Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest niedziela, 15 grudnia 2019, 01:14

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Plaga świń
PostNapisane: poniedziałek, 14 stycznia 2013, 16:13 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Jakiś czas temu trafiłem na program opowiadajacy o pladze zdziczałych świń chyba w Australii (o ile pamiętam to było na NG) - jak sobie z tym problemem poradzono?? Oczywiście w najgłupszy możliwy sposób czyli wysypując na całych połaciach terenu zatrute mięso. Wydan kupe forsy na helikopter, zmarnowano tony mięsa którym zapewne zatruła się masa innych zwierząt poza świniami no i oczywiście mięso z samych świń które nadawały się tylko do "zutylizowania" czyli kolejnego marnotrastwa środków i pieniędzy. A zamiast tego wystarczyło otworzyć kilka skupów gdzie rolnicy/myśliwi mogli by sprzedać upolowane sztuki po dobrych cenach a "plaga" skończyła by się w kilka miesięcy albo szybciej. No ale oczywiście lepiej wysypywać trucizne, może od razu broń chemiczną zastosować??
Tak samo u nas w piwnicach wysypuje się tony trutki na szczury zamiast zwyczajnie zostawić uchylone okienko dla kotów które zamarzają pod śmietnikami...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 22:04 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Zdziczałe świnie - kolejny przykład sytuacji, gdy przez głupotę ludzi cierpią zwierzęta. Tych świń tam po prostu nie powinno być, bo są tam sprowadzonym przez człowieka gatunkiem inwazyjnym.
Ale trute są (nielegalnie) nie tylko gatunki inwazyjne. W Polsce rolnicy trują lisy, a "przy okazji" ptaki drapieżne, a w Afryce hodowcy bydła trują lwy...
Co do kotów wolnożyjących - zgadzam się, niedawno w Krasnymstawie interweniowaliśmy w sprawie takich kotów http://krasnystaw.viva.org.pl/?p=408

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: wtorek, 15 stycznia 2013, 23:10 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
No ja nie wiem czy to było tam nielegalne - nie mam pewności ale to chyba była nawet jakaś akcja państwowa... Tak jak teraz w niektórych rejonach Syberii wyznaczono nagrody za zabicie wilka - wilków tam jest 3500 z czego 3000 ma iśc pod lufe - oczywiście można by sporą część wyłapać i nawet sprzedać tam gdzie walczy się o odbudowe populacji wilka ale po co?
Nasze podmiejskie ogórdki pełne drogich roślin to też wyraz marnotrastwa i pychy która wiele kosztuje środowisko...

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: środa, 16 stycznia 2013, 10:16 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Viking napisał(a):
No ja nie wiem czy to było tam nielegalne - nie mam pewności ale to chyba była nawet jakaś akcja państwowa...

Słowa "nielegalne" użyłam wobec tych praktyk, jakie mają miejsce w Polsce i do tego trucia lwów w Afryce.
Cytuj:
Tak jak teraz w niektórych rejonach Syberii wyznaczono nagrody za zabicie wilka - wilków tam jest 3500 z czego 3000 ma iśc pod lufe - oczywiście można by sporą część wyłapać i nawet sprzedać tam gdzie walczy się o odbudowe populacji wilka ale po co?

Podobna akcja wybicia dużej części populacji wilków planowana też była w Norwegii Norway's plan to kill wolves explodes myth of environmental virtu Nie wiem czy zrealizowana. Obawiam się, że dla wielu ludzi, zwłaszcza zajmujących się hodowlą, każda, nawet najmniejsza populacja wilków na wolności jest nie do zaakceptowania :evil: A przecież żeby gatunek mógł przetrwać, musi mieć odpowiednią liczebność, w innym przypadku dochodzi do krzyżowania się blisko spokrewnionych osobników, potęgowania wad genetycznych i wymarcia.
Cytuj:
Nasze podmiejskie ogórdki pełne drogich roślin to też wyraz marnotrastwa i pychy która wiele kosztuje środowisko...

Hm, same egzotyczne rośliny raczej nie szkodzą - te, które miały się zaadoptować do naszych warunków i rozplenić już to raczej zrobiły :wink: jak słynny barszcz Sosnowskiego- sprowadzony jako roślina paszowa i miodna. Z wielu roślin ogrodowych, nawet tych zupełnie obcych, z powodzeniem korzystają i owady i ptaki np. budleje http://www.florlang.pl/budleja.html są bardzo lubiane przez motyle.
Według mnie dużo gorsze są rozległe trawniki a la pole golfowe: pod względem biologicznym bardzo ubogie, nic tam nie kwitnie, nie owocuje, a do tego ich utrzymanie pochłania dużo energii (koszenie co tydzień) i wody (nisko przystrzyżona trawa szybko wysycha i wymaga dodatkowego nawadniania). Dlatego sieję zgorszenie wśród sąsiadów i trawę wokół domu koszę może 3-4 razy w roku kosą spalinową, jak wysokość roślin zaczyna już sięgać kolan :lol:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: środa, 16 stycznia 2013, 12:23 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
Bardziej chodziło mi o to że taki ogród mógłby często (choćby częściowo) wyżywić rodzine która go posiada - zwłaszcza przy ilosci pracy i kosztów jaka jest często w coś takiego wkładana. I wcale nikt nie musi obsadzać go ziemniakami - zamiast drogich krzaków i drzewek można posadzić krzaki i drzewa owocowe, zamiast drogiej trawy "specjalnego gatunku" warzywa i np szczaw a zamiast bluszczu fasole :wink: To działa tyle że ludzie się tym zajmują zwykle w czasie wojen gdy mają problemy z dostawami jedzenia ( Brytania w czasie II wojny) a gdy sklepy są pełne nikt nie pomyśli.

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: środa, 16 stycznia 2013, 13:48 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 7 czerwca 2011, 09:27
Posty: 212
Viking napisał(a):
To działa tyle że ludzie się tym zajmują zwykle w czasie wojen gdy mają problemy z dostawami jedzenia ( Brytania w czasie II wojny) a gdy sklepy są pełne nikt nie pomyśli.

Bo się po prostu nie opłaca. Trzeba włożyć dużo pracy. To zabiera czas, który można spożytkować na inne cele.
Podobnie z przetworami. Ja przestałem je robić jakoś na początku lat 90 bo okazało się, że kupno dżemu, soku, czy ogórków jest tańsze. Nie wiem jak wygląda to teraz, bo nie robię takich kalkulacji. To co robię w domu, robię hobbystycznie, np. piwo, chleb i nawet się nie zastanawiam jak to się ma do kosztów.

Kiedyś, w latach 60 (a w pewnym sensie do końca komunizmu) kto mógł uprawiał ogródek. Fakt, dużo produktów pochodziło właśnie z niego. Ale typowy dzień np. mojej babci wyglądał w ten sposób, że praktycznie od rana do wieczora pracowała w ogrodzie, z przerwami na przygotowanie posiłku. Właściwie jej życie sprowadzało się do ciągłej pracy. Może to i zdrowe, bo żyła 92 lata, ale teraz sobie cenimy wolny czas i inne przyjemności.
Więc mogę powiedzieć tak, że w dzieciństwie jadałem własne pomidory (tylko sezonowo), własną marchew, pietruszkę, cebulę, kalarepę, kapustę, sałatę, szczypior (rośnie także w domu z cebuli), jabłka, gruszki, czereśnie, pożyczki, agrest, śliwki (moje ulubione GMO), własne jajka i drób, własne króliki, mięso z nutrii, które hodowali sąsiedzi, w upalne dni a także na święta, babcia robiła własną drożdżową lemoniadę. Kupowało się chleb, masło (często od rolnika, z gospodarskiego wyrobu), ziemniaki (od rolnika), mleko (często od sąsiada, z którego zbierało się śmietanę), sery i mięso wołowe lub wieprzowe. Wszytko to było naturalne. Czy zdrowe? Pewnie tak, choć co do czystości mleka, to mam zastrzeżenia, bo z tym problemem w Polsce poradzono sobie dopiero w połowie lat 90. Wcześniej każde mleko, i to "państwowe" i to od rolnika, było po prostu brudne, zawierało "żywe kultury bakterii". Z mleka często też robiło się twaróg. Z bakteriami dobrze kwaśniało. Nawiasem mówiąc nie jest prawdą, że nie da się skwasić mleka uhatego. Trzeba je po prostu zaszczepić bakteriami np. z kupionego kwaśnego mleka. Wiem, bo robiłem tak wielokrotnie.

Wszystko to wymagało wielkiego nakładu pracy. Właściwie pełnoetatowej pracy 1-2 osób na dwupokoleniową rodzinę żeby to wszystko mieć. Z opowiadań wiem, że zaraz po wojnie, babcia uprawiała w ogrodzie również ziemniaki.

Jak do tego doda się brak pralki a w najlepszym razie pralkę wirnikową (Franię), to obraz pracy domowej i przydomowej jaki pamiętam z dzieciństwa, to jedna wielka harówka. Ale, jasne, wiem, że można. Nawet wiem jak. Mam know how wyniesiony z dzieciństwa i młodości.

_________________
Wicca i wiccanie


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: środa, 16 stycznia 2013, 15:39 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Rzadko zgadzam się z Rawimirem prawie w 100% (prawie, bo śliwka to nie jest GMO). Obecnie własne ogródki uprawiają albo hobbyści, dla których to forma rekreacji, albo osoby starsze, które nie pracują już zawodowo i jeszcze mogą sobie coś zaoszczędzić czy dorobić na własnych plonach, albo zapaleńcy zdrowej żywności, którzy chcą mieć pewność, że jedzą nie pryskane... acha, część rolników ma wydzieloną w swoich uprawach część dla siebie i rodziny, gdzie używają mniej chemii.
U mnie ogrodem hobbystycznie zajmuje się mama-emerytka, ja w ubiegłym roku wygospodarowałam czas właściwie tylko na zrywanie owoców i robienie z nich nalewek :mrgreen: oraz hodowanie grzyba boczniaka i serwowanie go na kilka sposobów (pycha, w tym roku też planuję)

Viking
Cytuj:
zamiast drogich krzaków i drzewek można posadzić krzaki i drzewa owocowe, zamiast drogiej trawy "specjalnego gatunku" warzywa i np szczaw a zamiast bluszczu fasole
Kwiatów raczej grządka warzywna nie zastąpi :wink: :mrgreen:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plaga świń
PostNapisane: środa, 16 stycznia 2013, 22:36 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 18 maja 2010, 22:29
Posty: 304
No niestety czasowo to wygląda nie za ciekawie - dlatego sprawdza się wtedy gdy ludzie np nie mają pracy lub nie mają co jeść. Jednak zwykle to co ekologiczne wymaga więcej pracy i czasu :wink: Na szczęście nie musimy być wszyscy rolnikami ale im więcej każdy z nas "zasadzi" w swoim ogrodzie tym lepiej - a sposobów jest wiele zwłaszcza jak ktoś i tak z zamiłowania spędza w ogrodzie wiele godzin albo ma ogrodnika. To tak jak z wegetarianizmem - pewne trudności dla dobra planety :wink:

_________________
A Moment in Valhalla...

"Czcij Bogów, kochaj kobiety i broń Ojczyzny"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL