Międzynarodowa Federacja Pogańska

Forum PFI PL
Teraz jest środa, 19 grudnia 2018, 11:39

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Szata Rytualna
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 11:40 
Offline
Rozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 6 października 2007, 19:29
Posty: 92
Lokalizacja: ze snu
Temat dotyczący ubioru jaki preferujemy podczas celebracji świąt i innych rytuałów. Przypuszczam ze większość własnoręcznie przygotowała szatę(czy może kupiłá?). Chciałabym się dowiedzieć jaki typ szaty byłby najodpowiedniejszy(chyba że każdy ma swój styl/gust), jej wygląd, materiał, elementy na niej wyszyte i dodatki :).

_________________
Słychać szepty Błękitnego Nieba. Ziemia śpiewa...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 16:55 
Moge sie tylko wypowiedziec na ten temat z punktu widzenia tradycyjnego brytyjskiego Wicca. Podejzewam ze druidzi i innego rodzaju poganie beda mieli inne wymogi.

Tradycyjnie szata czarownicy powinna byc czarna i w ksztalcie Tau - litery T utworzonej przez rekawy. Sa koweny ktore wymagaja zeby kazdy mial taka sama szate wlasnie w takim ksztalcie. Sa tez koweny ktore pozostawiaja wolnosc wyboru co do wygladu szat rytualnych.

Choc caly kowen ubrany jednolicie wyglada imponujaco ja nie mowie kandydatom do mojego kowenu jakie maja sobie uszyc szaty. Nie ma co sie oszukiwac - czarownice uwielbiaja sie stroic i przebierac, przynajmniej wiekszosc i nie mowie tylko o kobietach. Duze rytualy w ktorych bierz eudzial wiele kowenow sa niesamowicie malownicze. Dobrze jest tez miec szaty w roznych kolorach na roznego rodzju rytualy. Podstawowym kolorem jest czarny i kazda czarownica powinna miec czarna szate ale na przyklad na rytualy kabalistyczne mozna dobrac kolory szat do kolorow sefirot itp.

Ksztalty tez moga byc dowolne. Ja uwielbiam styl sredniowieczny - jak na malowidlach prerafaelitow np. Lady of Chalot i wiekszosc moich szat jest wlasnie w tym stylu. Obojetne jaki styl sie wybierze wazne jest zeby taka szata latwo sie zdejmowala, byla wygodna i zeby nie trzeba pod nia nosic bileizny. Bielizna pod szata to jedno z najwiekszych faux pas wiccanskiego rytualu.

Osobiscie uwazam ze przynajmniej jedna szata powinna byc zrobiona wlasnorecznie. Zazwyczaj jest to wymog przedinicjacyjny. Ja przynajmniej tego wymagam a i na szczescie ci ktorzy wybiora moj kowen zgadzaja sie z tym wyborem. Swinia nie jestem i nie kaze im tkac materialu wlasnorecznie, choc z drugiej strony moze jestem swinia bo nie pozwalam uzywac maszyny tylko kaze im szyc recznie. Sama tez wiekszosc moich szat uszylam i wykroilam recznie choc ostatnio przyznaje sie ze dwie szaty kupilam od Rachel Van Ash z jej sklepu 'Sacred Clothing' - o ktorym pisalam w watku muzycznym przy linkach do piosenek Medieval Babes.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 18:51 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Agni - rozumiem, ze kursy przedinicjacyjne ucza szycia? Bo ja np. nie mam pojecia jak sie cokolwiek szyje, z guzikami mam spory problem, np. nie umiem robic takich ladnych szypulek miedzy guzikiem a materialem...

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 19:49 
Hajdamako - nie jest tak zle. Zawsze znajdzie sie ktos kto moze doradzic i pomoc w razie potrzeby. Szata w ksztalcie Tau nie jest trudna jesli chodzi o wykroj, z szyciem, przyznaje sprawa troche gorsza.

Taki sam mialam problem przed moja inicjacja. Dostalam zadanie nie tylko samodzielnie uszyc szate (suknie i peleryne) ale takze zrobic swoj wlasny athame, bialy noz, bicz, rozdzke, Ksiege Cieni i w dzien inicjacji dowiedzialam sie tez ze mam zrobic swoje wlasne kadzidlo. Nie musze dodawac ze do tego kadzidla nie mialam zadnych skladnikow a bylo juz za pozno na wycieczke do sklepu - inicjacja byla w domu otoczonym norweskim lasem i do najblizszego sklepu bylo kilkanascie kilometrow. Na szczescie las byl pod reka a w nim drzewa z zywica. Frankincense to to nie byl ale lepiej niz nic. Moje paznokcie tez nie wygladaly najlepiej.

Choc nie jestem kowalem ze zrobieniem narzedzi rytualnych mialam mniejszy problem niz z uszyciem szaty. Peleryna szczegolnie wyszla jakby robiona byla na garbusa z jedna noga dluzsza a druga krotsza. Do tej pory nie jestem zbyt mocna w szyciu ale proste szaty uda mi sie zrobic. A powinienies widziec jak jedna dziewczyna w naszym kowenie szyla swoja szate - zamiast trzymac sie krawedzi jakos udalo sie jej scieg sprowadzic w polowe materialy w zwiazku z czym nie mogla tego na siebie w ogole wlozyc. Do tego udalo sie jej zaszyc rekawy, zapomniala ze powinna zostawic w nich otwory na rece. Prulysmu wszystko i z moja pomoca zaczela od nowa.

Masz wiec racje - w pewnym sensie kurs szycia wlaczony jest w przedinicjacyjne przygotowania. jakby cos - daj znac, sluze pomoca;-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 20:14 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 marca 2008, 10:44
Posty: 38
Lokalizacja: Lublin
Fantastycznie z tym szyciem! Juz mi sie podoba. Wprawdzie nie naleze do zadnego kowenu i nie mam szaty, ale skoro tak ma byc to uszyje, tak jak mowi Agni.
Hm, a jakby trzeba bylo tkac material to moze w muzeum wsi lubelskiej. Tam sa czasem warsztaty w pieczeniu chleba i takie tam inne fajne rzeczy. Moze i utkaliby cos dla jednej malej czarownicy.
:D

_________________
Takie czasy nastały, że jak chcesz z kim mądrym pogadać, musisz rozmawiać sam ze sobą.

— Sokrates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 21:32 
Ciesze sie ze tak entuzjastycznie do tego podchodzisz Magumagu. Dla tych ktorzy chcieliby uszyc taka szate a nie umieja szyc zalaczam obrazek najprostszej szaty w ksztalcie tau, kaptur jest opcja a nie wymogiem. Wystarczy zlozyc material na pol (od gory), wyciac otwor na glowe oraz ponizszy ksztalt - rekawy i czesc glowna sa jednym kawalkiem materialu wiec nie trzeba sie bawic we wszywanie rekawow. Nastepnie wystarczy zszyc material po bokach, podszyc spod i wokol szyi. I gotowe. Potem juz tylko nalozyc szate na siebie i odprawic rytual.

Obrazek


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 22:06 
agni napisał(a):

Obrazek


Całkiem jak mój mnisi habit :D - made by me


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 22:09 
Offline
Arcyrozmowny

Dołączył(a): czwartek, 13 września 2007, 14:05
Posty: 490
Lokalizacja: Poznań (powiedzmy ;))
Mnie przypomina moją suknię elfki na LARPy :D Suknię sobie szyłam sama ręcznie, więc pewnie z szatą też sobie poradzę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 22:46 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Hehe, Agni - to co piszesz to dla mnie czarna magia :D Jak np. uformowac rekawy z jednego kawalka materialu?

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:01 
Hajdamaka napisał(a):
Hehe, Agni - to co piszesz to dla mnie czarna magia :D Jak np. uformowac rekawy z jednego kawalka materialu?


Trzeba materiał wlać do formy, ot co :D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:04 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
A taka forme to mozna gdzies kupic, czy zamawia sie u kowala? Mam nadzieje, ze przynajmniej jej nie trzeba robic wlasnorecznie :(

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:14 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3270
Lokalizacja: lubelskie
Agni napisała:
Cytuj:
powinienies widziec jak jedna dziewczyna w naszym kowenie szyla swoja szate - zamiast trzymac sie krawedzi jakos udalo sie jej scieg sprowadzic w polowe materialy w zwiazku z czym nie mogla tego na siebie w ogole wlozyc. Do tego udalo sie jej zaszyc rekawy, zapomniala ze powinna zostawic w nich otwory na rece.

Ten tekst powinien się znaleźć w dziale: co mnie rozbawiło. Uśmiałam się prawie do łez :lol:

Co do szat: taka w kształcie Tau jest prosta do uszycia i rzeczywiście samodzielne jej zrobienie często wymagane jest na wstępnym etapie praktyki, tak jest też w A.'.A.'. . To całkiem dobry trening zaangażowania i cierpliwości :)

Hajdamako, mała praktyczna podpowiedź: zanim zaczniesz kroić materiał i go zszywać, można cały proces wypróbować na gazetach czy papierze pakowym, wycinając i sklejając tak jak nam się wydaje, że powinno być. Te próby zdecydowanie taniej wychodzą :)
Oprócz takich klasycznych szat wywodzących się z magii ceremonialnej, ja bardzo lubię stroje hinduskie (jak ktoś chce poogladać by nacieszyć oczy polecam: http://www.exoticindiaart.com/textiles/Saris/ ) oraz własne "wynalazki", zależnie od tego, co pasuje w danej chwili. No i zawsze pozostaje opcja skyclad :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:48 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 marca 2008, 02:13
Posty: 135
Lokalizacja: Kraków
Fakt, temat robi się coraz weselszy :D

A jeśli chodzi o problemy techniczne z szatami:
Obrazek

Szare to materiał, wzdłuż czarnej kreski się zagina, wzdłuż reszty linii sie wykraja, kolko na środku jest na głowę, czerwone sie zszywa z czerwonym, niebieskie z niebieskim :D
Rękawy formują się same ;-)
A żeby było jeszcze łatwiej, to przy wycinaniu można złożyć jeszcze raz pionowo (tak na cztery) i jeśli się złoży równo i przytrzyma szpilkami, to na pewno wyjdzie symetrycznie ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 2 kwietnia 2008, 23:52 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
Bedziesz mi pomagac Elwus, wiesz o tym? :twisted:

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 00:48 
Amvaradel napisał(a):
Hajdamako, mała praktyczna podpowiedź: zanim zaczniesz kroić materiał i go zszywać, można cały proces wypróbować na gazetach czy papierze pakowym,


Stare rolki tapety tez sa dobre bo zazwyczaj wystarczajaco dlugie, choc nie zawsze wystarczajaco szerokie. No ale mozna sobie wyobrazic ze sa szersze i przedluzyc rekawy w ten sposob. To znaczy na tapecie je w ten sposob przedluzyc bo w rzeczywistosci lepiej je uszyc dlugie niz potem ciagle musiec sobie wyobrazac ze nie koncza sie na lokciach.

Hajdamako - potem nauczymy cie wyszywac.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 00:55 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 31 marca 2008, 02:13
Posty: 135
Lokalizacja: Kraków
Apropos wyszywania- uwielbiam wyszywać i wydaje mi się, że czas i energia poświęcone na haftowanie dodatkowo wiążą z ozdabianym przedmiotem. W związku z tym, pytanie: wyszywać szaty, czy nie?
I jeśli tak, to może macie jakieś propozycje wzorów?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 07:17 
Offline
Kapłanka Hathor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 8 września 2007, 22:33
Posty: 3270
Lokalizacja: lubelskie
Cytuj:
czas i energia poświęcone na haftowanie dodatkowo wiążą z ozdabianym przedmiotem
Na pewno. Wyszywanie może być pracą z energiami :)
Cytuj:
pytanie: wyszywać szaty, czy nie?
I jeśli tak, to może macie jakieś propozycje wzorów?

To zależy: jeśli należysz do jakiejś grupy, która określiła rodzaj szat na daną okazję albo chcesz wiernie odtworzyć szaty np. Golden Dawn, to ściśle trzymasz się wzoru. Jeśli zaś możesz pozwolić sobie na dowolność we wzornictwie, to wyszywaj :) A dobór symboli zależy przede wszystkim od tego, do czego ma ci służyć ta szata i pasować do systemu, który praktykujesz.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 11:24 
Jedno pytanie - czy rękawy muszą być z całości czy mogą być doszywane ?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 12:02 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 marca 2008, 10:44
Posty: 38
Lokalizacja: Lublin
Elżbieta napisał(a):
Jedno pytanie - czy rękawy muszą być z całości czy mogą być doszywane ?


Czemu nie? Mysle ze moga. Pewnie masz waski material i nie wystarczy na rekawy? To bedzie szata w stylu XIV wiecznych sukien. Taka z waskimi rekawami przy glowce i szerokimi przy nadgarstku. I dlugasnymi az do dolu sukni. Super! http://cadieux.mediumaevum.com/yellowgown.html
Stronka o szyciu takich sukni. Wprawdzie trudno bo kroj zupelnie inny ale popatrzcie jak pieknie prowadzony scieg, prawie jak maszyna. A wszystko recznie!

_________________
Takie czasy nastały, że jak chcesz z kim mądrym pogadać, musisz rozmawiać sam ze sobą.

— Sokrates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 12:18 
Dziękuję za linka. Myślałam o czymś mniej skmpikowanym ( ten rękaw) ale może kiedyś spróbuję. Miałaś rację chodzi o szerokość
materjału.
Jeszcze jedno czy musi to być materjał naturalny ( len, bawełna )?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 12:36 
Elżbieta napisał(a):
Jedno pytanie - czy rękawy muszą być z całości czy mogą być doszywane ?


Wydaje mi sie ze w tradycyjnej szacie Tau rekawy powinny byc z calosci (choc nie mam co do tego pewnosci) ale o ile nie masz aspiracji na maga jakiejs tradycyjnej sciezki okultystycznej chyba nie musisz sie taka tradycja za bardzo przejmowac. Zrob jak wolisz, jak ci wygodniej. Szaty ktore sama szylam maja rekawy z calosci materialu poniewaz nie mam pojecia jak sie takie rekawy wszywa. Ale szaty ktore kupilam maja rekawy wszywane.

Przesylam linka do niektorych szat ze strony Rachel Van Ash z Medieval Babes. Wystarczy kliknac na galerie. Moj ulubiony styl to zielona suknia noszona przez dziewczyne stojaca w srodky na obrazku grupowym. Ten sam styl jest jeszcze pozniej na obrazku z purpurowa szata.

http://www.vanasch.co.uk/index2.htm

Elzbieta - pytasz o to czy material musi byc naturalny. Znow odpowiedz jest podobna - to zalezy od ciebie. Niektorzy nie wloza szaty ktora niej est z bawelny, lnu, welny, jedwabiu itp ale wiekszosc nas uwielbia welwet. Uklada sie dobrze, jest elastyczny wiec jak trzeba to sie gdzie nie gdzie rozciagnie no i wyglada wspaniale. A sa tez szaty zreobione z niesamowitych wrecz kosmicznych materialow.

Na jeden rytual w pzryszle lato potzrebna bedzie mi szata albo a zlotym albo w srebrnym kolorze. Juz kupilam ciezki srebrny welwet i zamierzam - surprice, surprice uszyc cos w stylu sredniowiecznym. Ale jedna z moich kolezanek juz uszyla sobie szate i uzyla do tego materialu ktory wyglada jak zywe zloto - ma calkowicie metaliczny efekt. Wyglada wspaniale.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 12:50 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 marca 2008, 10:44
Posty: 38
Lokalizacja: Lublin
Elżbieta napisał(a):
Jeszcze jedno czy musi to być materjał naturalny ( len, bawełna )?


Im blizej natury tym lepiej. Dla Twojego ciala. :D

_________________
Takie czasy nastały, że jak chcesz z kim mądrym pogadać, musisz rozmawiać sam ze sobą.

— Sokrates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 13:02 
MaguMag napisał(a):
Im blizej natury tym lepiej. Dla Twojego ciala. :D


Podoba mi sie twoja ambicja i entuzjazm Magumagu;-) Juz jak napisales o muzeum wsi lubelskiej chcialam sie zapytac czy w tym parku gdzie mieszkasz jest duzo pokrzyw. Bo z nich podobno robi sie dosyc dobre wlokna. Jesli w poblizu twojej laweczki (tej na ktorej sypiasz) jest jakies jeziorko to moglbys je namoczyc przez kilka tygodni potem rozbic na wlokna, uprzasc i poprosic muzeum zeby z takiej nici utkali ci material;-)

A potem jak juz bedziesz specem od naturalnych wlokien zorganizujesz dla nas warsztat na temat robienia naturalnych szat. Ja juz swoje imie na liste przyszlych uczestnikow wpisuje.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 13:54 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 marca 2008, 10:44
Posty: 38
Lokalizacja: Lublin
Agni,

Ekhm, jakby tu powiedziec, nick zmylil. Uzywam go od dawna ale awatar byl typowo zenski wiec nie bylo problemow. A teraz jest jaki jest bo tak sie czuje wewnetrznie, i wyszlo nieladnie.
Jestem kobieta.
Przepraszam Agni, ale nie uzywalam wczesniej zadnych koncowek wiec nie moglas sie domyslic.
Fajnie byloby byc facetem.
Niestety.

A pokrzywy sa kolo laweczki. Piekne.
Dwunastu braci nie mam. Jakby co.
:D

_________________
Takie czasy nastały, że jak chcesz z kim mądrym pogadać, musisz rozmawiać sam ze sobą.

— Sokrates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 13:58 
Offline
Arcyrozmowny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 lutego 2008, 23:42
Posty: 291
Lokalizacja: Gdańsk
Hmmm... Co do tej galerii, to nie chcę krytykować za bardzo, ale mi do gustu nie przypadła żadna. Wyglądały tak jakoś... sama nie wiem. Może to przez to, że jestem posiadaczką wieeelkiej szafy pełnej ubrań, a jako ta, co lubi kombinować dużo już widziałam. Naprawdę nie mam pojęcia.
Za to mam dwa pytania. Pierwsze: Czy można szatę (nie tą w literę "t", takich mam już kilka, czarne i białe głównie, ale też zieloną z wyhaftowanym smokiem, ale to bardziej tunika, ergo się nie liczy) wykombinować z innych ubrań, czy musi być zrobiona własnoręcznie od podstaw?

Drugie pytanie: Czy szata musi by jedno-częściowa? Mam na myśli to, że w tej galerii były same sukienki, a czy nie można mieć np. spódnicy, bluzki z rękawami do ziemi i pelerynki z kapturem? Bo przyznam się szczerze, że jest to mój preferowany styl ubioru i mam nadzieję, że mogę przy nim pozostać? ;)

Pytanie numer trzy: Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć, jak zrobić taką opaskę (? - wieniec???) jak na zdjęciu (w galerii jest tylko jedno zdjęcie, na którym pojawia się wieniec, są na nim pokazane dwie "panie", łatwo znaleźć, jeśli się przegląda wszystkie obrazki w galerii)-> http://www.vanasch.co.uk/index2.htm Bo mam kilka pomysłów, ale nie mam pojęcia, czy słusznych, bo brzmią zbyt łatwo. Wszystko przez to, że lubię dodatki.

I jest jeszcze pytanie, czy można taką szatę nosić z biżuterią? Mam na myśli np. łańcuch z kamieniem? (uwielbiam, gdy mi coś "dynda" na splocie słonecznym, zwłaszcza, jeśli są to "moje" kamienie). W tym przypadku chodziłoby raczej o energię, więc myślę, że chyba nie ma jakichś wielkich przeciwwskazań?


Pozdrawiam,
Yuriko

_________________
"Many people hear voices when no-one is there. Some of them are called mad and are shut up in rooms where they stare at the walls all day. Others are called writers and they do pretty much the same thing" x.x ^^


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 14:24 
MaguMag napisał(a):
Agni, Ekhm, jakby tu powiedziec, nick zmylil. Uzywam go od dawna ale awatar byl typowo zenski wiec nie bylo problemow. A teraz jest jaki jest bo tak sie czuje wewnetrznie, i wyszlo nieladnie.Jestem kobieta.Przepraszam Agni, ale nie uzywalam wczesniej zadnych koncowek wiec nie moglas sie domyslic. Fajnie byloby byc facetem. Niestety.

A pokrzywy sa kolo laweczki. Piekne.
Dwunastu braci nie mam. Jakby co.
:D


Ale heca. Bylam pewna ze jestes mezczyzna - chyba zmylil mnie ten post w powitaniach gdzie napisalas' I co ja mam teraz zrobic? Czekać, nie czekać? Kobieta każe, karzeł szura nużką i chyli główkę'. Wczesniej nie zastanawialam sie nad plcia bo wlasciwie nie robilo wielkiej roznicy czy rozmawialam z mezczyzna czy z kobieta. Potem juz jakos przyjelam za pewnik ze jestes mezczyzna. Czy kots jeszcze dal sie nabrac?

Nie przepraszaj - tak jest weselej.


Yuriko napisał(a):
Hmmm... Co do tej galerii, to nie chcę krytykować za bardzo, ale mi do gustu nie przypadła żadna. Wyglądały tak jakoś... sama nie wiem.


To chyba wina zdjec bo faktycznie nie sa zbyt profesjonalnie zrobione ale suknie szaty sa swietne. Proste, subtelne a zarazem odnosza wrazenie. No - przynajmniej moim zdaniem.

Yuriko napisał(a):
Czy można szatę (...) wykombinować z innych ubrań, czy musi być zrobiona własnoręcznie od podstaw?


To wlasciwie zalezy od ciebie ale doradzalabym zrobic od podstaw. W ten sposob szata jest robiona dla specjalnego powodu, od poczatku powstaje z jedna, jedyna intencja - ma byc szata rytualna. Jelsi szata taka powstaje z kawalkow ubran nierytualnych to jej intencja nie jest czysto rytualna. Jelsi jednak wolisz pozszywac inne ubrania i pokombinowac to wyczysc ich stara energie i anuluj powody dla ktorych istnialy a nowopowstala szate dobrze poswiec, poblogoslaw, zadedykuj itp. Szata rytualna ma byc wyjatkowa i uzyta tylko w rytualach, nie chcesz zeby energie zycia codziennego plataly sie po szacie i rytuale.


Yuriko napisał(a):
Czy szata musi by jedno-częściowa? Mam na myśli to, że w tej galerii były same sukienki, a czy nie można mieć np. spódnicy, bluzki z rękawami do ziemi i pelerynki z kapturem?


Peleryna z kapturem - jak najbardziej. Kazda chyba czarwonica jaka znam takowa posiada. Bradzo praktyczny wynalazek jelsi rytual jest na dworzu i jest zimno. jak wczesniej pisalam pod szata nie powinno sie meic zadnej bielizny wiec dodatkowa warstwa peleryny bardzo sie przydaje. Co do spodnicy i bluzki to nie jestem pewna nie tyle ze wzgledow tradycyjnych co praktycznych. Mysle wiec ze powinnas nosic to w czym sie najlepiej czujesz. Byle bylo zrobione specjalnie na rytual.

Yuriko napisał(a):
Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć, jak zrobić taką opaskę Yuriko


Jelsi piszesz o opasce sredniowecznej to ja gdzies taka mam. jak bede miala chwile czasu to odszukam i zobacze czy da sie odkryc jak to jest robione.

Yuriko napisał(a):
I jest jeszcze pytanie, czy można taką szatę nosić z biżuterią? Mam na myśli np. łańcuch z kamieniem?


W tradycyjnym rytuale wiccanskim w pasie nosi sie sznury ale to juz po inicjacji a na szyi bursztyny, jet albo i bursztyny i jet w zaleznosci od stopnia wtajemniczenia. Na rytualach otwartych wszyscy sie stroja ile wlezie i lancuchy z klejnotami sa bardzo 'w modzie'.


Ostatnio edytowano czwartek, 3 kwietnia 2008, 15:18 przez agni, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 14:59 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 marca 2008, 10:44
Posty: 38
Lokalizacja: Lublin
Agni,

agni napisał(a):

Nie przepraszaj - tak jest weselej.


:D :D Nio, tez tak sadze.

Piszac o muzeum wsi lubelskiej uzylam slow: "dla jednej malej czarownicy" myslalam wtedy o sobie.
A tekst o blaznie byl z bledem, koszmarnym zreszta. Sie wstydze teraz.

_________________
Takie czasy nastały, że jak chcesz z kim mądrym pogadać, musisz rozmawiać sam ze sobą.

— Sokrates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 15:32 
MaguMag napisał(a):
Piszac o muzeum wsi lubelskiej uzylam slow: "dla jednej malej czarownicy" myslalam wtedy o sobie.


No tak, powinnam sie wtedy domyslic. Niestety ja mysle glownie po angielsku gdzie slowo 'witch' - 'czarownica' oznacza zarowno mezczyzne jak i kobiete. No i jakos ten fakt zutuje mi na polskie slownictwo. Nigdy wiec sobie nie tlumaczylam 'witch' jako czarownicy i czarownika tylko jako czarownice obojetne meska czy zenska.

Moj maz jest calkowicie zadowolony gdy nazywam go czarownica a jak kiedys (cale wieki temu gdy sie poznalismy) chcialam mu powiedziec ze jest facetem wiec chyba powinien byc czarownikiem po czym przetlumaczylam czarownika jako 'warlock' to sie nieslychanie oburzyl i prosil zebym go nie obrazala. No i tak mi juz zostalo, ja jestem czarownica,on jest czarownica, wszyscy jestesmy czarownicami;-)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 18:29 
Offline
Nadmilczek wprawiony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 5 marca 2008, 10:44
Posty: 38
Lokalizacja: Lublin
agni napisał(a):
. No i tak mi juz zostalo, ja jestem czarownica,on jest czarownica, wszyscy jestesmy czarownicami;-)


Hehehehehehe! Swietne, na to bym nie wpadla.

Ja tez bym chciala miec tyle szat co Wy, dziewczyny, byc w jakims kowenie i nie byc tu prawie sama jak palec w tym dzikim Lublinie.
Nie wloczyc sie z psem malo obronnym po lesie przy torach poszukujac ziol i proszac moja ulubiona brzoze o nowa galazke nie rozgladac sie czy ktos mnie tu nie ustrzeli jako podejrzana o sabotaz.
Ale zeszlam z tematu.

_________________
Takie czasy nastały, że jak chcesz z kim mądrym pogadać, musisz rozmawiać sam ze sobą.

— Sokrates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 kwietnia 2008, 19:58 
Offline
Szpieg jezuitów
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 września 2007, 15:15
Posty: 1883
Lokalizacja: Piaseczno k. Warszawy
agni napisał(a):
ja jestem czarownica,on jest czarownica, wszyscy jestesmy czarownicami;-)


Przypomina mi sie, jak jakies 5 lat temu stalem posrodku jednej z glownych ulic we Lwowie, calkiem zrobiony Chortycia czy inna sorokgradusowka, i mowilem do przechodzacych ludzi "ja Kozak, ty Kozak, my vsi Kozaky..." :D

_________________
- Wołanie kotów - odparł, jakby zdradzał jej wielką tajemnicę - to zwykle niezbyt produktywna czynność.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 178 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 2 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL