Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 18 listopada 2019, 22:08

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Czarny papież wybrany
PostNapisane: piątek, 15 marca 2013, 16:47 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Podczas gdy większość ludzi czeka na papieża "mudżina"
"czarny papież" już jest na swoim miejscu,bo papież jezuita to właśnie czarny papież
(wsród wtajemniczonych).


"Watykan wybrał rzeczywiście Czarnego Papieża. Czarnego we wszystkich wymiarach – poczynając od postawy moralnej w młodości i czarnej przeszłości we współpracy z juntą Perona poprzez fakt iż reprezentuje Czarny Zakon, Zakon który bezpośrednio przyczynił się do Upadku I RP. Jezuici – Ludzie Czarnego Słońca – głównym motor kontrreformacji w Polsce, główny motor i inicjator procesu skłócenia Polski z Rosją. O Metodach Jezuitów i ich skrytobójczych zamachach można przeczytać w artykule Leszka Mioduchowskiego – Chronologia europejska przełomu XVI i XVII wieku (istotne uzupełnienie do stosunków Polska – Rosja w XVII wieku)
http://bialczynski.wordpress.com/slowia ... a-rosja-w/

Obrazek
Ten Zakon przyczynił się szczególnie do wyniszczenia cywilizacji Inków w Ameryce Południowej i doprowadził do zniszczenia prawie wszystkich pisanych zabytków ich kultury".
http://bialczynski.wordpress.com/2013/0 ... 2012-2025/

Z Wikipedii usunięto część informacji o nowym papieżu:
“Podczas trwania w Argentynie junty wojskowej generała Videli Redondo i podczas tzw. brudnej wojny 1976–1983 (hiszp. Guerra sucia) Bergoglio donosił wojskowym na lewicujących księży i zakonników, z których niektórzy potem znikali. Dokumenty potwierdzające jego współpracę opublikował Horacio Verbitsky w książkę „El Silencio” („Cisza”), która jest syntezą współpracy hierarchów kościoła argentyńskiego z dyktaturą.”
Google na szczęście posiada kopię
http://webcache.googleusercontent.com/s ... clnk&gl=pl

"Dopóki jezuici nie wzięli sprawy w swoje ręce ma pan rację. Polska była krajem wielu religii i praktyki pogańskie tolerowano, a były dosyć powszechne co widać po kościelnych kazaniach. Praktyki pogańskie uprawiał Władysław Jagiełło i wielu jego następców, którzy bardziej słuchali Jana Twardowskiego i różnych alchemików – profesorów z Akademii krakowskiej niż doradców z Watykanu. Dopóki tak było było dobrze. Skończyło się dziać dobrze kiedy katoliccy fanatycy zaczęli rządzić w imieniu interesów obcych – Watykanu, katolicyzmu – rządzić z Warszawy.

Tego w podręcznikach historii może nie uczą, ale czemuż to Zygmunt III Waza przeniósł stolicę do Warszawy? Czy nie żeby się uwolnić od nacisku krakowskiego dworu – tych wszystkich doradców, którzy nie pozwalali na fanatyzm religijny i wcielenie go w życie? Odkąd to zaczęło się źle dziać? Czy to jakaś magia zadziałała czy co? Chyba jesteśmy ludźmi racjonalnymi. Pokojarzyć fakty, mimo braku wykładu w podręczniku do historii z podstawówki potrafimy.

Kto zna trochę historię bez trudu skojarzy te zbieżności dziejowe. Bajdę o tym że Polska upadła z powodu sarmackiego rozpasania, z powodu kultywowania tradycji sarmackiej i Liberum Veto wymyślili kolejni kaznodzieje, którzy “ratowali” Polskę w okresie pozytywizmu, czyli gdy Polski już nie było. Było wręcz odwrotnie Polska umarła odrzucając sarmackie porządki wewnętrzne – tolerancję, tradycję przodków na rzecz mód zachodnich, wartości pielęgnowane prywatnie, rodzinnie, wbrew temu co narzucał kościół, aż do okresu kontrreformacji – która okrutnym terrorem a nie przyjazną perswazją, zbrodnią, oraz pozbawieniem majątku – czyli dorobku pokoleń i karami banicji, albo po prostu śmiercią (w majestacie prawa i bezprawnie zadaną)- za odstępstwo od katolicyzmu, wymuszała jedynie słuszną wiarę. Potem to całe tak słynne liberum veto – to już były tylko konsekwencje i powolne konanie aż do całkowitego zgonu.

Liberum veto – no pewnie – bo skoro ty służysz obcemu (Watykanowi) i na jego korzyść uchwalasz w Sejmie prawo, to czemu ja nie mam mieć prawa weta i służyć też obcemu z Moskwy czy Berlina. A skoro – jak to prawią wszyscy dookoła i kaznodzieje też, to OBCE jest lepsze niż Własne Sarmackie, to robię przecież dobrze – jakby powiedzieli jezuici – i jeszcze żądam zapłaty.

Czy teraz jest inaczej?! Czy Kościół coś robi dla Polski?! Czy mamy jakiś inny stan wewnętrzny niż tutaj opisany? Czy rzuca się IM, jakiś przedstawiciel światłej nauki kościoła – IM rozszarpującym dla prywaty i zdrajcom – czy rzuca się pod nogi i rozdziera koszule?! Czy ktoś nie usiłuje manipulować historią, wyrzucić jej na margines szkolnej nauki, okroić podręczników i badań historycznych?! Czy ktoś nie wkłada Polakom swojej wersji historii układanej za euro-granty? Czy to nie fakty? Czy w takim razie mamy się temu biernie przyglądać w imię związku z katolickim kościołem i Watykanem?

Jezuicki dialog to monolog, jezuicka retoryka to kazuistyka, wypaczona, tak jak ich pokrętne argumentacje które z chrześcijaństwa uczyniły coś dziwacznego. Taki właśnie dziwaczny – jezuicki jest polski katolicyzm. Z jednej strony szalbierstwo, kłamstwo, oszustwo, wykorzystywanie ludzi do granic upodlenia a z drugiej świętoszkowatość i rozgrzeszenie najgorszych podłości łącznie ze zdradą narodową.

To nie komplement niestety – dyskurs jezuicki – ani jeśli spojrzymy na jezuickie dokonania wstecz ani gdy na te współczesne

bo współcześnie cóż:
fragment artykułu – zmartwiony KATOLIK z prawicowego portalu – cytujemy:
“Jezuici – zakon, który powstał by bronić Ewangelii, Kościoła i Prawdy, w czasie, gdy podstawy cywilizacji chrześcijańskiej zostały zaatakowane przez herezję protestancką, dawno już porzucił swoje męstwo, zapał i elitarne, w pewnym sensie również pośród zgromadzeń Kościoła, miejsce.

To jezuici są autorami teologii wyzwolenia, to jezuiccy księża kwestionowali i kwestionują nauczanie Kościoła odnośnie etyki seksualnej, to jezuiccy filozofowie dokonują intelektualnych ekwilibrystyk, by zakwestionować możliwość odczytania koniecznych i obiektywnych norm moralnych. Jednym słowem – zamiast bronić Ewangelii, Kościoła i Prawdy – służą dziś najbardziej odrażającej i pokracznej postaci ducha tego świata – jego bełkotliwością, rozmyciem, relatywizmem, brakiem świadomości własnych korzeni i celu…” – koniec cytatu

a w przeszłości no cóż, nie jest lepiej – to nie argumentacja rzeczowa ani trzymanie się PRAWDY Świętej Księgi, tylko kręcenie Pismem Świętym i argumentami na własne potrzeby i to w sposób, w którym cel uświęca środki, w sposób urągający chrystusowemu przesłaniu i śmierci na krzyżu tego człowieka, Jezusa z Nazaretu (bynajmniej nie boga):

“….Najważniejszymi jej (kazuistyki) twórcami, w katolickim wydaniu, byli jezuici – najwybitniejsi autorzy traktatów teologii moralnej. Teologię jaką na tej podstawie stworzyli nazywa się różnie: semipelagiańską, szerokich bram raju, łatwego chrześcijaństwa itp. To jezuici byli autorami najważniejszymi odżegnania się katolicyzmu od chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo była to mroczna i trudna religia stworzona przez św. Pawła, rozwinięta przez św. Augustyna, kontynuowana przez …Kalwina. Chrześcijaństwo dawało szansę na zbawienie tylko garstce wybranych (predestynacja to nie wymysł Kalwina), którzy oznaki swego wybrania upatrywać mogli w spełnianiu przez nich surowych nakazów moralnych (chrześcijanin miał być gorący, jeśli jego religijność była tylko „letnia” — znaczyło to, że zasili kotły piekielne). Jezuici przekreślili tę teologię: każdy wg nich zasługiwał na zbawienie, nawet bez szczególnej czystości moralnej, najważniejszym było przestrzeganie nakazów kościelnych. Faktycznie było to obłudne i budzić mogło odrazę prawdziwych chrześcijan, ale to umożliwiło dalsze trwanie Kościoła, była to więc racja — być albo nie być. “Wtedy, kiedy protestantyzm, dominowany przez ducha św. Pawła i św. Augustyna, zwężał w najlepsze drogę zbawienia i przerażał grzesznika jego grzechem, katolicyzm jezuicki przyswajał sobie politykę zręczniejszą: czynił religję prawie miłą i wyrozumiałą dla słabości ludzkiej. Zapewne, nie wynalazł kazuistyki, to znaczy nauki o przypadkach sumienia, starciach obowiązków, którą starożytność grecka już znała, i której istnieją piękne przykłady w traktacie Cycerona O obowiązkach; ale rozwinął tę naukę potrzebną, która rozróżnia odcienie czynów, zarówno jak myśli, i ażeby je sądzić, wyśledza przede wszystkim ich motywy.” (S. Reinach, Historia powszechna religii). Kazuistyka była oczywiście nauką potrzebną, jak to zaznaczyliśmy, jednak z chrześcijańskiego punktu była niedorzeczna i bluźniercza…

Tak jak kiedyś Kościół ośmieszył ideę odpustów, tak wtedy jezuici zdyskredytowali kazuistykę. Zawsze mieli na “podorędziu gotowe usprawiedliwienie dla wszelkich ludzkich nieprawości i zbrodni”. Jeśli wcześniej człowiek nie mógł nie grzeszyć, to jezuici sprawili, że nie lada sztuką było popełnienie jakiegokolwiek grzechu. Oto najzabawniejsze przykłady z pism jezuickich (podane przez Pascala w Prowincjałkach z 1657 r.:

· “Żaden uczynek nie jest grzeszny, o ile Bóg nie natchnie sprawcy świadomością własnej słabości, pragnieniem uleczenia się z niej i błagalnej modlitwy o Jego pomoc, tak że ludzie, którzy po prostu gwiżdżą sobie na Boga, nie mogą popełnić grzechu” — streszczenie słów o. Le Moine

· “Człowiek staje się mordercą tylko wówczas, gdy podstępnie zabija kogoś za pieniądze”

· “Mnich może zrzucić habit nie narażając się na ekskomunikę, jeśli tylko czyni to z powodu tak wstydliwego jak wizyta w burdelu”

· “Nie ma symonii, gdy nabywca beneficjum kościelnego daje pieniądze nie jako zapłatę za dobro duchowe, lecz po to jedynie, aby oddziałać na wolę sprzedającego”, o. Escobar

· Jeśli ktoś cię spoliczkuje, możesz go zabić, o. Lessius

· Możesz zabić złodzieja, choćby ten ukradł ci tylko rzecz wartości 1 dukata lub nawet mniejszej, o. Escobar, o. Molina

· “Nie ma lichwy, gdy wierzyciel bierze pieniądze od dłużnika jako objaw wdzięczności, nie zaś na mocy reguł sprawiedliwości”

· “Posiadanie pieniędzy jest prawowite, nawet jeśli uzyskane one zostały sposobami tak niegodziwymi jak cudzołóstwo czy morderstwo”

· “Kobieta z dobrego towarzystwa słuszniej niż nierządnica może domagać się pieniędzy za kryjome cudzołóstwo, gdyż jej ciało jest cenniejsze”, o. Fillintius

· “Jeśli zawsze, człowieku, nosisz przy sobie różaniec, bramy raju stoją przed tobą otworem”, o. Barry

· “Lenistwo to w istocie grzech śmiertelny, ale należy je określać jako zasmucenie faktem, iż to, co jest duchowe, jest duchowe właśnie”

· “Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy takiej intencji od samego początku”, o. Escobar

· “Jest obowiązkiem dawanie jałmużny, ale tylko z nadmiaru, wszelako nikt bodaj, nawet król, nie cierpi na nadmiar dóbr”, o. Vasquez

· “Sędziemu nie wolno brać pieniędzy za wymierzanie sprawiedliwości — chyba że przyjął je tylko jako oznakę szczodrobliwości, nie musi wszakże oddawać ich, jeśli wziął je za wyrok niesprawiedliwy”

O tych dowiadujemy się z bulli papieskich, które w sumie potępiły 110 zasad jezuickich

· Można się pojedynkować z ważnego powodu

· Jeśli żona cię zdradziła możesz ją zabić

· Możesz zabić fałszywego świadka

· Jeśli masz ważny powód możesz usunąć ciążę

· Możesz dopuścić się kradzieży, jeśli skłania cię do tego “poważna potrzeba”

· Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego honoru

· Aktu wiary wystarczy dopełnić raz w życiu

· “Synowi wolno bez grzechu cieszyć się z tego, iż zabił po pijanemu własnego ojca, ponieważ ma przejąć po nim schedę”

· spółkowanie z kobietą zamężną nie jest cudzołóstwem, jeśli mąż godzi się na to

W końcu:

· “Jeśli jednak już zgrzeszyłeś (co w tych warunkach jest doprawdy niemałym wyczynem), twój spowiednik ma obowiązek dać ci rozgrzeszeni, gdy powiesz, że swoją pokutę wolisz odłożyć do pobytu w czyśćcu”

· “Spowiednik popełniłby grzech śmiertelny odmawiając rozgrzeszenia komuś, kto może wytłumaczyć się wiarygodną opinią, nawet jeśli ta opinia jest o wiele mniej wiarygodna niż przeciwna — a wszystkie opinie są wiarygodne, jeśli wyraża je poważny autor z Towarzystwa Jezusowego”
Czyż można się jednak dziwić, że cała cywilizowana Europa chciała mieć za spowiedników tych właśnie ludzi? Jezuici nawet największemu grzesznikowi dawali ukojenie i zapewnienie o czystości chrześcijańskiej: bądź spokojny, wszak to nie jest grzech, Bóg cię kocha. Dzięki jezuitom Kościół może istnieć do dziś, gdyby nie oni światli Europejczycy dzięki Odrodzeniu staliby się na powrót poganami bądź niewierzącymi.”

Tak wyglądają jezuici i ich dialog, retoryka i dyskurs ze światem – a zwłaszcza ze światem południowoamerykańskim i słowiańskim. Tak wygląda współczesny dwulicowy kościół katolicki. Tylko ślepi i ogłupieni 200 letnią niewolą chcą w tym uczestniczyć i uczestniczą. My wszakże nikogo siłą od jego wierzeń odciągać nie zamierzamy – ani nawracać na jakieś Pismo, choćby było święte". CB

http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... hiyraWloHQ

Adolf Hitler (wł. A. Schicklgruber: 1889-1945,jezuita), głosząc mesjanizm i posłannictwo własnego światopoglądu, pisał w “Mein Kampf”: “Nas wybrało Przeznaczenie na świadków katastrofy, która będzie najlepszym dowodem słuszności nacjonalistycznej teorii rasowej”. Adolf Hitler nie jest autorem szowinistycznego i rasistowskiego programu hegemonii niemieckiej w Europie, znanego powszechnie pod tytułem: “Mein Kampf”. Napisali ów program dwaj niemieccy jezuici/dominikanie(dwie strony jednej monety),oraz ojciec Staempfle .

Stalin-jezuita
Himmler-jezuita
Większość członków SS było rycerzami jezuickich zakonów.
Komunizm i nazizm,dwie strony jednej monety.

"Stan Wysocki na FB:
CIEKAW JESTEM … ILU TAK ZWANYCH , – prawdziwych Polaków .. ZECHCE SIĘ Z TYM ZAPOZNAĆ , czyli BARDZO CIEKAWYM TEKSTEM … OBAWIAM SIĘ , ŻE NIEWIELU … , – ponieważ wolą się tylko ciągle taplać w tym swoim bogoojczyźnianym , ” chrześcijańskim ” SZAMBIE ! …. A SZKODA , BO JUŻ WIELKA PORA !!!…. BY WRESZCIE ZMĄDRZELI !!!……… Jerzy Truchlewski .!
Katechizm Żyda w byłym Związku Sowieckim
7 Listopad 2011Dodaj komentarzPrzeskoczenie do uwag
Fragment zaczerpnięty z książki Henryka Pająka pt: “Ostatni transport do Katynia”. Wydawnictwo Retro, ISBN: 83-87510-42-4, przypisy w oryginale. Admin
Ten tekst był opublikowany w Tel Avivie w 1958 r., ale nie ukazał się w oficjalnej prasie w Rosji. Tekst zawiera rady dla Żydów co do postępowa¬nia także w byłym Związku Sowieckim, odpowiednie do osiągnięcia syjoni¬stycznych celów.
Tekst z kilkoma niewielkimi zmianami w zależności od kraju, mógłby służyć jako instrukcja dla syjonistów dotycząca ich stosun¬ku do gojów w jakimkolwiek kraju, w którym zamieszkują.
Żydzi!
Kochajcie się wzajemnie, pomagajcie jeden drugiemu.
Pomagajcie sobie nawet jeśli się nienawidzicie!
Nasza siła spoczywa w jedności. Jedność jest dowodem naszej pomyśl¬ności, to nasze zbawienie i dobrobyt. Wiele narodów zniknęło po rozprosze¬niu, ponieważ nie posiadały one jednoznacznego programu działania ani po¬czucia braterstwa. Ale my, dzięki naszemu poczuciu kolektywizmu, idziemy przez wieki i trwamy wśród innych narodów. Ciągle jesteśmy nienaruszeni, rozmnożyliśmy się i wzrośliśmy w siłę. Jedność jest celem, ale jest także spo-sobem na osiągnięcie celu. Jedność jest tym, o co musimy walczyć. Reszta jest tylko pochodną i przyjdzie automatycznie.
Pomagajcie sobie wzajemnie i nie obawiajcie się oskarżeń o nacjonalizm i protekcjonizm. Ten nasz nacjonalizm jest naszym głównym narzędziem. Nasz nacjonalizm jest międzynarodowy i oto dlaczego jest wieczny.
Brama naszego nacjonalizmu otwarta jest dla żydów wszystkich narodów, wszystkich wyznań i wszystkich partii. Jedynym prawdziwym internacjona¬lizmem jest ten związany z żydami więzami krwi. Wszystkie inne formy internacjonalizmu są po prostu zwykłą prowokacją i oszustwem. Działajcie na szerszą skalę w przyciąganiu do siebie ludzi, którzy są bliscy wam z racji urodzenia. Jedynie oni mogą zapewnić wam pożądane środowi¬sko życiowe. Twórzcie wasze narodowe grupy specjalistów. Takie grupy decy¬dują o wszystkim. Dzisiejsze grupy specjalistów będą jutro naszymi.
Każde laboratorium, każdy wydział uniwersytecki i każdy instytut musi stać się miejscem, gdzie nasze narodowe grupy specjalistów są tworzo¬ne. Przygotujcie młodych żydów do pielęgnowania tradycji minio¬nych pokoleń. Niechaj każde pokolenie gojów walczy z naszym systemem głębokiej obrony. Za każdym razem, kiedy starsze pokolenie znika ze sceny, musi być zastąpione przez jeszcze bardziej potężne zastępy młodych żydów, którzy otrzymali odpowiednie wykształcenie we właściwym czasie i stali się dzięki temu mocni.
Aby osiągnąć taki cel, nasza młodzież musi być lansowana na kierow¬nicze stanowiska jak najwcześniej jest to możliwe, gdyż jest dojrzała i bły¬skotliwa. Jeśli to nie jest zupełna prawda, to tak czy owak osiągną doświad¬czenie piastując kierownicze stanowiska. TEN KTO DZIERŻY WŁADZE ZAWSZE MA RACJĘ. Musimy przekazać naszym dzieciom więcej niż sami otrzymaliśmy od naszych ojców, a nasze dzieci zachowując to, co od ojców otrzymały, dodadzą swoje osiągnięcia i z kolei przekażą swojemu potomstwu. Utrzymanie ciągłości z pokolenia na pokolenie jest naszą siłą, naszą trwało¬ścią i naszą nieśmiertelnością2.
Świat jest bezlitosny i nie ma w nim miejsca na dobroczynność. Każ¬dy naród jest twórcą swego własnego szczęścia. Nie naszą jest sprawą tro¬ska o poziom wykształcenia narodu rosyjskiego. Jeśli nie dbają sami o siebie, dlaczego my mamy o nich się troszczyć? Nie naśladujcie przykładu Rosjan i Arabów, którzy są marzycielami żyjącymi nadzieją, że szczęście samo sie przytrafi. Nie oczekujcie żadnych szczęśliwych zbiegów okoliczności od ży¬cia – naszym zadaniem jest tworzenie pomyślności przez nas samych.
Organizujcie własne grupy w celu niszczenia pogan3. Pamiętaj¬cie, że wszystkie wysokopłatne, wpływowe i lukratywne stanowiska są dla naszego narodu ogromnym profitem. Pamiętajcie, że każdy goj, który osią¬gnie nasz poziom, zachowuje stanowisko, które mogłoby należeć do kogoś z naszych. Twórzmy własne grupy po to, żeby goje nie byli w stanie przeszkodzić nam żyć według naszych własnych praw. Pozwólcie gojom spróbo¬wać tworzyć ich własne grupy. Z trudem czasami im to się uda i z pewnością poróżnią się między sobą, zanim zdołają osiągnąć cokolwiek. Przyłożymy do tego swoją rękę.
ROSJANIE SĄ NIEZDOLNI DO MYŚLENIA DOGŁĘBNEGO, ANA¬LITYCZNEGO, ALBO OSIĄGANIA GŁĘBOKICH SYNTEZ. SĄ JAK ŚWINIE ŻYJĄCE Z RYJAMI ZAGRZEBANYMI W BŁOCIE, NIE PO¬DEJRZEWAJĄCE, ŻE NIEBO ISTNIEJE. Odczytują otaczające ich zjawi¬ska w zbyt powierzchowny i dosłowny sposób. Nie widzą faktów jako kon¬sekwencji biegu wydarzeń i nie potrafią zrozumieć wzajemnych zależności wydarzeń. Są niezdolni do myślenia, generalizowania i tworzenia pojęć abs¬trakcyjnych. Dla nich wydarzenie to tylko wydarzenie, bez względu na to, jak często ma miejsce.
Nasza ideologia jest zasadniczo przeciwna tej gojowskiej. Goje uważają, że „mniej to lepiej ”, my natomiast mówimy, że „więcej to lepiej ”. Oni mówią: „Lepiej być biednym ale zdrowym, niż bogatym i chorym”, my mówimy: „le¬piej być bogatym i zdrowym, niż biednym i chorym”. Oni mówią: „Dawanie jest tak przyjemne jak dostawanie”, my natomiast mówimy: „Dawanie może być przyjemne, ale otrzymywanie jest pożyteczne”. Oni uważają: „Postępuj zgodnie z prawem, bo jest to obowiązek”, my mówimy: „Działaj wbrew pra¬wu, a ja okażę ci swoją wdzięczność”. Oni mówią: „Osiągnij zwycięstwo lub zgiń”, my natomiast mówimy: „Osiągnij zwycięstwo po to, żeby żyć, ale żyj żeby osiągnąć zwycięstwo”. Jaki to sens osiągnąć zwycięstwo, jeśli nie ma życia? Trzeba czekać, aż przeminie gorycz klęski – wszystko przyjdzie do tego, który potrafi czekać. Całą wiedzę i umiejętności, które są w ich posia¬daniu, my także posiadamy. Oni nie potrzebują wyczuwać sprawy, które my znamy i wyczuwamy. Wszystko to co mają wyznacza granicę ich uzdolnień. Wszystko natomiast to co my mamy, jest naszym środkiem do osiągnięcia jeszcze więcej.
WSZYSTKO CO ONI POSIADAJĄ DZISIAJ JEST NASZE I JEST JE¬DYNIE W ICH TYMCZASOWYM UŻYCIU. NASZYM ZADANIEM JEST ODEBRANIE IM WSZYSTKIEGO CO BÓG PRZEZNACZYŁ DLA NAS. Rosjanie są zacięci, ale nie są wystarczająco wytrwali, kiedy do-chodzi do osiągania celu. Są leniwi i to jest przyczyną tego, że zawsze się spieszą. Zawsze usiłują rozwiązać problemy za jednym zamachem. Poświę¬cają małe sprawy dla większej, decydujące zadanie w osiągnięciu zwycię¬stwa. Ale zarówno kiedy nie osiągają zwycięstwa w ogóle, albo osiągają zwy¬cięstwo, to w obu sytuacjach ich zamożność się nie zmienia. MY STOSUJEMY TAKTYKĘ MAŁYCH ZWYCIĘSTW CHOCIAŻ NIE MAMY NIC PRZECIWKO WIELKIM ZWYCIĘSTWOM. MAŁE ZWYCIĘSTWO JEST TAKŻE ZWYCIĘSTWEM! Rosjanie nie mają pojęcia jak przewodzić, ani jak podporządkować się. Są sabotażystami z samej racji ich charakterystyki genetycznej. Rosjanie są zawistni i nie cierpią swoich kolegów, jeśli osiągają wyższy poziom od przeciętnych szarych mas ludzkich. Dajcie im szansę zniszczyć swoim kolegów, którzy osiągnęli sukces, a unicestwią ich z największą przyjemnością.
Żydzi! Zawsze działajcie jako rozjemcy, przyjmujcie postawę rozjem¬ców, brońcie „nieszczęśliwych ludzi”, przeciwko którym występuje tłum, ale czyńcie to jedynie w takim stopniu, ażeby tylko uzyskać opinię dobrych i obiektywnych. Przy odrobinie opanowania można przejąć stanowisko oso¬by, która nieco wcześniej była skrajnie wroga. Kiedy walczy między sobą dwóch Rosjan, to Żyd jest zwycięzcą. Ustawiajcie Rosjan przeciwko sobie i wzbudzajcie w nich zawiść wobec innych. Trzeba to robić zawsze, ale niepo¬strzeżenie i subtelnie i działając pod przykrywką życzliwości. Niechaj walczą między sobą. Zawsze będziecie rozjemcami.
ROSJANIE NIE WIEDZĄ JAK WYZNACZAĆ SOBIE CELE. STAWIA¬MY DLA NICH CELE, KTÓRE USIŁUJĄ ZREALIZOWAĆ. Rosjanie nie mają pojęcia, jak stawiać żądania, uważając to za poniżające ich. Ale jednako w każdym wypadku są naiwni i poniżeni. My mówimy: „Każde poniżenie jest błogosławieństwem, jeśli przynosi korzyść”. Można upokorzyć siebie po to, żeby zrealizować zamiar, a jest to także możliwe, że można upokorzyć sie¬bie z godnością.
NIC NIE JEST NIEMORALNE, JEŚLI POMAGA NASZEMU LU¬DOWI OSIĄGNĄĆ WYŻSZĄ POZYCJĘ I PROSPERITY CEL UŚWIĘCA ŚRODKI. Rosjanie są głupi i pospolici. Odwołują się do swojej głupoty i or¬dynarności jako do uczciwości, przyzwoitości i moralnego postępowania. Nieudolność Rosjan do dostosowania się i zmiany postępowania w celu przystosowania się do sytuacji i ich niedostatek mentalnej elastyczności, jest charakteryzowany przez samych Rosjan jako „bycie wiernym samemu so¬bie”, jako „trwanie przy zasadach”.
Goje są tak głupi i pospolici, że nie wiedzą nawet jak kłamać. Nazywają swój prymitywizm i głupotę uczciwością i przyzwoitością, chociaż są z natu¬ry fałszywi i nieuczciwi. W czasach starożytnych goje odnosili się do ich pry¬mitywnego zachowania jako do barbarzyństwa, w wiekach średnich nazy¬wali to rycerskością, a później zwali to zachowaniem honorowym. Po prostu popełnili samobójstwo dla pustych zasad. Pozwólcie im postępować tak dalej! Oni są ograniczeni w swoich możliwościach i z tego powodu ustanawiają dla wszystkiego granice. Ale my mówimy: „Możliwości człowieka są nieogra¬niczone, ponieważ człowiek zachowuje się stosownie do okoliczności!” Zawsze pamiętajcie o granicach, które goje sobie ustanawiają. Myślenie gojów zatrzymało się w obrębie tych granic i nie są w stanie oni ich przekroczyć. W tym właśnie leży ich nieszczęście, a nasza przewaga. Przemawiajcie i dzia¬łajcie w sposób, którego ich moralność i ich pojęcie nie dopuszczają. Rób¬cie rzeczy, które wydają się im nieprawdopodobne i niewykonalne. Nie będą wierzyć, że jesteście zdolni do słów i czynów, do których oni nie są zdolni.
Mówcie i działajcie w sposób pewny siebie, energiczny, napastli¬wy, deprymujący i szokujący. Wytwarzajcie więcej wrzawy i więcej pustej retoryki i wypowiadajcie jak najwięcej kwestii, które są nie¬zrozumiałe i pseudonaukowe. Twórzcie teorie, hipotezy, skłonności, nauki, praktyczne i niepraktyczne metody. Im bardziej fantastyczne, tym lepiej! Nie przejmujcie się tym, że nikt takich teorii nie potrzebuje, albo że jutro zostaną zapomniane. Nowy dzień, a wraz z nim nadejdą nowe idee. Chodzi tu o ustanowienie naszej pewności siebie, naszej wyższości i po¬tęgi naszego ducha, znalezienie środka ich wyrazu. Niechaj goje cierpią od impetu różnych idei, które puszczamy w obieg. Niechaj wyjaławiają swe mó¬zgi w poszukiwaniu śladów racjonalizmu w naszych ideach, niechaj poszu¬kują i znajdują w naszych ideach sprawy, których tam nie ma. Jutro dostar¬czymy ich prymitywnym umysłom trochę nowej paszy, żeby mieli znowu co przeżuwać. Nie ma znaczenia co mówicie. Znaczenie ma jedynie jak to mówicie. Nasza pewność siebie będzie postrzegana jako przekonanie, wasza ambicja będzie uważana za lotność umysłu, a wasz sposób przemawia¬nia i przekonywania słuchaczy będzie uważany za objaw waszej wyższości.
MIESZAJCIE GOJOM W MÓZGACH, DOPROWADZAJCIE ICH DO STANU ROZSTROJU NERWOWEGO. Stawiajcie parweniuszy i krzykaczy na odpowiednich stanowiskach i rozniecajcie pychę pospólstwa przeciw nie¬dowiarkom. W waszych dyskusjach i debatach posługujcie się retorycznymi metodami balansującymi na granicy wulgarności. Jeśli ktokolwiek poddaje w wątpliwość co mówicie i sprzeciwia się temu, to spytajcie go wtedy o na¬zwisko, miejsce pracy i jaki zawód wykonuje. To zwykle zaszokuje i przestra¬szy goja, wtedy się wycofa. Żądajcie zawsze odpowiedzi i kiedy już je otrzy¬macie, wtedy mówcie bez przerwy, nawet powtarzając się, bez ustosunkowy¬wania się do samej istoty odpowiedzi: „To nie jest tak, to nie jest tak w ogó¬le!”. Jeśli jakiś mędrkowaty cwaniak będzie próbował was zdemaskować, inni nie będą go słuchać i wyśmieją go, ponieważ demaskując was dowiedzie tym samym, że są winni głupoty, a pospólstwo tego nie wybacza.
Jeśli Rosjanin próbuje pokazać swą wartość i zwrócić uwagę na siebie, musicie narobić więcej w tym momencie efektów dźwiękowych, szurać no¬gami, wstawać i łazić wokoło, skrzypieć krzesłami, wybuchać śmiechem, ga¬wędzić, nucić coś pod nosem, kaszleć i wydmuchiwać nos, przerywać pyta¬niami, prowadzić rozmowy, odpowiadać dowcipy itp.
Stwarzajcie Rosjanom mnóstwo drobnych, dokuczliwych niedogodności, z których od razu nie będą zdawać sobie sprawy. Kładźcie swoje rzeczy na wierzch ich klamotów, stąpajcie im na odciski, dyszcie im w twarze i rozmawiajcie prowokacyjnie w głośny sposób. Niechaj nieustannie czują wasze łokcie w ich bokach. Ro¬sjanie nie będą mogli znieść tego dłużej. W celu uniknięcia skandalu odejdą, zostawiając wolne miejsce, które będziecie mogli zająć…
Oni sądzą, że jest to mądre zachowanie trzasnąć drzwiami i odejść. Stwarzajcie im okazję ku temu! UPRZEJMA BEZCZELNOŚĆ JEST NA¬SZYM MOTTEM! Oskarżajcie o antysemityzm wszystkich, którzy usi¬łują was zdemaskować. Przyklejajcie im etykietkę „antysemita” i przeko¬nacie się z jaką przyjemnością inni goje podchwycą takie oskarżenie. Ogólnie rzecz biorąc, wszyscy Rosjanie są antysemitami, ale skoro tylko naznaczycie tą etykietką pojedynczego Rosjanina, stanie się on natychmiast bezbronny, ponieważ cała ich reszta rzuci go nam na ofiarę i zgubi go własnymi rękami. I wtedy przytwierdzamy stygmat antysemityzmu następnej ofierze.
Wykorzystujcie bez skrupułów łagodność serca Rosjan. Przed¬stawiajcie siebie na zewnątrz jako biednych i nieszczęśliwych, wzbudzajcie współczucie i litość, rozsiewajcie pogłoski o odwiecznym cierpieniu naszego narodu, o prześladowaniach przeszłości i współczesnej dyskryminacji.
TAKTYKA ZWANA „BIEDNY ŻYD” DOWIODŁA SWEJ SKUTECZ¬NOŚCI W CIĄGU TYSIĘCY LAT! Nawet jeśli Rosjanie mają mniej niż my, to pomimo tego pomogą nam, żebyśmy mieli więcej. Rosjanie lubią być do¬broczyńcami i opiekunami i każdy żebrak usiłuje być dobroczyńcą, ponie¬waż to podnosi jego samoocenę. Wielkoduszność Rosjan wzrasta w tym samym stopniu jak ich zdolność do realizacji celu maleje. Odbierzcie im to co mogą dawać, w końcu parszywa owca przyniesie korzyść w postaci kłaka wełny. Objaśniajcie wszystkie zjawiska w świetle naszych interesów. Każde zjawisko musi bezdyskusyjnie być rozważane z punktu widzenia szkody lub korzyści, które niesie żydom!
Informujcie się wzajemnie o wszystkim co może zaszkodzić lub pomóc nam. Informacja to jest Święte Świętych! Pieniądze, zespoły specjalistów i informacja to są trzy filary dźwigające fundament na¬szej pomyślności! Jest świętym obowiązkiem i powinnością każdego Żyda powiadamiać innego Żyda o zamiarach gojów. Ty pomożesz mi dzisiaj, ja po¬mogę ci jutro – w tym leży nasza siła.
Nasz bóg obarczył nas obowiązkiem rządzenia światem i to wła¬śnie czynimy. Naszym obowiązkiem jest trzymanie świata w naszych rękach. Trzymajcie w swoich rękach środki propagandy i informa¬cje: prasę, radio, telewizję i kino. Musicie przenikać głębiej do apara¬tu władzy, partii i państwa. Kształtujcie opinię publiczną pod kątem naszych interesów narodowych. Jakikolwiek drobiazg może być obróco¬ny w wielki problem i każdy problem można obrócić w błahostkę.
Ani jeden proces społeczny nie może pozostać poza naszą kontrolą. Jeśli nie jest dla nas korzystny, starajcie się go spowolnić, albo skierować przeciw¬ko gojom, naszym wrogom.
Musimy być zawsze na czele każdego przedsięwzięcia po to, żeby kie¬rować nim w pożądanym przez nas kierunku. Bądźcie przywódcami wszyst¬kiego, starajcie się być zawsze na czele! Doskonalcie w sobie cechy przywód¬cze. Czyńcie to każdej godziny, każdej minuty, nawet w drobiazgach życia codziennego. W niczym się nie poddawajcie. Próbujcie nie słabnąć nawet w najdrobniejszych sprawach, czy to będzie twoje miejsce w autobusie, po¬ciągu czy też miejsce w kolejce sklepowej.
W jakiejkolwiek działającej grupie przechwytujcie władzę w swoje ręce i skierowujcie działania grupy na naszą korzyść. Musicie przechwycić admi¬nistracyjną i produkcyjną część procesu wytwórczego. Niechaj goje zapew¬niają materiały podstawowe i bazę techniczną dla naszego twórczego dzieła. Niechaj zajmują się czystością hal produkcyjnych i niechaj pilnują owoców naszego trudu. Ich stanowiska nie powinny być wyższe niż te doty¬czące stróża i sprzątaczki. Dopuszcza się w drodze wyjątku pozwo¬lenie gojom nierosyjskiego pochodzenia pracować na stanowiskach twórczych. Absolutnie nie zezwalajcie na to Rosjanom! Zawsze bę¬dziecie zasługiwali na karę, jeśli dopuścicie Rosjan na tego rodzaju stanowi¬ska. I nie bójcie się faktu, że przykleją nam etykietkę nacjonalistów. Kiedy osoby o mieszanej narodowości z domieszką krwi żydowskiej albo, najgorsze z najgorszych, przedstawiciele mniejszości etnicznych są obecni, to może to wytworzyć taka sytuacja iluzję internacjonalizmu. Jeśli dysponujecie wol¬nym stanowiskiem, to obsadzajcie je jedynie Żydem. Jeśli nie jesteś w stanie tego dokonać, zlikwiduj stanowisko. Jeśli nie możecie zro¬bić ani jednego, ani drugiego, to obsadźcie stanowisko Azjatą. Jeśli żaden nie jest dostępny, to weźcie Polaka, Ukraińca albo, najgorsze z najgorszych, Białorusina. Oni wszyscy mają na pieńku z Rosjana¬mi. Po krótkiej ich obróbce staną się naszymi sprzymierzeńcami. Oni wszy¬scy są antysemitami jedynie w swoich krajach. W Rosji jest dla nich dużo ko¬rzystniejsze popieranie internacjonalizmu. Tym sposobem znajdą dla siebie miejsce, gdzie będą mogli egzystować. Wykorzystujcie te ich skłonności do przystosowania się.
Otwarcie nie niszczcie zabytków pradawnej historii Rosji, ale także w żadnym wypadku ich nie odnawiajcie. Wraz z biegiem czasu te zabytki same się rozpadną ze starości. A chuliganie i „miłośnicy przeszłości” rozbio¬rą je w końcu, ale wolniej, cegła po cegle. Udawajcie, że tego nie zauważacie, ponieważ jesteście zajęci większymi sprawami gospodarki państwowej.
Naród bez historii jest jak dziecko bez rodziców. Taki naród może być modelowany w cokolwiek zechcecie. Takiemu narodowi można narzu¬cić swoją własną filozofię i swoją własną mentalność. Tą metodą całe narody mogą być najpewniej pozbawione swych szczególnych, wyjątkowych cech. Najpierw utracą swoją historię i tradycję, a następnie ukształtujemy je na pożądany przez nas wzorzec. Nie ustawajcie w utrzymywaniu stałej i ostrej kontroli nad wpływowymi i wizjonerskimi Rosjanami. Nie dopuszczajcie, żeby nawiązywali kontakty między sobą i jednoczyli się. Nie zezwalajcie na żaden rozwój zażyłych, bezpośrednich więzi pomiędzy nimi. Jakiekolwiek kontakty muszą być z nami albo za naszym pośrednictwem. Na tym polega informacja i wpływ. Nie zezwalajcie im na dyskutowanie jakichkolwiek kwe¬stii bez naszej obecności.
Gdzie są dwaj Rosjanie, tam musi być co najmniej jeden Żyd. Bądźcie wszechobecni! Jeżeli nie udaje się wam powstrzymanie młodych i błyskotliwych Rosjan w wyrażaniu swoich poglądów, to róbcie wszystko, żeby narzucić im waszą kontrolę. Wciągajcie ich do waszych środowisk, ota-czajcie ich silnym żydowskim towarzystwem i pozbawiajcie ich wszelakich kontaktów i znajomości, o których nie posiadacie wiedzy.
Nakłaniajcie ich do małżeństw z Żydówkami i jedynie pod takim warunkiem dawajcie im możliwość robienia kariery. Nie obawiajcie się, ich dzieci będą naszymi bez względu na cokolwiek. Obojętne, do kogo należy byk, który wskoczy na krowę, jego cielęta będą nasze. Wspomagając takich Rosjan, przyczyniacie się dobrze żydowskiej społeczności. Od tej chwili ich wynagrodzenie będzie naszym narodowym przychodem. Przez wzgląd na swoje dzieci zatracą oni swoje „prawa obywatelskie”, swoje uczucia narodo¬we i swoją duszę i w żadnym wypadku nie będzie dla nich możliwym zacho¬wanie antysemickich poglądów.
Wspólne pożycie z Żydówkami jest skutecznym sposobem zwa¬bienia uzdolnionych Rosjan w sferę naszych wpływów i naszego świata. Żeńcie się z pięknymi, zdrowymi Rosjankami, żeby mogły ro¬dzić nam zdrowe potomstwo i doskonalić naszą rasę. A zatem każda uzdol¬niona ponadprzeciętnie rosyjska osoba powinna mieć, dzięki wam, żydow¬ską dziewczynę lub żydowskiego chłopaka. Jeśli każdy Rosjanin weźmie so¬bie co najmniej jedną osobę żydowską, to nam wszystkim będzie się świetnie powodziło.
Nie żałujcie na łapówki i prezenty dla Rosjan. Obdarzajcie ich koniakiem i wódką albo jeszcze lepiej byłoby dawać im alkohole wysokopro¬centowe sprzedawane w sieci dystrybucji państwowej. Sprzedadzą wszystko włącznie ze swoją Rosją, żeby mieć na świecidełka i wódkę. I jeszcze rada końcowa. Bądźcie czujni. Hiszpańska Inkwizycja i niemiecki faszyzm nie może się powtórzyć.
Niszczcie w zarodku jakiekolwiek próby ustawienia społeczeń¬stwa w opozycji do nas,niszczcie jakiekolwiek antyżydowskie skłonności na samym początku, bez względu na formę, którą mogą przyjąć. Faszyzm nie jest przypadkowym zjawiskiem. Pojawia się w miejscach, gdzie nie doceni¬liśmy wysiłków miejscowej ludności do odzyskania własności swego kraju. Faszyzm wykształca się cichaczem we wszystkich narodach. Szczęściem dla nas, różne narody wprowadzają w życie faszyzm bez wzajemnego porozu¬mienia w różnych okresach czasu i pod różnymi nazwami. Wykupujcie, kradnijcie i niszczcie niemiłosiernie wszystkie inicjatywy demaskujące nasze metody i strategię i takie, które przedstawiają Żydów w niekorzystnym świe¬tle. Nie dopuszczajcie pod żadnym pozorem, aby tego rodzaju książki były powtórnie publikowane.
Narodom gojowskim nie wolno pamiętać lub znać rzeczywiste przyczyny żydowskich pogromów i prześladowań. Muszą jedynie znać naszą interpretację tych kwestii.Zwracajcie szczególną uwagę na krnąbrnych, zaciętych ludzi, którzy nie chcą się pokłonić naszej wyższości. Nie chcą pracować w naszym interesie i sprzeciwiają się naszym działaniom i naszej linii politycznej. Wcześniej czy później tacy ludzie przemienią się w antysemitów Nie dopuszczajcie, by z małych antysemitów wyrośli ludzie, którzy wezmą udział w wielkich pogromach. Pozwólcie im wyczerpać siły na samym początku za pomocą zaciekłej idei godności narodowej. Demaskujcie ich, używajcie każdego pretekstu i powodu, żeby postawić ich w kompromi¬tującym świetle i zwalczać ich wszelkimi dostępnymi środkami. Tak długo, jak będą działać samotnie, to nie będą zdolni przeciwstawić się sile naszego kolektywizmu i naszego naporu. Mogą mieć rację tysiąc razy ze swoimi fizdrygałkami, ale poniosą klęskę, stając nam na drodze. Rozsiewajcie kompro¬mitujące plotki na temat tych zawziętych ludzi, podważcie ich dobrą reputa¬cję, a w końcu zyskajcie swoich zwolenników, którzy ich znają i mają dobrą opinię o nich. Musicie pozbawić ich wszystkich kontaktów i więzi i uczynić ich działalność zupełnie nieskuteczną. Rzućcie cień czy to na ich działal¬ność, czy to na ich zajmowaną pozycję, każdy z tych sposobów jest dobry.
Izolujcie ich, podburzcie pospólstwo przeciwko nim, pozbawcie ich wpływów w społeczeństwie i sprowokujcie ich do kłótni. Upokarzajcie ich, lekceważcie ich, obrażajcie ich za pomocą nieuczciwych pomówień i narzu¬cajcie im niesprawiedliwe kary, a kiedy zaczną protestować, oskarżajcie ich o anarchię, buntowniczość, kłótliwość i natręctwo. Odwołujcie się do opinii publicznej i do władz administracyjnych, ciągajcie ich przed oblicze Komi¬tetu Partii i na milicję. Jeśli to możliwe, pociągnijcie ich do sądu. Jeśli jeste¬ście starsi wiekiem niż wasz oponent, oskarżcie go o brak szacunku dla star¬szych. Jeśli jesteście w tym samym wieku jak opozycyjni goje, oskarżcie ich o łamanie zasady braterstwa i zawsze oskarżajcie ich o gwałcenie zasady internacjonalistycznej. Skuteczność tych metod dowiedziona została naszym wielusetletnim doświadczeniem. Są to osoby, według których działają wszy¬scy tak zwani „wyzyskiwacze” zmuszeni do ich stosowania koniecznością utrzymywania narodów w posłuchu. Sednem sprawy jest to, że muszą być ci goje oskarżeni. Pozwólcie im przedsięwziąć środki obrony
Ktokolwiek kto próbuje się bronić już jest w połowie winny! Je¬śli pojawia się okazja, to przenieście ich postępowanie na arenę polityczną, piszcie potępienia i anonimy na ich temat, oskarżajcie ich o postawy anty¬syjonistyczne i sabotaż gospodarczy. Prowokujcie ich do publicznego sprze¬ciwu wobec władz państwowych i wtedy zniszczcie ich z pomocą tej samej władzy państwowej. Jedynie ci, którzy potulnie idą za nami i zgadzają się z nami, mają praw do zaszczytów i spokojnego życia. Ci, którzy pragną kro¬czyć własną niezależną drogą, są potencjalnie niebezpieczni i muszą zostać pozbawieni wszystkich rodzajów oparcia i środków do życia. Musi być albo porządek, który my narzucamy, albo musi być całkowita dezorganizacja.
Chaos musi panować wszędzie, gdzie goje chcą rządzić bez nas! Działajcie tak, aby anarchia trwała dopóki wyczerpani goje popadając w de¬sperację nie poproszą nas, byśmy przejęli władzę w nasze ręce i zapewnili im spokojne życie. Goje muszą pracować pod naszym przywództwem i być dla nas korzyścią. Ci, którzy nie przynoszą nam pożytku, muszą być wypędze¬ni. Nie istnieje żaden interes społeczny poza naszym interesem! Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam! Oko za oko! Ząb za ząb! Oto czego Mojżesz nauczał i tak żyli nasi przodkowie. I tak my będziemy żyli także. Zemsta jest najświętszym uczuciem. Kształtuje osobowy charakter i utrwala god¬ność. Porzućcie jakiekolwiek odczucia podległości i uniżoności w stosunku do tych, którzy was obrażają. Niechaj durni goje sami wyznają slogany 0 chrześcijańskim miłosierdziu, łagodności, pokorze i samozaparciu się – są dokładnie tym, na co zasługują. Rozkrzewiajcie i wszczepiajcie chrze¬ścijańskie „cnoty” wśród gojów, ale co do nas, to musicie pozostać twardzi i bezkompromisowi w sercu.
Bądźcie bezwzględni dla naszych wrogów! Jeśli wybaczycie im drobną obrazę dzisiaj, jutro wymierzą wam ogromną obelgę. Nie przyzwy¬czajajcie się do poniżania i powstrzymujcie zapędy gojów, żeby was obrażać. Spowodujcie, żeby goje wzajemnie wymuszali na sobie oględność i ostroż¬ność, powściągliwość i ustępliwość w stosunku do nas. Uczyńcie ich stra- chliwymi w stawianiu oporu naszym napaściom. Musimy działać zdecydo¬wanie i błyskawicznie, zawsze stawiając ich w obliczu faktów dokonanych. Następnie niechaj długo i bezowocnie dyskutują. Nie mają środków obrony przed naszymi metodami. Nawet jeśli po podjęciu przez nich trudnej decyzji zdołają coś zrealizować, to do momentu ustalenia celu, osiągnięcia co do niego zgody i zrealizowania go, my już zdołamy przeprowadzić reali-
zację dziesięciu dużo ważniejszych zadań. Niech opór, który stawiają, będzie dla nas pożądanym bodźcem, a nie przeszkodą. Ich przeciwstawianie się jest nam potrzebne, abyśmy mogli podtrzymywać naszego ducha walki i naszą gotowość, ale jest to jeden tylko cel, który jest nam potrzebny. Nigdy nie fol¬gujcie presji. Im zaciętszy opór stawiają goje, tym większe będą nasze nakła¬dy finansowe. Nasze przychody finansowe i kwoty, które akumulujemy będą musiały w związku z tym odpowiednio wzrastać.
Zyski, które osiągamy dzisiaj muszą pokryć jakiekolwiek straty, które mogą nastąpić w wyniku przyszłych pogromów, które zdarzają się od czasu do czasu w każdym kraju.Spowodujcie, żeby goje płacili dzisiaj z tej prostej przyczyny że później w jakimś miejscu w świecie [Żydzi] odbiorą swoją własność. Zawsze musimy być gotowi uciec przed gniewem i nienawiścią gojów i udać się tam, gdzie ludzie przyjmą nas z nadzieją, że gospodarka rozkwitnie z pomocą naszych kapitałów.
Częścią naszej strategii jest zmienianie krajów naszego zamieszkania w poszukiwaniu pomyślniejszych warunków życiowych. Takie jest znaczenie symbolu pod nazwą AGASFER, “WIECZNY ŻYD”, niezmordowany opty¬mista i wieczny wędrowiec.
Jeśli zatem będziemy musieli odejść, to musimy odejść zdrowi i boga¬ci, a nie biedni i chorzy Pieniądze są naszym wehikułem. Przenosimy nasz punkt ciężkości w miejsce, do którego wcześniej przenieśliśmy nasze pienią¬dze i kapitały.
Od czasu do czasu, po osiągnięciu materialnej siły w krajach naszej diaspory i po ściągnięciu z nich haraczu, gromadzimy się w kraju naszych przodków, aby wzmocnić naszego ducha, naszą moc, nasze symbole i naszą wiarę w jedność.
Gromadzimy się, aby się znowu rozproszyć. I tak dalej przez wszystkie wieki4.
OPUBLIKOWANO W TEL AVIV w 1958 r."
http://opolczykpl.wordpress.com/2013/03 ... ment-24446


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 00:20 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Cytuj:
Adolf Hitler (wł. A. Schicklgruber: 1889-1945,jezuita), głosząc mesjanizm i posłannictwo własnego światopoglądu, pisał w “Mein Kampf”: “Nas wybrało Przeznaczenie na świadków katastrofy, która będzie najlepszym dowodem słuszności nacjonalistycznej teorii rasowej”. Adolf Hitler nie jest autorem szowinistycznego i rasistowskiego programu hegemonii niemieckiej w Europie, znanego powszechnie pod tytułem: “Mein Kampf”. Napisali ów program dwaj niemieccy jezuici/dominikanie(dwie strony jednej monety),oraz ojciec Staempfle .

Stalin-jezuita
Himmler-jezuita
Większość członków SS było rycerzami jezuickich zakonów.
Komunizm i nazizm,dwie strony jednej monety.



A Kwaśniewski, Miller, Kulczyk i Tusk to Żydzi, czytałem o tym. Pewnie w tej samej książce.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 09:52 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Paganini, oficjalne ostrzeżenie: nie wklejaj tu całych artykułów, zresztą o bardzo wątpliwej jakości.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 10:14 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Cytuj:
nie wklejaj tu całych artykułów

To są najważniejsze komentarze z artykułów a nie całe artykuły.

1. “Prawdą jest, że rzymscy Jezuici opanowali do perfekcji wolnomularstwo, które jest ich najznakomitszym i najbardziej efektywnym narzędziem, dzięki któremu osiągają swoje cele wśród protestantów.”
The Grand Design Exposed, John Daniel, (Middleton, Idaho: CHJ Publishing, 1999), p. 302.

2 “..Pomiędzy 1555 a 1931 Zakon Jezuitów został wydalony z co najmniej 83 państw, państw miast oraz miast, za angażowanie się w polityczne intrygi i w przewrotowe spiski przeciwko dobrobytowi państwa, powołując się na zapiski jezuickiego księdza Thomasa J Campbella. Praktycznie każdy powód wydalenia to polityczne intrygi, polityczna infiltracja, polityczne przewroty..”
(1987) J.E.C. Shepherd (Canadian historian)


Zakon jezuitów wykształcił takie osobistości jak, np. Joseph Goebbels,
Juziu Stalin, Fidel Castro, Bill Clinton czy 11 szef KE – Jose Manuel Durao Barroso…

http://www.globalresearch.ca/washington ... ar/5326675 Artykuł o powiązaniach papieża z Wall Street i juntą wojskową. A tu jest powód dlaczego królowa choruje ciągle a Ratzinger nie rusza się z Watykanu:
http://johngaltspeakin.wordpress.com/20 ... -kanadzie/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 15:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Jak dla mnie za dużo tej propagandy i zdołałam doczytać do pierwszego linka. Poganstwo to poganstwo, a nie opozycja do chrześcijaństwa. Raczej mało powinno nas interesować życie i twórczość papieża, a jeszcze mniej interesują mnie teorię spiskowe na temat masonskiej żydo-komuny i jej rzekomych członków w osobach Hitlera czy Stalina.

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 17:56 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Czyli jednym słowem chcesz powiedzieć ze pogaństwo = ciepłe kluchy?
Nie widzimy niczego ,nie słyszymy nikogo,nie warto się wychylać.

Jest dobrze-wmawiajmy sobie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 20:09 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Paganini napisał(a):
Czyli jednym słowem chcesz powiedzieć ze pogaństwo = ciepłe kluchy?
Nie widzimy niczego ,nie słyszymy nikogo,nie warto się wychylać.

Jest dobrze-wmawiajmy sobie.

Ja jestem za tym, aby robić coś konstruktywnego, a nie krytykować wszystkich, którzy nie myślą tak jak my. Pokazywać ciekawe pogańskie inicjatywy, poszerzać wiedzę o pogańskich tradycjach itp. a nie skupiać się na chrześcijaństwie i jakichś "żydowsko-jezuickich spiskach"
Tym bardziej, że na tym forum chrześcijanie nie mogą Ci odpowiedzieć, bo ich tu nie ma. Jezuitów też nie, chyba że jakiś nas szpieguje :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 20:17 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
W PFI są Żydzi, a jak Żydzi to i jezuici. Jak jezuici to naziści, a jak naziści to i komuniści. Przecież to takie proste.
Ale wy wolicie udawać, że jest dobrze.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 20:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Paganini napisał(a):
Czyli jednym słowem chcesz powiedzieć ze pogaństwo = ciepłe kluchy?
Nie widzimy niczego ,nie słyszymy nikogo,nie warto się wychylać.

Jest dobrze-wmawiajmy sobie.


To jest ICH papież. Niech oni się nim zajmują. Dlaczego miałoby mnie obchodzić, co Bergoglio robił za młodu? Poza tym tezy, które tu przytaczasz, to jakieś dziwne teorie spisku wzięte, tak naprawdę, znikąd. Prawie jak to, że Jezus przez 20 lat był w Indiach/jest ujednoliconym wcieleniem wielu innych postaci/miał żonę itd. Nie widzę sensu w sianiu chrześcijańskich teorii spiskowych na forach, szczególnie pogańskich.

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 21:02 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Hajdamaka napisał(a):
W PFI są Żydzi, a jak Żydzi to i jezuici. Jak jezuici to naziści, a jak naziści to i komuniści. Przecież to takie proste.
Ale wy wolicie udawać, że jest dobrze.


"Ignorance is bliss" 8)

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 21:49 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Cytuj:
Dlaczego miałoby mnie obchodzić, co Bergoglio robił za młodu?


Co byś zrobiła gdyby rycerze jezuickiech zakonów
przyszli do Ciebie do domu i zagrozili że albo będziesz wyznawać to co Ci każą
albo zginiesz?
Czy wtedy ich polityka stanie się również Twoją sprawą? ;)

Cytuj:
to jakieś dziwne teorie spisku wzięte, tak naprawdę, znikąd.


No przecież wiem :)

“Jezuici to organizacja militarna, nie religijny zakon. Ich szef to generał armii, a nie ojciec w jakimś klasztorze. Celem tej organizacji jest władza, w najbardziej jej despotycznym znaczeniu. Absolutna, uniwersalna władza by kontrolować świat wedle woli jednego człowieka. Generał Jezuitów jest mistrzem, suwerenem nad suwerenami. Gdziekolwiek Jezuici zostaną przyjęci, staja się mistrzami, za wszelka cenę. Każdy czyn, każde przestępstwo, jakkolwiek okropne, jest chwalebna praca, jeśli popełnione jest w interesie Zakonu Jezuitów lub z rozkazu jego generała.” Napoleon Bonaparte


Cytuj:
Nie widzę sensu w sianiu chrześcijańskich teorii spiskowych na forach, szczególnie pogańskich.

Wytłumacz mi czym się różni judechrześcijaństwo od "pogaństwa" :)
Bardzo jestem ciekawy ponieważ to pierwsze wyrosło na fundamentach tego drugiego
i jest kolejnym solarnym kultem "pogańskim",tyle ze na semicką modłę :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: sobota, 16 marca 2013, 23:03 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Jezuici przyjdą nocą, krzyżami w drzwi załomocą, a wy zamiast być gotowymi do walki to będziecie ciepłe kluchy...

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: niedziela, 17 marca 2013, 11:56 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Paganini napisał(a):
Co byś zrobiła gdyby rycerze jezuickiech zakonów
przyszli do Ciebie do domu i zagrozili że albo będziesz wyznawać to co Ci każą
albo zginiesz?
Czy wtedy ich polityka stanie się również Twoją sprawą? ;)

A co zrobię jak na mój dom spadnie meteoryt jak w Czelabińsku? Albo samolot? To ostatnie uważam za bardziej prawdopodobne, niż jezuici grożący mi śmiercią :wink:
Logiczne jest, aby w pierwszej kolejności szykować się na te zagrożenia, które są bardziej prawdopodobne.

Cytuj:
Wytłumacz mi czym się różni judechrześcijaństwo od "pogaństwa" :)
Bardzo jestem ciekawy ponieważ to pierwsze wyrosło na fundamentach tego drugiego
i jest kolejnym solarnym kultem "pogańskim",tyle ze na semicką modłę :)

O, i to jest temat na fajną dyskusję :) Różnice, podobieństwa, co kto od kogo przejął. Problem będziemy mieć co najwyżej z ustaleniem, co przyjąć za punkt odniesienia, jaką wersję judeochrześcijaństwa i jaką wersję pogaństwa, bo są różne. Np. czy można sprowadzać pogaństwo do solarnego kultu? Według mnie absolutnie nie. Kult solarny mieści się w pogaństwie, ale jest tylko jednym z kilku znaczących. Mamy jeszcze kult lunarny, chtoniczny... A czy chrześcijaństwo jest formą pogańskiego, solarnego kultu? Coś tam z niego ma, tylko jakby zapomnieli w nim o słońcu :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: niedziela, 17 marca 2013, 12:50 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Cytuj:
A co zrobię jak na mój dom spadnie meteoryt jak w Czelabińsku?

Posprzątasz :mrgreen:

Pytam co zrobisz gdy przyjdą do Ciebie ludzie i dadzą Ci "ultimatuma" :>
Albo myślisz jak my,albo nie ma tu dla Ciebie miejsca,giń satanistko! :D

Co wtedy?
Będziesz wystarczajaco silna aby się sprzeciwić?

Cytuj:
Kult solarny mieści się w pogaństwie, ale jest tylko jednym z kilku znaczących.

Czym w ogóle jest "pogaństwo" ?
Czy "poganie" są ateistami w przeciwieństwie do neojudaistów?
Nie,jedni i drudzy są teistami,tak samo uznaja istnienie sił wyższych.
No więc na czym polega "pogaństwo"?
Pogaństwo polega na tym że nie jest się duchowym żydem :D
Albo wyznajesz Torę Koran lub Biblię,albo jesteś "poganinem".

Kiedyś po ulicach chodzili gitowcy,oni też byli lepsi od tych gorszych :D
Lepsi i "gorsi",byli dokładnie takimi samymi ludźmi.
Tak samo jedli,tak samo wydalali,mieli ten sam metabolizm.

"Pogaństwo" to sztuczny podział na wiernych i wierzących.
Poganin to po prostu każdy kto nie uznaje za swiętość hebrajskich pism.
Czyli wszystko co nie jest żydoiwskie jest "pogańskie".
Zwykła ksenofobia i rasizm.

Cytuj:
Mamy jeszcze kult lunarny, chtoniczny... A czy chrześcijaństwo jest formą pogańskiego, solarnego kultu? Coś tam z niego ma

Judeochrześcijaństwo to eklektyczno-sykretyczny new age.
Tam jest wszystko wyieszane ze wszystkim,albowiem jak to zwykle mówią dumni słudzy ;)
"a my też to mamy!" :D

Wszystko mają,wszystko co podpatrzyli u innych,wszystko sobie przypisali zeby być multi :)
Żeby każdy na świecie znalazł w tym śmietniku coś dla siebie i wyznawał jedyna słusznosć :)
Tak samo z operatorami sieci komórkowych,oni też oferują to co inni,oni też to mają :D
Bylebyś wydała pieniądze właśnie na nich.


W Starym Testamencie jest historia Józefa.

Józef był prototypem Jezusa. Narodziny Józefa były cudem - Jezusa narodziny także. Józef miał 12 braci - Jezus miał 12 uczniów. Józef został sprzedany za 20 srebrników - Jezus za 30. Brat "Juda" dokonuje zdrady Józefa - uczeń "Judasz" dokonuje zdrady Jezusa. Józef zaczyna pracę w wieku 30 lat - Jezus także. Lista podobieństw jest długa.

"Religia Chrześcijańska jest w jakimś sensie kopia kultu Solarnego, w której postawiono osobę Chrystusa w miejsce Słońca i oddaje się mu cześć pierwotnie oddawaną Słońcu. Chrześcijaństwo nie opiera się na prawdzie do końca na prawdzie. Chrześcijaństwo jest jedynie Rzymską historią rozkręconą politycznie. Prawda jest taka, że Jezus był Bóstwem Solarnym gnostyckiej sekty Chrześcijan.

To było polityczne zagranie, by wykorzystując Jezusa zyskać kontrolę nad społeczeństwem.

W 325 r.n.e. cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei. Podczas tego spotkania polityczna doktryna chrześcijańska została zatwierdzona. I tak zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i duchowymi kłamstwami. A przez następne 1600 lat Watykan trzymał polityczną władzę nad całą Europą. Doprowadzając do okresów zwanych "Ciemnymi Wiekami", podczas których zaistniały Krucjaty czy Inkwizycja. Chrześcijaństwo, razem ze wszystkimi innymi teistycznymi systemami, do pewnego stopnia jest oszustwem wieku. Służyło oderwaniu gatunków od naturalnego świata, i od siebie samych. Polega ono głównie na ślepym słuchaniu autorytetów.

A potem pojawia się splagiatowana historia Mojżesza. Kiedy Mojżesz się urodził, miał zostać włożony do kosza i puszczony na rzekę, by uniknąć dzieciobójstwa. Został uratowany przez córkę króla i wychowany na księcia. Ta historia została zaczerpnięta z mitu o SARGONIE z Akkad, około 2250 przed naszą erą Sargon po narodzinach by uniknąć śmierci został włożony do kosza i spuszczony rzeką.

Został uratowany i wychowany na księcia przez królewnę AKKI. Poza tym Mojżesz jest znany jako Dawca Prawa, który dał 10 Przykazań. Ale idea dawania prorokowi przez Boga prawa na górze jest także starszym motywem. Mojżesz jest tylko kolejnym prawodawcą w długiej linii sukcesji takich postaci w chronologii.

W Indiach - MANU był wielkim dawcą prawa.

Na Krecie - MINOS - zstąpił z Góry Dicta, gdzie ZEUS dał mu święte prawa.

W Egipcie był MISES, który zniósł kamienne tablice ze spisanym prawem.

MANU, MINOS, MISES, MOSES (Mojżesz) Nawet 10 przykazań, zaczerpnięto bezpośrednio z egipskiej Księgi Zmarłych.

Co w Księdze Zmarłych napisano jako "Nie ukradłem" stało się "Nie kradnij," "Nie zabiłem" - "Nie zabijaj," "Nie skłamałem" - "Nie dawaj fałszywego świadectwa", itd.

Faktycznie religia egipska jest podstawą całej Judeochrześcijańskiej teologii.

Chrzest, życie po życiu, sąd ostateczny, dziewico-rództwo, wskrzeszenie, ukrzyżowanie, arka zbawienia, obrzezanie, zbawiciele, święta komunia, wielka powódź, Wielkanoc, Boże Narodzenie, Pascha i wiele wiele innych, to cechy koncepcji egipskich długo wyprzedzających Chrześcijaństwo i Judaizm.

http://www.eioba.pl/a/1ncr/czy-plagiat- ... yl-mozliwy


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 11:45 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Cytuj:
Prawda jest taka, że Jezus był Bóstwem Solarnym gnostyckiej sekty Chrześcijan.


Ponieważ temat gnostycyzmu mnie żywo interesuje - poproszę o nazwę sekty, dowody, że to od tejże sekty Jezus został przejęty przez ogół chrześcijan, a nie na odwrót, a przede wszystkim porządna bibliografię.

W sumie o jezuictwie Hitlera i Stalina też chętnie bym poczytał w porządnym opracowaniu historycznym. Bo na razie to wiadomo tylko, że Stalin nie ukończył seminarium duchownego, ale jakoś nie jest nigdzie podkreślone, że było to jezuickie seminarium. Co więcej, to samo seminarium kończyło wielu prawosławnych patriarchów Gruzji.

Bo na razie to: od dawna wiadomo, chociaż niektórzy próbują to ukryć, że Paganini to dominikanin, który przeszedł kurs tajnego agenta w tajnym klasztorze na Malcie, gdzie szkolił go sam Torquemada, który żyje jako mumia ożywiona nauka Azteków wykradziona przez jezuitów podczas konkwisty dzisiejszego Meksyku.

Dopóki nie przedstawisz mi porządnych argumentów za Twoimi tezami (w postaci źródeł) będę Cię traktował jako powyższego. A jak wiadomo porządny szpieg jezuitów nie będzie rozmawiał z agentem dominikanów.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 12:13 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Cytuj:
Dopóki nie przedstawisz mi porządnych argumentów za Twoimi tezami

Nie czuję się adwokatem autora artykułu ale odnośnie gnozy mam coś ciekawego.

"Gnostycy w II e. ch. wieku uważają się za prawdziwych chrześcijan i w swej istocie nimi są. W ich doktrynie Chrystus- Mesjasz jest postacią centralną, ale nie jest to uproszczony Jezus kanonicznych Ewangelii wedle rzymskiego wykładu, lecz reprezentant wyższego świata eonów, a jego przyjście oznaczało zstąpienie światła w świat widzialny i objawienie się nieznanego dotychczas Boga. Gnostycy uznawali Jego narodzenie z Marii (Miriam), ale jako eon niebieski nie miał ziemskiej egzystencji, nie cierpiał ani nie umarł na krzyżu. Gnostycy uważając się za prawdziwych chrześcijan korzystali z tych samych pism religijnych, pisali do nich mistyczne komentarze. Większość zasadniczo różnił stosunek do Starego Testamentu gdyż niektóre grupy wprost go odrzucały, dla innych stanowił część wiedzy objawionej, ale pochodzącej od gorszego żydowskiego Boga. Wśród wielkich profetów czy proroków starożytnej gnozy chrześcijańskiej systemy utworzyli w II wieku e.ch. Cerynt, Bazylides, Walentyn i Marcjon. Marcjonowi, mistrzowi wyszukiwania antytez w Starym i Nowym Testamencie, ale nie koniecznie gnostykowi, udało się nawet zbudować prawdziwy kościół Boży wchłonięty później przez manicheizm.

Trudno udzielić dokładnych odpowiedzi, gdzie i kiedy narodziła się gnoza. Najbardziej prawdopodobnym jest, że gnoza w jakiejś postaci istniała od początku istnienia człowieka rozumnego. Wiele motywów myśli gnostyckiej można odnaleźć już w hinduskich Upaniszadach, czy greckiej tradycji orfickiej. Jednakże tłem narodzin nowszej w duchu gnozy na pewno był hellenizm jako społeczno-kulturalna podstawa intelektualna wykształcająca się po podboju imperium perskiego w 330 r. p. e. ch. przez Aleksandra Wielkiego, gdy dochodzi tam do wielkiego spotkania między społeczeństwami i kulturami Zachodu i Wschodu prowadząc do powstania nowej wielowarstwowej cywilizacji. Utworzone po podboju nowe twory państwowe prowadzą ze sobą stałe spory i wojny przeplatane wewnętrznymi przewrotami. Następują kolonizacje, przesiedlenia, mordy jednostek i rzezie całych grup społecznych. Ludzka egzystencja jest chwiejna i cały czas zagrożona, pełna lęku i grozy. W ostatnich wiekach starej ery, aż po IV wiek ery chrześcijańskiej, we wschodniej części świata śródziemnomorskiego szerokie rzesze ludzi znajdują się w kryzysie, mając przy tym fatalistyczne przekonanie o własnej niemocy. Takie synkretyczne podłoże kulturowe wraz permanentnym poczuciem bezsilności stanowi konstytutywny element duchowego fermentu dla wzrostu soteriologicznych ruchów mistyczno- duchowych.

Ówczesna myśl religijna i duchowa czerpie wiele z dorobku starych cywilizacji orientalnych rozciągających się od Egiptu po Indie, trawiąc go we własnym tyglu z dorobkiem świata greckiego. W tym środowisku rodzi się protognoza i gnoza, a później także chrześcijaństwo i gnostycyzm chrześcijański. Chyba tak było, aczkolwiek trudno o precyzyjną chronologię i ścisłe wyodrębnienie poglądów i stanowisk, gdy pod tyglem duchowości mocno wrze, a światopoglądowa zupa cały czas się gotuje. Jednocześnie tamtejsi mistrzowie, mędrcy, prorocy i synowie boży mają skąd czerpać ingrediencje: judaizm, zaratusztrianizm, mitraizm, orfizm, pitagoreizm i neopitagoreizm, platonizm i neoplatonizm oraz wiele, wiele innych, też bardzo dobrych.

Współczesna nauka terminem „gnoza” określa głównie niechrześcijańską religię czy mistykę późnego antyku manifestującą się w różnorodnych i rozproszonych na znacznym obszarze wspólnotach wyznawców czy raczej uczniów duchowych. Religia ta pojawia się prawie jednocześnie z młodym chrześcijaństwem i szerzy się w Palestynie, Syrii, Azji Mniejszej, Egipcie, Italii (Rzymie) i na innych obszarach nad Morzem Śródziemnym. Dość wcześnie doszło do zetknięcia się chrześcijaństwa z gnozą, która wyprzedziła chrześcijańską naukę i nadała jej głębsze znaczenie, był to bowiem proces, w którym przede wszystkim gnoza wywierała silny wpływ na chrześcijaństwo."
http://www.macierz.org.pl/artykuly/sufi ... cyzmu.html

A jeśli potrzebujesz więcej to masz

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitra_(mitologia)

http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3stwa_solarne

"Gdy zastanowimy się, jak często Kościół umiejętnie potrafił zasiać ziarna nowej wiary na starej pogańskiej glebie, możemy założyć, że uroczystości wielkanocne związane ze śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa oparte były na podobnych obrządkach ku czci zmarłego i powracającego do życia Adonisa, które, jak wolno nam przypuszczać z przytoczonych uprzednio dowodów, obchodzone były w Syrii o tej samej porze roku. Typ pogrążonej w żałobie bogini z umierającym w jej ramionach kochankiem przypomina i mógł być wzorem dla motywu pięty w sztuce chrześcijańskiej, dla postaci Najświętszej Panny z martwym ciałem jej boskiego Syna, której najwspanial­szym przykładem jest rzeźba Michała Anioła w bazylice Św. Piotra. Ta szlachetna grupa, w której straszliwy ból matki kontrastuje w tak cudowny sposób ze spokojem śmierci u jej Syna, jest jedną z najwspanialszych kompo­zycji w marmurze. Starożytna sztuka grecka przekazała nam niewiele równie pięknych arcydzieł i ani jednego tak bardzo wzruszającego. W związku z tym warto przypomnieć powszechnie znane stwierdzenie św. Hieronima. Opowiada on, że w Betlejem miejsce, w którym zgodnie z tradycją narodził się Chrystus, ocienione było gajem jeszcze starszego syryjskiego boga Adonisa i że w tym miejscu, gdzie zapłakało Dziecię Jezus, opłakiwano kochanka Wenus. Chociaż nie mówi on tego wyraźnie, wydaje się, iż Hieronim uważał, że poganie zasadzili gaj Adonisa już po urodzeniu Chrystusa, by zbezcześcić święte miejsce. Mógł się mylić. Jeśli Adonis istotnie był, jak dowodziłem, duchem zboża, trudno o bardziej odpowiednik dla niego miejsce zamieszkania aniżeli Betlejem (Dom Chleba) i być może czczono go w tym Domu Chleba na długo przed narodzeniem się Tego, który powiedział: „Ja jestem chlebem życia." Jeśli nawet przyjmiemy hipotezę, że Adonis znalazł się po Chrystusie, a nie przed Nim, w Betlejem, wybór tej smutnej postaci dla oderwania chrześcijan od ich Boga musimy uważać za niezwykle trafny, jeśli przypomnimy sobie podobieństwo obrządków ku czci śmierci i zmartwych­wstania obu. Jedną z najwcześniejszych siedzib kultu nowego Boga była Antiochia i tu, jak widzieliśmy, śmierć starego boga obchodzono co roku bardzo uroczyście. Okoliczności towarzyszące wjazdowi cesarza Juliana w czasie święta Adonisa pozwolą, być może, ustalić datę tej uroczystości. Gdy cesarz zbliżał się do miasta, przyjęto go modlitwami, jak gdyby był bogiem, i zdziwiły go głosy tłumu wołającego, że gwiazda zbawienia zaświtała na wschodzie. Był to niewątpliwie jedynie okolicznościowy komplement służal­czego wschodniego tłumu dla rzymskiego imperatora. Ale jest również rzeczą możliwą, że regularne wschodzenie jasnej gwiazdy stanowiło sygnał do rozpoczęcia święta, i tak się mogło złożyć, że gwiazda pojawiła się nad horyzontem właśnie w chwili przyjazdu cesarza. Przypadek taki musiałby pobudzić wyobraźnię przesądnego i podnieconego tłumu, który w związku z tym powitał wielkiego człowieka jako bóstwo zapowiedziane przez znak na niebie. Być możfe zresztą, że cesarz pomylił okrzyki skierowane do gwiazdy i przyjął je jako powitanie. Otóż Astarte, boska kochanka Adonisa, identyfi­kowana była z planetą Wenus, a jej przemiana z gwiazdy porannej w wieczor­ną śledzona była uważnie przez babilońskich astronomów, wróżących z jej pojawiania się i znikania. Możemy więc z tego wyciągnąć wniosek, że święto Adonisa zbiegało się z pojawieniem się Wenus jako gwiazdy porannej lub wieczornej. Ale gwiazda, którą powitali mieszkańcy Antiochii, ukazała się na wschodzie, jeśli więc była to Wenus, to jedynie jako gwiazda poranna. W Afaka w Syrii, gdzie znajdowała się słynna świątynia Astarte, sygnałem do rozpoczęcia uroczystości było pojawienie się meteoru spadającego w niektóre dni jak gwiazda ze szczytu góry Liban do rzeki Adonis. Uważano, że tym meteorem jest Astarte, a jej lot powietrzny mógł być tłumaczony jako zstąpienie zakochanej bogini w ramiona kochanka. W podobny sposób w Antiochii i innych miastach pojawienie się gwiazdy porannej w dniu święta mogło być witane jako przybycie bogini miłości, która zjawiła się, by obudzić swego zmarłego kochanka spoczywającego na ziemskim łożu. Jeśli więc l.;ik było, możemy przypuścić, że ta właśnie gwiazda poranna prowadziła Mędr­ców Wschodu do Betlejem, do owego uświęconego miejsca, które słyszało, jak twierdzi św. Hieronim, płacz Dziecięcia Jezus i lament nad Adonisem.

[...]W każdym razie nie ulega wątpliwości, że religia Mitry była poważnym rywalem chrześcijaństwa łącząc uroczysty rytuał z dążeniem do czystości moralnej i nadzieją na nieśmiertelność. Przez pewien nawet czas wynik walki między dwiema religiami pozostawał w zawieszeniu. Pouczającą pozostałością tej długiej walki jest nasze święto Bożego Narodze­nia, które Kościół, jak się zdaje, zapożyczył bezpośrednio u swego pogańskie­go rywala. W kalendarzu juliańskim dzień 25 grudnia uważany był za zimowe przesilenie i dzień narodzin słońca, ponieważ od tej zwrotnej daty dzień staje się dłuższy, a słońce nabiera coraz większej siły. Niezwykłe było święto boskich narodzin w tej postaci, w jakiej obchodzono je w Syrii i Egipcie. Celebranci udawali się do wewnętrznych kaplic, z których wypadali o półno­cy z głośnymi okrzykami: „Dziewica powiła! Światło przybywa!" Egipcjanie przedstawiali nawet nowo narodzone słońce w postaci niemowlęcia, które w dniu jego urodzin, w zimowe przesilenie, pokazywali wiernym. Nie ulega wątpliwości, że dziewica, która poczęła syna i wydała go na świat 25 grudnia, była wielką wschodnią boginią, zwaną przez Semitów niebiańską dziewicą lub po prostu niebiańską boginią. W krajach semickich była ona jedną z odmian Astarte. Otóż wyznawcy boga Mitry identyfikowali go ze słońcem czy też, jak je zwali, Niezwyciężonym Słońcem. Stąd też jego dzień urodzenia przypadał również dwudziestego piątego grudnia. Ewangelie nie wspominaj ą o dniu narodzenia Chrystusa i zgodnie z tym starożytny Kościół święta takiego nie obchodził. Z czasem jednak egipscy chrześcijanie zaczęli uważać szósty stycznia za dzień Bożego Narodzenia i zwyczaj upamiętnienia narodzin Zbawiciela w tym dniu rozpowszechniał się stopniowo, aż w czwartym wieku przyjął się na całym Wschodzie. Ale pod koniec wieku trzeciego i na początku czwartego Kościół zachodni, który nigdy nie uznawał szóstego stycznia za dzień Bożego Narodzenia, przyjął datę dwudziestego piątego grudnia jako prawdziwą, a z czasem decyzję tę uznał również Kościół wschodni. W Antiochii zmianę tę wprowadzono dopiero około roku 375.

Czym kierowały się władze kościelne ustanawiając święto Bożego Narodze­nia? O motywach tej innowacji mówi z całą szczerością pewien pisarz syryjski, sam zresztą chrześcijanin. Powód, dla którego Ojcowie Kościoła przenieśli uroczystość z szóstego stycznia na dwudziestego piątego grudnia - opowiada - jest następujący: „Istniał wśród pogan zwyczaj święcenia tegoż samego dwudziestego piątego grudnia jako dnia narodzin słońca, kiedy to na znak święta palono światła. W tych uroczystościach i obrządkach brali również udział chrześcijanie. Gdy więc Doktorzy Kościoła stwierdzili, że chrześcijan pociąga ta uroczystość, naradzili się i postanowili, by tego dnia obchodzone było prawdziwe Boże Narodzenie, a szóstego stycznia święto Trzech Króli. W związku z tym zachował się zwyczaj palenia świateł aż do szóstego." Na pogańskie pochodzenie Bożego Narodzenia niedwuznacznie wskazuje, a na- wet milcząco to przyznaje, Augustyn, gdy napomina swych braci chrześcijan, by nie obchodzili tego dnia jak poganie ku czci słońca, lecz ku czci tego, który słońce stworzył. W podobny sposób Leon Wielki potępiał zgubne wierzenie, że Boże Narodzenie obchodzone było uroczyście ze względu na narodziny nowego słońca, a nie z powodu narodzin Chrystusa.

Tak więc okazuje się, że Kościół chrześcijański obrał datę dwudziestego piątego grudnia dla obchodzenia urodzin swego Twórcy w celu odwrócenia nabożności pogan od słońca i przeniesienia jej na tego, który zwany był Słońcem Sprawiedliwości. Jeśli tak było istotnie, to całkiem możliwy staje się domysł, że podobnymi motywami kierowały się władze kościelne, dostosowu­jąc wielkanocne święto śmierci i zmartwychwstania Pana do uroczystości śmierci i zmartwychwstania innego azjatyckiego boga, która wypadała w tej samej porze roku. Obrządki wielkanocne przestrzegane nadal w Grecji, na Sycylii i w południowych Włoszech są pod pewnymi względami bardzo podobne do rytuału Adonisa i, jak już sugerowałem, Kościół, być może, świadomie dostosował nowe święto do pogańskiego poprzednika w celu zdobycia dusz dla Chrystusa. Nastąpiło to jednak raczej w greckiej aniżeli w łacińskiej części starożytnego świata, wydaje się bowiem, że kult Adonisa nie pozostawił głębszego śladu w Rzymie i na Zachodzie. Pewne jest, że kult ten nigdy nie wszedł w skład urzędowej religii rzymskiej. Miejsce, które mogłoby mu przypaść w uczuciach pospólstwa, zajęte już było przez podobny, chociaż bardziej barbarzyński kult Attisa i Wielkiej Matki. Otóż w Rzymie śmierć i zmartwychwstanie Attisa obchodzono oficjalnie dwudziestego czwartego i dwudziestego piątego marca, ten ostatni zaś dzień uważano za wiosenne zrównanie i dlatego za najbardziej odpowiednią datę wskrzeszenia boga roślinności nieżyjącego czy też śpiącego przez całą zimę. Zgodnie jednak ze starożytną i rozpowszechnioną tradycją Chrystus cierpiał na krzyżu dwudziestego piątego marca i wobec tego niektórzy chrześcijanie obchodzili ukrzyżowanie tego właśnie dnia niezależnie od fazy księżyca. Zwyczaj ten był z pewnością przestrzegany we Frygii, Kapadocji oraz Galii i mamy podstawy przypuszczać, że przez pewien czas również w Rzymie. Tak więc tradycja głosząca, że śmierć Chrystusa nastąpiła dwudziestego piątego marca, była dawna i głęboko zakorzeniona. Jest to tym ciekawsze, że względy astronomi­czne dowodzą, iż nie może ona mieć żadnych podstaw historycznych. Wypły­wa z tego, jak się zdaje, wniosek nieodparty, że męczeństwo Chrystusa zostało samowolnie odniesione do tej daty, by harmonizowało ze starszym świętem wiosennego zrównania. Tego zdania jest uczony historyk Kościoła monsignor Duchesne1, wskazujący na to, że śmierć Zbawiciela przypadała dzięki temu na dzień uchodzący w powszechnym mniemaniu za dzień stworzenia świata. Ale zmartwychwstanie Attisa łączącego w sobie postacie boskiego ojca i syna, było oficjalnie obchodzone w Rzymie tego samego dnia. Jeśli przypomnimy sobie, że dzień św. Jerzego w kwietniu zastąpił dawne pogańskie uroczystości Parilia, że dzień św. Jana Chrzciciela w czerwcu zajął miejsce pogańskiego święta letniego przesilenia i wody, że wniebowzięcie w sierpniu wyrugowało święto Diany, że Dzień Zaduszny w listopadzie jest kontynuacją starego pogańskiego święta umarłych i że nawet narodziny Chrystusa wyznaczono na zimowe przesilenie, ponieważ przypadał wtedy dzień urodzin słońca, wów­czas nie będzie bynajmniej przypuszczeniem pochopnym i nierozsądnym, jeśli założymy, że inne wielkie święto Kościoła chrześcijańskiego, Wielkanoc, mogło być w podobny sposób i z podobnych budujących przyczyn dostosowa­ne do święta frygijskiego boga Attisa, które przypadało w dzień wiosennego zrównania.

Zbieżności świąt chrześcijańskich z pogańskimi są zbyt liczne i bliskie, by mogły być czystym przypadkiem. Świadczą one o kompromisie, na który Kościół musiał pójść w godzinie swego zwycięstwa wobec swych pokonanych, ale wciąż jeszcze niebezpiecznych rywali. Nieugięty protestantyzm prymi­tywnych misjonarzy, żarliwie potępiających pogaństwo, został zastąpiony giętką polityką, wygodną tolerancją, wyrozumiałością mądrych władz koś­cielnych pojmujących, że chrześcijaństwo może podbić świat jedynie rozluź­niając zbyt sztywne zasady swego Twórcy, rozszerzając troszeczkę wąską furtkę prowadzącą do zbawienia". - Georg Frazer, Złota Gałąź


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 12:38 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Łaski, prosiłem o porządną bibliografię. Wiesz, jacyś historycy, religioznawcy, a nie strona organizacji, której wyraźnie zależy, aby przedstawić grupę z którą sympatyzuje za te "prawdziwą".
Lubię gnostycyzm. Lubie historie gnostycyzmu. To co zaprezentowałeś to nawet nie jest skrócona wersja, jako źródło (a o źródła prosiłem) jest bez wartości.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 13:53 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 24 lutego 2013, 16:06
Posty: 46
Gnostycy są nie wiarygodnym źródłem informacji o gnozie?
Cóż,w takim niech gnozolodzy się wypowiadają za gnostyków
a archeolodzy za "pogan",oni lepiej wiedzą kim dla "poganina"jest dane bóstwo ;)
czy jest prawdziwe czy nie,no i czy jest "ich" czy "nie ich" (pogan) :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 14:00 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Gdybyśmy rozmawiali o współczesnych gnostykach to może miałbyś rację.
Teraz przeczytaj tezy, które publikowałeś i wyciągnij wnioski.

Twój argument jest inwalida i nie jest Dawkinsem.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 17:14 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
Paganini napisał(a):
Cytuj:
Dopóki nie przedstawisz mi porządnych argumentów za Twoimi tezami

Nie czuję się adwokatem autora artykułu ale odnośnie gnozy mam coś ciekawego.

[...]
http://www.macierz.org.pl/artykuly/sufi ... cyzmu.html

A jeśli potrzebujesz więcej to masz

http://pl.wikipedia.org/wiki/Mitra_(mitologia)

http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3stwa_solarne

serio? podajesz link do wikipedii, która w przypisach jako źródło ma onet? LOL

Frazera nie pomnę...

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Czarny papież wybrany
PostNapisane: poniedziałek, 18 marca 2013, 18:12 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Według Nicholasa Haggera, autora "Tajemnej historii Zachodu", Stalin nie mógł być jezuitą gdyż był różokrzyżowcem.
Oczywiście istnieje możliwość, że był zarówno inicjowany w tradycję Różokrzyża jak i wyświęcony na jezuitę (a zapewne także obrzezany oraz inicjowany w wicca), powstaje wtedy jednak pytanie jak znajdował czas na czystki, budowę idealnego społeczeństwa komunistycznego oraz walkę o pokój przy pomocy RChACz...

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL