Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest piątek, 13 grudnia 2019, 00:30

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Prawdziwy miecz wikinga
PostNapisane: wtorek, 25 sierpnia 2009, 22:24 
http://www.goods.pl/product/description ... seman.html

Zamówiłem i nie mogę wyjść z podziwu :) Oto mam w ręku prawdziwy miecz nie podobny do tych uzywanych na turniejach ani nigdzie indziej, dla wojownika prawdziwe dzieło sztuki :D

Ciekaw jestem jak prezentuje się coś takiego :twisted:

http://www.goods.pl/product/description ... word(88WGS).html


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 10:59 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Prezentuje się nieźle. Prosty, niezbyt zdobny, ale ważne jak w ręku leży a nie czy ma na sobie złotko. Kupiłeś do walki czy na ścianę?

Swoją drogą zawsze mnie zastanawiała chęć posiadania prawdziwej broni na ścianę. Jest coś perwersyjnego w tym, że ludzie kupują np szable z damasceńskiej stali, płacąc za nie cenę przeciętnego samochodu, a później trzymają ją na ścianie...

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 11:09 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
Jeśli chodzi o ten oburęczny to miałem okazję pomachać czymś podobnym. Na ścianie wygląda toto ciekawie i przydaje domostwu powagi, w praktyce zaś jest to broń zbyt wolna jak dla mnie, ciężko się tym pracuje i wymaga nie lada wprawy.

_________________
Wiedz że mając przyjaciela, często go odwiedzać należy: droga zielskiem i drzewem zarośnie , jeśli ustawnie chodzić nie będziesz.

Havamal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 14:32 
Na ścianę oczywiście :) Taki miecz do walki się dziś nie nadaje bo jest ostry i o połowe cięższy od tych używanych na pokazach, więc jeśli nie walczy się na śmierć i życie to lepiej go nie używać :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 14:39 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 16:15
Posty: 184
Lokalizacja: Łódź
powiem tak, w przeciwieństwie do miecza jednoręcznego ( ew. bękarta) mieczem oburęcznym odradzam walkę jeżeli się go wcześniej nie opanuje. Zły skręt rąk i można sobie samemu kuku zrobić ;)

_________________
Wiedz że mając przyjaciela, często go odwiedzać należy: droga zielskiem i drzewem zarośnie , jeśli ustawnie chodzić nie będziesz.

Havamal


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 15:18 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Fenrir napisał(a):
Na ścianie wygląda toto ciekawie i przydaje domostwu powagi, w praktyce zaś jest to broń zbyt wolna jak dla mnie, ciężko się tym pracuje i wymaga nie lada wprawy.


Oj, to śmiała teoria, zwłaszcza, że na polach bitew była to swojego czasu jedna z bardziej śmiercionośnych zabawek. Nic dziwnego, że Doppelsöldnerzy sieli taki popłoch na polach bitew. Z drugiej strony masz naturalnie rację, to broń trudna i wymagająca, dlatego nawet wśród świetnie wyszkolonych Landsknechtów tylko niewielka ich liczba się nimi posługiwała, ale w zamian za to przysługiwał im podwójny żołd ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 26 sierpnia 2009, 20:31 
No i walcząc mieczem dwuręcznym nie mamy tarczy przez co ryzyko się podwaja :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 11:50 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Viking napisał(a):
No i walcząc mieczem dwuręcznym nie mamy tarczy przez co ryzyko się podwaja :)


Ale mamy kolegów obok, poza tym do szyku z dwurakami naprawdę ciężko podejść samemu nie dysponując długa bronią. Zwłaszcza, że za nimi szli chłopcy z pikami ;)

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 12:01 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Bracie Uosiu, albo mi sie coś pomerdało, albo straszne herezje siejesz militarne :wink:

Dwuraki były stosowane raz, że rzadko, a dwa, niemożliwa jest nimi walka w szyku! Dwurak wymaga odpowiedniego zamachu - wiec w szyku jest nim efektywna walka niemożliwa. kolesie z ta bronią szli przed szykiem, szczwególnie u landsknechtów, i scinali broń drzewcowa przeciwnika. No tyle to ja wiem z ilośletniej praktyki w RR :)

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 12:15 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Asus napisał(a):
kolesie z ta bronią szli przed szykiem, szczwególnie u landsknechtów, i scinali broń drzewcowa przeciwnika. No tyle to ja wiem z ilośletniej praktyki w RR :)


Były również podwójne szyki w których jeden szereg używał sztychu osłaniając tych, którzy właśnie podnosili broń po cięciu. Opatentowali go szwajcarzy i byli z tego znani w XVI w. Ale ja wiem, ze RR tak daleko w przyszłość to już rzadko sięga, zwłaszcza Ci, którzy na grunwald jeżdżą ;)
Wbrew pozorom walka mieczem dwuręcznym była dość skomplikowaną formą szermierki co pokazują różne (głównie) niemieckie traktaty. Do takiego stylu walki właśnie służył podwójny jelec, dzięki któremu można było trzymać broń z nad głowy i wyprowadzać niezwykle szybkie pchnięcia (tak szybkie jak np. włócznią) oraz blokować praktycznie każdy cios.
Być może broń dwuręczna służyła do łamania drzewców w średniowieczu, ale w renesansie stała się zabójczym narzędziem, używanym również w pojedynkach.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 12:24 
He, he, he, a czy nie sądzicie, zę współczesny wiking raczej posługiwałby się MG42 albo przynajmniej kałachem a nie jakimś mało efektywnym żelastwem :D. Kto dzisiaj chodzi na wiking? Zdaje się, że Somalijczycy czy inni Erytrejczycy porywający statki dla okupu. Chyba nie posługują się mieczami :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 12:29 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Były również podwójne szyki w których jeden szereg używał sztychu osłaniając tych, którzy właśnie podnosili broń po cięciu. Opatentowali go szwajcarzy i byli z tego znani w XVI w.

To tzw. "szwajcarski młyn" - i to nie wymyślili szwajcarzy i nie w XVI wieku, tylko ta taktyka polegająca na podnoszneiu i opuszczaniu broni na zmiane (co drugi szereg lub co drugi rząd) było stosowane juz przez piechote flamandzką pod koniec XIII wieku, piechote miast slaskich, piechote krzyżacką, a podczas wojen burgundzkich w 2 poł. XV wieku szwajcarzy upowszechnili ten system walki.

Cytuj:
Być może broń dwuręczna służyła do łamania drzewców w średniowieczu, ale w renesansie stała się zabójczym narzędziem, używanym również w pojedynkach.

Ej, temu to ja nie przeczę, powstało wiele renesansowych traktatów szermierczych na dwuraki (choćby Traht Wehr und Waffen), chodzi mi tylko o to, że żeby uzyć dwuraka efektywnie trzeba sporo miejsca, a w szyku o takie trudno :)

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 12:57 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Tak, ale ja mówię o XVI wiecznej wersji tego młyna, która ma się do tej XIII wiecznej mniej więcej tak jak kolczuga do gotyckiej zbroi płytowej. Wbrew pozorom w tych czasach technologia szła do przodu i dotyczyło to zarówno wyrobu broni jak i taktyki walki. Spójrz choćby na różnicę w budowie miecza z XIII i XVI wieku. taktyka o której mówię było to połączenie cięcia i pchnięcia. Do tego z tyłu szli pikinierzy a część była wyposażona w samopały. Taka formacja mogła walczyć nie tylko z inną piechotą, ale również konnicą i dlatego tak bardzo się jej obawiano. Wbrew pozorom miecz dwuręczny uznawany był za broń równie nowoczesną co szabla czy rapier.

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 13:27 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Czekaj czekaj, bo chyba ty o zupie ja o (nie będę używać brzydkich słów ;) ) :D

Szwajcarski młyn jasne ze był udoskonalany, ale uzywane były w nim bronie drzewcowe, czy ty mowisz ze w S.M. były uzywane dwuraki??!! :shock:

Inna sprawa że jasne, broń uwazana była za nowoczesną, ale nie tak wszechstronną jak rapier czy szabla - spojrz na sam procent wykozystania dwuraków a procent wykorzystanie innej broni niedrzewcowej. Pikinier nie zrobi sobie z dwuraka broni bocznej (plecznej? :wink: )

co do wyposażenia w "samopały" - czyli muszkiety lontowe wczesne, lub póxniej w droższe arkebuzy, to od tego byli specjalnie szkoleni strzelcy, a nie pikinierzy.

GOOD FLAME :twisted:

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 sierpnia 2009, 13:53 
Offline
Zwykły Uoś
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 września 2008, 15:01
Posty: 1691
Lokalizacja: W-wa
Tak, na przedzie landsknechtów szli tzw doppensoldnerzy wyposażeni w miecze dwuręczne. Byli tak jakby głównymi zębami jednostki podczas starcia w bliskiej odległości. Stosunek samopałów do ludzi w jednostkach szwajcarskich wynosił mniej więcej 1:2. pamiętaj, ze to juz renesans a nie jakieś średniowiecze, gdzie cieszyli się jak dzieci gdy w dużej bitwie było kilka bombard. Zresztą już husyci wykorzystywali bardzo dużą ilość broni palnej używanej przez zwykłą piechotę jako sposób na "zmiękczenie" przeciwnika przed starciem. Były oczywiście również wyspecjalizowane jednostki strzeleckie ale to trochę inna bajka.
Oczywiście, że zweihandery nie były uniwersalne i nigdzie tak nie napisałem. Zresztą szable i rapiery też nie były raczej wykorzystywane jako broń boczna. Do tego celu lepiej sprawdzały się krótkie katzbalgery, nadziaki lub czarcie ogony. Szabla i rapier to broń stanowczo zbyt trudna w obsłudze by miał się nią uczyć walczyć zwykły najemnik ;)
Zresztą XVI wiek to mój ulubiony okres jeśli chodzi o militaria :D

_________________
We risk sanity for moments of temporary enlightenment.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 września 2009, 18:16 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Viking napisał(a):
miecz niezły ale wygląda bardziej jak by zszedl z taśmy produkcyjnej niz z pod rąk prawdziwego kowala.
Szczerze mówiąc kupując broń białą poszukałbym doświadczonego polskiego wyrobnika :) a takich kilku jest i robia naprawde piekne rzeczy które naprawde bardzo bliskie sa orginałom i pod wzgledem wizualnym i pod względem produkcji i u zytych materiałów. To nadaje im wyjątkowy charakter, rzekłbym nawet dusze.

_________________
"Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie
Których ludźmi nazywać chce twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 września 2009, 23:14 
Giedymin napisał(a):
Viking napisał(a):
miecz niezły ale wygląda bardziej jak by zszedl z taśmy produkcyjnej niz z pod rąk prawdziwego kowala.
Szczerze mówiąc kupując broń białą poszukałbym doświadczonego polskiego wyrobnika :) a takich kilku jest i robia naprawde piekne rzeczy które naprawde bardzo bliskie sa orginałom i pod wzgledem wizualnym i pod względem produkcji i u zytych materiałów. To nadaje im wyjątkowy charakter, rzekłbym nawet dusze.


Na zdjęciu się tak wydaje ale zupełnie inne wrażenia mam gdy trzymam go w ręku :) Niejeden miecz już widziałem ale z lepszą robotą szczerze się nie spotkałem choć nieraz cena była dwa razy większa :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 09:12 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Skoro tak, to gratuluje zakupu. Sam też chetnie bym pomachał takim, choc dla spróbowania;)

_________________
"Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie
Których ludźmi nazywać chce twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:03 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): sobota, 15 sierpnia 2009, 21:44
Posty: 72
Lokalizacja: Łódź
miecz wikinga w cenie husarskiej szabli. musi być z porządnego żelaza. próbowałem określić typ wg. Petersena, nie pasuje głowica, w tamtych wiekach z reguły była złożona z podstawy i nakładki a ten ma jednoczęściową. próbowałeś nim może pchnięcia i zasłon? a co do miecza na ścianie to nigdy nie ma pewności czy nie zaistnieje sytuacja w której trzeba będzie go z niej zdjąć i użyć. taki wtedy nie zawiedzie w przeciwieństwie do ozdobnego badziewia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 14:56 
Zasłony już ćwiczyłem, pchnięcia niestety nie...nie bardzo pasują do stylu walki wikingów( i przez to do ich mieczy :) ), a do tego wole nie trenować takich nawyków bo w bractwach pchnięcia są zabronione a to potem w walce lubi wychodzić :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 września 2009, 15:41 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
do tego wole nie trenować takich nawyków bo w bractwach pchnięcia są zabronione a to potem w walce lubi wychodzić


łahahaha, żeś mi przypomniał jak na któryms turnieju z Bierkowicach na bitwie kolo wpakowął mi sztycha w wątrobe takiego, że aż do hełmu narzygałem :D dobrze że miałem Barbutę to miało którędy wylatywać :D
Wtedy się przekonałem dlaczego sztychy są zabronione :D

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL