Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest sobota, 18 sierpnia 2018, 19:16

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: poniedziałek, 12 października 2009, 16:42 
Offline
Rozmowny

Dołączył(a): środa, 7 października 2009, 21:50
Posty: 85
Lokalizacja: Wrocław
przyznaję Cudo!
sam kułeś czy szlifowałeś?

_________________
Podróż zaczyna się od jednego kroku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: wtorek, 13 października 2009, 09:19 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Szlifowałem. Najpierw ksztalt na kątówce i szlif kładlem na stolowej. Wycięcie i wyrównanie wnętrza było naprawde trudne, zreszta robienie szlifu tez, przez ten nietypowy kształt :) Co prawda Athame zacząłem robić, ale sierp juz od dawna chodzil mi po głowie, a tu nagle odpowiedni kawałek stali wpadł mi w ręce.(ze starej piły tarczowej o średnicy 25 cm) Dlonie troche ucirpiały na tym, bo wygładzając szlif papierem ściernym co chwila o któryś koniec zahaczałem :) a ostry jest ;) ...

_________________
"Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie
Których ludźmi nazywać chce twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: środa, 11 maja 2011, 17:53 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Witam
Dawno dawno temu..... pewnie ze dwa lata
Zacząłem robić Athame.
W natłoku zajęć, pracy i rodziny oraz innych zainteresowań zdołałem go skończyć dopiero dziś. W międzyczasie zrobiłem dużo innych noży więc wiele sie nauczyłem.
I choć to nóż do celów rytualnych to jest on w pełni funkcjonalny tzn hartowany itp.
Jak widać wykonie bardzo surowe ale taki był zamysł.

wymiary:
ostrze od ricassa - 18 cm
długość całości - 34 cm
Szerokość w najszerszym miejscu - 3,5 cm
Grubość - > 4 mm
Jeszcze nie wyostrzony dobrze.
Resor.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Przepraszam za zdjęcia słabe. Za dużo słońca dziś żebym umiał coś lepszego zrobić.
Noż w zasadzie chetnie sprzedam jeśli ktoś byłby zainteresowany bo sam używam w tych celow innego.
Jeśli kogoś to interesuje więcej moich noży:na ):
http://img829.imageshack.us/g/dsc02095h.jpg/
Pozdrawiam
Giedymin

_________________
"Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie
Których ludźmi nazywać chce twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: sobota, 11 czerwca 2011, 13:17 
Offline
PFI
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 czerwca 2008, 02:07
Posty: 1825
Lokalizacja: Świnoujście
Giedyminie, bardzo piękny, przemawia do mnie. Ciekawy zamysł z tą rozdwajającą się rękojeścią.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: czwartek, 5 kwietnia 2012, 20:03 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): niedziela, 4 października 2009, 17:27
Posty: 102
Lokalizacja: warszawa..
pytanie do nożowyrabiaczy : Jaką polecacie technikę aby osadzić ostrze (z klinem) w surowym rogu?

_________________
/人 ◕ ‿‿ ◕ 人\


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: czwartek, 5 kwietnia 2012, 20:14 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): wtorek, 26 maja 2009, 20:28
Posty: 114
Lokalizacja: szczecin
Można spróbować poprostu wbić. Można też nawiercić i zalać klejem. Można nawiercić na wylot i z tyłu na zagwintowany trzpień dać nakrętkę.
Pozdrawiam

_________________
"Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie
Których ludźmi nazywać chce twój świat
Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci
Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd "


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: czwartek, 12 kwietnia 2012, 12:03 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Można dodatkowo nagwintować trzpień i od wewnątrz róg i wkręcić trzpień w róg z dodatkiem kleju.
Podobnie z przewierceniem na wylot i nakrętką - róg może być połączony na gwint z trzpieniem i dociśnięty nakrętką.

Taka technika w większym stopniu zabezpiecza przed pojawieniem się luzów. Jednak jest za słaba (chyba) bez kleju czy nakrętki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: piątek, 20 kwietnia 2012, 14:15 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 października 2007, 10:30
Posty: 625
Lokalizacja: Wilkowo
Odnośnie składania zamówień...

A coś takiego dałoby radę?

Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re:
PostNapisane: poniedziałek, 19 listopada 2012, 18:29 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 16 listopada 2012, 22:35
Posty: 28
Giedymin napisał(a):
Zrobiłem przy uzyciu szlifirki kątowej papieru ściernego, wiertarki i pilniczka.


Ja jednak jestem zwolennikiem kucia Ostrze kute i owszem czasmai jest trudniej zaostrzyć ale dłużej trzyma ostrość i jest bardziej wytrzymałe.

Cytuj:
Niestety po wielu nieudanych próbach doszedlem do wniosku ze sensu to nie ma (lakier sie rozmywał poza szablon,lub jeśli wykonałem szablon taśmą klejącą to pozostawał klej po oderwaniu który też zabezpiecza przed trawieniem, oczywiście jak ktoś ma duzo cierpliwości to napewno można i tak). W drugą natomiast strone gdybym chciał ciemny wzorek na jasnej powierzchni metalu sprawa jest łatwiejsza duzo bo na polakierowanej powierzchni można wydrapać bardzo dokładnie wzorek a po wygotowaniu lakier oczyścic acetonem czy innym rozpuszczlnikiem do tegoż lakieru.


Mógłbyś najpierw o tym trochę poczytać. Na przyszłość doradzam jeśli wzór ma być delikatny: oblepić gliną i nim wyschnie wyrzeźbić wzorek po wyschnięciu gliny zaś do kąpieli żarowej z dodatkiem końskich kopyt (jeśli ktoś posiada jest to opcja historyczna) bądź nowocześnie do przepalonego oleju silnikowego i wygotować. Uzyska się ciemny kolorek jak po oksydowaniu.
Jeśli wzór ma być wgłębny (z klimatem) można rowki w glinie zalać małą dawką żrącego kwasu. Jeśli chcecie metaliczny kolorek to można zastosować wkuwanie na gorącą wstawki z innego metalu np.: miedzi.

Cytuj:
w porożu nawierciłem otwór i wetknąłem ostrze usztywniając klinami (lub jak kto woli klejem można, lepiej nawet ale nie każdy pewnie lubi te całe chemiczne sprawy)
No i naostrzyłem ostrzałką (trzyma ostrośc dość długo i można jak brzytwe naostrzyć więc uwaga :) ja mam juz łyse przedramie bo ostrośc zwykłęm sprawdząć ścinając włoski na ręce ale dla dziewczyny to chyba dobra metoda bo przyjemne z prożytecznym na nodze może połączyć ;))


Prościej by było nawiercić w okładzinach rękojeści i trzpieniu głowni otwór nitowy i znitować. Wada - takie rozwiązanie wymaga wiedzy z zakresu tolerancji, pasowania i wytrzymałości materiału. Zaleta - przy dobrym wykonaniu będzie trzymać dopuki stal zastosowana na głownie nie zardzewieje czyli dożywotnio.

Cytuj:
Acha najwięcej roboty z gardą jest metalową bo trzeba naprawde sie namęczyć żeby dopasować kształtem i zamocować (oczywiście mozna dobrym klejem przykleic jak dobry sie kupi to i za 1000 lat nie odpadnie) ale i bez gardy fajnie mozna zrobić tylko że rogi porowate są w środku więc gładkiej powierzchni z przodu i z tyłu nie uzyska sie raczej.


Tak nie odpadnie dopóki się w takie połączenie nie uderzy albo przedmiot nie upadnie. Klejem to można robić rzeczy ozdobne na ścianę a nie użytkowe. Lepszym rozwiązaniem jest pasowanie na wcisk na gorąco rozżarzoną gardę się nabija na ochłodzony trzpień głowni ostrza.

Ps.: Dla zainteresowanych polecam poczytanie o metalurgii i kuźnictwie dobrym rozwiązaniem jest też postudiować sobie Frehę. Inaczej można wydac dużo pieniędzy i zmarnować dużo czasu na rzecz, która będzie się nadawać tylko na ścianę. Acha jeszcze jedno Róg zastosowany na okładziny musi być odpowiednio wyrobiony przez wyżarzanie czyli poddany kąpieli termicznej daje się wtedy łatwo modelować na ciepło a po wystygnięciu ma podobne parametry co drewno.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Re:
PostNapisane: środa, 3 kwietnia 2013, 13:03 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
twardostoj napisał(a):
Giedymin napisał(a):
Zrobiłem przy uzyciu szlifirki kątowej papieru ściernego, wiertarki i pilniczka.
Ja jednak jestem zwolennikiem kucia Ostrze kute i owszem czasmai jest trudniej zaostrzyć ale dłużej trzyma ostrość i jest bardziej wytrzymałe
Gedymin pisał o stali zatem ostrze chyba było kute a inne techniki służyły doprecyzowaniu kształtu. Czy mam rozumieć, że wykuwasz ze stali cały kształt, łącznie z krzywiznami ostrza? Jeśli tak to opisz proszę jak to robisz. Byłoby ciekawe.
twardostoj napisał(a):
Cytuj:
Niestety po wielu nieudanych próbach doszedlem do wniosku ze sensu to nie ma (lakier sie rozmywał poza szablon,lub jeśli wykonałem szablon taśmą klejącą to pozostawał klej po oderwaniu który też zabezpiecza przed trawieniem, oczywiście jak ktoś ma duzo cierpliwości to napewno można i tak). W drugą natomiast strone gdybym chciał ciemny wzorek na jasnej powierzchni metalu sprawa jest łatwiejsza duzo bo na polakierowanej powierzchni można wydrapać bardzo dokładnie wzorek a po wygotowaniu lakier oczyścic acetonem czy innym rozpuszczlnikiem do tegoż lakieru.
jeśli wzór ma być delikatny: oblepić gliną i nim wyschnie wyrzeźbić wzorek po wyschnięciu gliny zaś do kąpieli żarowej z dodatkiem końskich kopyt (jeśli ktoś posiada jest to opcja historyczna) bądź nowocześnie do przepalonego oleju silnikowego i wygotować. Uzyska się ciemny kolorek jak po oksydowaniu.
Jeśli wzór ma być wgłębny (z klimatem) można rowki w glinie zalać małą dawką żrącego kwasu. Jeśli chcecie metaliczny kolorek to można zastosować wkuwanie na gorącą wstawki z innego metalu np.: miedzi
Do trawienia używam bitexu. Są dwie odmiany: gęsta i rzadka (bardziej płynna), stosuje się tę drugą, rzadką. Tani, wszędzie dostępny - w każdym sklepie z akcesoriami samochodowymi. Malować można pędzelkiem, po zaschnięciu drapać wzór czymkolwiek, ze szpilką włącznie. Wzory wypukłe maluje się stalówkami dobierając je w zależności o projektowanej grubości kreski. Błędy zmywa się benzyną rozpuszczalnikową i po wyschnięciu poprawia. Sposób poznałem w pracowni płatnerskiej p. Sobuckiego na lotnisku w Bemowie. Zdobnictwem zajmowała się dochodząca na umową zlecenie artystka i od niej te sposoby. Rewelacyjne efekty jej pracy mam w domu :)
Cytuj:
w porożu nawierciłem otwór i wetknąłem ostrze usztywniając klinami (lub jak kto woli klejem można, lepiej nawet ale nie każdy pewnie lubi te całe chemiczne sprawy)
Chyba na tym forum Agni opisywała odtwarzanie technik poznanych archeologicznie. Konkretnie chodziło o znaną od tysięcy lat technikę mocowanie ostrzy (również kamiennych) żywicą. Doczytałem się, że bezpośrednio przed użyciem żywice mieszano z pyłem ze startych muszli. Wytrzymałość była porównywalna ze współczesnymi klejami górując zachowaniem pewnej elastyczności. Znalezione ostrza trzymały po 10 tys. lat. Żywica czy klej nie załatwią sprawy jeśli elementy nie są spasowane.
twardostoj napisał(a):
Lepszym rozwiązaniem jest pasowanie na wcisk na gorąco rozżarzoną gardę się nabija na ochłodzony trzpień głowni ostrza
To chyba najlepszy sposób.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: środa, 3 kwietnia 2013, 20:00 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3270
Lokalizacja: lubelskie
Poświst:
Cytuj:
Do trawienia używam bitexu. Są dwie odmiany: gęsta i rzadka (bardziej płynna), stosuje się tę drugą, rzadką. Tani, wszędzie dostępny - w każdym sklepie z akcesoriami samochodowymi. Malować można pędzelkiem, po zaschnięciu drapać wzór czymkolwiek, ze szpilką włącznie. Wzory wypukłe maluje się stalówkami dobierając je w zależności o projektowanej grubości kreski. Błędy zmywa się benzyną rozpuszczalnikową i po wyschnięciu poprawia. Sposób poznałem w pracowni płatnerskiej p. Sobuckiego na lotnisku w Bemowie. Zdobnictwem zajmowała się dochodząca na umową zlecenie artystka i od niej te sposoby. Rewelacyjne efekty jej pracy mam w domu

A mógłbyś wkleić zdjęcie czegoś ozdobionego ta techniką, z tej rewelacyjnej kolekcji?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: czwartek, 4 kwietnia 2013, 04:53 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 13 marca 2008, 17:29
Posty: 1119
Lokalizacja: Z Łysych Gór
Już zamieszczałem na tym forum :D
Tu widoczne trawienia na rękojeści husarskiej
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cd3 ... 5b4ae.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/530 ... 6c5e3.html
Jak znajdę jakiś aparat to cyknę zdobienia z bliska.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co do noży ....
PostNapisane: piątek, 5 kwietnia 2013, 10:33 
Offline
Milczek

Dołączył(a): sobota, 9 marca 2013, 15:01
Posty: 2
Ładne noże. Tu jeden z pod mojego młotka: Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Re:
PostNapisane: czwartek, 11 kwietnia 2013, 01:16 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 16 listopada 2012, 22:35
Posty: 28
Poświst napisał(a):
twardostoj napisał(a):
Giedymin napisał(a):
Zrobiłem przy uzyciu szlifirki kątowej papieru ściernego, wiertarki i pilniczka.
Ja jednak jestem zwolennikiem kucia Ostrze kute i owszem czasmai jest trudniej zaostrzyć ale dłużej trzyma ostrość i jest bardziej wytrzymałe
Gedymin pisał o stali zatem ostrze chyba było kute a inne techniki służyły doprecyzowaniu kształtu. Czy mam rozumieć, że wykuwasz ze stali cały kształt, łącznie z krzywiznami ostrza? Jeśli tak to opisz proszę jak to robisz. Byłoby ciekawe.


Po pierwsze Stal dostępna jest stalą walcowaną ale nie kutą.

Kuje się całość są dwie opcje z matrycą łatwiejsze lub bez trudniejsze.

Bez matrycy można kuć wszystko nazywa się to kuciem swobodnym. Najpierw kujesz jedną stronę potem drugą tylko musisz uważać by przy okazji nie spiep***ć tego co kułeś wcześniej. Tak więc wymaga dużego doświadczenia.

Prościej choć drożej jest wykonać matrycę zwaną babką na kowadło i nakładkę na młotek. Matryce dolna i górna po złożeniu wgłębieniami do siebie mają zachowany obrys przekroju noża rozżarzony pręt stalowy układasz na babie na niego przykładasz nakładkę a druga osoba w tym samym czasie przyp** z góry młotkiem w nakładkę i tak po całej długości aż do uzyskania pożądanego kształtu.

W obu wypadkach dopuszcza się odcięcie nadmiaru ale żadnego szlifowania to widać na pierwszy rzut oka. Żaden uznany (z renomą) Płatnerz nigdy se na to nie pozwoli bo to oznaka partactwa w jego fachu.

To tylko schematyczne nakreślenie o co idzie doradzam http://www.freha.pl temat "coś o zakuwaniu" :) oraz poczytać o Kuciu.

Poświst napisał(a):
Zdobnictwem zajmowała się dochodząca na umową zlecenie artystka i od niej te sposoby. Rewelacyjne efekty jej pracy mam w domu :)


Ja tam wolę Historyczne metody dla rzeczy, która ma mieć KLIMAT. Po za tym ciekawe ile ci ten Twój wzorek wytrzyma. :)

Cytuj:
Konkretnie chodziło o znaną od tysięcy lat technikę mocowanie ostrzy (również kamiennych) żywicą. Doczytałem się, że bezpośrednio przed użyciem żywice mieszano z pyłem ze startych muszli. Wytrzymałość była porównywalna ze współczesnymi klejami górując zachowaniem pewnej elastyczności. Znalezione ostrza trzymały po 10 tys. lat. Żywica czy klej nie załatwią sprawy jeśli elementy nie są spasowane.


Tylko, że z jakiś względów zaniechano tej metody na korzyść Nitowania. Hmm... Czyżby dlatego, że jest WYTRZYMALSZE.

Cytuj:
twardostoj napisał(a):
Lepszym rozwiązaniem jest pasowanie na wcisk na gorąco rozżarzoną gardę się nabija na ochłodzony trzpień głowni ostrza
To chyba najlepszy sposób.


Na osadzenie gardy innego nie ma. Ten jest JEDYNY jeśli przedmiot ma być wytrzymały a nie tylko paradny.


Ostatnio edytowano czwartek, 11 kwietnia 2013, 01:36 przez twardostoj, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Re:
PostNapisane: czwartek, 11 kwietnia 2013, 01:28 
Offline
Nadmilczek

Dołączył(a): piątek, 16 listopada 2012, 22:35
Posty: 28
Poświst napisał(a):
Do trawienia używam bitexu. Są dwie odmiany: gęsta i rzadka (bardziej płynna), stosuje się tę drugą, rzadką. Tani, wszędzie dostępny - w każdym sklepie z akcesoriami samochodowymi. Malować można pędzelkiem, po zaschnięciu drapać wzór czymkolwiek, ze szpilką włącznie. Wzory wypukłe maluje się stalówkami dobierając je w zależności o projektowanej grubości kreski. Błędy zmywa się benzyną rozpuszczalnikową i po wyschnięciu poprawia.


eee... widzę na zdjęciu, że zdobiona jest tylko rękojeść spróbuj tak ozdobić głownie a zobaczysz co z tego zdobienia zostanie po jednym złożeniu. :)

Zaś do zabezpieczenia przeciw korozji to nie ma skuteczniejszej metody jak szmatka i tłuszcz może być olej jadalny i pucerka przed każdym odłożeniem na dłużej. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 105 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL