Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 19 października 2019, 09:12

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: wtorek, 1 czerwca 2010, 23:07 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
Trochę już mówiono przy mnie o tym rycie, ale chciałbym wiedzieć więcej i ewentualnie zacząć przygotowania.
Podobno to ryt szamański, więc pytam siostry i braci szamanów o co w nim dokładnie chodzi?
Tylko proszę w miarę krótko i treściwie.

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 00:05 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
Krótko i treściwie:
kopiesz sobie grób. na swoją miarę, niezazbyt głęboki, ażebyś o własnych siłach mógł do niego wejść/wyjść. przed wykopaniem grobu starannie zdejmujesz darń, gdyż nią będziesz okryty na koniec. (koniec przygotowań oczywiście, a nie Twój ;) )
do wykopanego dołu wchodzisz porą wieczorową najlepiej, aby wyjść z niego o świcie.
układasz się w nim wygodnie, a druga osoba na ówcześnie przygotowanym stelażu z gałęzi układa darń i warstwę ziemi tak, aby do Ciebie światło i odgłosy żadne docierać nie mogły.
a potem pozostaje Ci słuchać tego, kto i co do Ciebie przyjdzie.
to tak bardzo technicznie Ci napisałem. przed pogrzebem wojownika odradzam objadanie się oraz picie. ciężkie kiszki nie sprzyjają wizjom ;)
jest to jeden z mocniejszych wg mnie rytów inicjacyjnych.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 01:16 
Dodajmy moze jeszcze, ze wiele osob nie jest w stanie mu sprostac.
Zwlaszcza gdy podchodzi do tego bez odpowiedniego duchowego nastawienia i przygotowania.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 01:21 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 listopada 2008, 11:33
Posty: 137
Lokalizacja: Warszawa/Piastów
Gdy jest więcej ludzi, czasem następuje pożegnanie grzebanego. Ludzie mówią do grzebanej osoby ostatnie pożegnania. To dopiero jest coś z czym trzeba sobie poradzić, gdy leżysz w grobie i wszyscy mówią Ci pa pa.....

_________________
"Przed bzu czarnego i jałowca siedliskiem
zdejmuje kapelusz i kłaniam się nisko."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 11:03 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
Ulf- racja. myślę, że jest to kwestia w ogóle podchodzenia do rytuałów inicjacyjnych. im więcej koncentracji i przygotowania tym lepiej. niektórych rytów nawet pomimo długiego przygotowania i koncetracji mocnej nie przechodzą wszyscy. bo nie czas :)
Tormey- o opcji z mówieniem papa nie słyszałem, ale faktycznie jest to hardkor.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 11:44 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Trzeba przede wszytkim powiedzieć po co się robi rytuał wojownika - to rytuał inicjacyjny, tak jak powiedział Smoug (ale dziwnie tak do ciebie mówić, bracie ;D ), ale tez rytuał przmeiany. Do grobu wchodzi się żeby pokonać swoje demony i wyjść nowym, silniejszym, odrodzonym cżłowiekiem. Ważne jest żeby nie traktowac tego jako ezoturystyki, tylko czegoś co ma na celu naprawdę dokonanie w nas przemiany. Niektórzy mówią, że dobrze jest do grobu wchodzić po szałasie potów, i z grobu wychodzić przez szałas potów również.

Ale ja chciałem o czym innym. Moim zdnaiem wazne jest to, żeby pogrzeb wojownika przeprowadzony został dla jednej, dwóch osób jako ich święto, ich rytuał inicjacyjny, rytuał przejścia. Gdy zakopuje się cała grupa na raz rytuał traci swoją treśc grupową, integrująca, a staje się indywidualna podróżą, kóra nie sprzyja integracji grupy/rodziny/stada/plemienia (niepotrzebne skreślić). Z resztą, tak samo jak powietrzne łoże, jest to rytuał który wymaga odpowiednirego przygotowania osoby która mu się poddaje i odpowiedniej oprawy ceremonialnej, i już ze wzglęów praktycznych potrzebne są osoby, które to ogarną.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 11:52 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
Pytanie teoretyczne.
Gdyby na DWP pojawił się ktoś koniecznie chcący przejść ten ryt to czy znaleźliby się szamani gotowi go przeprowadzić?
Oczywiście zakładając, że ta osoba miałaby naprawdę dość siły, by móc taki ryt przetrwać.

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 13:30 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
Tyrson, odpowiem Ci za siebie.
zdecydowanie nie.
pytasz o przeprowadzenie tego rytuału na DWP.
przy 40 innych osobach, bez zapytania ze strony osoby chcącej "koniecznie" rytuał, Mateńki Góry o pozwolenie.
to nie ten czas, nie te warunki, nawet jeśli w przyszłości miejsce będzie to ( Ślęża). i tutaj nie chodzi o gotowość szamanów do przeprowadzenia takiego rytu, ale o podejście osoby która o przeprowadzenie takiego rytu prosi.
howgh!
Tyrson idąc za słowami piosenki: nie zawsze szybko znaczy dobrze. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 13:49 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 11:48
Posty: 72
Lokalizacja: Midgaard
Hmm. Rozumiem. Tak tylko pytam.
A jak ten wygląda dokładnie? Bo rozumiem, że na razie opisywaliście ogólnikowo.

_________________
The time is coming...
It will be done soon...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 14:24 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Pytanie do tych, którzy odbywali ten ryt: układaliście na dno "grobu" jakiś koc? Bo dla mnie osobiście goła ziemia była za zimna, żeby na niej leżeć.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 19:16 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 20:18
Posty: 125
Mialam karimatke, moze i spiwor, nie pamietam. Ale tak naprawde to ziemia nie jest zimna, nawet w chlodny dzien dosc szybko sie nagrzewa i robi sie calkiem przytulnie ;)

No chyba ze ktos ma faktycznie problemy z cala idea pogrzebu, powrotu do ziemi, rozkladu i szurajacych owadzich nózek, wtedy okreslenie 'przytulny grób' moze byc nieco niezręczne :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 2 czerwca 2010, 22:05 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Mialam karimatke, moze i spiwor, nie pamietam. Ale tak naprawde to ziemia nie jest zimna, nawet w chlodny dzien dosc szybko sie nagrzewa i robi sie calkiem przytulnie ;)
Patent z karimatką kupuję. Nie mogę sobie tylko przypomnieć, dlaczego ja nie miałam karimatki... pewnie jej nie posiadałam.
Cytuj:
No chyba ze ktos ma faktycznie problemy z cala idea pogrzebu, powrotu do ziemi, rozkladu i szurajacych owadzich nózek, wtedy okreslenie 'przytulny grób' moze byc nieco niezręczne :)

Na konferencji opowiadałam m.in. o obcowaniu z dżdżownicami, więc to raczej nie ten problem :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: czwartek, 3 czerwca 2010, 10:32 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 19 maja 2008, 20:16
Posty: 423
Lokalizacja: Na Pograniczu, między Malborkiem a Elblągiem
Hm....widze z waszych wypowiedzi,ze to naprawde mocny rytual...ale ja nie potrafilabym mu sprostac :( po pierwsze nie lubie ciemnych,malych pomieszczen...po drugie jak pomysle,ze mialyby po mnie lazic jakies stawonogi typu zuki,wije,stonogi,mrowki,pajaki,to bym wykitowal na zawal. :? Do dzdzownic i slimakow nic nie mam, sa urocze :mrgreen:
Wiec zostaje mi rytual zanurzenie w wannie :lol: :P
Pink Bunny rulez :lol: 8) :P

_________________

Born of Water
Cleansing, powerful
Healing, changing
I am.


Cokolwiek by się nie działo, My, Czarownice zawsze jesteśmy bezpieczne. To My przydarzamy się innym ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: poniedziałek, 28 lutego 2011, 13:13 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 29 lutego 2008, 02:33
Posty: 219
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title, ... omosc.html

ostatnio sie to modne robi chyba :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: wtorek, 1 marca 2011, 00:50 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 12 lipca 2010, 02:06
Posty: 198
Lokalizacja: W-wa
Iiiii tam, a ja już myślałem po tytule, że jakiś nowoczesny zakład pogrzebowy zaczął łatwopalne langskipy zamiast trumien strugać...

_________________
Deyr fé,
deyja frændr,
deyr sjálfr et sama;
ek veit einn,
at aldri deyr:
dómr of dauðan hvern.

Hávamál


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: wtorek, 1 marca 2011, 10:49 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Michiru - właśnie po to robi się pogrzeb wojownika, by pokonać własne lęki , własne demony - chociażby strach przed pełzającymi "robalami" typu chrząszcze wije i mrówki. Ale spotkałem się też, choć o wiele rzadziej, z praktyką o podobnym znaczeniu, tylko niejako odwrotną - zanurzeniu w powietrzu, nie w ziemi. Tak zwane powietrzne łoże, czy powietrzny grób - spędzenie nocy czy doby na wysokiej platformie nad ziemią lub wręcz podwieszonej wysoko na gałęziach potężnego drzewa. Jeśli czujesz potrzebę rytuału w wymowie będącego bliskim pogrzebowi wojownika a twoje lęki nie dają ci przez niego przejść, może spróbuj najpierw właśnie powietrznego łoża.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: niedziela, 15 lipca 2012, 22:05 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 1 maja 2012, 23:49
Posty: 49
A ja mam takie pytanie: dlaczego "wojownika" ?, tzn. pogrzeb rozumiem, ale skoro umrze wojownik, to kto się narodzi ? czyżby szaman? jeśli tak, to co złego w wojowniku? Może to głupie pytanie, ale po prostu jestem dociekliwa .

A, i czy taki pogrzeb jest konieczny ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: środa, 1 sierpnia 2012, 23:26 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
hmm... dobre pytanie z tym wojownikiem. ja właściwie zawsze myślałem o tym rytuale jako o wejściu do Ziemi. ale chętnie przeczytam odpowiedź o etymologię nazwy używanej powszechnie. a czy jest konieczny? no ale do czego? to trochę jakby zapytać, czy przejście po ogniu jest konieczne, albo szałas potów, albo inna praktyka inicjacyjna. są tacy, którzy bardzo mocno odczuwają konieczność wejścia do ziemi, przygotowują się do tego i przechodzą od Świata do Ziemi ku ponownym narodzinom, a są tacy, którzy nie potrafią sobie wyobrazić celowości zejścia do grobu, ciemności...no i robaków ;)
nie ma z góry określonej "konieczności", nakazu itp. (oprócz wewnętrznego przymusu, nakazu duchów itd).


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: wtorek, 7 sierpnia 2012, 17:38 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 1 maja 2012, 23:49
Posty: 49
Drogi Jakkunie, dałeś mi do myślenia :) . A tak przy okazji: będziecie na konfie w warszawie 19go ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: czwartek, 9 sierpnia 2012, 22:19 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
ekhm... jakiej konfie? [mocno poza obiegiem jestem ostatnio] :oops:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: piątek, 10 sierpnia 2012, 10:57 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 1 maja 2012, 23:49
Posty: 49
Spotkanie PFI na temat Wicca Tradycyjnego - druga edycja.

No wiem, że to na temat Wicca, ale gdybyście mieli czas i chęć to moglibyśmy się zobaczyć.
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: piątek, 10 sierpnia 2012, 16:22 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 17:34
Posty: 295
Lokalizacja: Warszawa
aaaa.... to możliwe, że się pojawimy.

a tak wracając do tematu pogrzebu wojownika, to myślę, że zbyt mocno ciąży nad tym rytuałem tylko jego "pogrzebowość" a zbyt mało się mówi o tym, jak to jest, kiedy się już o świcie z tej ziemi wychodzi na świat- jak nowo narodzony z łona matki. i tak śmierć i narodziny są w równowadze. leżąc w grobie, otoczony ziemią, człowiek może doświadczyć wizji, które pomogą mu narodzić się na nowo. może być też tak, że wystarczy do tego samo przełamanie własnych lęków( robaki, zamknięcie w ograniczonej przestrzeni etc). to bez czego całość na pewno nie może się obyć, to ( wg mojego osobistego doświadczenia) Intencja.
ot tyla...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pogrzeb Wojownika
PostNapisane: piątek, 10 sierpnia 2012, 22:19 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 1 maja 2012, 23:49
Posty: 49
No tak robaki...robaczki....robale...robusie...robaczyńka....robaczyska...deptuchy...robakaki...obrzyduchy...braciszkowie...swędzarki...szataniki...małe-wielkie...cudeńka . . .
Mnie osobiście przeszkadza tylko jedna wizja, a mianowicie jak sobie pomyślę, że te maluszki wślizgują się w każdą dziurkę, w każdy otwór to .... No ale wiem, że to m.in.na tym polega, że muszę zwyciężyć ten opór. No wiem, że moja droga nie jest łatwa. Wiem, że trzeba mi się przygotować. Kurcze, potrzebuję czasu.
Kto by pomyślał... Radziłam sobie w życiu z okrutnikiem, z wieloma złymi ludźmi, sprawami wydawałoby się nie do zrobienia...a tu proszę, maleństwa... No wiem, że mi nic nie zrobią. No ok., wiem, że to część Mateńki Ziemi (poniekąd mnie ). Kurcze, potrzebuję czasu.
No nie daje mi to spokoju.
Wiem, że to nie uniknione.
Jeszcze trochę.
Jeszcze nie dziś.
Co do zamkniętej przestrzeni to mi pasuje :) -wizja powrotu do Mateńki...mmm :D .
Jakkun ! A jak zasnę...? ! ? I nie będę nic pamiętać... ojajoja... :shock:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL