Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

Protestanci o Neopogaństwie
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=16&t=1441
Strona 2 z 2

Autor:  Lucky [ sobota, 9 stycznia 2010, 17:14 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Hajdamaka napisał(a):
To jest naturalne i logiczne. Tacy stanowia najwieksze zagrozenie, bo moga dzialac subtlenie na umysly ludzi. Nie jest to tylko domena chrzescijan - wystarczy spojrzec na dlugi ciag walk o wladze, oslepianie wlasnych braci, czy wreszcie Noc Dlugich Nozy lub Wielka Czystka w dwoch wielkich totalitaryzmach.
W sowieckich lagrach jako polityczni nie siedzieli monarchisci. Siedzieli trockisci, eSeRzy, anarchisci, borotbisci. Bo to oni stanowili zagrozenie, a nie juz dawno pobici zwolennicy cara czy Rzadu Tymczasowego.


Takie postępowanie nie jest naturalne i logiczne. Należy raczej powiedzieć, że jest typowe dla totalitaryzmów. Naturalne i logiczne jest zwalczanie idei skrajnie różnych - wówczas uzasadniona jest wiara zwalczających w szkodliwość zwalczanych poglądów. Jeżeli ktoś ze szczególną determinacją zwalcza idee tylko subtelnie różniące się od jego własnych, to należy na niego zwrócić szczególną uwagę - w takich razach zachodzi ogromne prawdopodobieństwo, że motywem takiej osoby jest pożądanie władzy - nie idea czy chęć osiągnięcia ładu.

Autor:  Kallisto [ niedziela, 10 stycznia 2010, 19:05 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

"Np. w okolicach 1 listopada wszyscy neopoganie oddają cześć przodkom zmarłych, czyli tak naprawdę duchowi śmierci."

katolicy z tego, co pamiętam, też. na stos ich, heretyków! :D

ogólnie tekst jest super, taki na poprawę humoru po całym dniu ciężkiej orki :D dziękuję za możliwość przeczytania owego jakże naukowego dzieła :mrgreen:

Autor:  Amvaradel [ niedziela, 10 stycznia 2010, 19:25 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Lucky napisał:
Cytuj:
Takie postępowanie nie jest naturalne i logiczne. Należy raczej powiedzieć, że jest typowe dla totalitaryzmów. Naturalne i logiczne jest zwalczanie idei skrajnie różnych - wówczas uzasadniona jest wiara zwalczających w szkodliwość zwalczanych poglądów. Jeżeli ktoś ze szczególną determinacją zwalcza idee tylko subtelnie różniące się od jego własnych, to należy na niego zwrócić szczególną uwagę - w takich razach zachodzi ogromne prawdopodobieństwo, że motywem takiej osoby jest pożądanie władzy - nie idea czy chęć osiągnięcia ładu.

Coś w tym jest. Dziękuję za tą uwagę, dała mi do myślenia.

Autor:  agni [ niedziela, 10 stycznia 2010, 19:29 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Tak. Mnie tez spodobala sie ta uwaga. Duzo tlumaczy.

Autor:  Hakken [ poniedziałek, 11 stycznia 2010, 15:40 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

No i jak, ktoś jeszcze uważa, że to protestanci są tymi bardziej postępowymi chrześcijanami?

Poszukiwacz napisał(a):
Nie mam słów. Dobrze, że wiem iż tak na prawdę czczę ciemność Łona!


Ja wiem, ze trochę dziwny jestem, ale ja tam akurat lubię czcić łono. Może być i ciemne ;)

A teraz mały konkurs literaturoznawczy:

Aleksander Barański napisał(a):
Odrodzenie pogaństwa (powstanie neopogaństwa) ma bowiem swoje korzenie w XVIII wieku. Na skutek kryzysu systemu społecznego i kościoła w tym okresie ludzie intensywnie poszukiwali stałego fundamentu pod stopami, jakiejś alernatywy dla tego co widzieli wokół. Fundamentem tym, niestety, często stawał się mistycyzm ściśle powiązany z okultyzmem. Można to zaobserwować nawet w polskiej literaturze tamtego okresu (np. “Dziady” Adama Mickiewicza).


W którym wieku A. Mickiewic napisał Dziady?
8)

Swoją drogą jest jedna rzecz za którą powinniśmy mu podziękować:

Cytuj:
Współczesne neopogaństwo ma znaczący wpływ na kształtowanie duchowej rzeczywistości w Polsce.


Nawet sobie nie zdawałem sprawy z tego jaki to mamy wpływ na kształtowanie duchowej rzeczywistości w Polsce. Muszę jednak powiedzieć, że cieszy mnie to niezmiernie :)

Lucky napisał(a):
Takie postępowanie nie jest naturalne i logiczne. Należy raczej powiedzieć, że jest typowe dla totalitaryzmów.


To jest naturalne i logiczne, gdyż pragnienie władzy jest dla bardzo wielu ludzi rzeczą nadrzędną i celem samym w sobie. Jednak poza tym to zgadzam się z Twoją wypowiedzią (tak chciałem to zaznaczyć, żebyś nie myślał, że ja cały czas przeciw Tobie występuję ;) ).

Autor:  rawimir [ poniedziałek, 11 stycznia 2010, 16:14 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Hakken napisał(a):
W którym wieku A. Mickiewic napisał Dziady?
8)

Dziady to wiek XIX ale romantyzm ma swoje poczatki w wieku XVIII, choć najsilniej nam kojarzy się z poczatkiem XIX w. Jednak "Cierpienia młodego Wertera" Goethego, to rok 1774, a dzieło to uchodzi za przykład literatury romantycznej. Pierwszy utwór nurtu "Burzy i naporu". Potem to juz było z górki. "Dziady" to juz schyłek romatyzmu. Były publikowane jakoś między 21 a 32 r. XIX wieku.

Autor:  Hakken [ poniedziałek, 11 stycznia 2010, 16:21 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Zgadza się, ale przyjrzyj się cytatowi. W nim nie ma nic na temat romantyzmu, tylko o literaturze tamtego (XVIIIw.) okresu :) Nie ma to jak poprawnie formułować myśli :)

Autor:  rawimir [ poniedziałek, 11 stycznia 2010, 16:43 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Hakken napisał(a):
Zgadza się, ale przyjrzyj się cytatowi. W nim nie ma nic na temat romantyzmu, tylko o literaturze tamtego (XVIIIw.) okresu :) Nie ma to jak poprawnie formułować myśli :)

Cóż, nie pierwszy i nie ostatni przypadek nieprecyzyjnego formułowania mysli. Wszyscy w końcu posługujemy się mniej lub dalej idącymi skrótami myślowymi.
Nie znam całego kontekstu tamtej wypowiedzi. Jednak przywołanie Dziadów w kontekście XVIII wiecznych procesów może (choć nie musi) wskazywać na związki z romantyzmem. Choć oczywiście Dziady, to bez wątpienia wiek XIX.

A przy okazji kontekstu, to dla mnie poprzednim stuleciem, ubiegłym wiekiem jest cały czas wiek XIX, a nie wiek XX, choć rzecz jasna formalnie i ściśle rzecz biorąc, ubiegłym wiekiem jest wiek XX.

Autor:  Poświst [ wtorek, 12 stycznia 2010, 12:50 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Daty to tylko przybliżony wyznacznik. O tym czy prąd ideowy mieści się w definicji (w nadanej nazwie) świadczą jego cechy. Wiara, intuicja, świat pozazmysłowy jest cechą romantyzmu więc na podstawie kontekstu możemy romantyzm dopasować. To tak jak z Belle Époque. Ponieważ przyjęło się uważać, że trwała do I wojny mówi się czasami, że wiek XIX skończył się właściwie w 1917 r.

Autor:  Poszukiwacz [ wtorek, 12 stycznia 2010, 17:21 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

A tak a propos Goethego- jest prekursorem romantyzmu ale tworzył w sentymentalizmie- ostatniej fazie nurtu racjonalistycznego.

Kallisto, dla protestantów katolicy są pogańskimi heretykami, jak było podane w niektórych artykułach zlinkowanych na to forum: czczą ducha śmierci, swoich przodków i świętych- ubóstwianie ludzi i oddawanie im czci należnej jedynie jedynemu.
I błagam, nie na stos ;P ja tam kocham moją mamę ;)

Hakkenie, ja nie mówiłem, że złe jest czczenie łona jasnego, ciemnego czy co tam jeszcze. Mi chodziło o ciemność owego ;)

Autor:  Hakken [ wtorek, 12 stycznia 2010, 17:31 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Poszukiwacz napisał(a):
Kallisto, dla protestantów katolicy są pogańskimi heretykami


Nie ma czegoś takiego jak pogańscy heretycy. Jedno się z drugim wyklucza. Albo heretycy, albo poganie :)

Autor:  Hajdamaka [ wtorek, 12 stycznia 2010, 17:49 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Cytuj:
Kallisto, dla protestantów katolicy są pogańskimi heretykami, jak było podane w niektórych artykułach zlinkowanych na to forum: czczą ducha śmierci, swoich przodków i świętych- ubóstwianie ludzi i oddawanie im czci należnej jedynie jedynemu.


Jest taka dosc niezla jak na autora ksiazka "Blogoslawiony wiek". Caly myk polega na tym, ze wartosci z XIX wieku przetrwaly, a swiatem rzadzi cesarska Francja i krolewska Wielka Brytania. Oczywiscie propaganda religijna siega zenitu, a fabula ksiazki opiera sie na walce wywiadow katolickiego i protestanckiego. Autorowi (Tomasz Piatek) dosc dobrze udalo sie odwzorowac sposob myslenia protestantow na temat katolicyzmu, kultu maryjnego, swietych itd. Apogeum przedstawienia tego sposobu myslenia jest ukazane, kiedy protestantcy kozacy amerykanscy (nie pytajcie ;)) zdobywaja ikone Matki Boskiej na swoich prawoslawnych przeciwnikach. Pastor unosi ja w powietrze, a Kozacy-protestnci strzelaja do niej, az wyrwa ja z ramy, po czym zaczynaja sie modlic. "Czcza niebo?" - pyta glowny bohater. "Czcza to, czego nie da sie umiescic w zadnej ramie" - pada odpowiedz.

Autor:  Poszukiwacz [ wtorek, 12 stycznia 2010, 21:24 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

A ja to nazywam pogańskimi heretykami ;P bo przejawiają dużo pogańskich tradycji przy wyznawaniu tego samego boga, dodatkowo robiąc to w iny sposób. Co nie zmienia faktu, że na dobrą sprawę to protestanci są heretykami, ale to już nie moja sprawa.

I proszę Cię Hakkenie, znam Twój zapał do ostrych dyskusji, przyjmijmy więc, że to nazwa własna, neologizm na mój prywatny użytek ;)

Autor:  Hakken [ środa, 13 stycznia 2010, 12:46 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Poszukiwacz napisał(a):
I proszę Cię Hakkenie, znam Twój zapał do ostrych dyskusji, przyjmijmy więc, że to nazwa własna, neologizm na mój prywatny użytek ;)


Ostatnio mam za dużo pracy, więc mój zapał do ostrych dyskusji jakby nieco zelżał ;)
Niech będzie, ze to neologizm Twój. Ja tam staram się używać słów w ich poprawnym znaczeniu, ale to raczej kwestia zboczenia zawodowego.

Autor:  Selene [ czwartek, 14 stycznia 2010, 22:54 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

"Świetny" artykuł :lol: No cóż, można tylko współczuć autorowi. Ale jak sprytnie krytykuje wszystkich "innych" w wierze - pogan i jednocześnie katolików. I ten strach przed wszechmocnym szatanem. Wyobrażacie sobie, ile lęków kryje się w tym biedaku? Smutne :wink:

Autor:  Kallisto [ środa, 20 stycznia 2010, 15:31 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Poszukiwacz napisał(a):
Kallisto, dla protestantów katolicy są pogańskimi heretykami, jak było podane w niektórych artykułach zlinkowanych na to forum: czczą ducha śmierci, swoich przodków i świętych- ubóstwianie ludzi i oddawanie im czci należnej jedynie jedynemu.
I błagam, nie na stos ;P


jakoś nigdy nie miałam okazji porozmawiać z protestantami o tym, czy postrzegają katolików właśnie tak, jak piszesz, a swego czasu dużo przesiadywałam na protestanckich forach (głównie luterańskich). nie wszystkie artykuły zdążyłam przeczytać (postaram się nadrobić zaległości, żeby następnym razem nie powtarzać cudzych myśli). mimo wszystko zaskoczyło mnie to, co napisałeś, bo na ogół spotykałam się z większą agresją do "innowierców" ze strony katolików. i mówiąc szczerze pierwszy raz spotkałam się z czymś podobnym u protestantów (może zwyczajnie nie jest to tak nagłaśniane w państwie, gdzie dominuje katolicyzm, bo mogłoby się okazać, że protestanci są bliżsi katolikom niż oni wszyscy by chcieli).
a przy okazji: czemu nie na stos? ok, ostatecznie może być stryczek 8) za czarny humor z góry przepraszam wszystkich, którzy mogli się poczuć urażeni tudzież zniesmaczeni -.-'

Autor:  Kallisto [ środa, 20 stycznia 2010, 15:33 ]
Tytuł:  Re: Protestanci o Neopogaństwie

Hajdamaka napisał(a):
Cytuj:
Kallisto, dla protestantów katolicy są pogańskimi heretykami, jak było podane w niektórych artykułach zlinkowanych na to forum: czczą ducha śmierci, swoich przodków i świętych- ubóstwianie ludzi i oddawanie im czci należnej jedynie jedynemu.


Jest taka dosc niezla jak na autora ksiazka "Blogoslawiony wiek". Caly myk polega na tym, ze wartosci z XIX wieku przetrwaly, a swiatem rzadzi cesarska Francja i krolewska Wielka Brytania. Oczywiscie propaganda religijna siega zenitu, a fabula ksiazki opiera sie na walce wywiadow katolickiego i protestanckiego. Autorowi (Tomasz Piatek) dosc dobrze udalo sie odwzorowac sposob myslenia protestantow na temat katolicyzmu, kultu maryjnego, swietych itd. Apogeum przedstawienia tego sposobu myslenia jest ukazane, kiedy protestantcy kozacy amerykanscy (nie pytajcie ;)) zdobywaja ikone Matki Boskiej na swoich prawoslawnych przeciwnikach. Pastor unosi ja w powietrze, a Kozacy-protestnci strzelaja do niej, az wyrwa ja z ramy, po czym zaczynaja sie modlic. "Czcza niebo?" - pyta glowny bohater. "Czcza to, czego nie da sie umiescic w zadnej ramie" - pada odpowiedz.


tytuł kiedyś obił mi się o uszy... lubię książki o zabarwieniu religijnym, dlatego jak znajdę czas, to chętnie przeczytam, bo po opisie zapowiada sie ciekawie ^^

Strona 2 z 2 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/