Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

Państwowe gwarancje szczęścia?
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=36&t=779
Strona 1 z 1

Autor:  rawimir [ wtorek, 7 kwietnia 2009, 16:04 ]
Tytuł: 

Lucky napisał(a):
W całej sprawie związanej z homosexualizmem dostrzegam pewną niekonsekwencję. Otóż nadrzędnym obowiązkiem państwa powinno być zapewnienie szczęścia maksymalnie dużej ilości populacji.


Żadne państwo, nigdy w dziejach nie stawiało sobie za cel uszczęsliwiania ludzi. Podstawowym celem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa. Państwa demokratyczne dodatkowo gwarantuja prawa i wolności polityczne i społeczne. Prawa do szczęścia nie gwarantuje żadne państwo. W konstytucji USA jest zapis o tym, ze każdy człowiek ma prawo dążyć do szczęścia i tylko tyle. Czy je znajdzie, czy nie, to juz sprawa samego zainteresowanego.

Autor:  Lucky [ wtorek, 7 kwietnia 2009, 16:13 ]
Tytuł: 

Cytuj:
Żadne państwo, nigdy w dziejach nie stawiało sobie za cel uszczęsliwiania ludzi. Podstawowym celem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa. Państwa demokratyczne dodatkowo gwarantuja prawa i wolności polityczne i społeczne. Prawa do szczęścia nie gwarantuje żadne państwo. W konstytucji USA jest zapis o tym, ze każdy człowiek ma prawo dążyć do szczęścia i tylko tyle. Czy je znajdzie, czy nie, to juz sprawa samego zainteresowanego.


Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Generalnie rząd stara się uszczęśliwiać ludzi, bo szczęście jest tym, czego społeczeństwo na prawdę chce. Bezpieczeństwo i wolności polityczne nie zawsze idą w parze, choć teoretycznie powinny. Można zorganizować państwo policyjne, które będzie bezpieczne, ale taka idea państwa będzie zagrożeniem dla wolności. Odruchowo przychodzi mi na myśl słynna fraza B. Franklin'a:

"Any society that would give up a little liberty to gain a little security will deserve neither and lose both. He who gives up freedom for safety deserves neither."

"Każde społeczeństwo gotowe oddać odrobinę wolności w zamian za odrobinę bezpieczeństwa nie będzie na żadne zasługiwało i straci oba. Kto oddaje wolność za bezpieczeństwo nie zasługuje ani na jedno, ani na drugie" <--- sorki za pokraczne tłumaczenie :)

Autor:  rawimir [ wtorek, 7 kwietnia 2009, 16:32 ]
Tytuł: 

Lucky napisał(a):
Sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Generalnie rząd stara się uszczęśliwiać ludzi, bo szczęście jest tym, czego społeczeństwo na prawdę chce. Bezpieczeństwo i wolności polityczne nie zawsze idą w parze, choć teoretycznie powinny. Można zorganizować państwo policyjne, które będzie bezpieczne, ale taka idea państwa będzie zagrożeniem dla wolności.


Nikt nie powiedział, ze rządzenie jest proste. Ludzie maja rózne cele. Ale społeczeństwa i państwa nie kieruja sie czymś takim jak szczęście obywateli. To akurat byłoby łatwo zapewnić. Wystarczyłoby rozpuszczać gaz rozweselający, ew. podawać endorfinki.

Państwa kieruja się 1) Zapewnieniem bezpieczeństwa kraju w imię obywateli bądź samej władzy, 2) zapewnieniem porządku publicznego w imie bezpieczeństwa obywateli lub klasy rządzącej albo wręcz samego władcy.

Państwa demokratyczne stsoujące rządy prawa zajmują sie tekże ochrona praw gwarantowanych przez konstytucje tych państw.

Nie nalezy mylić spektakli wyborczych, odbywających sie podczas wyborów w celu pozyskania wyborców, z dalekosiężnymi celami państwa. Zresztą wybory zazwyczaj "uszczęśliwiają" część a głebo ko unieszczęsliwiaja pozostałych. W przypadku Polski, z wyników wyborów zawsze więcej ludzi było niezadowolonych niż zadowolonych.


Lucky napisał(a):
Odruchowo przychodzi mi na myśl słynna fraza B. Franklin'a:

"Any society that would give up a little liberty to gain a little security will deserve neither and lose both. He who gives up freedom for safety deserves neither."


Z tym akurat sie zgadzam, ale to nie ma nic wspólnego z celami państw. Raczej wiąże się z konsekwencjami takich a nie innych postaw obywateli. Mogą stracić wolność na rzecz dyktatorów we własnym państwie nie zyskując bezpieczeństwa a tylko jego iluzję.

Autor:  Hajdamaka [ wtorek, 7 kwietnia 2009, 22:35 ]
Tytuł: 

Offtop, ale na miejscu. Jest taka gra RPG "Paranoia". Swiatem (a wlasciwie miastem) gry rzadzi komputer, ktory ma jeden cel - spoleczenstwo musi byc szczesliwe. Otoz Komputer, w swej przenikliwosci, wpadl na najprostszy sposob - szczescie jest obowiazkowe. Kto nie jest szczesliwy popelnia przestepstwo i zostaje skazany na smierc jako zdardziecki mutant, komuch i czlonek tajnego stowarzyszenia.
Gracze wcielaja sie w ludzi, ktorzy poluja na wrogow systemu, oczywiscie kazdy gracz sam jest mutantem i czlonkiem tajnego stowarzyszenia (a kto wiem, moze i komuchem).

Recenzja najnowszej edycji w serwisie Poltergeist

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/