Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest piątek, 6 grudnia 2019, 21:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "Księga legend i opowieści bieszczadzkich"
PostNapisane: niedziela, 21 września 2008, 10:17 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 16 marca 2008, 09:35
Posty: 114
Lokalizacja: Przemyśl
Witam :)
Chcę zaproponować wam ciekawą lekturkę na chłodne wieczorki, szczególnie tym, którzy bywają w Bieszczadach.
Napisana, a raczej spisana przez Andrzeja Potockiego i wydana w Rzeszowie br. przez wydawnictwo LIBRA.
W książce tej odnajdziecie Bieszczady "stare" i "pogańskie".
Poniżej jeden z podrozdziałów na przystawkę :)


Pogańskie bogi

Było to przed ponad tysiącem lat, gdzieś w połowie dziewiątego wieku, kiedy Bieszczady należały jeszcze do państwa Wiślan. Pogańskie to było państwo, a jego książę siedzący na Wiślech1) urągał chrześcijanom. Pogańskie wtedy były też i bogi, którym świątyń nie budowano, tylko uroczyska2) dla nich wyszukiwano i tam składano im żertwy3). Różne były te słowiańsko – bieszczadzkie bogi i nie wszędzie jednakie.
Jednym z nich był Wołos, którego na całej Rusi, a i we wschodniej Polszcze czczono. Był on bogiem pasterzy i nad nimi oraz ich stadami opiekę sprawował. Miał postać dorodnego wołu. Tam, gdzie jest teraz wieś Wołowate, było w Bieszczadach jego główne uroczysko. Pod dębem tysiącletnim, na niewielkim ułomku skalnym stała zrobiona ze srebra głowa wołu. Może nawet ta sama, którą póĄniej wyłowiono z Sanu koło Radymna. Na to uroczysko dwa razy do roku schodzili się pasterze wypasający bydło na połoninach. Raz w połowie maja, kiedy bydło wypędzali na pastwiska, przychodzili prosić o traw obfitość i opiekę nad stadami przed wilkami i niedĄwiedziami. I drugi raz w połowie listopada, by za wszystko dobro, co ich spotkało, Wołosowi dziękować i o dobre przezimowanie stad prosić.
Czcili też w całym Bieszczadzkie bożka, co się Stuposian nazywał. Tenże był od wód wszelakich i deszczów. Cześć mu oddawali nad każdą rzeką i strumieniem albo i Ąródłem, zaś szczególnie w miejscach wodospadów i wirów. Miał on wiele uroczysk, między innymi przy Sinych Wirach na Solince i przy skalnych progach na Hylatym, ale jego główne uroczysko znajdowało się na wyspie na Sanie poniżej ujścia Wołowatego potoku. Była tam kiedyś kamienna płyta, zaś na niej ołtarz. Teraz już nic tam nie ma, bo kiedy Stuposiana czcić zaprzestano, rozgniewany wiosennym wód wezbraniem bożek miejsce dla siebie najświętsze sam zniszczył. Na szczycie Magury Stuposiańskiej miał swoją samotnię. Obrażony na ludzi, tam właśnie się udał i wtedy następowała susza. Chodzili więc do niego procesją błagać i prosić, by na wyspę powrócił.
Mieli też rolnicy swego bożka, bo w dolinach rzek pola uprawne były. Ten z kolei nazywał się Ral i miał swoje uroczysko tam, gdzie Czarny potok wpada do Sanu. Miejsca tego już nie ma, bo go zalew soliński pochłonął. W kępie wiekowych lip głaz ogromny ludzką głowę przypominający był jego ołtarzem. Przychodzili tu wszyscy rolnicy w połowie sierpnia, za obfitość zebranych plonów dziękować i o dobre plony w roku przyszłym prosić. Niektórzy wyobrażali sobie Rala jako węża, bowiem na jego uroczysku wiele węży się gnieĄdziło. A wąż żyje przecież na ziemi, która plon wydaje. Osada leżąca nieopodal Ralowego uroczyska przez wieleset lat zwała się Ralskiem, i nie wiadomo czemu z czasem jej nazwę zmieniono na Rajskie.
Kiedy nową religię zaczęli krzewić mnisi Cyryla i Metodego, w górach pojawiły się chresty4). Mieszkańcy od wieków osiadli, długo jeszcze swoim starym bogom składali żertwy na uroczyskach. Dopiero kiedy Wołosi, przybywszy tu z południa, poczęli się osiedlać w Bieszczadzie, z czasem pamięć o dawnych bogach umarła.



1) Nazwa stolicy książęcej.
2) Miejsce w głębi lasu, związane dawniej z kultem jakiegoś słowiańskiego bóstwa.
3) Ofiary.
4) Krzyże.

_________________
Wybieraj, śmiałku z obcych stron:
Uderz w ten dzwon
I czekaj na niebezpieczeństwa
Lub do szaleństwa
Łam sobie głowę, co byś przeżył,
Gdybyś uderzył.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 25 września 2008, 10:59 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 12:41
Posty: 47
Lokalizacja: Lubuskie/ Kraków
dziękuję za cynk :) Jak pojawia się u mnie możliwości (bo na razie to z nimi krucho) to się za tą lekturą chętnie rozejrzę.

Mea


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL