Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 18 września 2019, 23:45

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 19:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Bardzo ciekawi mnie zagagnienie transu w szamanizmie.Z tego co czytalem mozna popasc w trans przy muzyce,poprzez taniec,rytmiczne dzwieki.Ale szamani stosuja jeszcze jeden srodek celem wejscia w trans,roslinne substancje halucynogenne,najpopularniejszymi z nich sa chyba grzybki magiczne(psylocibina) i peyotl.Tak sie sklada ze ostatnio odwiedzalem Amsterdam,i praktycznie na kazdym kroku mozna tam kupic te srodki(w Holandii jest to legalne).Jednak jezeli do wejscia w trans wystarczy np.muzyka to do czego sa stosowane te srodki?Zeby wejsc w glebszy trans,zeby miec intensywniejsze doznania?

Rawimirze mam nadzieje ze zamieszczenie takiego watku nie w jakis sposob sprzeczne z zasadami tego forum.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 20:21 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
jezeli do wejscia w trans wystarczy np.muzyka to do czego sa stosowane te srodki?Zeby wejsc w glebszy trans,zeby miec intensywniejsze doznania?

Jest prawdopodobne, że środki te były stosowane wcześniej i są bardziej pierwotne niż inne techniki szamańskie, chociażby dlatego, że nie wymagały posiadania narzędzi. Myślę, że nasi przodkowie byli jeszcze owłosionymi małpkami, kiedy zaczęli próbować różnych roślin.
Współcześnie to swego rodzaju "droga na skróty".

Swoją drogą w tym temacie mogę polecić książkę Terrenca McKenna "Pokarm bogów" (dostępna w Okulturze tutaj
Autor był znanym etnobotanikiem. W swych teoriach jest dość radykalny, ale kładę to na karb "zboczenia zawodowego" :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 20:52 
Cale wieki temu czytalam ksiazke pt 'Magic Mushrooms in Religion and Alchemy ' Clarka Heinricha w ktorej dowodzil ze Jezus i apostolowie oraz o ile dobrze pamietam przywodcy religijni innych wielkich i mniejszych religii wszyscy jechali (lecieli) na grzybkach.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 21:14 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 lipca 2008, 18:41
Posty: 225
Lokalizacja: Warszawa
Wiecie, bo fakt, że w zmieniony stan świadomości/trans wchodzi się zarówno tańcząc, jak i medytując czy zażywając określone rośliny mocy. Dochodzi do tego jeszcze deprywacja sensoryczna (np. pogrzeb wojownika), ból, oraz ogólnie większość czynności które polegają na powtarzaniu w kółko jakiejś sekwencji - czy to ruchowej czy słownej (np. mantry, rytm, liczenie oddechów, taniec tutaj tez sie zalicza). Sposobów jest bardzo wiele
Tyle, że za każdym razem będzie to inny rodzaj transu. Praktycy nie wrzucają tego do jednego worka pt. trans (dla nas to naturalny stan pracy szamańskiej), bo wiedzą, że te stany różnią się od siebie diametralnie. I nie każdy z nich można używać w tych samych celach.

_________________
"Ty nie jesteś kobietą, jesteś wiedźmą. A wiedźma to wiedźma - nie ma dobra, czy zła"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 14 października 2009, 13:19 
Myślę, że Nuit odpowiedziała tak, jak być powinno... Od siebie dodam tylko, że to są różne punkty startowe, różne drogi i kompletnie inne cele. I zdecydowanie nie zgodziłbym się z tym co napisała Amvaradel, że to "droga na skróty". Ktoś, kto uważa, że za pomocą psylocybiny osiągnie to samo, co za pomocą deprywacji, jest... No cóż.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 14 października 2009, 16:41 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Dlatego użyłam cudzysłowiu "droga na skróty", bo jest to skrót myślowy. Proszę Chimairo nie przypisuj mi czegoś, czego nie napisałam.
Zgadzam się z tym, co napisała Nuit, że różne sposoby wywołania transu mają różne efekty, ale to dość oczywiste - nawet zażywając różne substancje też przecież osiąga się różne efekty i efekty psylocybiny będą inne niż efekty ayahuaski, a to z kolei będzie się różnić od zastosowania innych rzeczy. Mimo wszystko istnieją daleko idące paralele między zastosowaniem pewnych środków psychoaktywnych a zastosowaniem innych technik wywoływania stanów odmiennej świadomości. w sumie nie ma w tym nic dziwnego - chodzi o pewną biochemię w mózgu, poziom konkretnych neurotransmiterów - a różne środki mogą mieć podobny wpływ na mózg.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 14 października 2009, 20:04 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 29 września 2009, 10:30
Posty: 153
Lokalizacja: Holandia/Rotterdam
Natomiast ja spotkalem sie kiedys z takim stwierdzeniem,ze stosowanie srodkow zmieniajacych swiadomosc podczas rytualow jest dopuszczalne pod warunkiem ze mamy wszystko opanowane wczesniej(trans) bez tych srodkow.Mozna to porownac do tego jakby posadzic poczatkujacego pilota za sterami F-16.Pilot doswiadczony wie jak sterowac taka maszyna,natomiast poczatkujacy...no coz,bez komentarza.

Jeszcze jedna kwestia,psylocybina powoduje rozne zmiany w przekaznikach neurotransmiterow w mozgu,to fakt,jednak ,,podroz" kazdy moze miec inna.Wszystko zalezy od osobowosci,cech charakteru,warunkow w jakich sie to zazywa,a po peyotlu kazdy ma podobne doswiadczenia,nie jest to srodek ,,rozrywkowy",kazdy ma podobne doznania bez wzgledu na to skad jestes,z kim jestes i co robisz.Kazdy zawsze kogos tam spotyka,i zawsze ten ktos jest jakby przewodnikiem badz opiekunem.Wydaje mi sie ze przy tego rodzaju doswiadczenich nie da sie tego wytlumaczyc tylko biochemia mozgu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 14 października 2009, 20:39 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 lipca 2008, 18:41
Posty: 225
Lokalizacja: Warszawa
Amvaradel, wydaje mi się, że tak, można się nauczyć bez pomocy roślin mocy wywoływać u siebie stany analogiczne do tych z ich użytciem, ale to dopiero po doświadczeniu z tymi środkami. Wtedy umysł pamięta te stany i potrafi je sobie odtworzyć - w mniejszym lub większym zakresie.

Mr.Magick napisał(a):
stosowanie srodkow zmieniajacych swiadomosc podczas rytualow jest dopuszczalne pod warunkiem ze mamy wszystko opanowane wczesniej(trans) bez tych srodkow.Mozna to porownac do tego jakby posadzic poczatkujacego pilota za sterami F-16.Pilot doswiadczony wie jak sterowac taka maszyna,natomiast poczatkujacy...no coz,bez komentarza

Ja bym powiedziała, że nie tyle środki etnobotaniczne wymagają doświadczenia w transach, a raczej umiejętności panowania nad umysłem, do czego "wystarczy" np. praktyka medytacyjna. Po prostu wcześniej doświadczenia z tymi substancjami niekoniecznie mogą ci pomóc. Jest jeden wyjątek tutaj - tzw. sesje prowadzone przez doświadczonego szamana, który potrafi dobrze panować nad swoim umysłem, ma doświadczenie z ludźmi, oraz dobre porozumienie z duchem danej substancji - wtedy on swoje dogadanie z duchem rośliny przekazuje adeptowi i jednocześnie pomaga mu ogarniać jego umysł. Takie sesje można podzielić na inicjacyjne oraz terapeutyczne. Jeśli ten szaman jest dobry i wie co robi, to są one bezpieczne.
Wspomniałam tutaj o porozumieniu z duchem rośliny - to dogadanie się wg. mojego doświadczenia jest podstawową sprawą. Duchy roślin mocy z reguły są bardzo silne i często wrażliwe na okazywany im szacunek - jeśli duch nie zechce z tobą pracować, możesz mieć same złe tripy. Bywa też, że na początku taki duch będzie cię wystawiał na różne próby sprawdzając czy jesteś godny i gotowy uczyć się od niego.

_________________
"Ty nie jesteś kobietą, jesteś wiedźmą. A wiedźma to wiedźma - nie ma dobra, czy zła"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 14 października 2009, 21:37 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 stycznia 2008, 17:36
Posty: 627
Lokalizacja: Zachodnie rubieże
Wg mnie ryzyko, ze metoda zastapi cel, jak na muzulmanskich koncertach religijnych, ktore dla wielu staly sie okazja do akceptowanego obyczajem palenia haszyszu, jest zbyt duze. Niestety wiecej razy, niz bym chciala, spotkalam sie z opisem `wizji`, ziejacym czysta ekscytacja, ze wypalona szalwia daje taki `za*ebisty efekcior` :?
I z reguly nastepowalo po tym: `Ja chce jeszcze raz!`, co moim zdaniem juz wskazuje, ze zanadto sie polega na psychotropach i dreszczyku emocji, ze ma sie potem odlot :/

_________________
Ryby w sposób nietypowy opanują styl grzbietowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 14 października 2009, 22:00 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 lipca 2008, 18:41
Posty: 225
Lokalizacja: Warszawa
No bo to nie są środki dla idiotów, tak w skrócie.
Nie wiem czemu tyle osób neguje jakąś metodę tylko dlatego, że banda debili nie potrafi z niej w odpowiedni sposób korzystać, pomimo, że osoby które się na tym znają powtarzają po n razy reguły :evil:
To zupełnie tak, jakby stwierdzić że samochody są złe i należy ich zakazać, ponieważ idioci mają skłonności do niebezpiecznej jazdy i często powodują tragiczne w skutkach wypadki.
W wypadku samochodów - nie zakazali, tylko wprowadzili szczegółowe przepisy, a odpowiednie służby pilnują ich przestrzegania. Tyle, że w przypadku samochodów w równym stopniu można zaszkodzić innym jak i sobie. A tutaj jeśli źle czegoś używasz, to szkodzisz głównie sobie. I też są zasady, które przestrzegając będziesz bezpieczny na 95% (ryzyko istnieje zawsze i we wszystkim).
Candomble - dlatego właśnie napisałam, że nim ktoś sięgnie po rośliny mocy, powinien najpierw zrobić porządek ze swoją głową.

_________________
"Ty nie jesteś kobietą, jesteś wiedźmą. A wiedźma to wiedźma - nie ma dobra, czy zła"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: czwartek, 15 października 2009, 17:16 
Candomble napisał(a):
spotkalam sie z opisem `wizji`, ziejacym czysta ekscytacja, ze wypalona szalwia daje taki `za*ebisty efekcior`


Hm... Ja tam się nie znam, ja tylko maluję, ale okres trwania szałwii to jakieś kilka minut. To zupełnie nie jest roślina do "ćpania"... No chyba, że... Ale to chyba już nie na publiczne forum. :) I tak stąpamy po cienkim lodzie.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: czwartek, 15 października 2009, 21:16 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 lipca 2008, 18:41
Posty: 225
Lokalizacja: Warszawa
Co do Szałwi to też nie mam pojęcia w jaki sposób może ona być stosowana jako imprezowa używka... Nie mowiac o tym, że Szałwia oprocz tego, że działa bardzo krótko, to jeszcze często daje efekty niezbyt "miłe". Cóż, ludzie mnie zawsze będą zaskakiwać :]

_________________
"Ty nie jesteś kobietą, jesteś wiedźmą. A wiedźma to wiedźma - nie ma dobra, czy zła"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: piątek, 16 października 2009, 01:05 
I na tym proponuje zakończyć dyskusje na temat roslin mocy.
Radmin


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: piątek, 16 października 2009, 16:44 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 11 stycznia 2008, 17:36
Posty: 627
Lokalizacja: Zachodnie rubieże
Jeszcze pozwole sobie odpowiedziec, Rawimirze :)

Nuit napisał(a):
No bo to nie są środki dla idiotów, tak w skrócie.
Nie wiem czemu tyle osób neguje jakąś metodę tylko dlatego, że banda debili nie potrafi z niej w odpowiedni sposób korzystać, pomimo, że osoby które się na tym znają powtarzają po n razy reguły :evil:
To zupełnie tak, jakby stwierdzić że samochody są złe i należy ich zakazać, ponieważ idioci mają skłonności do niebezpiecznej jazdy i często powodują tragiczne w skutkach wypadki.
W wypadku samochodów - nie zakazali, tylko wprowadzili szczegółowe przepisy, a odpowiednie służby pilnują ich przestrzegania. Tyle, że w przypadku samochodów w równym stopniu można zaszkodzić innym jak i sobie. A tutaj jeśli źle czegoś używasz, to szkodzisz głównie sobie. I też są zasady, które przestrzegając będziesz bezpieczny na 95% (ryzyko istnieje zawsze i we wszystkim).
Candomble - dlatego właśnie napisałam, że nim ktoś sięgnie po rośliny mocy, powinien najpierw zrobić porządek ze swoją głową.


Nuit, nie neguje tych srodkow. Ale zalecalabym duza ostroznosc przy ich stosowaniu, generalnie wiec moje zdanie pokrywa sie z Twoim, zatem nie ma potrzeby siegac po tak wyolbrzymione porownania (zakazywanie samochodow? :? ).
Chyba ze to byl watek dla dwoch/trzech osob do wypowiedzenia sie. W takim razie przepraszam, nie zrozumialam zasad.

_________________
Ryby w sposób nietypowy opanują styl grzbietowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: wtorek, 6 lipca 2010, 08:25 
Offline
Koordynator PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 maja 2010, 15:06
Posty: 232
Lokalizacja: Warszawa
Nie zgodzę się ze zdaniem, że trans szałwiowy zawsze trwa krótko i nie mógłby być imprezowy. Zależy od doświadczenia w paleniu i temperatury. Nie sądzę też żeby ludzie, którzy mówią o "zajebistym efekciorze" koniecznie byli idiotami. Taki język i tyle. Najwyraźniej dogadali się nim z duchem rośliny, skoro nie mieli bad tripa. Szałwia to w ogóle raczej przyjazna pani, wszystko co po niej doznałam było i ciekawe i rozwojowe. Poza tym na ogół miałam szczęście jej próbować z osobami, których doświadczenia pięknie zgrywały się z moimi. Po szałwii mogłabym pewnie wieszczyć - i w jakimś sensie już to robiłam :wink:

Polecam serdecznie wspomnianą książkę McKenny - zrobiła na mnie duże wrażenie.

Czy ktoś ma może doświadczenia z innymi ciekawymi roślinami? Powojem hawajskim na przykład? Jakiego przygotowania wg forumowych szamanów wymagałoby spróbowanie peyotlu?

_________________
Pani Utrzymująca Arbuz na Swych Ramionach


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Trans szamanski a substancje psychoaktywne.
PostNapisane: środa, 7 lipca 2010, 00:54 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
Najwyraźniej dogadali się nim z duchem rośliny, skoro nie mieli bad tripa.
Bad tripy uważam za bardzo rozwojowe :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL