Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

Modele magii
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=41&t=819
Strona 1 z 2

Autor:  Amvaradel [ wtorek, 21 kwietnia 2009, 00:18 ]
Tytuł:  Modele magii

Według Fratra U.’.D.’. modele wyjaśniające działanie magii można podzielić na:
- duchowy / spirytualny
- energetyczny
- psychologiczny
- informacyjny
- meta-model
http://www.sacred-texts.com/bos/bos065.htm

Model psychologiczny w magii bazuje na dychotomii świadomość – nieświadomość. Mag akceptujący ten model musi rozpoznać przynajmniej część spośród nieuświadamianych dotąd sił, a także nauczyć się je ukierunkowywać – metaforą może tu być sytuacja woźnicy Rydwanu (VII). I – tak jak nauka powożenia – tak kierowanie siłami nieświadomości wymaga talentu i treningu. Magia rozpatrywana jest jako sposób poznawania niedostępnych na co dzień mocy umysłu.
Psychologiczny model magii nie wymaga wiary w obiektywnie i niezależnie od maga istniejące, duchowe byty. Wystarczy, że istnieją jako twory umysłu.

Autor:  Mr.Magick [ sobota, 3 października 2009, 12:22 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Mi osobiscie wydaje sie ze pojecia Magii nie da sie w zaden sposob wytlumaczyc w sposob naukowy,dlatego jest to takie fenomenalne.Wedlug mnie C.G.Jung byl bliski stworzenia systemu naukowego w ktory mozna by wplesc pewne zagadbienia zwiazane z Magia,ale jego odkrycia byly traktowane przez owczesnych naukowcow z przymruzeniem oka.
Dlatego uwazam ze kazdy kto Magie probuje wytlumaczyc w sposob logiczny i zaszufladkowac ja jakos z gory skazany jest na niepowodzenie.

Autor:  Hakken [ poniedziałek, 5 października 2009, 13:46 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Mr.Magick napisał(a):
Dlatego uwazam ze kazdy kto Magie probuje wytlumaczyc w sposob logiczny i zaszufladkowac ja jakos z gory skazany jest na niepowodzenie.


A co oznacza "sposób naukowy" niby? I czy nie można obecnie czy w ogóle?

Autor:  Amvaradel [ niedziela, 7 lutego 2010, 19:55 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Gdzieś na forum był jeszcze jeden wątek, w którym było o modelach magii, ale mi się zgubił :?
Wrzucam link do przystępnego artykułu na powyższy temat tutaj

Autor:  Hakken [ wtorek, 2 marca 2010, 13:51 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Artykuł niezły i prosto napisany, choć nie mogę się z nim do końca zgodzić. Tzn. faktycznie można wydzielić takie główne nurty, jednak imho zbyt często są one ze sobą powiązane aby istniała konieczność korzystania jedynie z jednego z nich na raz. Mi na ten przykład najbliższy jest naturalnie duchowy, ale w jego ramach bardzo silnie wykorzystuję model informacyjny a i od energetycznego oraz psychologicznego się nie odżegnując. Z kolei z tego co wiem np. Asus korzysta głównie z spirytualnego i energetycznego. Ciężko tu zatem mówić o dobraniu najlepszego modelu do danej sytuacji, zwłaszcza, że ciężko jest wydzielić je z poza swojej percepcji. Zatem na pytanie czy istnieją duchy ja odpowiem: tak, istnieją w każdym modelu, tylko różnie się je nazywa i percypuje.

Swoją drogą nie wiedziałem, ze magowie chaosu powołują się na maksymę Nizarytów, ciekawe :)

Autor:  Asus [ wtorek, 9 marca 2010, 10:33 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Hakken napisał(a):
Z kolei z tego co wiem np. Asus korzysta głównie z spirytualnego i energetycznego.


No ba - 220 V i od razu widać duchy :wink:

Autor:  Szerszen [ piątek, 12 marca 2010, 22:22 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

60% nalewka na pigwie... moc spirytualna, energia i przy samodzielnej destylacji i pędzeniu nauka w jednym....

Autor:  Tin [ sobota, 13 marca 2010, 00:01 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Szerszen napisał(a):
60% nalewka na pigwie... moc spirytualna, energia i przy samodzielnej destylacji i pędzeniu nauka w jednym....


Lol, stosuję dokładnie to samo! Nalewka z pigwy rosnącej we własnym ogrodzie to jest to. Zawsze wyciągam na Kupałę - najpierw smakiem wszystkich uwodzi, a potem, nagle podczas rozmowy... ;P wywala w kosmos.

Autor:  CuRoi [ sobota, 13 marca 2010, 03:03 ]
Tytuł:  Lithuanian Quince Vodka

To tak się dorzucę do offtopa: Lithuanian Quince --> http://www.beersofeurope.co.uk/acatalog ... quince.jpg :twisted: Słabsze wprawdzie, ale diabelnie dobre 8)

Autor:  Aster [ niedziela, 14 marca 2010, 20:56 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Magia,to dla mnie wiedza,kiedyś alchemicy,szamani,astrolodzy na królewskich dworach,dzisiaj również naukowcy z instytutu takiego jak Cern,różne nazwy,metody,ale cel ten sam;wiedza poznanie zrozumienie.Nieważne,ile i jakich terminów wymyślimy ją określających,ale jaki z tego zrobimy użytek.Różnorodność niech wzbogaca,ale nie wywołuje wojen.I staram się być uważna,by nie dać się wciągnąć w mentalnego matrixa pseudonauczycieli,którzy z własnych niespełnień,i w rożnym stopniu zpatologizowanych potrzeb żerują na naiwności nieznających tematu,zwłaszcza osobach młodych.I żaden mądry,dobry bóg niedomaga się hołdów i uwielbienia,ale jeżeli,to naszego pozytywnego rozwoju.

Autor:  ppp [ poniedziałek, 15 marca 2010, 15:53 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Magia ma tylko tyle wspólnego z wiedzą, że trzeba znać sposób odprawiania czarów i wykonywania przedmiotów magicznych. Natomiast sama istota magii, to co sprawia, że działa, pozostaje ukryta i niedostępna. Nauka jest całkowitym przeciwieństwem magii. Przedmiot, którym się zajmuje musi dać się dotknąć, położyć na wadze, zmierzyć, bez tego nie ma mowy o nauce.

Autor:  Szerszen [ poniedziałek, 15 marca 2010, 16:33 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Czyli psychologia nie jest nauką... wedle Twojej definicji.

Autor:  Aster [ poniedziałek, 15 marca 2010, 17:19 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Wszystko można dotknąć,położyć na wadze,zmierzyć itp,to tylko sprawa przesunięcia parametrów i wrażliwości poznającego i tego czym poznaje,obojętnie,czy to tylko jego percepcja,czy inne instrumenty badawcze.Życiorysy wybitnych magów mówią o ich wszechstronnym wykształceniu,co właśnie w połączeniu z wrażliwością i bystrością umysłu,mianowało ich w oczach społeczeństwa na magów.Wiele niedostępnych zjawisk,działań "magicznych" wyjaśnia np;fizyka molekularna.Niedostępna dla wszystkich jest wyjątkowa wrażliwość percepcji człowieka,chociaż rożne experymenty z mózgiem ludzkim pozwalają wysnuć wniosek,że można to uruchomić prawie w każdym.więc ważne nie tylko umiejętności,ale szlachetność,humanitaryzm,poczucie piękna (ogólnie-właściwy kierunek)bo to wypływa z naszej osobowości i o niej świadczy,a sposób poznawania,czyli komputer naszej głowy zawsze można modyfikować.Tak mniej więcej,ja to sobie,na użytek mojej świadomości w łepetynie poukładałam,co nie znaczy,że to ważne lub nie,zmienne bądź bezwzględne.Za oknem piękne słońce,domownikom ugotowałam dobry obiadek,a tobie ppp życzę piękna wiosennych przebudzeń,i to jest ważne.

Autor:  Hakken [ poniedziałek, 15 marca 2010, 18:16 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Aster napisał(a):
Magia,to dla mnie wiedza,kiedyś alchemicy,szamani,(...)
więc ważne nie tylko umiejętności,ale szlachetność,humanitaryzm,poczucie piękna


Szamanów z tego grona wyłącz, bo oni nie mówią o wiedzy takiej o jakiej mówisz Ty. Nie mają też wiele wspólnego ze szlachetnością, humanitaryzmem ani poczuciem piękna (w sensie, ze nie jest to ich cecha immanentna). Stanowczo umiejętności są ważniejsze.

Aster napisał(a):
I żaden mądry,dobry bóg niedomaga się hołdów i uwielbienia,ale jeżeli,to naszego pozytywnego rozwoju.


Dość pochopne stwierdzenie, ale nie wiem czym podparte, bo gdzie się nie obejrzysz to bogowie domagają się uwielbienia i hołdów :) A co do pozytywnego rozwoju... Zapewne są i tacy, którym na tym zależy :)

Szerszen napisał(a):
Czyli psychologia nie jest nauką... wedle Twojej definicji.


Jak również np. fizyka kwantowa ;)

Autor:  Aster [ poniedziałek, 15 marca 2010, 22:29 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Kochani,jak tak sobie napisałam,smażąc naleśniki,żeby pogadać z magiczną rodzinką,nie traktujcie tego do poważnych analiz i rozważań,no,chyba,że przepis na naleśniki.Dla mnie nieszlachetny szaman to wariat nie szaman,a o bogach dobrych pisałam przecież.Hakken,słoneczko nasze zasadnicze,odnośnie poważnych :roll: rozważań,dodanie wiórków kokosowych do ciasta naleśnikowe znacznie zwiększa percepcje smakowitości,i smacznego wszystkim :wink:

Autor:  Szerszen [ wtorek, 16 marca 2010, 10:00 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Aster napisał(a):
Kochani,jak tak sobie napisałam,smażąc naleśniki,żeby pogadać z magiczną rodzinką,nie traktujcie tego do poważnych analiz i rozważań,no,chyba,że przepis na naleśniki.Dla mnie nieszlachetny szaman to wariat nie szaman,a o bogach dobrych pisałam przecież.Hakken,słoneczko nasze zasadnicze,odnośnie poważnych :roll: rozważań,dodanie wiórków kokosowych do ciasta naleśnikowe znacznie zwiększa percepcje smakowitości,i smacznego wszystkim :wink:


A co z tzw. "czarnymi szamanami" obecnymi w wielu kulturach?

Autor:  Amvaradel [ wtorek, 16 marca 2010, 11:53 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Szerszeń:
Cytuj:
A co z tzw. "czarnymi szamanami" obecnymi w wielu kulturach?
W każdej kulturze i w każdej religii są degeneraci, przestępcy oraz manipulatorzy, tylko czy ich poglądy i postępowanie uważamy za esencję religii?

Aster:
Cytuj:
Magia,to dla mnie wiedza,kiedyś alchemicy,szamani,astrolodzy na królewskich dworach,dzisiaj również naukowcy z instytutu takiego jak Cern,różne nazwy,metody,ale cel ten sam;wiedza poznanie zrozumienie

Takie podejście jest mi bliskie. Zresztą jest ono rzeczywiście dobrze ugruntowane w zachodniej tradycji magicznej: Thot, patron magii w starożytnym Egipcie, który uczył magicznych formuł samą Izydę, był jednocześnie patronem arytmetyki, geometrii, matematyki, pisma. Grecy utożsamili go z Hermesem Trismegistosem, za Wiki: Hermes Trismegistos reprezentuje triadę religii, nauki i sztuki, które tworzą w nim pełnię, stanowiąc jednocześnie symbol tajemnej wiedzy starożytności. Zgodnie z legendami przypisuje mu się autorstwo 36529 ksiąg, zawierających całą wiedzę i mądrość starożytnego świata, przede wszystkim zaś Tabula Smaragdina (Tablicy Szmaragdowej) oraz traktatów Corpus Hermeticum, stanowiących inspirację dla alchemii, mających olbrzymi wpływ na filozofię różokrzyżowców oraz innych tradycji ezoterycznych, gnostyckich i kabalistycznych. I dalej: Hermes Trismegistos w Tarocie jest utożsamiany z kartą Maga i oznacza aktywność, intelekt, poznawanie świata, panowanie nad sobą i nad światem, silną wolę. Jest symbolem absolutnej jedności mistyki, nauki i sztuki.
To były podstawy zachodniej tradycji magicznej i nadal są one kultywowane.
Cytuj:
Życiorysy wybitnych magów mówią o ich wszechstronnym wykształceniu,co właśnie w połączeniu z wrażliwością i bystrością umysłu,mianowało ich w oczach społeczeństwa na magów.
Zgadza się. Mieli ponadprzeciętną inteligencję i wiedzę. Niejednokrotnie (jak alchemicy) sami przyczyniali się do rozwoju nauki, choć trzeba pamiętać, że rozdzielenie nauki od religii czy filozofii to dość późny okres - wcześniej było to połączone. A nauka to nie tylko "szkiełko i oko", więc do tego mierzenia i ważenia podchodziłabym jako do pewnej metafory, nie dosłownie.

I wracając do szamanów:
Hakken:
Cytuj:
Szamanów z tego grona wyłącz, bo oni nie mówią o wiedzy takiej o jakiej mówisz Ty. Nie mają też wiele wspólnego ze szlachetnością, humanitaryzmem ani poczuciem piękna (w sensie, ze nie jest to ich cecha immanentna). Stanowczo umiejętności są ważniejsze.

Szaman (jeśli mówimy o tradycyjnym szamanie, będącym opiekunem swojego plemienia), to osoba mająca ponadprzeciętna wiedzę - oczywiście nie jest to wiedza akademicka, ale obejmująca wiele dziedzin: znajomość środków leczniczych, okolicznej fauny i flory, tradycji plemiennych (historii plemienia), a także np. stosunków "politycznych" między plemionami etc. Ta wiedza nie jest najczęściej spisana, jest oparta na przekazach ustnych i nauce praktycznej, ale to niewątpliwie wiedza. Umiejętności wynikają tu z tej rozległej wiedzy, ale też - jeśli szaman ma dobrze dbać o swoje plemię - sam musi być wzorem, także moralnym, bo moralność jest jednym z warunków przetrwania społeczności.
Moralność dawniej nie była tożsama z humanitaryzmem, bo być nie mogła - tak samo jak wiedza dawniej nie mogła być tak rozległa jak obecnie. Ale według mnie szaman to ktoś, kto jest przynajmniej o krok do przodu przed zwykłymi członkami społeczności: zarówno jeśli chodzi o wiedzę, jak i o moralność. Nie chodzi więc o to, by dokonywać regresu do czasów dawnych, które już nie wrócą, ale by iść choćby ten jeden krok naprzód, przed innymi, krok naprzód przed współczesną wiedzę i moralność.

Autor:  Szerszen [ wtorek, 16 marca 2010, 12:13 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Amvaradel napisał(a):
Szerszeń:
Cytuj:
A co z tzw. "czarnymi szamanami" obecnymi w wielu kulturach?
W każdej kulturze i w każdej religii są degeneraci, przestępcy oraz manipulatorzy, tylko czy ich poglądy i postępowanie uważamy za esencję religii?


Ale... to nie są degeneraci... - określano tak zarówno tych, co zajmowali się światem zmarłych (w tym i pochówkami) jak i "rzucaniem klątw" i sprowadzaniem chorób na ościenne plemiona/sąsiadów etc. (ościenne plemiona/sąsiedzi miały swoich czarnych oczywiście a czasami i tego samego).
Jak najbardziej mieli swoje miejsce w religii, a ich postępowanie było usankcjonowane.

Autor:  Amvaradel [ wtorek, 16 marca 2010, 12:23 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Szerszeniu, uściślę: miałam na myśli coś w tym stylu: Składają ofiary z ludzi, choć o degeneracji świadczą według mnie również ofiary ze zwierząt.
A że coś takiego może być "usankcjonowane"... no może być. W historii mamy tysiące przykładów, że "sankcjonuje się" różne zbrodnie: palenie ludzi na stosach, rytualne mordy, ataki terrorystyczne etc. Czy z tych ludzkich upadków wyciągasz wniosek o istocie tych religii? Np. czy palenie czarownic jest istotą chrześcijaństwa?

Autor:  Hakken [ wtorek, 16 marca 2010, 13:03 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Amvaradel napisał(a):
Szerszeń:
Cytuj:
A co z tzw. "czarnymi szamanami" obecnymi w wielu kulturach?
W każdej kulturze i w każdej religii są degeneraci, przestępcy oraz manipulatorzy, tylko czy ich poglądy i postępowanie uważamy za esencję religii?


Nie nazwałbym czarnych szamanów degeneratami przestępcami i manipulatorami. Nie mieści się to w definicji tego pojęcia. Oczywiście może on/a być którymś z powyższych, ale podobnie jak biały czy żółty. Czarny szaman to taki, któremu klątwy i uroki przychodzą łatwiej niż leczenie, jest silnie związany ze światami niższymi i duchami stamtąd pochodzącymi. Zdarza się np. że ma za opiekuna duch choroby (np. ospy). Nie znaczy to jednak, ze automatycznie jest zły i zdegenerowany. To myślenie chrześcijańskie - wszystko co z dołu jest złe (przez konotacje z piekłem). Nie każdy jednak musi leczyć a zresztą czarny szaman również to potrafi, podobnie jak biały rzucać klątwy i uroki. I tak czarni szamani są uznawani za esencję przynajmniej jednej religii.

Co do innych czarowników oni również mają swoje miejsce w każdej kulturze i nie ma znaczenia czy krzywdzą innych czy nie.

Amvaradel napisał(a):
Szaman (jeśli mówimy o tradycyjnym szamanie, będącym opiekunem swojego plemienia), to osoba mająca ponadprzeciętna wiedzę - oczywiście nie jest to wiedza akademicka, ale obejmująca wiele dziedzin: znajomość środków leczniczych, okolicznej fauny i flory, tradycji plemiennych (historii plemienia), a także np. stosunków "politycznych" między plemionami etc.
(...)
Ale według mnie szaman to ktoś, kto jest przynajmniej o krok do przodu przed zwykłymi członkami społeczności: zarówno jeśli chodzi o wiedzę, jak i o moralność.


Przede wszystkim mówiłem o wiedzy magicznej, która jest w tym wypadku nie wyuczona a objawiona. To zasadnicza różnica. Jeśli chodzi natomiast wiedzę dotyczącą tego świata to faktycznie większość szamanów o nią dba, dużo się uczy i stara się to wykorzystać dla dobra plemienia, ale na wszystkich bogów, to nie jest cecha immanentna. Są również i tacy, których poza lotami nic nie interesuje i wcale nie są tacy moralnie do przodu ani nie posiadają jakiejś szczególnej wiedzy. Co więcej bardzo wielu z nich nie wytrzymuje napięcia i ucieka w alkoholizm. Szamani to przede wszystkim ludzie i jak to ludzie bywają bardzo różni. Nie twórzmy tu mitów.

Amvaradel napisał(a):
Thot, patron magii w starożytnym Egipcie, który uczył magicznych formuł samą Izydę, był jednocześnie patronem arytmetyki, geometrii, matematyki, pisma.


Pismo jest jednym z podstawowych rodzajów magii. Próba zaklinania rzeczywistości, opisania jej i zmienienia. Tym samym jest matematyka, arytmetyka i geometria i tak naprawdę to zupełna nowomoda, że nie traktuje się ich ostatnio jako praktyk magicznych a nazywa nowomodą. No, ale cóż czasy się zmieniają, kto wie co jutro zaczną nazywać magią a co nauką ;)

Amvaradel napisał(a):
Szerszeniu, uściślę: miałam na myśli coś w tym stylu: Składają ofiary z ludzi, choć o degeneracji świadczą według mnie również ofiary ze zwierząt.


Mówiąc o czarnych szamanach Szerszeń raczej nie miał na myśli murzynów :roll: A co do ofiar wszelakich, to tak wiemy, ze Ty jedynie swój światopogląd uznajesz za jedyny właściwy 8)

Autor:  Szerszen [ wtorek, 16 marca 2010, 14:24 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Amvaradel napisał(a):
Szerszeniu, uściślę: miałam na myśli coś w tym stylu: Składają ofiary z ludzi, choć o degeneracji świadczą według mnie również ofiary ze zwierząt.
A że coś takiego może być "usankcjonowane"... no może być. W historii mamy tysiące przykładów, że "sankcjonuje się" różne zbrodnie: palenie ludzi na stosach, rytualne mordy, ataki terrorystyczne etc. Czy z tych ludzkich upadków wyciągasz wniosek o istocie tych religii? Np. czy palenie czarownic jest istotą chrześcijaństwa?


No to Ci uściślę.
Nie jest rzadkością iż szaman (biały... a jakże) idzie pogadać z duchami o powodzenie na polowaniu dla swojego plemienia... ale duchy jak to duchy... chcą papu/ofiary etc... i wzięła je ochota na ludzi... co robi szaman?
Odpowiedź:
Składa ofiarę/zgadza się na ofiarę z ludzi... sąsiedniego plemienia i nie przestaje przez to być "dobrym szamanem" dla swoich... oczywiście o ile polowanie się uda.

Targ może dotyczyć ilości... ale raczej nie jakości ofiary...

Tak wygląda realny szamanizm a nie bajki dla grzecznych dzieci. To są niestety kości, czaszki, walka i prawo silniejszego/sprytniejszego. Dobry szaman to ten, który jest lepszy od innych w okolicy ale lepszy pod kątem "skili" a nie lepszy moralnie.

Autor:  Hakken [ wtorek, 16 marca 2010, 14:48 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Szerszen napisał(a):
Tak wygląda realny szamanizm a nie bajki dla grzecznych dzieci. To są niestety kości, czaszki, walka i prawo silniejszego/sprytniejszego. Dobry szaman to ten, który jest lepszy od innych w okolicy ale lepszy pod kątem "skili" a nie lepszy moralnie.


Touche :)

Autor:  ppp [ wtorek, 16 marca 2010, 17:25 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Takie pojęcia jak szaman biały, szaman czarny naprawdę funkcjonowały czy to jakiś wymysł fafików?

Autor:  Enenna [ wtorek, 16 marca 2010, 17:56 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

O czarnych i białych szamanach pisze Eliade, wielki autorytet. O czarnych i białych szamanach słyszałam również od antropologa, regularnie jeżdżącego na Syberię, profesora Zapaśnika. Szczerze polecam osobom z Warszawy wybranie się na wykłady profesora na UW.

Autor:  Aster [ wtorek, 16 marca 2010, 20:36 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Smutno,coraz smutniej,gdy ludzie tak samo jak strażników dobra i harmonii dzieci Ziemi,nazywają tych,którzy to niszczą.Kto będzie chciał mieć kontakt z rasą,która z każdej szlachetności robi brudne rzemiosło.Uważajmy,bo w końcu ktoś będzie miał dość,i zlikwiduje taki gatunek,jak zbyt rozrastający się wrzód na d.... kosmosu.

Autor:  Amvaradel [ wtorek, 16 marca 2010, 21:50 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Szerszeń:
Cytuj:
Tak wygląda realny szamanizm a nie bajki dla grzecznych dzieci. To są niestety kości, czaszki, walka i prawo silniejszego/sprytniejszego. Dobry szaman to ten, który jest lepszy od innych w okolicy ale lepszy pod kątem "skili" a nie lepszy moralnie.

Nie przeczę, że tak często wygląda praktyka. Tak samo jak nie przeczę, że są księża -pedofile, immamowie - terroryści czy bramini - mordercy. Czy wyrażają oni istotę chrześcijaństwa, islamu czy hinduizmu? Uznawanie ich za modelowe przykłady tych religii uznałabym za taki sam błąd, jak pogląd, że szaman może być bardziej zdegenerowany niż jego społeczność i nadal być duchowym przywódcą.

Hakken:
Cytuj:
Co do innych czarowników oni również mają swoje miejsce w każdej kulturze i nie ma znaczenia czy krzywdzą innych czy nie.
Jak to nie ma znaczenia? A co z drugą zasadą PFI? 2. Pozytywna moralność, w której jednostka jest odpowiedzialna za odkrywanie i rozwój swojej prawdziwej natury w harmonii ze światem zewnętrznym i społecznością. Zasada ta często jest wyrażana jako „Czyń swoją wolę, dopóki nikogo nie krzywdzisz” .
Dla mnie ma i będzie mieć znaczenie, kto jak postępuje.

Cytuj:
Pismo jest jednym z podstawowych rodzajów magii. Próba zaklinania rzeczywistości, opisania jej i zmienienia. Tym samym jest matematyka, arytmetyka i geometria i tak naprawdę to zupełna nowomoda, że nie traktuje się ich ostatnio jako praktyk magicznych a nazywa nowomodą. No, ale cóż czasy się zmieniają, kto wie co jutro zaczną nazywać magią a co nauką ;)
Tak, to prawda, definicje się zmieniają. Kiedyś nie było rozdziału między magią a nauką, tak samo jak między nauką a religią. Z jednej strony rozdzielenie tych dziedzin pomaga często uchwycić ich specyfikę, ale z drugiej strony powoduje, że trudno jest je pogodzić. Zakładam jednak, że jest to możliwe i jak najbardziej wskazane, bo daje wtedy lepszy obraz rzeczywistości.

Autor:  ppp [ wtorek, 16 marca 2010, 21:53 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Aster, nie bój się nie odpowiadasz za całą rasę.

Autor:  Szerszen [ wtorek, 16 marca 2010, 22:38 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Amvaradel napisał(a):
Szerszeń:
Cytuj:
Tak wygląda realny szamanizm a nie bajki dla grzecznych dzieci. To są niestety kości, czaszki, walka i prawo silniejszego/sprytniejszego. Dobry szaman to ten, który jest lepszy od innych w okolicy ale lepszy pod kątem "skili" a nie lepszy moralnie.

Nie przeczę, że tak często wygląda praktyka. Tak samo jak nie przeczę, że są księża -pedofile, immamowie - terroryści czy bramini - mordercy. Czy wyrażają oni istotę chrześcijaństwa, islamu czy hinduizmu? Uznawanie ich za modelowe przykłady tych religii uznałabym za taki sam błąd, jak pogląd, że szaman może być bardziej zdegenerowany niż jego społeczność i nadal być duchowym przywódcą.


Eee... ale to nie jest degeneracja dla społeczności wyznającej światopogląd szamanistyczny. To jest być może degeneracja dla kogoś o europejskim światopoglądzie, gdzie wojna, walka i zabijanie jest złem /grzechem etc... ale nie dla plemienia, któe na co dzień liczy się z "najazdem sąsiadów"/napadem dzikich zwierząt a wyprawa do okolicznej puszczy to zawsze ryzyko choćby pokąsania przez węże.

Dlatego jak słyszę o miejskim szamaniźmie to mi się zwyczajnie niedobrze robi.

Autor:  Asus [ środa, 17 marca 2010, 10:32 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Cytuj:
Eee... ale to nie jest degeneracja dla społeczności wyznającej światopogląd szamanistyczny. To jest być może degeneracja dla kogoś o europejskim światopoglądzie, gdzie wojna, walka i zabijanie jest złem /grzechem etc... ale nie dla plemienia, któe na co dzień liczy się z "najazdem sąsiadów"/napadem dzikich zwierząt a wyprawa do okolicznej puszczy to zawsze ryzyko choćby pokąsania przez węże.

Dlatego jak słyszę o miejskim szamaniźmie to mi się zwyczajnie niedobrze robi.



Szerszeń, wszytko ok, two thumbs up, tylko o co ci chodzi z tym miejskim szamanizmem, możesz jaśniej?

Autor:  Hakken [ środa, 17 marca 2010, 15:53 ]
Tytuł:  Re: Modele magii

Enenna napisał(a):
O czarnych i białych szamanach pisze Eliade, wielki autorytet.


Nie tylko Eliade, sami zainteresowani stosują taki podział. Choćby w Mongolii szamanów dzieli się na Czarnych, Białych i Żółtych.

Amvaradel napisał(a):
A co z drugą zasadą PFI? (...)
Dla mnie ma i będzie mieć znaczenie, kto jak postępuje.


No właśnie dla Ciebie. To kluczowe. Obawiam, się, ze większość tych czarowników nawet o PFI nie słyszała a nawet jak słyszała to jej zasady ma w głębokim poważaniu. Nie odnoś proszę całego świata do siebie, z całym szacunkiem, ale nie masz monopolu na zasady moralne.

Amvaradel napisał(a):
Z jednej strony rozdzielenie tych dziedzin pomaga często uchwycić ich specyfikę, ale z drugiej strony powoduje, że trudno jest je pogodzić. Zakładam jednak, że jest to możliwe i jak najbardziej wskazane, bo daje wtedy lepszy obraz rzeczywistości.


Ja również tak zakładam.

Szerszen napisał(a):
Dlatego jak słyszę o miejskim szamaniźmie to mi się zwyczajnie niedobrze robi.


Czemu?

Aster napisał(a):
Smutno,coraz smutniej,gdy ludzie tak samo jak strażników dobra i harmonii dzieci Ziemi,nazywają tych,którzy to niszczą.


:shock:
Że niby kogo?? To ma jakiś związek z szamanami?? Jakich znowu strażników "dobra i harmonii"?? (sprawę kontaktu i ewentualnego niszczenia naszej rasy pozwolę już sobie pominąć...)

Strona 1 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/