze, niektóre już zalesione, są widoczne od 50*45'43.54"N - 20*56'16.97"E do 50*45'23.83"N - 20*58'45.41"E. Całkiem blisko na północ od tego miejsca są widoczne z Google Earth zalesione pola dawnej wsi Orłowiny (spalona we wojnę, ludzi przesiedlono z leśnych szałasów na Ponidzie bodajże w 1946).
3. Kurhany - nie mam pojęcia co uznano za kurhany. Nie znam ich, nie wiem, w którym miejscu znalazł je Marek Juszczyk. Mam nadzieję, że okażą się faktycznie kurhanami a nie pryzmami kamieni odosobnionymi nieco od wałów. Najdalej w kwietniu wybiorę się to sprawdzić w terenie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 15:47 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
agni napisał(a):
Jesli natomiast faktycznie fearies jako duchy przyrody boja sie zelaza, sama nie zauwazylam ale nie jestem ekspertem od kontaktow z nimi, to tym bardziej warto zaopatrzytc sie w zelazo. Traktowanie rozych duchow w lesie jako kochanych, uroczych elfow z magicznymi skrzydelkami i gwiezdnym pylkien na ogonku jest strasznie new age. Wsrod duchow z ktorymi mozemy sie spotkac w lesie moga byc przyjemne stwory i rownie dobrze bardzo nieprzyjemne byty. Na wypadek spotkania z tymi ostatnimi zelazo moze sie okazac 'darem niebios'.


Byłbym ostrożny z odrzucaniem żelaza i jego mocy, choć nie pokładał bym w nim również jedynej nadziei. Istnieje tyle przekazów na jego temat i to z tylu różnych źródeł, więc ja osobiście zakładam, że to prawda. Zresztą czemu by nie miało by nią być duchy kierują się różnymi zakazami i nakazami, często dla nas zupełnie nie zrozumiałymi, ale dla nich bardzo istotnymi.

Nie oznacza to wcale, że żelazo nie ma właściwości magicznych, rzekłbym, że wręcz przeciwnie, skoro jest dla tego rodzaju duchów tak ważne ;)

Nie wiem skąd Ci w ogóle przyszło do głowy by traktować fae czy nawie jako miłe radosne stworzonka. Większość opowieści na ich temat przed nimi przestrzega a tradycje z nimi związane raczej uczą jak się przed nimi ustrzec niż jak je sprowadzać ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 15:56 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
http://gothicimage.co.uk/fairysites.html

Literatura polecana na ćwiczeniach Filologii Angielskiej UW. :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 16:18 
Hakken napisał(a):
Nie wiem skąd Ci w ogóle przyszło do głowy by traktować fae czy nawie jako miłe radosne stworzonka. Większość opowieści na ich temat przed nimi przestrzega a tradycje z nimi związane raczej uczą jak się przed nimi ustrzec niż jak je sprowadzać ;)


No przeciez mnie to do glowy nie przyszlo. Jak pisalam uwielbiam zelazo i wierze w jego magiczna moc a fae wcale nie traktuje jak mile radosne stowrzonka tylko raczej przed nimi przestrzegam i mowie ze zelazo moze sie przydac.

Wizja fea jako milych radosnych zwierzatek nie jest moja, ale jak sie pojdzie na rozne neopoganskie imprezki i rytualy otwarte to spotyka sie tlumy flyffy kroliczkow ktorzy jak tylko uslysza ze uzywasz zelaza to robia przerazone, obrazone miny, mowiac 'fee nie ladnie przewciez kochane wrozki (fearies) tego nie lubia'. Ba, bylam kiedys na rytuale na ktorym kazano uczestnikom klekac przed krolowa wrozek - kregu sie zazwyczaj nie przecina i nie wychodzi z niego ale na tym nie wytrzymalam i wyszlam.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 16:20 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Tin napisał(a):
http://gothicimage.co.uk/fairysites.html

Literatura polecana na ćwiczeniach Filologii Angielskiej UW. :D


Ok, jasne nie wziąłem pod uwagę XIX wiecznych bajeczek w stylu tej bzdury o szewczyku dratewce. Faktycznie już wiem czemu ludziom fae i im pokrewne mogą wydawać się milutkie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 17:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
Nic co występuje w naturze nie jest milutkie, nawet puszysty króliczek potrafi ugryźć. Jednak jeżeli planuje się w jakimś celu współpracę z dowolnym Ludem albo Ludkiem, wtedy po prostu posiadanie żelaza przy sobie nie jest wskazane. To miałam na myśli, mówiąc o nieużywaniu żelaza - czasami.

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 17:53 
MM - czy jest szansa zebys sie podzielila z nami (albo tylko ze mna prywatnie) doswiadczeniami pracy z wymienionym przez ciebie ludkiem, tym poznanym z praktyki. Ciekawi mnie to strasznie a z kroliczkami rozmawiac nie ma sensu bo wiadomoc jakie maja na ten temat zdanie.

Rozmowa z kims kto wie co i jak natomiast bylaby dla mnie bardzo interesujaca. Sama jak pisalam nie mam zbyt duzego doswiadczenia z nimi. Moze dlatego ze uzywam zelaza bardzo czesto. :D Ale zauwazylam ze zarowno rytualy te z zelaznymi narzedziami jak i te bez dzialaly tak samo a istotki reagowaly na nie tak samo. Te w naszym ogrodzie chyba nie maja nic przeciwko zelazu bo jak kilka razy o cos ich prosilam to wspolpracowaly ze mna.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 17:58 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
To może w gadce bezpośredniej, np. u Bereniki albo w niedzielę po warsztatach, co? ;)

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 17 marca 2009, 18:12 
super, strasznie sie ciesze


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 kwietnia 2009, 15:42 
Szkoda ze nie udalo nam sie spotkac i pogadac na ten temat. Juz kiedys sie zastanawialam a ostatnio moje mysli znowu wrocily do tego zagadnienia, : zelazo ma wlasciwosci magnetyczne, istnieja teorie ze rozne kamienia i mineraly w ziemi produkuja rozne pola magnetyczne, ladunki elektryczne itp, (nie znam sie na tym wiec jelsi ktos wie to niech mnie poprawia) wiec moze zjawisko ludku jest w jakis sposob zwiazane z tym elektromagnetyzmem i zelazo ma na to jakis wplyw. Czy sa tutaj jacys naukowcy, ktorzy wglebili sie w ten temat?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 kwietnia 2009, 16:50 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Wpływ "kamieni" na organizm ludzki można uzasadnić. Jeśli założymy istnienie aury oraz weźmiemy pod uwagę fakt, że każdy rodzaj materiału posiada własną i niepowtarzalną częstotliwość drgań wynikającą z wewnętrznej struktury atomowej ( zjawisko wykorzystywane w technikach USG, przy wybiórczym rozbijaniu tkanek np. nowotworowych z użyciem drgań o ściśle dobranej częstotliwości, etc ). Specyficzne drgania związane z "kamieniem" mogą w jakiś sposób oddziaływać na aurę.
Jeżeli chodzi o magnetyzm i jego wpływ na substancje:
Każda substancja składa się z atomów. Atomy charakteryzuję się spinem i choć są magnetycznie obojętne, to jednak pole magnetyczne oddziałuje na pojedyncze atomy w taki sposób, że ustawia bieguny spinów cząstek równolegle. Zjawisko to jest wykorzystywane w magnetyzerach samochodowych. Przyłożenie strumienia pola magnetycznego do przepływającej benzyny powoduje "poobracanie" się cząsteczek, co z kolei implikuje rozrywanie długich łańcuchów, typowych dla benzyny. Cząsteczki benzyny nie związane w łańcuchy wykazują większe tendencje do zachodzenia w reakcję z tlenem ( proces spalania ), dzięki czemu z takiej samej ilości paliwa otrzymuje się więcej energii oraz mnie zanieczyszcza środowisko "niedopalonymi" wyziewami. Nie jestem jednak pewny czy i jak ma się to do "kamieni", ponieważ ich wewnętrzna struktura jest stała ( tworzy zwykle sieć krystaliczną lub jest w inny sposób stabilnie związana"). W każdym razie jak najbardziej mówienie o oddziaływaniu pola magnetycznego na substancje magnetycznie obojętne ma sens.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 kwietnia 2009, 21:05 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Jesli chodzi o grupy spoleczne XXI wieku to uwazam, ze najwieksza jednolistosc w kwestii zabobonow maja aktorzy. :) Nawet na wsi sa ludzie, ktorzy uwazaja zabobony za glupote. Za to nie spotkalam jeszcze aktora, ktory nie przestrzegalby chociaz kilku aktorskich zabobonow...
Oczywiscie wszystkie maja zwiazek ze zlosliwoscia - ludzi i "duszkow" (elfow, nimf, wrozek, skrzatow czy jak je nazwac). Pomijajac zakaz wnoszenia na scene mnostwa rzeczy (wlacznie z wchdozeniem na nia we wlasnych butach), najklasyczniejszym przykladem jest zyczenie "polamania nog" aktorowi, ktory wlasnie ma wejsc na scene. Dlaczego mu sie tak zyczy? Ano po to, zeby duszki nie uslyszaly, ze sie komus zyczy powodzenia i ze zlosliwosci nie polamaly mu nog. ;) Gdy zyczymy polamania nog, duszki robia nam na zlosc i wszystko idzie jak z platka! :)
Ale aktorskich przesadow jest cale mnostwo, zwlaszcza wsrod starszych aktorow. :)

Pozdrawiam,
Yuriko

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 maja 2009, 03:40 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:20
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
Wiele tzw przesądów przechowuje stare wierzenia i tradycje.
Szczególnie piękne w tym względzie są zwyczaje żeglarzy.
Bo który kapitan wpływając w rejs,
nie złoży Bogu Morza ofiary w postaci szklanki rumu
choćby na lądzie był najbardziej praktykującym chrześcijaninem?
:D
Albo w czasie ciężkiego i długiego sztormu nie wyrzuci za burtę swojego buta w ofierze dla Neptuna

Generalnie bardziej przesądne są te grupy zawodowe,
w których powodzenie zależy w dużej mierze nie tylko od
umiejętności ale i od tzw. czynników od nas niezależnych szczęścia, losu, itp:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 maja 2009, 10:54 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Nie ma co się dziwić, na morzu jest się daleko od kościołów i dzwonów a za to blisko żywiołu dla którego jest się co najwyżej zabawką. Ja żeglując po Bałtyku zawsze składałem obiatę AEgirowi, no ale oczywiście ja jestem dobrym poganinem i bogom paru łyżek strawy i kilku łyków alkoholu nigdy nie odmawiam :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 maja 2009, 12:13 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:20
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
Słowiańskim bogiem morza jest Gosk
Warto o tym pamiętać wypływając z Gdyni czy innego Polskiego portu.
I napić się wódki z Morskim Dziadkiem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 maja 2009, 12:39 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Dzięki za info, jakoś do Goska nigdy nie dotarłem, ale dobrze wiedzieć, następnym razem jemu również złożę obiatę (aby nie było, neptunowi też dałem co jego, zresztą i tak pierwszego dnia nie byłem zbyt głodny co dodatkowo wzmocniło mą szczodrość wobec bogów ;) )

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 maja 2009, 13:22 
Hakken napisał(a):
Dzięki za info, jakoś do Goska nigdy nie dotarłem, ale dobrze wiedzieć, następnym razem jemu również złożę obiatę (aby nie było, neptunowi też dałem co jego, zresztą i tak pierwszego dnia nie byłem zbyt głodny co dodatkowo wzmocniło mą szczodrość wobec bogów ;) )


Być może podzieliłeś sie także zawartościa swoich trzewi bijąc głebokie pokłony Goskowi, Neptunowi i Posejdonowi :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 12 maja 2009, 14:04 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Być może podzieliłeś sie także zawartościa swoich trzewi bijąc głebokie pokłony Goskowi, Neptunowi i Posejdonowi :D


Oczywiście, wszak to cześć rytuału, ale najpierw bogom mórz oddałem zupełnie świeżą strawę :P

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 13 maja 2009, 21:39 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 00:20
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
O ile mi wiadomo rytuał składania ofiary z treści żołądka odprawia
każdy prawdziwy żeglarz bez względu na rasę, klasę czy wyznanie
:D :D :D
To jeden z najstarszych rytuałów znanych ludzkości
bo kultywowany nieprzerwanie od czasów pierwszych Łodzi
do chwili obecnej


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL