Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest czwartek, 12 grudnia 2019, 04:46

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: o wspomożenie amerykańskich Sióstr i Braci...
PostNapisane: środa, 23 czerwca 2010, 13:18 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Jeśli ten link już był, to przepraszam, jeszcze nie do końca się orientuję w treściach na forum. Także dział "Wydarzenia" jest taki sobie, ale chyba najbliższy idei, no nieważne.

Amerykanie, jak wszyscy wiemy, od dłuższego czasu zmagają się z efektami korporacyjnej chciwości. Ostatnio nawet przegłosowano bodaj w Luizjanie dzień modlitwy, żeby sytuacja jakoś się unormowała. Ja natomiast dostałem link do rytu w intencji zatamowania wycieku. Tutaj zapraszam wszystkich ludzi dobrej woli. Rytuał w wersji ceremonialnej i chaockiej.

Co prawda nadal istnieją pewne wątpliwości, jakimi drogami magia miałaby tu zadziałać, ale może właśnie po przeprowadzeniu tego rytu takie drogi się ujawnią. Cokolwiek by o tym nie myśleć - jeśli macie trochę wolnego czasu, z którym nie wiecie co zrobić, to zapraszam ;)...

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: o wspomożenie amerykańskich Sióstr i Braci...
PostNapisane: środa, 23 czerwca 2010, 14:56 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
Hm... co powiesz na dział Ekologia?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: o wspomożenie amerykańskich Sióstr i Braci...
PostNapisane: środa, 23 czerwca 2010, 15:10 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Żesz by mnie... jakoś go pominąłem :? Ale fakt, nie będę się wzbraniał przed przerzuceniem wątku tam. Przepraszam za dodatkowy kłopot :roll:

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: o wspomożenie amerykańskich Sióstr i Braci...
PostNapisane: poniedziałek, 5 lipca 2010, 15:28 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Ostatnio sporo czasu spędziłam na rozmyślaniu nad konsekwencjami takich masowych, nieskoordynowanych rytuałów, w których cel jest zarysowany bardzo ogólnie, intencja jest w domyśle, a odpowiedzialność rozmyta.

Podam przykład. Od pół roku prowadzona jest wśród środowisk pogańskich na świecie akcja ratowania życia Isaaca Bonewitsa, znanego druida, okultysty, aktywisty, założyciela ADF, którego pewnie wszyscy znacie. Isaac jest już dziadkiem, ale zapadł na bardzo bolesny nowotwór złośliwy z wieloma przerzutami. Jako osoba bardzo znana wśród pogan na świecie od wczesnych lat 60-tych oczywiście codziennie otrzymuje zapewnienia wsparcia, modlitwy, prowadzenia rytuałów, składania ofiar, wysyłania energii, czynienia reiki, a ostatnio nawet pan nazwiskiem Seligman zabrał się za "zarządzanie" grupami bombardującymi Isaaca swoimi energiami, włącznie z rozpisaniem obszarów działań, konkretnych zadań w zależności od litery imienia wysyłającego, tutaj można sobie poczytać.

Po jakimś czasie część ludzi zorientowała się, że być może takie zmasowane działania magiczne, wychodzące od zupełnie nieznających się ludzi, z różnych tradycji, z innym wyobrażeniem problemu, z różną interpretacją sytuacji, a - co może najważniejsze - z różnym doświadczeniem (niektórzy z żadnym) magicznym, nie jest najlepszym pomysłem. Widziałam wpisy osób zgłaszających się do Phaedry (żony Isaaca) z propozycją przekierowywania nadmiaru energii. Inni wytykali, że reiki ukierunkowane na guz nowotworowy zasili go dodatkową energią zamiast go unicestwić. W końcu niektórzy zaczęli wysyłać do Phae pytania o pozwolenie odprawienia rytuału w intencji chorego Isaaca, i prosili o konkretne instrukcje czego najbardziej w danej chwili potrzebuje. Rodzina Isaaca jest chyba jednak już na etapie po prostu czerpania pocieszenia i radości z faktu, że tyle osób o nich pamięta i oferuje swoją pomoc - przyjmują życzliwie wszystko.

O ironio! W ostatnim wątku na międzynarodowym forum PFI, w którym Isaac uczestniczył pod koniec 2008 roku, dyskusja toczyła się na temat odpowiedzialności za wynik i konsekwencje naszych rytuałów, ciekawa lektura tutaj


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: o wspomożenie amerykańskich Sióstr i Braci...
PostNapisane: poniedziałek, 5 lipca 2010, 20:40 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 13 czerwca 2010, 01:34
Posty: 193
Lokalizacja: Kraków
Odpowiem na swój sposób, tym razem stając gdzieś pośrodku między racjonal-sceptykiem a magiem-chaotą...
Wydaje się, że magię, wbrew dętym twierdzeniom wielu praktyków, oceniać można co najwyżej po efektach, które zaszły. Ergo sprawdziło się tak, jak chciałem - albo nie. Każde "nie", to po prostu "nie wyszło to, co chciałem", a nie: "miałem uleczyć, a utrupiłem". Mianowicie "efekt inny niż pożądany" jest jeszcze trudniejszy do udowodnienia niż pożądany i pozostaje do reszty w sferze, przepraszam, halucynacji. Więc, by nie popaść w absolutne szaleństwo, na razie wolę przyjmować zmodyfikowaną sugestię Petera Carrolla - akceptować jako "rezultat mojej magii" tylko i wyłącznie efekt, który zgadza się z intencją, a wszystko inne - jako czysty przypadek. Jeśli zresztą magia kieruje się właśnie intencjami operatora, to chyba tak powinno się robić. Wszelkie "chciałeś A - wyszło B" musi zostać udowodnione. A zasugeruję nieśmiało, że jest to niemożliwe, bo zaraz zaczną się kłótnie - np. to kuriozum o reiki zasilającym nowotwór; głowę daje, że użytkownicy mogą drzeć koty o takie stwierdzenie i wymieniać uczone, oczywiście logiczne argumenty :lol: Zacznie się przerzucanie wizjami ze scryingu, rezultatami dywinacji - a na końcu i tak okaże się, że każdemu wyszło co innego, najpewniej to, co chciał.

Generalnie tak: Twoja uwaga jest bardzo ważna co najmniej dla tych, którzy gdzieś w cichości serca mają tego rodzaju wątpliwości. Jak ktoś jednym neuronem myśli, że "a może spowoduję tylko większy wyciek" - to niech lepiej nic nie robi. Intencja, hm :)? Zakładając, że magia w ogóle działa, a potem że tak operuje: tacy ludzie naprawdę mogą sobie (i innym) napytać biedy.
Z kolei jeśli model działania magii, który przyjmuję jest błędny - to tym bardziej Twoja uwaga jest ważna, a ja: po prostu dość nieodpowiedzialny :lol:
Obawiając się, że nie rozstrzygniemy tego dylematu: dziękuję Ci za ciekawy głos :)
[przepraszam, jeśli zwłaszcza ostatnie zdanie brzmi pretensjonalnie, ale chciałem trochę złagodzić możliwy krytykancki ton pierwszego akapitu :D]

_________________
Telkontar.504

[...] ludzka cywilizacja rozkwitnie dopiero wtedy, kiedy runie ostatni kamień ostatniej świątyni, roztrzaskując czaszkę ostatniego kapłana[...] - "Kłamliwi bogowie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: o wspomożenie amerykańskich Sióstr i Braci...
PostNapisane: wtorek, 31 sierpnia 2010, 15:29 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3271
Lokalizacja: lubelskie
W nawiązaniu do głównego tematu (rytuał magiczny mający chronić środowisko), znalazłam interesujący tekst na Witchvoxie o znamiennym tytule How magic can save the world
Niewątpliwie zgadzam się z autorką, że kluczową sprawą jest zmiana świadomości, a magia rozumiana jako zmienianie rzeczywistości zgodnie z Wolą jest całkiem dobrym sposobem na poprawianie świata.
Razi mnie zaś trochę traktowanie metafory Lovelocka jako stwierdzenia o faktach, ale chyba powinnam przywyknąć :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL