Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest wtorek, 15 października 2019, 03:08

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Goa & Psytrance
PostNapisane: wtorek, 1 kwietnia 2008, 02:11 
Witam!
Pozwólcie, że podzielę się z wami czymś, co moim zdaniem ma bardzo wiele wspólnego z pogaństwem.
Słoneczne łąki pełne radosnych ludzi, którzy odnajdują siebie z dala od zatłoczonych miast. Szczere wizje zawarte we fluorescencyjnych malowidłach, barwnych wizualizacjach i kosmicznej muzyce. Muzyce, której wielobarwne, spiralno-fraktalne melodie i rytmy wyciągają ręce do rozradowanego dziecka, które zamieszkuje każdego z nas. Jest to muzyka, która tworzy nieskończoną przestrzeń możliwości wyrażenia własnej duszy. Muzyka, która leczy, wznosi i raduje. Niby sztuczna i elektroniczna, a jednak pierwotna i mistyczna. Psychedelic trance ma swoje korzenie w Indiach i całymi garściami czerpie z mistycznych tradycji tak Dalekiego Wschodu, jak i ?wiata Zachodniego. Nie rzadko natykamy się na świętą geometrię zawartą w magicznych pieczęciach, kolory i symbole wywodzące się z buddyjskich klasztorów czy szamańskie wizje zaczerpnięte z odmiennych stanów świadomości.
Jeżeli istnieje coś najbardziej pierwotnego i magicznego to z pewnością jest tym taniec. Wierzę, że jest to pierwszy rytuał ludzkości. Podczas tańca dochodzi do synchronizacji umysłu, ciała i duszy. Są to chwile, gdy te na codzień odrębne byty stają się jednym. Sam tego doświadczyłem. Chwile transcendencji podczas której moja dusza wyzwalała się z krępujących je więzów i wędrowała ku odległym przestrzeniom. Wierzcie lub nie, ale w tych ekstatycznych wojażach spotykałem istoty, które dzieliły się ze mną swoją mądrością.
Może to wszystko brzmi naiwnie, ale tak to czuję. To są wydarzenia otwarte dla każdego. Są tacy, którzy nie zanurzają się zbyt głęboko po prostu się ciesząc i bawiąc. Wierzę jednak, że moc, która jest wytwarzana podczas tych wydarzeń nie pozostaje bez wpływu na kogokolwiek, kto to przeżył.

Jakby kogoś to zainteresowało to mogę podać kilka linków, tytułów filmów czy nazw artystów lub ich projektów. Póki co polecam krótki dokument na temat jednego z takich wydarzeń.

Waveform / EarthDance Documentary:
http://www.youtube.com/watch?v=AIC5T22-MDg

Zapraszam do dyskusji :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Goa & Psytrance
PostNapisane: wtorek, 1 kwietnia 2008, 10:34 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
Piotr napisał(a):
Muzyce, której wielobarwne, spiralno-fraktalne melodie i rytmy wyciągają ręce do rozradowanego dziecka, które zamieszkuje każdego z nas.
Są to chwile, gdy te na codzień odrębne byty stają się jednym. Sam tego doświadczyłem. Chwile transcendencji podczas której moja dusza wyzwalała się z krępujących je więzów i wędrowała ku odległym przestrzeniom.


Przeżyłam coś podobnego, choć niełatwo o tym opowiedzieć. Słowa nie są w stanie tego oddać. Podejrzewam, iż te powyższe są też tylko bladym odbiciem Twojego doświadczenia. 8)

Choć u mnie miało to miejsce za pośrednictwem bębnów i ogni. Wtedy zrozumiałam czym jest Jednia i fraktal. Kolejnym razem była to muzyka elektroniczna właśnie.
I zauważyłam tu pewną subtelną różnicę. Hmm jak by to określić... bębny+ogień dawały wrażenie bardziej ziemskie, pierwotne. Elektronika ekhm gwiezdne i eteryczne (z braku lepszych określeń) Jeśli miałabym to określić obrazem była by to Gwiazda z Thoth Tarot. Nie mówię, że któreś było gorsze lub słabsze... były inne.

Piotr napisał(a):
Jakby kogoś to zainteresowało to mogę podać kilka linków, tytułów filmów czy nazw artystów lub ich projektów.


Interesowało by. :wink: Jeśli możesz, podaj zarówno kilku (najlepszych Twoim zdaniem) artystów i tytułów filmów.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 1 kwietnia 2008, 11:05 
Jakis czas temu pod topikiem 'kim jestesmy' podalam linka do wykladu kobiety- eksperta od anatomii mozgu ktora przezyla wylew podczas ktorego miala podobne przezycia. Nie wiem czy zajzeliscie tam ale mysle ze to co ona mowi zaciekawi was. Ja mialam podobne przezycia podczas rytualow a kilka razy ot tak po prostu bez wlasciwiej przyczyny - moze ze zmeczenia.

Najlepiej opisac te moje doswiadczenie jako zatracenie wlasnej odrebnosci i stanie sie wszystkim ze wszechswiatem. Urosniecie do wielkosci calego wszechswiata tak ze ziemia, gwiazdy, galaktyki wszystko bylo we mnie a ja bylam we wszystkim. Totalna jednosc wszechrzeczy. No i w jednym mgnieniu oka doswiadczenie totalnego zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi, poznanie planu stworzenia i milosci ktora jest przyczyna wszystkiego. Calkowite zaakceptowanie tego co sie dzieje bo wszystko dzieje sie dokladnie tak jak ma sie dziac. No i w momencie kiedy sobie czlowiek uswiadamia ze wreszcie jest calkowicie swiadomy ..... wszystko mija i czlowiek na powrot czuje sie glupi i maly i za boga nie pamieta co to bylo takiego co przez jeden moment wiedzial. I od tej poryt teskni zeby jeszcze choc raz moc przezyc taki moment.

Niedawno ogladajac Heroes dowiedzialam sie ze to sie nazywa 'peak experience' i zostalo opisane przez A. Maslow. Pozdrawiam


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 1 kwietnia 2008, 21:25 
Agni, czy chcesz powiedzieć, że te transcendentne doświadczenia są wynikiem zaburzonej pracy mózgu?

Driado, z filmów polecam moją "świętą trójcę":
"Liquid Crystal Vision": dokument, który stanowi ideową podstawę w poznawaniu tej sceny. Poruszane wątki są bardzo szerokie, od mistyki, przez zabawę, po zaangażowanie społeczne. Do tego film jest oprawiony ślicznymi efektami wizualnymi. Są m.in. fraktale! ;)
"Lucky People Center": dokument, który istotnie zahacza o większość tematów poruszanych w "Liquid Crystal Vision", ale z szerszej perspektywy. Klimatem pogański.
"How to Operate Your Brain", który - moim zdaniem - leży u ideowo-technicznych podstaw sceny transowej, chociaż nie nawiązuje do niej w bezpośredni sposób. Moim zdaniem scena psychodeliczna jest przełożeniem w praktykę wielu zawartych tam idei. Film trochę trudny w odbiorze, więc polecam zostawić go na koniec.
Nie zdziwię się jeżeli powyższe filmy widziałaś. Są popularne w niektórych kręgach.

Co do muzyki to scena oferuje szeroki wachlarz doznań. Z moich ulubionych wykonawców muszę wymienić:
Shpongle - bardzo popularne nawet wśród ludzi nie słuchających transów. Taki radosny, dynamiczny ambient.
Carbon Based Lifeforms - bardzo atmosferyczna, piękna i spokojna muzyka ambientowa. Polecam album "World of Sleepers".
Ethereal - dynamiczny i kosmiczny goa trance. Dostarcza bardzo silnych doznań!
Dimension 5 - klasyczne goa z indyjskimi motywami (tak lirycznymi, jak i muzycznymi).
Entheogenic - delikatna i przyjemna muzyka. Mądre teksty o mistycznym przesłaniu. Jeżeli komuś wyda się ona zbyt "popowa" to zachęcam do wsłuchania się. Utwory tego projektu zawierają podwójne dno.
S-Range - przyjemny progresywny psytrance. Radosna muzyka przy której czuję się niczym dziecko w piaskownicy.
Na pięciu poprzestanę. Jakby ktoś to przesłuchał i chciał więcej to służę radę. Pozwoliłem sobie pominąć mroczniejszą odmianę dark psytrance i lekkie progressive psytrance. Zachęcam do nie zrażania się pierwszymi zgrzytami na linii nasze ego - nuty płynące z głośników. Mi osobiście ta muzyka przez długi czas się nie podobała, aż nie wybrałem się na festiwal Moondalla i doświadczyłem oczyszczenia. Piękne chwile - warto dać sobie czas, aby się do tego przyzwyczaić...

Linki:
http://www.psychedelik.com/ - internetowe radio prezentujące różne gatunki psytrance. Zajrzyjcie więcej, niż raz - czasami leci tam - moim zdaniem - totalne gówno, a czasami prawdziwe perełki. Ogólnie prawie zawsze coś przyjemnego. Dla lubiących lżejsze klimaty polecam ambient. Dla słuchających metalu - dark psyche :)
http://thequality.com/people/michela/we ... shback.swf - animacja wykonana we fleshu z ciekawymi rysunkami psychodelicznego artysty w akompaniamencie mistrzowskiego i niezwykle szamanistycznego utworu Shpongle pod tytułem "Divine Moments of Truth".
http://www.psygarden.be/gallery/ - jeżeli do kogoś nie trafią nuty to polecam tę stronę. Bogate galerie pełne mistyczny obrazów, zdjęć z magicznych festiwali i pięknych, fluorescencyjnych dekoracji. Cieszy oko :)

To i tak za dużo jak na pierwszy raz, więc dajcie znać jakby ktoś miał apetyt na więcej.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 1 kwietnia 2008, 22:11 
Nie wiem czy ta dyskusja nie powinna sie odbywac gdzie indziej - oczywiscie jesli sa zainteresowani. Moze powinnismy ja przeniesc na nowy topik lub dolaczyc do topiku 'kim jestesmy'. Jak myslisz Rawimirze.

Piotr napisał(a):
Agni, czy chcesz powiedzieć, że te transcendentne doświadczenia są wynikiem zaburzonej pracy mózgu?


W pewnym sensie tak tyle ze ja bym uzyla innego slownictwa. Slowo 'zaburzenie' ma oddzwiek pejoratywny. Ja bym raczej powiedziala ze doswiadczenia transcendentne sa wynikiem zmian w mozgu. Zmian ani dobrych ani zlych - po prosty zmian. Mozliwe tez ze zmiany nie zawsze sa przyczyna a moga byc jedynie srodkiem do takiego przezycia. Jednego jestem 'prawie' pewna - nie mozna miec duchowego przezycia bez zmian w mozgu. Nie znam sie na mozgu ale wydaje mi sie ze jest to organ ktory laczy nas ze wszystkimi plaszczyznami na jakich egzystujemy. Swiadomosc, podswiadomosc, nadswiadomosc itp - ile my jeszcze o mozgu nie wiemy. Wedlug szkoly okultystycznej czlowiek istnieje na wielu plaszczyznach, fizycznej, eterycznej, astralnej itp. Mozg moim zdaniem laczy wszystkie te plaszczyzny i gdybysmy mogli wykorzystac wiecej jego pojemnosci i mozliwosci latwo byloby sie nam poruszac zarowno w swiecie duchowym jak i naszym fizycznym. Jesli czesc mozgu odpowiada za to ze czujemy sie indywidulanymi jednostkami posiadajacymi 'ego' to zeby poczuc sie prawdziwie jednoscia ze wszystkim ta czesc musi sie na jakis moment wylaczyc. Nie wydaje mi sie zeby mozg szwankowal w takim momencie - wrecz odwrotnie - chyba sie rozwija i doksztalca.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 01:30 
Nie zaczynajmy nowego wątku. Zagadnienie świadomości to kwestia osobistej praktyki duchowej (lub jej braku), a nie światopoglądu.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 16:05 
Piotr napisał(a):
Nie zaczynajmy nowego wątku. Zagadnienie świadomości to kwestia osobistej praktyki duchowej (lub jej braku), a nie światopoglądu.


Obojetnie jak na to patrzysz kwestia muzyczna tez to nie jest.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 19:08 
Muzyka może stworzyć warunki sprzyjające doświadczeniu transcendencji, ale nie zależy to ani od niej, ani od mózgu. Gdyby tak było to każdy na takich festiwalach miałby doświadczenia mistyczne i byłyby one "fabryką" świętych ludzi. Co do samej muzyki to akurat psytrance w większości jest robiony z zamiarem stworzenia optymalnych warunków do osiągnięcia takich stanów.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 20:02 
Ja sie wcale z toba nie kloce. Wiem ze muzyka pomaga wejsc w rozne odmienne stany swiadomosci, to samo robia roznego rodzaju narkotyki, dlugotrwale glodowanie, taniec, bol, urazy mozgu i wiele innych rzeczy. Dlatego nie wydaje mi sie zeby dyskusja na temat stanow swiadomosci musiala sie odbywac w dziale muzycznym dlatego zaproponowalam przeniesienie tego watku.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 21:18 
agni napisał(a):
Ja sie wcale z toba nie kloce. Wiem ze muzyka pomaga wejsc w rozne odmienne stany swiadomosci, to samo robia roznego rodzaju narkotyki, dlugotrwale glodowanie, taniec, bol, urazy mozgu i wiele innych rzeczy. Dlatego nie wydaje mi sie zeby dyskusja na temat stanow swiadomosci musiala sie odbywac w dziale muzycznym dlatego zaproponowalam przeniesienie tego watku.


Myślę, ze lepszym miejscem jest duszologia. Odmienne stany świadomości nie są powodowane wyłacznie przez muzykę. Wydaje mi się także, że to, co je powduje jest sprawą drugorzędną. Liczy sie samo przeżycie.

Natomiast co do relacji: mózg a raczej ślad w mózgu a przeżycia mistyczne, to nikt nie stwierdził, że są one powodowane zmianami w mózgu. Powód może być całkiem innej natury. Natomiast na poziomie fizjologii jest zupełnie możliwe, że czynnik zewnętrzny (jakiś bodziec fizykalny) bądź wewnętrzny (bodziec psychiczny, duchowy) powoduje, że ciało, w tym mózg raguje w okreslony sposób dając doznania związne z naszą świadomością.

Mamy tu doczynienia ze zlożoną relacją pomiędzy duchem/duszą a ciałem i klasycznym pytaniem o jajo - co było pierwej. Ja obstaję, że jajo, czyli dusza :), która sobie na tym najlepszym ze światów bytuje w harmonii (a czasem nie) z naszym fizycznym ciałem.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 21:54 
rawimir napisał(a):
Mamy tu doczynienia ze zlożoną relacją pomiędzy duchem/duszą a ciałem i klasycznym pytaniem o jajo - co było pierwej. Ja obstaję, że jajo, czyli dusza :), która sobie na tym najlepszym ze światów bytuje w harmonii (a czasem nie) z naszym fizycznym ciałem.


Ja tez mysle ze dusza byla pierwsza ale taka dusza choc moze miec od diabla i troche przezyc duchowych, bez ciala, za nic na swiecie nie bedzie miala przezycia fizycznego a bez mozgu nawet nie uswiadomi sobie ze ma takie przezycie. Choc pewnie istoty tylko duchowe sa swiadome swego istnienia wiec moze maja jakis 'duchowy' odpowiednik naszego mozgu. Mysle ze nasz mozg isnieje jednoczesnie na wielu plaszczyznach i tym samym jest jakby mostem pomiedzy roznymi plaszczyznami naszego istnienia.

W swojej ksiazce o sztuce astralnej wedrowki Ophiel pisze ze wlasciwie my nie wychodzimy z naszego ciala w doslownym tego slowa zanczeniu. Wedlug niego mamy jednoczesnie cialo fizyczne, eteryczne i astralne, kazde egzystujace na swojej wlasnej plaszczysnie ale nasza swiadomosc zadomowila sie w ciele fizycznym i dlatego tych innych cial jestesmy albo zupelnie nieswiadomi albo mniej swiadomi. Zeby odbyc wedrowke po astralu wystarczy przeniesc swoja swiadomosc z ciala fizycznego do ciala astralnego. Wydaje mi sie ze mozg gra w tym zasadnicza role.

Podobnie chyba ma sie rzecz z innymi stanami swiadomosci - w mozgu wlaczaja sie i wylaczaja obszary ktore odpowiadaja za te stany.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 22:37 
Agni, nie pisałem, że się ze mną kłócisz. Nie rozumiem tylko dlaczego tyle piszesz na temat, o którym prawie nic nie wiesz. Każdy kto na poważnie zajął się zgłębianiem swojej świadomości stwierdzi, że nie masz racji. Skoro nauka nie może odpowiedzieć na pytanie czym jest świadomość i gdzie się ona znajduję to nie rozumiem po co to gdybanie? Zwłaszcza, że jej pochodzenie i natura jest znane od tysiącleci. Wszystkie wielkie tradycje mistyczne są co do tej kwestii zgodne. Ja bym powiedział, że mózg przypomina dom w którym mieszkamy. ?wiadomość nie znajduje się w mózgu i nie jest mózgiem. Co więcej, Twoja świadomość przejawia się we wszystkim, co postrzegasz i nie dotyczy to tylko Twojego ciała - fizycznego czy jakiegokolwiek innego.

Rawimirze, jeszcze raz przeczytaj moje dwa pierwsze posty. Ten temat nie dotyczy duszy i został zawłaszczony przez kogoś, kto nie miał nic do powiedzenia "w temacie" i najwyraźniej się nudzi.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:00 
Piotr napisał(a):
Rawimirze, jeszcze raz przeczytaj moje dwa pierwsze posty. Ten temat nie dotyczy duszy i został zawłaszczony przez kogoś, kto nie miał nic do powiedzenia "w temacie" i najwyraźniej się nudzi.


A możesz w krókich słowach powiedzieć czego dotyczy?

Bo jak dla mnie, to piszesz o swoich doznaniach mistycznych a te w mojej, być może ułomnej, klasyfikacji rzeczywistoswci dotyczą właśnie zagadnień związanych z duszą, psyche, świadomoscią itd. Zatem z mojego punktu widzenia jest to własciwe miejsce.

Jeśli natomiast tematem Twojej wypowiedzi była muzyka i taniec, to owszem poprzednie miejsce było własciwe ale dyskusja poszła w kierunku przeżycia mistycznego z tym zwiazanego, więc przeniesienie tematu jest uzasadnione. Po prostu nie wiadoo co jest tematem głównycm a co dygresją. Więcej precyzji.

Piotrze, racz przy okazji może uzasadniać swoje zdanie a nie zarzucać oponentom, że nie wiedzą o czym mówią, powołując się na jakąś mało sprecyzowaną opinie wszyskich, którzy się znają. Używanie wielkiego kwanyfikatora jest w tym wypadku nie uprawnione a przynajmniej nie podałes żadnego uzasadnienia.
To ostatnie zdanie wypowaiadam jako moderator i nie przewiduje dalszej wymiany zdań na ten temat.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:43 
Moje intencje wyraziłem w wyborze działu, tematu oraz tekście pierwszego postu.
Przeczytaj wypowiedzi agni to znajdziesz fragment w którym sama pisze, że o mózgu nic nie wie.
Ze świadomością pracuję na codzień i nie interesują mnie to, co komu się wydaje, tylko to jak w istocie jest.

Przykro mi, że pomiędzy nami pojawiło się napięcie. Moja polemika z agni to protest przeciwko zawłaszczaniu wątku. Skoro chciała porozmawiać o duszy to mogła sobie założyć osobny wątek, tutaj dać do niego linka. Wtedy i ja bym mógł kontynuować o muzyce i jej ewentualnej relacji ze świadomością, a agni pisać o relacji między świadomością i mózgiem.

Czy teraz wyraziłem się jasno?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 00:19 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
rawimir napisał(a):
Mamy tu doczynienia ze zlożoną relacją pomiędzy duchem/duszą a ciałem i klasycznym pytaniem o jajo - co było pierwej. Ja obstaję, że jajo, czyli dusza :), która sobie na tym najlepszym ze światów bytuje w harmonii (a czasem nie) z naszym fizycznym ciałem.


Ja będę obstawać, iż jajo i kura pojawiły się jednocześnie i nie ma jednego bez drugiego, ich rozdział jest niemożliwy. Co za tym idzie stan duszy = zmiana w ciele (mózgu). Wynika to z mojego poglądu, iż pierwotnym arche jest energia, z której zbudowana jest zarówno materia jak i duch. :)


Piotrze:
Dziękuję za tytuły. Filmów nie znałam ale osioł już pracuje. ;) Większości muzyki też nie, więc nadrabiam.

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 00:37 
Piotr napisał(a):
Moje intencje wyraziłem w wyborze działu, tematu oraz tekście pierwszego postu.
Przeczytaj wypowiedzi agni to znajdziesz fragment w którym sama pisze, że o mózgu nic nie wie.
Ze świadomością pracuję na codzień i nie interesują mnie to, co komu się wydaje, tylko to jak w istocie jest.


A jak jest w istocie?
?wiadomość nie jest czymś łatwym do zdefiniowania. Poza tym każdy z nas ma doczynienia ze świadomością. Nie sądzę, żeby czyjekolwiek doświadczenie było cenniejsze od doświadczenia kogoś innego.

Piotr napisał(a):
Przykro mi, że pomiędzy nami pojawiło się napięcie. Moja polemika z agni to protest przeciwko zawłaszczaniu wątku.


Po pierwsze, Agni nie zawłaszczyła watku. To ja przeniosłem go w to miejsce, ponieważ dyskusja juz od drugiego postu skupiła sie na przeżyciach mistycznych a nie na samej muzyce i tańcu.

Po drugie na forum nie ma "prywatnych" wątków. Dyskusja toczy się żywo (a czasem niemrawo) i mimo prób moderacji czasem zmienia swój przedmiot.

Rozumiem, że chodziło Tobie o przedstawienie pewnego typu muzyki i tańca, stąd umieściłeś swój post w dziale o muzyce. Za nadto, IMHO, skupiłeś się na przezyciach związanych z ta muzyka i w ten sposób nadałeś dyskusji niepożądany przez siebie, aczkolwiek dla wielu ciekawy kierunek.

Myślę, że nie ma się co o to spierać.

Również i dlatego, ze te wyjasnienia i wyjasnienia do wyjaśnień zdominuja za moment dyskusję, proponuję poprzestać na tym i wrócić do rozważań o przeżyciach mistycznych w tym watku. Na temat muzyki możesz się wypowaidać nadal w dziale o muzyce.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 00:51 
Driada napisał(a):
Ja będę obstawać, iż jajo i kura pojawiły się jednocześnie i nie ma jednego bez drugiego, ich rozdział jest niemożliwy. Co za tym idzie stan duszy = zmiana w ciele (mózgu). Wynika to z mojego poglądu, iż pierwotnym arche jest energia, z której zbudowana jest zarówno materia jak i duch. :)


Paradoksalnie się z Tobą zgodzę, wszak jajko zawiera w sobie Kurę w postaci kodu genetycznego. Zatem spór o pierwszeństwo jaja nad kura jest sporem pozornym. ;)

Synchronicznie jedno i drugie istnieje równoczesnie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 01:16 
Piotr napisał(a):
Nie rozumiem tylko dlaczego tyle piszesz na temat, o którym prawie nic nie wiesz. (......) Skoro nauka nie może odpowiedzieć na pytanie czym jest świadomość i gdzie się ona znajduję to nie rozumiem po co to gdybanie?


Skoro nauka nie moze na to odpowiedziec to moze ty mi odpowiesz, Piotrze, jelsi faktycznie tyle na ten temat wiesz. A zakladam ze na temat mozgu i swiadomosci wiesz strasznie duzo. Prosze wiec oswiec mnie - chetnie sie czegos naucze. Bo jak na razie to trzymam z Rawimirem.

Piotr napisał(a):
?wiadomość nie znajduje się w mózgu i nie jest mózgiem. Co więcej, Twoja świadomość przejawia się we wszystkim, co postrzegasz i nie dotyczy to tylko Twojego ciała - fizycznego czy jakiegokolwiek innego.


Zauwaz ze nie twierdzilam ze swiadomosc zjaduje sie w mozgu lub ze jest mozgiem. To raczej twoje porownanie ze mozg jest jak dom w ktorym mieszkamy wskazywalby na to ze cos sie w nim moze znajdowac - zupelnie tak jak w domu. Ja porownalam mozg do mostu pomiedzy rozymi warstwami naszego istnienia. Tak samo nie mowilam ze moja swiadomosc dotyczy tylko fizycznego ciala, czy jakiego kolwiek innego. Pisalam tez od podswiadomosci, nadswiadomosci itp. Zupelnie nie wiem skad wziales takie wnioski.

Piotr napisał(a):
Rawimirze, jeszcze raz przeczytaj moje dwa pierwsze posty. Ten temat nie dotyczy duszy i został zawłaszczony przez kogoś, kto nie miał nic do powiedzenia "w temacie" i najwyraźniej się nudzi.


Nie wiem Piotrze czy lubujesz sie w obrazaniu ludzi czy niechcacy ci to wychodzi. Na szczescie mnie strasznie trudno obrazic. Przykro mi ze uwazasz ze chcialam zawlaszczyc temat ale nie zdawalam sobie sprawy ze tematy tutejsze sa czyjas wlasnoscia. Osobiscie gdy zaczne nowy topik strasznie sie ciesze jesli ktos chce na niego odpowiedziec i rozwija temat. Wydaje mi sie fantastyczne ze jeden temat daje zycie innemu tematowi i coraz wiecej ludzi bierze w takiej dyskusji udzial, nawet jesli niektorzy sie ze mna nie zgadzaja. A moze nawet lepiej jesli ktos sie ze mna nie zgodzi bo odmienne zdanie osoby do ktorej mam szacunek - daje mi do myslenia. Od momentu zapisania sie na to forum mysle w ogole bardzo duzo, zaniedbuje dziecko i dom;-) i moj szacunek do uczestnikow jest coraz wiekszy. Wybacz mi wiec za zawlaszczenie twojego tematu - na przyszlosc jak zobacze twoje imie bede bardziej ostrozna.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 01:39 
Rawimirze nie wkurzaj sie ze nie scalilam postow ale nie wiem jak przetransportowac cytat Draidy do postu ktory utworzylam cytujac Piotra. Jesli faktycznie czegos nie wiem - to chyba jak obsugiwac komputer.

Driada napisał(a):
Ja będę obstawać, iż jajo i kura pojawiły się jednocześnie i nie ma jednego bez drugiego, ich rozdział jest niemożliwy. Co za tym idzie stan duszy = zmiana w ciele (mózgu). Wynika to z mojego poglądu, iż pierwotnym arche jest energia, z której zbudowana jest zarówno materia jak i duch. :)


Podoba mi sie to porownanie ale zastanawiam sie jak daleko mozna taka analogie posunac. Czy mozemy zalozyc ze skoro jajo to dusza a kura to cialo i ze skoro kura jest zalazkiem w jaju to oznacza to ze cialo jest zalazkiem w duszy, jego istnienie wyplywa z isnienia duszy. Nie znam sie na biologii ale cos mi sie obija po 'swiadomisci' ze zeby byla kura to trzeba takie jajo zaplodnic. Czy w duszy tez musi zajsc do czegos, czy musi sie ujawnic jakis bodziec zeby w takiej duszy zrodzilo sie cialo. Bo przeciez cialo ogolnie traktuje sie jako od duszy niezalezne a jajo i kura obie sa zjawiskami fizycznymi. Lepiej juz przestane filozofowac bo jeszcze ktos mi zarzuci ze sie na niczym nie znam;-).

Co do energii calkowicie sie zgadzam. Dlatego starsznie mi sie podobal ten wyklad do ktorego podalam linka. Ona tez opisuje ze po stracie czesci mozgu odpowiadajacej za jej indywidualnosc gdy stala sie jednoscia ze wszystkim poczula ze tak naprawde jestesmy energia. Fajnie uslyszec cos takiego z ust naukowca.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 22:16 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 15:12
Posty: 732
Lokalizacja: Tczew / Gdańsk
agni napisał(a):
Czy mozemy zalozyc ze skoro jajo to dusza a kura to cialo i ze skoro kura jest zalazkiem w jaju to oznacza to ze cialo jest zalazkiem w duszy, jego istnienie wyplywa z isnienia duszy.


Ciągnąc (zapoczątkowany przez Rawimira) wątek kurzo-jajeczny: kura istnieje w jaju a jajo istnieje w kurze (przynajmniej początkowo). Więc wynikało by z tego, że dusza do swojego bycia potrzebuje jakiejś formy materii, jest na niej ufundowana lub jak mówią mądrzejsi ode mnie: superweniuje na niej. Ale też materia jest przesiąknięta duszą, czy też dusza jest wpleciona w jej strukturę.

agni napisał(a):
Nie znam sie na biologii ale cos mi sie obija po 'swiadomisci' ze zeby byla kura to trzeba takie jajo zaplodnic. Czy w duszy tez musi zajsc do czegos, czy musi sie ujawnic jakis bodziec zeby w takiej duszy zrodzilo sie cialo. Bo przeciez cialo ogolnie traktuje sie jako od duszy niezalezne a jajo i kura obie sa zjawiskami fizycznymi.


Ja bym nie traktowała ciała jako niezależnego od duszy (ani na odwrót). A zapłodnienie hmm może można by było przyrównać do wyłaniania się wielości z jedności? Do wyłaniania się różnorodnych form z jednej pierwotnej substancji?

agni napisał(a):
Lepiej juz przestane filozofowac bo jeszcze ktos mi zarzuci ze sie na niczym nie znam;-).


Ha! Na filozofowanie mam chwilowo patent. Przynajmniej do chwili, kiedy się mnie nie pozbędą z uczelni. Jestem dość niewygodnym studentem. Takim, co się nie zna a śmie się ciągle nie zgadzać. :wink:

_________________
"Wyrocznia Bogów to Dziecięcy Głos Miłości w twej własnej Duszy. Usłysz go!" - Aleister Crowley


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 22:29 
agni napisał(a):
Rawimirze nie wkurzaj sie ze nie scalilam postow ale nie wiem jak przetransportowac cytat Draidy do postu ktory utworzylam cytujac Piotra. Jesli faktycznie czegos nie wiem - to chyba jak obsugiwac komputer.


Podczas konferencji udziele Ci lekcji ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 12 kwietnia 2008, 17:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 stycznia 2008, 17:36
Posty: 627
Lokalizacja: Zachodnie rubieże
Ja z kolei żałuję, że temat odszedł od tematu muzyki i tańca, bo jest mi on bliższy niż cokolwiek innego :)
Popieram w całej rozciągłości koncepcję, że jest taka muzyka, i taki rodzaj..uczestniczenia w tańcu, który wynosi świadomość poand poziomy ( wylatuj, młodości...o_O ) Nie muszę tańczyć, żeby doznać tego stanu. Wystarczy mi słuchać potężnego, cudownie zgranego, harmonijnego chóru (ostatnio próbowałam wyjaśnić przyjaciołom, że widzę taki śpiew jak wielobarwny fraktal, ale więcej się namachałam rękami, a i tak chyba poległam na polu nawiązania porozumienia XD ). I jest dla mnie bardzo proste i zrozumiałe, jak człowiek może tańczyć 8 czy 9 godzin bez przerwy. Naprawdę, bez momentu odsapnięcia. Nagle tylko dochodzi do siebie, i widzi, że świta.
Bardzo dobrze to rozumiem :)
I kiedy nie mogłam tańczyć- przez czas paskudnie długi- to czułam się, jakby zamknięto mnie w pokoju bez tlenu, albo jakby mi zakneblowano usta. Koszmar.
Ok, możecie wracać do rozważań o duszy, ja jestem prostym drwalem, i pozostanę przy tańcu :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 17 kwietnia 2008, 23:16 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ja tez Ci dziekuje - wczesniej nie znalem tej muzyki, a wszelkie jej pochodne kojarzyly mi sie z bialymi rekawiczkami i feta. Teraz posluchalem paru kawalkow i... wymiekam. Polecam na youtube obczaic pare filmikow z imprez... jak dla mnie tak moglyby wygladac konferencje PFI :)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 maja 2008, 09:49 
W końcu to tak zwany "spiritual trance". Gdzie indziej można spotkać DJa, który zarazem jest hinduskim wędrownym ascetą nazywanym sadhu (w sanskrycie "święty człowiek)? Widzę, że płomień wznieca się i w waszych sercach, więc podrzucę odnośniki do kilku legalnych płyt do ściągnięcia:

http://www.ektoplazm.com/free-music/min ... r-cyclone/
http://www.ektoplazm.com/free-music/pyr ... ncendence/
http://www.ektoplazm.com/free-music/golden-vibes-1/

Czekam na recenzje ;)

Jakby ktoś wolał muzykę, która nie doprowadza do dezintegracji ego, ale pozwala się cieszyć i bawić, a zarazem zachowuje posmak mistycyzmu i magii, niech da znać to podrzucę parę płyt z innych nurtów tej sceny.

P.S. może kiedyś się zbierzemy i pojedziemy na festiwal? Chętnie bym wtajemniczył kilka osób :) Ktoś z Poznania?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 25 maja 2008, 10:45 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): środa, 21 maja 2008, 16:55
Posty: 61
Lokalizacja: Warszawa
Dusza jest wolna i świadoma, moim zdanie. A co z ciałem? Otrzymujemy je, gdy wracamy na Ziemię, na ten świat. A po co ciało? By dusza mogła więcej doświadczyć, i się nauczyć. Owszem, sama dusza, może mieć swoje jedyne i inne doświadczenia od ciała. Ale nie mając ciała, dusza nie doznałaby pewnych ekstaz, po przez dotyk, zapach, czy chociażby dźwięk. A skąd takie moje zdanie? Po prostu tak czuje. Ono jest moje, subiektywne :)

Mam nadzieje, że nikt mnie nie skrzyczy, za to że wróciłam do tamtego wątku. Po prostu dla mnie oda wątki tej rozmowy są ciekawe:)

A co do muzyki. Raczej rzadko mam w zwyczaju tańczyć. Jednakże często mam bardzo ciekawe doznanie, podczas słuchani muzyki, a najlepiej na żywo . Najczęściej przejawia się to w odczuciu dreszczy, a następnie wielkiej dawki emocji, które zaczynają we mnie szaleć. Muzyka ma na mnie silny wpływ, poprawia humor, pomaga mi w tworzeniu, dodaje energii. A co daje dla mojej duszy? Pozwala odpłynąć, otworzyć się i tworzyć witraże:)

Pozdrawiam!
Aurewen


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL