Bardzo żałuję, że piszę o tym wydarzeniu w formie przeszłej, bo warto, by jak najwięcej osób miało możliwość pojawić się na takim koncercie.
Odbył się wczoraj, we wrocławskiej synagodze (pierwotne miejsce, Hala Ludowa, zostało zmienione z uwagi na niską ponoć frekwencję- tyle że synagoga pękała w szwach ), na scenie zaś wystąpili artyści z Tuvy: Gendoz, Hun Hoor Tu i Sainkho Namtchylak.
Przyznam, że wcześniej znałam tylko muzykę Gendoza, ale śpiew khoomei mnie od dawna fascynował. Sainkho śpiewała eksperymentalnie, raz khoomei, raz śpiew biały, potem nagle jazzujące tony...Wybitna artystka. Żałuję, że takie imprezy dzieją się tylko w interiorze, w dużych miastach- może 3miasto jeszcze po prostu do tego nie dorosło?...Globaltica raz na rok wiosny nie czyni, ale cóż...Jeśli ktoś z forum był na wczorajszym koncercie, na pewno podziela moje odczucia- tam się prawdziwa magia działa
