Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 23 stycznia 2020, 20:43

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Wojenne wakacje
PostNapisane: piątek, 31 maja 2013, 20:29 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Kiedyś rozmawialiśmy na temat islamizacji Europy i o tym dlaczego młodzi muzułmanie już obywatele europejscy wolą jechać na wojne niż się u nas asymilować. Nie chcieliście w to wierzyć to prosze... oto dowody.
"W zeszłym miesiącu minister spraw zagranicznych William Hague powiedział, że po stronie powstańców w Syrii walczy "znaczna liczba" brytyjskich muzułmanów. Dodał, że radykalne ugrupowania islamskie przyciągają ochotników z zagranicy, a sytuacja wojenna stwarza im możliwości odbycia gruntownego szkolenia wojskowego.

W marcu londyński dziennik "The Daily Telegraph" oceniał liczbę brytyjskich muzułmanów walczących w Syrii na około 100. Według innych relacji, ta liczba stale się zmienia, gdyż część przyjeżdża do Syrii na krótkie "wojenne wakacje" i wraca potem do domu."

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1020229,tit ... omosc.html

Jakiś czas temu czytałem też podobne informacje o muzułmanach z Holandii, Francji itd...
Ja bym się tym troche niepokoił i to nie z powodu troski o los obywateli europejskich na "wakacjach". Bo jakim trzeba być fanatykiem aby wyjechać ze spokojnego kraju i ruszyć na "wojenne wakacje" i jak na miejscu się tam człowiek radykalizuje? Odpowiedź jest chyba jest dość prosta bo nawet najbardziej krewcy zwolennicy danej strony w tej czy innej wojnie raczej nie jadą walczyć na miejsce jeśli nie wyznają akurat islamu...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: sobota, 1 czerwca 2013, 14:28 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 21 sierpnia 2012, 13:24
Posty: 50
to trochę hipokryzja bo właśnie nikt inny jak anglicy naciskają i na NATO i na UE by dostarczała broń tym radykałom wbrew opini UN, że "powstańcy" są terrorystycznymi ugrupowaniami które dla realizacji własnych celów sięgają po każdą możliwą opcję. Podobnie jest z Francją, w czasie II wojny najbardziej tchórzliwy naród i armia teraz napina mięśnie...wobec słabszych naturalnie i tylko przy wsparciu NATO ! Nie bronię muzułmanów ale wkurza mnie mieszanie się Europy zachodniej w obcą kulturę wschodu i próby narzucania wąasnego światopoglądu, do czego to prowadzi sami widzimy...dotychczas rządzone co prawda twardą ręką państwa rozwijały się i inwestowały na czym i my korzystaliśmy (Umowy np Polski z Irakiem)..a co teraz mamy ? rozpieprzono kraj, wsadzono marjonetkowe rządy i pozostzawiono zrujnowaną gospodarkę i nędzę a wydobywaną ropę kasuje się w ramach odszkodować za poniesione straty podczas wojny... Inne kraje są zarzewiem europejskiego kryzysu jak Grecja np...
Tak więc lepiej by było gdybyśmy koncentrowali się na własnych interesach a nie amerkańskich żydów i nie wysyłali Polskich żołnierzy na wątpliwe misje do których sią jedynie dokłada a co gorsza traci własnych synów ! Jaki ma interes Polska w tym, że Ameryxkanie w Afganistanie usadowią kolejny rząd marjontek który po kilku latach i tak się rozpieprzy jak tylłko wyjdą siły okupacvyjne ? Pozodtanie jedynie dalej sianie terroryzmu amerykańsdkiego i zabijanie ludzi przy pomocy Dron, bezzałogowych samolotów !


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: sobota, 1 czerwca 2013, 16:35 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 22:32
Posty: 132
Lokalizacja: Mazowsze
Zadrug napisał(a):
to trochę hipokryzja bo właśnie nikt inny jak anglicy naciskają i na NATO i na UE by dostarczała broń tym radykałom wbrew opini UN, że "powstańcy" są terrorystycznymi ugrupowaniami które dla realizacji własnych celów sięgają po każdą możliwą opcję. Podobnie jest z Francją, w czasie II wojny najbardziej tchórzliwy naród i armia teraz napina mięśnie...wobec słabszych naturalnie i tylko przy wsparciu NATO !


Obstawiałbym jednak Włochów jako najbardziej tchórzliwych podczas II WŚ. Od francuskich oddziałów alpejskich Włosi dostali wciry :D Włosi zresztą też teraz napinają mięśnie.

Cytuj:
Tak więc lepiej by było gdybyśmy koncentrowali się na własnych interesach a nie amerkańskich żydów i nie wysyłali Polskich żołnierzy na wątpliwe misje do których sią jedynie dokłada a co gorsza traci własnych synów ! Jaki ma interes Polska w tym, że Ameryxkanie w Afganistanie usadowią kolejny rząd marjontek który po kilku latach i tak się rozpieprzy jak tylłko wyjdą siły okupacvyjne ? Pozodtanie jedynie dalej sianie terroryzmu amerykańsdkiego i zabijanie ludzi przy pomocy Dron, bezzałogowych samolotów !


Cały zysk dla Polski z wojny w Afganistanie czy Iraku, to fakt, iż polskie wojsko trenuje w warunkach wojennych, a nie tylko na poligonie i to jest bezcenne. Nie można wszystkiego przeliczać na kasę. Napoleon mawiał, że wojsko, które przez 5 lat nie bierze udziału w żadnych działaniach wojennych, staje się bezużyteczne.
Zaowocowało to np. doskonałymi wynikami w największej bitwie, w której polskie wojsko brało udział po II WŚ, czyli w walkach w Karbali:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_o_City_Hall
http://www.youtube.com/watch?v=CPPxBecgwQY

No a to, że Polska i tak praktycznie jest strefą zdemilitaryzowaną nastawioną na pomoc NATO, która w warunkach współczesnej wojny przyjdzie raczej zbyt późno (jeśli w ogóle), to osobny temat.

_________________
⚫☽⚪☾
____


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: niedziela, 2 czerwca 2013, 21:22 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2011, 09:27
Posty: 212
Zadrug napisał(a):
Podobnie jest z Francją, w czasie II wojny najbardziej tchórzliwy naród i armia teraz napina mięśnie..

Czy mógłbyś nie dawać wyrazu swoim resentymentom?
Ten najbardziej tchórzliwy naród owszem, nie przyszdł nam z pomocą. Ale przyczyny sa nieco inne niż powszechnie się mówi. I znów te stereotypy.
W kampanii francuskiej w czerwcu 1940 zadali Niemcom większe straty niż Polacy w kampanii wrześniowej. Sami też poniesli większe straty. W całej wojnie stracili więcej żołnierzy niż my. Zadaj sobie trud i poszukaj informacji i nie powtarzaj jakiś propagandowych tez.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kampania_wrze%C5%9Bniowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kampania_francuska_1940
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ofiary_w_I ... 9Bwiatowej

_________________
Wicca i wiccanie


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: poniedziałek, 3 czerwca 2013, 15:23 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 22:32
Posty: 132
Lokalizacja: Mazowsze
rawimir napisał(a):
Ten najbardziej tchórzliwy naród owszem, nie przyszdł nam z pomocą. Ale przyczyny sa nieco inne niż powszechnie się mówi.


Zatem jakie?

Cytuj:
W kampanii francuskiej w czerwcu 1940 zadali Niemcom większe straty niż Polacy w kampanii wrześniowej.


Można wymienić przynajmniej pare powodów, dlaczego tak się stało i odwaga francuska będzie daleko na liście. Mieli więcej czasu na przygotowania do wojny i nowocześniejszy sprzęt chociażby. Zresztą polscy żołnierze nieraz osłaniali Francuzów wykonujących odwrót (czy mówiąc dosadniej - uciekających). Akurat wczoraj o tym było na TVP Historia.

_________________
⚫☽⚪☾
____


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: poniedziałek, 3 czerwca 2013, 15:56 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 21 sierpnia 2012, 13:24
Posty: 50
Żmisław Trygławic, fakt, zgadza się, Włosi raczej przypominali armię Szwejków chociaż ten przynajmniej nie był tak naiwny ;)
Wszystko dobrze z tym szkoleniem w warunkach bojowych tylko co to nam daje ? obecny stan Polskiej armi jest taki, że siły policyjne np. Rosji rozprawiły by się z nią w 2 tygodnie ;) Co do NATo masz w zupełności rację, zanim się zebiorą i podejmą uchwały o pomocy to będzie już po wojnie ;)

rawimir napisał(a):
W kampanii francuskiej w czerwcu 1940 zadali Niemcom większe straty niż Polacy w kampanii wrześniowej. Sami też poniesli większe straty. W całej wojnie stracili więcej żołnierzy niż my. Zadaj sobie trud i poszukaj informacji i nie powtarzaj jakiś propagandowych tez.

brednie, Niemcy potrzebowali roku by przygotować po kampani wrześniowej się na inwazję Francji. Owszem, ponieśli tam straty tylko zapominasz, że obok Francuzów z Niemcami walczyli ofiarnie Polacy no i Anglicy...
Ja odnoszę się do świadków tych wydarzeń (Francuskich obywateli) oraz wspomnień niemieckich żołnierzy którzy potwierdzają, że Francuzi nie mieli ochoty na wojnę insynuując, że winę za nią ponoszą polacy którzy nie potrafili się dogadaćń z niemcami. W którychś ze wspomnieć czytałe, że Francuzcy cywile widząc uciekających własnych żołnierzy na nich pluli widząc, że ich miejscowości bronili Polacy ! Opierasz się na źródłach współczensej poprawności politycznej a nie na faktach historycznych i zakulisowych wydarzeniach ! Przy okazji, Francję postanmowili opuścić Anglicy dopiero wtedy kiedy Francja zdecydowała się na kapitulację by ratować Paryż !


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: poniedziałek, 3 czerwca 2013, 21:44 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2011, 09:27
Posty: 212
Zadrug napisał(a):
rawimir napisał(a):
W kampanii francuskiej w czerwcu 1940 zadali Niemcom większe straty niż Polacy w kampanii wrześniowej. Sami też poniesli większe straty. W całej wojnie stracili więcej żołnierzy niż my. Zadaj sobie trud i poszukaj informacji i nie powtarzaj jakiś propagandowych tez.

brednie,

Cóż, sam powtarzasz brednie. W ogóle Polska miała najwaleczniejszą i najdzielniejsza armię, tylko przez tych obcych dostała w (nie będę używać brzydkich słów ;) )ę. A to, że nie działała łączność, to że dowódcy ze sobą rywalizowali zamiast walczyć to pryszcz.
Nawiasem mówiąc Niemcy budowali swoją armię od 1936 r. więc w 1939 r. mieli całkiem nowoczesną i dobrze wyszkoloną armię.

Błędem francuzów było przekonanie dowództwa, że Francuzi nie będą chcieli walczyć, a także że linia Maginota powstrzyma Niemców. Badania opinii społecznej zrobione już po wybuchu wojny pokazały zupełnie inny obraz sytuacji. Akurat zwykli Francuzi nie pałali do Niemców sympatią i byli gotowi z nimi walczyć. Opinia o tym, że nie chcili walczyć była potrzebna kapitulanckiemu dowództwu z marszałkiem Petinem na czele. Ale też we Francji wytworzył się jeden z najsilniejszych ruchów oporu, a oddziały "Wolnych Francuzów" generała de Gaula, cały czas były po stronie aliantów.
Opinie Niemców o braku waleczności Francuzów są mniej więcej tyle warte, co ich propagandowe gadanie, jak to Polacy z szabelkami na czołgi się rzucali.

_________________
Wicca i wiccanie


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: poniedziałek, 3 czerwca 2013, 21:48 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Pamiętajmy też że Francuzi byli zupełnie inaczej traktowani przez Niemców niż my - gdyby Hitler nie był tak okrutny wobec Polaków a tylko pokonałby nas w wojnie i zaprosił do walki ze stalinowskim komunizmem to nie wiadomo czy np walki partyzanckie z naszej strony były by tak zaciekłe.
Francuzi w chwili ataku Hitlera mieli więcej czołgów od niego niestety nie potrafili ich jednak wykorzystać...
Co do wojny dziś to w tej części świata wojna oznaczała by raczej konflikt światowy i tak co nie znaczy że nie mamy dbać o armie - w razie czego nawet sojusznicy inaczej się będą liczyć z Polską która szybko wystawi 500 tys. wojska z dobrym sprzętem a inaczej z taką armią jak mamy dziś. Jak "w razie czego" położymy na stole pół miliona ludzi gotowych do walki to może wtedy nas będą traktować poważnie - jak będziemy tylko czekać na pomoc to nas oleją jak w czasie II wojny...
Ale chyba odbiegamy od tematu związanego z islamem - jak dla mnie scenariusz dla Europy na następne kilkadziesiąt lat to powolne marginalizowanie się i pogrążanie w wojnach domowych z muzułmanami, jak będzie bardzo źle to się możemy stać taką drugą Afryką która mało kogo obchodzi...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: wtorek, 4 czerwca 2013, 10:09 
Offline
Nadmilczek wprawiony

Dołączył(a): wtorek, 21 sierpnia 2012, 13:24
Posty: 50
rawimir napisał(a):
Cóż, sam powtarzasz brednie. W ogóle Polska miała najwaleczniejszą i najdzielniejsza armię, tylko przez tych obcych dostała w (nie będę używać brzydkich słów ;) )ę. A to, że nie działała łączność, to że dowódcy ze sobą rywalizowali zamiast walczyć to pryszcz.

Brednie pisałeś w związku z Francją jako bohaterską armią ;) co do Polski i Polskich żolnierzy w zupełności masz rację a nawet powiem więcej, Polacy zadali Niemcom w 1939 tyle strat, że Wehrmacht potrzebował prawie roku by uzyskać stan pozwalający mu zajęcie Beneluxu i Francji. Przebieg kampani Wrześniowej być może miałby inny nieg historii gdyby rydz Smigły był bardziej przewidujący i zgodził się na plan Gen.Kutrzeby...ale to inna historia !
rawimir napisał(a):
Nawiasem mówiąc Niemcy budowali swoją armię od 1936 r. więc w 1939 r. mieli całkiem nowoczesną i dobrze wyszkoloną armię.

nie całkiem, Niemcy budowali swoją Armię od końca I WS jedynie cięższy sprzęt, Lotnictwo itp... których im oficjalnie nie wolno było mieć budowano od 1933r poza granicami Niemiec i tam szkolono "specjalistów" Sowiecka Rosja była w tym bardzo pomocna..wynikiem tej współpracy był szybki rozwąj przemysłu a w końcu i pierwszy czysto niemiecki trening bojowy lłotnictwa w wojnie domowej w Hiszpani. Jednostki liniowe były w każdym razie szkolone i uzbrajane jako Freicorps już od 1921 r.

rawimir napisał(a):
Błędem francuzów było przekonanie dowództwa, że Francuzi nie będą chcieli walczyć

i miało rację, udowodniła to postawa armi Francuzkiej w 1939 r. na lini Maginona, kiedy Polska krwawiła, Francuzcy żołnierze z niemcami wymieniali sobie grzeczności licząc, że po kampani wrześniowej wszystko się unormuje a hitler pójdzie co najwyżej na Rosję. (czyt. Praca dokt. La Fonteina)
rawimir napisał(a):
Akurat zwykli Francuzi nie pałali do Niemców sympatią i byli gotowi z nimi walczyć. Opinia o tym, że nie chcili walczyć była potrzebna kapitulanckiemu dowództwu z marszałkiem Petinem na czele.

bardzo pałali, do tego stopnia, że to we Francji było najwięcej kobiet które wiązały się z okupantem i rodziły im "Aryjskie" dzieci.... (pisze o tym Nowak w Kurierze z Warszawy)
rawimir napisał(a):
Ale też we Francji wytworzył się jeden z najsilniejszych ruchów oporu, a oddziały "Wolnych Francuzów" generała de Gaula, cały czas były po stronie aliantów.
..ależ proszę Ciebie, Francuscy badacze historii ruchu oporu wyróżniają podstawowe dwa rodzaje typów organizacji – "ruchy" (mouvements – było ich dziewięć znaczniejszych, z mniejszymi łącznie 21) i "siatki" (réseaux – niewielkie, koncentrujące się na wybranej sferze działania, było ich ponad 200) głównie tworzone przez różne alianckie ośrodki. Partyzantka skupiała jesienią 1943 roku jedynie kilkanaście tysięcy osób zaś masowego charakteru nabrała po rozpoczęciu inwazji alianckiej. Więc nie była aż tak masowa jak by się wydawało. Francja w wyniku strategicznego położenia po prostu była najbardziej przydatna do działalności wywiadowczej wielu krajów udzielających się po jednej czy drugiej stronie frontu. De Gaul był w Angli bez wielkiego znaczenia po tym jak po jego stronie stanęło zaledwie kilku oficerów...dopiero w wyniku odnoszonych sukcesów w Afryce udało się aliantom krok po kroku przeciągać na jego stronę Francuskie jednostki tam stacjonujące, w tym legię Cudzoziemską...
O niewielkiej walczeności Francji w 1939-1941 pisali nie tyle Niemcy co Alianccy wojskowi i politycy w tym polscy...

Nie bez "kozery" mówi się, że Francja jest historycznym zdrajcą Polski ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: wtorek, 4 czerwca 2013, 17:56 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 22:32
Posty: 132
Lokalizacja: Mazowsze
Zadrug napisał(a):
Nie bez "kozery" mówi się, że Francja jest historycznym zdrajcą Polski ;)


Nie jest żadną tajemnicą, że we wrześniu 1939 r. Hitler rzucił niemal wszystkie swoje siły na Polskę, więc gdyby Francuzi "łaskawie" przeprowadzili szturm za linię Maginota, to byłoby po III Rzeszy. Brytyjczycy mogliby ich wesprzeć lotnictwem i marynarką, i byłoby pozamiatane. No ale Adolfowi jednego nie można odmówić - świetnego rozeznania w mentalności narodów europejskich. Był gotów zaryzykować odsłaniając swoją zachodnią granicę, bo był niemal pewien, że Francuzi nic nie zrobią, a sama Wlk. Brytania bez Francuzów była na tamtym etapie zbyt słaba do prowadzenia wojny z III Rzeszą (jedyne na co było ich stać to "bombardowanie" miast niemieckich ulotkami :lol:). Gdyby pierwszy atak poszedł na Francję, to Polska by oczywiście zareagowała wbijając nazistom nóż w plecy. Piłsudski rozważał przed śmiercią prewencyjne uderzenie na Niemcy razem z Francją. Hitler miał nawet powiedzieć, że póki żył Piłsudski, nie odważyłby się na wojnę z Polską.

Stalin też nie był głupi. Dlaczego dopiero 17 września uderzył na Polskę, choć teoretycznie powinien to zrobić jednocześnie z nazistami? Otóż obserwował reakcję aliantów, którzy mieli Polsce pomóc najpóźniej w ciągu 2 tygodni. Skoro nie pomogli, to wiedział już, że bezkarnie może zagarnąć wschodnie ziemie II RP. Po wcirach zebranych podczas wojny z Finlandią, Stalin nie zaryzykowałby wojny z Aliantami.

Innymi słowy Alianci ponoszą moralną odpowiedzialność za II WŚ. W prawie byłoby to nazwane wyrządzeniem szkody przez zaniechanie i tak dokładnie było. O tym jak traktowali Polaków po II WŚ, kiedy wyszli z założenia: "murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść", to już mi się nawet nie chce wspominać.

_________________
⚫☽⚪☾
____


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: środa, 5 czerwca 2013, 12:45 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2011, 09:27
Posty: 212
Kupa resentymentów i nic więcej. Odpowiedzialność za Polskę ponoszą Polacy.

Hitler lizał rany po inwazji na Polskę blisko rok, tylko w międzyczasie zajął Danię i Norwegię. Ale to był taki mały spacer.

Francuski ruch oporu rozwinął się później choćby z powodu istnienia nieokupowanej części Francji. Na terenach okupowanych Niemcy również łagodniej traktowali mieszkańców. Niemniej, wraz z zajęciem całej Francji i wzrostem represji opór się powiększał.

Co do liczb, to straty Niemieckie wyniosły wg różnych szacunków od 10 tys. do 90 tys. zabitych. Rzecz w tym, że liczba 90 tys. pochodzi z oświadczenia Rządu Polskiego z września 1939 r. a więc ma charakter czysto propagandowy. Większość historyków opierając się na danych statystycznych armii niemieckiej, szacuję liczbę zabitych na 15-25 tysięcy. Wg. mnie bardziej wiarygodna jest liczba ok. 16 tys. bo opiera się na wewnętrznych danych niemieckich. Dane te nie były zbierane na użytek propagandy.

W kampanii Francuskiej poległo 46 tys. żołnierzy niemieckich. Widać opór był dość silny. Oczywiście wszyscy Niemcy polegli z rąk kilku polskich dywizji, a cała armia francuska uciekła. Tak przynajmniej sugerują Żmisław i Zadróg.

_________________
Wicca i wiccanie


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: środa, 5 czerwca 2013, 17:57 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 grudnia 2010, 22:32
Posty: 132
Lokalizacja: Mazowsze
rawimir napisał(a):
Kupa resentymentów i nic więcej. Odpowiedzialność za Polskę ponoszą Polacy.


Czy ktoś twierdzi inaczej? Oczywiście, że przede wszystkim Polacy są odpowiedzialni za Polskę. Tak jak sojusznicy ponoszą częściową odpowiedzialność za bezpieczeństwo sojusznika. Kto więc w tym układzie nawalił?

Zresztą tak się składa, że Polska była atakowana z dwóch stron, a Francja jakoś nie bardzo i to jest sprawa podstawowa. Chociażby dlatego porównywanie zadawanych strat jest śmieszne, bo pokazuje to nieporównywalność sytuacji. To jest wiedza historyczna, a nie resentymenty.
Swoją drogą nadal utrzymuje się niemiecki mit propagandowy, o tym, że polskie lotnictwo zostało zniszczone na lotniskach, że nawet samoloty nie wystartowały. Oczywiście jest to bzdura, na wielu polskich lotniskach stały makiety i to do nich Niemcy głównie strzelali. Poza tym 564 zestrzelonych niemieckich samolotów nie wzięło się znikąd. Nie mówiąc o tym, że pierwszym w II WŚ alianckim uderzeniem na terytorium III Rzeszy było bombardowanie niemieckich fabryk przez bardzo dobre jak na ówczesne czasy bombowce "Łoś". Szkoda, że o chwalebnych czynach polskich lotników w kampanii wrześniowej wciąż tak mało się mówi, podając tylko zdawkowe informacje.

Cytuj:
Hitler lizał rany po inwazji na Polskę blisko rok, tylko w międzyczasie zajął Danię i Norwegię. Ale to był taki mały spacer.


W Danii prawie nikt nie postawił oporu, sytuacji w Norwegii też nie da się porównać do oporu postawionego w Polsce, tak więc istotnie, były to małe spacerki. Zresztą jak już się bawić w straty niemieckie jako miernik sukcesu (chociaż to bardzo płytkie podejście nieuwzględniające masy czynników), to w Norwegii Niemcy stracili raptem około 6 tysięcy ludzi...

Cytuj:
Francuski ruch oporu rozwinął się później choćby z powodu istnienia nieokupowanej części Francji. Na terenach okupowanych Niemcy również łagodniej traktowali mieszkańców. Niemniej, wraz z zajęciem całej Francji i wzrostem represji opór się powiększał.


Mówisz o kolaborującej Francji Vichy? Istnienie tego tworu państwowego to kolejny dowód na francuską "dzielność i odwagę w boju" :D No i jeszcze to, że Francuzi kolonialni strzelali do Aliantów podczas ich lądowania w Afryce Północnej, pokazuje, jaką "nienawiścią" Francuzi pałali do III Rzeszy.

Cytuj:
Co do liczb, to straty Niemieckie wyniosły wg różnych szacunków od 10 tys. do 90 tys. zabitych. Rzecz w tym, że liczba 90 tys. pochodzi z oświadczenia Rządu Polskiego z września 1939 r. a więc ma charakter czysto propagandowy. Większość historyków opierając się na danych statystycznych armii niemieckiej, szacuję liczbę zabitych na 15-25 tysięcy. Wg. mnie bardziej wiarygodna jest liczba ok. 16 tys. bo opiera się na wewnętrznych danych niemieckich. Dane te nie były zbierane na użytek propagandy.

W kampanii Francuskiej poległo 46 tys. żołnierzy niemieckich. Widać opór był dość silny. Oczywiście wszyscy Niemcy polegli z rąk kilku polskich dywizji, a cała armia francuska uciekła. Tak przynajmniej sugerują Żmisław i Zadróg.


Widzę, że jak argumenty się kończą, to lubisz sobie dopowiadać, co rzekomo inny dyskutant myśli lub co sugeruje. Z ad personam dyskutować nie mam zamiaru, będę się trzymał pewnego poziomu, wbrew próbom jego obniżania.
Tak jak wyżej pisałem, ocenianie walk tylko biorąc pod uwagę zadane straty jest płytkie. O tym w czym mieli przewagę Francuzi też już wspominałem i nie będę się powtarzał. Mieli np. realną pomoc sojuszników. W każdym razie przewaga nad Polską na pewno nie leżała w dzielności żołnierzy, a całej masie innych okoliczności.

_________________
⚫☽⚪☾
____


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: środa, 5 czerwca 2013, 22:37 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2011, 09:27
Posty: 212
Żmisław Trygławic napisał(a):
Cytuj:
Co do liczb, to straty Niemieckie wyniosły wg różnych szacunków od 10 tys. do 90 tys. zabitych. Rzecz w tym, że liczba 90 tys. pochodzi z oświadczenia Rządu Polskiego z września 1939 r. a więc ma charakter czysto propagandowy. Większość historyków opierając się na danych statystycznych armii niemieckiej, szacuję liczbę zabitych na 15-25 tysięcy. Wg. mnie bardziej wiarygodna jest liczba ok. 16 tys. bo opiera się na wewnętrznych danych niemieckich. Dane te nie były zbierane na użytek propagandy.

W kampanii Francuskiej poległo 46 tys. żołnierzy niemieckich. Widać opór był dość silny. Oczywiście wszyscy Niemcy polegli z rąk kilku polskich dywizji, a cała armia francuska uciekła. Tak przynajmniej sugerują Żmisław i Zadróg.


Widzę, że jak argumenty się kończą, to lubisz sobie dopowiadać, co rzekomo inny dyskutant myśli lub co sugeruje. Z ad personam dyskutować nie mam zamiaru, będę się trzymał pewnego poziomu, wbrew próbom jego obniżania.
Tak jak wyżej pisałem, ocenianie walk tylko biorąc pod uwagę zadane straty jest płytkie. O tym w czym mieli przewagę Francuzi też już wspominałem i nie będę się powtarzał. Mieli np. realną pomoc sojuszników. W każdym razie przewaga nad Polską na pewno nie leżała w dzielności żołnierzy, a całej masie innych okoliczności.

Skoro już odnosisz się do mojej wypowiedzi to odnoś się do liczb, to sa fakty, czyli dość konkretne argumenty.

Ostatnie zdanie jest ironicznym podsumowaniem, w kontekście wypowiedzi Zadruga
Cytuj:
Niemcy potrzebowali roku by przygotować po kampani wrześniowej się na inwazję Francji. Owszem, ponieśli tam straty tylko zapominasz, że obok Francuzów z Niemcami walczyli ofiarnie Polacy no i Anglicy...
. Odniosłem wrażenie, że się z nią zgadzasz.

Żmisław Trygławic napisał(a):
Tak jak sojusznicy ponoszą częściową odpowiedzialność za bezpieczeństwo sojusznika. Kto więc w tym układzie nawalił?

W ostatecznym rachunku o własne bezpieczeństwo trzeba zadbać samemu. Co niby ma wynikać z faktu, że Francuzi i Anglicy nas zawiedli? Przecież w realnej polityce liczy się korzyść własna. Uważam, ze mówienie o odpowiedzialności sojuszników jest wręcz dla Polski szkodliwe, bo łatwo nas rozgrzesza z własnych niedoskonałości.

_________________
Wicca i wiccanie


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: środa, 5 czerwca 2013, 23:10 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Właśnie - jak sami nie zadbamy o swoje interesy to nikt nas bronił nie bedzie. W polityce nie ma rycerzy w srebrnych zbrojach...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Wojenne wakacje
PostNapisane: wtorek, 26 listopada 2013, 13:41 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Jak widać na wojenne wakcje wybiera się coraz większa liczba "Europejczyków"

http://konflikty.wp.pl/kat,127354,title ... omosc.html

Już chyba nie ma kraju z którego by nie jeździli na wojne - a nacjonaliści z Grecji też już są w Syrii ponoć i walczą po stronie rządu... To chyba pierwszy nowoczesny konflikt w którym na taką skale biorą udział ochotnicy?

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL