Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 7 grudnia 2019, 13:02

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 11:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Witam wszystkich bardzo serdecznie,mam nadzieje ze podchodzicie do sprawy powaznie i ze Magia jest dla Was sposobem na zycie,a nie tylko hobby(jak sklejanie samolotow :) )Moja przygoda zaczela sie okolo 18 lat temu,a momentem przelomowym bylo pierwsze wahadelko radiestezyjne.Pozniej zaczely dochodzic rozne systemy wykorzystywania energii zyciowej,uzdrawiania,az pewnego dnia zdalem sobie sprawe ze to co robie nazywa sie MAGIA.
A jak poczatki wygladaly u Was?Czy byla to wewnetrzna potrzeba odkrycia czegos nowego?Wbrew obowiazujacym przepisom panstwa koscielnego,czy byl to wewnetrzny glos ktory pchal was na sciezke Magii,celem samodoskonalenia i odkrywania innych rzeczywistosci?
U kazdego inaczej to wyglada,a uwazam ze jest to bardzo ciekawy temat do dyskusji poniewaz kazdy z nas jakos musial zaczac,kazdy inaczej,bo kazdy z nas jest wyjatkowa niepowtarzalna jesnostka,z innymi przezyciami,doswiadczeniami,i u kazdego ten wewnetrzny glos musial sie jakos inaczej objawiac.Pozdrawiam wszystkich i zycze sukcesow w praktykowaniu Rzemiosla.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 13:22 
Mr.Magick napisał(a):
A jak poczatki wygladaly u Was?


Witaj. U mnie zaczelo sie jak bylam dzieckiem i bardzo czegos pragnelam. Ale dopiero po jakims czasie zdalam sobie sparwe ze to co robie to zaklecia.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 13:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
A u mnie zaczęło się od grania w wieku 6 lat na Amidze kuzyna w jakas platformówkę. Potem czytałem pełno i zakochałem się w magii takiej z fantasy. Zawsze ściałem być czarnoksiężnikiem/demonologiem/niekromantą. Nawet Liszem :D ale jak trochę poczytałem o prawdziwej magii i etyce druidyzmu porzuciłem marzenia na rzecz zwiedzania wewnętrznych światów.. i na razie tego się uczę ;)

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 16:41 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 września 2009, 10:22
Posty: 56
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
hm....nie wiem czy mogę się wypowiadać w tej kwestii,bo u mnie ,-Wstęp do Magii:- właściwie nadal trwa-ale nie chce by to zabrzmiało jakby...dopiero się zaczęło
Może nieco sprostuje u mnie podobnie jak u Agni zaczęło się już w wieku dziecięcym,uwielbiałam czytać książki fantastyczne,oglądałam bajki magiczne z elfami, w tle w bajecznej scenerii lasów i.t.p
Im więcej takich bajek tym byłam bardziej szczęśliwsza jako dziecko :!:
Łaziłam po lesie ,gapiłam się w gwiazdy -wypowiadałam życzenia i takie tam :D
Teraz...teraz w końcu dojrzałam do pewnych decyzji,a co dalej będzie zobaczymy :roll:

_________________
Nie rzeczywistość sama, ale serce
z jakim ku niej przystępujemy, daje rzeczom kształty i kolory.
H. Sienkiewicz


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 17:00 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 października 2007, 19:29
Posty: 92
Lokalizacja: ze snu
Hm bardzo podoba mi się ten temat. Miłe wspomnienia "głupotek" na dziko które wykonywała nieświadoma swej przyszłości czarownica. Zaczęło się od pomysłów rodzących się w mojej głowie, działań bardziej praktycznych, może książek sama nie pamiętam, eliksiry na miłość w podstawówce(o bosh... :oops: :oops: ), zbieranie ziół, napełnianie pojemniczków różniastymi rzeczami(niektóre pozostały mi do teraz :) zakurzone, wypełnione nie tylko ziołami lecz również uczuciami), miłość do księżyca(gdy sobie przypomnę co kiedyś wygadywałam aż chce mi się śmiać), potem książki...książki na temat krzywdzonych, zabijanych, palonych przez inkwizycje kobiet, najcześciej niewinnych zwanych czarownicami.
Potem pojawiły się sny...nie sny były od zawsze jednak dodatkowo doszły pytania : "dlaczego takie? Co to oznacza? Czy za tą mglistą kotarą jest coś więcej? Chce wiedzieć!". Mój świat który zaczynał się splatać coraz bardziej z magią rozrastał się, dochodziły nowe wiadomości, odczucia, niekiedy nieprzyjemne, niekiedy cudowne, zaczęłam poznawać fantastycznych ludzi(za co jestem ogromnie wdzięczna Bóstwom).
I tak oto jestem a życie kręci się dalej i mam nadzieje że nigdy się nie zatrzyma :)

_________________
Słychać szepty Błękitnego Nieba. Ziemia śpiewa...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 17:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
I to jest wlasnie fenomenalne i niesamowite.Kazdy z nas mial doswiadczenia tego typu najczesciej w dziecinstwie i niewiadomo do konca skad to sie wzielo.Wiedzielismy ze czegos nam brakuje do pelni samorealizacji,szukalismy szukalismy i znalezlismy w koncu to...Magia.Niektore teorie glosza ze w poprzednich wcieleniach tez bylismy magami,a poprzez duchowy charakter naszych dzialan w tamtych zyciach,w tym szukamy powrotu na ta sciezke.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: sobota, 3 października 2009, 18:22 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
ehhh nawet nie wiesz jak bardzo by mnie uradowała myśl, że kiedyś byłem potężnym magiem znającym mnóstwo zaklęć do niszczenia wrogów i zachowywania na wieki tych, których kocham albo zwyczajnie z którymi nie chcę się rozstawać w przyszłości... Zarazem jednak zawsze zasmucała mnie myśl, że świat magii takiej z legend i gier RPG minął a to co teraz już mu nie dorówna..

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 13:41 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Czy możemy najpierw zdefiniować czym właściwie jest ta cała magia, bo ja nie wiem czy mam z nią coś wspólnego czy nie. Chyba raczej nie i tylko troluję w temacie, ale tak na wszelki zaś chciałbym wiedzieć :)

Poszukiwacz napisał(a):
Nawet Liszem :D


Nie Liszem tylko Lichem. Angielskie "Lich" pochodzi bezpośrednio od słowiańskiego "Licho" a w RPG znalazł się dzięki bajce o Kościeju Niesmiertelnym.
No chyba że Lisz to takie Licho jak z niekromanty nekromanta :P

Nefrestim napisał(a):
książki na temat krzywdzonych, zabijanych, palonych przez inkwizycje kobiet, najcześciej niewinnych zwanych czarownicami.


Akurat inkwizycja wcale tak dużo ich znowu nie spaliła, większość pogromów to protestanci, głównie purytanie i anglikanie. Co więcej, pomijając okrucieństwo, akurat inkwizycja była bardzo skrupulatna w swych sądach a łowcy czarownic już niekoniecznie. Ale to tak na marginesie tylko :)

Poszukiwacz napisał(a):
Zarazem jednak zawsze zasmucała mnie myśl, że świat magii takiej z legend i gier RPG minął a to co teraz już mu nie dorówna..


A był kiedyś taki? 0.o

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 14:22 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Owszem. W głowach prostaczków wierzących w potężnych Merlinów i innych takich. Moim zdaniem ciekawie by było gdyby ludzkość dalej w coś takiego wierzyła ;]

O ile się nie mylę Licho pochodzi od słowa Leszy :) co w pełni usprawiedliwia użycie 'sz'. Poza tym najpierw grałem w Warcrafta III a dopiero potem w D&D i inne takie, więc mówię Lisz, tak mi to już w krew wszedło ;)

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 14:31 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Poszukiwacz napisał(a):
O ile się nie mylę Licho pochodzi od słowa Leszy :)


Mylisz się. Licho i Leszy to dwie osobne istoty z mitologii słowiańskiej. Leszy był raczej neutralny, choć zdarzało się mu pomagać ludziom a Licho... No cóż, pozostańmy przy tym, że Lichu nie zdarzało się pomagać ludziom ;)

A przyzwyczajenia językowe można zmienić, ba, czasem wręcz warto ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 15:02 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Nie znasz baśni ;P Była taka jedna o biednych chłopie, który miał dość trochę ziemi ale większość to albo bagno albo piaski albo inne nieużytki. I raz kiedy orał pole zostawił rano na miedzy pajdkę chleba. Sucha już prawie, w dodatku piętka ale, że nie miał nic innego to wziął tylko to. Postanowił sobie, że nie zje jej aż do południa. I kiedy orał wylazło z bagien Licho i mu ją, obrazowo mówiąc, zaiwaniło a następnie ukryło pod kamieniem i obserwowało. Kiedy przyszło południe chłop zmęczony siada przy miedzy i szuka chleba, patrzy- nie ma-została tylko lniana chustka, w którą zawinął swą kanapkę. Ale, że był bardzo dobrym człekiem nie zdenerwował się i nie zaczął kląć tylko powiedział do siebie coś w stylu"Widać ktoś biedniejszy odemnie tędy przechodził, że połakomił się na moją marną kromeczkę. Niech mu będzie na zdrowie". Na to licho zrobiło wielkie gały i w te pędy poleciało do serca bagniska do króla wszystkich Lich. Gdy o północy licha jak zwykle zebrały się na zabawę z wodnikami i innymi demonami lasów, bagien i pustkowi, nasze znajomy pobiegło prosto do króla i opowiedziało swoją przygodę. Na to wszyscy, którzy słuchali jego opowieści strasznie się zdumili i uradzili tak: Będziesz musiał tak długo pomagać temu chłopu aż nie zwrócisz mu tej pajdki po tysiąckroć. Tak więc przybrało licho wygląd parobka silnego a pięknego, jeno oczy pozostały mu takie złe i złośliwe. Przyjęło się do owego gospodarza na parobka. Minął rok i zaczęła się pora orki i licho poradziło swemu panu żeby zaorał bagnisko i tam posiał. Najpierw gospodarz był przeciwny- nie chciał marnować tej niewielkiej ilości ziarna, którą miał na sprzedasz by mieć za co przeżyć zimę ale w końcu uległ. Lato przyszło gorące i suche. Wielka susza zapanowała i wszystkim we wsi uschło zboże tylko nie gospodarzowi licha, któremu na bagnisku wspaniale obrodziło. Minęła jesień i zima i znowu na pole trzeba było iść. Tym razem licho kazało gospodarzowi(nieźle już wzbogaconemu na ziarnie sprzedanym ze swych ogromnych bagien) zaorać i zasiać na piaskach. Chłop znowu prostestował ale licho po raz drugi go przekonało. Zasiali i czekali do lata. Lato przyszło deszczowe. Lało i lało aż w końcu podtopiło wieś i całe zboże zgniło tylko to co posiał gospodarz licha na swych ogromnych piaskach wspaniale obrodziło. Tak też licho zwróciło chłopu po tysiąckroć pajdkę pomagając mu. Co więcej postanowiło spłatać mu figla i z 6 worków! zboża zrobiło gospodarzowi gorzołki ;] A że ludzie nie znali wtedy jeszcze napoju bogów bardzo się chłop zdziwił kiedy wypił 2 kufle na 2 hausty. A jeszcze bardziej kiedy zaczęł mu świat wirować przed oczyma. A najbardziej to kiedy obudził się rano już bez pachołka ale z wieeelkim bólem głowy.

Powiedz sam-czy licho nie pomogło pokazując jak zrobić gorzałkę? :D wg mnie to nawet bardziej niż Prometeusz.

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 15:42 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
a z tym Liczem to się chyba chłopaki trochę mijacie z prawdą. Licz pochodzi od angielskiego śłowa "liche" czyli pan, władca (kojarzycie kampanię do warmłotka "Lichemaster"?).

Ale to chyba agni powinna sie wypowiedzieć, bo na "inglisz" sie bardziej wyznaje :wink:

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 16:20 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Hmm w tym punkcie Asusie zgadzam się raczej z Hakkenem i teorii Licha z lasu. Poza tym miałem gdzieś słownik polsko-ang w którym było też tłumaczenie 'liche-szkielet, kościotrup' -chociaż nigdzie indziej nie umiałem znaleźć czegoś takiego..
najpierw ukradli wampira, potem licho... ciekawe co kolejne..

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 16:38 
Lich/e laczy sie etymologicznie z niemieckim Leiche - zwloki/martwe cialo/trup
Zas liche = kosciotrup, to pomieszanie z poplataniem powstale na skutek powyzszej etymologi, bogatej pomyslowosci pisarzy fantasy i tym, ze to co powstalo z tego romansu przypominalo slowianskiego koscieja.
I pewnie stad ta asocjacja typu lich/e = szkielet, kosciotrup

;)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 16:53 
Asus napisał(a):
Ale to chyba agni powinna sie wypowiedzieć, bo na "inglisz" sie bardziej wyznaje :wink:



Agni nie ma pojecia. Slowo takowe istnieje w jezyku angielskim ale czy dalo poczatek polskiemu lichu - no idea. :? Raczej watpie.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 17:02 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
nie, nie. Tu chodzi o to, że to własnie słowiańskie słowo dało początek angielskiemu

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 17:11 
Poszukiwacz napisał(a):
nie, nie. Tu chodzi o to, że to własnie słowiańskie słowo dało początek angielskiemu


Sorki, zrozumialam ze Asus pisala ze Licz pochodzi od angielskiego slowa. I tak nie mam pojecia. :?


Góra
  
 
 Tytuł: Magia a Szamanienie
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 17:27 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 5 lutego 2008, 04:26
Posty: 132
Lokalizacja: Silesia
Hakken:

Cytuj:
Czy możemy najpierw zdefiniować czym właściwie jest ta cała magia, bo ja nie wiem czy mam z nią coś wspólnego czy nie.



Powiedziałbym, że magia (magyia) to wpływanie na rzeczywistość, względnie jej? hm? modelowanie zgodnie z własną wolą. Oczywiście ? jak we wszystkim ? są dość jasno zarysowane granice. Owszem, dość płynne. Niektórzy mówią, że magią (magyia) jest każdy intencjonalny akt (działanie), a więc tak gotowanie jak zauroczenie kogoś można by uznać za magię. Ja osobiście lubię o tym tak właśnie myśleć ?

Oczywiście to dość duży skrót, bo temat należałoby rozwinąć, aby dokładnie ustalić jasne i czytelne granice definicji, tym niemniej mam nadzieję, że choćby intuicyjnie zrozumiesz, o czym mówię.


Cytuj:
Chyba raczej nie i tylko troluję w temacie, ale tak na wszelki zaś chciałbym wiedzieć


Właśnie :-> Potraktuję Twoje słowa jako pretekst do dokończenia pewnego wątku z licznych rozmów, mianowicie: Czy szamanienie uznajesz za pewien model (paradygmat) magii?

_________________
[...] Spalę cały świat zanim sam się wypalę !"
Tak krzyczałem, kiedy ręce mi wiązali[...]"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Magia a Szamanienie
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 17:36 
Hakken:
Cytuj:
Czy możemy najpierw zdefiniować czym właściwie jest ta cała magia, bo ja nie wiem czy mam z nią coś wspólnego czy nie.


Dla mnie magia to akt woli - zmienianie naszej rzeczywistosci lub/i naszej swiadomosci za pomoc naszej woli i zgodnie z nasza wola. Zawsze uwazalam szamanienie za akt magiczny, chodzi o zmainy w swiadomosc. Tylko nie wiem jak to sie ma do woli bo wiem co ty o niej myslisz.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 19:28 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Właśnie :-> Potraktuję Twoje słowa jako pretekst do dokończenia pewnego wątku z licznych rozmów, mianowicie: Czy szamanienie uznajesz za pewien model (paradygmat) magii?


Szamanienie jest aktem magicznym (zgodnie z definicją CuRoi). Szamanienie (kamłanie) czyli działanie w transie samo w sobie nie moze stanowić modelu magicznego, bo jest za wąskie, szaman działa magicznie takze na inne sposoby. Modelem (paradygmatem) można wiec nazwać "kompleks szamański" a nie sam akt kamłania.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 19:47 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Dla mnie Magia to takze akt woli,i wplywanie na rzeczywistosc poprzez uzycie ,,niekonwencjonalnych"srodkow.Dla nas sa one oczywiscie konwencjonalne i zrozumiale ale ogolnie tak sie przyjelo ze nie sa.Magia sympatyczna,rytualna,biala,czarna,szara czy jakkolwiek ja nazwiecie i tak w dalszym ciagu pozostaje MAGIA,ma swoje prawa i przepisy.Dla przykladu,ktos zaczyna interesowac sie tym zagadnieniem,czyta ksiazki,artykuly wszystko w pospiechu oby tylko cos sie stalo niesamowitego,konczy sie to najczesciej zniewoleniem o ile nie opetaniem.I co wtedy...osoba taka zaczyna chodzic na przyklad do kosciola(jak trwoga to do boga)i rozpowiadac wszem i wobec jakie to jest zle,i ze wszyscy magowie to satanisci.
Wedlug mnie Magie mozna porownac np.do noza.Mozesz nim pokroic chleb,mozesz tez nim kogos zabic,i to znaczy ze noz jest zly czy intencja w jakiiej go uzywasz?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 19:50 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
i jeszce jedno,blagam Was nie porownujcie gier RPG do Magii,bo mnie to wyprowadza z rownowagi.W takim razie film o Draculi itp.to filmy dokumentalne o istocie wampiryzmu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 19:51 
Mr.Magick napisał(a):
Wedlug mnie Magie mozna porownac np.do noza.Mozesz nim pokroic chleb,mozesz tez nim kogos zabic,i to znaczy ze noz jest zly czy intencja w jakiiej go uzywasz?

Mysle bardzo podobnie. Zazwyczaj przyrownuje ja do pradu - sama w sobie neutralna sila ktora moze byc wykorzystana zeby oswiecic a z drugiej strony zabic. No i trzeba z niam uwazac tak jak z magia.


Góra
  
 
 Tytuł: "Kompleks szamański"
PostNapisane: poniedziałek, 5 października 2009, 22:02 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 5 lutego 2008, 04:26
Posty: 132
Lokalizacja: Silesia
Asus napisał(a):
Cytuj:
Właśnie :-> Potraktuję Twoje słowa jako pretekst do dokończenia pewnego wątku z licznych rozmów, mianowicie: Czy szamanienie uznajesz za pewien model (paradygmat) magii?


Szamanienie jest aktem magicznym (zgodnie z definicją CuRoi). Szamanienie (kamłanie) czyli działanie w transie samo w sobie nie moze stanowić modelu magicznego, bo jest za wąskie, szaman działa magicznie takze na inne sposoby. Modelem (paradygmatem) można wiec nazwać "kompleks szamański" a nie sam akt kamłania.



Co do pierwszego punktu (kamłania) - Ok, trafiło do mnie. Rozumiem jednocześnie, że poprzez działanie w transie rozumiemy podróże, kontakty z duchami etc. Tak?

Idąc dalej: Czy przez "kompleks szamański" rozumiesz coś jeszcze poza szeroko rozumianym "zaklinaniem" ?

_________________
[...] Spalę cały świat zanim sam się wypalę !"
Tak krzyczałem, kiedy ręce mi wiązali[...]"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 10:21 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Tak, poprzez pracę w transie rozumiem wszelkie działania wykorzystujące zmieniony stan świadomości (gdzie zmieniony = rózny od tego w którym jesteśmy najczęściej, ale też nie do końca, bo na przykład rytuał bez transu również szmani wykorzystują, zmieniają stan świadomości ale nie wchodzą w trans, kurde musze sie zastanowić jak to jasniej wytłumaczyc).

określenie "kompleks szamański" wykorzystuję w sposób dosć bliski naukowemu (religioznawczemu) rozumieniu, czyli jest to zespół wszlekich praktyk, wierzeń, sposób widzneia świata, w którym główną rolę odgrywają duchy i kontakt z nimi, oraz koncepcja zaświata jako istniejącego obok, najczesciej trójdzielnego.

Chyba Agni przytaczała model spirytualny w magii - jest on bliski bardzo właśnie "kompleksowi szamańskiemu".

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magia a Szamanienie
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 13:11 
agni napisał(a):
Dla mnie magia to akt woli - zmienianie naszej rzeczywistosci lub/i naszej swiadomosci za pomoc naszej woli i zgodnie z nasza wola. Zawsze uwazalam szamanienie za akt magiczny, chodzi o zmainy w swiadomosc. Tylko nie wiem jak to sie ma do woli bo wiem co ty o niej myslisz.


Cytuje tu tylko Agni, ale z postow w tym watku wynika ze wszyscy widza to podobnie.
Wiec zapytam was - kimze jestescie ze uznajecie sie za rownych bogom a nawet lepszych od nich bo zmieniajac rzeczywistosc mieszacie sie w ich kompetencje i zmieniacie ustalony przez nich porzadek.
Oczywiscie rozumiem, że każdy może mieć swoje pojęcie o rzeczywistości, ale NIE rozumiem jaki to ma za związek z pogaństwem.
Zaklady psychiatryczne sa pelne takich ze zmieniana swiadomoscia, ktorym zmienila sie rzeczywistosc - ale poganami to oni raczej nie sa.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Magia a Szamanienie
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 13:28 
Ulf napisał(a):
Wiec zapytam was - kimze jestescie ze uznajecie sie za rownych bogom a nawet lepszych od nich bo zmieniajac rzeczywistosc mieszacie sie w ich kompetencje i zmieniacie ustalony przez nich porzadek.

Jestem człowiekiem, czyli jestem małym bogiem, jak każdy z nas. Ty tez Ulfie.

Ulf napisał(a):
Oczywiscie rozumiem, że każdy może mieć swoje pojęcie o rzeczywistości, ale NIE rozumiem jaki to ma za związek z pogaństwem.
Zaklady psychiatryczne sa pelne takich ze zmieniana swiadomoscia, ktorym zmienila sie rzeczywistosc - ale poganami to oni raczej nie sa.

Myślę, ze nastąpiło małe przejęzyczenie. Pod pojęciem zmienionej świadomości należy rozumieć rozszerzona świadomość. Nie chcę się wypowiadać za wszystkich, ale dla mnie jest tak, ze rozszerzając świadomość, nie tracę kontaktu z rzeczywistością. A przynajmniej nie na stałe. Pacjenci oddziałów psychiatrycznych często zatracaja sie w swoich wizjach. Na tym polega ta różnica.

I jeszcze jedno, jaki związek z pogaństwem ma to, ze oddycham? ze jem? że czytam, piszę i robię wiele innych rzeczy? Bezpośrednio żaden a pośrednio może mieć duży wpływ, bo wszystkie one jakoś mnie konstytuują.
Także w ramach pogaństwa istnieje wiele dróg. Tak było w przeszłości i tak jest tez teraz.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Magia a Szamanienie
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 13:37 
rawimir napisał(a):
Ulf napisał(a):
Wiec zapytam was - kimze jestescie ze uznajecie sie za rownych bogom a nawet lepszych od nich bo zmieniajac rzeczywistosc mieszacie sie w ich kompetencje i zmieniacie ustalony przez nich porzadek.

Jestem człowiekiem, czyli jestem małym bogiem, jak każdy z nas. Ty tez Ulfie.


Czytalam pilnie to co pisala Gythia a ona napisala ze wojownicy nie msuza miec bogow w sobie jak zwykli smiertelnicy bo sami sa bogami. Czyli tu Ulfie bedac wojownikiem jestes bogiem duzo bardziej niz ja czy ktos inny, dlaczego wiec nie wydaje sie ci ze powinienes ksztaltowac swoja rzeczywistosc i swiadomosc.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Magia a Szamanienie
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 13:55 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
CuRoi napisał(a):
Powiedziałbym, że magia (magyia) to wpływanie na rzeczywistość, względnie jej? hm? modelowanie zgodnie z własną wolą. Oczywiście ? jak we wszystkim ? są dość jasno zarysowane granice. Owszem, dość płynne. Niektórzy mówią, że magią (magyia) jest każdy intencjonalny akt (działanie), a więc tak gotowanie jak zauroczenie kogoś można by uznać za magię. Ja osobiście lubię o tym tak właśnie myśleć


O, to super, znaczy, że jednak czynię magię. Bardzo lubię gotować :)
A na poważnie, ja tak właśnie uważam a czy środki są konwencjonalne czy nie to już sprawa drugorzędna. Dla mnie jedną z najbardziej podstawowych i najważniejszych zarazem form magii jest język oraz jego bardziej zaawansowana forma, czyli pismo.
Kamłania jako takiego nie uważam za magię a przynajmniej nie w większym stopniu niż chodzenie po ulicy. Jednak wpływ na rzeczywistość podczas kamłania jest już niewątpliwie aktem magicznym. Patrząc na to w ten sposób jestem okazjonalnym czarownikiem (w sensie od przypadku do przypadku ;) ).

Ulf napisał(a):
Wiec zapytam was - kimze jestescie ze uznajecie sie za rownych bogom a nawet lepszych od nich bo zmieniajac rzeczywistosc mieszacie sie w ich kompetencje i zmieniacie ustalony przez nich porzadek.
Oczywiscie rozumiem, że każdy może mieć swoje pojęcie o rzeczywistości, ale NIE rozumiem jaki to ma za związek z pogaństwem.


Ludźmi.
Zmieniając rzeczywistość nie mieszamy w niczyim porządku, po prostu dokonujemy aktu woli, tak jak robią to bogowie. To nie są jedynie ich kompetencje o czym świadczy mnogość opowieści o tym jak dają oni ludziom wiedzę magiczną. Wręcz czołowym tego przykładem jest, zapewne bliski Ci, Odyn. Czyż to nie on dał ludziom sekret run? Większość bogów nie ma nic przeciwko ludziom stosującym magię, ba w niektórych panteonach całkiem chętnie przyjmują najlepszych z nich do swojego grona. A już na pewno darzą szacunkiem co również można dowieść na podstawie Ygga i Volvy. Nawet to, ze zabił ją z zazdrości o jej zdolności pokazują, że darzył ją respektem a to, ze później się od niej uczył tylko to potwierdza. Tak więc nie unoś się świętym gniewem Ulfie, bo magia jako narzucanie swojej woli i zmiana rzeczywistości jest umiejętnością przyrodzoną ludziom a jeśli miesza w boskim porządku to bogowie radzą sobie z mącicielami na własny sposób, bo są w te klocki lepsi.

Ulf napisał(a):
Zaklady psychiatryczne sa pelne takich ze zmieniana swiadomoscia, ktorym zmienila sie rzeczywistosc - ale poganami to oni raczej nie sa.


Tak Ulfie, są pełne i jako szamaniący mam pełną świadomość tego, ze jest mi bliżej do ich pensjonariuszy niż do tych z którymi mijam się codziennie na ulicy. Wiem, że jak zrobię coś nie tak to wyląduję w pokoju bez klamek, za to o całkiem miłych ścianach i podłodze. Wierz mi, nie jest to miła świadomość.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wstep do Magii-A jak to u Was wygladalo?
PostNapisane: wtorek, 6 października 2009, 14:00 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Wiec zapytam was - kimze jestescie ze uznajecie sie za rownych bogom a nawet lepszych od nich bo zmieniajac rzeczywistosc mieszacie sie w ich kompetencje i zmieniacie ustalony przez nich porzadek.


Ulfie, w wielu religiach pogańskich magia jest darem od bogów dla ludzi (tak jest chyba w wicca?), więc czynienie magii nie jest sprzeczne z wolą bogów. W innych jeszcze bogowie sobie, a magia sobie, bo magia jest tak naturalna jak każde inne zjawisko. Poza tym wiele ścierzek zakłada, że bogowie nie ingerują we wszelkie aspekty naszego zycia. Jeśli na przykład straciłem pracę, i czynię magię żeby znaleźć nową to nie jest działanie wbrew woli bogów bo oni nic do czynienia z utrata pracy nie mieli.

Cytuj:
Zaklady psychiatryczne sa pelne takich ze zmieniana swiadomoscia, ktorym zmienila sie rzeczywistosc - ale poganami to oni raczej nie sa.


chyba też właśnie nie do końca zrozumiałeś o co chodzi ze zmianą świadomości. Nie chodzi tu o oderwanie się od rzeczywistości w której najczęsciej przebywamy cąłkowite i absolutne, a o celowe i świadome (nomen omen) przesuwanie świadomości by postrzegać rzeczy w stanie codziennym niedostrzegalne.

A poza tym nie raz już z bratem mym Uosiem mówiliśmy, że szaman od klinicznego świra rózni się tym, że potrafi w dużym stopniu nad swoim szaleństwem zapanowac i uczynić je uzytecznym dla grupy której służy.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL