Międzynarodowa Federacja Pogańska
http://paganfederation.org/forum-pl/

Animizm a szamanizm
http://paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=10&t=1511
Strona 5 z 5

Autor:  MorAmarth [ czwartek, 21 lipca 2011, 08:42 ]
Tytuł:  Re: Animizm a szamanizm

Właśnie udowodniłeś, że niestety miałem rację!
Fraza zawarta w cudzysłowie mówi mi, że mierzysz ludzi swoją miarką. Ja nigdy nie poważyłbym się na stwierdzenie iż jakikolwiek człowiek jest "głupi" bądź niespełna rozumu. No cóż! Właśnie rzecz nie w dosłowności tylko w formie jakiej piszesz i o nią mi chodzi. Kolejna sprawa unaocznia, że nieuważnie czytasz posty adwersarzy ja również pisałem o subiektywnym podejściu do materii. Problem jaki się w związku z tym wyłonił polega na tym, iż w swym zadufaniu sobie uzurpujesz prawo do takiego podejścia odmawiając go innym.
A co do linku to nic takiego ci nie obiecywałem, napisałem jeno, że podam ci źródło, tytuł i autora oraz dodałem, że to może potrwać
/nie jesteś na mojej liście priorytetów/. Cierpliwości chłopie!

Ciekawią mnie jeszcze jeszcze dwie sprawy, które podniosłeś w swoich postach, których/skoro zarzucasz to innym/ nie udowodniłeś.
1. W którym miejscu mechanika kwantowa mówi o świadomości, większej niż ją posiada człowiek /w konsekwencji używając analogii chodzi o samoświadomość bytu/, jaką posiadają ciała niebieskie. Konkretnie odniosłeś się do Słońca.
2. Gdzie biologia ewolucyjna stwierdza, iż człowiek pochodzi od małpy. To skrót myślowy i częściej używany jest przez przeciwników. Według mojej wiedzy/np. Marcin Ryszkiewicz-"Ziemia i życie"/, człowiek pochodzi od hominidów, a to kolosalna różnica. Oczywiście nie zmienia to faktu, że w bardzo odległej przeszłości te dwie linie rodowe miały wspólnego przodka.

Autor:  Hakken [ czwartek, 21 lipca 2011, 16:37 ]
Tytuł:  Re: Animizm a szamanizm

MorAmarth napisał(a):
Kolejna sprawa unaocznia, że nieuważnie czytasz posty adwersarzy ja również pisałem o subiektywnym podejściu do materii.


Po pierwsze nie uważam, moich interlokutorów za adwersarzy a po drugie z nas dwóch to chyba jednak nie ja nieuważnie czytam posty.

1. Nie napisałem nic o tym by ktoś był niespełna rozumu. Użyłem również słowa "gupi" a nie "głupi" specjalnie biorąc je w cudzysłów by podkreślić jego żartobliwy charakter. Zaskoczyła mnie obcesowość Twego posta i argumenty ad personam, zwłaszcza, że wydawało mi się, że nic złego Ci nie zrobiłem.
2. Nie uzurpuję sobie prawa do niczego i naprawdę nie wiem czemu mi to zarzucasz. Obraziłem Cię czymś czy jak? Możesz wierzyć w co Ci się żywnie podoba, na tym polega wolność religijna, ale nie obrażaj się na dyskutanta za to, że nie chce przyznać Ci racji. Dyskusje polegają na wymianie poglądów i argumentów. Dla mnie osobiście są one cenne gdyż prowokują do dekonstrukcji swoich poglądów i wierzeń i, jeśli trzeba, zmienić w nich to i owo. Gdybym chciał doktryn wybrał bym inną religię.
3. Jeśli chodzi o świadomość to mechanika kwantowa o niej nie mówi a ja niczego takiego nie napisałem. Jednak są naukowcy, którzy stworzyli teorię (czy właściwie kilka teorii) świadomości kwantowej. Co prawda również nie znajdujesz się na liście moich priorytetów, jednak proszę o to link, który bez trudu znalazł byś w googlach, gdybyś tylko zechciał wpisać w nie interesującą Cię frazę. Od razu zaznaczam również, że nie napisałem, ze w któraś z tych teorii wierzę, to dla mnie dość nowa sprawa i jeszcze tego nie przetrawiłem. Nie mniej jest to ciekawostka z którą warto się zapoznać.
4. A gdzie ja stwierdziłem, ze człowiek pochodzi od małpy? Jakoś nie mogę tego znaleźć. Chyba, że chodzi Ci o frazę "cwane małpy", ale jeśli tak to obawiam się, ze nie ma to nic wspólnego z ewolucją. Wziąłem ją z niedokładnego tłumaczenia serialu Carnivale, gdzie jeden z bohaterów mówił o ludziach "crafty apes" a przetłumaczono to tak jak napisałem powyżej. Jak widać nie jest to zbyt wierny przekład, ale fraza na tyle mi się spodobała, że zacząłem jej używać.

Być może zatem błędnie zinterpretowałeś treść moich postów jako wycieczkę osobistą i stąd Twój niespodziewany wybuch i argumenty ad personam. Jeżeli tak to uwierz mi, że nigdzie nie atakowałem Cię osobiście i naprawdę nie ma potrzeby by się unosić. Więcej dystansu do siebie chłopie!

Autor:  hagazussa [ środa, 27 lipca 2011, 15:37 ]
Tytuł:  Re: Animizm a szamanizm

mnie bardziej zastanawia dusza bliźniąt syjamskich, albo kwestia tego na ile osobowość ducha jest uzależniona od materii... i na odwrót

Autor:  kamia [ sobota, 30 lipca 2011, 12:39 ]
Tytuł:  Re: Animizm a szamanizm

hugazussa...
To jest chyba intuicyjnie odczuwalne. Duch i materia wpływają na siebie wzajemnie. W jakich proporcjach i kwestiach? - zapewne w tak różnych, jak różnorodny jest świat natury ;)
Co do bliźniąt syjamskich.
W wierzeniach dalekiego wschodu można się spotkać z twierdzeniem, jakoby jedna ludzka dusza mogła zajmować dwa i więcej ciał, i na odwrót, w jednym ciele może rezydować wiele dusz.
Stąd i bliźnięta syjamskie - jedno ciało, a dwie dusze. Jakie korzyści z tego czerpią, czy im taka sytuacja przeszkadza? - sprawa zapewne indywidualna.

Autor:  Alana [ sobota, 30 lipca 2011, 16:15 ]
Tytuł:  Re: Animizm a szamanizm

hagazussa - w rozmowach z moimi duchami, w czasie jak probowalismy sobie pokazac co wiemy a co trzeba dopowiedziec, ustalic wspolny jezyk, slownik i "w ktorej klasie jestem" kozystalismy z analogi do mechanicznej zbroi, takiej jak czesto sie pojawiaja w kreskowkach anime.

Taka zbroja to wlasnie cialo, pilotem jest umysl to jest zespol swiadomosc i podswiadomosc, z czego podswiadomosc czesciowo "siedzi" w komputerach pokladowych zbroi. Do tego podswiadomosc "obsluguje radiostacjie" do lacznosci z innymi bytami czyli tzw zdolnosci paranormalne. Tak to widzialam kiedys i to czego dowiedzialam sie teraz i czego doswiadczam potwierdza ta analogie.

Jak to wyglada dla blizniat syjamskich mozesz sobie bardzo latwo wyobrazic stosujac ta wlasnie analogie, poprostu masz 2 kokpity i 2 pilotow, a calosc jest zamontowana na wspolnej ramie, wspolnym korpusie.

Z drugiej strony czasem moze sie zdazyc ze podswiadomosc odetnie sterowanie z kokpitu i przejmie sygnal sterujacy z nadajnika radiowego gdzies tam w sieci - to opetanie.

Trzecia mozliwosc to uszkodzenie komputera pokladowego lub przyrzadow w kokpicie - to wszelkiego rodzaju choroby, uszkodzenia ukladu nerwowego, najczesciej wrodzone lub po wypadkach.

Inne mozliwosci? Jak najbardziej - poprostu pomysl o tym jak taka zbroja mozna kierowac, co mozna w niej zmieniac, dodawac, zabierac. Ot technika w sluzbie duchow :D

A co do zaleznosci swiata duchowego i materi. Pilot bez zbroji nie wlasciwie nie moze w swiecie materialnym zrobic i jest narazony na ataki, uszkodzenia, szczegolnie ze swiat to nie najspokojniejsze miejsce. Tak samo sama zbroja bez pilota moze wykonywac tylko bardzo proste czynnosci np dbac o stan techniczny swoich systemow tym co ma na pokladzie.
Tak wiec zaleznosc istnieje i jest bardzo bardzo silna. To praktycznie symbioza 2 rodzajow istot :D

Strona 5 z 5 Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/