Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 13 sierpnia 2026, 19:11

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nagrania z konferencji "Społeczne znaczenie sytuacji...
PostNapisane: środa, 7 listopada 2007, 01:19 
http://www.darta.art.pl/_/ - nagrania z konferencji "Społeczne znaczenie sytuacji liminalnych w rytach przejścia" zorganizowanej przez Uniwersytet w Bialymstoku w 2005 roku. Należy zjechać na dół do linków do mp3.

Wysłuchałam tylko referatu o wicca - duże nagromadzenie najrozmaitszych błędów. Mam jednak nadzieję, że pozostali prelegenci znają się na tym, o czym mówią.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 7 listopada 2007, 09:38 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Rzeczywiście, można odnieść wrażenie, że pani Bielawska zna temat wicca tylko z kilku książek i to niekoniecznie wiarygodnych. Natomiast z przyjemnością wysłuchałam wykładu o szamanizmie W. Jóźwiaka. Miło posłuchać kogoś, kto nie tylko zna teorie, ale i jest praktykiem. Resztę wykładów zostawiłam sobie na później, ale rzeczywiście warto na tę stronę zajrzeć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2007, 16:52 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:35
Posty: 133
Lokalizacja: Kraków
Ja piernicze. Ona nawet tych kilku książek chyba nie przeczytała... Żałosne na całej linii. Bzdura bzdurą pogania, ale słychać też, że kobieta jest ekstremalnie zestresowana, więc może po prostu mózg jej się zlasował i wszystko zapomniała albo coś w tym stylu... Włos na głowie się jeży, że ludzie z taką "wiedzą" wypowiadają się na bądź co bądź naukowych spotkaniach i (patrząc na przykład pani Furman) prowadzą przedmioty o czarostwie na uniwersytetach. Ratunkuuu.

_________________
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 8 listopada 2007, 17:24 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Mamy do wyboru: albo to znosić, albo wziąć sprawy we własne ręce. :) Dlatego będę namawiała, byśmy sobie pomagali w tworzeniu profesjonalnych prac o pogaństwie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 9 listopada 2007, 01:19 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:35
Posty: 133
Lokalizacja: Kraków
Jak się okazuje, powstaje conajmniej kilka takich prac, które mają szanse być czymś nowym w tym zakresie - prace o neopoganach tworzone przez neopogan ( http://forum.neopoganstwo.pl/viewtopic.php?t=808&postdays=0&postorder=asc&start=0)
Pytanie tylko, czy ci którzy je będą oceniać łatwo przełkną fakt identyfikacji religijnej autora. Ja np. cały czas się waham, czy uświadamiać moją promotorkę odnośnie tego, że jestem neopoganką). Z jednej strony, prosto mówiąc "nie jej interes", ale z drugiej, z metodologicznego punktu widzenia, to może mieć znaczenie. Inna sprawa, że ciągle powstają prace np. na temat chrześcijaństwa pisane przez chrześcijan i jakoś nikt nie robi z tego halo.

_________________
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 9 listopada 2007, 14:47 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 12 września 2007, 20:18
Posty: 125
Zjechałam na dół - a tam pupa! :D



Słucham. Czy muszę do końca?...

Już nie wiem co mnie bardziej irytuje - czy oczywiste głupoty, czy wtrącane 'żarciki' i dygresje, czy ogólne zamotanie prelegentki.

Kochajmy swych braci i sióstr! :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 listopada 2007, 10:43 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Dziękuję Draki za podanie linka. Rzeczywiście, coś się dzieje :) . Ale mam podchwytliwe pytanie: w jaki sposób będzie się można zapoznać z tymi pracami magisterskimi, które tak licznie powstaną? Bo z tego, co wiem większość magisterek nie jest publikowana w szerszym nakładzie... więc być może już teraz istnieją jakieś ciekawe prace, do których nie ma dostępu... A efektem tego braku dostępu są też takie wystąpienia jak to nagrane.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 listopada 2007, 18:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:35
Posty: 133
Lokalizacja: Kraków
np. z mojej strony nie widzę problemu, żeby pracę (jak już powstanie :) ) udostępnić w pdf-ie. Wiem, że tak samo nie ma nic przeciwko temu Ilia. Jeśli chodzi o inne prace, to wiem, że u mnie na wydziale, w instytucie religioznawstwa powstała magisterka o Wicca (no dobra, powiedzmy sobie szczerze, że raczej o czarostwie eklektycznym) autorstwa pani Furman :> a teraz powstaje doktorat... (nie wiem czy to dobrze...;>) Trochę o współczesnym czarostwie pisze Scott Simpson, który też magistrował się w tym samym instytucie (jego pracę wydano, ale ogólnie jest poświęcona rodzimowiercom). O innych nie wiem.

_________________
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 listopada 2007, 18:55 
Jest spore zainteresowanie neopogaństwem wśród studentów. Marek Rau napisał pracę magisterską umieszczoną na Tarace( http://www.taraka.pl/index.php?id=rupo_00.htm), dwie inne mniej znane prace o neopogaństwie są w necie ( http://www.sekty.net/?n_id=389 - autor udzielał się na Wicca-ABC- oraz http://omega-zmigrod.pl/~slavia/pracaanki.htm). Poza tym wiem o co najmniej kilku studentach, którzy rozmawiali ze mną o swojej pracy, jedną miałam przyjemność czytać. Na Wicca-ABC było całkiem sporo osób deklarujących chęć badania. Wydaje mi się wręcz, że neopoganstwo to temat na czasie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 listopada 2007, 23:19 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Gdzieś widziałam pracę, z kolei licencjacką, która miała na celu udowodnienie, że neopogaństwo wpisuje się w nurt New Age... No, wiadomo, że licencjat, to nie to samo co magisterka, ale mimo wszystko mnie osobiście się nie podobała. Jak znajdę linka to go tutaj podam.

PS. "A wikanie gromadzą się w konwentach" :lol:


Ostatnio edytowano niedziela, 11 listopada 2007, 23:25 przez Sheila, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 11 listopada 2007, 23:23 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Oj... zaczalem sluchac tego o "wicca"... to skandal jakich ludzi puszczaja na naukowe konferencje... ciesze sie, ze chociaz na ukrainistycznych konferencjach wypowiadaja sie ludzie w miare kompetentni i umiejacy sie wyslowic.

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 00:48 
Sheila napisał(a):

PS. "A wikanie gromadzą się w konwentach" :lol:


Tak, konwentach seniorów :D :D :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 01:00 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Mnie się bardziej kojarzą konwenty mangaków, otaków i fantastów, ale seniorów też mogą być. :lol: :lol: :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 11:35 
Sheila napisał(a):
Gdzieś widziałam pracę, z kolei licencjacką, która miała na celu udowodnienie, że neopogaństwo wpisuje się w nurt New Age... No, wiadomo, że licencjat, to nie to samo co magisterka, ale mimo wszystko mnie osobiście się nie podobała. Jak znajdę linka to go tutaj podam.


To ten trzeci link, który podałam.

Idę szukać najbliższego konwentu. Pozdrawiam!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 12:19 
Enenna napisał(a):
Idę szukać najbliższego konwentu. Pozdrawiam!


Zdaje się, że najbliższy jest w Lublinie, Konwent miłosników fantastyki.

Powiedzmy szczerze, że tak bardzo sie pewnie nie rózni od konwentu seniorów w naszym Sejmie. No chyba, że ten lubelski trzeba traktowac powazniej, ale ci w Sejmie też zajmuja się fantastyką :D :D :D. Więc może ten sejmowy jest jednak bliżej. ;)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 13:36 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Ano, racja, Enenno, wybacz niedopatrzenie :)
Trochę dziwna mi się wydaje próba obronienia tezy, że poganie wpisują się w nurt w New Age. A poza tym jest napisana tylko i wyłącznie o Polakach w oderwaniu od inicjatyw międzynarodowych czy zagranicznych, w których Polacy się udzielają. A jak już się czepiam, to dorzucę jeszcze, że wywiady były prowadzone niemal wyłącznie z młodymi mężczyznami - to raczej wąskie spektrum polskich pogan.

Będę się czepiać dalej, jak przeczytam pozostałe prace ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 14:49 
Sheila napisał(a):
A jak już się czepiam, to dorzucę jeszcze, że wywiady były prowadzone niemal wyłącznie z młodymi mężczyznami - to raczej wąskie spektrum polskich pogan.


No właśnie, a co z poganami w sile wieku? :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 15:39 
Sheila napisał(a):
Trochę dziwna mi się wydaje próba obronienia tezy, że poganie wpisują się w nurt w New Age. A poza tym jest napisana tylko i wyłącznie o Polakach w oderwaniu od inicjatyw międzynarodowych czy zagranicznych, w których Polacy się udzielają.


W owym czasie (2004) Polacy jeszcze nie mieli pozainternetowych kontaktów z zagranicznymi poganami i ich inicjatywami. Zupełnie inaczej to wyglądało.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 17:32 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 listopada 2007, 20:03
Posty: 83
Lokalizacja: Kraków | Warszawa
Drakonaria napisał(a):
Pytanie tylko, czy ci którzy je będą oceniać łatwo przełkną fakt identyfikacji religijnej autora. Ja np. cały czas się waham, czy uświadamiać moją promotorkę odnośnie tego, że jestem neopoganką). Z jednej strony, prosto mówiąc "nie jej interes", ale z drugiej, z metodologicznego punktu widzenia, to może mieć znaczenie. Inna sprawa, że ciągle powstają prace np. na temat chrześcijaństwa pisane przez chrześcijan i jakoś nikt nie robi z tego halo.

Draki, właśnie ostatnio mam możliwość dowiedzieć się sporo na ten temat, przynajmniej jak ta kwestia jest widziana na religioznawstwie.
Otóż zasada jest taka - religioznawca może sobie wierzyć w co chce i robić co chce, pod warunkiem że w momencie kiedy jest badaczem jest _całkowicie 'areligijny'_. W momencie kiedy wypowiada się jako naukowiec, nie ma prawa przemawiać przez niego jakakolwiek wiara czy religijność, gdyż wtedy traci swą wiarygodność jako badacz. Poza tym, prywatnie, może sobie wyznawać co chce.
Taką zasadę wpajają na zajęciach. Myślę, że w przypadku prac z socjologii czy psychologii zasada jest ta sama.

Co do jeszcze innych prac - jakiś rok czy dwa temu robiła ze mną wywiad pani Joanna L. z Warszawy, pisała chyba generalnie o czarostwie w Polsce, obiecała że jak napisze pracę to się skontaktuje i da przeczytać... Czy ktoś wie, czy praca powstała i jest gdzieś dostępna?

I jeszcze uwaga a propos New Age'u - z punktu widzenia naukowego neopogaństwo wpisuje się w nurt New Age'u... niestety ;) i chyba niewiele możemy z tym zrobić.

_________________
"You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 17:48 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
rawimir napisał(a):
Sheila napisał(a):

PS. "A wikanie gromadzą się w konwentach" :lol:


Tak, konwentach seniorów :D :D :D


Wypraszam sobie. :evil: Nie jestem żadnym seniorem. I nie mam nic wspólnego z naszym polskim Sejmem ("Widzieliście kiedyś kawdratowy cyrk?"). No może tylko tyle, że głosuję w wyborach.

Pozdrawiam,
Accolon.


Ostatnio edytowano poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:12 przez Jelonek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Nagrania z konferencji "Społeczne znaczenie sytuacj
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 18:00 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 września 2007, 21:13
Posty: 382
Lokalizacja: Warszawa
Enenna napisał(a):
http://www.darta.art.pl/_/ - nagrania z konferencji "Społeczne znaczenie sytuacji liminalnych w rytach przejścia" zorganizowanej przez Uniwersytet w Bialymstoku w 2005 roku. Należy zjechać na dół do linków do mp3.

Wysłuchałam tylko referatu o wicca - duże nagromadzenie najrozmaitszych błędów. Mam jednak nadzieję, że pozostali prelegenci znają się na tym, o czym mówią.


A tak wogóle... yyy... to zmusiłem się w końcu... yyy... do wysłuchania wynurzeń pani mgr Katarzyny... yyy... Bielewskiej. Linki do nagrań są opisane... yyy... w następujący sposób: "Wybrane wykłady są ciekawe, a niektóre wręcz śmieszne ". Ten o Wicca... yyy... należy niestety... yyy... do... yyy... tych drugich.
Przedżeźnianie innych jest podłe. Wiem. Ale ona nawet książek dr Margaret A. Murray nie przeczytała. Jakby przeczytała, to by wiedziała, że dr Murray nie używa słowa "Wicca" i nie pisze o kulcie Bogini. :evil:

Pozdrawiam,
Accolon.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 21:28 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Enenna napisała:
Cytuj:
Jest spore zainteresowanie neopogaństwem wśród studentów. Marek Rau napisał pracę magisterską umieszczoną na Tarace (...), dwie inne mniej znane prace o neopogaństwie są w necie (...)

Pracę Marka Rau znałam, bo jest ona w necie już ładnych kilka lat, ale dwa pozostałe źródła nie były mi znane. Pierwsze, o rodzimowierstwie wydaje mi się wiarygodne (ładnie wygląda np. bibliografia, widać sięganie do tekstów źródłowych, choć w temacie rodzimowierstwa nie jestem ekspertem, więc nie wychwycę błędów. Druga praca rzeczywiście dość powierzchowna, ale pewno dotarcie do odpowiednio reprezentatywnej grupy badanych było trudne. Myślę, że w przypadku wszelkich badań za pośrednictwem Internetu trzeba wziąć pod uwagę fakt, że grupa jego użytkowników w Polsce jest nadal mocno ograniczona, wiele jest też osób, które - nawet mając dostęp do sieci - nie lubią się w niej eksponować.

Zgadzam się z Keirą, że neopogaństwo można zaliczyć do nurtu New Age, przede wszystkim dlatego, że nurt ten jest bardzo szeroki i przejawia się na wielu poziomach: od czytania horoskopów w gazetach do prawdziwej transformacji duchowej i transgresji.

Natomiast co do zasady obiektywizmu badacza i jego własnego nastawienia do przedmiotu badań, myślę, że prawidłowym podejściem byłoby deklarowanie przez autorów prac swego własnego stanowiska. Teoretycznie bowiem mówi się o obiektywności badacza, ale nawet przy badaniach przyrodniczych istotne jest jego nastawienie, wpływa ono na percepcję i interpretację wyników, a co dopiero przy pracach humanistycznych (psychologicznych, socjologicznych etc.) Ponieważ nie ma czegoś takiego jak czysty obiektywizm, lepiej jasno przedstawić swoje stanowisko.
To tyle w teorii, bo w praktyce i tak trzeba się dostosować do promotora :) A promotorzy są różni i nie ma tu jednej recepty.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 12 listopada 2007, 21:44 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:35
Posty: 133
Lokalizacja: Kraków
Nasunął mi się na myśl takie argument, który kiedyś przytoczył niejaki dr Nowak na zajęciach z jakiejśtam antropologii (kurs był zdaje się o symbolach, mitologii itd. w Unii Europejskiej or so - mniejsza z tym). Przytoczył on mianowicie historię o jakiejś pani antropolog (sorki, że tak ciągle jakiś/jakaś, ale po prostu pamiętam akurat tylko to co było dla mnie najważniejsze), która badała jakiś ;) lud z północy Europy, w którym funkcjonował twór Ducha bez Pleców (mniejsza z tym co to było) który był dla tego ludu bardzo ważny. Owa pani antropolog bardzo długo tam siedziała, poznawała ów lud, wczuwała się w jego życie, sposób myślenia itd. aż wreszcie pewnego dnia... zobaczyła Ducha bez Pleców. Kiedy opisała to w swojej relacji częśc ludzi od razu uznała ją za, prosto mówiąc wariatkę, której odbiło od zbyt intensywnego kontaktu z inną kulturą, ale niektórzy po chwili refleksji doszli do wniosku, że dopiero właśnie ona zobaczywszy Ducha bez Pleców dotarła do tej kultury. W pewnym sensie to taki precedens, gdzie uznano, że identyfikacja z i życie życiem badanej społeczności, a nie obiektywizm to droga do skutecznych badań, że dopiero kiedy popatrzysz oczami swoich badanych możesz coś o nich powiedzieć. Rzecz jasna to zbyt radykalny wniosek, ale coś w tym jest, i to właśnie jest dla mnie jednym z powodów dla których widzę sens pisania o polskich neopoganach jako neopoganka.

A co do podania swojego "stanowiska" to trochę zbyt dużo powiedziane - nie widzę potrzeby pisania "lubię neopogan i wogóle to są fajni" czy czegoś w tym stylu (podawać swoje stanowisko, to moim zdaniem można na przykład dyskryminacji homoskeksulistów itd.) tu wystarczy powiedzieć "jestem neopoganką" i coś mam wrażenie, że czeka mnie to jutro, bo właśnie moja promotorka wezwała mnie na "audiencję" ;-) po rozdziale, który ewidentnie sugeruje, że jakoś zadziwiająco łatwo docieram do swoich badanych, którzy ( w większości) zachowują się wyjątkowo swobodnie ;-)

_________________
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 13 listopada 2007, 11:24 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:24
Posty: 93
Lokalizacja: Hannover
Wtrącę się, bo też dotyczy mnie ten temat ;)
Mojego promotora kompletnie nie obchodzi jakich wierzeń są uczestnicy seminarium. Wprost nie powiedziałam mu, tak jestem neopoganką, ale on sam swego czasu (nie wiem czy dalej tak jest), bardzo intensywnie "interesował" się szamanizmem Indian Ameryki Północnej. Z tego co zauważyłam nawet zaletą dla niego jest to, że każdy z nas ma "większy" dostęp do grupy, którą bada (jest dziewczyna, która pisze o szamanizmie i mam powody sądzić, że się tym zajmuje ;) ).
Wydaje mi się, że to wszystko zależy od osobowości promotora.
A nasze prace na pewno będą lepsze niż prace mgr F :>

Jeszcze tak mi się nasunęło, chyba Amvaradel pytała o dostępność tych prac.
Otóż ja, po podaniu tematu pracy, usłyszałam, że na pewno będzie opublikowana. Więc jeśli zostanie uznane (również przeze mnie), że jest ona na tyle dobra, żeby ją opublikować, to dlaczego nie?;)
Z całą pewnością znajdzie się w sieci.

Wieczorny dopisek po dzisiejszym seminarium ;) :
Będę polemizować w swojej pracy z wykładem z Białegostoku i książką pani mgr F.
I usłyszałam, że bycie w ruchu, który się opisuje to większy plus niż minus.

_________________
Jeżeli w ciągu ostatnich kilku lat nie zmieniłeś opinii o żadnej z istotnych kwestii, zbadaj sobie puls. Być może jesteś martwy./ G. Burgess


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 listopada 2007, 20:17 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:24
Posty: 93
Lokalizacja: Hannover
Jeżeli ktoś, tak jak ja jest wzrokowcem, a poza tym tego wykładu naprawdę ciężko słuchać ;P, to poniżej zamieszczam jego treść.
Pisałam go tak, jak ona mówi, więc proszę się nie dziwić, że czasem zdania nie mają sensu ;P
W niektórych miejscach dodałam coś od siebie.
Miłej lektury.


Wyznawanie kultu, kultu przede wszystkim magicznego. Wiccankami, czyli Czarownicami (!), przede wszystkim w tradycyjnym rozumieniu tej, no właśnie, wiary nie wiary, trudno powiedzieć, tej dziedziny, tak jakby neopogańskiej.
Tradycyjnie Wiccankami mogą zostać tylko kobiety (!!). Natomiast bardzo często zdarzało się, że Czarownikami-Wiccanami zostawali również mężczyźni (!).
Jeśli chodzi o pochodzenie tej Tradycji, może okultystycznej, może NewAgeowskiej, trudno powiedzieć w tym momencie (!!).
To ona powstała mniej więcej po 20 roku XX wieku (!), w momencie kiedy została wydana książka pani Margaret Murray, etnolożki zresztą, która w swoich badaniach etnologicznych stwierdziła, że, tzn. opublikowała tą informację, która była potem oczywiście krytykowana wielokrotnie (nie oczywiście, bo część osób do teraz się z nią identyfikuje), że te czarownice, które były palone przez XVI-XVIII wiek, zresztą niektóre były wieszane, a nie palone tak naprawdę. Stwierdzenie torturowanej czarownicy nie do końca jest prawdziwe.
W każdym razie, pani Murray stwierdziła, że te właśnie kobiety- czarownice, które były palone między XVI-XVIII wiekiem, to były właśnie kobiety, które wyznawały Wicca, czyli wiarę w wielką Boginię (! ) i rogatego Boga, o czym za chwilę, tak naprawdę.
Tę książkę (??), przeczytał niejaki Gardner. I Gardner w roku 50. mniej-więcej, stwierdził, że należałoby założyć właśnie taki konwent Wiccański (!), co później generalnie przyjmuje nazwę konwentu, takie grupy Wiccanek, Wiccanów (Wiccanów???).
Gardner po 51 roku, bo w 51 roku jeszcze w Wielkiej Brytanii była ustawa, która nie pozwalała uprawiać czarów, ale po 51 roku, kiedy ta ustawa została zniesiona Gardner założył pierwszy kownwet Wiccan i nadał, tak jakby, prawa, które miałyby rządzić tymi konwentami. Jest parę zasad, których, jest to oczywiście sztuczna religia neopogańska, co z tego co mówię mogą państwo wywnioskować (co to znaczy sztuczna religia?). Główną zasadą jest to, że głową konwentu, będzie główna kapłanka, czyli kobieta (!).
I ta zasada nigdy nie była przekraczana (!).
Główna kapłanka (!) wybiera sobie jako partnera, kochanka, ale również i syna i ojca (!), o czym też zaraz (!), wybiera sobie ze współtowarzyszy z konwentu mężczyznę, który najbardziej jej przypasuje (!) od strony duchowej przede wszystkim, od fizycznej też by było dobrze, gdyby to się zgrało (!), ale przede wszystkim od strony duchowej. I tworzą razem tą idealną parę Wielkiej Bogini i Rogatego Boga (!), czyli tak naprawdę są ziemskim odwzorowaniem tych aspektów boskich (!). Aspekt oczywiście znowu pierwiastka żeńskiego i pierwiastka męskiego (a było o tym wcześniej??), rzecz jasna, ponieważ natura lubi żyć w harmonii.
Gardner wymyślił jeszcze parę zasad, które są podstawowe i o których, w tej odmianie garnderowskiej (!) Wicci (!) trzeba pamiętać. Tzw. rejw (nieczytelne), czyli zasady postępowania, których po pierwsze, no, należy się nauczyć, żeby być inicjowanym w Wicca, i trzeba pamiętać przez całą drogę, jaką się przechodzi.
Inicjacja sama, w tej gardnerowskiej Wicca trwa równo trzy lata i trzy dni (!). Nie wiem jak to można policzyć jeżeli chodzi o rok przestępny, ale co zrobić(!).
Główna zasada, to: czyń, wszystko co chcesz, pod warunkiem, że nie szkodzisz nikomu innemu (!). Kolejną zasadą, której przestrzegają przede wszystkim, przestrzegają najmocniej jest: perfekcyjna miłość, idealne zaufanie(!) Czyli cały konwent, konwent zazwyczaj składał się od 3 do 13 osób (!), czarownic bądź czarowników, którzy wybierali się na sabaty i esbaty. W każdym razie ta perfekcyjna miłość przejawia się w kochaniu wszystkich swoich braci i sióstr, właśnie z tego konwentu i idealnym zaufaniu w stosunku do nich.
Co jeszcze jest dosyć ważne, jeżeli chodzi o samo wstąpienie ( a może samowstąpienie?) do tej grupy inicjowanych w wicca. Inicjowany może być każdy, praktycznie. I kobieta i mężczyzna. Nie ważne jest wyznanie (!), kolor skóry, to nie ma znaczenia. Natomiast to, co jest istotne, ważne jest incognito (?).
Każdy kto wstępuje do tego konwentu nie może żadnemu ze swoich współtowarzyszy, nie może podawać swoich danych osobowych. Jest kompletnie anonimowy, przyjmuje nowe imię czarownicy bądź czarownika, i istnieje tam, oczywiście chodzi o tą gardnerowską wicce, jako czarownica tylko. Nie istnieje jako człowiek (!).
Jeżeli zostaną spełnione te podstawowe zasady, tych zasad jest wiele, zasady są takie, że każda czarownica, każdy czarownik, którzy wchodzą do konwentu muszą wnieść ze sobą jakieś zdolności magiczne oczywiście (!). U niektórych kobiet/mężczyzn będzie to jasnowidzenie, u innych będzie to telepatia, jeszcze inni będą potrafili wróżyć z kryształu górskiego przypuśćmy (?), bądź z dymy ogniowego(?).
Także tutaj te zdolności są różnorodne i tutaj trzeba je uwypuklić i w konwencie trzeba je szlifować. I szlifuje się je właśnie przez te 3 lata i 3 dni (!). Żeby dojść do tego najwyższego poziomu, żeby móc zostać najwyższym kapłanem bądź kapłanką.
To jest jeżeli chodzi o tę Wiccę gardnerowską. Natomiast jest jeszcze mnóstwo innych odmian Wicci (!). Wicca gardnerowska jest najbardziej angielską, w sumie Wiccą, natomiast są jeszcze odmiany amerykańskie, bo trzeba zaznaczyć, że na świecie jest około 100 tysięcy wyznawców, 100 tysięcy osób, które się przyznają do tego, że znają Wicca (!). Może nawet więcej. Tego nikt nie wie do końca, bo niektóre osoby publicznie o tym nie powiedzą, ponieważ są objęte tajemnicą wyznaniową (?). Natomiast jeśli chodzi o te inne odmiany to jest odmiana jeszcze aleksandyjska, bardziej stawiająca na magię, na same działania magiczne (!) niż na wszystkie inne rytuały nie związane z magią, czyli ziołolecznictwo, chiromancja, czytanie run(?). To wszystko jest bardziej na poboczu jeżeli chodzi o aleksandryjską. Ważniejsze są tutaj zdolności prawdziwie magiczne, czyli zazwyczaj przewidywanie przyszłości bądź ..... (nieczytelnie), czyli czytanie przyszłości ze znaków, bez wspomagaczy.
Nie wiem czy państwo rozumiecie. Wspomagaczami zawsze będzie tarot (?), karty, runy, kości. To wszystko to jest wspomagacz.
Jeżeli chodzie o te aleksandryczne czarownice i czarowników, oni czytają bez takich właśnie zewnętrznych bodźców, z chmur, czasem z dymu (?).
Są jeszcze takie odmiany Wicca jak Wicca dianiczna, to znaczy chodzi mi o Dianę oczywiście.
Jest to Wicca bardziej feministyczna, ona zrzesza tylko i wyłącznie kobiety(!). Ona jest dosyć popularna wśród lesbijek i feministek. Jeżeli chodzi o Stany Zjednoczone to jest wybitnie popularna. Są feministki oczywiście walczące politycznie bardzo często.
Sabaty i esbaty u nich wyglądają dosyć zabawnie, chciałam dzisiaj po drodze kupić miotłę, przywieźć ją tutaj i zacząć zamiatać, bo tak by rozpoczęło się każde spotkanie Wiccanek.
Pierwsza rzecz jaką robi Wiccanka, właśnie przede wszystkim te Wiccanki feministyczne, te które nie uznają mężczyzn w swoich konwentach, one przede wszystkim zajmują się oczyszczaniem przestrzeni z energii męskiej (???).Natomiast praktycznie wygląda to w ten sposób, że te kobiety zamykają się w domu. Wyłączają wszystkie telefony, telewizory, zamykają drzwi na klucz. Mężczyznom mówią: panom dzisiaj dziękujemy. Zamiatają całą przestrzeń, rozpalają wszędzie naokoło świece, jakieś olejki aromatyczne itd. Następnie formują krąg, oczywiście, bo krąg jest tutaj bardzo istotną sprawą, święty krąg, krąg magiczny.
Formują krąg, wzywają Boginię, czerpią z niej energię, czarują, oczywiście robią jakieś mikstury (?), które mają mężczyzn albo ubezwłasnowolnić albo wręcz przeciwnie zniszczyć (!?).
Więc to jest to, jeżeli chodzi o tę Wiccę Diany. Jest również taka łagodniejsza wersja. Jest to Wicca Sigiliańska(???) i tutaj owszem też działają środowiska feministyczne, ale w lżejszym wydaniu. One przyjmują mężczyzn, zdarza się. Uważają, że jest harmonia w naturze między pierwiastkiem męskim i żeńskim. I powinno się tę harmonię zachować. I Sibilianki (Sigilianki? Nieznany mi termin) zajmują się ziołolecznictwem, jakimiś takimi różnymi eliksirami miłości, leczeniem, leczeniem rękoma jak Zbigniew Nowak.
Aha i oczywiście one walczą o środowisko, wierzą w Gaję. Gaję, Matkę Ziemię.
To jest taki najbardziej popularny w sumie w Stanach ruch Wiccański.
Jest jeszcze Wicca Saksońska. Dosyć godna uwagi rzeczywiście, bo założycielem tego odłamu był przyjaciel Gardnera. On współtworzył razem z Gardnerem tą gardnerowską, pierwszą Wiccę, ale wyłamał się.
Stwierdził, że jest możliwe, żeby się samoinicjować w Wicca. Natomiast Gardner uważał, że nie ma takiej możliwości, to tylko konwent może inicjować kapłankę/kapłana. To konwent stwierdza, że przeszedł następne etapy inicjacji. Natomiast w Saksońskiej Wicca, możliwe jest samoinicjowanie się, czyli samodoskonalenie swojej sztuki magicznej, samemu wymyślanie, tak naprawdę, zaklęć magicznych, samemu tworzenie mikstur magicznych. Działanie magiczne indywidualne, może tak.
Także zupełnie przeciwne, podobne w filozofii, natomiast zupełnie przeciwne jeżeli chodzi o sposób inicjacji.
Tyle jeżeli chodzi o typy organizacji Wicca. Krótko powiem na czym opiera się sama wiara w momencie inicjowania. Chodzi o, przede wszystkim połączenie pierwiastka żeńskiego i męskiego, z przewagą inicjacyjną pierwiastka żeńskiego. To znaczy wyzwalana jest przede wszystkim kobiecość, podczas inicjacji. I kobiece zdolności, kobieca intuicja. Umiejętności zarówno, powodowania, że ktoś zaczyna żyć jak i powodowania, że ktoś może umrzeć.
Kobieta, czyli Wielka Bogini, jest przedstawiana w trzech aspektach. Aspekt dziewicy, czyli tej świętości tak naprawdę. Aspekt matki, czyli tej, która daje życie i pokazuje jak wykonać pierwszy krok, czyli uczy. Kolejny aspekt staruchy, czyli tej, która naprawdę doprowadza nas, uczy nas, jak przeprowadzić się przez śmierć.
Jeżeli obudzimy w sobie, tzn. te, które chcą zostać czarownicami, tę energię potrójnej Bogini, trójaspektowej Bogini, jesteśmy w stanie, tak naprawdę, odnawiać cykl życiowy nasz. Czyli doprowadzać nas, do reinkarnacji. To jest tak naprawdę celem Wiccanek: żeby żyć wiecznie.
Jeżeli chodzi o Boga, Rogaty Bóg jest również przedstawiony w dwóch aspektach. Pierwszy jest aspekt kochanka. I powiedziałabym nawet ubezwłasnowolnionego mężczyzny. Ofiary, przede wszystkim. I rzeczywiście jako ten komponent jest utożsamiany z solą ziemi, czyli z pokarmem którym żywi się wszechświat.
Skonsumowany musi być w końcu przez tą Wielką Boginię, bądź złożony w ofierze, to nie jest konieczne(??).
Natomiast drugi aspekt tego Rogatego Boga to jest sam Bóg Ojciec, czyli dobry doradca, mędrzec, ale tylko z możliwością wyrażania swojej opinii, bez możliwości działania.
Całą możliwość dynamicznego działania ma kobieta.
Jeśli chodzi o ofiary z mężczyzn, to ofiara składana jest z płciowości mężczyzny. Chodzi o to, że to mężczyzna, chce nie chce, nie ma znaczenia, praktycznie zostanie zgwałcony, żeby zapłodnić.

_________________
Jeżeli w ciągu ostatnich kilku lat nie zmieniłeś opinii o żadnej z istotnych kwestii, zbadaj sobie puls. Być może jesteś martwy./ G. Burgess


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 listopada 2007, 23:09 
Offline
PFI Witch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 16:04
Posty: 318
Lokalizacja: Warszawa :)
Ilia napisał(a):
Jeżeli ktoś, tak jak ja jest wzrokowcem, a poza tym tego wykładu naprawdę ciężko słuchać ;P, to poniżej zamieszczam jego treść.


Czytac tez. O Bogowie, podziwiam Cie Ilia naprawde, ze ci sie pisac chcialo :D To naprawde jeden wielki chaos pelen kompletnych bzdur.

pani_magister napisał(a):
Nie wiem czy państwo rozumiecie.


Noo, ja chyba nie do konca ;]

_________________
"Call it a clan, call it a network, call it a tribe, call it a family. Whatever you call it, whoever you are, you need one."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 14 listopada 2007, 23:12 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Ja, niestety, rozumiem. Blogoslawieni, ktorzy nie rozumieja, albowiem do nich nalezy spokoj ducha.

KRETYNKA (pani "magister", nie Annelie :D)

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 listopada 2007, 02:00 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 3 listopada 2007, 20:03
Posty: 83
Lokalizacja: Kraków | Warszawa
Cytuj:
Aspekt dziewicy, czyli tej świętości tak naprawdę.
:lol:

Iliuś, podziwiam że to wszystko zapisałaś i wytrzymałaś psychicznie.
Ciekawi mnie co to za Wicca Sygiliańska ewentualnie Sybiliańska, jakie mikstury robią ci Wiccanie i jak gwałcą tych mężczyzn, co "czy chcą czy nie chcą" muszą zapłodnić?

Niby to śmieszne, ale w zasadzie przez takie wypowiedzi jest kształtowana opinia społeczeństwa w naszym kraju na temat neopogaństwa.
Dobrze że się bierzemy za pisanie naszych prac... :roll:

_________________
"You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 listopada 2007, 12:13 
Offline
PFI Witch
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 16:04
Posty: 318
Lokalizacja: Warszawa :)
Hajdamaka: dzieki :>

No, dziewczyny, w was i waszych pracach cala nadzieja :D

_________________
"Call it a clan, call it a network, call it a tribe, call it a family. Whatever you call it, whoever you are, you need one."


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 15 listopada 2007, 12:48 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 września 2007, 16:24
Posty: 93
Lokalizacja: Hannover
Hehehe :D Czy chciałam czy nie chciałam, musiałam ten wykład spisać :D
Odgórne polecenie ;)
Mam ciągle wrażenie, że on jest bardzo fragmentaryczny, ale może to dobrze, bo w ostatnich minutach już mi się nawet nie chciało wykrzykników przy bzdurach pisać :/

Właśnie mój promotor stwierdził, że jest naszym "psim obowiązkiem" polemika z tego typu bzdurami, gdyż robi się nam tym krzywdę.
Zgadzam się z nim i zamierzam polemizować ;)
W związku z tym jest ktoś mi w stanie skserować "Wicca" pani Furman?


A co do tej Wicca Sygilliańskiej czy jak ona się tam zwie. Starałam się znaleźć coś na ten temat, ale nie miałam tego szczęścia.
Może komuś się udało?
Bo pierwszy raz się spotkałam z tym "odłamem" i trochę mnie zaskoczyła ta informacja ;)

_________________
Jeżeli w ciągu ostatnich kilku lat nie zmieniłeś opinii o żadnej z istotnych kwestii, zbadaj sobie puls. Być może jesteś martwy./ G. Burgess


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 24 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL