Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 23 kwietnia 2026, 11:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Straszne wisiorki ;)
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 01:40 
Nie wiem czy juz ktos poruszal przede mna ten temat, nie znalazlam nic podobnego, ale jesli przegapilam i go powtarzam to prosze o sygnal.
Otoz, jak powszechnie wiadomo, ludzie czesto zakladaja na siebie roznej masci wisiorki, ktore sa wyrazem ich religijnosci i symbolem bostwa albo tez amuletm czy talizmanem ochronnym, a czesto jednym i drugim na raz. Chrzescijanie nosza krzyzyki lub "medaliki z bozia", a poganie zaleznie od wyznania najrozniejsze pentagramy, triskele, ankh'y, mjolniry, bindruny runiczne ect ect. I moze wszystko byloby w porzadku, gdyby nie... skojarzenia.
Te wisiorki, ktore sa powszechne sa oczywiscie znane, ale te rzadsze, jak sie okazuje, moga przysparzac niewtajemniczonym sporych problemow z interpretacjia.
Mlot Thora, ktory towarzyszy mi na co dzien i ktory jest moim amuletem od lat, bardzo czesto postrzegany jest jako odwrocony krucyfiks. Czasem jest to zabawne, ale czasem ludzie zachowuja sie dziwnie z niewiadomych powodow i dopiero po wielu tygodniach okazuje sie, ze ktos uwaza cie za kogos kim w rzeczywistosci nie jestes. Coz, zwolennicy germanskich tradycji w ogole maja niewesolo, bo wiele poganskich symboli zostalo sprofanowanych przez nazistow i trudno teraz wykorzystyac publicznie swastyke czy sowilo.
Jestem ciekawa czy spotkaly Was podobne sytuacje, kiedy ktos nerwowo zareagowal na Wasza poganska bizuterie, badz wyglaszal pod jej adresem nieprzychylne opinie, glownie dlatego, ze nie rozumial jej znaczenia.

Wassail!
Albruna


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 08:43 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Od jakiegos czasu nosze po prostu wisiorek z kotem i jedyne co uslyszalem to, ze wygladam pedalsko od swojej przyjaciolki. Najgorsze ;) jest to, ze w jej ustach nie brzmi to obrazliwie tylko prawdziwie, bo dziewczyna ma wielu znajomych homo, pisze magisterke dotyczaca homoseksualizmu, dodatkowo sama jest bi... w kazdym razie ja dalej nosze swojego Czarnego Kota :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 09:07 
Za to ja podczas ostatnich wakacji znalazłam się w średnio przyjemnej i dość niezręcznej sytuacji przez swój pentagram. Byłam na wycieczce objazdowej po Hiszpanii i w pewnym momencie podczas zwiedzania (staliśmy przed jakimś kościołem czekając na znak, że możemy wchodzić) podszedł do mnie chłopaczek w wieku licealnym, żeby o coś zapytać. Przerażenie, jakie zobaczyłam na jego twarzy było wymowne, kiedy ujrzał pentagram na mojej szyji, ale najlepsze było przede mną. Jak opażony bowiem wrzasnął tak, że usłyszęli go dokładnie wszyscy uczestnicy wycieczki (i nie tylko, ale reszta nie rozumiała): Ty czcisz szatana!!! Możecie sobie wyobrazić, jakie wywowało to zainteresowanie, a u niektórych wręcz wzburzenie. Wszyscy zwrócili się w moją stronę i naturalnie czekali na moje wyjaśnienia. Mimo tychże niektóre osoby wolały się już do mnie za bardzo nie zbliżać do końca wyjazdu :?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 11:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 17 stycznia 2008, 08:42
Posty: 246
Lokalizacja: Midgard
W zasadzie jedynym pagan wisiorkiem, który noszę na widoku, jest znak Awen. I nie mam z tym żadnych problemów, mam wrażenie, że nikt nie postrzega go jako symbolu pogańskiego, czy w ogóle religijnego. Nie wiedząc co to jest, ludzie myślą, że to ot, taka sobie ozdóbka. I nie ma co ich wyprowadzać z błędu.

_________________
ObrazekTrolling provided by TIS - Trolling Internet Solutions
[TM of Björn The Bohemian]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 12:20 
To przerazenie wywolane poganskimi symbolami o ktorym pisze Mojmira to chyba zjawisko ostatnich czasow. Jeszcze mieszkajac w Polsce ponad 14 lat temu nosilam na szyi pentagram codziennie przez kilka lat i jedyna reakcja jaka on wywolywal byly zachwyty.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 14:02 
agni napisał(a):
To przerazenie wywolane poganskimi symbolami o ktorym pisze Mojmira to chyba zjawisko ostatnich czasow. Jeszcze mieszkajac w Polsce ponad 14 lat temu nosilam na szyi pentagram codziennie przez kilka lat i jedyna reakcja jaka on wywolywal byly zachwyty.


14 lat temu w Polsce to ja tez nosilam pentagram; jakos dobrze sie komponowal z reszta image'u ;) W zachwyt to moze nikt nie wpadal, ale rowniez nikt nie czul potrzeby zadawania mi dodatkowych pytan ;)

No wlasnie, a moze okreslone reakcje zwiazane sa z konkretna grupa ludzi, z ktorymi mamy do czynenia, czyli z tzw. srodowiskiem? Moze jesli ktos nas zna (chocby z widzenia) to ma o nas wyrobione jakies zdanie i nasz wyglad odbiera poprostu jako czesc naszej osbowosci? Natomiast wszyscy ci, ktorzy nas nie znaja, dopiero nas analizuja i obserwuja i wtedy biora "do akspertyzy nasze ozdobki", ktore, rzecz jasna, moga blednie interpretowac?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 14:35 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Może 14 lat temu w Polsce nie było wszechobecnych programów telewizyjnych, radiowych, edukacyjnych i prewencyjnych antysekciarskich i antyszatanistycznych?
Nie wiem, miałam 7 lat, więc nie bardzo pamiętam, ale mam wrażenie, że coraz więcej wokół nas niedoinformowania i skrajności szarpiących każda w swoją stronę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 16:45 
Sheila napisał(a):
Może 14 lat temu w Polsce nie było wszechobecnych programów telewizyjnych, radiowych, edukacyjnych i prewencyjnych antysekciarskich i antyszatanistycznych?


Chyba masz racje Sheila. Dokladnie nie pamietam jak to bylo z tymi antyprogramami kiedys i nie bardzo sie orietuje jak to wyglada teraz, ale wydaje mi sie, ze swiadomosc ludzi nieco wzrosla od tamtych czasow i mieli okazje spotkac juz podobne symbole i moze dlatego chetniej wyglaszaja swoja opinie na tem temat. To, ze ich wiedza jest powierzchowna i nacechowana chrzescijanskim podejsciem do tematu to juz zupelnie inna sprawa.
Pare lat temu nie mowilo sie tyle o poganstwie i ludzie generalnie nie wiedzieli jakie zajac stanowisko. Moze dlatego mozna bylo nosic pentagram i nie obawiac sie zbednych komentarzy.
W UK na przyklad, istnieje wielokulturowosc, ludzie widzieli juz rozne symbole i niewielu rzeczom sie dziwia i, co mnie uderzylo, moj Mjollnir jest regularnie mylony z odwroconym krzyzem (zreszta moi znajomi doswiadczaja tego samego zjawiska). Coz, rzec... :?
A moze by tak wprowadzic do szkol symbolike?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 19:12 
Mojmira napisał(a):
Wszyscy zwrócili się w moją stronę i naturalnie czekali na moje wyjaśnienia. Mimo tychże niektóre osoby wolały się już do mnie za bardzo nie zbliżać do końca wyjazdu :?


Przynajmniej miałaś spokój :D. Tłumacz to sobie tak, że odpędziłas tych, którzy do Ciebie nie pasowali. I to też jest przejaw ochrony danej przez pentagram ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 20:56 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): środa, 21 maja 2008, 16:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
Nie miałam żadnych przykrych sytuacji z moim pentagramem. Raczej ludzie stwierdzali, że to ładny wisiorek. Czasem mylony był z gwiazdą davida :) A niektórzy poprostu pytali co to jest.

Pozdrawiam!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 10 lipca 2008, 21:36 
Albruna napisał(a):
Moze jesli ktos nas zna (chocby z widzenia) to ma o nas wyrobione jakies zdanie i nasz wyglad odbiera poprostu jako czesc naszej osbowosci? Natomiast wszyscy ci, ktorzy nas nie znaja, dopiero nas analizuja i obserwuja i wtedy biora "do akspertyzy nasze ozdobki", ktore, rzecz jasna, moga blednie interpretowac?


Też mi się tak wydaje. Osoba, która nas nie zna, ocenia po tym, co może zobaczyć lub usłyszeć. Dzięki temu może na szybko wyrobić sobie jakąś wizję naszej osoby. Nie jestem do końca pewna, ale to się chyba nazywa heurystyka reprezentatywna (jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić). Ludzie kojarzą pentagram z szatanem, który jest złem, a skoro ja mam go na szyji, tzn że i ja jestem zła. Takie ułatwienie sobie życia w świecie pełnym informacji :)
Z tego też powodu chodząc do pracy starałam się na początek ukrywać mój pentagram, póki nie zapoznałam się z ludźmi. Teraz, po paru miesiącach, już nie muszę i nikt nie zminił do mnie swojego podejścia ani nie zaczął posądzać o konszchty z siłami zła :D

Rawimir napisał(a):

Mojmira napisał(a):
Wszyscy zwrócili się w moją stronę i naturalnie czekali na moje wyjaśnienia. Mimo tychże niektóre osoby wolały się już do mnie za bardzo nie zbliżać do końca wyjazdu


Przynajmniej miałaś spokój . Tłumacz to sobie tak, że odpędziłas tych, którzy do Ciebie nie pasowali. I to też jest przejaw ochrony danej przez pentagram


Faktycznie :D W taki sposób na to nie patrzyłam, ale muszę przyznać Ci rację :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 lipca 2008, 00:13 
Kontynuujac temat dodam, ze 14 lat temu ( :twisted: sorry, ale to naprawde bylo 14 lat temu) powiesilam w swoim pokoju na scianie wizerunek Bafometa. Nie byl to przejaw zadnej przynaleznosci religijnej, ale zwykla potrzeba duszy ;) no i pod tym obrazkiem regularnie palila sie swieczka. Trzeba bylo widziec miny odwiedzajcych mnie osob (rodziny, znajomych). Oczywiscie nie bylam w stanie nikomu wytlumaczyc, ze to nie jest zaden diabel tylko Bafomet a to ze ma rogi to jeszcze niczego nie dowodzi...
Jakos nikt nie potrafil tego zrozumiec :)
No, ale czy w takiej sytuacji mozna bylo oczekiwac zrozumienia?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 lipca 2008, 00:22 
Kocham wizerunek Bafometa. Przed inicjacia na pewien czas odizolowalam sie od tlumow i zamknelam w domu w lesie. Na scianie wisial obrazek z Bafometem - no i z tego obrazka on chyc - prosto w moje sny. A ze bylo to przed inicjacja i wszystko bylo strasznie magiczne a do tego ta izolacja - jakos mi sie zatracila granica pomiedzy snami a rzeczywistoscia. Ale wcale sie nie dziwie ze inni patrzyli na ciebie dziwnie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 lipca 2008, 08:58 
Albruna napisał(a):
Kontynuujac temat dodam, ze 14 lat temu ( sorry, ale to naprawde bylo 14 lat temu) powiesilam w swoim pokoju na scianie wizerunek Bafometa. Nie byl to przejaw zadnej przynaleznosci religijnej, ale zwykla potrzeba duszy no i pod tym obrazkiem regularnie palila sie swieczka. Trzeba bylo widziec miny odwiedzajcych mnie osob (rodziny, znajomych).


Kiedy byłam na przełomie podstawówki i liceum miałam powieszony na ścianie w pokoju olbrzymi krzyż z Jezusem (daaaaaawne czasy :wink: ). Mimo że kojarzyć się on mógł jedynie z chrześcijaństwem, to podejrzewam, że miny mojej rodziny i znajomych wcale się nie różniły od Twoich :) Wydaje mi się więc, że choć społeczeństwo mamy ogólnie mówiąc chrześcijańskie, to i zbytnie zaangażowanie w kościele katolickim czy jakimkolwiek jest postrzegane jako podejrzanie. Nigdy nie wiadomo przecież, co pod tym się kryje :twisted: Może jakiś ukryty kult szatana :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 lipca 2008, 08:58 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Kontynuujac temat dodam, ze 14 lat temu ( sorry, ale to naprawde bylo 14 lat temu) powiesilam w swoim pokoju na scianie wizerunek Bafometa

Ach, stare dobre czasy :) U mnie też wisiał Bafomet - obok Eddiego z Iron Maiden :wink: A rodzice nawet zaprowadzili mnie do psychologa... no i masz ci los, teraz sama jestem psychologiem :lol:
Teraz mogę stwierdzić, że mam podobnie jak Mojmira:
Cytuj:
Z tego też powodu chodząc do pracy starałam się na początek ukrywać mój pentagram, póki nie zapoznałam się z ludźmi. Teraz, po paru miesiącach, już nie muszę i nikt nie zminił do mnie swojego podejścia ani nie zaczął posądzać o konszchty z siłami zła

A do swojego domu, gdzie okultyzm aż po oczach bije, po prostu nie wszystkich zapraszam :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 11 lipca 2008, 14:47 
Amvaradel napisał(a):
Ach, stare dobre czasy :) U mnie też wisiał Bafomet - obok Eddiego z Iron Maiden :wink: A rodzice nawet zaprowadzili mnie do psychologa... no i masz ci los, teraz sama jestem psychologiem :lol:


Moj Bafomet mial sciane dla tylko siebie, no i swiaczke i kadzidlo,
ale na drugiej scianie wisial Glen Danzig ;)
A ten psycholog to musial wywrzec na Tobie niemale wrazenie :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 lipca 2008, 16:48 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 października 2007, 19:29
Posty: 92
Lokalizacja: ze snu
Hm w przypadku mojego pentagramu nigdy nie miałam zbytnich problemów(nawet na lekcji religii siedząc w pierwszej ławce tuż przed księdzem :D).
Ale za to na zjeździe fantastyki wyszła dosyć zabawna sytuacja. Przechadzałam się po szkole(bo tam odbywał się zjazd owy) i jakiś facet(może z 30 lat miał, skóra długie włosy ogólnie metal 100% :D) zaczepił mnie:

"Fajny wisiorek ale powinien być do góry nogami.:P"
"Wcale że nie, lezy dobrze !:P"
"Właśnie że tak :P"
"A właśnie ze nie! T_T"

Po dłuższej zabawnej dyskusji rozeszliśmy się każdy ze swoim zdaniem co do ułożenia mojego piekielnego wisiorka :D :D.

_________________
Słychać szepty Błękitnego Nieba. Ziemia śpiewa...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 lipca 2008, 23:26 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Nefrestim napisał(a):
"Fajny wisiorek ale powinien być do góry nogami.:P"


Mnie już kilka razy pytano, czemu mam pentagram do góry nogami. 'Przecież powinien być dwoma różkami do góry.' :lol:

Innym razem zakonnica patrząc na mój pentagram zaczepiła mnie tymi słowami (dokładnie nie pamiętam ale coś w stylu): 'Nie oddawaj mu się'. Na co ja wielkie oczy :shock: 'Komu?!', ona: 'On chce twojej zguby' ja: 'Kto?!', ona: 'On'. Podejrzewam, że miała na myśli szatana. 8) Coś jak "Ten, Którego Imienia Nie Można Wymawiać"

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 lipca 2008, 00:04 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Driady chyba z definicji nie oddaja sie nikomu... najwyzej same sobie biora :P

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 13 lipca 2008, 02:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Driada napisał(a):
zakonnica patrząc na mój pentagram... 'Nie oddawaj mu się'. Na co ja wielkie oczy :shock: 'Komu?!', ona: 'On chce twojej zguby' ja: 'Kto?!', ona: 'On'
Właściwie to była dość delikatna. Starała sie cię ochronić, nawrócić, ale bez naskakiwania, wrogości.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 16 lipca 2008, 22:18 
Driada napisał(a):
zakonnica patrząc na mój pentagram... 'Nie oddawaj mu się'. Na co ja wielkie oczy 'Komu?!', ona: 'On chce twojej zguby' ja: 'Kto?!', ona: 'On'


Może trzeba było biedaczkę uświadomić, że jeśli już komuś masz się oddawać to to jest Ona, a nie On :lol: Chociaż to mogłoby jedynie pogorszyć systuację :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 16 lipca 2008, 23:43 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Hajdamaka napisał(a):
Driady chyba z definicji nie oddaja sie nikomu... najwyzej same sobie biora :P


Chyba, że postanowią być chwilowo oddane. :wink:

Poświst napisał(a):
Właściwie to była dość delikatna. Starała sie cię ochronić, nawrócić, ale bez naskakiwania, wrogości.


Owszem, była przyjazna i autentycznie zaniepokojona. Tylko jak tu wyjaśnic, że podstaw do niepokoju nie ma?

Mojmira napisał(a):
Może trzeba było biedaczkę uświadomić, że jeśli już komuś masz się oddawać to to jest Ona, a nie On Chociaż to mogłoby jedynie pogorszyć systuację.


Masz rację, raczej by pogorszyło. W pewnych sytuacjach próby tłumaczeń pogarszają tylko sprawę. W przypadku osób przekonanych, że ich wizja świata jest jedyną prawidłową, to raczej pewny scenariusz.
Ona, On, Oni... Zresztą mogę się domyślać, że stanęła jej przed oczami wizja rogato-kopytna. I jak tu z czystym sumieniem powiedzieć, że nie ma racji? :twisted:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Ostatnio edytowano czwartek, 17 lipca 2008, 00:29 przez Sek'ach, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 16 lipca 2008, 23:56 
Driada napisał(a):
Zresztą mogę się domyślać, że stanęła jej przed oczami wizja rogato-kopytna. I jak tu z czystym sumieniem powiedzieć, że nie ma racji? :twisted:


Co prawda, to prawda :lol:

-----------------------------------------------------------------------------

Wiem, Rawimirze, że pewnie zaraz dostanę naganę za nie pisanie wszystkiego w jednej wiadomości, ale tak mnie naszło juz po wysłaniu poprzedniej :oops:

Mam pytanie odnośnie tego tłumaczenia, które poruszyłyśmy z Driadą? Czy na negatywne komentarze pod adresem Waszych pentagramów czy innych syblolicznych "zawieszek" staracie się naprowadzić komentującą osobę na właściwy tok myślenia i tłumaczyć, po co to jest i że to nie do końca tak jak myśli?

Ja mam właśnie z tym kłopot. Nie potrafię jakoś przymknąć oka, puścić mimo uszu. Zawsze muszę natomiast wmieszać się w dyskusję starając się udowodnić, że nie mam nic wspólnego z siłami zła i nikomu nie mam zamiaru robić bubu (to jest też zabawne: nikt kto skojarzy mnie z czarownicami nie zapyta czy potrafię wyczarwać samochód, pytają natomiast czy potrafię wpływac na wolę innych i czytać w ich myślach).
Może mi ten odruch samoobrony przejdzie za kilka lat :) A tymczasem chciałabym się dowiedzieć czy to tylko ja jestem taka nieopanowana :D


Ha! i tu niespodzianka, po prostu połączę te posty :D. Przy okazji gratuluje awansu na nadmilczka.
Radmin


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 17 lipca 2008, 00:32 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 20:18
Posty: 125
Hm, a mi sie zdarzyły tylko obelgi za znaczek anty faszystowski w czasach młodości ;) Ale o dziwo, niektórzy interpretowali znaczek z ludzikiem co wrzuca swastykę do kosza jako wyraz mojego poparcia dla faszyzmu.

Teraz, jeśli już wywołuję dziwne reakcje, to np różowym telefonem, koszulką w kotki i innymi niemagicznymi elementami garderoby ;)

W domu za to mam bębny, kociołek, półkę ze strraszliwymi lekturami, świeczki i brzuchate figurki i jakoś nikt się nie dziwi ani nie oburza. (a tak się staram, chlip chlip!)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 17 lipca 2008, 09:49 
Mojmira napisał(a):
Może trzeba było biedaczkę uświadomić, że jeśli już komuś masz się oddawać to to jest Ona, a nie On :lol: Chociaż to mogłoby jedynie pogorszyć systuację :wink:


Tylko Ona? A masz taki ładny parzysty avatar ;).


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 17 lipca 2008, 21:01 
rawimir napisał(a):
Mojmira napisał(a):
Może trzeba było biedaczkę uświadomić, że jeśli już komuś masz się oddawać to to jest Ona, a nie On Chociaż to mogłoby jedynie pogorszyć systuację



Tylko Ona? A masz taki ładny parzysty avatar .


No jasne, że nie tylko Ona :D Ale jak już myślę o oddawaniu się, to jakoś łatwiej mi przychodzi wizja oddania się kobiecie niż mężczyźnie (choć mam nadzieję, że mój narzeczony tego nie przeczyta :wink: ). Minęło trochę za mało czasu, bym na męską część bóstwa przestała patrzyć z lekką rezerwą i obawą, aczkolwiek pewnie mi to minie za następnych kilka lat :D

A za gratulacje dziękuję :D Radochę miałam niesamowitą :D Jak to się mówi: mała rzecz, a cieszy :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 18 lipca 2008, 13:32 
Mojmira napisał(a):
Kiedy byłam na przełomie podstawówki i liceum miałam powieszony na ścianie w pokoju olbrzymi krzyż z Jezusem (daaaaaawne czasy :wink: )...


Ciag dalszy "opowiesci z krypty" :) Otoz kiedy bylam w 3 klasie podstawowki (jakos tak zaraz po tzw I komunii sw.) to chodzac do szkoly przechodzilam codziennie obok sklepu z dewocjonaliami i tam na wystawie stala taka wieeeellka figura Matki Boskiej. Jako ze bylam dopiero co po "inicjacji" jaka byla I komunia, czulam sie bardzo uduchowiona. Ale w tym uduchowieniu brakowalo mi drugiego - zenskiego elementu. Przyjecie "Pana Jezusa do serca"(chyba to sie tak nazywalo) bylo bardzo meska inicjacja - bylo to przyjecie boga. A co z boginia? Ja, jako male dziecko nie mialam pojecia o podziale na meskie i zenskie ect., ale jednak mialam gleboka potrzebe uzupelnienia zenskiego deficytu w swoim zyciu duchowym. Ta niesamowita figura miala ow deficyt zaspokoic. Moim marzeniem bylo kupic ja... jednak rodzice sie nie zgodzili :(


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 19 lipca 2008, 00:22 
Albruna napisał(a):
mialam gleboka potrzebe uzupelnienia zenskiego deficytu w swoim zyciu duchowym. Ta niesamowita figura miala ow deficyt zaspokoic.


Ja też nieświadomie starałam się sobie wynagrodzić nadmiar męskiego pierwiastka, który burzył równowagę, ale wybrałam inną drogę. Nie tyle zwróciłam się bardziej ku Matce Bożej, ile uwielbiałam i zbierałam wszytskie przedstawienia Jezusa, gdzie wyglądał jak kobieta, tzn z delikatnymi rysami i długimi włosami; takie dwa w jednym :wink:

Widzisz Rawimirze, a jednak parzystość :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 21 lipca 2008, 11:59 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1134
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Driada napisał(a):
Zresztą mogę się domyślać, że stanęła jej przed oczami wizja rogato-kopytna. I jak tu z czystym sumieniem powiedzieć, że nie ma racji? :twisted:
A jak powiedzieć, że wizja jest prawdziwa i także nie ma racji :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 27 sierpnia 2008, 02:31 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 22 sierpnia 2008, 18:47
Posty: 140
Lokalizacja: Krasnystaw/Gloucester
Ja noszę wisiorek i sygnet z pentagramem.Teraz mieszkam w Anglii więc na niki nie robi to tutaj wrażenia ale gdy bylem w Polsce, na widok pentagramu od bardziej katolickiej strony rodziny uslyszalem "nie wiesz z kim igrasz":D Myśleli, że jestem okultysta-satanista przy próbie jakiejkolwiek dyskusji wyrażali tylko nadzieję, że kiedyś zmądrzeję. Natomiast reszta rodziny i znajomi nie przywiązywała do pentagramu jakiejś większej uwagi. Kilka razy pytano mnie czy jestem gotem.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL