Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=25&t=1172
Strona 1 z 1

Autor:  anna [ niedziela, 20 września 2009, 21:31 ]
Tytuł:  wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

witam ,mam takie pytanie :proszę napiszcie coś o wrzosie ,intryguje mnie to że jedni mówią żeby nie trzymać wrzosu w domu(bo ponoć to przynosi nieszczęście ,a jeszcze inni że jest to roślina o wielkiej mocy i energii.Szczerze,to już jestem skołowana i sama nie wiem co mam o tym myśleć,czy to jest zabobon przekazywany z pokolenia na pokolenie..a może tkwi w tym ziarnko prawdy.
Cóż nie mogłam się oprzeć w trakcie spaceru w lesie i zerwałam dla siebie.Myślałam żeby zasuszyć,lub zasadzić w doniczce ale teraz sama już nie wiem.... :?

Autor:  Poświst [ niedziela, 20 września 2009, 23:47 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Wrzosy są piękne. Miód wrzosowy smaczny. Kobietom we wrzosowym dobrze. Głosujmy -jestem za.

Autor:  Sek'ach [ poniedziałek, 21 września 2009, 01:12 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Ja mam, bo jest ładny. :mrgreen: Głosuję za trzymaniem wrzosu. Skoro zaś mi się podoba, to dobrze mi się na niego patrzy. Skoro mi się dobrze na niego patrzy, to mam pozytywne emocje z nim związane. Skoro mam pozytywne emocje z nim związane, to czuję się szczęśliwsza na niego patrząc. Czyli przynosi mi szczęście. 8) Tak dla wrzosu.
Pod warunkiem, że się o niego dobrze dba. Instrukcja jak należy dbać o kwiatki, aby dobrze rosły znajduje się w "Dobrym omenie" autorstwa panów Pratchetta i Gaimana. :mrgreen:

Autor:  agni [ poniedziałek, 21 września 2009, 11:25 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

W Anglii wrzos definitywnie przynosi szczescie. Szczegolnie bialy wrzos - nawet czasami cyganki na ulicy sprzedaja male bukieciki jako good luck charms.

Autor:  Ulf [ poniedziałek, 21 września 2009, 13:54 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Oczyszcza i regeneruje skore. :)
Cztery garscie wrzosu zalac wrzatkiem, po 10 min odcedzic, i wlac do wanny.
Po takich kapielach od czasu do czasu - nie bedziesz miala zadnych problemow ze skora...i bedziesz szczesliwa.
Ergo - wrzos przynosi szczescie :P

Autor:  filifionka [ wtorek, 22 września 2009, 15:04 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Również słyszałam, że wrzosy są raczej pozytywną rośliną jeśli chodzi o trzymanie ich w domu. Spokojnie możesz obkupić się w najróżniejsze kolory.
Zresztą uważam, że złą moc mają te rzeczy/rośliny, które sami taką energia naładujemy.

Autor:  Asus [ wtorek, 22 września 2009, 18:10 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Cytuj:
Zresztą uważam, że złą moc mają te rzeczy/rośliny, które sami taką energia naładujemy.


co do rzeczy (w sensie przedmiotów) sie nie wypowiadam bo wyjdzie offtop. Co do roślin, to "złą moc" mają również rośliny kórych zrozumieć/oswoić/wykozystać, np. taka cykuta albo difenbachia. Jak się nie ogarnie tego że taka roślina jest piękna bo jest trująca, jest taką "femme fatale" to będzie do domu/ogrodu przynosić pecha i nieszczęścia.

Autor:  Nuit [ czwartek, 1 października 2009, 15:06 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Jeśli chodzi o wpływ roślin na nas, to sądze, że najważniejsze jest zgranie się z charakterem energii, jaką niesie ze sobą dana roślina. Jeśli jakiś typ energii wypieramy, to i roślina która ma podobny charakter będzie przypominała o tym wyparciu i wzmagała ewentualne niepożądane objawy.

Autor:  szymon [ czwartek, 8 października 2009, 00:44 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

za bardzo nie mogę zrozumieć dlaczego niektórzy dzielą rośliny na energetycznie pozytywne i negatywne.
Sądzę że to raczej kwestia skojarzeń i emocji wynikających z właściwości trujących lub leczących, chociaż z drugiej strony jest są przypadki mogące równie dobrze temu zaprzeczyć. uważam że wszystkie rośliny są równie wspaniałe,nigdy nie odczułem się żeby któraś była pechowa/zła. Wspomnianego szaleja(lub jak kto zwie cykutę) znalazłem oberwanego na brzegu i przez pewien czas trzymałem w pokoju w wiadrze z wodą. Fakt że trochę śmierdział ale każdego dnia wspaniale było na niego patrzeć i nie było mowy o jakiejś "złej aurze".

Autor:  anna [ czwartek, 8 października 2009, 09:04 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

ja też raczej uważam że nie ma roślin negatywnych to poprzez zastosowanie dopiero mogą tak działać
Ja w domu przy drzwiach mam wrotycz,a jest trującą rośliną :!:

Autor:  Nuit [ czwartek, 8 października 2009, 12:23 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Często te trujące, podobnie jak lecznicze, są bardzo silne energetycznie i mają swoje funkcje w magii. Np. cis.
Ale to już inny temat, nie o wrzosie;)

Autor:  rawimir [ czwartek, 8 października 2009, 12:27 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Nuit napisał(a):
Często te trujące, podobnie jak lecznicze, są bardzo silne energetycznie i mają swoje funkcje w magii. Np. cis.
Ale to już inny temat, nie o wrzosie;)

Jako że już październik, możemy pogadać o paździerzu, czyli zdrewniałych łodygach lnu i hmmm... konopii :D

Autor:  Nuit [ czwartek, 8 października 2009, 17:20 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

rawimir napisał(a):
Jako że już październik, możemy pogadać o paździerzu, czyli zdrewniałych łodygach lnu i hmmm... konopii :D

ooo, tak! konopie to wielkie rośliny mocy od tysiącleciu służące na różne sposoby ludziom:)
O konopiach to ja moglabym bardzo duzo pisac, a zwlaszcza o ich zastosowaniu do leczeni :)))
Wiecie np. że ekstrakt z konopii jest najskuteczniejszym lekarstwem znoszącym skutki uboczne chemioterapii? W Kanadzie (i chyba Czechach) lekarz może wypisać recepte na konopie indyjskie i chory dostaje przydział ze specjalnej hodowli rządowej.
Ofc. w tym zacofanym kraju pewnie dlugo na to nie wpadną, no ale, to sa przeciez roslinki, ktore rosną w wielu miejscach a poki co jeszcze nie ma na szczescie rzadu na swiecie ktory bylby w stanie calkowicie kontrolować populacje roslinek w danym kraju;)

Autor:  Tin [ czwartek, 12 listopada 2009, 18:58 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Anno, powiem Ci trochę o wrzosie, jeśli Cię on interesuje, bo jestem silnie związana z tą rośliną.

Rozbieżność między tym, co słyszałaś o wrzosie, a tym, co Ci tu teraz wszyscy piszemy, wynika głównie z różnic kulturowych, chociaż - co ciekawe - konotacje polskie i brytyjskie są podobne, acz zupełnie inaczej interpretowane.

Zarówno w słowiańskiej, jak i celtyckiej kulturze wrzos jest rośliną chtoniczną. Na słowiańszczyźnie oznacza to bardziej śmierć, i błąkające się po świecie dusze (nieszczęsne, stąd pech), bo wrzos rośnie rozlegle po miejscach odludnych. Lesza opowiadała mi też, że rodzimowiercy wrzosu nigdy nie składają w ofierze, chyba że jako kadzidło na Dziady, zresztą ona lepiej się wypowie. Wrzos (zresztą daleko, ale jednak, spokrewniony z cyprysowatymi i cisowatymi, kolejnymi europejskimi roślinami chtonicznymi).

U Celtów natomiast wrzos jest bardziej związany z Innym Światem, a więc nie tyle samą śmiercią, co wszystkim, co ukryte - a to stąd, że rośnie gęsto zwłaszcza na wzgórzach, które są miejscami szczególnymi i bardzo magicznymi, znacząc wejścia na drugą stronę. Pod wrzosowymi wzgórzami mieli żyć zepchnięci do podziemi Tuatha de Danann (potem elfy). Znalezienie białego wrzosu jest w Szkocji, podobnie jak w Anglii, potężnym znakiem i zaproszeniem do Innego Świata, miał też znaczyć początek powołania druidzkiego.

Zgadzam się natomiast z przedmówcami, że najważniejsza jest Twoja osobista relacja z rośliną. Jednak tradycyjnie magiczne rośliny są dodatkowo symbolami wskazującymi na sprawy, którym warto się przyjrzeć.

W Wielkopolsce, gdzie brałam ślub, zażyczyłam sobie bukiet z wrzosu i wianek wrzosowy na głowę u lokalnej kwiaciarki. Popatrzyła na mnie poważnie (serio serio poważnie), i po chwili milczenia odpowiedziała stanowczo, że nie zrobi mi bukietu ślubnego z wrzosu (tak bardzo była przekonana o jego pechowości -miał sprowadzać śmierć na młode małżeństwa). Dała się ostatecznie przekonać tylko dlatego, że powiedziałam jej o celtyckiej tradycji i zapewniłam, że taką właśnie wyznaję. Wtedy uśmiechnęła się i poszła po wrzos, jakby stracił nagle całą swoją złowrogą moc. ;-)

Autor:  anna [ czwartek, 12 listopada 2009, 23:08 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Tin a dużo ogólnie wiesz o właściwościach magicznych ziół :?:
Ponieważ ten temat bardzo mnie interesuje, a tak pięknie i dokładnie opowiedziałaś o wrzosie,więc jestem ciekawa ,
co powiesz o innych roślinach :)
pozdrawiam :D

Autor:  Tin [ czwartek, 12 listopada 2009, 23:29 ]
Tytuł:  Re: wrzos-jak to jest przynosi szczęscie czy odwrotnie?!

Lol, nie, niestety nie jestem nawet adeptką zielarstwa. Kiedyś interesowałam się rodzimymi polskimi ziołami, a zasłyszaną od znających się na rzeczy ludziach wiedzę, przechowywałam w głowie i potem sama sprawdzałam. Ale na pewno nie wiem więcej niż Ty.

Ale można do magii ziół podejść jeszcze inaczej; nie tylko poprzez znajomość ich właściwości. To metoda z zupełnie innej strony, którą jednak trzeba stosować rozważnie i umiejętnie. Słowem - zapytaj się szamanów, skąd oni wiedzą, że dana roślina jest związana np. z Zaświatami i co ona tam robi. Raczej nie stąd, że wyczytali o tym gdzieś w książce.

Nie pomogę Ci w kolekcjonowaniu katalogu z magicznymi roślinami, ale mogę podzielić się z Tobą moim doświadczeniem z tymi, które pojawiły się na mojej magicznej drodze. Wrzos był jedną z nich. W tradycji celtyckiej znajdziesz zestaw konkretnych drzew, które są ważne zarówno w religii, jak i w magii. O tym opowie Ci też Poszukiwacz, jak sądzę. Medytacje nad świętymi roślinami to coś, co praktykuje się w druidyzmie dla różnych, szamanistycznych, jeśli mogę się tak wyrazić, celów. Jednym z narzędzi "rozmowy" z drzewami ma być ogham, alfabet drzew, ale toczymy właśnie w naszym dziale dyskusję o zasadności tej tezy.

Także możemy sobie kiedyś pogadać o tym, jak wygląda badanie ziół czy innych roślin z obu stron. :D Myślę, że każdy zielarz, który chce stosować rośliny do celów magicznych, powinien umieć przynajmniej w prosty sposób rozmawiać z nimi. Aby nie obrazić stworzenia (co zdarza się częściej, niż myślisz, o tym Nuit gdzieś pisała), aby poprosić je o pomoc, aby, ostatecznie, uchronić się przed konsekwencjami błędu.

Strona 1 z 1 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/