Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 20 maja 2019, 20:41

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 13:18 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Wydarzyła się tragedia. Zginęli ludzie. Szczególny, narodowy charakter nieszczęsnego zdarzenia wynika z tego, że wypadkowi ulegli pielgrzymi chcący upamiętnić miejsce narodowej kaźni, że wśród ofiar było dwóch prezydentów Polski, wielu prominentów spośród polityków, urzędników państwowych, żołnierzy, księży katolickich i prawosławnych. Prócz nich członkowie Rodziny Katyńskiej, aktorzy, załoga samolotu, oficerowie Biura Ochrony Rządu.
Całkowicie abstrahując od polityki (zresztą wśród ofiar byli przedstawiciele wszelkich ugrupowań) wydarzenie ma wymiar tragedii. Tragedii czysto ludzkiej i narodowej.
Chciałbym właśnie w tym miejscu oddać hołd poległym, wyrazić współczucie rodzinom i przyjaciołom ofiar.


Chciałbym jednocześnie zwrócić uwagę na brak wykształconego obyczaju, schematu postępowania pogan w obliczu takich tragedii, czy szerzej, wielkich czy ważnych wydarzeń. Katolicy mieli możliwość wypracowania sposobu postępowania, reagują publicznie natychmiast. To oznaka uczestnictwa w życiu narodu. My prywatnie odnosimy się do ważnych wydarzeń ale na forach zapada milczenie, nawet gdy charakter tego co się stało nie ma wydźwięku politycznego (trzymanie spraw duchowych z dala od polityki jest dla mnie oczywiste). Wprawdzie poganie często zabierają głos, w sprawach ekologii, równouprawnienia, wolności osobistej i tej szerzej pojętej; jednak czegoś mi brakuje, - uczestnictwa pogan jako grupy w życiu narodowym (choćby przez zabieranie głosu na forach).
Myślę, że z czasem wykształcimy i taki wzorzec zachowań.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 16:36 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 4 kwietnia 2010, 22:47
Posty: 19
Lokalizacja: Anglia
Poświst napisał(a):
Katolicy mieli możliwość wypracowania sposobu postępowania, reagują publicznie natychmiast. To oznaka uczestnictwa w życiu narodu. My prywatnie odnosimy się do ważnych wydarzeń ale na forach zapada milczenie, nawet gdy charakter tego co się stało nie ma wydźwięku politycznego (trzymanie spraw duchowych z dala od polityki jest dla mnie oczywiste). Wprawdzie poganie często zabierają głos, w sprawach ekologii, równouprawnienia, wolności osobistej i tej szerzej pojętej; jednak czegoś mi brakuje, - uczestnictwa pogan jako grupy w życiu narodowym (choćby przez zabieranie głosu na forach).
Myślę, że z czasem wykształcimy i taki wzorzec zachowań.


Mnie również czegoś brakuje. Tylko, że trudno komukolwiek cokolwiek sugerować przy tak delikatnej materii. Myślę, że większość z nas, Pogan, na swój sposób przeżywa to, co się wydarzyło.
Ja osobiście nigdy nie przypuszczałbym, że to mnie tak bardzo dotknie. Nigdy tak się nie czułem. Nawet nie potrafię "normalnie" myśleć na ten temat.
Natomiast wydaje mi się, że kwestia wyznania nie ma tu żadnego znaczenia i trudno też oczekiwać, by w obrębie każdego ruchu religijnego (Pogan, Chrześcijan, Muzułmanów itd.) z osobna wykształciły się jakieś charakterystyczne dla poszczególnych grup reakcje. Z resztą, chodzi przecież o stworzenie czegoś przeciwnego - uniwersalnej wspólnoty.

Ta tragedia ma wymiar ogólnoludzki i ogólnonarodowy i tworzenie podziałów religijnych jest całkowicie sztuczne. Gromadzenie się ludzi we wspólnoty w obliczu nieszczęścia moim zdaniem ma podłoże psychologiczne, moralne czy sympatyczne i nie musi mieć religijnych konotacji. Ja sam dziś wybieram się do Pałacu Prezydenckiego.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 17:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Otto napisał(a):
Ja osobiście nigdy nie przypuszczałbym, że to mnie tak bardzo dotknie. Nigdy tak się nie czułem. Nawet nie potrafię "normalnie" myśleć na ten temat.


Mam podobne odczucia. Trudno mi uwierzyć w to, co się stało, cała ta sytuacja jest dla mnie abstrakcyjna. Możliwe, że jest to spowodowane faktem, że chwilowo moim źródłem informacji jest tylko internet, jestem odcięta od telewizji, a to ona zawsze bardziej do mnie przemawiała (np. śmierć JPII czy J.Kaczmarskiego, którego bardzo lubiłam).

Cieszę się (choć to może nie jest najlepsze słowo), że powstał ten wątek, bo to dowodzi, że nie tylko katolicy przejęli się tym wydarzeniem. Podbudowało mnie to bardzo.
Pewnie wielu z czytających mojego posta pomyśli, że to żadna niespodzianka, bo to przecież normalne, że poganie również są wstrząśnięci tym, co się stało. Jednak moja uczelnia jest wyraźnym przykładem na to, że są w Polsce ludzie, którzy mają to w (nie będę używać brzydkich słów ;) ) (przepraszam za kolokwializm) - nie wywiesiła ani jednej flagi, chociaż w każde święta państwowe jest w nie ustrojona jak choinka w bombki :/

Ja osobiście łączę się w żalu z bliskimi ofiar tej katastrofy i dołożę od siebie oklepanego już i banalnego znicza
[*]

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 17:44 
Zgadzam się z moimi przedmówcami. Uważam, że każdy z nas powinien przeżyć tę tragedię godnie tak, jak przystało na Polaka, bez podziałów na chrześcijan, pogan, żydów itd.
Mam rodzinę w Rosji i niezwykle wzruszyły mnie wiadomości emailowe, które otrzymałam właśnie z Rosji w związku z tą ogromną tragedią narodową. Ci ludzie łączą się z nami Polakami w bólu i pochylają głowę przed ofiarami katastrofy. Jest to godne zauważenia i docenienia.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 18:32 
Poświst napisał(a):
Chciałbym właśnie w tym miejscu oddać hołd poległym, wyrazić współczucie rodzinom i przyjaciołom ofiar.


Przepraszam, ze troche OT - ale uscislijmy pojecia, Poswiscie.
Polec mozna na placu boju, podczas walki - a nie przypominam sobie zeby to mialo miejsce.

Moj stryj zginal w wypadku samochowym, tak samo jak w wypadku lotniczym zginal pan Kaczynski ze swoja swita - czy moze tylko prezydenci "polegaja"czy tez "lgna" a normalni ludzie gina?

Jest to niewatpliwie tragedia - zwlaszcza dla rodzin tragicznie zmarlych.
Czy jest to rowniez tragedia dla Narodu? Powiedzialbym ze mozna by tu polemizowac.
A oddawanie ogolnopoganskiego holdu czy holdu wogole ...jest juz lekka przesada, bo ja osobiscie nie widze ku temu zadnego powodu.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 20:42 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Ja powtórzę to co, już w kilku miejscach mówiłam. Wystarczy zginąć tragicznie by zostać bohaterem. Czego mieliśmy dowód już kilkukrotnie w historii.
Zgadzam się z Ulfem "polec" to duże słowo. Za duże na tę okazję. Pomimo rozmiaru tragedii. Któż z tego "kwiatu narodu" pozostałby na "posterunku" gdyby miał wybór? W historii było wielu takich, którzy zostali. Jednak mam wrażenie, że w tym przypadku byśmy ich nie znaleźli.
Śmierć to proces naturalny. Nie widzę tu różnicy czy ginie sto osób w jednym momencie, czy w odstępach czasowych. Tragicznie czy wskutek choroby. Dla rodziny i przyjaciół to tragedia. Taka sama tragedia, jaka dzieje się co dzień w każdym miejscu na ziemi. Dla mnie osobiście to żadna tragedia. Nazwijcie mnie socjopatą. :roll:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 kwietnia 2010, 21:15 
No cóż... Na pewno szkodliwy jest "media impact" jaki stał się po katastrofie samolotu. Z jednej strony mamy bowiem typowo polaczkowate rozdzieranie szat, płaczki żałobne etc. Z drugiej zaś - takie środowiska jak libertarian (tfu tfu!) czy tzw. "lewaków", którzy otwarcie mówią, że cieszą się z tych śmierci, ba - że szkoda że więcej polityków nie leciało tym samolotem.

Pisałem o tym w kilku miejscach, już nie chce mi się nawet klawiatury strzępić, ani myśleć o wyszukanych wulgaryzmach na opisanie tej sytuacji, zwłaszcza poglądu nr 2. Jest to przykre, że tyle osób naraz zginęło. Jest dla mnie przykre, że straciliśmy dowództwo sił zbrojnych (i oni, Ulfie, w sumie polegli, dlatego, że żołnierze i policjanci zawsze są na służbie ;)). A wykształcić porządnego oficera wcale nie jest łatwo. Szkoda mi gen. Buka (tak tak, patriotyzm lokalny). Jest to nieco ponura chwila - w perspektywie najbliższych tygodni, dla narodu (czy jak kto woli, Narodu) polskiego.

Dlaczego ponura? Ano dlatego, że - jak już wiemy - Kaczyńscy spoczną na Wawelu. Teraz wystarczy, żeby brat Jarosław czy inny Ziobro zaczęli mówić, że "kontynuują myśl św. Lecha Wielkiego", a naród (jak wiadomo, w demokracji wybiera większość, czyli przeciętniacy, którymi łatwo sterować) zagłosuje tak a nie inaczej. Tego się najbardziej obawiam.

Ale tak ogólnie to rzygać mi się chce - i od tych płaczących, i od tych plujących. Może to kwestia umiaru.

No i jestem Polakiem, płacę podatki, głosuję, zatem ta tragedia dotyka mnie jako obywatela tego kraju (nazwijcie mnie patrioidiotą, nie obrażę się ;)). W tym samolocie lecieli nie tylko ludzie z PiS.

Ot, tyle.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 02:25 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Ulf napisał(a):
uscislijmy pojecia, Poswiscie. Polec mozna na placu boju
Masz rację. Sam się zastanawiam dlaczego użyłem tego słowa. Chyba przez wydźwięk słowa hołd - jakoś z automatu wyszła mi zbitka pojęciowa: jak "hołd" to "poległym".
Oczywiście "zginęli".

Ad meritum. Rzeczywiście nie widzę czegoś na kształt ogólno-pogańskiego głosu. Jednak brak wspomnienia wydaje mi się również nienaturalny. Tak myślałem do chwili zgłoszenia propozycji wawelskiej przez Dziwisza i przyjęcia jej przez Jarosława Kaczyńskiego. Ci dwaj potrafili skłócić naród w ciągu jednej chwili, naród oddający cześć ofiarom tragicznego wypadku niezależnie od politycznych przekonań, niezależnie od innych podziałów. Wyszło... szkoda gadać. Mam odczucia identyczne jak Chimaira.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 02:55 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Dołączam się do głosów Chimka i Pośwista.

To, co pisałam już w innych miejscach, streszczę jeszcze tutaj.
Heroiczna nie jest tragiczna śmierć prezydenta Kaczyńskiego, ale fakt, że w obliczu tak poważnego ciosu dla podstaw państwa, jakim jest utrata w jednej chwili kluczowych urzędników konstytucyjnych i dowództwa wojskowego, Rzeczpospolita pozostaje bezpieczna. Z punktu widzenia strategii absurdalność i jednocześnie powagę tego co się stało można tylko wrzucić w clausewitzowską triadę nieprzewidywalności - takie rzeczy nie zdarzają się nawet na wojnach. Jeszcze 20-30 lat temu Polska w takiej sytuacji drżałaby ze strachu przed widmem wojny, a podstawy państwa chwiały się na wszystkie strony. Może warto zauważyć, że czego by o naszym lokalnym podwórku politycznym nie mówić, przynajmniej demokracja i Konstytucja zdały egzamin. Niektórzy mogą mieć to w nosie, ja, może z racji zawodu, wiem, że byłam świadkiem nie tylko tragicznej katastrofy, ale i wielkiego sprawdzianu dla mojego państwa. Idąc jutro do Pałacu Prezydenckiego będę łączyć się w bólu z rodzinami i przyjaciółmi ofiar (sama niemal wszystkich tych urzędników gościłam na swojej pierwszej konferencji dyplomatycznej zaledwie miesiąc temu, niektórzy życzyli mi sukcesów, inni podzielili się zawodowymi radami), a jednocześnie podziękuję zmarłym, że Polska mogła sprawdzić swoją państwowość przez uhonorowanie ofiar katastrofy, a nie - brońcie Bogowie - w jakiś jeszcze dramatyczniejszych okolicznościach...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 12:45 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): niedziela, 4 kwietnia 2010, 22:47
Posty: 19
Lokalizacja: Anglia
Tak... słowa niektórych (polityków, księży czy zwykłych ludzi) mogą budzić negatywne emocje.

Wymiarów tej tragedii można doszukać się kilka. Na pewno czysto ludzki, zwłaszcza w odniesieniu do najbliższych tych ludzi. Na pewno narodowo - państwowy. Ale one oba mają w gruncie rzeczy charakter krótkotrwały. Rodziny i przyjaciele po kilku miesiącach czy latach zaczną "normalne" życie. Państwo polskie i obywatele - po kilku dniach czy tygodniach.
W długofalowej perspektywie liczy się to, na ile owo zjednoczenie, braterstwo i pozytywne emocje pozostaną w sercach Polaków (tak bardzo chciałbym wierzyć, że na długo) oraz to, czy uda się tę tragedię wykorzystać do budowy pojednania polsko - rosyjskiego. To pojednanie, przede wszystkim między narodami, a nie politykami, jest bardzo potrzebne. Powiedziałbym nawet, że to jedna z najważniejszych rzeczy, którą należy wykonać.

Ile to już lat wzajemnej niechęci, nietolerancji, szyderstw, zasypywania się przewinami i źle pojmowanej dumy? Na pewno od roku 1772? A może wcześniej? Dlaczego te dwa słowiańskie przecież narody wciąż są sobie wilkiem?

Jak na razie, od soboty, obserwuję, że i Polacy i Rosjanie są poruszeni i odnoszą się do siebie z szacunkiem a nawet czymś więcej - przyjaźnią. I zasługa to po części władz Rosji, które zezwoliły na emisję filmu Wajdy.

Śmierć polskiej delegacji odbieram jako swoisty grzmot, który w swoim potężnym, niepowtarzalnym brzmieniu zdaje się mówić: "Dość już! Dość tej nienawiści, kłamstw, manipulacji i nietolerancji! Czas na refleksję i budowanie nowej, naprawdę braterskiej rzeczywistości!"

Chciałoby się powiedzieć, że w tym aspekcie trans - narodowym, polsko - rosyjskim to, co się stało wcale nie jest tragedią, a czymś wręcz przeciwnym - świętem pojednania i zrozumienia.

Co będzie dalej, jak potoczą się losy obu narodów, zależy już tylko od nas. Od nas wszystkich, także i mnie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 12:50 
Dobrze powiedziane, Otto.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 15:38 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 października 2009, 10:17
Posty: 164
Lokalizacja: Stara Kopernia (Lubuskie)
Ulf napisał(a):
Jest to niewatpliwie tragedia - zwlaszcza dla rodzin tragicznie zmarlych.
Czy jest to rowniez tragedia dla Narodu? Powiedzialbym ze mozna by tu polemizowac.
A oddawanie ogolnopoganskiego holdu czy holdu wogole ...jest juz lekka przesada, bo ja osobiscie nie widze ku temu zadnego powodu.


Ulfie, nie tobie o tym decydowac. Narod oddal hold sam z siebie. Nie czekal na opinie mediow ani politykow. Ludzie poszli za glosem serca, zarowno Rosjanie, Polacy a nawet inne narody. Jestem teraz w Malezji (zupelnie inna kultura) i ludzie skladaja mi kondolencje, wiec jednak takie sytuacje kogos poruszaja. Ci ludzie uwazaja, ze jednak jakas krzywda na (Polakom) sie stala.
Jestem osoba zupelnie apolityczna, wiadomosci prawie nie czytuje, nie wspominajac ogladania telewizji. Gdy sie dowiedzialem o tym wypadku, zrobilo mi sie bardzo przykro, odruch serca, nie myslalem w tym momencie nad tym, czy powinno byc mi smutno czy nie.
Jezeli Ciebie to nie poruszylo to Twoj wybor, ktory calkowicie szanuje ale nie krytykuj ludzi, dla ktorych to jednak jest tragedia narodowa.
Gdybym mieszkal w Warszawie na pewno poszedlbym zapalic znicz, ale jestem po drugiej stronie globu i moglem jedynie poprosic zone o wywieszenie flagi na moim domu.

_________________
Animus Facit Nobilem


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 15:59 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Ulfie nie zgodze sie z tobą do końca. Owszem, obrzydliwe wybielanie prezydenta Kaczyńskiego (moim zdaniem najgorszego jakiego miała III RP) w mediach szczególnie publicznych jest nie do zniesienia, a pochowanie go na Wawelu to dopiero tragedia głupoty narodowej, ale nie o to chodzi.

Nie głosowałem na niego i nie zgadzałem się z jego przekonaniami, owszem. Ale szanując zasady demokracji uznaję go za mojego prezydenta i reprezentanta - za wodza, któremu należy oddać cześć. I ty i ja doskonale rozumiemy zasady plemienności, więc popatrz na niego jak na wodza plemienia, który miał i swoich zwolenników jak i przeciwników - ale był wodzem i jako takiemu nalezy mu się odprawienie na tamten świat z honorami należnymi wodzom.

Abstrahując już od tragedii pozostałych 95 osób ktore zgineły w tym wypadku i ich rodzin, którym rownież należy się szacunek i czesc, i odprowadzenie do świata zmarłych.

cieszy mnie jednak w tym wszystkim to co pisała Tin - w tak trudnym momencie okazaliśmy się stabilną demokracją o sprawnie dzialającym aparacie państwowym, i z tego jestem równiez dumny.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 17:34 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Poświst napisał(a):
Chciałbym jednocześnie zwrócić uwagę na brak wykształconego obyczaju, schematu postępowania pogan w obliczu takich tragedii, czy szerzej, wielkich czy ważnych wydarzeń. Katolicy mieli możliwość wypracowania sposobu postępowania, reagują publicznie natychmiast. To oznaka uczestnictwa w życiu narodu. My prywatnie odnosimy się do ważnych wydarzeń ale na forach zapada milczenie, nawet gdy charakter tego co się stało nie ma wydźwięku politycznego (trzymanie spraw duchowych z dala od polityki jest dla mnie oczywiste). Wprawdzie poganie często zabierają głos, w sprawach ekologii, równouprawnienia, wolności osobistej i tej szerzej pojętej; jednak czegoś mi brakuje, - uczestnictwa pogan jako grupy w życiu narodowym (choćby przez zabieranie głosu na forach).
Myślę, że z czasem wykształcimy i taki wzorzec zachowań.

W pełni się podpisuję.
Nie sądzę jednak, aby trzeba było wypracowywać jakieś szczególne formy reakcji. Osobiście przyjąłem te ogólnie dostępne, przynajmniej w internecie - stonowanie kolorystyki strony, ogłoszenie, kondolencje na naszym forum itp. W realu sądzę, że również najważniejsze jest aby uczestniczyć w życiu narodu, niekoniecznie przez publiczne zabieranie głosu. Publiczne zajmowanie głosu przez osoby które publiczne nie są, jest trochę niepoważne, a nie oszukujmy się, pogaństwo nie jest i przez jakiś czas jeszcze nie będzie siłą, którą "publiczność" by zauważała i której zdanie dla publiczności byłoby istotne.
Cieszy mnie ten wątek, bo pokazuje, ze w dyskusji z Hakkenem (w innym wątku) nie miałem do końca racji twierdząc, że wśród pogan dominuje postawa indywidualistyczna. Ale niestety, taka również występuje. Starożytni Grecy osoby, które nie poczuwają się do więzi ze społeczeństwem w którym żyją określali adekwatnym terminem tes idotes.

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 19:42 
igorusis napisał(a):
Ulfie, nie tobie o tym decydowac. Narod oddal hold sam z siebie.


Owszem mnie Igorusisie decydowac. Ja decyduje o swoim zdaniu i swoich pogladach. I wyraznie to zaznaczylem - ze sa moje. Tak samo jak Ty i inni decyduja o swoich.
Co to znaczy narod oddal hold sam z siebie?. Narod to zbiorowe okreslenie jednostek. Jednostek takich jak Ty czy ja. Narod nie jest oddzielnym samoistnym bytem, lecz sklada sie z ludzi.
Wiec jestem gotow sie zgodzic z opinia, ze wielu a nawet wiekszosc ludzi zlozylo hold.
Ale nie wszyscy, bo nie widzieli takiej potrzeby. I oni tez sa "narodem", tez naleza do zbiorowosci go tworzacej.
Dlatego uwazam, ze uogolnienia typu - narod, caly narod itp sa w tym wypadku zwyklym naduzyciem wyniklym z emocji ( zeby nie powiedziec stadnej emocji podsycanej przez wszelkie media)- ktorym nie wszyscy musza sie poddawac. I nawet jesli sa oni mniejszoscia - to maja do do tego prawo, ktorego ani Ty ani ktokolwiek inny nie moze im odebrac. No chyba ze sie ma ciagotki dyktatorskie - ale na szczescie to juz nie te czasy...

Asus napisał(a):
Abstrachując już od tragedii pozostałych 95 osob ktore zgineły w tym wypadku i ich rodzin, którym rownież należy się szacunek i czesc, i odprowadzenie do świata zmarłych.

Pozwole sobie zapytac w takim razie przewrotnie, pozostawiajac sprawe szacunku na boku, dlaczego nalezy sie im czesc? Dlatego ze zgineli? W takim razie przykladajac taka sama miarke do wszystkich - wszystkim zmarlym nalezalaby sie czesc. Jestes pewny Asusie, ze wszyscy zmarli
( nie mowie teraz o ostatnim tragicznym wypadku! ) sobie na nia zasluzyli ?

Rutilius napisał(a):
Cieszy mnie ten wątek, bo pokazuje, ze w dyskusji z Hakkenem (w innym wątku) nie miałem do końca racji twierdząc, że wśród pogan dominuje postawa indywidualistyczna. Ale niestety, taka również występuje. Starożytni Grecy osoby, które nie poczuwają się do więzi ze społeczeństwem w którym żyją określali adekwatnym terminem tes idotes.


Niestety? Czy Twoim zdaniem Rutiliusie wszyscy powinni myslec to samo i czuc tak samo?
Przeciwienstwem indywidualizmu jest, jak zapewnie wiesz, kolektywizm a to ostatnie pojecie bardzo ladnie kojarzy sie z konformizmem, komunizmem i totalitaryzmem czyli nadrzednoscia zbiorowosci ( w tym takze bezrozumnej tluszczy ) i jej interesow oraz idei, nad dobrem i wolnoscia jednostki.

Nie wiem jak to pasuje do idealow hellenistycznych, ale do moich napewno nie...


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 22:46 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): piątek, 3 kwietnia 2009, 23:33
Posty: 223
Dla mnie ktoś, kto w dzień katastrofy ogłasza "dzień histerii narodowej" jest idiotą (w wyżej wspomnianym sensie). Starożytni Grecy takimi pogardzali, nie sądzę też, by Wikingowie kogoś, kto przedkłada osobiste widzimisię nad ród otaczali szacunkiem. Ja usuwam takich z grona znajomych na fb i nie chce mi się z nimi gadać. EOT

_________________
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 14 kwietnia 2010, 22:58 
Jesli juz cytujesz to dokladnie - Dzien hipokryzji i histerii narodowej.

Reszty Twojej wypowiedzi nawet nie chce mi sie komentowac, chlopcze.
Masz zerowe pojecie o prawdziwym zyciu...bloguj dalej :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 01:29 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 października 2009, 10:17
Posty: 164
Lokalizacja: Stara Kopernia (Lubuskie)
Dobrze Ulfie

Przepraszam Cie, ze uzylem slowa narod. Nie chodzilo mi o wkladanie wszystkich do jednego koszyka bo sam bardzo sobie cenie wolnosc pod kazda postacia.
Ale wyraznie napisales
"A oddawanie ogolnopoganskiego holdu czy holdu wogole ...jest juz lekka przesada, bo ja osobiscie nie widze ku temu zadnego powodu."

Z tym zdaniem sie nie zgodzilem bo kazdy ma prawo do oddawania holdu w taki sposob jaki uzna i nie uwazam, zeby byla to przesada. Nie chcesz oddawac holdu, w porzadku ale nie krytykuj tych, ktorzy czuja inaczej. Nie uwazam moich zachowan za przesadne chocby w najmniejszym stopniu.

_________________
Animus Facit Nobilem


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 01:40 
Przepraszam Igorusisie, najwyrazniej niezrecznie to ujalem.
Dla mnie osobiscie, byloby przesada skladanie holdu.
Taka mysl miala byc wyrazona tym zdaniem.

Mysle ze teraz jest to widoczniejsze.

Ulf.

edit:
a to ponizej - to tylko tak BTW
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... _jego.html


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 03:50 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Ulf napisał(a):
Także sądzę, że śmierć nie powinna zmieniać oceny życia człowieka. Stąd niesmak propozycją wawelską. Czym innym jest jednak żałoba narodowa wynikająca z funkcji pełnionych przez osoby, które zginęły w katastrofie, całkowicie bez związku z moja oceną prezydentury Kaczyńskiego. Myśląc o tym wydarzeniu warto również uwzględnić że:
1. Chodzi o śmierć osoby obdarzonej zaufaniem podczas ostatnich wyborów prezydenckich przez większość. I co z tego, że nie przeze mnie? Był przedstawicielem narodu decyzją większości więc jako demokrata szanuję ten wybór (a wśród Słowian decyzje podjęte przez większość wiecu muszą być respektowane przez każdego, nawet gdy się to komuś nie podoba)
2. Wydźwięk katyński - gdy we wczesnych latach 80-tych kolportowałem "Na nieludzkiej ziemi" Józefa Czapskiego, wydane wraz z ówczesną listą katyńską (to były łącznie trzy dość cienkie tomiki), robiłem to samo co Kaczyński w ostatniej podróży. Przynajmniej miałem takie odczucie - starań o prawdę i pamięć ofiar. Abstrahując od braku dokonań prezydenta, zginął w katastrofie uczestnicząc w rzeczy słusznej, ważnej.
3. Śmierć pozostałych 95 osób - mój żal dotyczy wszystkich, nie jednej osoby.


W odniesieniu do "wydźwieku katyńskiego", -moja ocena zmiany stosunku władz Rosji do zbrodni katyńskiej jest inna niż w publikacjach prasowych. Od razu, po samej katastrofie, uznałem, że tak tragiczne wydarzenie zostanie odnotowane w świecie wraz z szerokim komentarzem. By wyjaśnić powód podróży tak wielu oficjeli trzeba podać jej przyczyny. To oznacza, że świat się dowie wszystkiego o Katyniu. Ostrożna postawa władz Rosji (podobna do prezentowanej przez Putina trzy dni wcześniej - zbrodnia ale bez słowa o personalnej odpowiedzialności, bez narodowej odpowiedzialności, w kontekście jakichś ofiar rosyjskich) postawiłaby ich w szeregu ze Stalinem, z mordercami, lub chociaż w szeregu z tuszującymi zbrodnię pracownikami bezpieki. Jedynym wyjściem stała się ucieczka do przodu w celu zdystansowania się od kierownictwa ZSRR czasów wojny.
W Rosji odbyło się ostatnio 5 zamachów z wieloma ofiarami (w Moskwie i Dagestanie), śledczy i patolodzy pracujący przy tamtych zamachach pracują teraz w Smoleńsku. To naród doświadczający wielu cierpień i śmierć setki ludzi nie jest dla nich hekatombą. Nie taką by w trzy dni zmienić całkowicie swą postawę. Oczywiście przyczyny zmiany nastawienia upatrywane w racji stanu nie wykluczają zwykłego współczucia. I nie mają odniesienia do współczucia okazywanego przez zwykłych ludzi.

Teraz coś z wojskowego punktu widzenia. Ciekawy jestem kiedy dziennikarze dociekający przyczyn katastrofy dotrą do jeszcze jednego, ważnego aspektu. Lotnictwo cywilne na całym świecie oraz lotnictwo wojskowe NATO (w tym polskie lotnictwo i cywilne, i wojskowe) posługuje się następującymi miarami:
wysokość w stopach, odległość w milach (morskich), prędkość w węzłach (mila morska na godzinę), ciśnienie w hektopaskalach (pilot lub nawigator określa wysokość samolotu na podstawie wskazań wysokościomierza kalibrowanego na lotnisku przed startem, ponownie według wskazań ciśnienia atmosferycznego podawanego z wieży kontrolnej celu podczas kołowania przed lądowaniem).
Lotnisko w Smoleńsku było wcześniej wojskowe a obecnie wojskowo-cywilne z obsługą wojskową. W rosyjskiej armii stosuje się miary: wysokość w metrach, odległość w kilometrach, prędkość w kilometrach na godzinę i ciśnienie w milimetrach słupa rtęci.

Wszystkie dane podawane w wymienionych miarach są ważne, zwłaszcza podczas lądowania bez widoczności.
Prędkość odczytywana w samolocie dotyczy jego przemieszczania się względem wiatru własnego czyli sumy i wypadkowej wektorowej prędkości samolotu względem ziemi i wiatru. Kontrola tego czynnika pozwala zapewnić utrzymanie parametrów lotu (siła nośna, przeciągnięcie itp.) Przy lądowaniu konieczne jest ustalenie prędkości względem ziemi, prędkości i kierunku wiatru by dobrać szybkość pozwalającą na zatrzymanie się na pasie oraz by w ogóle trafić w lotnisko.
Wysokość, odległość i prędkość pozwalają na dobranie miejsca rozpoczęcia manewru lądowania i prędkości opadania.
Kalibracja wysokościomierza (to technicznie ciśnieniomierz) do panującego na lotnisku ciśnienia atmosferycznego (w połączeniu z informacją o wysokości lotu w danej chwili, stąd kołowanie by mieć czas na operację) pozwala na wykorzystanie wysokościomierza podczas lądowania.

O ile stopy dość łatwo przeliczyć w pamięci - przemnożyć przez 3, jeśli nie w pamięci lecz na kalkulatorze to przemnożyć przez 3,048, to z węzłami już gorzej - prędkość w km/h trzeba przemnożyć przez 0,54. A jak przeliczyć podane z wieży kontrolnej ciśnienie w mm słupa rtęci na hektopaskale? Kto potrafi? *

O ile pamiętam, to Rosjanie twierdzili, że załoga miała trudności ze zrozumieniem rosyjskiego. W oparciu o informacje, że pilot znał biegle rosyjski uściślili, że nie znał rosyjskich nazw liczb. Miał trudności ze zrozumieniem podawanych danych liczbowych.
No i z symulacji przyziemienia opracowanej na podstawie szczątków wynika, że pilot zaczął manewr na jednej trzeciej wymaganej wysokości i tak prowadził do czasu uderzenia w antenę radiolokacyjną (cały czas na jednej trzeciej). Po uderzeniu dodał gazu i utrzymał wysokość jednak nie zdołał już się wznieść.

Bez względu na powyższe w takich warunkach i tak nie powinien lądować. Szkoda.

*pomnożyć przez 1,31579


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: czwartek, 15 kwietnia 2010, 10:08 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Ulf napisał(a):
Pozwole sobie zapytac w takim razie przewrotnie, pozostawiajac sprawe szacunku na boku, dlaczego nalezy sie im czesc? Dlatego ze zgineli? W takim razie przykladajac taka sama miarke do wszystkich - wszystkim zmarlym nalezalaby sie czesc. Jestes pewny Asusie, ze wszyscy zmarli
( nie mowie teraz o ostatnim tragicznym wypadku! ) sobie na nia zasluzyli ?


Wszyscy zmarli zaśługują na oddawnaie czci, zalezy oczywiscie o jakim wymiarze czci mowimy (rodzinnym, rodowym czy narodowym). Oczywiscie pomijam tutaj kwestie patologii typu zbrodniarze wojenni, mordercy itd. Moim zdnaiem nalezy cię cześć tej ekipie która zginęła bo zginęła na służbie narodowi - dlatego należy się też czesc narodowa - oczywiście bez histerii i rodzierania szat, i bez chownaia Pana Prezydenta na Wawelu....

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 7 września 2011, 12:57 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 6 września 2011, 21:33
Posty: 44
Asus napisał(a):
Wszyscy zmarli zaśługują na oddawnaie czci


Poważnie? Serio serio? Dlaczego? Tylko dlatego, że nie żyją? A kiedy ktoś wreszcie zapyta o to, jak żyli i jak umarli? Naprawdę uważasz, że sam fakt bycia martwym obliguje do bycia godnym czci?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: środa, 7 września 2011, 13:07 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 października 2007, 10:30
Posty: 625
Lokalizacja: Wilkowo
Poświst napisał(a):
Chciałbym jednocześnie zwrócić uwagę na brak wykształconego obyczaju, schematu postępowania pogan w obliczu takich tragedii, czy szerzej, wielkich czy ważnych wydarzeń. Katolicy mieli możliwość wypracowania sposobu postępowania, reagują publicznie natychmiast.



Tylko ile w tym rzeczywistej, osobistej refleksji, a ile zwykłego teatru i sztucznie wykreowanego zadęcia? Nie wiem jak pozostali ale ja osobiście nie chciałbym akurat być przyrównywany do pełnego (w mojej opinii) hipokryzji katolicyzmu... Generalnie zgadzam się natomiast z Ottem w drugim i trzecim zdaniu jego pierwszej wypowiedzi. Mierzi mnie natomiast całkowicie sztucznie narzucana i podsycana przez media "trauma narodowa" i "rozpacz po poległym/ch".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: czwartek, 8 września 2011, 12:19 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Ciekawe ze temat "wrocil".

Ja tamte wydazenia pamietam raczej jako pokaz politycznej szopki i hipokryzji takich zwyklych ludzi ktorzy, przynajmniej z mojego punktu widzenia, przezywali cala ta sprawe mocno na pokaz, na zasadzie bo nie wypada sie nie smucic, nie brac udzialu w tym wszystkim. I to jest chore i bardzo polskie! Praktycznie za kazdym razem jak umiera osoba/osoby ktore byly znane i lubiane w zyciu publicznym jest to samo!
I szczerze mowiac - mam tego serdecznie dosc, na tyle dosc ze wszelki zal po tych ludziach jest przycmiony, likwidowany przez gniew na to co sie dzieje wokol mnie.

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: niedziela, 11 września 2011, 13:01 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Tak, ciekawe, że temat powrócił tuż przed 10. rocznią zamachów wrześniowych na WTC. ;-) Ach, media nie dadzą nam chwili wytchnienia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: niedziela, 11 września 2011, 14:53 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
I pobierzne przejzenie np takiego portalu gazeta.pl potwierdza moje spostrzezenia... szopka kreowana przez media...

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 września 2011, 13:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Wychodzi na to, że milczenie pogan w obliczu tragedii, choć świadczy o ich nieobecności w życiu publicznym kraju, jest lepsze niż zabieranie głosu bo wypowiedzi dotyczące tragedii zostały zdyskontowane w politycznej szopce. Teraz to jazda na trumnach w kierunku sejmu.

Jednak nadal uważam, że poganie powinni zabierać głos, choćby między sobą, w sprawach dotyczących państwa. Lepiej pomijać politykę ale pozostałe tematy i nasza w nich wypowiedź zaświadcza, że jesteśmy częścią tego społeczeństwa a nie egzotyczna grupą hobbystów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 września 2011, 16:36 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 14 listopada 2010, 20:35
Posty: 489
Jak sobie to wyobrazasz?
Zauwaz ze wszelkie dyskusje polityczne w obrebie forow internetowych predzej czy pozniej koncza sie flamem i obrazaniem sie jeden na drugiego. Jezeli znajdziesz sposob na to zeby dyskusje o polityce wsrod pogan, nas byly kulturalne, tworcze i zeczowe to ok, jezeli nie to uwazam ze nie ma to sensu.

_________________
Nie /piiiiiiiiiiiiii/ wiedzmy bo gryzie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: wtorek, 13 września 2011, 17:25 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Poświst napisał(a):
Jednak nadal uważam, że poganie powinni zabierać głos, choćby między sobą, w sprawach dotyczących państwa. Lepiej pomijać politykę ale pozostałe tematy i nasza w nich wypowiedź zaświadcza, że jesteśmy częścią tego społeczeństwa a nie egzotyczna grupą hobbystów.


A mi się właśnie wydaje na odwrót. To brzmi tak jakbyś na siłę chciał się identyfikować ze społeczeństwem, coś jakby "Patrzcie na mnie! Jestem taki jak WY, akceptujcie mnie!". Ja na przykład rozmawiam tylko na tematy, na które mam ochotę rozmawiać, nie podejmuję żadnego tylko po to żeby się pokazać.

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tragedia narodowa (stosunek pogan do ważnych wydarzeń)
PostNapisane: czwartek, 15 września 2011, 17:01 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Neri napisał(a):
Jak sobie to wyobrazasz?
Zauwaz ze wszelkie dyskusje polityczne w obrebie forow internetowych predzej czy pozniej koncza sie flamem i obrazaniem sie jeden na drugiego
Mam wrażenie Neri, że idąc za vox populi widzisz katastrofę jako sprawę polityczną. No cóż, sprawy publiczne, o które mi chodzi, to znacznie szersze spektrum tematów niż polityka. I my je poruszamy na tym forum - prawo w stosunku do pogan, świeckość państwa, prawa człowieka, zwierząt itp. Zaczątkiem tego wątku była śmierć w katastrofie wielu polityków, działaczy społecznych, dwóch prezydentów i wielu innych. Śmierć jako taka jest pozapolityczna. I tak była postrzegana przez wielu Polaków przez dość długi czas. A jej uwikłanie w politykę właśnie mi się nie podoba i temu dałem wyraz dwa posty wyżej. Czyli jestem daleki od politykowania na forach ewidentnie niepolitycznych. Cytat Poszukiwacza zawierający moje zdanie poniżej. Wytłuszczę je :lol:
Poszukiwacz napisał(a):
Poświst napisał(a):
Jednak nadal uważam, że poganie powinni zabierać głos, choćby między sobą, w sprawach dotyczących państwa. Lepiej pomijać politykę ale pozostałe tematy i nasza w nich wypowiedź zaświadcza, że jesteśmy częścią tego społeczeństwa a nie egzotyczna grupą hobbystów.
A mi się właśnie wydaje na odwrót. To brzmi tak jakbyś na siłę chciał się identyfikować ze społeczeństwem, coś jakby "Patrzcie na mnie! Jestem taki jak WY, akceptujcie mnie!". Ja na przykład rozmawiam tylko na tematy, na które mam ochotę rozmawiać, nie podejmuję żadnego tylko po to żeby się pokazać.
Dlaczego sądzisz, że ja podejmuję te tematy po to by się pokazać? Na siłę? To raczej trudne w sytuacji występowania jedynie pod nickiem :lol: I na pewno nie chodzi o dyskusje na siłę. Wciąż przecież poruszamy takie tematy. Nawet temat regulacji prawnych pochówku, rzecz odległa wśród ludzi młodych jakimi w większości są członkowie forum, jest wałkowany któryś raz z rzędu. Rzecz w tym, że poruszamy tematy tylko bezpośrednio związane z pogaństwem. Tworząc rodzaj getta tematycznego. Istniejemy w świadomości społeczeństwa jedynie gdy ktoś narozrabia. I nie jest tak, że niczym się nie interesujemy. Jest tak, że o naszej społecznej aktywności albo milczymy albo nieśmiało wspominamy. Na siłę milczymy?
(Prawdę powiedziawszy to mnie akurat odechciewa się społecznej aktywności. Mam trochę dość.)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 40 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL