Hmm... Wątek zrodził pytanie - czy ktoś jeszcze oprócz mnie słyszał o "The Wiccan Way" Sally Morningstar? Ponieważ przyznam się bez bicia, że jest to pierwsza książka (właściwie książeczka) o wicca jaka wpadła mi w ręce i długi czas uważałam, że jest naprawdę ciekawa i przydatna zwłaszcza dla kogoś początkującego. Bez zbytniego owijania w bawełnę, ale też bez szybkiego przejścia do praktyki. No i obrazki ładne

Żartuję

Ale faktycznie niektóre sfotografowane altary robiły wrażenie. Pytam, bo nie wiem, czy przypadkiem nie jest to książka, którą warto wyrzucić na śmietnik za "całokształt twórczości". Mnie osobiście wydaje się całkiem kompetentna, ale co ja mogę wiedzieć, jak na dzień dzisiejszy?