Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest piątek, 13 grudnia 2019, 03:14

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 14:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 21 sierpnia 2009, 18:56
Posty: 811
Lokalizacja: Orzesze, Śląsk
Cytuj:
Zdarzyło mi się połamać przy tej okazji opłatkiem czy zjeść poświęcone jajka.


I nie wyrosły Ci włosy na języku?! :shock:

_________________
"Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth can you?
Can you hear the Spirits of the Earth?
Can you hear them call, can you hear them sing?" Damh, the Bard


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 15:13 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Poszukiwacz napisał(a):
Cytuj:
Zdarzyło mi się połamać przy tej okazji opłatkiem czy zjeść poświęcone jajka.


I nie wyrosły Ci włosy na języku?! :shock:


:lol:
Zdarzyło mi się już brać udział w dużo bardziej niebezpiecznych ceremoniach i jakoś żyję a z takimi drobny klątwami radzę sobie nie przerywając jedzenia :)

Ale poważnie mówiąc to trochę męczy mnie już neofityzm popularny wśród pogan. Można odnieść wrażenie, że część jest poganami tylko po to by być tak antychrześcijańscy jak to tylko możliwe...

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 15:22 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Hakken, bo Oni nie biorą pod uwagę tego, że chrześcijanie głęboko wierzący i praktykujący kompletne obrzędy... są często bardziej pogańscy niż dzisiejsi przeintelektualizowani poganie, dzielący włos na czworo.

A na pół żartem pół serio i tak mnie nie przebijesz... bo czynnie pomagam przy utrzymaniu strony mojej parafii ;D co czyni ze mnie osobnika wręcz "pracującego" w obozie wroga. ;D

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 15:35 
Hakken,

Jak uważasz. Ja też zwiedzałem różne świątynie, ale nie dlatego żeby się w nich modlić, tylko jako zabytki, a to już trochę co innego...

W świętach uczestniczę, bo jestem do tego zmuszony przez rodzinę, chociaż jajka wielkanocne bardziej kojarzą mi się z pogaństwem niż chrześcijaństwem...

Dla mnie jednak bycie poganinem to traktowanie poważnie własnych świąt.
Dzień św. Patryka ma jak dla mnie korzenie chrześcijańskie (może się mylę), a ponadto nic wspólnego z polską kulturą - więc to ignoruje. Znajdziesz mi jakieś typowo polskie święto, rodem chrześcijańskie, które warte jest uwagi na wzór tego irlandzkiego?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 15:48 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Swietoslaw napisał(a):
Znajdziesz mi jakieś typowo polskie święto, rodem chrześcijańskie, które warte jest uwagi na wzór tego irlandzkiego?


Ech... gdyby nie to "rodem chrześcijańskie" to by się parę znalazło... ale zjem własne buty, jeśli dzień św. Patryka nie nałożył się na wcześniejsze pogańskie święto i poza rzeczonym Patrykiem z chrześcijaństwem ma niewiele wspólnego. ten Leprechaun wszedobylski jakoś mi tak... to "chrześcijaństwo" zaburza...

Pewnie dla Irlandczyków np. Boże Ciało albo Matki Boskiej Zielnej... tudzież Niedziela Palmowa też jest "rdzennie chrześcijańska"... bo patrzą z zewnątrz.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 16:06 
Szerszen napisał(a):
Hakken, bo Oni nie biorą pod uwagę tego, że chrześcijanie głęboko wierzący i praktykujący kompletne obrzędy... są często bardziej pogańscy niż dzisiejsi przeintelektualizowani poganie, dzielący włos na czworo.

A na pół żartem pół serio i tak mnie nie przebijesz... bo czynnie pomagam przy utrzymaniu strony mojej parafii ;D co czyni ze mnie osobnika wręcz "pracującego" w obozie wroga. ;D


Czasami też to jest kwestia podejścia. Jestem antywalentynkowy, gdy wszyscy próbują udowodnić, że to pozostałość po rzymskim święcie. Mimo to, jako, że nie jestem miłośnikiem tradycji rzymskiej (za wyjątkiem mojego poszanowania dla Lupercusa - nie mówię kultu), wolę słowiańską Kupałę i walentynek obchodzić nie będę.
Zgodzę się, że niektórzy poagnie są bardziej chrześcijańscy od samych chrześcijan i wice wersa. Ale w swoich poglądach wolę dążyć do "czystości pogańskiej" swego światopoglądu na tyle, na ile jest to pod pewnym względami możliwe. Zabiegi rytualne księży nad jajkami nie robią na mnie żadnego wrażenia. Faktycznie krew z usta po tym nie leci. :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 16:21 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Swietoslaw napisał(a):
Jak uważasz. Ja też zwiedzałem różne świątynie, ale nie dlatego żeby się w nich modlić, tylko jako zabytki, a to już trochę co innego...


A ja bywałem w nich i po to i po to. Jak uda mi się w końcu wyjechać do Azji to równie chętnie pomodlę się w świątyniach shinto, buddyjskich i hinduistycznych. Bogom należy się cześć. I uważam, że poganina i politeistę czyni ze mnie właśnie to, że potrafię mdlić się zarówno w Chramie Mazowieckim jak i u św. Anny i nie widzę jakościowych różnic pomiędzy bogami. Choć oczywiście jednych lubię bardziej a drugich mniej.

Swietoslaw napisał(a):
Dla mnie jednak bycie poganinem to traktowanie poważnie własnych świąt.
Dzień św. Patryka ma jak dla mnie korzenie chrześcijańskie (może się mylę), a ponadto nic wspólnego z polską kulturą - więc to ignoruje.


Ja również poważnie traktuję wszystkie święta związane z cyklem roku bo one przemawiają do mnie w sensie sakralnym. Jednak nie widzę niczego zdrożnego w tym by na Patryka pójść napić się ze znajomymi, tylko dlatego, że jest to chrześcijańskie święto. Mało mnie obchodzi czy jest ono rodzime czy nie. Dla mnie to taka tradycja tej mojej grupy. A ignorować możesz dowolne święto, które Ci się podoba, Twoja sprawa i Twoje prawo, nic mi do tego. Zdziwiła mnie raczej przygana, którą (może nie słusznie) dostrzegłem w Twojej wypowiedzi.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 16:30 
Hakken napisał(a):
Bogom należy się cześć. I uważam, że poganina i politeistę czyni ze mnie właśnie to, że potrafię mdlić się zarówno w Chramie Mazowieckim jak i u św. Anny i nie widzę jakościowych różnic pomiędzy bogami. Choć oczywiście jednych lubię bardziej a drugich mniej.

Zdziwiła mnie raczej przygana, którą (może nie słusznie) dostrzegłem w Twojej wypowiedzi.


Ja tam wolę "swoich" bogów czcić, innym wystarczy szacunek. Choć ostatnio mam z Nimi zdrowo na pieńku. :-(

Co do przygany, to po prostu słowo "bliźni" dozgonnie kojarzy mi się z chrześcijańskim żargonem i właściwie nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w życiu usłyszał je w innym kontekście jako nie "Każdy Człowiek - brat, któremy należy się poszanowanie". Podobnie słowo "piekło". Ale, jak głosił Crowley, nie da się w pełni odciąć od otaczającej nas kultury. ;-)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 17:50 
@ Swiętosław
W wersji pogańskiej to będzie:
"Nie ma to, jak grzebać drugiemu w kieszeni, zamiast się skupić na tym, co Tobie potrzebne. Typowe polskie zaświaty (wstaw sobie właściwe). "

Jeśli uważasz, że tak jest lepiej, to niech tak będzie, ale jak dla mnie to jest bełkot, w którym zaginął podstawowy przekaz tego, co napisałem. Wyrażenie "polskie piekło" ma określone znaczenie.

Język polski jest zatopiony w chrześcijaństwie, bo trudno, żeby po kilkuset latach jego dominacji, nie był.
Jednak, jeśli w mojej wypowiedzi dostrzegasz tylko słowa "bliźni", w gruncie rzeczy neutralne religijnie (a za to, co się komu i z czym kojarzy, nie mogę brać odpowiedzialności) oraz słowo "piekło" oznaczające tę mniej przyjemną dla chrześcijan część zaświatów, to lękam się o twoje zdolności pojmowania świata w całej jego złożoności.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 18:37 
Dobrze, już dobrze, nie gniewaj się! :D

Chociaż "zaświaty" to nie to samo co "piekło" - zaświaty mogą być przyjemne lub nieprzyjemne, piekło z założenia jest nieprzyjemne.

Wybaczcie mi czepliwość, ale ostatnio jedna osoba mnie na to uczuliła.

Ale mniejsza o to wszyscy wiemy o co chodzi. "Piekło na ziemi". :evil: ten znaczek po lewej stronie, też nie jest stricte pogański.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 21:16 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
O Bogowie... mnie czekają marne i nudne - mglista, zimna kraina, chyba, że zdarzy mi się umrzeć śmiercią wojownika... albo okaże się prawdą, że Bogowie-patroni, zabierają swoich do swoich siedzib (mogę jeszcze ew. zamieszkać we własnym grobie, ale dzisiaj małe te kurhany stawiają, więc ciasno trochę).

Jak popatrzę na te rodzime wierzenia, to "fajne zaświaty", w ramach nagrody po śmierci albo noszą znamię właśnie chrześcijańskie albo są w religiach księgi i monoteistycznych jako nagroda za wierną służbę swojemu Bogu. Ewentualnie przytrafiają się władcom, którzy już za życia byli "ubóstwieni".

Piekło jest jedynie normalnym obrazem świata podziemnego - ubarwionym dla kontrastu z rajem. Normalnym miejscem spoczynku zmarłych.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: wtorek, 16 marca 2010, 21:33 
OJ! Szerszeń! Optyzmizmu odrobinę! :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 12:58 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 stycznia 2009, 20:22
Posty: 161
"/.../ zawsze mogłeś zapoznać się z recenzjami, zagrać w demo i zobaczyć co kupujesz."

Nie jest to prawdą ponieważ producenci płacą za celowe wprowadzanie w błąd zawodowym kłamcą tzw. specom od marketingu i reklamy. Wersje demo/trailery są tak przygotowane aby zachęcić do kupienia natomiast nie odzwierciedlają poziomu całej gry/filmu. Recenzent zdaje sobie sprawę, że jak napisze niepochlebną opinię to następnym razem producent znajdzie sobie innego.


Ostatnio edytowano środa, 17 marca 2010, 13:08 przez ppp, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 13:07 
ppp napisał(a):
"
Nie jest to prawdą ponieważ producenci płacą za celowe wprowadzanie w błąd zawodowym kłamcą tzw. specom od marketingu i reklamy. Wersje demo/trailery są tak przygotowane aby zachęcić do kupienia natomiast nie odzwierciedlają poziomu całej gry/filmu. Recenzent zdaje sobie sprawę, że jak napisze niepochlebną recenzję to następnym razem producent znajdzie sobie innego, który zamiast niego dostanie podarunki i zostanie zaproszony na wakacje wraz rodziną.

No widzisz jakie mają koszty? A ty nam wmawiasz, że zarabiają za dużo. :D

Myślę, że z taką moralnością, dość szybko cię zapuszkują, i wówczas już w spokoju, będziesz mógł nadal budować swój system negatywnej moralności polegającej na zaglądaniu bliźniemu/drugiemu/wrogowi swojemu/przyjacielowi swojemu (niepotrzebne skreslić, w razie potrzeby dodać swoje) do kieszeni, bez pokusy wcielenia jej w życie.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 15:19 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
ppp napisał(a):
Wersje demo/trailery są tak przygotowane aby zachęcić do kupienia natomiast nie odzwierciedlają poziomu całej gry/filmu. Recenzent zdaje sobie sprawę, że jak napisze niepochlebną opinię to następnym razem producent znajdzie sobie innego.


Eee... To już paranoja...
Nie wiem jak Ci to inaczej przekazać ale gadasz straszne głupoty:
1. Wersje demo nie są nijak upiększane a wręcz z reguły są gorsze od oryginału, bo robi się je na z reguły nie dopracowanym jeszcze silniku. Nie maczają w nich palców żadni spece od marketingu są one z reguły po prostu fragmentem gry. Nie wiem czemu twierdzisz, że nie oddają poziomu całości? Co mają przedstawiać całą fabułę? Zwiastuny są zupełnie czymś innym. Mają tworzyć "hype" podobnie jak reklamy proszków do prania. Mechanizm ten sam.
Ponadto jeśli chodzi o gry to wiele wypuszcza najpierw wersje beta, które można pobrać i przetestować samemu. Tak zrobiłem z jedyną grą, którą w tym miesiącu kupiłem, czyli Battlefield: Bad Company 2. Najpierw przetestowałem ją na wersji beta i zachwyciła mnie na tyle, że ją kupiłem i to za nie bagatelne 140 zł. Niby drogo jak na grę PC, ale wiedziałem za co płacę i wiedziałem, że spędzę przy niej sporo czasu grając po sieci z kolegami, którym również się spodobała. Gdyby jednak był to gniot to ani ja ani żaden z moich znajomych by jej nie kupił. Do tego przez cały czas działania bety ludzie robili filmiki z gry i wrzucali je na YT dzięki czemu nawet ci , którzy nie grali mogli zobaczyć ja gra wygląda. To chyba uczciwe podejście do sprawy, prawda? Ciężko więc powiedzieć, że kupiliśmy kota w worku.
2. Skąd wziąłeś w ogóle pomysł, że recenzent pisze dla producenta?? Recenzent pisze dla gazety/portalu i możesz mi wierzyć, że nie bierze za to pieniędzy od wydawcy gry. Co więcej dla autora i dla gazety/portalu rzeczą najistotniejszą jest reputacja. Jeżeli się kłamie ludzie przestają Cię czytać a jak cię nie czytają spadają dochody. Zatem nie opłaca się kłamać. Wydawca i tak da kolejny tytuł licząc na to, ze tym razem będziesz przychylny bo nie opłaca mu się wchodzić w wojnę z dziennikarzami. Lepiej dla niego jest zagryźć zęby po niepochlebnych wypowiedziach na temat jego produktu niż ryzykować, ze podpadnie recenzentom i zrazi ich do siebie.
Oczywiście zdarzają się przekręty, ale kiedy wychodzą na jaw stają się dla gazety/portalu bardzo poważnym problemem przekładanym na ciężkie straty finansowe. Dla przykładu portal GameSpot przeżył naprawdę ciężkie chwile kiedy wyszły na jaw, że zdarzało mu się pisać zawyżone recenzje. Zaufanie stracić łatwo, ciężko je odbudować. Ponadto zawsze możesz przeczytać recenzję u konkurencji i w kilku innych miejscach aby zweryfikować ocenę. Zatem z łaski swojej przestań proszę oczerniać ludzi na podstawie jedynie własnych wymysłów, bo ani to mądre ani miłe.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 15:56 
Hakken, przecież ppp chodzi o to, żeby znaleźć jakieś uzasadnienie dla dokonanej kradzieży. Nie chce się przed sobą przyznać, ze ukradł. Dlatego wali te kawałki o moralności. To się nazywa racjonalizacja. Więc w sumie, nie ma tu miejsca na merytoryczną dyskusję.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 15:59 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
Więc w sumie, nie ma tu miejsca na merytoryczną dyskusję.


Oczywiście masz rację i miałem się na ten temat już nie wypowiadać, ale kiedy zaczął mówić o recenzentach to poczułem się już osobiście urażony i oczerniony...

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 16:38 
Hakken napisał(a):
Oczywiście masz rację i miałem się na ten temat już nie wypowiadać, ale kiedy zaczął mówić o recenzentach to poczułem się już osobiście urażony i oczerniony...


He he he, jakbyś pracował w mojej branży, czułbyś się częściej oczerniany ;). Zresztą chyba kiedyś pracowałeś.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 16:51 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
rawimir napisał(a):
He he he, jakbyś pracował w mojej branży, czułbyś się częściej oczerniany ;). Zresztą chyba kiedyś pracowałeś.


W pokrewnej, w każdym razie również blisko administracji państwowej :) I tak, wiem jak się ich oczernia. Zawsze najbardziej mnie bawią te zarzuty o to jakie to kokosy urzędnicy państwowi zarabiają :lol:

A co do mojej profesji to jestem przyzwyczajony do oczernień, zresztą często jest to zasłużone. Może właśnie dlatego, ze padł tak absurdalny i z palca wyssany argument to mnie tak dotknęło :)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 20:04 
Hakkenie, masz rację co do bycia oczernionym - ja np. już zostałem nazwany "człowiekiem z Firmy". Na szczęście wszelkie szczekanie małych piesków i kąsanie kostek nieszczególnie mnie wzrusza.

Od siebie dodam tylko (bo to co napisałeś, to jest tzw. "oczywista oczywistość"), że w przypadku gry AVP wydanie dema było strzałem w stopę. Rebellion użyło starego buildu, była masa problemów technicznych, kiepski balans ras etc. Zatem argumenty o demie, pana ppp, można wsadzić do kosza. Albo w ciemniejsze miejsce.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 21:23 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 stycznia 2009, 20:22
Posty: 161
Oczywiste, że nie chodzi o pisanie recenzji dla przyjemności do netu ale media korporacyjne w których zlecenia tego typu wykonują zawodowe presstytutki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: środa, 17 marca 2010, 22:43 
ppp napisał(a):
Oczywiste, że nie chodzi o pisanie recenzji dla przyjemności do netu ale media korporacyjne w których zlecenia tego typu wykonują zawodowe presstytutki.

Nie zrozumiałeś tego, co Hakken napisał. A swoją ignorancję pokrywasz obraźliwym epitetem.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 02:20 
ppp napisał(a):
Oczywiste, że nie chodzi o pisanie recenzji dla przyjemności do netu ale media korporacyjne w których zlecenia tego typu wykonują zawodowe presstytutki.


1. Recenzji nie pisze się tylko ;) dla przyjemności, ale też dlatego, że dostaje się za to pieniążki, dzięki którym można opłacić takie abstrakty jak np. czynsz, żarcie i inne ciekawostki.
2. Co to są "media korporacyjne"? Chodzi o pisma/portale niebranżowe, gdzie ukazują się recenzje gier, czy pisma/portale branżowe?
3. Słowa "presstytutki" i ogólnej agresji cytowanej wypowiedzi nie mogę skomentować inaczej jak tym, że temu pacjentowi przydałaby się potrójna dawka haloperidolu. :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 13:41 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
ppp napisał(a):
Oczywiste, że nie chodzi o pisanie recenzji dla przyjemności do netu ale media korporacyjne w których zlecenia tego typu wykonują zawodowe presstytutki.


Obawiam się, że rozmawiasz właśnie z zawodową "presstytutką". Masz jeszcze coś do dodania?

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 17:26 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
ppp - prosze o stonowanie jezyka i nie obrazanie ani calych grup zawodowych, ani poszczegolnych Uzytkownikow Forum

Kotoderator

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 18:07 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 stycznia 2009, 20:22
Posty: 161
Chimaira napisał(a):
2. Co to są "media korporacyjne"? Chodzi o pisma/portale niebranżowe, gdzie ukazują się recenzje gier, czy pisma/portale branżowe?


Gdy międzynarodowe korporacje zaczęły zajmować się polityką a nie tylko biznesem, doszły do wniosku, że będą potrzebować silnych narzędzi propagandy. Zaczęły więc interesować się mediami. Wygodniej było im przejmować już istniejące, cieszące się zaufaniem niż tworzyć nowe od podstaw. Media korporacyjne są to właśnie takie nad którymi kontrolę sprawują korporacje. Rolą zwykłe mediów jest działanie na rzecz społeczeństwa tymczasem w przypadku korporacyjnych mamy do czynienia z działaniem na rzecz określonej grupy interesu.

Chimaira napisał(a):
1. Recenzji nie pisze się tylko ;) dla przyjemności, ale też dlatego, że dostaje się za to pieniążki, dzięki którym można opłacić takie abstrakty jak np. czynsz, żarcie i inne ciekawostki.


Tylko, że jest różnica czy dziennikarz wyraża własne zdanie czy wypełnia polecenie z jasną sugestią. Jeśli korporacja ma udziały w produkcji i spodziewa się z tego tytułu dochodów to recenzja będzie musiała być pozytywna. Nie ma tu znaczenia, że film był kiepski i ludzie zostali oszukani. Liczy się tylko interes korporacji. Gdyby jeszce chodziło tylko o rozrywkę to mały problem, gorzej gdy korporacja zajmuje się np. produkcją leków.

Chimaira napisał(a):
3. Słowa "presstytutki" i ogólnej agresji cytowanej wypowiedzi nie mogę skomentować inaczej jak tym, że temu pacjentowi przydałaby się potrójna dawka haloperidolu. :)


Według mnie to bardzo trafne, delikatne określenie na dziennikarzy pracujących w takich mediach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 18:21 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
ppp napisał(a):
Rolą zwykłe mediów jest działanie na rzecz społeczeństwa tymczasem w przypadku korporacyjnych mamy do czynienia z działaniem na rzecz określonej grupy interesu.


Mówiąc o mediach korporacyjnych masz na myśli korporacje medialne czy działy PR i rzeczników prasowych korporacji? Jakie to niby są te "zwykłe media"? Ach i wierz mi, żadne media nie działają na rzecz społeczeństwa. Media działają na rzecz dochodów a jeżeli przypadkiem zbiega się to z interesem jakiejś grupy społecznej to tym lepiej, można nie tylko zarobić, ale jeszcze wyjść na "tego dobrego" i w efekcie zarobić jeszcze więcej. Teoretycznie media publiczne mają misję społeczną, niestety w praktyce są niestety tylko narzędziem politycznym. Przynajmniej w Polsce.

ppp napisał(a):
Tylko, że jest różnica czy dziennikarz wyraża własne zdanie czy wypełnia polecenie z jasną sugestią czego się od niego oczekuje.


To bardzo poważny zarzut, mówisz o kimś konkretnie czy tak sobie oczerniasz całą branżę? Jak rozumiem masz na to solidne dowody?

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 18:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 stycznia 2009, 20:22
Posty: 161
Hajdamaka napisał(a):
ppp - prosze o stonowanie jezyka i nie obrazanie ani calych grup zawodowych, ani poszczegolnych Uzytkownikow Forum


Oczywiste, że wątek nie dotyczy żadnej konkretnej osoby. Nie mam niestety wpływu na to co kto sobie wyobraża.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: czwartek, 18 marca 2010, 18:37 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
ppp napisał(a):
Oczywiste, że wątek nie dotyczy żadnej konkretnej osoby. Nie mam niestety wpływu na to co kto sobie wyobraża.


Jednak kiedy generalizujesz mówisz o wszystkich a nie o wszystkich za wyjątkiem Chimka i Hakkena.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Piractwo informatyczne
PostNapisane: sobota, 20 marca 2010, 01:03 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 15:14
Posty: 170
Lokalizacja: Warszawa
"prawa autorskie" w wersji jaką znamy i jaka narzucają nam wszystkim korporacje zaczęły się nie wcześniej niż w XIX wieku- żadnymi prawami autorskimi nie zasłaniał się ani Homer ani nie krępowały Gutenberga
problem praw autorskich pojawił się kiedy z jednej strony działalność twórcza-artystyczna zaczęła być poważnym biznesem a z drugiej strony dzięki rozwojowi techniki coraz łatwiej było omijać koniecznosc płacenia
kiedyś nagrywał sie kasety magnetofonowe, dzisiaj płyty dvd
a tu ciekawostka- nośniki takie jak kiedys kasety a obecnie płyty są obłożone tzw. "opłatą licencyjną" która idzie do OZZ-u czyli jak robie piracką kopie filmu czy gry to opłacam licencję i tak
pojęcie "uzytku dozwolonego" jest bardzo różnie interpretowane, w tym znaczenie jakie ktoś tu napisał to nielegalne jest nagrywanie filmów z TV czy nawet pożyczanie ksiażek z biblioteki (poważnie-był jakiś taki projekt prawa autorskiego który by zdelegalizował biblioteki)
warto pamiętać to o czym ktoś tu już wspomniał- jest zasadnicza różnica miedzy ekonomią drugiej fali a ekonomia trzeciej fali- czyli ta opartą na produktach materialnych a ta opartą na informacji. Informację można powielać i rozpowszechniać bez końca, bez straty w samej informacji i bez kosztów (tym bardziej że niekiedy niejako rozpowszechnia się sama)
Koncerny muzyczne i inne całkowicie nie rozumieją tej zmiany i kurczowo trzymają się przestarzałego modelu biznesowego, przestarzałego sposobu myślenia i archaicznych metod dystrybucji i podejścia do zarabiania. Wystarczy przyjrzeć się jak np. przespały powstanie myspace i podobnych serwisów, jak kompletnie nie rozumieją korzyści biznesowych ze stosowania otwartych licencji i dobrowolnych opłat.
Tak naprawdę spór wokół piractwa jest o wiele poważniejszy i głebszy niż to czy ktoś płaci za grę komputerową czy za płytę jakiejś mało zdolnej szansonistki.
To spór o model kultury, to pytanie o dostępność i prawo do korzystania z kultury i wręcz o paradygmat naszej cywilizacji

_________________
Nic nie jest prawdą wszystko jest dozwolone


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 111 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL