Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest wtorek, 23 lipca 2019, 22:00

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 13:59 
Ulf napisał(a):
A teraz mala zagadka. Dlaczego Ansuz, majaca rzeczywiscie boskie odniesienia, stala sie runa zlotoustej mowy? Bo ktos to wymedytowal? Bo komus to sie objawilo? Skanalizowany kosmiczny absolut przeslal energie ? Ciekaw jestem ezorunicznych pomyslow - bo nawet ich sobie wyobrazic nie potrafie


Przyznam, że zabiłeś mi Gungnira. :P Wydawało mi się, że jeśli chodzi o aspekt mowy, to ciąg myślowy jest taki mowa-oddech-tchnienie-Odyn. ;) Ale mogę się mylić, a w pracy nie mam jak do książek zajrzeć, choć strona Szerszenia i poematy też idą tą drogą.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 15:11 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Ulf napisał(a):
hihi... mozesz.
Ale poza konkursem :D
Twoja odpowiedz nie bedzie klasyfikowana.
8)


To się nazywa dyskryminacja... i to na tle religijnym. :)

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 15:46 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Szerszen napisał(a):
Tin napisał(a):
I wobec tego zaczynam rozumieć skąd bierze się wiedza Dragomira, i chyba nie mamy prawa jej podważać. Ale zgodzić się na rozróżnienie run historycznych od ezo-run powinno mieć wyraźnie miejsce.


Tin, myślałem przyznaję dość długo nad tym zdaniem. W tym wypadku nie mogę się z Tobą zgodzić. Mam prawo podważać wiedzę typu UPG, jeśli stoi w sprzeczności z wiedzą weryfikowalną.


A czy wiedza ezo-runiczna, jak to sobie tutaj nazwaliśmy, stoi w ewidentnej opozycji do treści weryfikowalnych? Nie siedzę w temacie, ani od strony ezoterycznej ani historycznej, więc nie wiem - ale do tej pory miałam wrażenie, że treści ezo-runiczne są rozbudowywaniem treści historycznych, nie zaś ich negowaniem. Czy się mylę?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 16:29 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Dopóki nie stoi w sprzeczności, dopóty... wiśta wio - tyle, że zazwyczaj nie stoi w sprzeczności u osób, które zadały sobie trud aby poznać i tę weryfikowalną.

Wsadzanie pustej runy, choćby do celów dywinacyjnych stoi w sprzeczności z wiedzą o Futharku Starszym.
Przypinanie Celtów/australopiteków/prehistorii do run, również w takiej sprzeczności stoi.
Podobnie nie ma dowodów na przyporządkowywanie run Bogom/liczbom/kolorom/roślinom/planetom/znakom zodiaku etc.
Upieranie się, że autor książki, która tego typu sprzeczności podaje jako właściwości run, jest osobą rzetelną, dla mnie jest głoszeniem nieprawdy. Podpieranie tego własną medytacją, jest raczej wyrazem niekompetencji i lenistwa niż umiejętności.

Uwierz mi na słowo, albo i nie, ale na zupełnie innej płaszczyźnie rozmawia się z osobą, która mając za sobą było nie było podobny, bo ilość źródeł historycznych jest jednak ograniczona, materiał źródłowy doszła do innych wniosków niż Ty, a inaczej z osobą, która mówi, że jest "tak i tak, bo wielki duch runy Isa mi to objawił podczas medytacji przy pełni księżyca".

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 16:45 
Hmmm...Rozbudowywanie znaczen.
Rozbudowywanie znaczen moze doprowadzic do kompletnego przeinaczenia pierwotnej tresci przekazu.
Pozwole sobie tu posluzyc sie przykladem wloczni jako pewnego symbolu ( abstrahujac zupelnie od run ;) )
Dla kogos patrzacego na to w sposob klasyczny - byloby to niewatpliwie narzedzie niosace smierc. Taka jest jego pierwotna funkcja.
No ale mozna sobie nia cos upolowac, i nie majac nic innego pod reka, mieszac wlocznia w kociolku ze smakowita potrawa. Czyli mamy tu juz "wzbogacone" znaczenie wloczni jako sprzetu kuchennego :D
Ktos inny ( np. wegetarianin ;) ) moze wpasc na pomysl, ze taki dlugi patyk moze przydac sie w ogrodku do hodowania roslinek. Czyli mamy juz nastepne "wzbogacone" znaczenie wloczni jako sprzetu ogrodniczego.
Oczywiscie mozna wloczni uzywac i w ten wzbogacony sposob (kuchenno-ogrodniczy) ale bedzie to malo efektywne i meczace, biorac pod uwage ze istnieja narzedzia specjalnie dotych celow stworzone. Tak samo wlasnie jak wlocznia stworzona jest specjalnie do zabijania a nie do mieszania zupy czy rycia w ogrodku.

Idac dalej tym tokiem rozumowania, mozna dojsc do wniosku, ze taki uniwersalny sprzet gospodarstwa domowego, jak wlocznia pomagajac nam w hodowaniu roslinek i gotowaniu zupek wplywa pozytywnie na jakosc naszego zycia a idac jeszcze dalej, ze jest wrecz dla nas zyciodajny.

Jak wiec widac w powyzszym przykladzie "symbol smierci" dzieki wzbogaceniu a nie negowaniu znaczen, stal sie zupelnie czyms innym niz w wersji pierwotnej.
Stal sie wrecz "symbolem zycia" :P

I taka jest wlasnie podstawowa roznica miedzy klasyczna runistyka a ta ezo.
Klasyczni biora podstawowe, pierwotne znaczenia run, tak jak sa one rozumiane w polaczeniu z calym zapleczem historii i kultury germanskiej, zas ezorunisci tworza zupelnie nowa jakosc "ezorun" mieszajac je z astralogia, kabalistyka i czym sie jeszcze da.
Oczywiscie jesli sie chce, to mozna i tak.

Ale z tradycja magii runicznej nie ma to nic wspolnego.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 17:07 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
A do jakiego bełkotu to prowadzi i braku nawet samokrytyki, to można zobaczyć wchodząc na dowolne ezoteryczne forum - na 90% z nich jest "dział o runach". Wszystko dozwolone a w większości wypadków (nie zawsze ale często) zasadna krytyka lub poddanie w wątpliwość, powoduje święte oburzenie.

Runy nie są systemem wydumanym przez pana Wacława pod płotem, sączącego kolejny "aperitif". To konkretny alfabet, z konkretną historią i konkretną (dość) związaną z nim kulturą i mitologią.

Nawet na Tarace, istnieje artykuł o nieistnieniu pustej runy, gdzie jego autor trafnie dość przyrównuje jej wsadzenie do alfabetu runicznego jako analogiczne, do zmiany ilości i dodania kolejnej karty lub kilku do talii Tarota - o ile jednak Tarot, wygląda na to iż nie oparł się fali "to ja stworzę własny" o tyle wolałbym aby runy się tej fali oparły. Mamy już i tak dość kłopotów z nowożytnymi wersjami - new age'ową R. Bluma (25 znaków, inna/własna kolejność) oraz okultystyczno-nazistowską Guido von Lista (armanen futhark).
Konsekwencje istnienia tych dwóch pomysłów są straszne... a co gorsza często występują we wspólnej mieszance, stosowane przez "wielkich magów runicznych" nawet bez świadomości, że to co robią... w istocie nie sięga dalej niż w XIX w.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 20:17 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Ulfie:
Włócznia to... hm, przede wszystkim symbol falliczny :lol: Jako taki jest bardzo... życiodajna :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 20:36 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): sobota, 11 września 2010, 21:57
Posty: 10
Lokalizacja: Warszawa
Szerszen napisał(a):
A do jakiego bełkotu to prowadzi i braku nawet samokrytyki, to można zobaczyć wchodząc na dowolne ezoteryczne forum - na 90% z nich jest "dział o runach". Wszystko dozwolone a w większości wypadków (nie zawsze ale często) zasadna krytyka lub poddanie w wątpliwość, powoduje święte oburzenie.Runy nie są systemem wydumanym przez pana Wacława pod płotem, sączącego kolejny "aperitif". To konkretny alfabet, z konkretną historią i konkretną (dość) związaną z nim kulturą i mitologią.


Tu się zgodzę. większość młodego pokolenia wychowanego na wszelkiego typu zmierzchach, potterach, czy innym takim, do czegoś bardziej wiarygodnego, by poznać historię, to nie sięga... dla przykładu podam dyskusję z forum StarTrek Online, gdzie jakiś młody Amerykanin zaczął "jojczyć" na forum, że w grze pojawia się USS Asgard, więc dlaczego twórcy gry wprowadzili do galaktyki okręty z uniwersum "Gwiezdnych Wrót". Już nie mówię, że ludzie nie czytali np takiej Eddy ( mój egzemplarz kupiłem w "taniej książce" za całe 10 zł. :P), ale choćby Thorgale wystarczą, by coś, niecoś liznąć o runach i wierzeniach nordyckich.

Swoją drogą to brakuje teraz takich książek jak "Strzała z Elamu", czy "Sigurd, syn wikinga", które oprócz akcji, potrafiły przemycić wiedzę.

_________________
"Kot jest tajemniczym stworzeniem, bliskim tych dziwnych istot, których ludzie nie są w stanie dojrzeć. Jest duszą antycznego Egiptu. Należy do spadkobierców tajemnic sędziwej, złowieszczej Afryki" - H.P Lovecraft, "Koty Ultharu"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 21:30 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Jak się uprzesz, to nawet w "Kłamcy" znajdziesz całkiem niezłą porcję wiedzy... problem w tym, że ludzie chcą mieć wszystko wprost, między oczy... a jak dostają... to podnosi się raban, że bolało.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 21:55 
Amvaradel napisał(a):
Ulfie:
Włócznia to... hm, przede wszystkim symbol falliczny :lol: Jako taki jest bardzo... życiodajna :mrgreen:


...ooojj, cicho tam ! :P


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 22:26 
Panowie, wybaczcie tę nutkę sarkazmu z mojej strony (odwołując się do kontekstu, nazwijmy to Chimek-senna), ale tak narzekacie że nic innego nie przyszło mi do głowy jak to...

Zwrócić się do Rúnatýra (taki sprytny jestem, że znalazłem w internetach kolejne imię), co by zrobił z tyłka jesień średniowiecza tym wszystkim runicznym magom. ;> O ile dobrze pamiętam, to Mr. Hilmarsson (dla niezorientowanych - szef Asatru na Islandii ;)) wyprosił rozpierduchę w dwóch rządach - brytyjskim i holenderskim (rozpierducha stała się potem faktem). Jako bonus od wku***ionego Jednookiego dostaliśmy też sporo dymu z Eyjafjallajokull (chyba nigdy nie nauczę się pisowni...) co spowodowało spory paraliż w ruchu lotniczym, a zatem i potworne finansowe straty. ;> Więc kto wie, ile by poszło ezoświatka podczas tej, excuse le mot, odynicznej lewatywy. ;>

...Dobra, już się zamykam. :P

---

A żeby nie było, że ciągle się zgrywam, to jedna rzecz. Jak to jest w końcu z seidr, galdr, etc. Bo sprzecznych informacji jest mnóstwo. Zatem zadaję teraz pytania, takie na poły retoryczne, bo kiedyś zgłupieję:

Seidr to ogół praktyk magiczno-szamańskich, tak?
Przyporządkowany raczej kobietom, tak?
Galdr to element seidr (z racji zaśpiewu? Czy jest inne znaczenie tego słowa, np. w kwestii mowy?), ale z kolei jest przyporządkowany mężczyznom, tak? (musi być jakieś lingwistyczne wytłumaczenie tego (Ulf, ratuj?;)), bo inaczej mamy paradoks - no, chyba że bierzemy pod uwagę panów od seidr, a przy okazji ergi)
Odwoływanie się do magii runicznej w kwestii rycia inskrypcji, zaklinania, etc. jest przyporządkowane mężczyznom, tak?
"Wróżenie" z run w przypadku mężczyzn jest ergi, tak? (casus Odyna z Lokasenny)

Pytam też przy okazji tego, że mam w pamięci taką sytuację dworowania sobie z kwestii wróżebnej&runicznej przy okazji mężczyzn wykonujących ten "zawód"... Zadowolę się nawet choćby jedną pozycją bibliograficzną. ;)

[rada wujka ujka, jeśli wpisze się na forum w poście "to" oraz ":" obok siebie, wyskakuje błąd 406 i niemożliwe jest wysłanie posta. A ja już miałem nadzieję, że mój niecny plan jest blokowany przez jakieś ezoteryczne zakony ;<]


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Runy w praktyce ezoterycznej
PostNapisane: poniedziałek, 13 września 2010, 23:27 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Chimaira napisał(a):
Seidr to ogół praktyk magiczno-szamańskich, tak?
Przyporządkowany raczej kobietom, tak?
Galdr to element seidr (z racji zaśpiewu? Czy jest inne znaczenie tego słowa, np. w kwestii mowy?), ale z kolei jest przyporządkowany mężczyznom, tak? (musi być jakieś lingwistyczne wytłumaczenie tego (Ulf, ratuj?;)), bo inaczej mamy paradoks - no, chyba że bierzemy pod uwagę panów od seidr, a przy okazji ergi)
Odwoływanie się do magii runicznej w kwestii rycia inskrypcji, zaklinania, etc. jest przyporządkowane mężczyznom, tak?
"Wróżenie" z run w przypadku mężczyzn jest ergi, tak? (casus Odyna z Lokasenny)


Niekoniecznie...
Tzn... Seidhr jak najbardizej było praktykami magiczno... szamańskimi, ale niekoniecznie przyporządkowane raczej kobietom i niekoniecznie ergi to homoseksual...
http://www.facebook.com/notes/rig-svens ... 6364553120

Galdr nie jest przyporządkowany Seidhr - może z nim współdziałać ale nie musi. O męskości/niemęskości - masz wyżej.
Weź jeszcze pod uwagę iż inne mogło być podejście do magii - w tym również w wykonaniu mężczyzn w okresie częściowej chrystianizacji (Wikingowie) a inne w okresie pogańskim.
Odnośnie wróżenia z run sensu stricte nie ma dowodów nadal. Co najwyżej domniemania. Pamiętaj, że Frigg uspokaja Odyna i Lokiego w Lokasennie:
Loki spake:
24. "They say that with spells | in Samsey once
Like witches with charms didst thou work;
And in witch's guise | among men didst thou go;
Unmanly thy soul must seem."

Frigg spake:
25. "Of the deeds ye two | of old have done
Ye should make no speech among men;
Whate'er ye have done | in days gone by,
Old tales should ne'er be told."

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL