Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest niedziela, 15 grudnia 2019, 02:15

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 128 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:11 
rawimir napisał(a):
Tworzymir napisał(a):
A ja bez spożywania mięsa po jakichś 2-3 tygodniach czuje się jak "żywy trup" co więcej samym pokarmem roślinnym nie potrafię się nijak najeśc - wiecznie czułbym się głodny....i jak to wytłumaczyc ??


Ze Twoja konstrukcja fizyczna wymaga protein pochodzenia zwierzęcego. Być może masz taki system trawienny, który nie potrafi wykorzystać w pełni produktów pochodzenia roslinnego.

Nie znaczy, ze wszyscy ludzie tak mają.


Tylko dlaczego wielu "wege" trąbi wszem i wobec , że KAŻDY człowiek jest w stanie życ bez mięsa ! Skoro ja po miesiącu nie miał bym siły nawet postawic parę kroków !! Ja nic do "wege" nie mam ale powinni troszkę przystopowac ze swoją "propagandą" i troszkę bardziej skupic się na konsekwencji tego co robią - bo co do noszenia butów skórzanych itp.. rzeczy , to ja dalej uważam to za hipokryzję ! Ja mogę uważac że obuwie z tworzyw sztucznych jest nieekologiczne , ale skoro oni brzydzą się zabijaniem zwierząt to dlaczego chodzą w skórzanych butach ??


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:14 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Oczywiste jest, że zakładamy że dieta Wietnamczyków się nie zmieniła. Nie ma więc znaczenia co jedli. Ważne, że testy wykazały wpływ ilości tłuszczów zwierzęcych na reflex generalnie. Jako że dotyczyło to również pilotów amerykańskich korekta diety pozwoliła zmniejszyć straty. Zatem owszem - wniosek jest jak najbardziej prawidłowy.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:16 
Tworzymir napisał(a):
A ja bez spożywania mięsa po jakichś 2-3 tygodniach czuje się jak "żywy trup" co więcej samym pokarmem roślinnym nie potrafię się nijak najeśc - wiecznie czułbym się głodny....i jak to wytłumaczyc ??


No cóż, może miałeś mogolskich przodków? :D Mongołowie i Kazachowie nie trawią produktów roślinnych, bolą ich po nich brzuchy, domagają się mięsa! Za Stalina rzesze Kazachów umarły, bo w czasie wielkiego głodu nie były w stanie strawić jedynie dostępnych pokarmów roślinnych.

Jeżeli wykluczyć Twoje azjatyckie pochodzenie, to pozostaje sprawa przyzwyczajenia. Organizm przyzwyczaja się do diety. Wegetarianie mają problemy po jedzeniu mięsa, osoby jedzące mało tłuszczu mają rozwolnienie po polskich smażonych daniach, przyzwyczajeni do słodyczy są bez nich smutni i źli, a ludzie jedzący mięso czują się głodni, jeżeli go nie dostaną.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:23 
Lucky napisał(a):
Oczywiste jest, że zakładamy że dieta Wietnamczyków się nie zmieniła. Nie ma więc znaczenia co jedli. Ważne, że testy wykazały wpływ ilości tłuszczów zwierzęcych na reflex generalnie. Jako że dotyczyło to również pilotów amerykańskich korekta diety pozwoliła zmniejszyć straty. Zatem owszem - wniosek jest jak najbardziej prawidłowy.


Następne warsztaty logiczno-metodologiczne juz odpłatnie :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:26 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Chętnie udzielę korepetycji z logiki - zupełnie za darmo z pogańską szczodrością :D

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:30 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Lucky - małe sprostowanie - człowiek nie jest mięsożerny a wszystkożerny :wink: - tak jak szympans - większość pozywienia to roxliny ale też termity, mięsko innych małp i tak dalej.

ludzie ja nie widze o co tu sie kłucic - moim zdaniem Eni ma racje - glany sie trzymaja x lat i z jednej świni można zrobic kilka par, ergo - chodzac w glanach a nie edząc mięsa zmniejszasz ilosc zabijanych świń.
Od razu mowie z ejestem mięsożerny i nie zmniejszam ilości zabijanych świń (choć w glanach nie pomykam :wink: ) ale argumenty Eni są logiczne.

Twardo bedę stał na stanowisku, że wyeliminowanie mięsa z diety cżłowieka jest niezgodne z jego naturą jako zwierzęcia wszystkozernego - ale jak ktos ma ochote prosze bardzo - tylko trzeba osiem vrazy bardziej uwazać na niedobory składników odzywczych itd - no ale się da, czego amvaradel jest doskonałym i pięknym przykładem :)

Rawimir - masz racje, trzeba się czepiac tych, którzy nic nie robią - ale trzeba się też czepiać tych, którzy cos robią ale sa hipokrytami. Jesli ktoś nosi glany i krzyczy zeby nie zabijać zwierzaków dla mięsa - ok, ale jesli ten sam ktoś krzyczy zeby nie zabijać dla mięsa i dla skór - no to juz mały zgrzyt - i takim trzeba uwage zwracać, moim zdaniem.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:37 
Asus napisał(a):
ale trzeba się też czepiać tych, którzy cos robią ale sa hipokrytami. Jesli ktoś nosi glany i krzyczy zeby nie zabijać zwierzaków dla mięsa - ok, ale jesli ten sam ktoś krzyczy zeby nie zabijać dla mięsa i dla skór - no to juz mały zgrzyt - i takim trzeba uwage zwracać, moim zdaniem.


Otóż to - o to mniej więcej chodziło ! Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:41 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Tak zupełnie szczerze dostrzegam sporą niekonsekwencję w swoim zachowaniu. Kiedyś widziałem w TV jak wygląda zarzynanie krowy - przypominało to wyrywanie mojego zęba mądrości - masakra i koszmar. Widziałem też gotowaną żywcem świnię i byłem w szoku. Jednak kiedy moją jeszcze wtedy nie żona podała mi pizzę i powiedziała, że to jest drugie danie odbyłem z nią długą rozmowę, w której wytłumaczyłem jej, że obiad składa się z mięsa i dodatków 8)
Jestem osobą bardzo witalną, spalam potężne ilości kalorii utrzymując wagę 62 kg przy wzroście 183 cm - kiedy nie jem mięsa czuję się nienasycony i apatyczny. Może zależy to od indywidualnej reakcji, ale szczerze mówiąc zupełnie nie wyobrażam sobie pozbawienia się mięsa, nawet nie wyobrażam sobie nie jedzenia mięsa na każdy z 3 głównych posiłków.
Oczywiście dostrzegam niekonsekwencję reakcji na zabijanie i diety jaką utrzymuję, ale chyba nie potrafię się zdobyć na radykalną zmianę w tej materii.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:54 
Nikt nie powiedział że zabijanie jest przyjemne :( bo przecież nie jest . Zabiłeś kiedyś jakieś zwierzę - chocby kurę czy gęś ?? Ja przyznam się że tak , nie wiem czy krowę bym zabił , ale świniaka zaszlachtowałem nie jednego - i żyję i nadal jem mięso i bardzo sobie chwalę że o kurakach nie wspomnę - wychowałem się na wsi gdzie hodowano zwierzęta - więc mnie to nie razi. Również potrafił bym zjeśc kawałek mięsa wykrojonego własnymi rękoma z ubitego zwierzęcia - np. świeża słoninka na kanapkę :) i co.....już jestem wg. wegetarian zwyrodnialcem czy jeszcze nie ?? :?:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 14:56 
Tworzymir napisał(a):
i co.....już jestem wg. wegetarian zwyrodnialcem czy jeszcze nie ?? :?:


Po co ten sarkazm?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:09 
rawimir napisał(a):
Tworzymir napisał(a):
i co.....już jestem wg. wegetarian zwyrodnialcem czy jeszcze nie ?? :?:


Po co ten sarkazm?


Czemu zaraz sarkazm :?: Myślę że to w wielu przypadkach kwestia cywilizacji - kiedyś nie było takich dylematów - albo ty zabiłeś zwierzę w celach spożywczych czy też obronnych albo to zwierzę zabiło by Ciebie !! Ja szanuję zwierzęta , jednak gdybym był głodny nie zawahał bym się zapolowac .Poza tym energia i tak nie ginie w przyrodzie więc tak naprawdę nic nie tracimy , i tak nas wszystkich zjedzą mikroorganizmy nie pytając się o zgodę wyrośnie na nas trawka którą w przyszłości zje jakieś zwierzę zaś zwierze to zje jeszcze inne i tak w kółko - na tym to wszystko polega , to święte prawa Przyrody na które nie mamy większego wpływu.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:19 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
Cytuj:
Zabiłeś kiedyś jakieś zwierzę - chocby kurę czy gęś ??


Największym zwierzęciem jakie zabiłem była mrówka - ale to niechcący :roll:

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:27 
To Cywilizacja uśpiła w człowieku wiele instynktów , więc teraz nie musisz zabijac zwierząt w żadnym celu , jednak kiedyś uwierz mi że gdybyś był głodny to zamiast zastanawiac się poszedłbyś z włócznią czy toporkiem coś upolowac, mieszkałbyś w lesie czy szczerym polu a dostałbyś/kupił parę prosiąt to rozmnożył byś je a następnie przerabiał sukcesywnie na różne smakołyki :) Mięsnych sklepów nie było , ani rybni , a gdybyś był w miejscu gdzie nie ma zbyt wiele roślin nadających się do jedzenia to co byś zrobił/zrobiła ?? Niestety takie są prawa natury , wiele osób po prostu by wtedy nie przeżyło - i to też prawo natury - naturalna selekcja odsiewająca osobniki słabe- smutne - ale prawdziwe


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:32 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
No wiesz, czasy się jednak zmieniają. Naturalna selekcja ma związek z aktualnym środowiskiem, w jakim przebywa grupa. Dzisiejsze środowisko diametralnie różni się od dzikich ostępów pozbawionych supermarketów a zdolności przystosowawcze polegają w naszych czasach na posiadaniu i kształceniu zupełnie innych umiejętności niż walenie maczugą sarenki po łbie.

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:43 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Tworzymir napisał:
Cytuj:
Ps.Nie potrzeba żadnych badań żeby stwierdzic że usunięcie np. starego sprzętu rtv/agd pomaga Przyrodzie ! - a tego typu śmieci są coraz częściej spotykane ! Wystarczy poczytac co zawiera lampa kineskopowa , jakie świństwa siedzą w podzespołach elektronicznych - tak się składa że w tej branży akurat pracuję (unieszkodliwianie odpadów typu elektro-śmieci itp..) więc coś o tym wiem .... tylko lepiej podpierac się mglistymi badaniami i dywagowac czy te śmieci mogą tam zostac czy też nie mogą zamiast jednak nieco posprzatac .

Kończąc cytatem może mało pogańskim : "Po czynach ich poznacie

Nie zrozumiałeś mnie. Nigdzie nie napisałam, że zużyty sprzęt AGD/RTV nie szkodzi przyrodzie. Zaprotestowałam tylko przed - niepopartym żadnymi dowodami - stwierdzeniem, że wegetarianie bardziej by pomogli przyrodzie sprzątając śmieci niż nie jedząc mięsa. I odwołałam się do badań, z których wynika, że produkcja mięsa przyczynia się bardzo mocno do niszczenia środowiska.
W innym poście napisałam też wyraźnie, że sprzątanie w lasach i wegetarianizm można łączyć :) i znam wiele osób łączących bycie wege z czynną ochroną przyrody.

Badania przytoczone przez Lucky'ego można zinterpretować w ten sposób, że grupa pilotów amerykańskich była przyzwyczajona do innej diety i to zmiana najbardziej im zaszkodziła. Podobne wyniki można by chyba zaobserwować w grupie nałogowych palaczy, którym drastycznie zmniejszono by ilość wypalanych papierosów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:43 
Tworzymir napisał(a):
Czemu zaraz sarkazm :?:


Hmm. jakby Ci to wytłumaczyć. Sarkazm polega w Twoim przypadku na tym, ze czynisz sobie przewagę z faktu, ze zabiłeś zwierze i inni pewnie nie. Innymi słowy mówisz, "zobaczcie jaki jestem dobry, zabiłem nie jedna świnię, kure i td. a Wy cieniasy, tego nie potraficie" (oczywiście tak tego nie napisałeś ale ja tak to odbieram)

A czy zabiłem czy nie, to nie ma nic do rzeczy. Dzisiaj kupuję w sklepie, ale jestem pewien, ze gdyby była taka potrzeba umialbym to zrobić. Nawet, gdyby za pierwszym razem było mi niedobrze. Głód zagłuszyłby wyrzutuy sumienia. To normalne, bo na penym poziomie wszyscy jesteśmy zwierzętami i podlegamy prawom natury. Ale póki udało nam się stworzyc warunki, w których nie musze zabijac zwierząt, nie robie tego. Co wiecej, nie uwazam, że ktoś, kto umie to robić jest jakims supertwrdzielem.


Ostatnio edytowano piątek, 3 kwietnia 2009, 15:49 przez rawimir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:46 
Lucky napisał(a):
No wiesz, czasy się jednak zmieniają. Naturalna selekcja ma związek z aktualnym środowiskiem, w jakim przebywa grupa. Dzisiejsze środowisko diametralnie różni się od dzikich ostępów pozbawionych supermarketów a zdolności przystosowawcze polegają w naszych czasach na posiadaniu i kształceniu zupełnie innych umiejętności niż walenie maczugą sarenki po łbie.


Niestety :( Ja bym wolał po stokroc żeby był rok 809 niż 2009 :) serio , teraz mieszkam w mieście ale wiem że przeprowadzę się na jakieś odludzie - podlasie, może mazury , chciałbym w przyszłości zając się produkcją żywności ekologicznej niech Bogowie dadzą aby mi się to spełniło.W mieście czuje się jakiś przytłoczony , odcięty od natury , za to kocham Las - dopiero tam czuje się jak w Domu !


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 15:56 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
taka anegdotka:

Swego czasu jeździłem sporo po róznych historycznych imprezach (reenacting) i w sezonie bodajże 2005 robiłem za kucharza obozowego (swoją droga kupa dobrej zabawy) a ze złożył się tak ze pojechałem na kupałe (własciwie na noc Świętojańską - XV wiek) gdzie mielismy żywy prowiant - dwa barany, trzy kozy i trochę kaczek - no i trza to było ubić. no to biorę z kumplem kozę i prowadzimy do lasu zeby nie robic pokazówki, a na to jakaś 15-czy-16-latka:
-co wy robicie z tą śliczna kózką?
- no kolacje robimy - odpowiedziałem zupełnie szczerze
w tym momencie nastapila sterta wyzwisk ze aż mi uszy zwiędły, i tekstów jak to można, jacy my jesteśmy bez serc ai brutale i wogóle. Ja zadałem krótkie pytanko:
- a jesz mięso?
- no tak - odpowiedziała zdziwiona co to ma do rzeczy
-no to spierda.... - rzuciłem i poszliśmy zrobić swoje
wieczorna biesiada była wspaniała

Pisze to bo moim zdaniem Lucky niepotrzebnie zaczales sie kajać - z tego co widze to jesz mięso i jesteś przeciwny nie tyle zabijaniu zwierząt co ich złemu traktowaniu - więc hipokryzji nie widze w tym co piszesz/robisz

Tworzymir --> a próbowałeś cos upolowac toporkiem (poza drzewem na ognicho)? :twisted:

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 16:04 
Asus napisał(a):

Tworzymir --> a próbowałeś cos upolowac toporkiem (poza drzewem na ognicho)? :twisted:


Nie wiem czy mnie nie zlinczują :) przyznaję się bez bicia że kiedyś celowo i z premedytacją ubiłem dwie dzikie kaczki - co prawda nie toporkiem - moja była całkiem smaczna , ta druga którą dostał mój kuzyn podobno tyż tyle że jest dużo roboty z przygotowaniem ,trzeba ją przemrozic trochę żeby skruszała i ciężko się to skubie - bardzo mocno siedzą pióra.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 16:16 
Offline
Stormborn
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 21 stycznia 2009, 23:39
Posty: 1844
Lokalizacja: Mississauga, ON, Canada
No to ja też wam opowiem anegdotkę z autopsji. Otóż w czasach L.O. pojechaliśmy do Mikołajek. Planowany czas pobytu 2 tygodnie minął, kasa się skończyła, ale tłumnie uznaliśmy, ze jest zajefajnie i zostajemy! Przeżyliśmy jeszcze tydzień na chlebie i piwie, po czym głód zaczął na zaglądać do garnków. Ktoś zauważył, ze po okolicy pałętają się kury i że moglibyśmy jakąś złapać i zjeść. Decyzja zapadła - polujemy na kurę. W końcu jedna dała się osaczyć i złapać. Problem polegał na tym, że nikt nie wiedział jak ją zamordować ani nie kwapił się do czynu. W końcu ktoś podsunął, że gdzieś słyszał, ze kurę należy "wyskubać". Niefortunnie kura zareagowała na wyrwanie piórka ogromnym oburzeniem, skrzekiem, gdakaniem... zgodnie uznaliśmy, że "skubanie" jest bardzo nieetyczne... ostatecznie kura zamieszkała z nami, przywiązana za nogę do śledzia namiotu. Po następnych kilku dniach zaczęliśmy się zbierać do Bielska. Kura wylądowała w reklamówce i pojechała z nami. Ponieważ nie mieliśmy już na pociąg jechaliśmy na stopa - kierowcy dziwnie reagowali na gdaczącą reklamówkę, jednak po wysłuchaniu historii okazywali zrozumienie i wyrozumiałość. Ostatecznie zabrała ją taka laska, u której w ogrodzie kura mieszkała przez 7 lat, po czym zdechła ze starości. :D

_________________
Wicca - Zwięźle o religii funkcjonującej pod nazwą Wicca Tradycyjne. Miniportal wprowadzający w świat magii i w pojęcia typu kowen, inicjacja, rytuał, czarostwo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 16:21 
Lucky napisał(a):
No to ja też wam opowiem anegdotkę z autopsji. Otóż w czasach L.O. pojechaliśmy do Mikołajek. Planowany czas pobytu 2 tygodnie minął, kasa się skończyła, ale tłumnie uznaliśmy, ze jest zajefajnie i zostajemy! Przeżyliśmy jeszcze tydzień na chlebie i piwie, po czym głód zaczął na zaglądać do garnków. Ktoś zauważył, ze po okolicy pałętają się kury i że moglibyśmy jakąś złapać i zjeść. Decyzja zapadła - polujemy na kurę. W końcu jedna dała się osaczyć i złapać. Problem polegał na tym, że nikt nie wiedział jak ją zamordować ani nie kwapił się do czynu. W końcu ktoś podsunął, że gdzieś słyszał, ze kurę należy "wyskubać". Niefortunnie kura zareagowała na wyrwanie piórka ogromnym oburzeniem, skrzekiem, gdakaniem... zgodnie uznaliśmy, że "skubanie" jest bardzo nieetyczne... ostatecznie kura zamieszkała z nami, przywiązana za nogę do śledzia namiotu. Po następnych kilku dniach zaczęliśmy się zbierać do Bielska. Kura wylądowała w reklamówce i pojechała z nami. Ponieważ nie mieliśmy już na pociąg jechaliśmy na stopa - kierowcy dziwnie reagowali na gdaczącą reklamówkę, jednak po wysłuchaniu historii okazywali zrozumienie i wyrozumiałość. Ostatecznie zabrała ją taka laska, u której w ogrodzie kura mieszkała przez 7 lat, po czym zdechła ze starości. :D


Kurcze tyle mięska się zmarnowało :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 18:38 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Spróbujcie zastąpić mentalnie tą świnię czy kozę na psa lub kota. I co? Ile osób chwaliłoby się zabiciem domowego pupilka?
Pod względem psychiki i emocji świnia i koza nie różnią się od naszych domowych pieszczochów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 18:45 
Amvaradel napisał(a):
Spróbujcie zastąpić mentalnie tą świnię czy kozę na psa lub kota. I co? Ile osób chwaliłoby się zabiciem domowego pupilka?
Pod względem psychiki i emocji świnia i koza nie różnią się od naszych domowych pieszczochów.


Może gdybym wychodził ze świnią na spacer czy z kozą to co innego ...poza tym jakoś kulturowo nie jest to u nas popularne ,ale myślę że w ekstremalnych warunkach zjadłbym nawet kota :) serio , poza tym taką świnię przeznaczoną na pozyskanie mięsa właściwie traktuje od początku jako pożywienie a nie jako "pupilka" - wiem że to się może komuś wydawac okrutne :oops:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 18:53 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Amvaradel proszę cię, nie dajmy się zwariować - przecież ta retoryka prowadzi do nikąd. Kozę i świnkę można równie dobrze zamienić na komara, płotkę czy człowieka, na piwo też można zamienić. Ja się nie chwalę zabiciem wymienionej kozy, a tylko przytoczyłem anegdotę ilusytrującą hipokryzję pseudo-ekologów.

I żeby nie było niedomówień - ciebie za pseudo-ekologa NIE uważam i bardzo cenię nasze dyskusje na forum :)

Wracając jednak - w Azji wschodniej i południowo wschodniej wymiana kozy na kota w powyższym przykładzie, czy na psa nie wywołałaby mrugnięcia okiem nawet. Tam kot-lety to psi-smak :wink:
Co nie zmienia że na zachodzie (czyli też u nas) psów i kotów się nie jada. Kropka. Za to jada się kozy. Kropka. Niestety to aż tak proste.

Oczywiście należy rozróżnić kozę-pupila od kozy-na mięso. Nikt normalny nie będzie przywiązywał się ani okazywał uczuć istocie, która ma być w późniejszym czasie zjedzona.

I uprzedzając pytania - tak, psa lub kota też bym zjadł gdyby tego wymagało moje przetrwanie - z resztą pies czy kot zrobiłby to samo.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 19:00 
Asus napisał(a):
Oczywiście należy rozróżnić kozę-pupila od kozy-na mięso. Nikt normalny nie będzie przywiązywał się ani okazywał uczuć istocie, która ma być w późniejszym czasie zjedzona.

I uprzedzając pytania - tak, psa lub kota też bym zjadł gdyby tego wymagało moje przetrwanie - z resztą pies czy kot zrobiłby to samo.


Otóż to :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 19:35 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Asus napisał:
Cytuj:
Amvaradel proszę cię, nie dajmy się zwariować - przecież ta retoryka prowadzi do nikąd. Kozę i świnkę można równie dobrze zamienić na komara, płotkę czy człowieka, na piwo też można zamienić.

Otóż nie, nie można tych obiektów dowolnie zmieniać, bo należą do zupełnie innych kategorii. Jeśli chodzi o naukowo udowodnione podobieństwa, to więcej łączy ludzi ze świniami niż świnie z komarami. Nie możesz do jednego worka wrzucać ssaków, owadów i przedmiotów nieożywionych (piwo), bo to naprawdę jest absurd.

Cytuj:
w Azji wschodniej i południowo wschodniej wymiana kozy na kota w powyższym przykładzie, czy na psa nie wywołałaby mrugnięcia okiem nawet. Tam kot-lety to psi-smak
Co nie zmienia że na zachodzie (czyli też u nas) psów i kotów się nie jada. Kropka. Za to jada się kozy. Kropka. Niestety to aż tak proste.

Co dowodzi, że są to uwarunkowania kulturowe, niekoniecznie oparte na racjonalnych przesłankach. A jeśli coś jest uwarunkowane kulturowo, to można to zmieniać.


Cytuj:
Oczywiście należy rozróżnić kozę-pupila od kozy-na mięso. Nikt normalny nie będzie przywiązywał się ani okazywał uczuć istocie, która ma być w późniejszym czasie zjedzona.

Opisałeś działanie pewnego mechanizmu obronnego, pozwalającego zachować dobre samopoczucie wbrew wymowie faktów. Oczywiście, łatwiej jest zabić coś, co ma numer, a nie imię i czemu nie przypisujemy możliwości przeżywania uczuć, jakie my przeżywamy. Ludzie mają dużą łatwość w stosowaniu tego mechanizmu obronnego, także w stosunku do innych ludzi.

Cytuj:
I uprzedzając pytania - tak, psa lub kota też bym zjadł gdyby tego wymagało moje przetrwanie - z resztą pies czy kot zrobiłby to samo.

Nie chcę dyskutować o warunkach ekstremalnych. Wiadomo, że w takich warunkach ludzie zjadają też innych ludzi, ale nie znaczy to, że na co dzień musimy być kanibalami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 19:47 
Ale jakimi znów kanibalami :D Nie mam po prostu ochoty smakowac psa , może kiedyś spróbuję - póki co nie mam takiej potrzeby.Komary mi nie smakują - mimowolnie połknąłem kiedyś kilka , poza tym trudno się nimi najeśc.Akurat tak wypadło że świnka jest taka apetyczna - dlatego też kieruję z siekierką ku niej swe kroki :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 3 kwietnia 2009, 21:11 
Offline
Manaderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 14:35
Posty: 901
Lokalizacja: Wrocław
Tworzymir
Cytuj:
dlatego też kieruję z siekierką ku niej swe kroki :D

Z takim uśmiechem to można kroki kierować do burdelu albo do knajpy, a nie do zwierzaka który ma za chwile oddać życie żebyś mógł napełnić brzuch. Z szacunkiem do żywiciela, do k...y nędzy :evil:

Amvaradel - przykład z komarem płotką czy człowiekiem był dość dowcipny, szkoda ze nie zauważyłaś. Chodziło mi o względność - nie odmawiam świadomości żadnej żywej istocie - i pies jest dla mnie tak samo świadomy jak świnia - taki był cel tego przykładu.
A świnie bym spokojnie wymienił na piwo. Na piwo wymieniłbym prawie wszystko :wink:

co do uwarunkowań kulturowych - oczywiście ze to kwestie kulturowe, tu się zgadzamy. Oczywiście ze je można zmieniać. tylko pozostaje tu kwestia jedzenia mięsa - mięso z psa, kota czy krowy zostaje mięsem - a ja nie uznaje jedzenia mięsa jako czegoś, co należałoby zmieniać. (mam nadzieje ze nie zagmatwałem)

co do mechanizmu obronnego - a dlaczego to ma być coś złego? Jak już pisałem wcześniej - nie odmawiam żadnej żywej istocie świadomości i prawa do godnego życia i godnej śmierci. a że nie przywiązę się do np. wiosennych kurcząt które na mabon podam w miodzie na uczcie? Nie widzę w tym nic złego, o ile ich życie będzie godne a śmierć szybka. Dlatego też nie widzę powodu negatywnego wartościowania tego mechanizmu obronnego.

_________________
Obrazek
-------------------
gg 4217782

Hakken napisał(a):
Mazowsze jest niestety gorzej zaopatrzone w miejsca kultowe, mam tylko jeden chram i to, Warszawkim zwyczajem, nowy :)


wegetarianin - słowo w języku indian ojibwa oznaczające "za głupi by polować"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień bez futra
PostNapisane: piątek, 20 listopada 2009, 12:46 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
25 listopada w wielu miastach odbędą się akcje antyfutrzarskie. Kampanię koordynuje VIVA! http://www.viva.org.pl/akcjafutra/
Kontakty do organizatorów lokalnych na stronie http://www.viva.org.pl/akcjafutra/miasta.php

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Dzień bez futra
PostNapisane: piątek, 20 listopada 2009, 12:58 
Amvaradel napisał(a):
25 listopada w wielu miastach odbędą się akcje antyfutrzarskie. Kampanię koordynuje VIVA! http://www.viva.org.pl/akcjafutra/
Kontakty do organizatorów lokalnych na stronie http://www.viva.org.pl/akcjafutra/miasta.php


Drodzy, Panie i Panowie! W tym dniu kożuchy i futra zostawiamy w szafie ;)


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 128 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL