Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest poniedziałek, 14 października 2019, 17:37

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: czwartek, 14 maja 2009, 20:48 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
Cały (no prawie) portal jest poświęcony kociej nacji, miedzy innymi poezja. Padłam.

http://leksykot.top.hell.pl/koty/wykociny/wierszyki/bam

polecam też słowniki, langłydż i inne działy. ja mam ubaw po pachy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 03:18 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1127
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Płaczę ze śmiechu :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 10:39 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Czytam to i czytam i zupełnie nie rozumiem co ludzi tak w tych futrzakach fascynuje. Są aspołeczne i nieprzewidywalne a do tego często złośliwe i ciężkie do wychowania.

Psy rulez!

(tak, to ma być początek kocio-psiego bezsensownego flejmu, w pracy mi się nudzi :P)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 11:51 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
Psy sa natrętne i przewidywalne, a koty, są jak ludzie - maja swoje humory, obrażają się jak coś im nie spasuje, do tego są sprytne. Moja kotka na ten przykład zawsze je rano z nami śniadanie i rozmawia z nami. Mówimy do niej a ona odpowiada i gadzina doskonale rozumie kiedy z niej się nabijamy bo wtedy prycha i odchodzi obrażona, a potem przez pół dnia ostentacyjnie nas olewa. Koty są kochane!

Ta seria w pełni oddaje kocie humory xD

http://www.youtube.com/watch?v=w0ffwDYo00Q&translated=1

http://www.youtube.com/watch?v=4rb8aOzy9t4&feature=channel

http://www.youtube.com/watch?v=s13dLaTIHSg&feature=channel


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 11:55 
carmila napisał(a):
i gadzina doskonale rozumie kiedy z niej się nabijamy


Ssak czy gad? :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 12:13 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
rawimir napisał(a):
Ssak czy gad? :D


to wstrętny najukochańszy gad w kociej skórze :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 12:40 
Offline
PFI Witch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 16:04
Posty: 318
Lokalizacja: Warszawa :)
Ja też zastanawiam co takiego jest w kotach. To znaczy na pewno fascynują, są fajne i futrzaste, ale znam jednego, którego naprawdę lubię. Mam podejrzenie, że to dlatego, że zachowuje się troche jak pies. To jest Blue Russian, a one nie sa chyba typowe. Przychodzi, sam wskakuje na kolana, albo na szyję jak szczurek i zasypia, włazi do wanny (z woda!) bo lubi ;)

Ale inne znane mi koty sa właśnie bardzo humorzaste, drapią, prychają (ogólnie - nie na mnie). Od zawsze miałam psy i kocham je za to, że dla mnie właśnie one są jak ludzie (albo chociaż tacy ludzie, których chciałoby się mieć wokół siebie) - wiedzą/czują w jakim jesteś humorze, położą łeb na kolanie, przytulą się, cieszą się zawsze na twój widok, są wdzięczne bezinteresownie i są bardzo towarzyskie. Argument, że koty sa jak ludzie bo sie obrażają i chodzą własnymi ścieżkami mniej do mnie przemawia, może dlatego, że intuicyjnie takich ludzi wolę mieć koło siebie mniej.

Jestem więc nie-stereotypową wiedźmą z psami ;)

_________________
"Call it a clan, call it a network, call it a tribe, call it a family. Whatever you call it, whoever you are, you need one."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 13:13 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Annelie napisał(a):
Od zawsze miałam psy i kocham je właśnie za to, że one są jak ludzie (albo chociaż tacy ludzie dla mnie, których chciałoby się mieć wokół siebie)


Nic dodać, nic ująć. Psy to zwierzęta stadne, podobnie jak ludzie, więc idealnie potrafią wpasować się w społeczne zachowania ludzi. Zresztą o czym ja mówię, ca 15k lat wspólnej ewolucji sprawiło, że psy stały się częścią ludzkiego społeczeństwa. Z kolei koty są tylko nic nie kapującymi dzikusami z lasu, które do tego wszystkiego prezentują wysoce aspołeczną pozę i wykorzystują naiwniaków do tego by zapewniały im wszystko co potrzebne do życia. Ja w życiu stawiam na przyjaciół na których mogę polegać a nie na terrorystów, sobków i pasożyty :P

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 13:34 
Hakken napisał(a):
Ja w życiu stawiam na przyjaciół na których mogę polegać a nie na terrorystów, sobków i pasożyty :P


Tylko koty :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 13:48 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
carmila napisał(a):
Psy sa natrętne i przewidywalne, a koty, są jak ludzie - maja swoje humory, obrażają się jak coś im nie spasuje, do tego są sprytne.
Hakken napisał(a):
Czytam to i czytam i zupełnie nie rozumiem co ludzi tak w tych futrzakach fascynuje. Są aspołeczne i nieprzewidywalne a do tego często złośliwe i ciężkie do wychowania.

Potwierdzam - Koty są sprytne, ale złośliwe, nieprzewidywalne, mają humory a w dodatku... nie są ciężkie do wychowania, ale NIEMOŻLIWE do wychowania.

I właśnie dlatego są tak ciekawe i kochane ;) (czasami :twisted: )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 13:57 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Sheila napisał(a):
I właśnie dlatego są tak ciekawe i kochane ;) (czasami :twisted: )


I właśnie tego nie potrafię zrozumieć w miłośnikach kotów...
No ale kto co lubi, kto co woli ;)

Koty są okej tylko jako dodatek do domowego zwierzyńca i tylko pod warunkiem, że jest pies, który potrafi je ustawić tak by znały swoje miejsce w hierarchii ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 16:54 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 10 listopada 2008, 18:32
Posty: 146
Lokalizacja: Katowice
Hakken napisał(a):
Koty są okej tylko jako dodatek do domowego zwierzyńca i tylko pod warunkiem, że jest pies, który potrafi je ustawić tak by znały swoje miejsce w hierarchii ;)

Nigdy nie miales w domu psa i kota jednoczesnie, prawda? Tak naprawde jest dokladnie na odwrot - to kot ustawia psa. Obrazek psiska stojacego metr przed wlasna miska (do ktorej dopiero co wsypano zarcie) i grzecznie czekajacego az kot (ktory ma wlasna, niemal zawsze pelna miske) sie posili, to w moim domu codziennosc. Tak samo jak pies lezacy na podlodze obok koca, ktory kotka miala zyczenie mu zajać...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 17:00 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
Hakken napisał(a):
Z kolei koty są tylko nic nie kapującymi dzikusami z lasu, które do tego wszystkiego prezentują wysoce aspołeczną pozę i wykorzystują naiwniaków do tego by zapewniały im wszystko co potrzebne do życia.


Pozwolę sobie "się oburzyć", moja kicia nie jest pasożytem, ani dzikusem półgłówkiem. To kot który doskonale wszystko rozumie. Jest do tego dobrze wychowana, bo nie je bezpośrednio z miski, lecz nabija sobie kawałki mięsne na pazurek i wkłada do pyszczka, doskonale zna się na kocich manierach, do tego nie odzywa sie niepotrzebnie, nie gryzie butów, nie ślini ubrań, nie paskudzi przy misce, nie szczeka na sąsiadów, nie drapie mebli, dywanów, firanek itd. To czy kot psuje rózne przedmioty, kradnie ze stołu i wszędzie łazi zależy tylko od właściciela.Moja kotka genialnie udaje królika i zawsze, ale to zawsze wie, kiedy jest mi źle, nawet jesli śmieje się jak potrzaskana. Wtedy przynosi mi swoją sztuczną myszę i kładzie na kolanach i zaczyna mnie głaskac łapką po kolanie albo głowie. Powaga!

Co do hierarhii w domu, mój kot jest członkiem rodziny, słucha tylko mojego taty, najczęściej rozmawia z moją mama rano przy kawie a po południu plotkuje, z moją siostrą się klóci a do mnie tylko przytula i przeszkadza w czytaniu ewentualnie masuje mi plecy kiedy leżę na podłodze z lekturą (jakoś tak lubie na ziemi czytać i wchłaniać wiedzę)

A zeby zrozumieć dlaczego kociarze kochają koty, po prostu trzeba mieć kota.

...a i jeszcze jedno.. koty to naprawde istoty magiczne.. wystarczy spojrzeć w ich niesamowite oczy..


edit:
Shirotka ma rację. Moja kuzynka ma dwa psy i trzy koty. Zawsze rozwalał mnie widok pekińczyka z permamentną ciążą urojoną karmiącego małego kotka (wychowała już 8 kocich maleństw na własnym mleku). Bernardyn zaś służy kotom za plac zabaw. Ciągną go za uszy, gryzą po ogonie, wspinają się po łapach. A każdy protest jest natycmiast karany. Cóż, taki żywot psa :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 17:18 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Shirotka napisał(a):
Nigdy nie miales w domu psa i kota jednoczesnie, prawda?


Nieprawda. Mój poprzedni pies mieszkał z kotkami przez ładnych kilka lat i obydwie chodziły jak w zegarku, stawały przed nim na baczność i schodziły z drogi. Czasem pozwalały sobie na poufałość i wtedy wylizywały mu futro a on na to pozwalał albo nie, w zależności od nastroju. Nawet kiedy na późną starość (zdechł mając lat 18) pies był już nieruchawy to kotki i tak zawsze okazywały mu "szacuna". Mój obecny pies te same kotki rozstawia po katach jak chce (nie, nie jest wobec kotów agresywny). Choć zazwyczaj je raczej olewa, tylko raz na jakiś czas pobiera sobie daninę z ich żarcia. No, ale one nie są mu w stanie nic zrobić, widziałem jak jedna wskoczyła mu na grzbiet, drapała pazurami po głowie a on spokojnie dojadł jej miche, otrząsnął się i poszedł sobie ;)
Jak zatem widać to nie jest jakiś szczególny ewenement ;)

carmila napisał(a):
Pozwolę sobie "się oburzyć"


Ależ, proszę po to zaczynałem ten bezsensowny spór :P

carmila napisał(a):
nie ślini ubrań (...) nie szczeka na sąsiadów,


Gdyby to robił to miałbym pewne wątpliwości czy jest kotem :P
Ale nie tylko za to kochamy psy ;)

carmila napisał(a):
A zeby zrozumieć dlaczego kociarze kochają koty, po prostu trzeba mieć kota.


Miałem nawet dwa naraz i wciąż nie rozumiem ;)

carmila napisał(a):
..a i jeszcze jedno.. koty to naprawde istoty magiczne.. wystarczy spojrzeć w ich niesamowite oczy..


W tej "dyskusji" to argument akurat zupełnie chybiony, gdyż psy są równie magiczne. Są strażnikami bram miedzy nami a zaświatami i dokładnie wiedzą, kiedy coś nadchodzi. Ba, co więcej czują się w obowiązku bronic swoje stado.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 18:12 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
Nie przeczę, lecz to mój kot potrafi czytac w moich myślach i odpędza koszmary i wszelkie strachy :D Ja i mój kot po prosru nadajemy na tych samych falach. Moja kotka lubi mleko i ja lubię mleko, więc jestem kotką. Zresztą jak na koty przystało toczymy boje o terytorium w domu xD


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 maja 2009, 18:46 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
A tam, gupikot to jedno słowo i pisze się razem. No przynajmniej jeśli chodzi o moją kotkę :wink:

Wojna psiarzy z kociarzami to jak tradycyjnych z eklektykami - wieczna i nieskończona, a na dodatek święta :D

W sumie za i przevciw psom i kotom jest tyle samo - a jak ktos wymysli czemu ludzie wolą jedne albo drugie to chyba dostanie nobla :D

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 10:45 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
carmila napisał(a):
Moja kotka lubi mleko i ja lubię mleko, więc jestem kotką.


Ja tam w poprzednim wcieleniu byłem psem, a konkretnie suką Gordon Setera, więc pewnie dlatego wolę psy. Poza tym mają jedną niepodważalną przewagę nad kotami, można się z nimi do woli włóczyć po lesie :)

Asus napisał(a):
W sumie za i przevciw psom i kotom jest tyle samo


A co więcej te same argumenty, które dla jednych są minusami dla drugich są plusami. Na przykład:

Cytuj:
Co myśli pies:
"ludzie karmią mnie, głaszczą, dbają o mnie czyli muszą być bogami!"
Co myśli kot:
"ludzie karmią mnie, głaszczą, dbają o mnie czyli muszę być bogiem!"


Dla miłośników kotów to dowód na przewagę ich pupilów nad psami a dla psiarzy to dowód na przewagę psów nad kotami :)

I ja się z tym zgadzam, kto by chciał trzymać w domu sierściucha z kompleksem boga :P

Ale myślałem, że flrjm się rozwinie a tu umarł raptem na poczatku drugiej strony ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 11:23 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 24 lutego 2009, 11:07
Posty: 34
Lokalizacja: Warszawa/Jaworzno
Aj tam, ja lubię wszelkie zwierzaki a koty najbardziej, właśnie dlatego, ze mam jednego. Kiedyś miałam mysz, ale moja mama panicznie boi się myszy i musiałam ją oddać w dobre ręce (mysz, nie mamę). teraz myślę o kolejnym kocie albo o szczurku. Ja zawsze chciałam hodować kruka albo sokoła.. ale w mieście to raczej kiepsko.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 18 maja 2009, 11:40 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Ja również lobię wszystkie zwierzaki, kiciuchy również, tak tylko starałem się flejma wywołać, ale mi niestety nie wyszło ;)

A co do ptaków to również chciałem kiedyś hodować kruki, ale to strasznie trudna sprawa. Przede wszystkim są pod ochroną a po drugie są stadne i jednego nie ma co trzymać, najlepiej parę, no ale do tego to już ptaszarnia by się przydała porządna. Sokoły to jednak strasznie głupie są (jak to ptaki drapieżne) i jakoś nigdy mnie do nich nie ciągnęło

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 10:48 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Odświeżę wątek: powstał nowy odcinek o kocie Simona W pudełku Wspaniały :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 14:47 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Swojego czasu hodowałem endemiczne gatunki pielęgnic z Jeziora Tanganika. Miałem spore akwarium tematyczne z idealnie dopieszczonymi parametrami wody odpowiadające tych z Tanganiki. Niestety wyjazd na 2 tygodnie zaowocował zgonem wszystkich rybek. Rodzina mimo ogromnych chęci nie była w stanie dostatecznie zadbać o te bardzo delikatne ryby.

Czasami łapie mnie chęć założenia znowu takiego akwarium, jednak zniechęca potężny nakład pracy, jaki trzeba temu poświęcać... No i w ramach walki ze specyficznym zapachem związanym z akwarium musiał bym dokonać kilku przeróbek wyprowadzając ujście bezpośrednio do kratki wentylacyjnej... Może kiedyś :)

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 15:42 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 23 sierpnia 2010, 14:59
Posty: 137
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
carmila napisał(a):
Cały (no prawie) portal jest poświęcony kociej nacji, miedzy innymi poezja. Padłam.

http://leksykot.top.hell.pl/koty/wykociny/wierszyki/bam

polecam też słowniki, langłydż i inne działy. ja mam ubaw po pachy



Ja pierdziele. Kto to wymyślił? :lol: No genialna twórczość, na miarę Mickiewicza, chociaż moze bardziej Fredry, bo on bardzo świntuszył :lol:
Ale wierszyk przeuroczy. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 20:58 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Koty mają tylko jedną zaletę... nie trzeba ich wyprowadzać na spacer.
Mają też jedną wadę - trzeba po nich sprzątać kuwetę.

I koty i psy, to g... interes.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 21:11 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Nie zapominaj o dzieciach!

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: środa, 25 sierpnia 2010, 21:34 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 27 września 2007, 18:55
Posty: 1018
Ale dzieci to tylko pierwsze parę lat... potem jakoś wyrastają... a na zwierzaki nie ma lekarstwa... ;D
Pomarudziłem, pies wyprowadzony idę sprzątnąć po kocie.

_________________
Sztokfish - skazany za zimnolubność.
Dobra rada dla L: Nim znów użyjesz słowa poganin i relatywizm razem, zapoznaj się z terminem tabu.
http://www.runy.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: niedziela, 3 października 2010, 08:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 października 2009, 10:17
Posty: 164
Lokalizacja: Stara Kopernia (Lubuskie)
Moj kot nie wie co to kuweta, jak chce wyjsc to siada przed drzwiami i mialczy. Jak go zapomne wypuscic na noc to wskakuje na lozko i tryka mnie pyskiem az sie obudze.
Jest prawdziwym mysliwym, w dzien wyleguje sie na fotelu a w nocy znika.
Wczesniej nie przepadalem za kocim gatunkiem ale tego polubilem bo rozwiazuje problem kretow, nornic i myszy w moim ogrodzie i w domu. Fakt, ze przy okazji przynosi inne zyjatka ale taka juz jego kocia natura, aha zapomnialem wspomniec o cmach na oknie i o szerszeniach.
Zgadzam sie, ze wychowanie kota zakrawa na cud ale niektore po prostu tego nie wymagaja.
Faktem jest, ze inteligencja kota przewyzsza psia. Mam trzy psy i czasami pokladam sie ze smiechu jak ten kot je robi "w bambuko".

Jego reakcja na magie jest bardzo dziwna, trzyma sie blisko kregu i obdrapuje okoliczne drzewa.
No i w ogole ten moj kot jest chyba bardziej jak zajebiscie inteligentny pies i dlatego go tak lubie. Jestem tez jedyna osoba, ktorej wskakuje na kolana i kaze sie glaskac, generalnie za pieszczotami nie przepada.

_________________
Animus Facit Nobilem


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: niedziela, 3 października 2010, 10:51 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
tak a propos inteligencji:
http://www.sfora.pl/Psy-sa-madrzejsze-od-kotow-a7899

miałam swego czasu trzy koty i psa. dwa młodsze były mniej bystre niż mój Reks i te rozstawiał po kątach. jednak najstarsza kocica biła na głowę wszystkie zwierzaki, jakie do tej pory widziałam. aż czasem miałam wrażenie, że to nie kot tylko animag :wink:
generalnie miałabym problem, które z tych zwierząt lubię bardziej, dlatego najprawdopodobniej będę miała i jedno i drugie. dodam tylko, że dla mnie pies mniejszy niż 50 cm w kłębie nie wchodzi w grę :twisted:

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: niedziela, 3 października 2010, 22:57 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
To fakt, pies poniżej 40 kg to nie jest kompan do zabawy w zapasy. A te szczury, które ostatnio pańcie wynoszą na rękach na spacer i nazywają psami, to już jakaś zupełna pomyłka. Jak można trzymać w domu coś, co można rozdeptać niechcący idąc w nocy do kibla??

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: niedziela, 3 października 2010, 23:01 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Ano mozna. sam mam yorka:D i wogole dziwny to pies. Szceka, wiadomo. ale ma w sobie duzo z kota. Lazi po stolach, parapetach, szafkach, drapie lapka jak cos chce, albo spojrzeniem wymusza, raz nawet mruczal...ale i tak go kocham...:P

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: coś dla miłośników kotów
PostNapisane: niedziela, 3 października 2010, 23:11 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 listopada 2009, 18:52
Posty: 667
Lokalizacja: prosto z drzewa
kiedy postanowiliśmy przygarnąć psa, mój ojciec powiedział, że pies ma być więcej niż średni, bo inaczej będzie się wstydził z nim wychodzić :wink:
lubię wszystkie psy, żadnym nie gardzę (choć nabyłam awersję do kilku jamników), wolałabym wziąć dużego.
ponieważ uwielbiam niedźwiedzie, poszukam psa, który będzie chociaż ich namiastką ^^ na przykład taki:
Obrazek
:wink:

_________________
Istnieje tylko Zło i Większe Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. I widzisz, niekiedy bywa tak, że Bardzo Wielkie Zło chwyci cię za gardło i powie: "Wybieraj, bratku, albo ja, albo tamto, trochę mniejsze".


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL